Jump to content
News Ticker
  • This is a news ticker
Sign in to follow this  
  • entries
    18
  • comments
    12
  • views
    3,645

About this blog

Witam szanowne grono forumowiczów :)

Postanowiłem stworzyć bloga z kilku powodów:

1: rozpoczęcie nauki in play tenisa

2: na złość małżonce, która twierdzi, że od tego patrzenia w monitor nic nie ma, ale jak ona ogląda durne blogi modowe, to jest to zajęcie mega kreatywne

3: jako test dyscypliny w jego prowadzeniu

4: licząc na podpowiedzi i komentarze doświadczonych graczy tenisa - każda wskazówka jest cenna

 

Być może sporo osób się zdziwi, ale celem mojego bloga (póki co) NIE JEST ZARABIANIE PIENIĘDZY A OGRANICZANIE STRAT ;)

 

Jestem świeżym adeptem nauki tej dyscypliny, a jak wiadomo, podczas nauki chcę przegrać jak najmniej. O zyskach pomyślę później, o ile ten tenis mnie nie pokona, a łatwy nie jest :)

Postaram się zamieszczać wpisy co 3-4 dni + podsumowanie tygodnia. Będę grał mecze wieczorem/noc/poranek, gdyż mam taką pracę, że środek dnia muszę w niej być i cały dzień mam rozwalony. Na ten moment to chyba wszystko, być może ktoś będzie czytał te wypociny :D

Pozdrawiam, Paweł



 

Entries in this blog

 

Końskie walentynki

Witam, krótko i na temat. Dzisiaj bez szału, w ogóle nie mogłem wczuć się w rynki, niektóre zachowywały się zupełnie inaczej niż przewidywałem. Dłuuuuuga nauka przede mną. Dzień do zapomnienia na koniach, zaczyna się na tenisie na szczęście. Do czwartku

lostdesper

lostdesper

 

Końska masakra - dzień 4

Witam,   niedziela dzień święty i powinno się leżeć brzuchem do góry, ale postanowiłem zmierzyć się z konikami. Wczorajszy beznadziejny dzień jakoś udało się w głowie wymazać, sen okazał się dobrym lekarstwem.  Dziś przede wszystkim zmiana stawkowania: stawki ustawione na 3 euro całe depo postawiłem na leja Barcy w LM 1,01 - tak by na koncie na czas grania kucy pozostało jedynie 16 euro nie dopłacałem jeśli spadało poniżej 16e, jeśli była nadwyżka, szła do kas

lostdesper

lostdesper

 

końska masakra - dzień 3

Witam, dzisiejszy dzień, za przeproszeniem wyjebał mnie trochę psychicznie. Miałem dzisiaj sporo czasu na handel, bo sobota wolna, więc w spokoju mogłem sobie usiąść.  Pierwsza gonitwa i od razu zredowałem konkretnie: miałem niskie leje na dwóch koniach, która w końcówce biły się o prowadzenie: błąd numer jeden na obu koniach miałem RÓŻNE stawki kiedy zebrało mi stawki z kuca pierwszego i zaczęło odbijać, ZAPOMNIAŁEM, że mam stawki na drugim koniu i zamiast je zdjąć to sobie z

lostdesper

lostdesper

 

Końskiej masakry ciąg dalszy - dzień 2

Witam, za mną drugi dzień (drugi, który opisuję) zmagań z kobyłami ip. Gonitw było dziś sporo, ale ja pograłem niewiele z nich. W domu byłem dopiero po 15, do tego nie grałem wszystkich gonitw (były takie, gdzie po prostu oglądałem tylko gonitwę, nie robiąc wejścia). Wolałem nie grac na siłę i próbować wchodzić tylko wtedy, kiedy wg mnie było value. Jak mnie nie zebrali a poleciało do dołu nie goniłem kursu.  Bilans na dzisiaj:     starałem się ciąć reda kiedy się da, jak najsz

lostdesper

lostdesper

 

