Skocz do zawartości
News Ticker
  • This is a news ticker

Trading sportowy

Artykuły dotyczące tradingu sportowego na giełdzie zakładów Betfair

BetTrader Evolution

BetTrader Evolution to kolejny program do handlu na giełdzie Betfair. Trzeba jednak zauważyć, że żaden program nie da nam pewnego zysku co więcej ich celem jest tylko wspomaganie gry człowieka. To właśnie od naszych umiejętności będzie zależało to czy będziemy wygrywać czy wręcz przeciwnie. Sprawdźmy zatem co oferuje nam nakładka BTE.
Swego czasu był to najpopularniejszy program do handlu na giełdzie Betfair. Wraz z pojawieniem się Geek Toy'a ustawicznie tracił jednak na znaczeniu. BetTrader jest programem opartym na przeglądarce stworzonym przez Racing Traders.
Został stworzony już w 2005 roku. Był wtedy jedyną aplikacją, która miała dostępny interface kursów drabinkowych czyli popularny "ladder". W 2009 BetTrader przeszedł dość głęboki lifting i został przepisany z uwzględnieniem najnowszych technologii i jest jedyną nakładką do tradowania w przeglądarce. Wygląda tak:

Wśród najważniejszych cech i funkcji programu są:
Ogólne
umiejscowiony w przeglądarce rynki w poszczególnych kartach przeglądarki dostępna darmowa wersja oferowane na żywo kursy/ostatnie przyjęte kursy/wielkości dopasowane zegar odliczający, stoper stawka/zobowiązanie/wielkość ticku/zabezpieczenie rozmiaru ticku waga wskaźnika pieniądza (WOM) przycisk zabezpieczający/bieżąca kwota zabezpieczająca Szczegółowe
kolumna zysk/strata/zabezpieczone prawy przycisk koniec strat składanie stawki netto prawym przyciskiem zrobienie zakładu jednym kliknięciem wykresy przyjętych wielkości dla każdej drabinki "Przeciągnij i upuść" dowolnego konia na dowolnej drabince pełna głębokość rynku dopasowane i niedopasowane zakłady wyświetlane pod każdą drabinką - zmiana wszystkich pozycji w kolumnie na drabince Cena programu wynosi 75 funtów za 6 miesięcy lub 15 funtów za miesiąc gry. Jest też możliwość testowania na okres 7 dni.

Bet Angel - zaawansowany i najdroższy

Bet Angel to niewątpliwie najdroższy i najbardziej zaawansowany program do handlu na Betfair. Nie oznacza to jednak, że jest najlepszy i najbardziej odpowiedni dla początkujących graczy. Korzystają z niego zazwyczaj profesjonalni traderzy, którzy traktują to zajęcie zawodowo. Najbardziej popularny jest na wyspach brytyjskich.
Ekran główny prezentuje się dość podobnie do fairbota, mimo, że skrywa w sobie wiele dodatkowych funkcji, zależnie od tego jaki sport akurat handlujemy. Ekran może zatem wyglądać w ten sposób:

Wzorem innych programów również Bet Angel oferuje 14 dniowy darmowy okres próbny lub miesięczną subskrypcję za 15 funtów. Wystarczy kliknąć tutaj aby uzyskać dostęp do wersji próbnej. Roczna licencja to koszt 150 funtów, co stawia Bet Angela na pozycji najdroższej nakładki na Betfair. Co dostajemy za tę cenę ?
Practise Mode - pomoże ci oswoić się z oprogramowaniem bez ryzyka utraty pieniędzy
One Click Betting - szybkie składanie zleceń (za pomocą jednego kliknięcia
Ladder Interface - popularna "drabinka" - taka jak w innych programach
Advanced Charting - wykresy z wieloma zmiennymi, które można dowolnie konfigurować
Dutching & Bookmaking tools - składanie zleceń na wiele zakładów tego samego rynku
Excel spreadsheet Integration - powiązanie z excelem własnych statystyk i metod gry
Cash-Out - Szybki sposób na wzięcie gotówki z rynku i rozłożenie zysku.
Guardian - pomoc dla grających na wielu rynkach
Advanced Watch List - Śledzenie wielu rynków w jednym czasie
Advanced Automation - Zautomatyzowany proces zawierania zakładów
Tennis Trader - model predykcji przyszłych kursów w tenisie
Soccer Mystic - przewidywanie kursów w piłce
In-Play Trader - pomoc dla grających na rynkach In play
Market Overview - Możliwość zobaczenia wielu szczegółów kliku rynków w jednym czasie
Wszystko to okraszone oczywiście instrukcją na bagatela 170 stron. Przyznacie, że nie jest to zbyt intuicyjne podejście do tematu, ale za to bardzo profesjonalne ze strony twórców.

Fairbot - alternatywa dla Geek Toy

Fairbot jest jednym z bardziej znanych programy do handlu zarówno na Betfair jak i Betdaq (Daqbot). Stanowi dobrą alternatywę dla osób, którzy nie potrafią odnaleźć się w nakładce Geek Toy i chcieliby coś prostszego. Bardzo popularny szczególnie wśród grających na rynkach piłki nożnej.
Fairbot jest dzieckiem firmy Binteko. Stale aktualizowanym i rozwijającym się projektem, który nadal może zachęcić nowych graczy przede wszystkich bardzo intuicyjnym layoutem i niezłą funkcjonalnością. Program oferuje możliwość odświeżania ustawioną już na 0,2 sekundy. Podobnie jak w Geek Toy mamy tutaj do dyspozycji drabinkę (ladder), gdzie za pomoca jednego kliknięcia możemy składać i anulować zlecenia. Fairbot sam oblicza jakie stawki są koniecznie do równomiernego rozłożenia zysku/straty. Przykladowy ekran programu może wyglądać w ten sposób:

Jeśli chodzi o cenę to program plasuje się w środku stawki. Za roczną licencję producent żąda bez mała 100 dolarów. Jest to sporo mniej niż np. Bet Angel, ale odbywa się to kosztem kliku funkcji i opcji, których w programie brakuje. Oczywiście możemy także skorzystać z 14 dniowego okresu próbnego. Wystarczy kliknąć tutaj.
Dzięki uprzejmości jednego z naszych userów prezentujemy również szczegółowy opis wszystkich funkcji znajdujących się na ekranie głównym:

Domyślna stawka, gdy chcemy postawić na kogoś, że wygra. (back stake). Domyślna stawka, że ktoś nie wygra, jeśli zaznaczymy ptaszkiem pole 'Lay Stake is Liability' będzie to domyślna stawka zobowiązania do spłaty. Każdy lay który wystawimy będzie "zobowiązaniem jakie wybierzemy" np klikając lay ze stawką 50, tym co możemy stracić jest 50. Jest to czas odświeżania rynku, im czas niższy tym lepiej, wtedy mamy w ułamku sekundy aktualną sytuację na drabince. Confirm - zaznaczony ptaszek powoduje, że przed kupieniem lub sprzedaniem zakładu wyskakuje okienko z potwierdzeniem operacji (przy tradingu live i z tickoffsetem jest to prawie nie możliwe by z tym handlować dlatego warto go odznaczyć) Jeżeli ktoś ustawia trade z tick offsetem może też włączyć potwierdzenie i zobaczyć przy danej opcji np lay 1,10 i tick offset na 1,2 ile wyjdzie zysku przy danej operacji (podejrzewam, że przykład jaki dałem to około 90% zysku).At-in play - mówi co się stanie z Twoim zakładami, gdy rynek przejdzie w "in-play", czyli w momencie gdy dane zdarzenie wystartuje, Zaznaczona opcja "at in play" pozostawia zakład na rynku w razie przejścia w live. Jeśli ustawimy "Cancel" to zakłady po wystartowaniu live zostaną cofnięte (oczywiście o ile nie były wcześniej przyjęte). Take SP - (take start price) - oznacza dosłownie "weź startową cenę, czyli kurs jaki jest przy przejściu w stan live (in play).-ostatniej opcji nie polecam. Ptaszek zaznaczony pozwala nam handlować z włączonym tick offsetem czyli o ile ticków wyżej/niżej program ma wystawić automatyczna kontrę, gdy Twój zakład zostanie przyjęty. Liczba ticków o ile wyżej/niżej ma być wystawiona kontra. Wiadomo że jeśli damy laya niżej to kontra będzie wystawiona wyżej, i odwrotnie back np 2,20, i kontra zostanie wystawiona na 2,10. Smart bets- zaznaczona opcja powoduje że przy handlu zysk jest rozkładany po równo. Jeśli jest wyłączony to green robi tylko na rynku na którym handlujemy Np. mecz Nadal-Fish, handlujemy na Fishu - w tym wypadku uhandlowane pieniądze będą po stronie Fish'a, a po stronie Nadal'a będzie zero. Fish wygra mamy kasę, Nadal wygra - jesteśmy na zero. Stop loss- to narzędzie które używane jest zazwyczaj na rynkach przed meczem, sam nie używam, lub używam rzadko, gdyż kontroluję rynki ręcznie i ręcznie tnę ewentualne straty. Zaznaczona opcja pozwala nam uruchomić system, który będzie ciął stratę w razie pójścia rynku w nie tą stronę co oczekiwaliśmy. Trigger at - dosłownie "spust" wpisujemy liczbę ticków (tyle ile pójdzie w nie tą stronę rynek) po których uruchomi się zakład kontrujący, w drugim polu wpisujemy liczbę ticków po których wystawi się zakład kontrujący. przykład całej sytuacji: back 1,80, kurs idzie nie po myśli na 1,82 i wtedy włącza się trigger, który ustawia 5 ticków wyżej zakład który pozwoli zminimalizować straty. Zaznaczona funkcja to tzw ochrona tego co już spadło lub wzrosło. Może podam przykład jak to działa: Mamy sytuację back kurs 1,80 trigger na 2 ticki, czyli 1,82, i teraz kurs idze po naszej myśli czyli spada do poziomu 1,70, wtedy cały stop loss przesówa się niżej z triggerem, na np 1,72 czyli jakby teraz kurs wzrósł z 1,70 to włączy się trigger na 1,72 co pozwoli wyjść jeszcze z zyskiem, bez zaznaczonej opcji trigger stałby w tym samym miejscu na poziomie 1,82. Zaznaczona funkcja rozkłada straty równo po obu stronach. Podajemy po ilu sekundach zakład ma być automatycznie usunięty, jeśli nie zostanie w tym czasie przyjęty.
Promowany

