Jump to content
News Ticker
  • This is a news ticker
Featured
0 0 4799
Wyobraź sobie poranną pobudkę bez drażniącego budzika, bezczelnie włażącego swoimi brzęczącymi buciorami w najpiękniejsze zakamarki snu. Wyobraź sobie poranną kawę bez patrzenia na zegarek i parzenia sobie ust. Śniadanie jedzone bez pośpiechu, delektowanie się każdym kęsem. Wyobraź sobie, bowiem tak wygląda poranek człowieka uprawiającego zawód przyszłości. Zawód, który pozwala mu żyć zgodnie ze swoim naturalnym rytmem, bez pośpiechu, bez ograniczania wolności nakazami i obowiązkami.
Zawód, który pozwala pracować gdzie się chce, kiedy się chce i ile się chce. Bez podbijania karty w pracy o godzinie X, bez przełożonego, bez kolegów z pracy, których się lubi albo nie, ale wpływu na ich skład osobowy nie ma żadnego. Bez wyścigu szczurów, w którym chcąc nie chcąc bierze się udział pracując w dużej korporacji. Bez nerwowego „co ze mną?” na każdą myśl o zbliżających się redukcjach zatrudnienia.
Wyobraź sobie pracę, którą lubisz i która daje Ci dużo radości. Pracę wykonywaną w ulubionym miejscu, w którym czujesz się komfortowo i bezpiecznie. We własnym domu, łóżku, na łące, w parku, knajpce. Wszędzie tam, gdzie akurat masz ochotę i zasięg bezprzewodowego Internetu.
Wyobraź sobie wakacje, na które wyjeżdżasz, gdy tylko masz ochotę, a nie gdy otrzymasz urlop. Wyobraź sobie wakacje, w czasie których możesz pracować na plaży, basenie, hotelowym barze jednocześnie na te wakacje zarabiając. Wyobraź sobie wakacje, które trwają tak długo, jak masz na to ochotę. Ty – wolny, niezależny od nikogo i niczego pan swojego losu. Przedstawiciel zawodu przyszłości…
Trader – zawód, który staje się coraz popularniejszy. Zawód łączący w sobie elementy analizy giełdowej i sportowej. Wymaga wiedzy na temat realiów giełdy jako instytucji finansowej oraz znajomości rynku sportowego. Rynku, co oznacza, że niekoniecznie trzeba znać się na sporcie. Znacznie bardziej potrzebna jest wiedza z zakresu zachowywania się kursów z zależności od wielu czynników, raczej tych pozasportowych.
Czy każdy może zostać zawodowym traderem? Teoretycznie tak, ale choć bardzo wielu próbuje swoich sił, to zawodowcami zostają nieliczni. Cierpliwość, brak emocji, długofalowe spojrzenie na swoją ścieżkę kariery to elementy niezbędne, aby od prostego handlu kursami za drobne, stać się zawodowcem obracającym na giełdzie tysiącami euro.
Wiele osób zaczyna swoją przygodę z giełdą zakładów Betfair, szybko zniechęcając się słabymi, wręcz groszowymi wynikami. Nie potrafiąc zrozumieć, że od zainwestowanych 10 euro zarabia się 20 centów. Nie umiejąc uzmysłowić sobie, że przejście pomiędzy stawką 10 euro a 1000 euro nie następuje w ciągu tygodnia, miesiąca, czy nawet roku. Proces nauki realiów giełdy i realiów rynków zakładów jest długi i żmudny. Niestety, bez wiedzy, bez doświadczenia zdobytego podczas tradingu za drobne, nie można przeskoczyć pewnych barier, całkowicie zresztą naturalnych. Ogromny błąd wielu, szczególnie młodych adeptów tradingu, polega na tym, że gdy nauczą się odróżniać back od lay, natychmiast uznają się za specjalistów od tradingu i ruszają na burzliwe wody. Dmuchany ponton, jaki jest ich wiedza, w zderzeniu z żywiołem bardzo szybko znika w odmętach. A śmiałkowie znikają z grona użytkowników giełdy. To mniej więcej tak, jakby pierwszoklasista, który właśnie nauczył się pisać i czytać, chciał pójść do liceum. W szkole betfair, podobnie jak każdej innej szkole, są poszczególne etapy, których przeskoczyć się nie da. Przejście pomiędzy etapami następuje w sposób całkowicie naturalny, aż do osiągnięcia przez adepta poziomu, na którym uświadamia sobie, że jest w stanie utrzyma się z giełdy. Etap ten można uznać za początek zawodowstwa, ponieważ pozwala on na rezygnację z dotychczasowej pracy zawodowej i poświęcenie się dalszemu rozwijaniu swoich umiejętności handlu kursami zakładów sportowych.
Wielu młodych ludzi zastanawia się, czy warto spróbować swoich sił na giełdzie i czy ich umiejętności oraz ograniczone finanse pozwolą na to. Na te oraz podobne pytania dyktowane licznymi wątpliwościami odpowiedziałem w artykule „Mam 100 euro, czy betfair jest dla mnie”, teraz krótko powiem: spróbuj, to nic nie kosztuje. Koszt nauki i pierwszych prób pokrywa wszak Betfair, pozwalając każdemu chętnemu dotknąć swoich gorących rynków bez ryzyka oparzenia się.
Jednakże każdemu, kto będzie miał ochotę spróbować, przypominam i apeluję, aby pamiętał o tym podczas przebywania na giełdzie betfair: handel kursami zakładów nie ma NIC WSPÓLNEGO z zakładami bukmacherskimi. Jeżeli chcesz na Betfair obstawiać wygraną Arsenalu nad Wigan po kursie 1.21 to owszem, możesz to zrobić. Ale pamiętaj – to nie jest trading. I z tradingiem nie ma nic wspólnego…
Toteż jeśli ktoś jest na takim etapie bukmacherskiego rozwoju, że nie odróżnia tych dwóch rzeczy, to proponuję, aby jeszcze przez jakiś czas trzymał się od Betfair z daleka.
Wszystkich innych zachęcam do spróbowania swoich sił, wszak człowiek pełen licznych talentów, o których istnieniu często nie wie.
Jeśli nie wiesz o co w tym wszystkim chodzi przejdź najpierw do sekcji "Pierwsze kroki" ze strony głównej gdzie znajdziesz podstawowe informacje dla początkujących. Powinieneś również przeczytać najważniejsze artykuły zanim rozpoczniesz edukację. Pierwszym z nich jest "Co to właściwie jest trading sportowy?", natomiast kolejnym krokiem jaki powinieneś postawić sobie podczas zagłębiania się w temacie sport tradingu jest artykuł pt. "Motywująca historia Adama Todda" oraz "Tak więc chciałbyś zostać pełnoetatowym Traderem?".
 
Featured
0 0 5571
Do napisania tego tekstu skłoniła mnie postawa wielu osób, których znam i z którymi rozmawiam. Ich argumentem, często używanym przeciwko giełdzie jest "nie mam pieniędzy aby tam zacząć coś robić" albo "mam tylko 100 euro, to za mało na jakiś handel kursami"
Wiele osób wychodzi bowiem z założenia, że giełda Betfair wymaga posiadania dużej ilości wolnej gotówki i tylko osoby spełniające to wymaganie mogą stać się użytkownikami Betfair. A tytułowy posiadacz 100 euro nie powinien sobie nawet głowy zawracać zakładaniem konta. Nic bardziej mylnego. Betfair jest dla każdego, kto tylko ma ochotę do żmudnej nauki podstaw handlu kursami. Nawet dla dysponującego ograniczonym kapitałem, czyli przykładową kwotą 100 euro.
Po pierwsze, nie ma on 100, tylko 130 euro. Wszak rejestracja w Betfair przyniesie bonus 30 euro po kliknięciu w ten link, co znacząco wpłynie na stan posiadania. Zakładając, że ów posiadacz nowego konta chce je wykorzystać do nauki tradingu, a nie obstawiania natury hazardowej, może podjąć naukę i stan konta Betfair spokojnie mu to umożliwi.
Załóżmy, że poświęca godzinę dziennie na naukę tradingu i samego Betfair. Ogląda rynki, porównuje kursy, stara się sprzedać wysokie kursy tam, gdzie są luki umożliwiające to. Bez najmniejszego kłopotu znajdzie kilka rynków, na których będzie mógł trenować. Trenować, czyli grać wprawki, przykłady takich wprawek dla początkujących możesz obejrzeć na blogu. Handlując kursami w ramach posiadanego kapitału i starając się zrobić na każdym zakładzie all green, jednocześnie dbając w pierwszej kolejności o bezpieczeństwo, bez najmniejszego problemu zarobi 2% dziennie od swojego kapitału. 2.60 euro dziennie to bardzo mała kwota, ale zarobienie jej na bardzo prostym tradingu nie wymaga ani wiedzy, ani doświadczenia. Regularne, codzienne zarabianie (w uproszczeniu i po uśrednieniu, w weekend można zrobić 20 all greenów, w poniedziałek nie znaleźć nic) to miesięczny zysk w wysokości 78 euro. To wciąż bardzo mała kwota, ale nie to ma znaczenie. Ważne jest, że są to zarobione na tradingu pieniądze. Na tradingu, który wcześniej wydawał się jakąś mrzonką, egzotycznym rajem zarezerwowanym dla ludzi obracających dziesiątkami tysięcy euro.
Po miesiącu zatem ów sceptycznie nastawiony gracz ma wciąż 130 euro kapitału operacyjnego oraz 78 euro nadwyżki. Wciąż obraca swoim kapitałem, regularnie osiągając dzienny zarobek netto w wysokości 2.60 euro. A co robi z nadwyżką? Może jej na przykład użyć do robienia surebetów z bukmacherami. Warto spojrzeć na listę bukmacherów oferujących bonus i odpowiedzieć sobie na pytanie: ile mam kont i dlaczego tak mało? A następnie zakładać, wystarczy jedno konto w miesiącu, i robiąc surebety na linii bukmacher - Betfair spokojnie transferować po kawałku otrzymany bonus i jednocześnie wykonywać wymagany regulaminem firmy bukmacherskiej obrót. To pozwoli na spokojne zarobienie 20 -30 euro miesięcznie, zupełnie dodatkowo i wciąż bez konieczności posiadania większej gotówki.
Wszystkie opisane działania są bardzo proste i nie wymagają wielkiego wysiłku ze strony kandydata na tradera. Regularnie, codzienne małe treningi, czy raczej tradingi to podstawa do nauczenia się giełdy - jej zachowań, nawyków a także unikania niebezpieczeństw. Zakładając, że ów cykl opisany powyżej trwa rok, łatwo można podsumować owe 12 miesięcy.
Człowiek, który pewnego dnia założył konto i zdeponował na nim tytułowe 100 euro, a następnie dołożył do nich otrzymany betfair bonus, po roku systematycznej nauki opartej na treningach ma spory zasób wiedzy i doświadczenia. Świetnie porusza się po zakamarkach giełdowych, coraz więcej widzi i coraz więcej rozumie. Przewidywanie ruchów kursów na podstawie obserwacji X czynników zaczyna być dla niego coraz bardziej oczywiste, ale też fascynujące. Dojrzewa do profesjonalnego tradingu...
A jak wyglądają jego finanse?
12 miesięcy regularnego zarabiania sumki 2.6 dało po roku 936 euro zysku. Do tego dochodzi ok. 250 euro zysków z otrzymanych bonusów bukmacherskich. Nie zawsze nauka musi kosztować, w tym przypadku można przez rok codziennej nauki odłożyć 1200 euro. W sam raz na początek poważniejszej gry, do której predysponuje zdobyta wiedza.
Featured
0 0 4508
Oto historia Adama Todda, założyciele popularnego oprogramowania BetTrader służącego do profesjonalnego handlowania. Na początku swojej przygody z Betfair, zanim stworzył oprogramowanie w ciągu 3 lat pomnożył 200 funtów do 100 tysięcy funtów.
Dla całkowicie nowych użytkowników, którzy maja pierwszy raz styczność z gieldą zakladów Betfair proponuje przeczytać historie Adama Todda jako ciekawą lektura dla początkujacych i nie tylko.
Rok 2003
Rok 2003 był moim pierwszym pełnym rokiem handlu na Betfair. Rozpocząłem w listopadzie 2002 roku z sumą 200 funtów, aby na początku 2003 roku dobić do 300 funtów. Poczynając od 2 stycznia miałem ciąg wygranych 70 dni pod rząd bez żadnego dnia straty. To przekonało mnie, że rozpracowałem ten rynek.
Na części z moich wygranych dni w rzeczywistości wyszedłem na zero, ale fakt, że nawet w gorszych dniach nie straciłem pieniędzy było bardzo obiecujące. Moim ulubionym powiedzeniem zapożyczonym od Abrahama Lincolna jest „Może idę bardzo wolno, ale za to nigdy się nie cofam!” . To dokładnie tyczy się moich wyników. Mimo, że w niektórych dniach nic nie zarobiłem, to że nic nie straciłem, spowodowało, że zacząłem powiększać swoje konto bardzo szybko, pomimo tak małego kapitału początkowego.
Pozytywną rzeczą dotyczącą tradingu jest to, że przez cały czas w kółko możesz używać swoich środków i generować zyski z zakładów o dużo większej wartości niż byś mógł w klasycznych zakładach. Przy użyciu tej samej sumy pieniędzy w wielu krótkoterminowych zakładach o niskich wygranych, wypracowywałem najniższą marżę, ale robiąc obrót pieniędzmi wystarczająco
duży, żeby stało się to opłacalne.
Jak możesz zauważyć, mój całkowity obrót zakładami w ciągu roku używając
początkowego kapitału 300 funtów był 17.5 miliona funtów, co wygenerowało mi zysk przed odprowadzeniem prowizji 42 tysiące funtów. Moja marża wyniosła więc tylko 0.24% od obrotu. Ćwierć procenta może wydawać się dość mało, ale zarobione od prawie 20 milionów funtów staje się warte poświecenia temu czasu. Nie prosiłem o wiele, a konsekwentna strategia przyniosła stabilną stopę wzrostu praktycznie bez obsunięć kapitału.
Kolejną korzyścią tych stałych zysków jest to, że utrzymują prowizję na najniższym możliwym poziomie. Jeśli uprawiasz hazard na Betfair i masz duże wahania swoich rezultatów płacisz dużo większy procent w prowizji niż gdybyś tylko wygrywał i nie miał takich wahań. Dla przykładu załóżmy, że obstawiasz każdy wyścig. Jeśli wygrasz 200 funtów na wyścigu, następnie przegrasz 180
funtów, potem znowu wygrasz 200 funtów i na następnym wyścigu przegrywasz 180 funtów, wypracowałeś całkowity zysk 40 funtów z 4 wyścigów. Po zapłaceniu 5% prowizji od wygranej Twoich dwóch wyścigów, czyli 20 funtów, pozostaje Ci 20 funtów wygranej. Pomimo tego, że prowizja to tylko 5% Betfair pobrało 50% Twoich zysków.
Teraz, gdybyś spekulował na tych samych 4 wyścigach I wypracował średnio 10 funtów na każdym z nich, nie tylko wypracowałbyś ten sam zysk bez dużych strat w 2 wyścigach, ale także zapłaciłbyś dużo mniejszą prowizję. Prowizja 5% od każdych zarobionych przez Ciebie 10 funtów to 50 pensów, także po jej odjęciu zostanie tobie 38 funtów z 40 funtów. W tym przykładzie prowizja w rzeczywiści wynosi 5% ponieważ nie ma strat.
Jak możesz zauważyć całkowita prowizja za rok wyniosła 2,336 funtów co równa się tylko 5.54% moich całkowitych wygranych. Wygrywałem średnio na 9 z 10. Handel zakładami sportowymi jest bezsprzecznie najbardziej opłacalnym i stałym sposobem zarabiania na Betfair.
Mała ilość strat oznacza, że nie potrzebujesz posiadać dużo gotówki, aby przeczekać ciąg strat, który zdarza sie podczas hazardu. Przy grach o równych szansach wygranej i przegranej zdarzają się straty ponad 8 razy pod rząd. Jeśli obstawiasz wygraną danego konia przy szansach 3.0 lub 4.0 możesz oczekiwać 20, 30 strat pod rząd. Moja szansa wygrania miała średnio prawdopodobieństwo 90% tak więc w moim przypadku możliwość straty 3 – 4 razy pod rząd była bardzo mała. Nie potrzebowałem wiec dużego konta jaki potrzebuje hazardzista.
Do końca marca powiększyłem swoje konto do 3000 funtów I zdecydowałem się zacząć wycofywać zarobione pieniądze. W tym czasie byłem dosyć pewny tego, że znajduję się na właściwej drodze. Miałem już dość bycia ‘spłukanym’ i mieszkania z rodzicami. Oprócz tego moja stawka, którą obstawiałem osiągnęła maksimum, które rynek mógł bez problemu wchłonąć. Pierwszą, rzeczą którą zrobiłem, to ucałowałem moich rodziców na pożegnanie, dziękując im, że utrzymywali mnie przez ten czas, gdy ja każdego dnia handlowałem wyścigami konnymi. Przeprowadziłem się do Londynu, gdzie wynająłem pokój w domu na Fulham, który wynajmowali Australijczycy.
Każdego dnia wstawałem koło południa, brałem godzinną kąpiel I wychodziłem do pracy. Moje życie całkowicie się odmieniło! Miałem 3 dni straty w marcu. Myślę, że spowodowane to było dostosowaniem się do zmiany warunków pracy, ponieważ od teraz prawie codziennie miałem kaca. Oprócz tych kilku potknięć rzeczywistość stawała się coraz lepsza, ponieważ nie miałem żadnego
stratnego dnia w kwietniu i maju, a moje tygodniowe zyski średnio stanowiły magiczny tysiąc funtów, czyli sumę, która była moim celem.
Londyn był wspaniały I bawiłem się bardzo dobrze, ale nie mogę usiedzieć w jednym miejscu na dłużej. Zdecydowałem się na sprawdzenie, czy mógłbym osiągnąć mój cel ostateczny, czyli przenieść sie za granicę i wciąż zarabiać. Wyjechałem do Barcelony i wynająłem ładny apartament blisko plaży i pracowałem w kafejce internetowej na końcu La Ramblas, tej z najlepszymi
komputerami. To było lato, pracowałem około 7 godzin codziennie od popołudnia, a każdego wieczora imprezowałem. Po kilku miesiącach znowu znudziło mi się to i pod koniec sierpnia zabrałem swoją przygodę z Betfair do Rio de Janeiro. Plan, żeby pracować tutaj nie za bardzo się sprawdził ponieważ połączenie z internetem nie było zbyt dobre w żadnej w kafejek internetowych, tak więc po kilku tygodniach tutaj skierowałem się do USA, żeby tam spróbować.
San Fransisco to był mój pierwszy przystanek, ponieważ słyszałem o nim trochę dobrych rzeczy. Problemem było jednak zachodnia strefa czasowa. Wyścigi konne rozpoczynały sie o 6 rano i jeśli pozostałbym tutaj przez zimę wstawałbym o 4 rano, aby zaczynać, żeby zaczynać handel. Po trzech wczesnych startach zdecydowałem się zagościć w bardziej cywilizowanej strefie czasowej Wschodniego Wybrzeża. Miami, nadchodzę!
Pokochałem Miami od pierwszego dnia jak się tutaj znalazłem. Zdążyłem nawet zarobić jeszcze niezłą sumkę siedząc przy komputerze przez 3 godziny jeszcze tego samego dnia, aby później wynająć apartament na 14 pietrze z widokiem na morze w South Beach. Zabrało trochę czasu, aby podłączono mi internet, także każdego ranka w międzyczasie zabierałem mojego nowego
laptopa do kawiarni Starbuck na Ocean Drive i stąd handlowałem. Po południu opuszczałem kawiarnię po kolejnym dobrym dniu i udawałem sie na plażę lub gdziekolwiek, gdzie tylko chciałem. Nigdy w życiu nie czułem się tak wolny.
To był mój pierwszy rok handlu na Betfair. ...