Końską masakrę czas zacząć - dzień 1

Witam traderów jak w temacie, opiszę dzisiaj jak mi szło - niech temat was nie wprowadzi błąd - to nie ironia niestety Wiedziałem, że będę płacił za naukę, ale nie wiedziałem, że jedna chwila i będzie na dzisiaj po zawodach. Gonitwy jeszcze są, ale nie gram już, bo pewnie będę chciał reda odrobić za szybko i poleci gleba od początku: dzień rozpocząłem od dwóch redów, które pociąłem szybko i z tego jestem w miarę zadowolony, bo było by na samym początku bye bye na dzisiaj. Pot

lostdesper

lostdesper

 

Zmiany, zmiany, zmiany

Witam po dłuższej przerwie. Przerwa spora, bo w listopadzie i grudniu to średnio jest co grać w tenisie, niemniej jednak coś tam próbowałem. Ostatni mój stan konta przy graniu tenisa to ok 1000euro:  Aktualnie wygląda to tak (dwa screeny)   Aktualnie budżet tenisa to jakieś 1800 euro (nie wliczam tu innych dyscyplin) Na tym na ten moment kończę z takim graniem tenisa.  Stwierdziłem, że szkoda mi czasu jednak na takie granie - trzy, czasami cztery godziny dziennie i szukaniu

lostdesper

lostdesper

 

Gramy dalej

Witam ponownie, z racji przenosin apteki i wakacji trochę mi się poprzestawiał grafik i ciężko było znaleźć trochę czasu na grę. Coś tam jednak się pograło, do pewnych wniosków również doszedłem. Bez ogródek od ostatniego wpisu zmieniło się tyle:   Gram tylko tenis, a inne rzeczy dla zabawy Zagrałem 140 tynków tenisa: Rynki na + 83 Rynki na - 57 Zysk/strata 386,16e Aktualny budżet 613,88 + 386,16= 1000,04e Jakie wnioski : od połowy sierpni

lostdesper

lostdesper

 

Połowa sierpnia - odrabiamy

Witam,   minęły dwa tygodnie sierpnia. Dwa tygodnie, przez które tak naprawdę naprawiałem to, co zepsułem ostatnio przez chciwość. Gram kiedy pozwala mi na to czas, dlatego też ilość rynków zagranych nie powala, ale robimy co możemy Jak wcześniej wspominałem, zostawiłem sobie 500e na naukę tenisa.  W tym czasie zagrałem 45 rynków: 32 rynki na plus 13 rynków na minus  Zysk/strata 113,88 Bankroll na dzień dzisiejszy 613,88e. Największy green na

lostdesper

lostdesper

 

Gorzkich słów prawdy kilka

Witam ponownie, sezon wakacyjny w pełni, wielu z Was zapewne zrobiło sobie przerwę od grania, niestety nie ja. Tenisa uczę się od listopada, od kwietnia jestem w long runie na +, z czego bardzo się cieszę. Niestety profity te (paradoksalnie nie są mi póki co do niczego potrzebne) wydały mi się za małe z dwóch powodów:   gram tylko z doskoku (ok 2-3h dziennie) gram na łapanie frajera - co przy takiej grze powoduje, że były i są dni, że ani razu mnie nie zbiorą I tutaj poj

lostdesper

lostdesper

 

Ostatni miesiąc + czas na zmiany

Witam, za mną kolejne dni tradowania - niestety - na 1/4 etatu Taktyki nie zmieniłem, cały czas poluję na zbyt niskie, czy też wysokie kursy. Dlaczego myślę o zmianie - szukanie frajera wymaga ciągłego śledzenia meczu i aktywności, przez co czasami z rana siedzę trzy godziny, a nie zbierze mnie ani razu, bo boty latają po drabinie. Jest to fajny sposób moim zdaniem na granie, ale wymaga anielskiej cierpliwości, a ja tej chyba jeszcze nie wyrobiłem w sobie. Inaczej bym traktował taki sposób,

lostdesper

lostdesper

 

Jedziemy dalej :)

Witam ponownie traderzy Maj i połowa czerwca upłynęły mi na wakacjach, przez co nie było zbyt wiele czasu na granie, niemniej jednak, w każdej wolnej chwili starałem się potradować. Od ostatniego wpisu minęło 1,5 miesiąca.  W tym czasie grałem po prostu swoje, nie byłem pazerny i przede wszystkim czekałem cierpliwie na okazję. Niestety gram tylko 2h dziennie, przez co wiele okazji mnie mija, ale na pół etatu może przejdę w przyszłości     Cieszy mnie, że nie mam minusa. Daję sob

lostdesper

lostdesper

 