Trader - zawód przyszłości. Wstęp do tradingu

Wyobraź sobie poranną pobudkę bez drażniącego budzika, bezczelnie włażącego swoimi brzęczącymi buciorami w najpiękniejsze zakamarki snu. Wyobraź sobie poranną kawę bez patrzenia na zegarek i parzenia sobie ust. Śniadanie jedzone bez pośpiechu, delektowanie się każdym kęsem. Wyobraź sobie, bowiem tak wygląda poranek człowieka uprawiającego zawód przyszłości. Zawód, który pozwala mu żyć zgodnie ze swoim naturalnym rytmem, bez pośpiechu, bez ograniczania wolności nakazami i obowiązkami.
Zawód, który pozwala pracować gdzie się chce, kiedy się chce i ile się chce. Bez podbijania karty w pracy o godzinie X, bez przełożonego, bez kolegów z pracy, których się lubi albo nie, ale wpływu na ich skład osobowy nie ma żadnego. Bez wyścigu szczurów, w którym chcąc nie chcąc bierze się udział pracując w dużej korporacji. Bez nerwowego „co ze mną?” na każdą myśl o zbliżających się redukcjach zatrudnienia.
Wyobraź sobie pracę, którą lubisz i która daje Ci dużo radości. Pracę wykonywaną w ulubionym miejscu, w którym czujesz się komfortowo i bezpiecznie. We własnym domu, łóżku, na łące, w parku, knajpce. Wszędzie tam, gdzie akurat masz ochotę i zasięg bezprzewodowego Internetu.
Wyobraź sobie wakacje, na które wyjeżdżasz, gdy tylko masz ochotę, a nie gdy otrzymasz urlop. Wyobraź sobie wakacje, w czasie których możesz pracować na plaży, basenie, hotelowym barze jednocześnie na te wakacje zarabiając. Wyobraź sobie wakacje, które trwają tak długo, jak masz na to ochotę. Ty – wolny, niezależny od nikogo i niczego pan swojego losu. Przedstawiciel zawodu przyszłości…
Trader – zawód, który staje się coraz popularniejszy. Zawód łączący w sobie elementy analizy giełdowej i sportowej. Wymaga wiedzy na temat realiów giełdy jako instytucji finansowej oraz znajomości rynku sportowego. Rynku, co oznacza, że niekoniecznie trzeba znać się na sporcie. Znacznie bardziej potrzebna jest wiedza z zakresu zachowywania się kursów z zależności od wielu czynników, raczej tych pozasportowych.
Czy każdy może zostać zawodowym traderem? Teoretycznie tak, ale choć bardzo wielu próbuje swoich sił, to zawodowcami zostają nieliczni. Cierpliwość, brak emocji, długofalowe spojrzenie na swoją ścieżkę kariery to elementy niezbędne, aby od prostego handlu kursami za drobne, stać się zawodowcem obracającym na giełdzie tysiącami euro.
Wiele osób zaczyna swoją przygodę z giełdą zakładów Betfair, szybko zniechęcając się słabymi, wręcz groszowymi wynikami. Nie potrafiąc zrozumieć, że od zainwestowanych 10 euro zarabia się 20 centów. Nie umiejąc uzmysłowić sobie, że przejście pomiędzy stawką 10 euro a 1000 euro nie następuje w ciągu tygodnia, miesiąca, czy nawet roku. Proces nauki realiów giełdy i realiów rynków zakładów jest długi i żmudny. Niestety, bez wiedzy, bez doświadczenia zdobytego podczas tradingu za drobne, nie można przeskoczyć pewnych barier, całkowicie zresztą naturalnych. Ogromny błąd wielu, szczególnie młodych adeptów tradingu, polega na tym, że gdy nauczą się odróżniać back od lay, natychmiast uznają się za specjalistów od tradingu i ruszają na burzliwe wody. Dmuchany ponton, jaki jest ich wiedza, w zderzeniu z żywiołem bardzo szybko znika w odmętach. A śmiałkowie znikają z grona użytkowników giełdy. To mniej więcej tak, jakby pierwszoklasista, który właśnie nauczył się pisać i czytać, chciał pójść do liceum. W szkole betfair, podobnie jak każdej innej szkole, są poszczególne etapy, których przeskoczyć się nie da. Przejście pomiędzy etapami następuje w sposób całkowicie naturalny, aż do osiągnięcia przez adepta poziomu, na którym uświadamia sobie, że jest w stanie utrzyma się z giełdy. Etap ten można uznać za początek zawodowstwa, ponieważ pozwala on na rezygnację z dotychczasowej pracy zawodowej i poświęcenie się dalszemu rozwijaniu swoich umiejętności handlu kursami zakładów sportowych.
Wielu młodych ludzi zastanawia się, czy warto spróbować swoich sił na giełdzie i czy ich umiejętności oraz ograniczone finanse pozwolą na to. Na te oraz podobne pytania dyktowane licznymi wątpliwościami odpowiedziałem w artykule „Mam 100 euro, czy betfair jest dla mnie”, teraz krótko powiem: spróbuj, to nic nie kosztuje. Koszt nauki i pierwszych prób pokrywa wszak Betfair, pozwalając każdemu chętnemu dotknąć swoich gorących rynków bez ryzyka oparzenia się.
Jednakże każdemu, kto będzie miał ochotę spróbować, przypominam i apeluję, aby pamiętał o tym podczas przebywania na giełdzie betfair: handel kursami zakładów nie ma NIC WSPÓLNEGO z zakładami bukmacherskimi. Jeżeli chcesz na Betfair obstawiać wygraną Arsenalu nad Wigan po kursie 1.21 to owszem, możesz to zrobić. Ale pamiętaj – to nie jest trading. I z tradingiem nie ma nic wspólnego…
Toteż jeśli ktoś jest na takim etapie bukmacherskiego rozwoju, że nie odróżnia tych dwóch rzeczy, to proponuję, aby jeszcze przez jakiś czas trzymał się od Betfair z daleka.
Wszystkich innych zachęcam do spróbowania swoich sił, wszak człowiek pełen licznych talentów, o których istnieniu często nie wie.
Jeśli nie wiesz o co w tym wszystkim chodzi przejdź najpierw do sekcji "Pierwsze kroki" ze strony głównej gdzie znajdziesz podstawowe informacje dla początkujących. Powinieneś również przeczytać najważniejsze artykuły zanim rozpoczniesz edukację. Pierwszym z nich jest "Co to właściwie jest trading sportowy?", natomiast kolejnym krokiem jaki powinieneś postawić sobie podczas zagłębiania się w temacie sport tradingu jest artykuł pt. "Motywująca historia Adama Todda" oraz "Tak więc chciałbyś zostać pełnoetatowym Traderem?".
 
Promowany

Mam 100 euro, czy Betfair jest dla mnie?