Rok 2004
W 2004 miałem całkiem niezły start. Nie miałem dnia straty aż do czerwca. Był to rok kiedy przyszła idea założenia strony i tak powstało RacingTraders. Początkową ideą było aby nagrać video jak handluję na wyścigach konnych i sprzedawać te video, ale nie skończyło się to jak myślałem. Później był pomysł organizowania kursów i to już miało większe zainteresowanie. Magazyn
Edge wydrukował mój artykuł, gdzie napisałem o nowym fenomenie, czyli handlu zakładami sportowymi i tym sposobem zacząłem sprzedawać swoje kursy.
Pierwszy kurs odbył sie w lipcu w Londynie w pięcio-gwiazdkowym Waldorf Hilton. Kurs przebiegł bardzo dobrze i po zakończeniu z spora grupką kursantów poszliśmy do pabu, gdzie upiliśmy się niemiłosiernie. Drugi kurs był tydzień później w Menchesterze w kolejnym 5 gwiazdkowym hotelu i ten także był udany. Miejsca były sprzedawane po 295 funtów i myślę, że mógłbym
całkiem nieźle zarabiać na tych kursach, ale to nie było to co chciałbym robić. Wolałem samemu siedzieć przy komputerze i zarabiać zamiast prowadzić zajęcia z ludźmi.
Po tym wszystkim wydało mi się, że zaniedbałem moją stronę, ponieważ video nie było wielkim sukcesem. Ponieważ nie chciałem dalej robić kursów, wróciłem do handlowania. Wiedziałem, że chciałem znaleźć inną metodę zarabiania, abym nie był zależny od codziennego handlowania. Wtedy Betfair udostępnił swoje API (interfejs programowanie aplikacji) pozwalając
deweloperom budować ich własne oprogramowanie zintegrowane z Betfair. Wpadłem na pomysł aby stworzyć unikalne oprogramowanie, które pozwoliłoby mi składanie zleceń za pomocą jednego kliknięcia. Zaraz po kursach miałem zapalenie ścięgna i w agonii klikałem na przycisk odświeżenia na stronie Betfair. Cały proces zatwierdzania zlecenia był po prostu za wolnym,
niewygodny i powodował moje błędy. Nie podobało mi się, że musiałem klikać tak wiele razy i poruszać się myszką po całym ekranie aby złożyć zlecenie zakładu, więc zdecydowałem zbudować mój własny interfejs do handlu.
Chcieć zbudować własną aplikację, a budować własny software to dwie dość różne rzeczy. Wkrótce okazało się, że nie miałem zielonego pojęcia jak się do tego zabrać i zmarnowałem resztę 2004 roku z dwoma różnymi ludźmi, którzy mówili, że mogą mi z tym pomóc ale okazali się zwykłymi gnojami. Wiedziałem jaki wygląd aplikacji będzie mnie zadowalał, był to interfejs ‘ladder’ (celowo tego nie tłumaczyłem, ponieważ myślę, że to określenie się przyjmie w języku polskim, a tzw. interfejs drabinowy nie brzmi zbyt dobrze). Ja byłem tylko prostym człowiekiem, który zarabiał na życie spekulując na wyścigach konnych, i który ledwo obsługiwał e-maila. Poza Betfair i Yahoo świat komputerów pozostawał dla mnie tajemnicą i nie wiedziałem jak zacząć. Do końca roku zdołałem naszkicować interfejs ‘ladder’ w Photoshopie. Miałem później spotkanie z programistą, który po usłyszeniu tego co chcę osiągnąć,
powiedział, że mógłby to zrobić.

Rok 2005
Rok 2005 był dla mnie bardzo dziwny. Rzuciłem zupełnie picie, ponieważ stwierdziłem, że już mi nie służy. Dziewczyna, którą później poślubiłem wprowadziła się do mojego apartamentu jako współlokator. Rozproszyło to bardzo moją uwagę, gdy starałem sie pracować nad softwarem. Programiście szybko znudziła się praca i pozostawił mnie z niedokończoną aplikacją. Mnóstwo czasu musi być poświęcone na testowanie aplikacji na aktywnych rynkach wyścigów konnych co oznaczało, że nie mogłem skoncentrować się na handlowaniu, więc efekty widoczne są w moich wynikach. Wciąż zarabiałem na życie, ale nic więcej, i po 3 latach robienia tej samej rzeczy trochę zaczęło mnie to męczyć.
Pierwsza wersja BetTradera to był żart w porównaniu czym jest teraz. Był bardzo podstawowy, zbudowany we flashu z jakiś dziwnych względów i działał niestabilnie. Ale zatwierdzał zakłady jednym kliknięciem na interfejsie ‘ladder’ i pokazywał aktualne ceny co sekundę odświeżane, co było lepsze niż używanie strony Betfair.
Miałem kłopoty, żeby skłonić kogokolwiek do używania aplikacji, ponieważ miała dużo defektów i trzeba było wiedzieć jak z niej korzystać. Była jak stary samochód w którym musisz wiedzieć jak go odpalić i jak zmieniać w nim biegi. Tak długo jak wiedziałeś jak się z aplikacją obchodzić działała poprawnie! To co posunęło sprawy do przodu, to kilka nagrań video, gdzie handlowałem na każdym wyścigu dwa dni z rzędu przez 3 godziny bez ich edytowania. Myślę, że nagrania te zostały zrobione 5-go – 6-go sierpnia.
Wyrażałem swoje opinie dość głośno podczas grania, gdy tylko straciłem ‘piątaka’, tak, że większość ludzi była zdumiona, ale głównym zadaniem było pokazanie ludziom, grać na każdych wyścigach, a aplikacja nie zawieszała się. Po opublikowaniu tych nagrań ludzie zaczęli ją wypróbowywać.
Po tym stawała się dość popularna i od teraz nie byłem zależny całkowicie od gry na wyścigach. Dzięki temu, że byłem w stanie pokazać rynek na którym działała moja aplikacja pomogło przekonać niektórych przyjaciół i mojego brata, że pożyczyć mi trochę pieniędzy, żebym mógł na nowo zacząć budować profesjonalną aplikację z wieloma nowymi funkcjami z nowym programistą. W
grudniu 2005 roku zaczęliśmy rozwijać istniejąca aplikację w .NET framework napisaną w C sharp z dwoma bardzo utalentowanymi programistami i od tego czasu robię to z nimi na pełen etat. Odkryłem, że niemożliwy był skuteczny handel z równoczesnym testowaniem i rozwijaniem oprogramowania na tych samych rynkach. To po prostu nie sprawdzało sie, więc zamiast źle wykonywać
obydwie rzeczy, wziąłem przerwę w grze na wyścigach konnych.
źródło: sporttrader.net
Featured
0 0 7607
Po pierwsze musisz być dobrze poinformowany, dobrze przygotowany i wyposażony w odpowiedni sprzęt. Musisz mieć także odpowiednie otoczenie. Możesz się rozwijać poprzez czytanie jak największej ilości podobnych artykułów do tego. Im więcej informacji posiadasz, lepiej będziesz sobie radził. Będziesz potrzebował przyzwoitego kapitału początkowego, tak jakbyś rozpoczynał zwykły biznes.
Poza tym, jeśli planujesz żeby trading był Twoim głównym źródłem utrzymania, powinieneś rozważyć wszystkie wydatki jak przy normalnym biznesie. Koszty początkowe (komputery, programy, itp.), inne stałe koszty (elektryczność, Internet, telefon, telewizja satelitarna), koszty utrzymania i odnowienia usług, lista jest dość długa. Następnie powinieneś przemyśleć, jaką ‘pensję’ chciałbyś z tego dla siebie.
Dochód.
Powinieneś przemyśleć jak dużo chciałbyś rocznie zarabiać, więc przeliczmy to teraz. Powiedzmy chciałbyś zarabiać £26 tys. rocznie. Wybrałem tę sumę, aby wyjaśnić to jasno. Możesz wybrać większe sumy, jeśli poświęcisz więcej godzin na pracę. Tak więc, aby zarobić £26 tys. funtów powinieneś zarabiać przynajmniej £500 funtów tygodniowo. Załóżmy, że handlujesz 5 dni w tygodniu od środy do niedzieli. Aby być profesjonalistą, według mnie, należy handlować soboty i niedziele, ponieważ w te dni najwięcej się dzieje.
Aby zarobić £500 w tygodniu należy mieć £100 dziennie. Ile godzin dziennie? Dla większości profesjonalistów powiedziałbym 6 godzin, jeśli stanie się to już dla nich rutyną. Na zarobek £100 dziennie przez 6 godzin, musiałbyś średnio zarabiać około £16.50 na godzinę. Zatrzymajmy się tutaj i przemyślmy to przez moment. Aby było to jasne, to jest 16,50 Euro, 6 godzin dziennie, 5 dni w tygodniu. Wydaje się to w porządku jak na razie. Na razie, ponieważ zakładamy, że nie mieliśmy strat. Rozsądnie jest założyć, że Super Trader będzie miał rację w 70% przypadków, przy otwieraniu pozycji. Gdyby nie miał racji tak często, nie byłby uważany za Super Tradera. Załóżmy, że Przeciętny Trader ma rację w 50% przypadków a Nowicjusz w 30%.
Wszyscy traderzy musieli kiedyś zacząć, ale mam nadzieję, że Ty już przeszedłeś drogę od nowicjusza do średnio-zaawansowanego tradera i zarabiasz stałą sumę na handlu, zanim zdecydujesz się, aby trading stał się Twoim głównym źródłem utrzymania. Jeśli nie to niestety możesz przeżyć dość duży szok.
Powróćmy do naszych £16.50 na godzinę. Większość zawodowych traderów handluje na Wyścigach Konnych w UK i traktuje jako główne źródło zarobku. Jeśli jesteś typowym traderem to odgadniesz ruch w 50% przypadków, a w 50% przypadków będziesz w błędzie. Załóżmy, że jako profesjonalista masz bardzo dobre pojęcie o 'stop lossach' (ucinanie strat, poprzez automatyczne zlecenie zamknięcia stratnej pozycji, co zapobiegnie ewentualnemu powiększeniu się straty), czyli jak i w jakich odległościach je zastosować.
Ustaliliśmy sobie także nieduży, ale rozsądny cel zarabiania £20 na wygranej transakcji i ucinanie strat przy nieudanej na poziomie £15. Jeśli mamy jedną wygraną i jedną przegraną transakcję, zarabiamy £5 na czysto. Teraz wiemy, że musimy mieć 6-8 takich transakcji na godzinę aby osiągnąć nasz cel. Nie uważam, aby była to rozsądna liczba, ponieważ nie przetrwamy długo na tych kalkulacjach. Powinniśmy wykonać jedną z 3 poniższych rzeczy:
Podnieść nasz zysk na jedna wygraną transakcje lub - Obniżyć naszą średnią stratę na jedna transakcję lub - Podnieść częstotliwość transakcji Możemy doświadczać takich wyników jak Super Trader ponieważ w 70% będziemy w stanie zarobić £140 na 7 transakcjach i przegrać £45 z 3 stratnych transakcji, co da nam zysk £95. To jest prawie nasz dzienny cel. Niestety nie jesteśmy Super Traderami. Spójrzmy szybko co Adam Todd osiągnął i jak to zrobił. Na stronie Racingtraders możesz zobaczyć jak Adam obrócił £200 w £100,000 w trzy lata. Rozłóżmy to na czynniki poniżej:
£33,333 w rok. £640 per na tydzień. £128.20 dziennie (bazując na 5 dniach pracujących) £21.36 na godzinę (bazując na 6-godzinnym dniu pracy) Upewnij się , że czytałeś artykuł na jego stronie, jeśli nie zrobiłeś tego jeszcze. Adam ma wykształcenie tradera i bardzo łatwo poszło mu zarabianie w pierwszych dwóch latach. Teraz, jak sam przyznaje jest dużo trudniej. Jest wiele rekinów żerujących na tym, że kiedy wpuścisz trochę gotówki na rynek, zaczyna się szaleństwo. Zauważysz, że nasz cel £16.50 na godzinę jest osiągalny, ale zbyt optymistyczny jak na początek. Prościej jest zwiększyć stawkę kiedy idzie Ci dobrze z małą sumą niż ją uciąć z powodu zbyt dużych zobowiązań i strat. Mało i często to nasza mantra.
Nie będę się w to teraz zagłębiał ponieważ ten artykuł stanie się książką. Jest to wskazówka dla Ciebie jak wykalkulować ile chcesz zarabiać na rok, podzielić to wtedy na tygodnie, dni i godziny. Potem weź po uwagę, że wiele twoich transakcji będzie stratnych! Celowałbym w £10-£12 na godzinę na początek. Jako kapitał początkowy sugerowałbym £3000 i drugie tyle jako zabezpieczenie.
Wciąż chcesz zostać profesjonalistą? Czytaj dalej.

Kiedy już zgromadzisz przyzwoity kapitał, i bardzo ważne zadbasz o spokojne i ciche miejsce do pracy, wolne od wszelkich rzeczy rozpraszających uwagę (dzieci, telewizja inna niż sport) możesz zaczynać. Pamiętaj, w Twoim nowym biznesie jest jedna rzecz bez której nie uda Ci się odnieść sukcesu. To TY. Upewnij się zanim zasiądziesz do sesji handlu, że jesteś dobrze odżywiony, wykąpany i masz jakiś chłodny napój do picia (nie alkohol) w zasięgu ręki. Handel jest bardzo intensywnym zajęciem i ciągłe napięcie może powodować suchość w ustach. Może to brzmi dziecinnie, ale to wartościowe informacje. Upewnij się, że pokój jest odpowiednio oświetlony i Twój ekran nie jest jedynym źródłem światła w pokoju.
Taktyka - Jakim typem Tradera jestem?
Krótkoterminowy Trader - Skalper.
Najlepszy stan umysłu dla tej strategii osiągniemy, jeśli wykonujemy to mechanicznie. Skalpowanie wymaga setek powtarzających się transakcji jedna po drugiej. W przeciągu sekund zagrasz 'back' po danej cenie , aby potem dać zlecenie 'lay' na tego samego konia 1 tick niżej. Na przykład, dajesz 'back' na konia po kursie 6.2 za £100. Następnie zlecasz 'lay' przy kursie 6.00 za £100. W tym momencie masz gwarantowany zysk £20. Powtórz to 6 razy jeden za drugim, bang, bang, bang. Masz teraz zysk £120 na tym koniu. Kliknij przycisk 'hedge' (jeśli używasz BetTradera) i masz gwarantowane £20 zysku niezależnie od tego który koń wygra. To jest skalpowanie. Bardzo szybkie kupno i sprzedaż. Jest to czynność bardzo powtarzalna, ale za to odpowiednio nagrodzona.
Wymaga to od Ciebie ciągłego i intensywnego skupienia w krótkich okresach czasu. Będziesz potrzebował 'klapek na oczy' aby zaraz zrelaksować się kiedy zysk jest bezpieczny przed następnym wyścigiem. Golfiarze i krykieciarze wiedzą co mam na myśli. Skup się na piłce, zagraj, zrelaksuj się i czakaj na następną przed ponownym skupieniem.
Trader pozycyjny - Główne ruchy cen.
To jest bardziej odpowiednia metoda do innych sportów. Z pewnością krykiet nadaje się idealnie do tego, może piłka nożna, golf, rugby , mecze tenisowe. Poszukujesz znaków przewagi lub słabości i obserwując ruchy cen w jedną lub w drugą stronę przyłączasz się do tych ruchów. Mam skłonność do bycia pro-aktywnym niż reaktywnym na tych rynkach ponieważ cena może poruszać się w dwóch kierunkach, w górę i do dołu. Jeśli będę czekał aż rynek zdecyduje w którą stronę pójść, często może być już za późno kończy się to przyjęciem najgorszej ceny. Wtedy coś się przydarza, cena powraca, reagujemy ponownie i znowu przyjmujemy najgorszą ceną tym razem przy ruchu w dół.
Zauważ, że jeśli uprzedzisz rynek i masz rację, możesz pozwolić rosnąć zyskom tak dużo jak chcesz zanim wyjdziesz z transakcji. I jeśli początkowy ruch jest przeciwko Tobie, miejmy nadzieję (będąc profesjonalistą), że masz ustawiony ‘stop loss’, aby wyjść z transakcji z minimalną stratą. Jeśli jesteś reaktywnym traderem, zawsze będziesz miał najgorszy handel. Osądź sytuację, podejmij decyzję, wykonaj to co postanowiłeś i trzymaj się tego. Jeśli okaże się zła, zastosuj swój środek zaradczy w postaci ucięcia strat i spróbuj ponownie. Nikt nie ma racji cały czas, nawet Adam Todd!
Wykonując ten typ handlu będziesz potrzebował więcej wiedzy na temat sportu lub wydarzenia, którym będziesz handlował. Skalpowanie nie wymaga żadnej wiedzy na temat konia, jednak swing trading wymaga byś umiał przewidzieć ruch i podjąć właściwą decyzję na temat tego co widzisz na ekranie. Słowo ostrzeżenia- nigdy nie handluj drużyna, z którą masz emocjonalny związek, gdyż to poważnie zaciemnia twój osąd. Mówię poważnie- nie rób tego. Postaw na nich £10 i kibicuj im, ale pozostań tylko przy tym.
Handlarz długoterminowy- długa droga. 
Niewiele osób zarabia pieniądze w ten sposób, gdyż może potrwać chwilę, zanim dostaniesz pieniądze. Jednak poważny handlarz długoterminowy otworzy pozycję na rynkach nawet do roku wcześniej zanim one się wydarzą. Na przykład następny premier, zwycięzca Wimbledonu w roku, zwycięzca Premier League, zwycięzca FA Cup i tak dalej. Lub rynek, gdzie Toger Woods ma wygrać 4 główne tytuły, itp. Handlarze postawia wysoka cen na wydarzenie daleko w przyszłości i gdy to wydarzenie zbilza sie, cena wejdzie lub biegacz wypadnie z wyścigu. Oczywiście w tej sytuacji ktoś, kto postawił, ze Tiger Woods wygra 4 duże turnieje w tej chwili stracił. Tutaj jest dobry długoterminowy rynek dla ciebie- czy Andy Murray wygra Wimbledon? Prawdopodobieństwo w tej chwili wynosi 500 do 1, wydaje mi sie że ma on 10 szans. Federer będzie miał 5 z tych szans. Nadal będzie miał 7 lub 8. Co ty o tym myślisz?

Czas decyzji 
Gdy juz zdecydowałeś jakim stylem handlujesz, jaki masz budżet i środowisko pracy, jesteś gotowy, by zacząć. Jest jeszcze kilka dodatkowych rzeczy, które musisz wziąć pod uwagę zanim przetniesz linę i zaczniesz handlować na poważnie. Używaj swoich mocnych stron- mierz siły na zamiary, nie przesadzaj. Przeznaczaj tylko małe części swoich funduszy na handlowanie, które będziesz mógł łatwo przyjąć na wypadek straty.
 