Padłeś? Powstań

Witam ponownie traderzy   Oj ciężkie to były dla mnie miesiące ostatnio, ale po kolei: Tenisa uczę się nadal, chociaż kosztuje mnie to sporo nerwów, wierzę jednak, że warto wytrzymać. Mój ostatni wpis na blogu dotyczył początków lutego, gdzie udało mi się zgromadzić pokaźny bankroll grając tenisa w wysokości prawie 18e. Stwierdziłem, że w zasadzie, to wiem już sporo o graniu tenisa, więc czemu by nie podnieść stawek? po kilku dniach udało mi się złapać niskiego la

lostdesper

lostdesper

 

TENIS:JA 1:1

Witam szanowne grono forumowiczów!             Od ostatniego wpisu minęło prawie dwa miesiące. Z powodu niezbyt dużej ilości meczy w tenisa, miałem czas szkolić się, czytać blogi, pytać również o pomoc innych użytkowników. Jakieś tam poradniki poczytałem, na temat scalpów, swingów etc, jest to moim zdaniem w miarę fajny fundament, który jednak później i tak trzeba weryfikować poprzez doświadczenie, a tego nie mam jeszcze praktycznie wcale. W tym miejscu chciałbym podziękować kolegom: Siko

lostdesper

lostdesper

 

TENIS:JA 1:0

Witam, dawno nic tu nie skrobałem, ale wynikało to z tego, że uczyłem się cały czas tego cholernego tenisa in play. Jaki skutek? Ano, tragiczny... Ogólnie wróciłem na tarczy, bez uzbrojenia, tak mnie powozili na tym sporcie Są pewne plusy, ale o tym na koniec posta. W screenie prezentuję tylko porażki, które odniosłem grając za real kasę. Po jakimś czasie próbowałem się opamiętać i grać na demie, ale to nie to samo. Wiadomo, za wirtualne pieniądze można szaleć, grać progresywnie i się nie pr

lostdesper

lostdesper

 

Wesoła niedziela

Dziś trochę było czasu, by posiedzieć i poszukać kilku okazji. Nic w taktyce się nie zmieniło, polowałem na niskie laye. Trafiłem jedną perełkę, w kilku przypadkach był plus ale połasiłem się na większy i wpadł minus. Zobaczymy, co wyjdzie w dłuższej perspektywie czasu.   

lostdesper

lostdesper

 

W końcu minus :)

Witam ponownie, wczoraj polowałem w czterech meczach na niskie laye. Pierwszy mecz Sijsling z Tabatroungiem wszedłem przy 1.02, jednak mecz szybko poszedł w drugą stronę i nie było nawet co zbierać. Mecz drugi Chardego z Delbonisem przegrałem na własne życzenie, lay 1.09 za 1.8e liability i zamiast uciekać z 30 procentowym zyskiem (0.6e) - to czekałem na wybicie, które nie nastąpiło. W trzecim meczu Ferrera zagapiłem się, bo miałem małą stratę, natomiast ktoś zaspał na rynku 2:0 w setach dla F

lostdesper

lostdesper

 

Pomalutku do przodu

Witam, niestety ostatnio mam zbyt mało czasu, by zająć się tradingiem na tenisie. Po pierwsze praca, po drugie no żona, która mi marudzi, że za dużo czasu spędzam przed tym komputerem, tudzież forum ("może załóż z nimi rodzinę" - kto ma żonę, ten wie hehe). Niestety udało mi się tylko pograć na trzech rynkach. Cieszy na pewno brak reda, smuci natomiast fakt, że na Milmanie i Gulbisie, można było wyciągnąć dziesięć razy tyle, ale staram się tradować, a nie betować. Ogólnie gram póki co cały czas

lostdesper

lostdesper

 

Pierwsze koty za płoty

Ok, za mną pierwsze kilka rynków in play. Szybka piłka - grałem na niskie laye - czyli małe zobowiązanie i spory zysk przy wybiciu. Udało się prawie wszędzie, jednak na Tsondze zamiast greenować połasiłem się i strata wpadła. Póki co jest to moim zdaniem szczęście początkującego  

lostdesper

lostdesper

Sign in to follow this  
×
×
  • Create New...