Do napisania tego tekstu skłoniła mnie postawa wielu osób, których znam i z którymi rozmawiam. Ich argumentem, często używanym przeciwko giełdzie jest "nie mam pieniędzy aby tam zacząć coś robić" albo "mam tylko 100 euro, to za mało na jakiś handel kursami"
Wiele osób wychodzi bowiem z założenia, że giełda Betfair wymaga posiadania dużej ilości wolnej gotówki i tylko osoby spełniające to wymaganie mogą stać się użytkownikami Betfair. A tytułowy posiadacz 100 euro nie powinien sobie nawet głowy zawracać zakładaniem konta. Nic bardziej mylnego. Betfair jest dla każdego, kto tylko ma ochotę do żmudnej nauki podstaw handlu kursami. Nawet dla dysponującego ograniczonym kapitałem, czyli przykładową kwotą 100 euro.
Po pierwsze, nie ma on 100, tylko 130 euro. Wszak rejestracja w Betfair przyniesie bonus 30 euro po kliknięciu w ten link, co znacząco wpłynie na stan posiadania. Zakładając, że ów posiadacz nowego konta chce je wykorzystać do nauki tradingu, a nie obstawiania natury hazardowej, może podjąć naukę i stan konta Betfair spokojnie mu to umożliwi.
Załóżmy, że poświęca godzinę dziennie na naukę tradingu i samego Betfair. Ogląda rynki, porównuje kursy, stara się sprzedać wysokie kursy tam, gdzie są luki umożliwiające to. Bez najmniejszego kłopotu znajdzie kilka rynków, na których będzie mógł trenować. Trenować, czyli grać wprawki, przykłady takich wprawek dla początkujących możesz obejrzeć na blogu. Handlując kursami w ramach posiadanego kapitału i starając się zrobić na każdym zakładzie all green, jednocześnie dbając w pierwszej kolejności o bezpieczeństwo, bez najmniejszego problemu zarobi 2% dziennie od swojego kapitału. 2.60 euro dziennie to bardzo mała kwota, ale zarobienie jej na bardzo prostym tradingu nie wymaga ani wiedzy, ani doświadczenia. Regularne, codzienne zarabianie (w uproszczeniu i po uśrednieniu, w weekend można zrobić 20 all greenów, w poniedziałek nie znaleźć nic) to miesięczny zysk w wysokości 78 euro. To wciąż bardzo mała kwota, ale nie to ma znaczenie. Ważne jest, że są to zarobione na tradingu pieniądze. Na tradingu, który wcześniej wydawał się jakąś mrzonką, egzotycznym rajem zarezerwowanym dla ludzi obracających dziesiątkami tysięcy euro.
Po miesiącu zatem ów sceptycznie nastawiony gracz ma wciąż 130 euro kapitału operacyjnego oraz 78 euro nadwyżki. Wciąż obraca swoim kapitałem, regularnie osiągając dzienny zarobek netto w wysokości 2.60 euro. A co robi z nadwyżką? Może jej na przykład użyć do robienia surebetów z bukmacherami. Warto spojrzeć na listę bukmacherów oferujących bonus i odpowiedzieć sobie na pytanie: ile mam kont i dlaczego tak mało? A następnie zakładać, wystarczy jedno konto w miesiącu, i robiąc surebety na linii bukmacher - Betfair spokojnie transferować po kawałku otrzymany bonus i jednocześnie wykonywać wymagany regulaminem firmy bukmacherskiej obrót. To pozwoli na spokojne zarobienie 20 -30 euro miesięcznie, zupełnie dodatkowo i wciąż bez konieczności posiadania większej gotówki.
Wszystkie opisane działania są bardzo proste i nie wymagają wielkiego wysiłku ze strony kandydata na tradera. Regularnie, codzienne małe treningi, czy raczej tradingi to podstawa do nauczenia się giełdy - jej zachowań, nawyków a także unikania niebezpieczeństw. Zakładając, że ów cykl opisany powyżej trwa rok, łatwo można podsumować owe 12 miesięcy.
Człowiek, który pewnego dnia założył konto i zdeponował na nim tytułowe 100 euro, a następnie dołożył do nich otrzymany betfair bonus, po roku systematycznej nauki opartej na treningach ma spory zasób wiedzy i doświadczenia. Świetnie porusza się po zakamarkach giełdowych, coraz więcej widzi i coraz więcej rozumie. Przewidywanie ruchów kursów na podstawie obserwacji X czynników zaczyna być dla niego coraz bardziej oczywiste, ale też fascynujące. Dojrzewa do profesjonalnego tradingu...
A jak wyglądają jego finanse?
12 miesięcy regularnego zarabiania sumki 2.6 dało po roku 936 euro zysku. Do tego dochodzi ok. 250 euro zysków z otrzymanych bonusów bukmacherskich. Nie zawsze nauka musi kosztować, w tym przypadku można przez rok codziennej nauki odłożyć 1200 euro. W sam raz na początek poważniejszej gry, do której predysponuje zdobyta wiedza.

Jak grać za mniej niż 2 euro ?

Jednym z podstawowych problemów dla nowych użytkowników jest dość wysoka stawka minimalna na zakład, która wynosi obecnie 2 euro. W porównaniu z tradycyjnym bukmacherem to dość wysoka stawka. Jest jednak sposób, aby obejść ten limit i grać za dowolną stawkę - nawet 0,01 euro!
Poniżej w kilku krokach przedstawię jak można złożyć zakład za 0,01 euro, czyli 4 grosze. Spójrzmy na mecz Anglia - Peru. Będziemy chcieli zagrać za 0,01 euro na remis.

W tym celu klikamy na kurs 6,20 i wpisujemy stawkę 2 euro. (Jak to zrobić objaśniliśmy już w artykule pierwszy back i lay) Zanim jednak potwierdzimy przyciskiem "Place Bets" musimy zrobić coś jeszcze. Na strzałkach obok kursu 6,20 musimy zmienić kurs na 6,40 tak, aby nikt go nam nie skupił. Po zmianie na 6,40 potwierdzamy zakład.

Nie został on jednak przyjęty, bo zmieniliśmy kurs z obecnie pobieranego 6,20 na 6,40. Nasz zakład możemy podejrzeć klikając na "Go to my bets" Widnieje tam jako jedyny, a my dokonamy małej przeróbki. Tam gdzie jest stawka 2,00 euro wpisujemy 2,01 euro - tak jak na ilustracji poniżej i wciskamy "Place bets"

Po kolejnym kliknięciu "Go to my bets" pojawią się nam już 2 zakłady na remis. Jeden, stary na kwotę 2,00 euro i drugi, nowy na 0,01 euro. Oba po kursie 6,40. Wszystko co musimy teraz zrobić to anulować ten pierwszy i zmienić kurs w drugim na 6,20. Jak to zrobić widać poniżej.

Jeśli wszystko zrobiliśmy dobrze to naszym oczom powinien ukazać się poniższy widok na rynku1x2

Chciałbym zaznaczyć, że taki sposób gry jest w pełni legalny i nie grozi nam za niego jakieś reperkusje ze strony Betfair. Można go stosować na wszystkich rynkach, zarówno w czasie meczu jak i przed nim,Dlaczego podzieliło nam zakłady? Bo dla Betfair liczy się miejsce w kolejce dla oczekujących zakładów. Nasze pierwotne 2 euro czekało dłużej w kolejce na 6,40, więc 0,01 euro musiało stać się odrębnym zakładem.

Zakładamy konto na Betfair

W Betfair, podobnie jak w każdej instytucji, należy najpierw założyć swoje konto. Proces rejestracji jest banalnie prosty i nie różni się niczym od standardowej rejestracji u przeciętnego bukmachera. W tym artykule postaramy się podpowiedzieć jak szybko dokonać rejestracji konta oraz jakie funkcje i zastosowanie będzie ono miało w czasie gry. Pokażemy ci również w jaki sposób otrzymać ekskluzywny bonus, który z pewnością pomoże ci na początkowym etapie tradingu sportowego.
Po kliknięciu w button "Join Now" otworzy się nowe okno, w którym należy podać swoje dane adresowe, a także wybrać login i hasło do serwisu. Jak już wspomnieliśmy, nie powinno to zając zbyt wiele czasu. W razie wątpliwości zawsze można skorzystać z pomocy elektronicznego konsultanta. Konsultant na czacie dostępny jest tylko w języku angielskim. Wypełnić należy następujące pola

Należy pamiętać, że nowy użytkownik dostaje również szansę na 20 EUR. Jeśli jego pierwszy zakład za tę sumę okaże się przegrany, dostanie zwrot całej kwoty bez konieczności dokonywania jakiegokolwiek obrotu. Przy rejestracji można również wpisać nasz kod polecający lub zarejestrować się z tego linku. Pomoże to w rozwoju portalu i będzie formą podziękowania za wiedzę, jaką możecie czerpać na jego łamach.
Po rejestracji, kolejnym niezbędnym krokiem jest złożenie depozytu. W tym celu wchodzimy w zakładkę "MY Account" znajdującą się u góry z prawej strony. Następnie w zakładce "Payments" możemy wybrać sposób w jaki zasilimy konto. Do dyspozycji mamy kilkanaście różnych sposobów. Serwis traderzy.pl rekomenduje zasilanie konta przez Skrill lub Netellera.