 
Nie reaguj zbyt mocno. gdy coś poważnego stanie sie na rynku, np.: gdy padnie bramka w piłce nożnej, rynek zawsze reaguje zbyt ostro. Nie bądź owcą podążającą za tłumem. Wszyscy zaczną obstawiać drużynę, która właśnie zdobyła bramkę, ceny drużyny przeciwnej spadną i ceny przejdą korektę. Wtedy rekiny wejdą do akcji i przejmą obniżoną cenę, która pójdzie w górę, by ewentualnie sie ustabilizować. Nie bądź owcą, bądź rekinem.
Jak radzić sobie ze stratą.
Ludzie panikują, gdy ich pozycja źle stoi. Wierzą, że to sie zmieni na ich korzyść i wtedy ją sprzedadzą. Ludzie zdecydowanie szybciej decydują sie wziąć zyski niż wycofać się, by zredukować stratę. Jest to udokumentowane zachowanie ludzkie. Handlowanie musi być pozbawione emocji, gdyż inaczej poniesiesz klęskę.
Aby to udowodnić, wypróbuj to na członku rodziny. Zaoferuj komuś wybór pomiędzy £50 lub rzut monetą i możliwość wygrania £100 lub niczego. Większe prawdopodobieństwo jest, ze osoba ta wybierze pewne £50. Następnie zaoferuj wybór pomiędzy pewną stratą £50, a rzutem monetą i stratą £100 lub niczego. Osoba ta prawdopodobnie wybierze rzut monetą. W bezwzględnym oczekiwaniu obydwa scenariusze są dokładnie takie same. Nie ma korzyści wybierając jedną lub drugą opcję w długim terminie, jednak ludzie decydują się na rzut monetą, żeby uchronić się przed stratą. Ludzie mają zwyczaj postrzegać możliwość odzyskania straty jako ważniejszą niż możliwość większego zysku.
Właśnie dlatego wciąż powtarzam - nie uganiaj się za stratami. Jeśli wygrasz £50 nie spieszysz się, by spróbować i odegrać się, więc jeśli starcisz £50 nie spiesz się i nie próbuj odegrać sie podwajając stawki. Jest to najpewniejszy sposób, by się zrujnować znany czlowiekowi ( oprócz oczywiście obstawiania wygranej Andy Murray'a na Wimbledonie). Musisz akceptować wygraną i przegraną z tym samym nastawieniem psychicznym. Jeśli nie potrafisz tego zrobić, nigdy nie będziesz profesjonalnym graczem.
Niezależnie w co wierzysz, nie możesz mieć wpływu na niekontrolowane wydarzenia. Zapomnij więc, że ten zawodnik zazwyczaj dobrze sobie radzi, jeśli ma on zły dzień- wyjdź z transakcji. Potem zacznij szukać nowego zakładu.
Nie wpatruj się bezwiednie w ekran obserwując pogarszające się z sekundy na sekundę wyniki. Skończ z tym i zapomnij. Jeśli jesteś w połowie przyzwoitym Traderem przeżyjesz to. Zapisz to po stronie wydatków na biznes. Wszyscy je mamy. Nowe opony do samochodu i kasa poszła. Takie życie.
Utrzymywanie dziennika.
To jest kluczowe. Używaj arkuszu kalkulacyjnego, aby zapisywać każdy przyjęty zakład lub przynajmniej notuj wynik dzienny. Osobiście prowadzę arkusz z kolumnami dla każdego sportu na którym handluję. Poniżej na lewo mam balans z całego roku i następnie sumy wygrane i przegrane każdego dnia dla danego sportu. Pokazuje mi to nie tylko jak dobrze lub źle idzie mi ogólnie, ale także podkreśla na jakich rynkach radzę sobie najlepiej a na których idzie mi gorzej.
Praktyka.
Podczas gdy nie można powiedzieć o handlu na papierze, że jest realistyczny, jest to jednak praktyka najbliższa dla tradingu bez inwestowania prawdziwych pieniędzy. Praktykuj więc obserwując rynki i wykresy z tychże rynków, zrozum ich działanie obserwując jak one się zachowują, oraz trzymaj się papierowych transakcji.
Zarządzanie pieniędzmi (kapitałem).
Każdy będzie miał różne poglądy, opinie, techniki i sposoby, ale jeden czynnik jest wspólny dla wszystkich. Zarządzanie pieniędzmi. Bez tego będziemy jak człowiek bez ręki w łodzi z dwoma wiosłami. Ma jak najlepsze zamiary, ale nie potrafi wykonać planu.
Upewnij się, że nigdy nie wystawisz więcej niż 5% twojego kapitału w jednej transakcji. Możesz oczywiście użyć wszystkich dostępnych funduszy, aby otworzyć transakcję, ale musisz zamknąć ją bez względu na to co przewidujesz, że się stanie, gdy te 5% będzie zagrożone.
Dla przykładu zaczynamy powiedzmy z 3000 Euro, co znaczy, że możemy zaryzykować 150 euro w jednej transakcji. Dla przykładu, powiedzmy, że chcemy dać zlecenie ‘lay’ na remis w meczu piłkarskim. Cena remisu jest 3.50. Jeśli chcielibyśmy dać to zlecenie dla całego naszego kapitału, moglibyśmy obstawić za 1200 Euro , więc nasze zobowiązanie wynosiłoby wtedy 3000 Euro.
Musielibyśmy ustalić ‘stop loss’ poprzez zlecenie ‘back’ na remis przy kursie 3.15 dla 1350 Euro, gdyby coś poszło nie po naszej myśli. Dałoby nam to zobowiązanie 97.50 Euro na remis i 150 Euro jeśli wygra inna drużyna. Wszystko to przy uwzględnieniu maksymalnego ryzyka zgodnego z 5% zasadą. Mógłbyś oczywiście uciąć straty wcześniej, ale także chciałbyś dać sobie każdą szansę, aby obrócić transakcję na swoją korzyść, co może się zdarzyć.
Tak więc nie ustawiaj zleceń ‘stop loss’ zbyt blisko, ponieważ zbyt często będą one wykonywane. Istnieje także niebezpieczeństwo nie zamknięcia zyskownej transakcji. Filipe Massa prowadził w Węgierskim F1 Grand Prix i kurs był 1.01 kiedy to jego silnik się zatarł na 3 okrążenia przed końcem i musiał się wycofać z wyścigu. Była to lekcja dla wszystkich, którzy obstawiali jego wygraną, ale nie zareagowali wcześniej i z zadowoleniem oglądali wyścig nie robiąc ‘green up’ przy tym kursie, z zyskiem pomniejszonym tylko o tego jednego ticka. Ale ci wszyscy ‘pazerni i chciwi’, którzy zdecydowali się czekać, zapłacili maksymalną karę na którą zasłużyli.
Myślę, że powinieneś zawsze zamknąć zyskowną transakcję, aby tylko wyeliminować ryzyko utraty kapitału. 9 na 10 razy uda Ci się uciec z zyskiem bez zamknięcia transakcji na czas, ale ten jeden raz, gdy zostaniesz przyłapany, będzie kosztował Ciebie zyski z tych 9-ciu pozostałych. Pamiętaj, mało, ale często. Jeśli jesteś przyzwoitym traderem i zastosujesz właściwą strategię zarządzanie pieniędzmi, będziesz powiększał swój kapitał dużo szybciej niż pozostali. Poprzez eliminację stratnych transakcji, zaoszczędzisz także sporo na prowizjach.
Trader, który ma 10 małych wygranych na 200 Euro bez strat zapłaci mniejszą prowizję niż ktoś, kto ma 5 wygranych I 5 strat na sumę 200 funtów. Wydaje się to dziwne, ale to prawda.
Powiedzmy, zę miałeś 10 wygranych na 20 Euro z 5% prowizją. Zapłaciłeś 10 Euro prowizji od zysku wygranych co dało ci 190 Euro zysku. Inny trader miał 5 wygranych na 80 Euro i 5 przegranych na 40 Euro. Dało mu więc to zysk przed prowizją także 200 Euro z tym tylko, że prowizje płaci się wyłącznie od wygranych nie od strat. Także podstawą 5% prowizji były wyłącznie wygrane, których miał 400 Euro. Zapłacił więc od tego 20 Euro prowizji, co dało mu 180 Euro zysku netto.
Także widzisz, że przy tym samym zysku końcowym seria małych wygranych jest korzystniejsza niż duże wygrane i duże straty. W powyższym przykładzie drugi trader zapłacił prowizję o 100% większą.
Jest wiele dobrych artykułów o zarządzaniu kapitałem. Czytaj je, ucz się, stosuj je.

Popełnianie błędów.
Wszyscy je popełniamy I będziemy popełniać. Najlepsi traderzy je minimalizują, uczą się z nich, ale zdolność do przebolenia ich jest najważniejsza. Wiele z twoich błędów będzie spowodowanych emocjami. Nie ucinanie strat, zbyt szybkie lub za długie realizowanie zysku (przykład Massy) to tylko kilka z nich. Zanotuj, kiedy popełnisz błąd, umieść na ścianie i patrz się na niego każdego dnia. Jeśli ściana zapełni się takimi karteczkami wróć do swojego poprzedniego zawodu.
Będziesz miał przegrane transakcje, nie wszystkie z nich będą wynikiem Twoich błędów. Będziesz wiedział kiedy ‘spieprzyłeś’, nie pozwól temu tylko zrujnować Twojego dnia i NIGDY nie próbuj odegrać straty w następnej transakcji. Po jakimś czasie wrócisz do normalnego stanu jeśli nie pozwolisz Twoim emocjom zawładnąć tradingiem. Zbytnia pewność siebie jest także rzeczą, której powinieneś się wystrzegać. Jeśli wyjdzie Ci kilka znakomitych transakcji, zaczynasz myśleć, że jesteś nie do pokonania. Podnosisz wtedy stawki. Przegrywasz. Co sie stało? Pamiętaj, że na dynamicznych rynkach czas jest ważnym czynnikiem. Jeśli będziesz próbował zawrzeć transakcję ‘back’ na 500 Euro przy kursie 4.00, aby wyjść z zyskiem przy 3.90, w tym samym czasie gdy będziesz czekał, aż druga strona kupi od Ciebie cały zakład, kurs może nagle skoczyć do 4.20, gdy wielu ludzi zacznie składać zlecenia ‘lay’ w tym samym czasie. Pozostaniesz wtedy ze stratną transakcją, ponieważ czekałeś za długo aż całe zlecenie zostanie wchłonięte. Tak więc im większa transakcja, tym klęska jest bardziej prawdopodobna. Nie staraj się handlować zbyt dużymi stawkami zbyt wcześnie.
Wnioski – Podsumowanie wszystkiego czego nauczyliśmy się do tej pory.
Zadcaj o dobry sprzęt i wyposażenie Handluj w cichym i spokojnym otoczeniu, bądź wypoczęty Przeanalizuj swoje oczekiwania co do dochodu i zadbaj o kapitał początkowy, który będzie mógł sprostać tym wymaganiom Wybierz taktykę - ‘scalping’ czy ‘position trading’ Naucz się akceptować straty – kontroluj emocje, nie staraj się odegrać. Regularnie obserwuj rynki i ćwicz na papierze Zarządzanie kapitałem. Zastosuj je lub strać pieniądze. Wyciągaj wnioski z błędów I na koniec najważniejsze co jest niezaprzeczalnie najczęstszym popełnianym błędem. Potwierdzają to wszystkie blogi traderów.
DYSCYPLINA
Bez niej nawet możesz nie zacząć swojej kariery jako profesjonalny trader. Jeśli nie będziesz umiał trzymać się reguł, które sam sobie ustalisz lub inny profesjonalny trader ustali dla Ciebie, tracisz swój czas i co najważniejsze, Twoje pieniądze.
Życzę Ci samych sukcesów,
Tony Hargraves
2008
Żródło: sporttrader.net
Featured
0 0 8104
Inwestowanie i pomnażanie kapitału w domowym zaciszu, z laptopem na biurku podłączonym do Internetu, przy filiżance kawy czy herbaty jest bardzo kuszące. Najpopularniejsze w Polsce możliwości zarabiania w ten sposób to Giełda Papierów Wartościowych, czy rynek walutowy, tzw. FOREX. Nieliczni wiedzą, że istnieje inny, łatwiejszy rynek, stanowiący bardzo ciekawą alternatywę, ponieważ ma więcej zalet niż wad w porównaniu do wspomnianych już rynków. Robi on furorę w Wielkiej Brytanii i szybko rozprzestrzenia się na inne kraje.
 
Czy chciałbyś handlować na rynku na którym odbywają się duże wahania cen co 10 minut. Wszystko odbywa się popołudniami, 7 dni w tygodniu. Rynek w którym wszystkie ceny są ustalane wyłącznie poprzez popyt i podaż, gdzie nie ma prowizji od transakcji, pośredników, a jedyny koszt jaki ponosisz, jest mały procent dopiero od Twojej wygranej. Możliwe jest zarabianie systematycznie kilkuset złotych dziennie mając na rachunku nie więcej niż tysiąc złotych.
Nieliczne osoby w Polsce wiedzą, że oprócz Giełdy Papierów Wartościowych czy FOREX, istnieje o wiele łatwiejszy sposób inwestycji. W ciągu kilku lat trading sportowy stał sie bardzo popularny, jednak w Polsce jeszcze dla wielu jest to temat mało zrozumiały. Teraz dzięki naszemu serwisowi także Ty masz szansę stać się jego uczestnikiem i w niedalekiej przyszłości będziesz mógł czerpać korzyści z handlowania na giełdzie sportowej. Inwestując swoje pieniądze na giełdzie sportowej dokładnie wiesz ile ryzykujesz i jakie są szanse drużyny, którą grasz, w danej chwili. To nie jest zwykła giełda, na której akcje bardzo trudno wycenić - nawet profesjonalistom. Tutaj widzisz dokładnie co się dzieje na boisku i wiesz dokładnie w co inwestujesz - to jest największa przewaga nad innymi metodami inwestowania.
Betfair jako pierwszy zrewolucjonizował rynek zakładów sportowych poprzez stworzenie otwartej platformy. Rynek ten teraz jest bardziej postrzegany jako tradycyjna giełda finansowa na której handluje się niż przestarzały rynek zakładów sportowych.
Giełda sportowa jest po prostu łatwiejsza, bardziej przejrzysta, dużo tańsza (mniejsze prowizje) i zysk jest wolny od podatku (UK), dokładnie wiesz jakie jest ryzyko i ile kurs jest warty w przeciwieństwie do akcji czy walut. Wybór rynków przy tradingu sportowym jest ogromny, bo to setki różnych wydarzeń sportowych. Każdy rynek trwa od kilku minut do kilku godzin, gdzie kursy mają ogromny zasięg wahań z minuty na minutę (wyścigi konne, tenis), a częstotliwość twoich transakcji może być ogromna i dzięki temu również zyski mogą być wysokie. Wielu dużych inwestorów na Zachodzie już zainteresowało się tym rynkiem i są nim zafascynowani.
Ci co grają na giełdzie będą pewnie zaskoczeni, że poniższe wykresy to właśnie kursy zakładów sportowych na wyścigach konnych. Jeden taki wykres to ok. 15-20 minut, a wyścigów jest nawet kilkadziesiąt dziennie, co powoduje, że mamy mnóstwo okazji do zarobku.


Sprytni inwestorzy szybko zauważyli ogromne możliwości jakie daje Betfair ponieważ mogą kupować lub sprzedawać zakłady sportowe w ten sam sposób jak czynią to na normalnych rynkach finansowych, tyle że na lepszych warunkach.
Dla nas Traderów "Giełda Sportowa" to idealna okazja do zarobku. Ludzie obstawiają kursy, które idą raz w górę raz w dół, a my jako Traderzy, zadowalamy się małym zyskiem. Robimy tzw. arbitraż. W prostych słowach kupujemy kurs jak pójdzie do góry i sprzedajemy po chwili jak się obniży poniżej cany kupna. W teorii jest to proste, w praktyce wymaga cech podobnych do graczy giełdowych czy walutowych, czyli dyscypliny, doświadczenia oraz czasu. Jest jednak kolosalna różnica. Wymaga o wiele mniej kapitału, a możliwości zarobku nawet w jeden dzień jest mnóstwo. Wiele osób zaczyna od małych kont, nawet 20-100 Euro i powoli uczą się handlując małymi stawkami, aby po nabraniu wprawy codziennie pomnażać kapitał o kilkadziesiąt procent.
Nie można jednak powiększać stawek w nieskończoność, ponieważ rynek nie jest tak chłonny i płynny jak na giełdzie i wysokie stawki nie są tak łatwo absorbowane przez rynek. Jeśli chciałbyś zarabiać kilka tysięcy Euro dziennie na takim arbitrażu to może być bardzo trudne. Jednak dowiesz się z blogów Traderów na naszym forum, że kilkaset Euro dziennie to nie problem. Czytanie tych blogów to wielka kopalnia wiedzy. Ucz się na błedach innych i przejrzyj te blogi. Tak naprawdę jednym z największych problemów tego zawodu jest dyscyplina i brak kontaktu z ludźmi. Dlatego wielu Traderów pisze blogi, nie po to żeby pochwalić się zyskami, ale żeby zawrzeć znajomości, pokazać światu co robią. Publikują oni swoje wyniki i zarobek, a świadomość tego, że ktoś to czyta i śledzi codziennie, sprawia, że są bardziej zdyscyplinowani.


Przykładowy setup sport tradera na ekranie monitora (widoczne aktualne kursy i wolumen dla danego wydarzenia sportowego) Użyto: programu BetTraderPro i platformy bukmacherskiej TV.
Jak w każdym zawodzie, aby osiągnąć pełny sukces musisz być pracowity, zdyscyplinowany i wykazywać chęci do nauki. No i co najważniejsze, musisz czerpać przyjemność ze swojej pracy, co nie powinno być trudne, ponieważ jako Trader zyskujesz niezależność i wolność jeszcze większą, niż przy prowadzeniu własnej firmy. Ale żeby zarobić miesięcznie średnią krajową w wygodny sposób naprawdę nie potrzeba dużo...
CECHY NIEZALEŻNEJ PRACY JAKO SPORT TRADER
możesz pracować gdziekolwiek na świecie, gdzie jest dostęp do internetu możesz pracować kiedy chcesz i jak chcesz, ponieważ wydarzenia sportowe z różną częstotliwością trwają 7 dni w tygodniu, 24h na dobę. minimalne koszty prowadzenia tej działalności, wystarczy Ci komputer, szybki internet, profesjonalne oprogramowanie do tradingu, plusem będzie TV z kanałami sportowymi, choć wiele wydarzeń można już oglądać w internecie. nawet amatorscy traderzy przy trzymaniu się pewnych reguł i właściwej dyscypliny są w stanie zarobić miesięczną średnią krajową dorabiając w ten sposób po godzinach. to nie tylko praca w domu, ale naprawde dobra zabawa przez internet, przynosząca satysfakcję - oglądasz wydarzenie sportowe, a przy okazji zarabiasz Nawet jeśli masz dobrą pracę i płacę, wciąż możesz nauczyć się tego zawodu. Nigdy nie wiesz, co Ci się w życiu przydarzy, a tak będziesz w stanie zapewnić byt swojej rodzinie, gdy nastąpią nieprzewidziane okoliczności jak strata pracy. A sport-trading w tej chwili możesz potraktować, jako hobby po pracy, które zarabia na podstawowe wydatki.
Chcielibyśmy, aby portal i forum stały się początkiem Twojej drogi do sukcesu i żebyś mógł na nią zawsze wrócić znajdując tutaj coś nowego. W czterech prostych krokach na stronie głównej podpowiemy ci, co zrobić, aby odnieść sukces na giełdzie Betfair i zacząć zarabiać pieniądze. Poznasz najciekawsze strategie gry, obejrzysz jak handlują najlepsi i dokształcisz się z wiedzy teoretycznej.
Jeśli nie wiesz o co w tym wszystkim chodzi przejdź najpierw do sekcji "Pierwsze kroki" ze strony głównej gdzie znajdziesz podstawowe informacje dla początkujących. Powinieneś również przeczytać najważniejsze artykuły zanim rozpoczniesz edukację. Pierwszym z nich jest "Trader - Zawód przyszłości", natomiast kolejnym krokiem jaki powinieneś postawić sobie podczas zagłębiania się w temacie sport tradingu jest artykuł pt. "Motywująca historia Adama Todda" oraz "Tak więc chciałbyś zostać pełnoetatowym Traderem?".
Nie zapomnij również, że zakładając konto na giełdzie Betfair zgodnie z opisanym przez nas schematem, otrzymasz 35 EUR bonusu! Tutaj możesz sprawdzić jak go otrzymać.
Przykładem motywującym do pracy powinien być jeden z ostatnich rynków piłki nożnej zagrany przez tradera z naszego serwisu z zyskiem zaznaczonym zielonym kolorem z lewej strony:


źródło: sporttrader.net
Featured
0 0 4799
Wyobraź sobie poranną pobudkę bez drażniącego budzika, bezczelnie włażącego swoimi brzęczącymi buciorami w najpiękniejsze zakamarki snu. Wyobraź sobie poranną kawę bez patrzenia na zegarek i parzenia sobie ust. Śniadanie jedzone bez pośpiechu, delektowanie się każdym kęsem. Wyobraź sobie, bowiem tak wygląda poranek człowieka uprawiającego zawód przyszłości. Zawód, który pozwala mu żyć zgodnie ze swoim naturalnym rytmem, bez pośpiechu, bez ograniczania wolności nakazami i obowiązkami.
Zawód, który pozwala pracować gdzie się chce, kiedy się chce i ile się chce. Bez podbijania karty w pracy o godzinie X, bez przełożonego, bez kolegów z pracy, których się lubi albo nie, ale wpływu na ich skład osobowy nie ma żadnego. Bez wyścigu szczurów, w którym chcąc nie chcąc bierze się udział pracując w dużej korporacji. Bez nerwowego „co ze mną?” na każdą myśl o zbliżających się redukcjach zatrudnienia.
Wyobraź sobie pracę, którą lubisz i która daje Ci dużo radości. Pracę wykonywaną w ulubionym miejscu, w którym czujesz się komfortowo i bezpiecznie. We własnym domu, łóżku, na łące, w parku, knajpce. Wszędzie tam, gdzie akurat masz ochotę i zasięg bezprzewodowego Internetu.
Wyobraź sobie wakacje, na które wyjeżdżasz, gdy tylko masz ochotę, a nie gdy otrzymasz urlop. Wyobraź sobie wakacje, w czasie których możesz pracować na plaży, basenie, hotelowym barze jednocześnie na te wakacje zarabiając. Wyobraź sobie wakacje, które trwają tak długo, jak masz na to ochotę. Ty – wolny, niezależny od nikogo i niczego pan swojego losu. Przedstawiciel zawodu przyszłości…
Trader – zawód, który staje się coraz popularniejszy. Zawód łączący w sobie elementy analizy giełdowej i sportowej. Wymaga wiedzy na temat realiów giełdy jako instytucji finansowej oraz znajomości rynku sportowego. Rynku, co oznacza, że niekoniecznie trzeba znać się na sporcie. Znacznie bardziej potrzebna jest wiedza z zakresu zachowywania się kursów z zależności od wielu czynników, raczej tych pozasportowych.
Czy każdy może zostać zawodowym traderem? Teoretycznie tak, ale choć bardzo wielu próbuje swoich sił, to zawodowcami zostają nieliczni. Cierpliwość, brak emocji, długofalowe spojrzenie na swoją ścieżkę kariery to elementy niezbędne, aby od prostego handlu kursami za drobne, stać się zawodowcem obracającym na giełdzie tysiącami euro.
Wiele osób zaczyna swoją przygodę z giełdą zakładów Betfair, szybko zniechęcając się słabymi, wręcz groszowymi wynikami. Nie potrafiąc zrozumieć, że od zainwestowanych 10 euro zarabia się 20 centów. Nie umiejąc uzmysłowić sobie, że przejście pomiędzy stawką 10 euro a 1000 euro nie następuje w ciągu tygodnia, miesiąca, czy nawet roku. Proces nauki realiów giełdy i realiów rynków zakładów jest długi i żmudny. Niestety, bez wiedzy, bez doświadczenia zdobytego podczas tradingu za drobne, nie można przeskoczyć pewnych barier, całkowicie zresztą naturalnych. Ogromny błąd wielu, szczególnie młodych adeptów tradingu, polega na tym, że gdy nauczą się odróżniać back od lay, natychmiast uznają się za specjalistów od tradingu i ruszają na burzliwe wody. Dmuchany ponton, jaki jest ich wiedza, w zderzeniu z żywiołem bardzo szybko znika w odmętach. A śmiałkowie znikają z grona użytkowników giełdy. To mniej więcej tak, jakby pierwszoklasista, który właśnie nauczył się pisać i czytać, chciał pójść do liceum. W szkole betfair, podobnie jak każdej innej szkole, są poszczególne etapy, których przeskoczyć się nie da. Przejście pomiędzy etapami następuje w sposób całkowicie naturalny, aż do osiągnięcia przez adepta poziomu, na którym uświadamia sobie, że jest w stanie utrzyma się z giełdy. Etap ten można uznać za początek zawodowstwa, ponieważ pozwala on na rezygnację z dotychczasowej pracy zawodowej i poświęcenie się dalszemu rozwijaniu swoich umiejętności handlu kursami zakładów sportowych.
Wielu młodych ludzi zastanawia się, czy warto spróbować swoich sił na giełdzie i czy ich umiejętności oraz ograniczone finanse pozwolą na to. Na te oraz podobne pytania dyktowane licznymi wątpliwościami odpowiedziałem w artykule „Mam 100 euro, czy betfair jest dla mnie”, teraz krótko powiem: spróbuj, to nic nie kosztuje. Koszt nauki i pierwszych prób pokrywa wszak Betfair, pozwalając każdemu chętnemu dotknąć swoich gorących rynków bez ryzyka oparzenia się.
Jednakże każdemu, kto będzie miał ochotę spróbować, przypominam i apeluję, aby pamiętał o tym podczas przebywania na giełdzie betfair: handel kursami zakładów nie ma NIC WSPÓLNEGO z zakładami bukmacherskimi. Jeżeli chcesz na Betfair obstawiać wygraną Arsenalu nad Wigan po kursie 1.21 to owszem, możesz to zrobić. Ale pamiętaj – to nie jest trading. I z tradingiem nie ma nic wspólnego…
Toteż jeśli ktoś jest na takim etapie bukmacherskiego rozwoju, że nie odróżnia tych dwóch rzeczy, to proponuję, aby jeszcze przez jakiś czas trzymał się od Betfair z daleka.
Wszystkich innych zachęcam do spróbowania swoich sił, wszak człowiek pełen licznych talentów, o których istnieniu często nie wie.
Jeśli nie wiesz o co w tym wszystkim chodzi przejdź najpierw do sekcji "Pierwsze kroki" ze strony głównej gdzie znajdziesz podstawowe informacje dla początkujących. Powinieneś również przeczytać najważniejsze artykuły zanim rozpoczniesz edukację. Pierwszym z nich jest "Co to właściwie jest trading sportowy?", natomiast kolejnym krokiem jaki powinieneś postawić sobie podczas zagłębiania się w temacie sport tradingu jest artykuł pt. "Motywująca historia Adama Todda" oraz "Tak więc chciałbyś zostać pełnoetatowym Traderem?".
 
Featured
0 0 5571
Do napisania tego tekstu skłoniła mnie postawa wielu osób, których znam i z którymi rozmawiam. Ich argumentem, często używanym przeciwko giełdzie jest "nie mam pieniędzy aby tam zacząć coś robić" albo "mam tylko 100 euro, to za mało na jakiś handel kursami"
Wiele osób wychodzi bowiem z założenia, że giełda Betfair wymaga posiadania dużej ilości wolnej gotówki i tylko osoby spełniające to wymaganie mogą stać się użytkownikami Betfair. A tytułowy posiadacz 100 euro nie powinien sobie nawet głowy zawracać zakładaniem konta. Nic bardziej mylnego. Betfair jest dla każdego, kto tylko ma ochotę do żmudnej nauki podstaw handlu kursami. Nawet dla dysponującego ograniczonym kapitałem, czyli przykładową kwotą 100 euro.
Po pierwsze, nie ma on 100, tylko 130 euro. Wszak rejestracja w Betfair przyniesie bonus 30 euro po kliknięciu w ten link, co znacząco wpłynie na stan posiadania. Zakładając, że ów posiadacz nowego konta chce je wykorzystać do nauki tradingu, a nie obstawiania natury hazardowej, może podjąć naukę i stan konta Betfair spokojnie mu to umożliwi.
Załóżmy, że poświęca godzinę dziennie na naukę tradingu i samego Betfair. Ogląda rynki, porównuje kursy, stara się sprzedać wysokie kursy tam, gdzie są luki umożliwiające to. Bez najmniejszego kłopotu znajdzie kilka rynków, na których będzie mógł trenować. Trenować, czyli grać wprawki, przykłady takich wprawek dla początkujących możesz obejrzeć na blogu. Handlując kursami w ramach posiadanego kapitału i starając się zrobić na każdym zakładzie all green, jednocześnie dbając w pierwszej kolejności o bezpieczeństwo, bez najmniejszego problemu zarobi 2% dziennie od swojego kapitału. 2.60 euro dziennie to bardzo mała kwota, ale zarobienie jej na bardzo prostym tradingu nie wymaga ani wiedzy, ani doświadczenia. Regularne, codzienne zarabianie (w uproszczeniu i po uśrednieniu, w weekend można zrobić 20 all greenów, w poniedziałek nie znaleźć nic) to miesięczny zysk w wysokości 78 euro. To wciąż bardzo mała kwota, ale nie to ma znaczenie. Ważne jest, że są to zarobione na tradingu pieniądze. Na tradingu, który wcześniej wydawał się jakąś mrzonką, egzotycznym rajem zarezerwowanym dla ludzi obracających dziesiątkami tysięcy euro.
Po miesiącu zatem ów sceptycznie nastawiony gracz ma wciąż 130 euro kapitału operacyjnego oraz 78 euro nadwyżki. Wciąż obraca swoim kapitałem, regularnie osiągając dzienny zarobek netto w wysokości 2.60 euro. A co robi z nadwyżką? Może jej na przykład użyć do robienia surebetów z bukmacherami. Warto spojrzeć na listę bukmacherów oferujących bonus i odpowiedzieć sobie na pytanie: ile mam kont i dlaczego tak mało? A następnie zakładać, wystarczy jedno konto w miesiącu, i robiąc surebety na linii bukmacher - Betfair spokojnie transferować po kawałku otrzymany bonus i jednocześnie wykonywać wymagany regulaminem firmy bukmacherskiej obrót. To pozwoli na spokojne zarobienie 20 -30 euro miesięcznie, zupełnie dodatkowo i wciąż bez konieczności posiadania większej gotówki.
Wszystkie opisane działania są bardzo proste i nie wymagają wielkiego wysiłku ze strony kandydata na tradera. Regularnie, codzienne małe treningi, czy raczej tradingi to podstawa do nauczenia się giełdy - jej zachowań, nawyków a także unikania niebezpieczeństw. Zakładając, że ów cykl opisany powyżej trwa rok, łatwo można podsumować owe 12 miesięcy.
Człowiek, który pewnego dnia założył konto i zdeponował na nim tytułowe 100 euro, a następnie dołożył do nich otrzymany betfair bonus, po roku systematycznej nauki opartej na treningach ma spory zasób wiedzy i doświadczenia. Świetnie porusza się po zakamarkach giełdowych, coraz więcej widzi i coraz więcej rozumie. Przewidywanie ruchów kursów na podstawie obserwacji X czynników zaczyna być dla niego coraz bardziej oczywiste, ale też fascynujące. Dojrzewa do profesjonalnego tradingu...
A jak wyglądają jego finanse?
12 miesięcy regularnego zarabiania sumki 2.6 dało po roku 936 euro zysku. Do tego dochodzi ok. 250 euro zysków z otrzymanych bonusów bukmacherskich. Nie zawsze nauka musi kosztować, w tym przypadku można przez rok codziennej nauki odłożyć 1200 euro. W sam raz na początek poważniejszej gry, do której predysponuje zdobyta wiedza.
Featured
0 0 4508
Oto historia Adama Todda, założyciele popularnego oprogramowania BetTrader służącego do profesjonalnego handlowania. Na początku swojej przygody z Betfair, zanim stworzył oprogramowanie w ciągu 3 lat pomnożył 200 funtów do 100 tysięcy funtów.
Dla całkowicie nowych użytkowników, którzy maja pierwszy raz styczność z gieldą zakladów Betfair proponuje przeczytać historie Adama Todda jako ciekawą lektura dla początkujacych i nie tylko.
Rok 2003
Rok 2003 był moim pierwszym pełnym rokiem handlu na Betfair. Rozpocząłem w listopadzie 2002 roku z sumą 200 funtów, aby na początku 2003 roku dobić do 300 funtów. Poczynając od 2 stycznia miałem ciąg wygranych 70 dni pod rząd bez żadnego dnia straty. To przekonało mnie, że rozpracowałem ten rynek.
Na części z moich wygranych dni w rzeczywistości wyszedłem na zero, ale fakt, że nawet w gorszych dniach nie straciłem pieniędzy było bardzo obiecujące. Moim ulubionym powiedzeniem zapożyczonym od Abrahama Lincolna jest „Może idę bardzo wolno, ale za to nigdy się nie cofam!” . To dokładnie tyczy się moich wyników. Mimo, że w niektórych dniach nic nie zarobiłem, to że nic nie straciłem, spowodowało, że zacząłem powiększać swoje konto bardzo szybko, pomimo tak małego kapitału początkowego.
Pozytywną rzeczą dotyczącą tradingu jest to, że przez cały czas w kółko możesz używać swoich środków i generować zyski z zakładów o dużo większej wartości niż byś mógł w klasycznych zakładach. Przy użyciu tej samej sumy pieniędzy w wielu krótkoterminowych zakładach o niskich wygranych, wypracowywałem najniższą marżę, ale robiąc obrót pieniędzmi wystarczająco
duży, żeby stało się to opłacalne.
Jak możesz zauważyć, mój całkowity obrót zakładami w ciągu roku używając
początkowego kapitału 300 funtów był 17.5 miliona funtów, co wygenerowało mi zysk przed odprowadzeniem prowizji 42 tysiące funtów. Moja marża wyniosła więc tylko 0.24% od obrotu. Ćwierć procenta może wydawać się dość mało, ale zarobione od prawie 20 milionów funtów staje się warte poświecenia temu czasu. Nie prosiłem o wiele, a konsekwentna strategia przyniosła stabilną stopę wzrostu praktycznie bez obsunięć kapitału.
Kolejną korzyścią tych stałych zysków jest to, że utrzymują prowizję na najniższym możliwym poziomie. Jeśli uprawiasz hazard na Betfair i masz duże wahania swoich rezultatów płacisz dużo większy procent w prowizji niż gdybyś tylko wygrywał i nie miał takich wahań. Dla przykładu załóżmy, że obstawiasz każdy wyścig. Jeśli wygrasz 200 funtów na wyścigu, następnie przegrasz 180
funtów, potem znowu wygrasz 200 funtów i na następnym wyścigu przegrywasz 180 funtów, wypracowałeś całkowity zysk 40 funtów z 4 wyścigów. Po zapłaceniu 5% prowizji od wygranej Twoich dwóch wyścigów, czyli 20 funtów, pozostaje Ci 20 funtów wygranej. Pomimo tego, że prowizja to tylko 5% Betfair pobrało 50% Twoich zysków.
Teraz, gdybyś spekulował na tych samych 4 wyścigach I wypracował średnio 10 funtów na każdym z nich, nie tylko wypracowałbyś ten sam zysk bez dużych strat w 2 wyścigach, ale także zapłaciłbyś dużo mniejszą prowizję. Prowizja 5% od każdych zarobionych przez Ciebie 10 funtów to 50 pensów, także po jej odjęciu zostanie tobie 38 funtów z 40 funtów. W tym przykładzie prowizja w rzeczywiści wynosi 5% ponieważ nie ma strat.
Jak możesz zauważyć całkowita prowizja za rok wyniosła 2,336 funtów co równa się tylko 5.54% moich całkowitych wygranych. Wygrywałem średnio na 9 z 10. Handel zakładami sportowymi jest bezsprzecznie najbardziej opłacalnym i stałym sposobem zarabiania na Betfair.
Mała ilość strat oznacza, że nie potrzebujesz posiadać dużo gotówki, aby przeczekać ciąg strat, który zdarza sie podczas hazardu. Przy grach o równych szansach wygranej i przegranej zdarzają się straty ponad 8 razy pod rząd. Jeśli obstawiasz wygraną danego konia przy szansach 3.0 lub 4.0 możesz oczekiwać 20, 30 strat pod rząd. Moja szansa wygrania miała średnio prawdopodobieństwo 90% tak więc w moim przypadku możliwość straty 3 – 4 razy pod rząd była bardzo mała. Nie potrzebowałem wiec dużego konta jaki potrzebuje hazardzista.
Do końca marca powiększyłem swoje konto do 3000 funtów I zdecydowałem się zacząć wycofywać zarobione pieniądze. W tym czasie byłem dosyć pewny tego, że znajduję się na właściwej drodze. Miałem już dość bycia ‘spłukanym’ i mieszkania z rodzicami. Oprócz tego moja stawka, którą obstawiałem osiągnęła maksimum, które rynek mógł bez problemu wchłonąć. Pierwszą, rzeczą którą zrobiłem, to ucałowałem moich rodziców na pożegnanie, dziękując im, że utrzymywali mnie przez ten czas, gdy ja każdego dnia handlowałem wyścigami konnymi. Przeprowadziłem się do Londynu, gdzie wynająłem pokój w domu na Fulham, który wynajmowali Australijczycy.
Każdego dnia wstawałem koło południa, brałem godzinną kąpiel I wychodziłem do pracy. Moje życie całkowicie się odmieniło! Miałem 3 dni straty w marcu. Myślę, że spowodowane to było dostosowaniem się do zmiany warunków pracy, ponieważ od teraz prawie codziennie miałem kaca. Oprócz tych kilku potknięć rzeczywistość stawała się coraz lepsza, ponieważ nie miałem żadnego
stratnego dnia w kwietniu i maju, a moje tygodniowe zyski średnio stanowiły magiczny tysiąc funtów, czyli sumę, która była moim celem.
Londyn był wspaniały I bawiłem się bardzo dobrze, ale nie mogę usiedzieć w jednym miejscu na dłużej. Zdecydowałem się na sprawdzenie, czy mógłbym osiągnąć mój cel ostateczny, czyli przenieść sie za granicę i wciąż zarabiać. Wyjechałem do Barcelony i wynająłem ładny apartament blisko plaży i pracowałem w kafejce internetowej na końcu La Ramblas, tej z najlepszymi
komputerami. To było lato, pracowałem około 7 godzin codziennie od popołudnia, a każdego wieczora imprezowałem. Po kilku miesiącach znowu znudziło mi się to i pod koniec sierpnia zabrałem swoją przygodę z Betfair do Rio de Janeiro. Plan, żeby pracować tutaj nie za bardzo się sprawdził ponieważ połączenie z internetem nie było zbyt dobre w żadnej w kafejek internetowych, tak więc po kilku tygodniach tutaj skierowałem się do USA, żeby tam spróbować.
San Fransisco to był mój pierwszy przystanek, ponieważ słyszałem o nim trochę dobrych rzeczy. Problemem było jednak zachodnia strefa czasowa. Wyścigi konne rozpoczynały sie o 6 rano i jeśli pozostałbym tutaj przez zimę wstawałbym o 4 rano, aby zaczynać, żeby zaczynać handel. Po trzech wczesnych startach zdecydowałem się zagościć w bardziej cywilizowanej strefie czasowej Wschodniego Wybrzeża. Miami, nadchodzę!
Pokochałem Miami od pierwszego dnia jak się tutaj znalazłem. Zdążyłem nawet zarobić jeszcze niezłą sumkę siedząc przy komputerze przez 3 godziny jeszcze tego samego dnia, aby później wynająć apartament na 14 pietrze z widokiem na morze w South Beach. Zabrało trochę czasu, aby podłączono mi internet, także każdego ranka w międzyczasie zabierałem mojego nowego
laptopa do kawiarni Starbuck na Ocean Drive i stąd handlowałem. Po południu opuszczałem kawiarnię po kolejnym dobrym dniu i udawałem sie na plażę lub gdziekolwiek, gdzie tylko chciałem. Nigdy w życiu nie czułem się tak wolny.
To był mój pierwszy rok handlu na Betfair. ...