Z ważnych kwestii należy nadmienić, że póki co nie jest możliwe założenie konta w złotówkach. Przy wyborze waluty warto kierować się tym, którą najczęściej używamy. Do wyboru jest euro, funt i dolar. Warto również zastanowić się jako walutę mamy w naszym portfelu internetowym, aby uniknąć przewalutowania i niepotrzebnych strat na operacjach finansowych.
Ile wpłacić za pierwszy razem? Niezbyt wiele, aby ewentualna strata nie zabolała nas za bardzo. Niedoświadczeni gracze będą narażeni na częste pomyłki przy wpisywaniu stawki, zagraniu lay zamiast back i odwrotnie, kliknięciu nie tego kursu co trzeba. Generalnie pułapek będzie wiele. Na wstępnie polecam wpłacić nie więcej niż 50 euro, a dodatkowe 20 euro dostaniemy, jeśli nasz pierwszy zakład okaże się przegramy. Powodzenia.
 

Czym jest giełda sportowa?

Stawiając swoje pierwsze kroki w temacie giełd warto zadać sobie pytanie czym tak naprawdę jest giełda sportowa? Na pewno wiele razy słyszałeś o Giełdzie Papierów Wartościowych, która obraca akcjami i obligacjami. Z kolei zakłady bukmacherskie, związane są z obliczaniem prawdopodobieństwa wystąpienia jakiegoś zdarzenia sportowego, a następnie przyjmowaniem zakładów. Giełda sportowa to hybryda tych dwóch pozornie odległych dziedzin.
Książkowa definicja giełdy mówi, że jest to organizowane w ustalonym miejscu i czasie spotkania handlowe, na których sprzedawane są ściśle określone towary po cenach ogłoszonych w codziennych notowaniach. Transakcje na giełdach zawierane są zgodnie z obowiązującym regulaminem, między członkami giełdy pośredniczącymi w zawieraniu transakcji.
Na rynku obecnie występuje kilka liczących się podmiotów, które możemy zaklasyfikować jako giełdy sportowe. Głównym graczem na tym rynku jest brytyjska firma Betfair, która posiada lwią część rynku. Pozostałymi graczami są tutaj Betdaq, Smarkets, Ladexchange, itp. Oczywiście oferują one na swoich platformach również inne atrakcje, takie jak poker, gry arcade, sportsbook, kasyn, itp.
Betfair jest niewątpliwie jedną z największych i najbardziej cenionych firm oferujących zakłady wzajemne online. Platforma umożliwia zakładanie się w sieci pomiędzy grającymi na całym świecie. Właśnie gracze decydują o kursach w danym momencie, zupełnie tak jak na tradycyjnej giełdzie. Platforma pobiera niewielki procent w wysokości 1-5 %,ale tylko od wygranych gracza. Ciekawą rzeczą jest, że można kupić i sprzedać kurs za tą samą cenę i nic nas to nie będzie kosztować, a na tradycyjnej giełdzie broker przeważnie pobiera prowizję od kupna i sprzedaży. Na prawdziwych giełdach z pozoru małe koszty transakcji są głównym źródłem niepowodzenia doświadczonych inwestorów. Dzieje się tak, bo przy częstych transakcjach te małe koszty 'zjadają' większość ich zysków. Obecnie na giełdzie sportowej pojawia się coraz więcej profesjonalnych inwestorów zwabionych łatwym zarobkiem. Giełda Betfair daje nam szeroki wachlarz możliwości gry - pozwala wystawiać, sprzedawać, a także kupować kursy na poszczególne zdarzenia, za dowolną stawkę - nawet za 0,01 euro! Warto dodać, że w 2008 roku Betfair otrzymał nagrodę Królowej Brytyjskiej, jedną z najbardziej prestiżowych nagród w Wielkiej Brytanii. Poniżej wygląd giełdy Betfair

BETDAQ jest podobnie jak Betfair giełdą sportową, gdzie można kupować i sprzedawać zakłady sportowe. Jej podstawową bolączką jest jednak niewielka ilość pieniędzy na rynku. Innymi słowy, jest mniej popularna wśród grających. Obecnie można jednak zauważyć, że wiele firm i traderów chce wypromować Betdaq, ponieważ pobiera mniejsze prowizje od wygranych niż Betfair. Mocny konkurent dla Betfair to także korzyści dla graczy i mocniejsza walka o klienta. Wciąż jednak Betfair pozostaje niekwestionowanym liderem jeśli chodzi o popularność i płynność. Layout strony nie różni się zasadniczo od Betfair, co możecie ocenić poniżej.

Promowany

Historia Adama Todda. Czy na Betfair można zarabiać?

Oto historia Adama Todda, założyciele popularnego oprogramowania BetTrader służącego do profesjonalnego handlowania. Na początku swojej przygody z Betfair, zanim stworzył oprogramowanie w ciągu 3 lat pomnożył 200 funtów do 100 tysięcy funtów.
Dla całkowicie nowych użytkowników, którzy maja pierwszy raz styczność z gieldą zakladów Betfair proponuje przeczytać historie Adama Todda jako ciekawą lektura dla początkujacych i nie tylko.
Rok 2003
Rok 2003 był moim pierwszym pełnym rokiem handlu na Betfair. Rozpocząłem w listopadzie 2002 roku z sumą 200 funtów, aby na początku 2003 roku dobić do 300 funtów. Poczynając od 2 stycznia miałem ciąg wygranych 70 dni pod rząd bez żadnego dnia straty. To przekonało mnie, że rozpracowałem ten rynek.
Na części z moich wygranych dni w rzeczywistości wyszedłem na zero, ale fakt, że nawet w gorszych dniach nie straciłem pieniędzy było bardzo obiecujące. Moim ulubionym powiedzeniem zapożyczonym od Abrahama Lincolna jest „Może idę bardzo wolno, ale za to nigdy się nie cofam!” . To dokładnie tyczy się moich wyników. Mimo, że w niektórych dniach nic nie zarobiłem, to że nic nie straciłem, spowodowało, że zacząłem powiększać swoje konto bardzo szybko, pomimo tak małego kapitału początkowego.
Pozytywną rzeczą dotyczącą tradingu jest to, że przez cały czas w kółko możesz używać swoich środków i generować zyski z zakładów o dużo większej wartości niż byś mógł w klasycznych zakładach. Przy użyciu tej samej sumy pieniędzy w wielu krótkoterminowych zakładach o niskich wygranych, wypracowywałem najniższą marżę, ale robiąc obrót pieniędzmi wystarczająco
duży, żeby stało się to opłacalne.
Jak możesz zauważyć, mój całkowity obrót zakładami w ciągu roku używając
początkowego kapitału 300 funtów był 17.5 miliona funtów, co wygenerowało mi zysk przed odprowadzeniem prowizji 42 tysiące funtów. Moja marża wyniosła więc tylko 0.24% od obrotu. Ćwierć procenta może wydawać się dość mało, ale zarobione od prawie 20 milionów funtów staje się warte poświecenia temu czasu. Nie prosiłem o wiele, a konsekwentna strategia przyniosła stabilną stopę wzrostu praktycznie bez obsunięć kapitału.
Kolejną korzyścią tych stałych zysków jest to, że utrzymują prowizję na najniższym możliwym poziomie. Jeśli uprawiasz hazard na Betfair i masz duże wahania swoich rezultatów płacisz dużo większy procent w prowizji niż gdybyś tylko wygrywał i nie miał takich wahań. Dla przykładu załóżmy, że obstawiasz każdy wyścig. Jeśli wygrasz 200 funtów na wyścigu, następnie przegrasz 180
funtów, potem znowu wygrasz 200 funtów i na następnym wyścigu przegrywasz 180 funtów, wypracowałeś całkowity zysk 40 funtów z 4 wyścigów. Po zapłaceniu 5% prowizji od wygranej Twoich dwóch wyścigów, czyli 20 funtów, pozostaje Ci 20 funtów wygranej. Pomimo tego, że prowizja to tylko 5% Betfair pobrało 50% Twoich zysków.
Teraz, gdybyś spekulował na tych samych 4 wyścigach I wypracował średnio 10 funtów na każdym z nich, nie tylko wypracowałbyś ten sam zysk bez dużych strat w 2 wyścigach, ale także zapłaciłbyś dużo mniejszą prowizję. Prowizja 5% od każdych zarobionych przez Ciebie 10 funtów to 50 pensów, także po jej odjęciu zostanie tobie 38 funtów z 40 funtów. W tym przykładzie prowizja w rzeczywiści wynosi 5% ponieważ nie ma strat.
Jak możesz zauważyć całkowita prowizja za rok wyniosła 2,336 funtów co równa się tylko 5.54% moich całkowitych wygranych. Wygrywałem średnio na 9 z 10. Handel zakładami sportowymi jest bezsprzecznie najbardziej opłacalnym i stałym sposobem zarabiania na Betfair.
Mała ilość strat oznacza, że nie potrzebujesz posiadać dużo gotówki, aby przeczekać ciąg strat, który zdarza sie podczas hazardu. Przy grach o równych szansach wygranej i przegranej zdarzają się straty ponad 8 razy pod rząd. Jeśli obstawiasz wygraną danego konia przy szansach 3.0 lub 4.0 możesz oczekiwać 20, 30 strat pod rząd. Moja szansa wygrania miała średnio prawdopodobieństwo 90% tak więc w moim przypadku możliwość straty 3 – 4 razy pod rząd była bardzo mała. Nie potrzebowałem wiec dużego konta jaki potrzebuje hazardzista.
Do końca marca powiększyłem swoje konto do 3000 funtów I zdecydowałem się zacząć wycofywać zarobione pieniądze. W tym czasie byłem dosyć pewny tego, że znajduję się na właściwej drodze. Miałem już dość bycia ‘spłukanym’ i mieszkania z rodzicami. Oprócz tego moja stawka, którą obstawiałem osiągnęła maksimum, które rynek mógł bez problemu wchłonąć. Pierwszą, rzeczą którą zrobiłem, to ucałowałem moich rodziców na pożegnanie, dziękując im, że utrzymywali mnie przez ten czas, gdy ja każdego dnia handlowałem wyścigami konnymi. Przeprowadziłem się do Londynu, gdzie wynająłem pokój w domu na Fulham, który wynajmowali Australijczycy.
Każdego dnia wstawałem koło południa, brałem godzinną kąpiel I wychodziłem do pracy. Moje życie całkowicie się odmieniło! Miałem 3 dni straty w marcu. Myślę, że spowodowane to było dostosowaniem się do zmiany warunków pracy, ponieważ od teraz prawie codziennie miałem kaca. Oprócz tych kilku potknięć rzeczywistość stawała się coraz lepsza, ponieważ nie miałem żadnego
stratnego dnia w kwietniu i maju, a moje tygodniowe zyski średnio stanowiły magiczny tysiąc funtów, czyli sumę, która była moim celem.
Londyn był wspaniały I bawiłem się bardzo dobrze, ale nie mogę usiedzieć w jednym miejscu na dłużej. Zdecydowałem się na sprawdzenie, czy mógłbym osiągnąć mój cel ostateczny, czyli przenieść sie za granicę i wciąż zarabiać. Wyjechałem do Barcelony i wynająłem ładny apartament blisko plaży i pracowałem w kafejce internetowej na końcu La Ramblas, tej z najlepszymi
komputerami. To było lato, pracowałem około 7 godzin codziennie od popołudnia, a każdego wieczora imprezowałem. Po kilku miesiącach znowu znudziło mi się to i pod koniec sierpnia zabrałem swoją przygodę z Betfair do Rio de Janeiro. Plan, żeby pracować tutaj nie za bardzo się sprawdził ponieważ połączenie z internetem nie było zbyt dobre w żadnej w kafejek internetowych, tak więc po kilku tygodniach tutaj skierowałem się do USA, żeby tam spróbować.
San Fransisco to był mój pierwszy przystanek, ponieważ słyszałem o nim trochę dobrych rzeczy. Problemem było jednak zachodnia strefa czasowa. Wyścigi konne rozpoczynały sie o 6 rano i jeśli pozostałbym tutaj przez zimę wstawałbym o 4 rano, aby zaczynać, żeby zaczynać handel. Po trzech wczesnych startach zdecydowałem się zagościć w bardziej cywilizowanej strefie czasowej Wschodniego Wybrzeża. Miami, nadchodzę!
Pokochałem Miami od pierwszego dnia jak się tutaj znalazłem. Zdążyłem nawet zarobić jeszcze niezłą sumkę siedząc przy komputerze przez 3 godziny jeszcze tego samego dnia, aby później wynająć apartament na 14 pietrze z widokiem na morze w South Beach. Zabrało trochę czasu, aby podłączono mi internet, także każdego ranka w międzyczasie zabierałem mojego nowego
laptopa do kawiarni Starbuck na Ocean Drive i stąd handlowałem. Po południu opuszczałem kawiarnię po kolejnym dobrym dniu i udawałem sie na plażę lub gdziekolwiek, gdzie tylko chciałem. Nigdy w życiu nie czułem się tak wolny.
To był mój pierwszy rok handlu na Betfair. ...

Rok 2004
W 2004 miałem całkiem niezły start. Nie miałem dnia straty aż do czerwca. Był to rok kiedy przyszła idea założenia strony i tak powstało RacingTraders. Początkową ideą było aby nagrać video jak handluję na wyścigach konnych i sprzedawać te video, ale nie skończyło się to jak myślałem. Później był pomysł organizowania kursów i to już miało większe zainteresowanie. Magazyn
Edge wydrukował mój artykuł, gdzie napisałem o nowym fenomenie, czyli handlu zakładami sportowymi i tym sposobem zacząłem sprzedawać swoje kursy.
Pierwszy kurs odbył sie w lipcu w Londynie w pięcio-gwiazdkowym Waldorf Hilton. Kurs przebiegł bardzo dobrze i po zakończeniu z spora grupką kursantów poszliśmy do pabu, gdzie upiliśmy się niemiłosiernie. Drugi kurs był tydzień później w Menchesterze w kolejnym 5 gwiazdkowym hotelu i ten także był udany. Miejsca były sprzedawane po 295 funtów i myślę, że mógłbym
całkiem nieźle zarabiać na tych kursach, ale to nie było to co chciałbym robić. Wolałem samemu siedzieć przy komputerze i zarabiać zamiast prowadzić zajęcia z ludźmi.
Po tym wszystkim wydało mi się, że zaniedbałem moją stronę, ponieważ video nie było wielkim sukcesem. Ponieważ nie chciałem dalej robić kursów, wróciłem do handlowania. Wiedziałem, że chciałem znaleźć inną metodę zarabiania, abym nie był zależny od codziennego handlowania. Wtedy Betfair udostępnił swoje API (interfejs programowanie aplikacji) pozwalając
deweloperom budować ich własne oprogramowanie zintegrowane z Betfair. Wpadłem na pomysł aby stworzyć unikalne oprogramowanie, które pozwoliłoby mi składanie zleceń za pomocą jednego kliknięcia. Zaraz po kursach miałem zapalenie ścięgna i w agonii klikałem na przycisk odświeżenia na stronie Betfair. Cały proces zatwierdzania zlecenia był po prostu za wolnym,
niewygodny i powodował moje błędy. Nie podobało mi się, że musiałem klikać tak wiele razy i poruszać się myszką po całym ekranie aby złożyć zlecenie zakładu, więc zdecydowałem zbudować mój własny interfejs do handlu.
Chcieć zbudować własną aplikację, a budować własny software to dwie dość różne rzeczy. Wkrótce okazało się, że nie miałem zielonego pojęcia jak się do tego zabrać i zmarnowałem resztę 2004 roku z dwoma różnymi ludźmi, którzy mówili, że mogą mi z tym pomóc ale okazali się zwykłymi gnojami. Wiedziałem jaki wygląd aplikacji będzie mnie zadowalał, był to interfejs ‘ladder’ (celowo tego nie tłumaczyłem, ponieważ myślę, że to określenie się przyjmie w języku polskim, a tzw. interfejs drabinowy nie brzmi zbyt dobrze). Ja byłem tylko prostym człowiekiem, który zarabiał na życie spekulując na wyścigach konnych, i który ledwo obsługiwał e-maila. Poza Betfair i Yahoo świat komputerów pozostawał dla mnie tajemnicą i nie wiedziałem jak zacząć. Do końca roku zdołałem naszkicować interfejs ‘ladder’ w Photoshopie. Miałem później spotkanie z programistą, który po usłyszeniu tego co chcę osiągnąć,
powiedział, że mógłby to zrobić.