Rok 2004
W 2004 miałem całkiem niezły start. Nie miałem dnia straty aż do czerwca. Był to rok kiedy przyszła idea założenia strony i tak powstało RacingTraders. Początkową ideą było aby nagrać video jak handluję na wyścigach konnych i sprzedawać te video, ale nie skończyło się to jak myślałem. Później był pomysł organizowania kursów i to już miało większe zainteresowanie. Magazyn
Edge wydrukował mój artykuł, gdzie napisałem o nowym fenomenie, czyli handlu zakładami sportowymi i tym sposobem zacząłem sprzedawać swoje kursy.
Pierwszy kurs odbył sie w lipcu w Londynie w pięcio-gwiazdkowym Waldorf Hilton. Kurs przebiegł bardzo dobrze i po zakończeniu z spora grupką kursantów poszliśmy do pabu, gdzie upiliśmy się niemiłosiernie. Drugi kurs był tydzień później w Menchesterze w kolejnym 5 gwiazdkowym hotelu i ten także był udany. Miejsca były sprzedawane po 295 funtów i myślę, że mógłbym
całkiem nieźle zarabiać na tych kursach, ale to nie było to co chciałbym robić. Wolałem samemu siedzieć przy komputerze i zarabiać zamiast prowadzić zajęcia z ludźmi.
Po tym wszystkim wydało mi się, że zaniedbałem moją stronę, ponieważ video nie było wielkim sukcesem. Ponieważ nie chciałem dalej robić kursów, wróciłem do handlowania. Wiedziałem, że chciałem znaleźć inną metodę zarabiania, abym nie był zależny od codziennego handlowania. Wtedy Betfair udostępnił swoje API (interfejs programowanie aplikacji) pozwalając
deweloperom budować ich własne oprogramowanie zintegrowane z Betfair. Wpadłem na pomysł aby stworzyć unikalne oprogramowanie, które pozwoliłoby mi składanie zleceń za pomocą jednego kliknięcia. Zaraz po kursach miałem zapalenie ścięgna i w agonii klikałem na przycisk odświeżenia na stronie Betfair. Cały proces zatwierdzania zlecenia był po prostu za wolnym,
niewygodny i powodował moje błędy. Nie podobało mi się, że musiałem klikać tak wiele razy i poruszać się myszką po całym ekranie aby złożyć zlecenie zakładu, więc zdecydowałem zbudować mój własny interfejs do handlu.
Chcieć zbudować własną aplikację, a budować własny software to dwie dość różne rzeczy. Wkrótce okazało się, że nie miałem zielonego pojęcia jak się do tego zabrać i zmarnowałem resztę 2004 roku z dwoma różnymi ludźmi, którzy mówili, że mogą mi z tym pomóc ale okazali się zwykłymi gnojami. Wiedziałem jaki wygląd aplikacji będzie mnie zadowalał, był to interfejs ‘ladder’ (celowo tego nie tłumaczyłem, ponieważ myślę, że to określenie się przyjmie w języku polskim, a tzw. interfejs drabinowy nie brzmi zbyt dobrze). Ja byłem tylko prostym człowiekiem, który zarabiał na życie spekulując na wyścigach konnych, i który ledwo obsługiwał e-maila. Poza Betfair i Yahoo świat komputerów pozostawał dla mnie tajemnicą i nie wiedziałem jak zacząć. Do końca roku zdołałem naszkicować interfejs ‘ladder’ w Photoshopie. Miałem później spotkanie z programistą, który po usłyszeniu tego co chcę osiągnąć,
powiedział, że mógłby to zrobić.

Rok 2005
Rok 2005 był dla mnie bardzo dziwny. Rzuciłem zupełnie picie, ponieważ stwierdziłem, że już mi nie służy. Dziewczyna, którą później poślubiłem wprowadziła się do mojego apartamentu jako współlokator. Rozproszyło to bardzo moją uwagę, gdy starałem sie pracować nad softwarem. Programiście szybko znudziła się praca i pozostawił mnie z niedokończoną aplikacją. Mnóstwo czasu musi być poświęcone na testowanie aplikacji na aktywnych rynkach wyścigów konnych co oznaczało, że nie mogłem skoncentrować się na handlowaniu, więc efekty widoczne są w moich wynikach. Wciąż zarabiałem na życie, ale nic więcej, i po 3 latach robienia tej samej rzeczy trochę zaczęło mnie to męczyć.
Pierwsza wersja BetTradera to był żart w porównaniu czym jest teraz. Był bardzo podstawowy, zbudowany we flashu z jakiś dziwnych względów i działał niestabilnie. Ale zatwierdzał zakłady jednym kliknięciem na interfejsie ‘ladder’ i pokazywał aktualne ceny co sekundę odświeżane, co było lepsze niż używanie strony Betfair.
Miałem kłopoty, żeby skłonić kogokolwiek do używania aplikacji, ponieważ miała dużo defektów i trzeba było wiedzieć jak z niej korzystać. Była jak stary samochód w którym musisz wiedzieć jak go odpalić i jak zmieniać w nim biegi. Tak długo jak wiedziałeś jak się z aplikacją obchodzić działała poprawnie! To co posunęło sprawy do przodu, to kilka nagrań video, gdzie handlowałem na każdym wyścigu dwa dni z rzędu przez 3 godziny bez ich edytowania. Myślę, że nagrania te zostały zrobione 5-go – 6-go sierpnia.
Wyrażałem swoje opinie dość głośno podczas grania, gdy tylko straciłem ‘piątaka’, tak, że większość ludzi była zdumiona, ale głównym zadaniem było pokazanie ludziom, grać na każdych wyścigach, a aplikacja nie zawieszała się. Po opublikowaniu tych nagrań ludzie zaczęli ją wypróbowywać.
Po tym stawała się dość popularna i od teraz nie byłem zależny całkowicie od gry na wyścigach. Dzięki temu, że byłem w stanie pokazać rynek na którym działała moja aplikacja pomogło przekonać niektórych przyjaciół i mojego brata, że pożyczyć mi trochę pieniędzy, żebym mógł na nowo zacząć budować profesjonalną aplikację z wieloma nowymi funkcjami z nowym programistą. W
grudniu 2005 roku zaczęliśmy rozwijać istniejąca aplikację w .NET framework napisaną w C sharp z dwoma bardzo utalentowanymi programistami i od tego czasu robię to z nimi na pełen etat. Odkryłem, że niemożliwy był skuteczny handel z równoczesnym testowaniem i rozwijaniem oprogramowania na tych samych rynkach. To po prostu nie sprawdzało sie, więc zamiast źle wykonywać
obydwie rzeczy, wziąłem przerwę w grze na wyścigach konnych.
źródło: sporttrader.net
Featured
0 0 7607
Po pierwsze musisz być dobrze poinformowany, dobrze przygotowany i wyposażony w odpowiedni sprzęt. Musisz mieć także odpowiednie otoczenie. Możesz się rozwijać poprzez czytanie jak największej ilości podobnych artykułów do tego. Im więcej informacji posiadasz, lepiej będziesz sobie radził. Będziesz potrzebował przyzwoitego kapitału początkowego, tak jakbyś rozpoczynał zwykły biznes.
Poza tym, jeśli planujesz żeby trading był Twoim głównym źródłem utrzymania, powinieneś rozważyć wszystkie wydatki jak przy normalnym biznesie. Koszty początkowe (komputery, programy, itp.), inne stałe koszty (elektryczność, Internet, telefon, telewizja satelitarna), koszty utrzymania i odnowienia usług, lista jest dość długa. Następnie powinieneś przemyśleć, jaką ‘pensję’ chciałbyś z tego dla siebie.
Dochód.
Powinieneś przemyśleć jak dużo chciałbyś rocznie zarabiać, więc przeliczmy to teraz. Powiedzmy chciałbyś zarabiać £26 tys. rocznie. Wybrałem tę sumę, aby wyjaśnić to jasno. Możesz wybrać większe sumy, jeśli poświęcisz więcej godzin na pracę. Tak więc, aby zarobić £26 tys. funtów powinieneś zarabiać przynajmniej £500 funtów tygodniowo. Załóżmy, że handlujesz 5 dni w tygodniu od środy do niedzieli. Aby być profesjonalistą, według mnie, należy handlować soboty i niedziele, ponieważ w te dni najwięcej się dzieje.
Aby zarobić £500 w tygodniu należy mieć £100 dziennie. Ile godzin dziennie? Dla większości profesjonalistów powiedziałbym 6 godzin, jeśli stanie się to już dla nich rutyną. Na zarobek £100 dziennie przez 6 godzin, musiałbyś średnio zarabiać około £16.50 na godzinę. Zatrzymajmy się tutaj i przemyślmy to przez moment. Aby było to jasne, to jest 16,50 Euro, 6 godzin dziennie, 5 dni w tygodniu. Wydaje się to w porządku jak na razie. Na razie, ponieważ zakładamy, że nie mieliśmy strat. Rozsądnie jest założyć, że Super Trader będzie miał rację w 70% przypadków, przy otwieraniu pozycji. Gdyby nie miał racji tak często, nie byłby uważany za Super Tradera. Załóżmy, że Przeciętny Trader ma rację w 50% przypadków a Nowicjusz w 30%.
Wszyscy traderzy musieli kiedyś zacząć, ale mam nadzieję, że Ty już przeszedłeś drogę od nowicjusza do średnio-zaawansowanego tradera i zarabiasz stałą sumę na handlu, zanim zdecydujesz się, aby trading stał się Twoim głównym źródłem utrzymania. Jeśli nie to niestety możesz przeżyć dość duży szok.
Powróćmy do naszych £16.50 na godzinę. Większość zawodowych traderów handluje na Wyścigach Konnych w UK i traktuje jako główne źródło zarobku. Jeśli jesteś typowym traderem to odgadniesz ruch w 50% przypadków, a w 50% przypadków będziesz w błędzie. Załóżmy, że jako profesjonalista masz bardzo dobre pojęcie o 'stop lossach' (ucinanie strat, poprzez automatyczne zlecenie zamknięcia stratnej pozycji, co zapobiegnie ewentualnemu powiększeniu się straty), czyli jak i w jakich odległościach je zastosować.
Ustaliliśmy sobie także nieduży, ale rozsądny cel zarabiania £20 na wygranej transakcji i ucinanie strat przy nieudanej na poziomie £15. Jeśli mamy jedną wygraną i jedną przegraną transakcję, zarabiamy £5 na czysto. Teraz wiemy, że musimy mieć 6-8 takich transakcji na godzinę aby osiągnąć nasz cel. Nie uważam, aby była to rozsądna liczba, ponieważ nie przetrwamy długo na tych kalkulacjach. Powinniśmy wykonać jedną z 3 poniższych rzeczy:
Podnieść nasz zysk na jedna wygraną transakcje lub - Obniżyć naszą średnią stratę na jedna transakcję lub - Podnieść częstotliwość transakcji Możemy doświadczać takich wyników jak Super Trader ponieważ w 70% będziemy w stanie zarobić £140 na 7 transakcjach i przegrać £45 z 3 stratnych transakcji, co da nam zysk £95. To jest prawie nasz dzienny cel. Niestety nie jesteśmy Super Traderami. Spójrzmy szybko co Adam Todd osiągnął i jak to zrobił. Na stronie Racingtraders możesz zobaczyć jak Adam obrócił £200 w £100,000 w trzy lata. Rozłóżmy to na czynniki poniżej:
£33,333 w rok. £640 per na tydzień. £128.20 dziennie (bazując na 5 dniach pracujących) £21.36 na godzinę (bazując na 6-godzinnym dniu pracy) Upewnij się , że czytałeś artykuł na jego stronie, jeśli nie zrobiłeś tego jeszcze. Adam ma wykształcenie tradera i bardzo łatwo poszło mu zarabianie w pierwszych dwóch latach. Teraz, jak sam przyznaje jest dużo trudniej. Jest wiele rekinów żerujących na tym, że kiedy wpuścisz trochę gotówki na rynek, zaczyna się szaleństwo. Zauważysz, że nasz cel £16.50 na godzinę jest osiągalny, ale zbyt optymistyczny jak na początek. Prościej jest zwiększyć stawkę kiedy idzie Ci dobrze z małą sumą niż ją uciąć z powodu zbyt dużych zobowiązań i strat. Mało i często to nasza mantra.
Nie będę się w to teraz zagłębiał ponieważ ten artykuł stanie się książką. Jest to wskazówka dla Ciebie jak wykalkulować ile chcesz zarabiać na rok, podzielić to wtedy na tygodnie, dni i godziny. Potem weź po uwagę, że wiele twoich transakcji będzie stratnych! Celowałbym w £10-£12 na godzinę na początek. Jako kapitał początkowy sugerowałbym £3000 i drugie tyle jako zabezpieczenie.
Wciąż chcesz zostać profesjonalistą? Czytaj dalej.

Kiedy już zgromadzisz przyzwoity kapitał, i bardzo ważne zadbasz o spokojne i ciche miejsce do pracy, wolne od wszelkich rzeczy rozpraszających uwagę (dzieci, telewizja inna niż sport) możesz zaczynać. Pamiętaj, w Twoim nowym biznesie jest jedna rzecz bez której nie uda Ci się odnieść sukcesu. To TY. Upewnij się zanim zasiądziesz do sesji handlu, że jesteś dobrze odżywiony, wykąpany i masz jakiś chłodny napój do picia (nie alkohol) w zasięgu ręki. Handel jest bardzo intensywnym zajęciem i ciągłe napięcie może powodować suchość w ustach. Może to brzmi dziecinnie, ale to wartościowe informacje. Upewnij się, że pokój jest odpowiednio oświetlony i Twój ekran nie jest jedynym źródłem światła w pokoju.
Taktyka - Jakim typem Tradera jestem?
Krótkoterminowy Trader - Skalper.
Najlepszy stan umysłu dla tej strategii osiągniemy, jeśli wykonujemy to mechanicznie. Skalpowanie wymaga setek powtarzających się transakcji jedna po drugiej. W przeciągu sekund zagrasz 'back' po danej cenie , aby potem dać zlecenie 'lay' na tego samego konia 1 tick niżej. Na przykład, dajesz 'back' na konia po kursie 6.2 za £100. Następnie zlecasz 'lay' przy kursie 6.00 za £100. W tym momencie masz gwarantowany zysk £20. Powtórz to 6 razy jeden za drugim, bang, bang, bang. Masz teraz zysk £120 na tym koniu. Kliknij przycisk 'hedge' (jeśli używasz BetTradera) i masz gwarantowane £20 zysku niezależnie od tego który koń wygra. To jest skalpowanie. Bardzo szybkie kupno i sprzedaż. Jest to czynność bardzo powtarzalna, ale za to odpowiednio nagrodzona.
Wymaga to od Ciebie ciągłego i intensywnego skupienia w krótkich okresach czasu. Będziesz potrzebował 'klapek na oczy' aby zaraz zrelaksować się kiedy zysk jest bezpieczny przed następnym wyścigiem. Golfiarze i krykieciarze wiedzą co mam na myśli. Skup się na piłce, zagraj, zrelaksuj się i czakaj na następną przed ponownym skupieniem.
Trader pozycyjny - Główne ruchy cen.
To jest bardziej odpowiednia metoda do innych sportów. Z pewnością krykiet nadaje się idealnie do tego, może piłka nożna, golf, rugby , mecze tenisowe. Poszukujesz znaków przewagi lub słabości i obserwując ruchy cen w jedną lub w drugą stronę przyłączasz się do tych ruchów. Mam skłonność do bycia pro-aktywnym niż reaktywnym na tych rynkach ponieważ cena może poruszać się w dwóch kierunkach, w górę i do dołu. Jeśli będę czekał aż rynek zdecyduje w którą stronę pójść, często może być już za późno kończy się to przyjęciem najgorszej ceny. Wtedy coś się przydarza, cena powraca, reagujemy ponownie i znowu przyjmujemy najgorszą ceną tym razem przy ruchu w dół.
Zauważ, że jeśli uprzedzisz rynek i masz rację, możesz pozwolić rosnąć zyskom tak dużo jak chcesz zanim wyjdziesz z transakcji. I jeśli początkowy ruch jest przeciwko Tobie, miejmy nadzieję (będąc profesjonalistą), że masz ustawiony ‘stop loss’, aby wyjść z transakcji z minimalną stratą. Jeśli jesteś reaktywnym traderem, zawsze będziesz miał najgorszy handel. Osądź sytuację, podejmij decyzję, wykonaj to co postanowiłeś i trzymaj się tego. Jeśli okaże się zła, zastosuj swój środek zaradczy w postaci ucięcia strat i spróbuj ponownie. Nikt nie ma racji cały czas, nawet Adam Todd!
Wykonując ten typ handlu będziesz potrzebował więcej wiedzy na temat sportu lub wydarzenia, którym będziesz handlował. Skalpowanie nie wymaga żadnej wiedzy na temat konia, jednak swing trading wymaga byś umiał przewidzieć ruch i podjąć właściwą decyzję na temat tego co widzisz na ekranie. Słowo ostrzeżenia- nigdy nie handluj drużyna, z którą masz emocjonalny związek, gdyż to poważnie zaciemnia twój osąd. Mówię poważnie- nie rób tego. Postaw na nich £10 i kibicuj im, ale pozostań tylko przy tym.
Handlarz długoterminowy- długa droga. 
Niewiele osób zarabia pieniądze w ten sposób, gdyż może potrwać chwilę, zanim dostaniesz pieniądze. Jednak poważny handlarz długoterminowy otworzy pozycję na rynkach nawet do roku wcześniej zanim one się wydarzą. Na przykład następny premier, zwycięzca Wimbledonu w roku, zwycięzca Premier League, zwycięzca FA Cup i tak dalej. Lub rynek, gdzie Toger Woods ma wygrać 4 główne tytuły, itp. Handlarze postawia wysoka cen na wydarzenie daleko w przyszłości i gdy to wydarzenie zbilza sie, cena wejdzie lub biegacz wypadnie z wyścigu. Oczywiście w tej sytuacji ktoś, kto postawił, ze Tiger Woods wygra 4 duże turnieje w tej chwili stracił. Tutaj jest dobry długoterminowy rynek dla ciebie- czy Andy Murray wygra Wimbledon? Prawdopodobieństwo w tej chwili wynosi 500 do 1, wydaje mi sie że ma on 10 szans. Federer będzie miał 5 z tych szans. Nadal będzie miał 7 lub 8. Co ty o tym myślisz?

Czas decyzji 
Gdy juz zdecydowałeś jakim stylem handlujesz, jaki masz budżet i środowisko pracy, jesteś gotowy, by zacząć. Jest jeszcze kilka dodatkowych rzeczy, które musisz wziąć pod uwagę zanim przetniesz linę i zaczniesz handlować na poważnie. Używaj swoich mocnych stron- mierz siły na zamiary, nie przesadzaj. Przeznaczaj tylko małe części swoich funduszy na handlowanie, które będziesz mógł łatwo przyjąć na wypadek straty.
 