Rok 2005
Rok 2005 był dla mnie bardzo dziwny. Rzuciłem zupełnie picie, ponieważ stwierdziłem, że już mi nie służy. Dziewczyna, którą później poślubiłem wprowadziła się do mojego apartamentu jako współlokator. Rozproszyło to bardzo moją uwagę, gdy starałem sie pracować nad softwarem. Programiście szybko znudziła się praca i pozostawił mnie z niedokończoną aplikacją. Mnóstwo czasu musi być poświęcone na testowanie aplikacji na aktywnych rynkach wyścigów konnych co oznaczało, że nie mogłem skoncentrować się na handlowaniu, więc efekty widoczne są w moich wynikach. Wciąż zarabiałem na życie, ale nic więcej, i po 3 latach robienia tej samej rzeczy trochę zaczęło mnie to męczyć.
Pierwsza wersja BetTradera to był żart w porównaniu czym jest teraz. Był bardzo podstawowy, zbudowany we flashu z jakiś dziwnych względów i działał niestabilnie. Ale zatwierdzał zakłady jednym kliknięciem na interfejsie ‘ladder’ i pokazywał aktualne ceny co sekundę odświeżane, co było lepsze niż używanie strony Betfair.
Miałem kłopoty, żeby skłonić kogokolwiek do używania aplikacji, ponieważ miała dużo defektów i trzeba było wiedzieć jak z niej korzystać. Była jak stary samochód w którym musisz wiedzieć jak go odpalić i jak zmieniać w nim biegi. Tak długo jak wiedziałeś jak się z aplikacją obchodzić działała poprawnie! To co posunęło sprawy do przodu, to kilka nagrań video, gdzie handlowałem na każdym wyścigu dwa dni z rzędu przez 3 godziny bez ich edytowania. Myślę, że nagrania te zostały zrobione 5-go – 6-go sierpnia.
Wyrażałem swoje opinie dość głośno podczas grania, gdy tylko straciłem ‘piątaka’, tak, że większość ludzi była zdumiona, ale głównym zadaniem było pokazanie ludziom, grać na każdych wyścigach, a aplikacja nie zawieszała się. Po opublikowaniu tych nagrań ludzie zaczęli ją wypróbowywać.
Po tym stawała się dość popularna i od teraz nie byłem zależny całkowicie od gry na wyścigach. Dzięki temu, że byłem w stanie pokazać rynek na którym działała moja aplikacja pomogło przekonać niektórych przyjaciół i mojego brata, że pożyczyć mi trochę pieniędzy, żebym mógł na nowo zacząć budować profesjonalną aplikację z wieloma nowymi funkcjami z nowym programistą. W
grudniu 2005 roku zaczęliśmy rozwijać istniejąca aplikację w .NET framework napisaną w C sharp z dwoma bardzo utalentowanymi programistami i od tego czasu robię to z nimi na pełen etat. Odkryłem, że niemożliwy był skuteczny handel z równoczesnym testowaniem i rozwijaniem oprogramowania na tych samych rynkach. To po prostu nie sprawdzało sie, więc zamiast źle wykonywać
obydwie rzeczy, wziąłem przerwę w grze na wyścigach konnych.
źródło: sporttrader.net
Promowany

Tak więc chciałbyś zostać pełnoetatowym Traderem?

Po pierwsze musisz być dobrze poinformowany, dobrze przygotowany i wyposażony w odpowiedni sprzęt. Musisz mieć także odpowiednie otoczenie. Możesz się rozwijać poprzez czytanie jak największej ilości podobnych artykułów do tego. Im więcej informacji posiadasz, lepiej będziesz sobie radził. Będziesz potrzebował przyzwoitego kapitału początkowego, tak jakbyś rozpoczynał zwykły biznes.
Poza tym, jeśli planujesz żeby trading był Twoim głównym źródłem utrzymania, powinieneś rozważyć wszystkie wydatki jak przy normalnym biznesie. Koszty początkowe (komputery, programy, itp.), inne stałe koszty (elektryczność, Internet, telefon, telewizja satelitarna), koszty utrzymania i odnowienia usług, lista jest dość długa. Następnie powinieneś przemyśleć, jaką ‘pensję’ chciałbyś z tego dla siebie.
Dochód.
Powinieneś przemyśleć jak dużo chciałbyś rocznie zarabiać, więc przeliczmy to teraz. Powiedzmy chciałbyś zarabiać £26 tys. rocznie. Wybrałem tę sumę, aby wyjaśnić to jasno. Możesz wybrać większe sumy, jeśli poświęcisz więcej godzin na pracę. Tak więc, aby zarobić £26 tys. funtów powinieneś zarabiać przynajmniej £500 funtów tygodniowo. Załóżmy, że handlujesz 5 dni w tygodniu od środy do niedzieli. Aby być profesjonalistą, według mnie, należy handlować soboty i niedziele, ponieważ w te dni najwięcej się dzieje.
Aby zarobić £500 w tygodniu należy mieć £100 dziennie. Ile godzin dziennie? Dla większości profesjonalistów powiedziałbym 6 godzin, jeśli stanie się to już dla nich rutyną. Na zarobek £100 dziennie przez 6 godzin, musiałbyś średnio zarabiać około £16.50 na godzinę. Zatrzymajmy się tutaj i przemyślmy to przez moment. Aby było to jasne, to jest 16,50 Euro, 6 godzin dziennie, 5 dni w tygodniu. Wydaje się to w porządku jak na razie. Na razie, ponieważ zakładamy, że nie mieliśmy strat. Rozsądnie jest założyć, że Super Trader będzie miał rację w 70% przypadków, przy otwieraniu pozycji. Gdyby nie miał racji tak często, nie byłby uważany za Super Tradera. Załóżmy, że Przeciętny Trader ma rację w 50% przypadków a Nowicjusz w 30%.
Wszyscy traderzy musieli kiedyś zacząć, ale mam nadzieję, że Ty już przeszedłeś drogę od nowicjusza do średnio-zaawansowanego tradera i zarabiasz stałą sumę na handlu, zanim zdecydujesz się, aby trading stał się Twoim głównym źródłem utrzymania. Jeśli nie to niestety możesz przeżyć dość duży szok.
Powróćmy do naszych £16.50 na godzinę. Większość zawodowych traderów handluje na Wyścigach Konnych w UK i traktuje jako główne źródło zarobku. Jeśli jesteś typowym traderem to odgadniesz ruch w 50% przypadków, a w 50% przypadków będziesz w błędzie. Załóżmy, że jako profesjonalista masz bardzo dobre pojęcie o 'stop lossach' (ucinanie strat, poprzez automatyczne zlecenie zamknięcia stratnej pozycji, co zapobiegnie ewentualnemu powiększeniu się straty), czyli jak i w jakich odległościach je zastosować.
Ustaliliśmy sobie także nieduży, ale rozsądny cel zarabiania £20 na wygranej transakcji i ucinanie strat przy nieudanej na poziomie £15. Jeśli mamy jedną wygraną i jedną przegraną transakcję, zarabiamy £5 na czysto. Teraz wiemy, że musimy mieć 6-8 takich transakcji na godzinę aby osiągnąć nasz cel. Nie uważam, aby była to rozsądna liczba, ponieważ nie przetrwamy długo na tych kalkulacjach. Powinniśmy wykonać jedną z 3 poniższych rzeczy:
Podnieść nasz zysk na jedna wygraną transakcje lub - Obniżyć naszą średnią stratę na jedna transakcję lub - Podnieść częstotliwość transakcji Możemy doświadczać takich wyników jak Super Trader ponieważ w 70% będziemy w stanie zarobić £140 na 7 transakcjach i przegrać £45 z 3 stratnych transakcji, co da nam zysk £95. To jest prawie nasz dzienny cel. Niestety nie jesteśmy Super Traderami. Spójrzmy szybko co Adam Todd osiągnął i jak to zrobił. Na stronie Racingtraders możesz zobaczyć jak Adam obrócił £200 w £100,000 w trzy lata. Rozłóżmy to na czynniki poniżej:
£33,333 w rok. £640 per na tydzień. £128.20 dziennie (bazując na 5 dniach pracujących) £21.36 na godzinę (bazując na 6-godzinnym dniu pracy) Upewnij się , że czytałeś artykuł na jego stronie, jeśli nie zrobiłeś tego jeszcze. Adam ma wykształcenie tradera i bardzo łatwo poszło mu zarabianie w pierwszych dwóch latach. Teraz, jak sam przyznaje jest dużo trudniej. Jest wiele rekinów żerujących na tym, że kiedy wpuścisz trochę gotówki na rynek, zaczyna się szaleństwo. Zauważysz, że nasz cel £16.50 na godzinę jest osiągalny, ale zbyt optymistyczny jak na początek. Prościej jest zwiększyć stawkę kiedy idzie Ci dobrze z małą sumą niż ją uciąć z powodu zbyt dużych zobowiązań i strat. Mało i często to nasza mantra.
Nie będę się w to teraz zagłębiał ponieważ ten artykuł stanie się książką. Jest to wskazówka dla Ciebie jak wykalkulować ile chcesz zarabiać na rok, podzielić to wtedy na tygodnie, dni i godziny. Potem weź po uwagę, że wiele twoich transakcji będzie stratnych! Celowałbym w £10-£12 na godzinę na początek. Jako kapitał początkowy sugerowałbym £3000 i drugie tyle jako zabezpieczenie.
Wciąż chcesz zostać profesjonalistą? Czytaj dalej.