 
Nie reaguj zbyt mocno. gdy coś poważnego stanie sie na rynku, np.: gdy padnie bramka w piłce nożnej, rynek zawsze reaguje zbyt ostro. Nie bądź owcą podążającą za tłumem. Wszyscy zaczną obstawiać drużynę, która właśnie zdobyła bramkę, ceny drużyny przeciwnej spadną i ceny przejdą korektę. Wtedy rekiny wejdą do akcji i przejmą obniżoną cenę, która pójdzie w górę, by ewentualnie sie ustabilizować. Nie bądź owcą, bądź rekinem.
Jak radzić sobie ze stratą.
Ludzie panikują, gdy ich pozycja źle stoi. Wierzą, że to sie zmieni na ich korzyść i wtedy ją sprzedadzą. Ludzie zdecydowanie szybciej decydują sie wziąć zyski niż wycofać się, by zredukować stratę. Jest to udokumentowane zachowanie ludzkie. Handlowanie musi być pozbawione emocji, gdyż inaczej poniesiesz klęskę.
Aby to udowodnić, wypróbuj to na członku rodziny. Zaoferuj komuś wybór pomiędzy £50 lub rzut monetą i możliwość wygrania £100 lub niczego. Większe prawdopodobieństwo jest, ze osoba ta wybierze pewne £50. Następnie zaoferuj wybór pomiędzy pewną stratą £50, a rzutem monetą i stratą £100 lub niczego. Osoba ta prawdopodobnie wybierze rzut monetą. W bezwzględnym oczekiwaniu obydwa scenariusze są dokładnie takie same. Nie ma korzyści wybierając jedną lub drugą opcję w długim terminie, jednak ludzie decydują się na rzut monetą, żeby uchronić się przed stratą. Ludzie mają zwyczaj postrzegać możliwość odzyskania straty jako ważniejszą niż możliwość większego zysku.
Właśnie dlatego wciąż powtarzam - nie uganiaj się za stratami. Jeśli wygrasz £50 nie spieszysz się, by spróbować i odegrać się, więc jeśli starcisz £50 nie spiesz się i nie próbuj odegrać sie podwajając stawki. Jest to najpewniejszy sposób, by się zrujnować znany czlowiekowi ( oprócz oczywiście obstawiania wygranej Andy Murray'a na Wimbledonie). Musisz akceptować wygraną i przegraną z tym samym nastawieniem psychicznym. Jeśli nie potrafisz tego zrobić, nigdy nie będziesz profesjonalnym graczem.
Niezależnie w co wierzysz, nie możesz mieć wpływu na niekontrolowane wydarzenia. Zapomnij więc, że ten zawodnik zazwyczaj dobrze sobie radzi, jeśli ma on zły dzień- wyjdź z transakcji. Potem zacznij szukać nowego zakładu.
Nie wpatruj się bezwiednie w ekran obserwując pogarszające się z sekundy na sekundę wyniki. Skończ z tym i zapomnij. Jeśli jesteś w połowie przyzwoitym Traderem przeżyjesz to. Zapisz to po stronie wydatków na biznes. Wszyscy je mamy. Nowe opony do samochodu i kasa poszła. Takie życie.
Utrzymywanie dziennika.
To jest kluczowe. Używaj arkuszu kalkulacyjnego, aby zapisywać każdy przyjęty zakład lub przynajmniej notuj wynik dzienny. Osobiście prowadzę arkusz z kolumnami dla każdego sportu na którym handluję. Poniżej na lewo mam balans z całego roku i następnie sumy wygrane i przegrane każdego dnia dla danego sportu. Pokazuje mi to nie tylko jak dobrze lub źle idzie mi ogólnie, ale także podkreśla na jakich rynkach radzę sobie najlepiej a na których idzie mi gorzej.
Praktyka.
Podczas gdy nie można powiedzieć o handlu na papierze, że jest realistyczny, jest to jednak praktyka najbliższa dla tradingu bez inwestowania prawdziwych pieniędzy. Praktykuj więc obserwując rynki i wykresy z tychże rynków, zrozum ich działanie obserwując jak one się zachowują, oraz trzymaj się papierowych transakcji.
Zarządzanie pieniędzmi (kapitałem).
Każdy będzie miał różne poglądy, opinie, techniki i sposoby, ale jeden czynnik jest wspólny dla wszystkich. Zarządzanie pieniędzmi. Bez tego będziemy jak człowiek bez ręki w łodzi z dwoma wiosłami. Ma jak najlepsze zamiary, ale nie potrafi wykonać planu.
Upewnij się, że nigdy nie wystawisz więcej niż 5% twojego kapitału w jednej transakcji. Możesz oczywiście użyć wszystkich dostępnych funduszy, aby otworzyć transakcję, ale musisz zamknąć ją bez względu na to co przewidujesz, że się stanie, gdy te 5% będzie zagrożone.
Dla przykładu zaczynamy powiedzmy z 3000 Euro, co znaczy, że możemy zaryzykować 150 euro w jednej transakcji. Dla przykładu, powiedzmy, że chcemy dać zlecenie ‘lay’ na remis w meczu piłkarskim. Cena remisu jest 3.50. Jeśli chcielibyśmy dać to zlecenie dla całego naszego kapitału, moglibyśmy obstawić za 1200 Euro , więc nasze zobowiązanie wynosiłoby wtedy 3000 Euro.
Musielibyśmy ustalić ‘stop loss’ poprzez zlecenie ‘back’ na remis przy kursie 3.15 dla 1350 Euro, gdyby coś poszło nie po naszej myśli. Dałoby nam to zobowiązanie 97.50 Euro na remis i 150 Euro jeśli wygra inna drużyna. Wszystko to przy uwzględnieniu maksymalnego ryzyka zgodnego z 5% zasadą. Mógłbyś oczywiście uciąć straty wcześniej, ale także chciałbyś dać sobie każdą szansę, aby obrócić transakcję na swoją korzyść, co może się zdarzyć.
Tak więc nie ustawiaj zleceń ‘stop loss’ zbyt blisko, ponieważ zbyt często będą one wykonywane. Istnieje także niebezpieczeństwo nie zamknięcia zyskownej transakcji. Filipe Massa prowadził w Węgierskim F1 Grand Prix i kurs był 1.01 kiedy to jego silnik się zatarł na 3 okrążenia przed końcem i musiał się wycofać z wyścigu. Była to lekcja dla wszystkich, którzy obstawiali jego wygraną, ale nie zareagowali wcześniej i z zadowoleniem oglądali wyścig nie robiąc ‘green up’ przy tym kursie, z zyskiem pomniejszonym tylko o tego jednego ticka. Ale ci wszyscy ‘pazerni i chciwi’, którzy zdecydowali się czekać, zapłacili maksymalną karę na którą zasłużyli.
Myślę, że powinieneś zawsze zamknąć zyskowną transakcję, aby tylko wyeliminować ryzyko utraty kapitału. 9 na 10 razy uda Ci się uciec z zyskiem bez zamknięcia transakcji na czas, ale ten jeden raz, gdy zostaniesz przyłapany, będzie kosztował Ciebie zyski z tych 9-ciu pozostałych. Pamiętaj, mało, ale często. Jeśli jesteś przyzwoitym traderem i zastosujesz właściwą strategię zarządzanie pieniędzmi, będziesz powiększał swój kapitał dużo szybciej niż pozostali. Poprzez eliminację stratnych transakcji, zaoszczędzisz także sporo na prowizjach.
Trader, który ma 10 małych wygranych na 200 Euro bez strat zapłaci mniejszą prowizję niż ktoś, kto ma 5 wygranych I 5 strat na sumę 200 funtów. Wydaje się to dziwne, ale to prawda.
Powiedzmy, zę miałeś 10 wygranych na 20 Euro z 5% prowizją. Zapłaciłeś 10 Euro prowizji od zysku wygranych co dało ci 190 Euro zysku. Inny trader miał 5 wygranych na 80 Euro i 5 przegranych na 40 Euro. Dało mu więc to zysk przed prowizją także 200 Euro z tym tylko, że prowizje płaci się wyłącznie od wygranych nie od strat. Także podstawą 5% prowizji były wyłącznie wygrane, których miał 400 Euro. Zapłacił więc od tego 20 Euro prowizji, co dało mu 180 Euro zysku netto.
Także widzisz, że przy tym samym zysku końcowym seria małych wygranych jest korzystniejsza niż duże wygrane i duże straty. W powyższym przykładzie drugi trader zapłacił prowizję o 100% większą.
Jest wiele dobrych artykułów o zarządzaniu kapitałem. Czytaj je, ucz się, stosuj je.

Popełnianie błędów.
Wszyscy je popełniamy I będziemy popełniać. Najlepsi traderzy je minimalizują, uczą się z nich, ale zdolność do przebolenia ich jest najważniejsza. Wiele z twoich błędów będzie spowodowanych emocjami. Nie ucinanie strat, zbyt szybkie lub za długie realizowanie zysku (przykład Massy) to tylko kilka z nich. Zanotuj, kiedy popełnisz błąd, umieść na ścianie i patrz się na niego każdego dnia. Jeśli ściana zapełni się takimi karteczkami wróć do swojego poprzedniego zawodu.
Będziesz miał przegrane transakcje, nie wszystkie z nich będą wynikiem Twoich błędów. Będziesz wiedział kiedy ‘spieprzyłeś’, nie pozwól temu tylko zrujnować Twojego dnia i NIGDY nie próbuj odegrać straty w następnej transakcji. Po jakimś czasie wrócisz do normalnego stanu jeśli nie pozwolisz Twoim emocjom zawładnąć tradingiem. Zbytnia pewność siebie jest także rzeczą, której powinieneś się wystrzegać. Jeśli wyjdzie Ci kilka znakomitych transakcji, zaczynasz myśleć, że jesteś nie do pokonania. Podnosisz wtedy stawki. Przegrywasz. Co sie stało? Pamiętaj, że na dynamicznych rynkach czas jest ważnym czynnikiem. Jeśli będziesz próbował zawrzeć transakcję ‘back’ na 500 Euro przy kursie 4.00, aby wyjść z zyskiem przy 3.90, w tym samym czasie gdy będziesz czekał, aż druga strona kupi od Ciebie cały zakład, kurs może nagle skoczyć do 4.20, gdy wielu ludzi zacznie składać zlecenia ‘lay’ w tym samym czasie. Pozostaniesz wtedy ze stratną transakcją, ponieważ czekałeś za długo aż całe zlecenie zostanie wchłonięte. Tak więc im większa transakcja, tym klęska jest bardziej prawdopodobna. Nie staraj się handlować zbyt dużymi stawkami zbyt wcześnie.
Wnioski – Podsumowanie wszystkiego czego nauczyliśmy się do tej pory.
Zadcaj o dobry sprzęt i wyposażenie Handluj w cichym i spokojnym otoczeniu, bądź wypoczęty Przeanalizuj swoje oczekiwania co do dochodu i zadbaj o kapitał początkowy, który będzie mógł sprostać tym wymaganiom Wybierz taktykę - ‘scalping’ czy ‘position trading’ Naucz się akceptować straty – kontroluj emocje, nie staraj się odegrać. Regularnie obserwuj rynki i ćwicz na papierze Zarządzanie kapitałem. Zastosuj je lub strać pieniądze. Wyciągaj wnioski z błędów I na koniec najważniejsze co jest niezaprzeczalnie najczęstszym popełnianym błędem. Potwierdzają to wszystkie blogi traderów.
DYSCYPLINA
Bez niej nawet możesz nie zacząć swojej kariery jako profesjonalny trader. Jeśli nie będziesz umiał trzymać się reguł, które sam sobie ustalisz lub inny profesjonalny trader ustali dla Ciebie, tracisz swój czas i co najważniejsze, Twoje pieniądze.
Życzę Ci samych sukcesów,
Tony Hargraves
2008
Żródło: sporttrader.net
Featured
0 0 8104
Inwestowanie i pomnażanie kapitału w domowym zaciszu, z laptopem na biurku podłączonym do Internetu, przy filiżance kawy czy herbaty jest bardzo kuszące. Najpopularniejsze w Polsce możliwości zarabiania w ten sposób to Giełda Papierów Wartościowych, czy rynek walutowy, tzw. FOREX. Nieliczni wiedzą, że istnieje inny, łatwiejszy rynek, stanowiący bardzo ciekawą alternatywę, ponieważ ma więcej zalet niż wad w porównaniu do wspomnianych już rynków. Robi on furorę w Wielkiej Brytanii i szybko rozprzestrzenia się na inne kraje.
 
Czy chciałbyś handlować na rynku na którym odbywają się duże wahania cen co 10 minut. Wszystko odbywa się popołudniami, 7 dni w tygodniu. Rynek w którym wszystkie ceny są ustalane wyłącznie poprzez popyt i podaż, gdzie nie ma prowizji od transakcji, pośredników, a jedyny koszt jaki ponosisz, jest mały procent dopiero od Twojej wygranej. Możliwe jest zarabianie systematycznie kilkuset złotych dziennie mając na rachunku nie więcej niż tysiąc złotych.
Nieliczne osoby w Polsce wiedzą, że oprócz Giełdy Papierów Wartościowych czy FOREX, istnieje o wiele łatwiejszy sposób inwestycji. W ciągu kilku lat trading sportowy stał sie bardzo popularny, jednak w Polsce jeszcze dla wielu jest to temat mało zrozumiały. Teraz dzięki naszemu serwisowi także Ty masz szansę stać się jego uczestnikiem i w niedalekiej przyszłości będziesz mógł czerpać korzyści z handlowania na giełdzie sportowej. Inwestując swoje pieniądze na giełdzie sportowej dokładnie wiesz ile ryzykujesz i jakie są szanse drużyny, którą grasz, w danej chwili. To nie jest zwykła giełda, na której akcje bardzo trudno wycenić - nawet profesjonalistom. Tutaj widzisz dokładnie co się dzieje na boisku i wiesz dokładnie w co inwestujesz - to jest największa przewaga nad innymi metodami inwestowania.
Betfair jako pierwszy zrewolucjonizował rynek zakładów sportowych poprzez stworzenie otwartej platformy. Rynek ten teraz jest bardziej postrzegany jako tradycyjna giełda finansowa na której handluje się niż przestarzały rynek zakładów sportowych.
Giełda sportowa jest po prostu łatwiejsza, bardziej przejrzysta, dużo tańsza (mniejsze prowizje) i zysk jest wolny od podatku (UK), dokładnie wiesz jakie jest ryzyko i ile kurs jest warty w przeciwieństwie do akcji czy walut. Wybór rynków przy tradingu sportowym jest ogromny, bo to setki różnych wydarzeń sportowych. Każdy rynek trwa od kilku minut do kilku godzin, gdzie kursy mają ogromny zasięg wahań z minuty na minutę (wyścigi konne, tenis), a częstotliwość twoich transakcji może być ogromna i dzięki temu również zyski mogą być wysokie. Wielu dużych inwestorów na Zachodzie już zainteresowało się tym rynkiem i są nim zafascynowani.
Ci co grają na giełdzie będą pewnie zaskoczeni, że poniższe wykresy to właśnie kursy zakładów sportowych na wyścigach konnych. Jeden taki wykres to ok. 15-20 minut, a wyścigów jest nawet kilkadziesiąt dziennie, co powoduje, że mamy mnóstwo okazji do zarobku.


Sprytni inwestorzy szybko zauważyli ogromne możliwości jakie daje Betfair ponieważ mogą kupować lub sprzedawać zakłady sportowe w ten sam sposób jak czynią to na normalnych rynkach finansowych, tyle że na lepszych warunkach.
Dla nas Traderów "Giełda Sportowa" to idealna okazja do zarobku. Ludzie obstawiają kursy, które idą raz w górę raz w dół, a my jako Traderzy, zadowalamy się małym zyskiem. Robimy tzw. arbitraż. W prostych słowach kupujemy kurs jak pójdzie do góry i sprzedajemy po chwili jak się obniży poniżej cany kupna. W teorii jest to proste, w praktyce wymaga cech podobnych do graczy giełdowych czy walutowych, czyli dyscypliny, doświadczenia oraz czasu. Jest jednak kolosalna różnica. Wymaga o wiele mniej kapitału, a możliwości zarobku nawet w jeden dzień jest mnóstwo. Wiele osób zaczyna od małych kont, nawet 20-100 Euro i powoli uczą się handlując małymi stawkami, aby po nabraniu wprawy codziennie pomnażać kapitał o kilkadziesiąt procent.
Nie można jednak powiększać stawek w nieskończoność, ponieważ rynek nie jest tak chłonny i płynny jak na giełdzie i wysokie stawki nie są tak łatwo absorbowane przez rynek. Jeśli chciałbyś zarabiać kilka tysięcy Euro dziennie na takim arbitrażu to może być bardzo trudne. Jednak dowiesz się z blogów Traderów na naszym forum, że kilkaset Euro dziennie to nie problem. Czytanie tych blogów to wielka kopalnia wiedzy. Ucz się na błedach innych i przejrzyj te blogi. Tak naprawdę jednym z największych problemów tego zawodu jest dyscyplina i brak kontaktu z ludźmi. Dlatego wielu Traderów pisze blogi, nie po to żeby pochwalić się zyskami, ale żeby zawrzeć znajomości, pokazać światu co robią. Publikują oni swoje wyniki i zarobek, a świadomość tego, że ktoś to czyta i śledzi codziennie, sprawia, że są bardziej zdyscyplinowani.


Przykładowy setup sport tradera na ekranie monitora (widoczne aktualne kursy i wolumen dla danego wydarzenia sportowego) Użyto: programu BetTraderPro i platformy bukmacherskiej TV.
Jak w każdym zawodzie, aby osiągnąć pełny sukces musisz być pracowity, zdyscyplinowany i wykazywać chęci do nauki. No i co najważniejsze, musisz czerpać przyjemność ze swojej pracy, co nie powinno być trudne, ponieważ jako Trader zyskujesz niezależność i wolność jeszcze większą, niż przy prowadzeniu własnej firmy. Ale żeby zarobić miesięcznie średnią krajową w wygodny sposób naprawdę nie potrzeba dużo...
CECHY NIEZALEŻNEJ PRACY JAKO SPORT TRADER
możesz pracować gdziekolwiek na świecie, gdzie jest dostęp do internetu możesz pracować kiedy chcesz i jak chcesz, ponieważ wydarzenia sportowe z różną częstotliwością trwają 7 dni w tygodniu, 24h na dobę. minimalne koszty prowadzenia tej działalności, wystarczy Ci komputer, szybki internet, profesjonalne oprogramowanie do tradingu, plusem będzie TV z kanałami sportowymi, choć wiele wydarzeń można już oglądać w internecie. nawet amatorscy traderzy przy trzymaniu się pewnych reguł i właściwej dyscypliny są w stanie zarobić miesięczną średnią krajową dorabiając w ten sposób po godzinach. to nie tylko praca w domu, ale naprawde dobra zabawa przez internet, przynosząca satysfakcję - oglądasz wydarzenie sportowe, a przy okazji zarabiasz Nawet jeśli masz dobrą pracę i płacę, wciąż możesz nauczyć się tego zawodu. Nigdy nie wiesz, co Ci się w życiu przydarzy, a tak będziesz w stanie zapewnić byt swojej rodzinie, gdy nastąpią nieprzewidziane okoliczności jak strata pracy. A sport-trading w tej chwili możesz potraktować, jako hobby po pracy, które zarabia na podstawowe wydatki.
Chcielibyśmy, aby portal i forum stały się początkiem Twojej drogi do sukcesu i żebyś mógł na nią zawsze wrócić znajdując tutaj coś nowego. W czterech prostych krokach na stronie głównej podpowiemy ci, co zrobić, aby odnieść sukces na giełdzie Betfair i zacząć zarabiać pieniądze. Poznasz najciekawsze strategie gry, obejrzysz jak handlują najlepsi i dokształcisz się z wiedzy teoretycznej.
Jeśli nie wiesz o co w tym wszystkim chodzi przejdź najpierw do sekcji "Pierwsze kroki" ze strony głównej gdzie znajdziesz podstawowe informacje dla początkujących. Powinieneś również przeczytać najważniejsze artykuły zanim rozpoczniesz edukację. Pierwszym z nich jest "Trader - Zawód przyszłości", natomiast kolejnym krokiem jaki powinieneś postawić sobie podczas zagłębiania się w temacie sport tradingu jest artykuł pt. "Motywująca historia Adama Todda" oraz "Tak więc chciałbyś zostać pełnoetatowym Traderem?".
Nie zapomnij również, że zakładając konto na giełdzie Betfair zgodnie z opisanym przez nas schematem, otrzymasz 35 EUR bonusu! Tutaj możesz sprawdzić jak go otrzymać.
Przykładem motywującym do pracy powinien być jeden z ostatnich rynków piłki nożnej zagrany przez tradera z naszego serwisu z zyskiem zaznaczonym zielonym kolorem z lewej strony:


źródło: sporttrader.net
0 0 333
Rozpoczynałeś już kilkukrotnie swoja przygodę z rynkami finansowymi i zawsze do tej pory kończyło się to fiaskiem. Zastanawiałeś się dlaczego? Czy zadałeś sobie trud, żeby to zrobić? Jesteś teraz we właściwym miejscu i wiele rzeczy może się zmienić w Twoim podejściu do tradingu, a nawet do życia. Dlaczego?
Powodem dlaczego zaczynałeś wiele razy i ponosiłeś porażkę nie jest fakt, ze jesteś beznadziejny, ale to ze nie włożyłeś wysiłku w analizę swoich błędów. Często jednak nie masz nawet jak ich przeanalizować, ponieważ tak naprawdę nie pamiętasz swojego zagrania z wczoraj, a co dopiero sprzed tygodnia czy z przed miesiąca. Co zatem zrobić a by to zmienić?
Zacznij kolekcjonować swoje zagrania. Podczas prowadzenia zagrania rób preentscreeny, wklejaj je do dokumentu. Dlatego zachęcam Cie do prowadzenia swojego dziennika zagrań. Zbieranie swoich zagrań w jednym miejscu ma wiele zalet i praktycznie brak wad. Po pierwsze w jednym miejscu masz zebrane wszystkie swoje zagrania, więc masz do nich bardzo szybki dostęp. Jeżeli robisz to publicznie, czyli np. na forum budujesz w sobie olbrzymi fundament siły, o którym nie zdajesz sobie sprawy. Większość ludzi obawia się do przyznania do popełnianych błędów, do negatywnej oceny własnej. Niestety ta postawa jest bardzo częsta w naszym zachowaniu i nie prowadzi do niczego dobrego. Zwróć uwagę ze większość z nas tak robi – czy coś dobrego z tego wychodzi? Niestety nie, pamiętasz, że jeżeli będziesz robić to co wszyscy robią, będziesz uzyskiwać dokładnie to samo co reszta.
Czy jesteś zadowolony z tego co masz teraz, z przeciętności? Czy chcesz być kimś, osoba, która stanowi przykład dla innych, wzór do naśladowania. Wzorem jest osoba, która postępuje inaczej niż reszta. Zacznij zatem od siebie. Nie boj się słabej autooceny. Od szczerości wobec siebie naprawdę dużo zależy w Twoim życiu oraz w Tradingu. Analizuj swoje transakcje na forum, dzięki czemu Ty będziesz podnosić swoje umiejętności, a dodatkowo dasz szanse innym uniknięcia błędów, które przydarzyły się na Twojej drodze. Wiele osób w tym miejscu powie: „OK, ale przecież po co mam dzielić się swoimi doświadczeniami z innymi, niech sami dojdą do tego”. Drogi traderze, w tradingu jak i w życiu jeżeli coś dajesz od siebie to to wróci do Ciebie. Jeżeli Ty dzielisz się swoimi uwagami to kiedyś ktoś bardziej doświadczony od Ciebie podzieli się nimi z Tobą. Nie wiesz kiedy to będzie, ale w końcu się to wydarzy i wtedy sam przyznasz, ze jest to niesamowite.
Forum daje takie możliwości, ze wielu bardziej doświadczonych traderów może podzielić się swoimi spostrzeżeniami z Toba na temat Twoich poczynań, co dodatkowo pozwoli Ci na zastosowanie uwag do tradingu. Zadaj sobie inny pytanie, jak chcesz poprawić swój trading, siedząc tylko i wyłącznie w swoim otoczeniu, nie posiadając odpowiedniej wiedzy i nie dzieląc się swoimi problemami z innymi, doświadczonymi traderami? Nie poprawisz swojego tradingu w ten sposób. Poprawisz go, prosząc o pomoc innych, ponieważ wiesz, że jej potrzebujesz. Ważnym jest, abyś zdał sobie sprawę z faktu, że potrzebujesz POMOCY! Potrzebujesz porady! Nie ma w tym wstydu. Obawiamy się opinii innych, kiedy tak naprawdę powinno nam zależeć na własnym rozwoju.
Jak widzisz droga do poprawy Twojego tradingu polega przede wszystkim na walce z własnymi słabościami, często tymi, które są głęboko zakorzenionymi w naszej świadomości. Nie ma tutaj miejsca na słabeuszy, nie ma tez tutaj miejsca na pychę i dumę. Jeżeli jesteś próżny, zapomnij o tradingu, ponieważ nie będziesz potrafił się uczyć na własnych błędach. Być może w tym momencie się dziwisz ale to dobrze, ponieważ zaoszczędzisz czas na bezowocne próby. Jeżeli potrafisz się uczyć, przyjmować krytykę, wyciągać wnioski z własnych błędów to trading może stać się Twoim źródłem utrzymania, a prowadzenie bloga bardzo Ci w tym pomoże.
Zobacz jak inni walczą ze swoimi przeciwnościami na naszym forum.
0 0 278
Informacje i dane makro czy tylko szum informacyjny? Na pewno część inwestorów odczytuje tę kwestię jako informacje, a inni jako szum. Jednak faktem jest, iż codziennie na rynek trafia spora dawka odczytów makroekonomicznych i jakkolwiek na to nie spojrzeć, to wywołują one zmienność na rynku.
Czasem jest to chwilowa zmienność, ale niekiedy dane te są czymś w rodzaju zapalnika, który rozpoczyna większy trend przez dłuższy okres czasu. Rynek Forex jest silnie spekulacyjny i to właśnie ten charakter rynku sprawia, że dane mogą być czymś bardzo pomocnym w tej spekulacji. Należy pamiętać jednak, że handel w okolicy ważnych wydarzeń makroekonomicznych wiąże się z ogromnym ryzykiem i statystycznie nie jesteśmy w stanie uzyskać 100% poprawnych wejść. Rynek bardzo często dyskontuje dane jeszcze przed ich publikacją. Zdarza się, że na kilka godzin przed odczytem rynek jednogłośnie spodziewa się określonych wartości i to sprawia, że cena jest prowadzona właśnie w tym kierunku, który może wywołać określona wartość wskaźnika danych. Z kolei bardzo często zdarza się, że cena tworzy istotne formacje zapowiadające określony ruch ceny, wpisujący się w oczekiwania co do odczytu. Prześledzimy teraz kilka praktycznych sytuacji, które pokażą, jak w ostatnim czasie zachowywał się rynek w pobliżu odczytu ważnych danych makroekonomicznych. Na początek sytuacja z Wielkiej Brytanii .

źródło:http://www.xtb.pl/strefa-analityczna/kalendarz-ekonomiczny
Rynek spodziewał się 12.10.2014r. ważnego raportu na temat inflacji, które zbiegło się również z wystąpieniem publicznym szefa Banku Anglii Mark’a Carney’a. Z raportu wynikało, iż inflacja w ciągu najbliższych miesięcy jeszcze spadnie poniżej 1% . Dodatkowo skorygowano również prognozy PKB.

Efektem zaistniałej sytuacji był znaczący spadek pary walutowej GBP/USD, a tym samym osłabienie funta brytyjskiego. Na powyższym wykresie widzimy, iż cena jeszcze przed danymi testowała przy pomocy formacji podwójnego szczytu silną strefę oporu i dopiero podejście kolejny raz pod tą strefę zbiegło się z godziną publikacji danych. Rynek wygenerował formację zmiany układu sił i to zapoczątkowało ruch, który w efekcie osiągnął około 200 pipsów. Zobaczmy teraz jak istotnie na rynek wpłynęły dane z USA.

Źródło: http://www.xtb.pl/strefa-analityczna/kalendarz-ekonomiczny
Rynek 29.10.2014 r. spodziewał się ogłoszenia wysokości stóp procentowych w USA. Dodatkowo o tej godzinie do publicznej informacji został przekazany protokół z posiedzenia FOMC. Inwestorzy spodziewali się zakończenia programu QE. No i stało się - FED zakończył największy, bezprecedensowy program wsparcia dla gospodarki zwany w skrócie QE. Trylogia drukowania pieniądza zwiększyła bilans FED-u o 4 biliony dolarów czyli licząc od poziomu z 2007 była to wartość równa 25% amerykańskiego PKB. Zobaczmy jak w tym czasie reagował rynek.

Cena na krótko przed danymi testowała silną strefę oporu, rysując przy tym silne formacje zmiany układu sił. Jeszcze przed danymi uformowało się kilka świec na interwałach krótkoterminowych oddalając kurs w kierunku profitowym. Ostatecznie przyspieszenie nastąpiło zaraz w momencie wybicia godziny publikacji danych. Dolar zareagował silnym umocnieniem, co oznacza, że para walutowa EUR/USD zaczęła się osłabiać. Innym ważnym wydarzeniem makro w USA jest publikacja danych NFP.

Źródło: http://www.xtb.pl/strefa-analityczna/kalendarz-ekonomiczny
Rynek spodziewał się 3.10.2014 r. lepszych danych z Amerykańskiego rynku pracy i rzeczywiście dane te okazały się lepsze.

Rynek EUR/USD już znacznie wcześniej kierował się w stronę umocnienia dolara. Natomiast sama publikacja danych zbiegła się ze znaczącym przyspieszeniem tej dolarowej aprecjacji. Kolejny raz EUR/USD zaliczył mocne spadki. Skupimy się teraz na Europejskim Banku Centralnym i jego działaniach. 4.09.2014 r. ECB obniżył stopę procentową. W tym czasie rynek silnie testował strefę oporu.

Źródło: http://www.xtb.pl/strefa-analityczna/kalendarz-ekonomiczny
Jeszcze przed samą publikacją danych doszło do odbicia kursu w dół.

Ostatecznie pod wpływem danych i konferencji po posiedzeniu ECB doszło do silnego osłabienia pary walutowej EUR/USD, a tym samym pozycja dolara się umocniła. Rynek bardzo żywiołowo reaguje na słowa szefa ECB Mario Draghi.

Źródło: http://www.reporternuovo.it/files/2014/11/Mario-Draghi-Imc.jpg
Na wskutek złej sytuacji strefy Euro i spadającej inflacji przed szefem ECB stało wielkie wyzwanie aby sprostać problemom. Jednak spekulacje inwestorów szły w kierunku złej sytuacji i jeszcze przed samą konferencją na początku listopada kurs zaczął się osłabiać ze strefy oporu.

Moment rozpoczęcia konferencji zbiegł się tylko z przyspieszeniem ceny. Często można zauważyć reakcję, że jeszcze przed samym wejściem szefa ECB, albo w jego trakcie dochodzi do wzmożonej aktywności rynku. Prezes ECB jeszcze nic nie mówi, a rynek zaczyna dyskontować oczekiwania co do danej konferencji.
Dane makroekonomiczne to bardzo ważna kwestia. W niektórych sytuacjach mogą być one wsparciem, a nawet potwierdzeniem dla sytuacji technicznej na wykresach danego instrumentu. Zanim jednak wysuniemy daleko idące wnioski musimy wczytać się w doniesienia z różnych źródeł. Nie jest tak istotne co my na ten temat myślimy, ale co myśli większość i Ci najwięksi. Jeśli dotrzemy do spekulacji, które są zbieżne, to istnieje wysokie prawdopodobieństwo, że pierwsza reakcja podąży właśnie w tym kierunku.
0 0 256
Linie trendu – Jedno z najskuteczniejszych narzędzi analizy technicznej. Jest to narzędzie niedoceniane, ale w rzeczywistości potrafi generować bardzo skuteczne sygnały transakcyjne. Można je wyznaczać na różnych interwałach czasu począwszy od wykresów minutowych, aż do miesięcznych.
Prawidłowo wyznaczona linia trendu powinna przebiegać przez dwa pierwsze ekstrema cenowe. Trzecie ekstremum jest potwierdzeniem istotności wyznaczonej linii. Linie trendu na wykresach dziennych, tygodniowych lub miesięcznych pokazują jaki w danym momencie panuje trend. Z kolei linie trendu na niskich interwałach czasu pokazują tendencje rynku i jednocześnie siłę tychże tendencji.
Poniższy wykres przedstawia przykład wyznaczania takiej linii na interwale M30.

Proszę zauważyć, jak skuteczne wejścia generują linie trendu. Tendencja wzrostowa jeszcze trwa, podczas gdy widzimy już wyraźną sekwencję rysujących się niższych dołków i szczytów. Po wybiciu z rosnącej linii tendencji , trzeci retest spadkowej linii jest dobrym miejscem do zajęcia pozycji krótkiej. Kolejny wykres prezentuje z kolei trend na interwale dziennym.

Wyraźnie widać, iż mamy do czynienia z silnym trendem spadkowym. Pamiętać należy, że trendy przyspieszają i zwalniają stąd kluczowy aspekt to aktualizowanie linii trendu. Silny trend na wyższym interwale nie wyklucza pozycji przeciwnych do tego trendu na znacznie krótszych interwałach. Umiejętne wykorzystanie potencjału zarówno wysokich, jak i niskich interwałów może przynieść bardzo dobre korzyści. Poniższy przykład pokazuje zmianę impetu trendu i sposób wykorzystania linii trendu do jego pomiaru.

Zobaczmy teraz jak wygląda sytuacja w przypadku trendu spadkowego.

Zasada tworzenia linii trendu dla ruchu spadkowego jest identyczna, z jednym małym wyjątkiem. W przypadku trendu spadkowego linia powstaje poprzez połączenie kolejnych rysujących się szczytów, a nie dołków jak miało to miejsce w przypadku linii trendu wzrostowego. Kolejny wykres pokazuje zmianę trendu spadkowego, na wzrostowy i przykład zajęcia pozycji.

Należy wziąć pod uwagę, że mamy do czynienia z interwałem M30, a to oznacza, że nie mierzymy dużego trendu, a jedynie tendencje rynku. Wybicie spadkowej linii trendu i budujące się kolejne dołki na linii wzrostowej są okazją do zajęcia pozycji, co widać na wykresie.
Strefy wsparcia i oporu i sygnał podwójnego szczytu i dna
Strefy wsparcia i oporu to obszary cenowe, w których potencjalnie może dojść do zmiany trendu lub tendencji. Warte podkreślenia jest słowo „obszar”. Otóż zawsze jest to obszar, a nie konkretny punkt na wykresie. Strefy wsparcia to obszary, w których może dojść do aktywacji popytu i dalszego wzrostu kursu. Z kolei w strefach oporu może dojść do aktywacji strony podażowej i cena może z tego miejsca rozpocząć dalsze spadki. Najsilniejsze obszary wsparcia i oporu powstają w miejscach gdzie cena wielokrotnie testowała daną strefę cenową. Równie istotne może być w przypadku tych narzędzi połączenie wysokich interwałów z niskimi. Naturalnie również na niskich interwałach możemy otrzymać silne strefy, a dodatkowo każdy wybity dołek może stać się oporem, a każdy wybity szczyt może stać się wsparciem. Zobaczmy zatem na wykres przedstawiający parę walutową na interwale D1

Widzimy, że dołek po lewej stronie zatrzymał spadki i cena z tego miejsca utworzyła dość dużą korektę. Możemy w takim momencie zakładać, że cena z większym prawdopodobieństwem zatrzyma się na tej strefie, aniżeli ją wybije. Przejdźmy zatem na niski interwał czasu i zobaczmy w jaki sposób zachowywała się cena w tym czasie.

Widzimy, że cena wielokrotnie próbuje przebić strefę wsparcia, ale jest to bezskuteczne. Już na tym wykresie można dojrzeć jedne ze skuteczniejszych formacji price action, a mianowicie podwójne dołki. Są to formacje, których skuteczność jest ogromna właśnie w rejonie ważnych obszarów wsparcia i oporu. Widzimy, iż cena praktycznie za każdym razem tworzyła formację podwójnego dołka, a następnie rozpoczynała silny impuls wzrostowy.

Idąc dalej w prawą stronę wykresu zauważamy znowu formację podwójnego dna. Dopiero wybicie tej strefy i jej retest poprzez podejście ceny od dołu może stanowić dobry sygnał do zajęcia pozycji krótkich. Po takim wybiciu retest odbywa się już w strefie oporu, bowiem gdy cena wybija obszar wsparcia, to zamienia się on w obszar oporu i oczywiście wybity obszar oporu przy reteście staje się wsparciem. Innym ciekawym przykładem jest sytuacja na złocie.

Cena dwukrotnie próbowała na interwale dziennym przedostać się na nowe minimum. Każda próba kończyła się jednak silną reakcją w rejonie wsparcia cenowego. Gdy cena spada do rejonu strefy wsparcia, należy obserwować reakcję ceny.

Niższy interwał czasu wyraźnie pokazuje formację podwójnego dna, która skutecznie powstrzymuje cenę. Mówiliśmy również, iż strefy wsparcia zamieniają się w strefy oporu, a one z kolei w strefy wsparcia. Zobaczmy zatem przykład jak działa ten schemat.

Cena wcześniej wielokrotnie testowała strefę oporu, która wyraźnie odrzucała cenę w dół. Dopiero wybicie strefy oporu i spadek ceny z powrotem do tego obszaru powoduje, że stanie się on potencjalnym obszarem wsparcia. Rzeczywiście tak się stało. Cena testując tę strefę uwidacznia formację podwójnego, a nawet potrójnego dna. To z kolei jest sygnałem istotności tego retestu. Innym przykładem jest wielokrotny retest strefy oporu.

Istotność niektórych obszarów cenowych wydaje się i rzeczywiście jest niepodważalna. Wielokrotne próby wybicia i tworzenie sukcesywnie formacji podwójnego szczytu powoduje, że cena w końcu wyraźnie odbija się od strefy i zaczyna dynamicznie spadać. To przykład kapitulacji popytu i pokaz siły strony podażowej rynku.
Podwójne szczyty i dna mogą się tworzyć również w pobliżu istotnych linii trendu. Kolejny wykres pokazuje linię trendu, a na niej widzimy reakcję ceny na interwale M5.
 
Cena próbując kilka razy testować strefę oporu występującą właśnie w rejonie linii trendu odbija się w końcu od niej i z dużo większą dynamiką zmierza po nowe ekstrema cenowe. Kolejny wykres przedstawia sytuację na wyższym interwale czasu.

Cena zarówno na samym dołku, w którym występuje silna strefa wsparcia, a także wyżej na linii trendu uwidacznia formację podwójnego/ potrójnego dołka. Takie sygnały, w tak istotnych strefach znacząco zwiększają prawdopodobieństwo osiągnięcia sukcesu. Pamiętajmy, że samo zbliżenie się ceny do istotnej strefy nie musi być okazją inwestycyjną. Dopiero wyraźna reakcja odrzucenia ceny od danego obszaru pokazuje siłę i wymowę tego miejsca.
0 0 375
Harmonia rynku to coś więcej niż tylko układy zapowiadające miejsca zwrotne na rynku. Harmonic Trading powinien ściśle wiązać się z obszarami, w których dochodzi do zmiany układu sił, w których następują rozstrzygnięcia pomiędzy popytem i podażą.
Harmonic Trading jest ściśle związany z liczbami Fibonacciego. Leonardo Pisano Fibonacci urodził się w 1175 roku w Pizie. Był matematykiem i jednym z najwybitniejszych uczonych swojej epoki. Jednym z jego wielkich dokonań było wprowadzenie liczb arabskich, które wyparły stosowaną do tej pory numerację rzymską. Odkrył także ciąg liczb nazwany później ciągiem Fibonacciego.
Odkrycia Leonarda mają znamienny wpływ na analizy rynków finansowych. Ciąg Fibonacciego rozpoczyna się od dwóch jedynek, a każda następna liczba stanowi sumę dwóch poprzednich liczb, co można zaprezentować w następujący sposób:
1, 1, 2, 3, 5, 8, 13, 21, 34, 55, 89, 144…
Za średniowiecznym włoskim matematykiem Lucą Paciolim przyjęto, że liczba φ, przybliżona z dokładnością do trzech miejsc po przecinku, jest tzw. złotym podziałem lub złotym środkiem. Stąd też w opracowaniach często podaje się, że φ=1,618. współczynnikami Fibonacciego są: PHI (1,618) oraz phi (0,618).
Inne zależności:
Stosunek dowolnej liczby w ciągu do następującej po niej wynosi 0,618.
Stosunek dowolnej liczby w ciągu do liczby poprzedniej jest równy 1,618.
Stosunek dalszej liczby ciągu do wcześniejszego wyrazu wynosi 2,618.
Stosunek wcześniejszej liczby do dalszego wyrazu z ciągu jest równy 0,382.
Najprostszą i zarazem najskuteczniejszą formacją harmoniczną jest układ korekty prostej ABCD. Aby w pełni zrozumieć jego działanie należy zdecydowanie przyjąć, iż rynki pracują w falach impulsów i falach korekt. Poniższe wykresy pokazują sposób wyznaczania fal impulsów i fal korekt.


Układy ABCD przyjmują postać charakterystycznego zygzaka. Poniższy obraz prezentuje teoretyczny wygląd tych schematów dla trendu wzrostowego i spadkowego:

Gdy rynek kończy w trendzie wzrostowym falę impulsu, zaczyna się korekta na fali AB. Tutaj odbicie BC jest jeszcze wyrazem nadziei rynku, że to tylko chwilowe cofnięcie i cena wróci do silnych wzrostów. Okazuje się jednak, że cena spada dalej w dół. Wielu inwestorów może doszukiwać się tutaj sygnałów zmiany trendu, ale w rzeczywistości to może być właśnie układ harmoniczny korekty ABCD. Już po uformowaniu się punktu C jesteśmy w stanie wyznaczyć potencjalne obszary, w których może dojść do starcia sił popytu z siłami podaży. Wsparciem dla układów jest niewątpliwie geometria Fibonacciego. Poniższy wykres przedstawia pewną sytuację, którą omówimy na przykładzie budującego się rynku.

Cena osiągnęła poziom minimum poprzedniego dołka czyli początku korekty, co oznacza, że możemy mieć do czynienia z impulsem spadkowym w trendzie spadkowym. Kolejne wykresy przedstawiają sposób wykonania mierzeń dla celów określenia precyzyjnych miejsc reakcji



Strefa, która zawiera po każdym z trzech rodzajów mierzeń czyli zniesienia wewnętrzne, zniesienia zewnętrzne i projekcje cenowe jest potencjalnym miejscem zwrotnym. Zobaczmy zatem jak kurs zachowa się po dotarciu do tej strefy.

Wyraźnie tworzy się formacja Pinbar zapowiadająca zmianę układu sił. Czy z tego miejsca jest szansa na dynamiczne spadki i powrót do trendu spadkowego?