Kiedy już zgromadzisz przyzwoity kapitał, i bardzo ważne zadbasz o spokojne i ciche miejsce do pracy, wolne od wszelkich rzeczy rozpraszających uwagę (dzieci, telewizja inna niż sport) możesz zaczynać. Pamiętaj, w Twoim nowym biznesie jest jedna rzecz bez której nie uda Ci się odnieść sukcesu. To TY. Upewnij się zanim zasiądziesz do sesji handlu, że jesteś dobrze odżywiony, wykąpany i masz jakiś chłodny napój do picia (nie alkohol) w zasięgu ręki. Handel jest bardzo intensywnym zajęciem i ciągłe napięcie może powodować suchość w ustach. Może to brzmi dziecinnie, ale to wartościowe informacje. Upewnij się, że pokój jest odpowiednio oświetlony i Twój ekran nie jest jedynym źródłem światła w pokoju.
Taktyka - Jakim typem Tradera jestem?
Krótkoterminowy Trader - Skalper.
Najlepszy stan umysłu dla tej strategii osiągniemy, jeśli wykonujemy to mechanicznie. Skalpowanie wymaga setek powtarzających się transakcji jedna po drugiej. W przeciągu sekund zagrasz 'back' po danej cenie , aby potem dać zlecenie 'lay' na tego samego konia 1 tick niżej. Na przykład, dajesz 'back' na konia po kursie 6.2 za £100. Następnie zlecasz 'lay' przy kursie 6.00 za £100. W tym momencie masz gwarantowany zysk £20. Powtórz to 6 razy jeden za drugim, bang, bang, bang. Masz teraz zysk £120 na tym koniu. Kliknij przycisk 'hedge' (jeśli używasz BetTradera) i masz gwarantowane £20 zysku niezależnie od tego który koń wygra. To jest skalpowanie. Bardzo szybkie kupno i sprzedaż. Jest to czynność bardzo powtarzalna, ale za to odpowiednio nagrodzona.
Wymaga to od Ciebie ciągłego i intensywnego skupienia w krótkich okresach czasu. Będziesz potrzebował 'klapek na oczy' aby zaraz zrelaksować się kiedy zysk jest bezpieczny przed następnym wyścigiem. Golfiarze i krykieciarze wiedzą co mam na myśli. Skup się na piłce, zagraj, zrelaksuj się i czakaj na następną przed ponownym skupieniem.
Trader pozycyjny - Główne ruchy cen.
To jest bardziej odpowiednia metoda do innych sportów. Z pewnością krykiet nadaje się idealnie do tego, może piłka nożna, golf, rugby , mecze tenisowe. Poszukujesz znaków przewagi lub słabości i obserwując ruchy cen w jedną lub w drugą stronę przyłączasz się do tych ruchów. Mam skłonność do bycia pro-aktywnym niż reaktywnym na tych rynkach ponieważ cena może poruszać się w dwóch kierunkach, w górę i do dołu. Jeśli będę czekał aż rynek zdecyduje w którą stronę pójść, często może być już za późno kończy się to przyjęciem najgorszej ceny. Wtedy coś się przydarza, cena powraca, reagujemy ponownie i znowu przyjmujemy najgorszą ceną tym razem przy ruchu w dół.
Zauważ, że jeśli uprzedzisz rynek i masz rację, możesz pozwolić rosnąć zyskom tak dużo jak chcesz zanim wyjdziesz z transakcji. I jeśli początkowy ruch jest przeciwko Tobie, miejmy nadzieję (będąc profesjonalistą), że masz ustawiony ‘stop loss’, aby wyjść z transakcji z minimalną stratą. Jeśli jesteś reaktywnym traderem, zawsze będziesz miał najgorszy handel. Osądź sytuację, podejmij decyzję, wykonaj to co postanowiłeś i trzymaj się tego. Jeśli okaże się zła, zastosuj swój środek zaradczy w postaci ucięcia strat i spróbuj ponownie. Nikt nie ma racji cały czas, nawet Adam Todd!
Wykonując ten typ handlu będziesz potrzebował więcej wiedzy na temat sportu lub wydarzenia, którym będziesz handlował. Skalpowanie nie wymaga żadnej wiedzy na temat konia, jednak swing trading wymaga byś umiał przewidzieć ruch i podjąć właściwą decyzję na temat tego co widzisz na ekranie. Słowo ostrzeżenia- nigdy nie handluj drużyna, z którą masz emocjonalny związek, gdyż to poważnie zaciemnia twój osąd. Mówię poważnie- nie rób tego. Postaw na nich £10 i kibicuj im, ale pozostań tylko przy tym.
Handlarz długoterminowy- długa droga. 
Niewiele osób zarabia pieniądze w ten sposób, gdyż może potrwać chwilę, zanim dostaniesz pieniądze. Jednak poważny handlarz długoterminowy otworzy pozycję na rynkach nawet do roku wcześniej zanim one się wydarzą. Na przykład następny premier, zwycięzca Wimbledonu w roku, zwycięzca Premier League, zwycięzca FA Cup i tak dalej. Lub rynek, gdzie Toger Woods ma wygrać 4 główne tytuły, itp. Handlarze postawia wysoka cen na wydarzenie daleko w przyszłości i gdy to wydarzenie zbilza sie, cena wejdzie lub biegacz wypadnie z wyścigu. Oczywiście w tej sytuacji ktoś, kto postawił, ze Tiger Woods wygra 4 duże turnieje w tej chwili stracił. Tutaj jest dobry długoterminowy rynek dla ciebie- czy Andy Murray wygra Wimbledon? Prawdopodobieństwo w tej chwili wynosi 500 do 1, wydaje mi sie że ma on 10 szans. Federer będzie miał 5 z tych szans. Nadal będzie miał 7 lub 8. Co ty o tym myślisz?

Czas decyzji 
Gdy juz zdecydowałeś jakim stylem handlujesz, jaki masz budżet i środowisko pracy, jesteś gotowy, by zacząć. Jest jeszcze kilka dodatkowych rzeczy, które musisz wziąć pod uwagę zanim przetniesz linę i zaczniesz handlować na poważnie. Używaj swoich mocnych stron- mierz siły na zamiary, nie przesadzaj. Przeznaczaj tylko małe części swoich funduszy na handlowanie, które będziesz mógł łatwo przyjąć na wypadek straty.
 