Dokładnie tak. Cena praktycznie natychmiast odbiła się od wyznaczonej strefy i powróciła dynamicznie do trendu spadkowego. Dzięki metodom Harmonic Trading możemy dołączyć się do rynku z dużym wyprzedzeniem i dzięki temu zmniejszyć nasze ryzyko transakcyjne.
Jeszcze jedną ważną kwestią jest wygląd układów. Pamiętajmy aby miały one charakter zygzaka. Jeśli szukamy ich na wyższym interwale, to powinny mieć one równie czytelny charakter na niższych interwałach.

Metodologia ta najlepiej sprawdza się w silnych trendach, w których cena bardzo dynamicznie zdobywa nowe ekstrema. Dzięki układom korekt można precyzyjnie dołączyć się do rynku. Powyższy wykres pokazuje silny trend i miejsca występowania układów harmonicznych. Ostatni układ na niższym interwale nie ma już tak dokładnego charakteru zygzaka. Nie oznacza to, iż układ będzie fałszywy, ale na pewno zmniejsza się prawdopodobieństwo osiągnięcia zysku i precyzyjnego wejścia w transakcję.
0 0 555
Wyróżniamy trzy rodzaje wykresów na rynkach finansowych:

Wykresy liniowy pokazuje zmianę ceny, ale nie daje żadnych informacji odnośnie kształtowania się ceny w trakcie trwania danego interwału czasu. Wykresy słupkowe i świecowe oferują możliwość śledzenia na bieżąco ceny, natomiast zdecydowanie bardziej czytelnym wykresem jest właśnie wykres świecowy. Budowę świecy prezentuje poniższy obraz.

Dodatkowo świece tworzą formacje, które w istotnych miejscach mogą być skutecznym wyznacznikiem zmiany układu sił na rynku. Najpopularniejsze i jednocześnie najskuteczniejsze formacje świecowe przedstawia poniższy obraz


Warto jednak raz jeszcze podkreślić fakt, iż powstanie tychże formacji musi nastąpić w miejscach gdzie rynek broni jakiś ważnych obszarów cenowych. Wtedy ich skuteczność i przydatność jest bardzo wysoka. Przykładem obrony takiego obszaru jest poniższy wykres.

Cena trzykrotnie uderzała w strefę oporu, która również pokrywała się z ważną linią trendu spadkowego. Proszę zauważyć, że na każdym szczycie tworzyła się formacja świecowa zapowiadająca zmianę układu sił. Pierwsza to zasłona ciemnej chmury, kolejna to pinbar, a ostatni szczyt został ukończony formacją objęcia bessy. Ostatecznie kurs spadł znacząco w dół.
0 0 279
W tym artykule postaram się wskazać główne czynniki, które maja wpływy na dane rynki.
Stany Zjednoczone – Naturalnie największy wpływ na cenę dolara amerykańskiego mają wszelkie działania FED w kwestii polityki monetarnej i stóp procentowych. Jest oczywiście szereg danych, które mogą poruszyć rynkiem. Możemy zaliczyć do nich takie dane jak:
Wskaźniki inflacyjne –Mowa tutaj oczywiście o inflacji konsumenckiej CPI oraz wskaźniku cen producenta PPI. Znaczenie tego pierwszego wskaźnika jest bardzo duże. CPI pokazuje ile kosztuje określony koszyk dóbr i usług w odniesieniu do rynku detalicznego.
Sprzedaż detaliczna – posiada również bardzo duże znaczenie dla rynku i ceny dolara. Obejmuje ona wszelkie miesięczne wydatki amerykanów. Trzeba jednak uważać na wysuwanie daleko idących wniosków odnośnie tego wskaźnika ponieważ jest on podatny na sezonowe wahania wywołane pewnymi czynnikami. Mogą mieć one związek np. ze świętami Bożego Narodzenia, kiedy siłą rzeczy cały rynek wpada w wir zakupów. Istotne znaczenie mogą mieć nawet warunki pogodowe.
Beżowa księga FED – Jest to rodzaj raportu, który określa sytuację gospodarczą w 12 okręgach FED. Wskaźnik ten pozwala na analizę najważniejszych czynników, które mogą być wykorzystane przez FED i ich kwestia zostanie poruszona np. podczas konferencji po posiedzeniu FOMC. Oczywiście najważniejsze kwestie to inflacja, kondycja rynku pracy, tempo rozwoju gospodarczego czy też analiza siły i słabości poszczególnych sektorów przemysłowych.
Bilans handlowy – To nic innego jak różnica pomiędzy eksportem, a importem. Dodatni bilans handlowy to nadwyżka handlowa, a ujemny bilans handlowy nazywany jest deficytem handlowym
Rachunek bieżący bilansu płatniczego – To pewien rodzaj zestawienia relacji pieniężnych z zagranicą. Saldo rachunku może być dodatnie lub ujemne i to wpływa na to czy dane Państwo jest pożyczkodawcą czy też pożyczkobiorcą.
Produkt Krajowy Brutto – To bardzo ważny miernik aktywności gospodarczej. Określa się go zazwyczaj w ujęciu kwartalnym i jego wskazania mogą wiele pokazać w kwestii wzrostu gospodarczego danego państwa.
Dostępnych jest znacznie więcej wskaźników makro np. Chicagowski indeks PMI, Zamówienia na dobra trwałego użytku, dane z rynku nieruchomości, wskaźniki nastrojów np. wskaźnik nastrojów konsumenckich publikowany przez University of Michigan. Jednak najważniejszym wskaźnikiem i wywołującym największe zmiany jest zmiana zatrudnienia w sektorze pozarolniczym (NFP). Jest to tak ważne wydarzenie, że generuje ogromną zmienność rynku. Dane publikowane są zawsze w pierwszy piątek miesiąca. Wielu traderów unika handlu w ten dzień, ale z jednej strony stwarza on ogromne zagrożenie dla kapitału, a z drugiej strony jest sporą okazją inwestycyjną. Jego potencjalny odczyt czyli wzrost lub spadek zatrudnienia może wyprzedzać raport ADP, który jest publikowany w środę przed odczytem piątkowym NFP. Innym wskaźnikiem dla jego prognoz może być wskaźnik ilości wniosków o zasiłek dla bezrobotnych, który jest publikowany w każdy czwartek popołudniu.
Raport NFP (ang. Non- farm payroll) – jest zbudowany na bazie danych ankietowych z przedsiębiorstw. Jest najważniejszym wskaźnikiem rządowym i określa kondycję rynku pracy.
Poniższe Video prezentuje transakcję zawartą jeszcze przed ogłoszeniem danych. Widzimy, iż po ogłoszeniu cena natychmiast przyspiesza.
[FILM] plik video o nazwie: NAGRANIE4
Kolejne Video prezentuje sytuację bardzo mocnego odczytu wskaźnika który wzrósł do 321 tys. Teoria mówi, że aby rynek pracy USA rozwijał się w dobrym tempie wymagane są odczyty na poziomie minimum 150 tys. Tak dobry odczyt wywołał ogromną reakcję.
[FILM] plik video o nazwie: NAGRANIE5
Strefa Euro – Odczyty mające wpływ na cenę Euro dotyczą wskaźników obejmujących cały euroland, ale również poszczególne Państwa członkowskie. Szczególnie uwaga jest skupiona na największych gospodarkach strefy Euro, a mianowicie Niemiec i Francji. Pojedyncze wskaźniki pokazujące kondycję gospodarek tych Państw mogą mieć istotny wpływ na zachowania inwestorów, a w efekcie może wpłynąć w niedalekiej przyszłości na odczyt wskaźników dla całej strefy Euro.
Do ciekawych danych możemy zaliczyć np. Indeks Zew z Niemieckiej gospodarki, który bada nastroje konsumentów. Poniższy screen przedstawia transakcję w dniu publikacji indeksu ZEW, który osiągnął bardzo niską wartość…

Źródło: http://www.xtb.pl/strefa-analityczna/kalendarz-ekonomiczny



Kolejny wykres to już bardzo dobry odczyt indeksu i widzimy, iż reakcja jest również wyraźnie widoczna.

Oczywiście rynek zwraca uwagę również na podobne aspekty, jak w przypadku USA czyli stan przemysłu, tempo wzrostu gospodarczego, sytuację na rynku pracy i nieruchomości. Czasem może się zdarzyć, że rynek sprawia wrażenie, że ignoruje np. dobre odczyty ze strefy Euro i silnie umacnia dolara. Jeśli na rynku panuje silny trend spadkowy dla EUR/USD, to dobre dane z USA będą wywoływały zdecydowanie większy wpływ na rynek.
Japonia - Jednym z ważniejszych odczytów makroekonomicznych w Japonii jest produkcja przemysłowa. Pamiętajmy, że jest to gospodarka silnie uzależniona od eksportu.
Indeks Tankan – Jest to raport przedstawiający nastroje przedsiębiorców. Dane tworzone są na bazie około 10 000 przedsiębiorstw. Im wyższe wartość osiąga indeks tym lepsze nastroje przedsiębiorców.
Bilans Handlowy – ze względu na ogromny eksport tego kraju jest to wskaźnik niezwykle istotny. Wielkość eksportu będzie kluczowym czynnikiem rozwoju gospodarki.
Wielka Brytania – Oczywiście jak w każdym innym przypadku dużą rolę odgrywa tutaj Bank Anglii. Szczególnie ważne są odczyty raportu nt. inflacji w ujęciu kwartalnym. Oczywiście wpływ na funta mają również dane z rynku pracy i nieruchomości , a także dane pokazujące stan sektora przemysłowego i nastroje konsumenckie.
Australia – Niezwykle ważne są wszelkie doniesienia z Narodowego Banku Australii. Nie mniej ważne są wskaźniki zaufania konsumentów i nastroje w sektorze przedsiębiorców. Trzeba wziąć pod uwagę, że gospodarka Australii nie należy do największych, a duży udział w dochodach Państwa ma eksport. Podobnie jak w przypadku Japonii. O ile nadwyżka w bilansie handlowym nie wpływa znacznie na walutę, tak deficyt handlowy ma bardzo negatywny wpływ i działa szkodliwie wobec australijskiej waluty.
0 0 190
Dane fundamentalne są niezwykle istotne dla rynku Forex. Bardzo często kalendarze ekonomiczne są wypełnione w danym dniu po same brzegi.

źródło:forexfactory.com
Oczywiście nie wszystkie dane są tak bardzo istotne. Niektóre mają wpływ na rynek, ale jest on często już wcześniej wpisany w cenę i rynek mógł już te dane zdyskontować. Istotność danych można sprawdzić praktycznie w każdym kalendarzu makroekonomicznym. Poniżej przedstawiony został przykładowy kalendarz wraz z danymi.

Wartość z prawej strony przedstawia odczyt poprzedni , wartość środkowa to prognoza czyli przewidywania analityków, natomiast wartość po lewej stronie to aktualny odczyt. Brokerzy oznaczają często ważne dane czerwonym kolorem, średnio ważne pomarańczowym, a takie, które mogą nie mieć istotnego wpływu na rynek kolorem żółtym lub zielonym. Skrajni analitycy techniczni uważają, że dane fundamentalne są już wpisane w cenę i negują ich istotność. Jednak warto zastanowić się czy wejście w pozycję, na krótko przed danymi z amerykańskiego rynku pracy to dobre rozwiązanie. Nawet jeśli rynek ostatecznie osiągnie nasz poziom docelowy, to ogromna zmienność rynku może aktywować nasze zlecenie SL, nawet jeśli jest one znacząco oddalone od naszego poziomu wejścia.
0 0 175
Konferencje po posiedzeniu przedstawicieli Banków Centralnych są bardzo ciekawym wydarzeniem w kontekście handlowania na rynku Forex. Odpowiednie zrozumienie przekazu może pomóc w prawidłowym zajęciu pozycji, która może przynieść naprawdę korzystne efekty.
Jednym z najważniejszych wydarzeń w tej dziedzinie jest posiedzenie Komitetu Federalnego ds. Otwartego Rynku (FOMC) reprezentującego system Rezerwy Federalnej w Stanach Zjednoczonych, a także posiedzenie rady prezesów Europejskiego Banku Centralnego (ECB). Zazwyczaj po takich posiedzeniach odbywają się konferencje szefów oficjalnych instytucji. W przypadku FED’u jest to obecnie Janet Yellen, a ECB Mario Draghi.
Jastrzębie i gołębie – Często takim mianem określa się w analizach wydźwięk komunikatów szefów Banków Centralnych. Mianem Jastrzębiego komunikatu określa się dość restrykcyjną walkę z inflacją chociażby poprzez pewną podwyższę stóp procentowych. Natomiast wydźwięk gołębi ma miejsce wtedy gdy niechętnie mówi się o zaostrzaniu polityki monetarnej. Postawa ta ma związek z obawą o tempo wzrostu gospodarczego, a zaostrzanie polityki może wpłynąć na ten aspekt negatywnie. Należy jednak uważać ponieważ takie wydarzenia generują ogromną zmienność na rynku, która w żaden sposób nie jest okazją inwestycyjną.
Przykładem może być konferencja Janet Yellen w grudniu. Sam komunikat był bardzo mieszany. Rynek oczekiwał jasnego przekazu dotyczącego przyszłych podwyżek stóp procentowych. Natomiast retoryka ta była nieco gołębia ponieważ zakładała, że podwyżki będą, ale nie w takim wymiarze, w jakim mogą spodziewać się inwestorzy. Wtedy rynek poruszał się w dół i w górę bez żadnej bariery. Dopiero konferencja Janet Yellen okazała się bardziej jastrzębia i oprócz podwyżek stóp procentowych padły słowa o dobrej sytuacji gospodarczej. Rynek natychmiast zaczął to dyskontować i doszło do umocnienia dolara. Poniższe nagranie zawiera obraz zachowania rynku o godz. 20 zaraz po ogłoszeniu komunikatu i 20.30 podczas rozpoczynającej się konferencji Janet Yellen.
[FILM] plik video o nazwie: NAGRANIE1
Innym przykładem dużego wpływu na rynek będzie sytuacja obniżki stóp procentowych przez prezesa ECB– Mario Draghi. Miało to miejsce we wrześniu 2014r. Rynek natychmiast zareagował osłabieniem Euro. Poniższe Video pokazuje sytuację z tego okresu.
[FILM] plik video o nazwie: NAGRANIE2
Kolejne Video przedstawia sytuację na parze walutowej USD/SEK czyli dolar amerykański do korony szwedzkiej. Obniżenie stopy procentowej przez Bank Szwecji wywołało ogromną przecenę korony szwedzkiej.
[FILM] plik video o nazwie: NAGRANIE3
Banki centralne i ich przedstawiciele potrafią wpływać na rynek również w inny sposób. Takim przykładem może być Mario Draghi, który bez żadnych przeszkód wypowiedział się już kolejny raz o negatywnym wpływie drogiego euro na gospodarkę niektórych krajów strefy Euro. Poniższy screen przedstawia transakcję z tego dnia. Rynek pomimo tego, iż technicznie brał pod uwagę osłabianie euro i taki ruch miał już miejsce, to moment wygłoszenia kilku zdań na ten temat zbiegł się ze zwiększeniem dynamiki ruchu i na pewno przyczynił się do szybkiej i znacznej przeceny.

0 0 187
Polityka monetarna i kierunek działań Banków Centralnych istotnie wpływa na ceny instrumentów finansowych. Jednym z istotnych narzędzi Banku Centralnego jest stopa procentowa. Niższe stopy procentowe mogą stanowić podstawę do zapożyczania się, zwiększania konsumpcji i inwestycji.
Z kolei wyższe stopy procentowe wpływają na ograniczenie akcji kredytowej i wpływają na tendencję ludzi do oszczędzania. Również stopy procentowe wyznaczają kierunek transferu kapitału w kontekście podejścia globalnego.
Na rynku FOREX dla tradera nie jest istotna wysokość stóp procentowych, ale oczekiwania co do ich wysokości i ewentualne zmiany w przyszłości. Zazwyczaj obniżka stóp procentowych wywołuje spadek wartości waluty, natomiast wzrost stóp procentowych będzie determinowało umocnienie waluty. Należy jednak zwrócić uwagę właśnie na oczekiwania co do przyszłych poziomów stóp. Jeśli obecnie stopy są niskie, ale retoryka banku centralnego będzie stwarzała szansę na podwyżkę stopy procentowej, to zapewne inwestorzy mogą rozpocząć kupowanie waluty i wywołać jej umocnienie. Natomiast w przypadku gdy mamy do czynienia z wysokimi stopami, to wszelkie zapowiedzi ich obniżki będą dyskontowane przez rynek poprzez osłabienie waluty czyli jej wyprzedaż.
Kluczowa w kontekście polityki monetarnej i stóp procentowych jest również kwestia inflacji. Zadaniem Banku Centralnego jest utrzymanie stabilności cen. Zarówno wysoka, jak i niska inflacja będzie wywoływała działania i komentarze ze strony członków zarządu banków. Jeśli inflacja zacznie mocno spadać to zdecydowanie Bank Centralny będzie przeciwdziałał ryzyku deflacji poprzez obniżkę stóp procentowych. Z kolei zbyt wysoka inflacja będzie wymagała schłodzenia zapędów gospodarki poprzez podwyżkę stóp procentowych. Restrykcyjna polityka monetarna realizowana jest poprzez podnoszenie stopy procentowej, a ekspansywna polityka monetarna poprzez obniżanie stopy procentowej.
 

Obniżenie stopy procentowej przez EBC - 04.09.2014r. (EUR/USD)

Nie zawsze zmiany stóp procentowych wywołują od razu prawidłowe reakcje na rynku walutowym. Przykładem może być chociażby podniesienie stopy procentowej przez rosyjski bank aż do 17%. Bank Centralny Rosji chciał tym samym zatrzymać deprecjację rubla, ale w efekcie to nie nastąpiło. Silna spekulacja rynkowa jeszcze bardziej pogłębiła spadki na rublu.

0 0 214
Jednymi z najciekawszych instrumentów rynku są złoto i ropa. Zmienność w porównaniu z parami walutowymi jest znacznie większa. Wbrew pozorom są to rynki bardzo techniczne i również reagują na ważne dane makroekonomiczne
Złoto – Rynek w ostatnim czasie oczekiwał rozstrzygnięcia referendum w Szwajcarii w sprawie zwiększenia rezerw złota. Na krótko przed tym referendum opublikowano sondaż pokazujący iż obywatele są przeciwni temu zwiększeniu. Cena złota nagle runęła do dołu. Jednak rynek niewiele czasu później zniósł cały ruch. Po referendum, które ostatecznie okazało się negatywne dla zwiększenia rezerw złota, cena poszybowała znacząco w dół .Oczywiście ruch zaczął się jeszcze w piątek na 2 dni przed referendum. Rynek wyceniał w tym czasie oczekiwania. W niedzielę, ruch został jeszcze pogłębiony. Później cena złota została znowu skorygowana w górę, ale sam wpływ tego wydarzenia na kurs złota był duży.

Ropa – W dobie narastającego konfliktu na linii Rosja i Ukraina, a także zaostrzającego się konfliktu pomiędzy Rosją, a UE i USA, ceny ropy mocno były zbijane do dołu. Doszukiwano się tutaj teorii spiskowych o celowym osłabianiu ropy przez USA i kraje Arabskie. Oczywiście w każdej plotce może być ziarno prawdy, ale liczy się tak naprawdę ruch ceny. Osłabienie ropy było ogromne, a techniczna strona rynku była bardzo czytelna. Koniec listopada przyniósł spotkanie krajów OPEC. Spadki cen ropy mogły być zatrzymane chociażby poprzez ograniczenie produkcji. Jednak kraje należące do OPEC nie zdecydowały się na ten krok i w momencie konferencji po spotkaniu, Ropa znowu zaczęła się dynamicznie osłabiać.

Zrozumienie instrumentu na którym handlujemy jest kluczowym czynnikiem prawidłowego zawierania transakcji. Zarówno analiza techniczna, jak i fundamentalna mogą pomóc w podjęciu decyzji o odpowiednim pozycjonowaniu się na rynku. Nie można ignorować żadnych ważnych wydarzeń ponieważ mogą one mieć ogromny wpływ na poszczególne instrumenty finansowe. Ten wpływ nie musi być długotrwały, ale wysoka zmienność może przyczynić się do dużej okazji inwestycyjnej i wysokiej stopy zwrotu z inwestycji w krótkim czasie.
×
×
  • Create New...