 
Nie reaguj zbyt mocno. gdy coś poważnego stanie sie na rynku, np.: gdy padnie bramka w piłce nożnej, rynek zawsze reaguje zbyt ostro. Nie bądź owcą podążającą za tłumem. Wszyscy zaczną obstawiać drużynę, która właśnie zdobyła bramkę, ceny drużyny przeciwnej spadną i ceny przejdą korektę. Wtedy rekiny wejdą do akcji i przejmą obniżoną cenę, która pójdzie w górę, by ewentualnie sie ustabilizować. Nie bądź owcą, bądź rekinem.
Jak radzić sobie ze stratą.
Ludzie panikują, gdy ich pozycja źle stoi. Wierzą, że to sie zmieni na ich korzyść i wtedy ją sprzedadzą. Ludzie zdecydowanie szybciej decydują sie wziąć zyski niż wycofać się, by zredukować stratę. Jest to udokumentowane zachowanie ludzkie. Handlowanie musi być pozbawione emocji, gdyż inaczej poniesiesz klęskę.
Aby to udowodnić, wypróbuj to na członku rodziny. Zaoferuj komuś wybór pomiędzy £50 lub rzut monetą i możliwość wygrania £100 lub niczego. Większe prawdopodobieństwo jest, ze osoba ta wybierze pewne £50. Następnie zaoferuj wybór pomiędzy pewną stratą £50, a rzutem monetą i stratą £100 lub niczego. Osoba ta prawdopodobnie wybierze rzut monetą. W bezwzględnym oczekiwaniu obydwa scenariusze są dokładnie takie same. Nie ma korzyści wybierając jedną lub drugą opcję w długim terminie, jednak ludzie decydują się na rzut monetą, żeby uchronić się przed stratą. Ludzie mają zwyczaj postrzegać możliwość odzyskania straty jako ważniejszą niż możliwość większego zysku.
Właśnie dlatego wciąż powtarzam - nie uganiaj się za stratami. Jeśli wygrasz £50 nie spieszysz się, by spróbować i odegrać się, więc jeśli starcisz £50 nie spiesz się i nie próbuj odegrać sie podwajając stawki. Jest to najpewniejszy sposób, by się zrujnować znany czlowiekowi ( oprócz oczywiście obstawiania wygranej Andy Murray'a na Wimbledonie). Musisz akceptować wygraną i przegraną z tym samym nastawieniem psychicznym. Jeśli nie potrafisz tego zrobić, nigdy nie będziesz profesjonalnym graczem.
Niezależnie w co wierzysz, nie możesz mieć wpływu na niekontrolowane wydarzenia. Zapomnij więc, że ten zawodnik zazwyczaj dobrze sobie radzi, jeśli ma on zły dzień- wyjdź z transakcji. Potem zacznij szukać nowego zakładu.
Nie wpatruj się bezwiednie w ekran obserwując pogarszające się z sekundy na sekundę wyniki. Skończ z tym i zapomnij. Jeśli jesteś w połowie przyzwoitym Traderem przeżyjesz to. Zapisz to po stronie wydatków na biznes. Wszyscy je mamy. Nowe opony do samochodu i kasa poszła. Takie życie.
Utrzymywanie dziennika.
To jest kluczowe. Używaj arkuszu kalkulacyjnego, aby zapisywać każdy przyjęty zakład lub przynajmniej notuj wynik dzienny. Osobiście prowadzę arkusz z kolumnami dla każdego sportu na którym handluję. Poniżej na lewo mam balans z całego roku i następnie sumy wygrane i przegrane każdego dnia dla danego sportu. Pokazuje mi to nie tylko jak dobrze lub źle idzie mi ogólnie, ale także podkreśla na jakich rynkach radzę sobie najlepiej a na których idzie mi gorzej.
Praktyka.
Podczas gdy nie można powiedzieć o handlu na papierze, że jest realistyczny, jest to jednak praktyka najbliższa dla tradingu bez inwestowania prawdziwych pieniędzy. Praktykuj więc obserwując rynki i wykresy z tychże rynków, zrozum ich działanie obserwując jak one się zachowują, oraz trzymaj się papierowych transakcji.
Zarządzanie pieniędzmi (kapitałem).
Każdy będzie miał różne poglądy, opinie, techniki i sposoby, ale jeden czynnik jest wspólny dla wszystkich. Zarządzanie pieniędzmi. Bez tego będziemy jak człowiek bez ręki w łodzi z dwoma wiosłami. Ma jak najlepsze zamiary, ale nie potrafi wykonać planu.
Upewnij się, że nigdy nie wystawisz więcej niż 5% twojego kapitału w jednej transakcji. Możesz oczywiście użyć wszystkich dostępnych funduszy, aby otworzyć transakcję, ale musisz zamknąć ją bez względu na to co przewidujesz, że się stanie, gdy te 5% będzie zagrożone.
Dla przykładu zaczynamy powiedzmy z 3000 Euro, co znaczy, że możemy zaryzykować 150 euro w jednej transakcji. Dla przykładu, powiedzmy, że chcemy dać zlecenie ‘lay’ na remis w meczu piłkarskim. Cena remisu jest 3.50. Jeśli chcielibyśmy dać to zlecenie dla całego naszego kapitału, moglibyśmy obstawić za 1200 Euro , więc nasze zobowiązanie wynosiłoby wtedy 3000 Euro.
Musielibyśmy ustalić ‘stop loss’ poprzez zlecenie ‘back’ na remis przy kursie 3.15 dla 1350 Euro, gdyby coś poszło nie po naszej myśli. Dałoby nam to zobowiązanie 97.50 Euro na remis i 150 Euro jeśli wygra inna drużyna. Wszystko to przy uwzględnieniu maksymalnego ryzyka zgodnego z 5% zasadą. Mógłbyś oczywiście uciąć straty wcześniej, ale także chciałbyś dać sobie każdą szansę, aby obrócić transakcję na swoją korzyść, co może się zdarzyć.
Tak więc nie ustawiaj zleceń ‘stop loss’ zbyt blisko, ponieważ zbyt często będą one wykonywane. Istnieje także niebezpieczeństwo nie zamknięcia zyskownej transakcji. Filipe Massa prowadził w Węgierskim F1 Grand Prix i kurs był 1.01 kiedy to jego silnik się zatarł na 3 okrążenia przed końcem i musiał się wycofać z wyścigu. Była to lekcja dla wszystkich, którzy obstawiali jego wygraną, ale nie zareagowali wcześniej i z zadowoleniem oglądali wyścig nie robiąc ‘green up’ przy tym kursie, z zyskiem pomniejszonym tylko o tego jednego ticka. Ale ci wszyscy ‘pazerni i chciwi’, którzy zdecydowali się czekać, zapłacili maksymalną karę na którą zasłużyli.
Myślę, że powinieneś zawsze zamknąć zyskowną transakcję, aby tylko wyeliminować ryzyko utraty kapitału. 9 na 10 razy uda Ci się uciec z zyskiem bez zamknięcia transakcji na czas, ale ten jeden raz, gdy zostaniesz przyłapany, będzie kosztował Ciebie zyski z tych 9-ciu pozostałych. Pamiętaj, mało, ale często. Jeśli jesteś przyzwoitym traderem i zastosujesz właściwą strategię zarządzanie pieniędzmi, będziesz powiększał swój kapitał dużo szybciej niż pozostali. Poprzez eliminację stratnych transakcji, zaoszczędzisz także sporo na prowizjach.
Trader, który ma 10 małych wygranych na 200 Euro bez strat zapłaci mniejszą prowizję niż ktoś, kto ma 5 wygranych I 5 strat na sumę 200 funtów. Wydaje się to dziwne, ale to prawda.
Powiedzmy, zę miałeś 10 wygranych na 20 Euro z 5% prowizją. Zapłaciłeś 10 Euro prowizji od zysku wygranych co dało ci 190 Euro zysku. Inny trader miał 5 wygranych na 80 Euro i 5 przegranych na 40 Euro. Dało mu więc to zysk przed prowizją także 200 Euro z tym tylko, że prowizje płaci się wyłącznie od wygranych nie od strat. Także podstawą 5% prowizji były wyłącznie wygrane, których miał 400 Euro. Zapłacił więc od tego 20 Euro prowizji, co dało mu 180 Euro zysku netto.
Także widzisz, że przy tym samym zysku końcowym seria małych wygranych jest korzystniejsza niż duże wygrane i duże straty. W powyższym przykładzie drugi trader zapłacił prowizję o 100% większą.
Jest wiele dobrych artykułów o zarządzaniu kapitałem. Czytaj je, ucz się, stosuj je.

Popełnianie błędów.
Wszyscy je popełniamy I będziemy popełniać. Najlepsi traderzy je minimalizują, uczą się z nich, ale zdolność do przebolenia ich jest najważniejsza. Wiele z twoich błędów będzie spowodowanych emocjami. Nie ucinanie strat, zbyt szybkie lub za długie realizowanie zysku (przykład Massy) to tylko kilka z nich. Zanotuj, kiedy popełnisz błąd, umieść na ścianie i patrz się na niego każdego dnia. Jeśli ściana zapełni się takimi karteczkami wróć do swojego poprzedniego zawodu.
Będziesz miał przegrane transakcje, nie wszystkie z nich będą wynikiem Twoich błędów. Będziesz wiedział kiedy ‘spieprzyłeś’, nie pozwól temu tylko zrujnować Twojego dnia i NIGDY nie próbuj odegrać straty w następnej transakcji. Po jakimś czasie wrócisz do normalnego stanu jeśli nie pozwolisz Twoim emocjom zawładnąć tradingiem. Zbytnia pewność siebie jest także rzeczą, której powinieneś się wystrzegać. Jeśli wyjdzie Ci kilka znakomitych transakcji, zaczynasz myśleć, że jesteś nie do pokonania. Podnosisz wtedy stawki. Przegrywasz. Co sie stało? Pamiętaj, że na dynamicznych rynkach czas jest ważnym czynnikiem. Jeśli będziesz próbował zawrzeć transakcję ‘back’ na 500 Euro przy kursie 4.00, aby wyjść z zyskiem przy 3.90, w tym samym czasie gdy będziesz czekał, aż druga strona kupi od Ciebie cały zakład, kurs może nagle skoczyć do 4.20, gdy wielu ludzi zacznie składać zlecenia ‘lay’ w tym samym czasie. Pozostaniesz wtedy ze stratną transakcją, ponieważ czekałeś za długo aż całe zlecenie zostanie wchłonięte. Tak więc im większa transakcja, tym klęska jest bardziej prawdopodobna. Nie staraj się handlować zbyt dużymi stawkami zbyt wcześnie.
Wnioski – Podsumowanie wszystkiego czego nauczyliśmy się do tej pory.
Zadcaj o dobry sprzęt i wyposażenie Handluj w cichym i spokojnym otoczeniu, bądź wypoczęty Przeanalizuj swoje oczekiwania co do dochodu i zadbaj o kapitał początkowy, który będzie mógł sprostać tym wymaganiom Wybierz taktykę - ‘scalping’ czy ‘position trading’ Naucz się akceptować straty – kontroluj emocje, nie staraj się odegrać. Regularnie obserwuj rynki i ćwicz na papierze Zarządzanie kapitałem. Zastosuj je lub strać pieniądze. Wyciągaj wnioski z błędów I na koniec najważniejsze co jest niezaprzeczalnie najczęstszym popełnianym błędem. Potwierdzają to wszystkie blogi traderów.
DYSCYPLINA
Bez niej nawet możesz nie zacząć swojej kariery jako profesjonalny trader. Jeśli nie będziesz umiał trzymać się reguł, które sam sobie ustalisz lub inny profesjonalny trader ustali dla Ciebie, tracisz swój czas i co najważniejsze, Twoje pieniądze.
Życzę Ci samych sukcesów,
Tony Hargraves
2008
Żródło: sporttrader.net

Premium Charges

Odnosząc sukcesy na giełdzie zakładów sportowych Betfair, prędzej czy później będziesz miał do czynienia z Premium Charges - opłatą (przez niektórych nazywanych haraczem) pobieraną przez Betfair.
Pierwotnie Betfair był innowacyjnym pomysłem, który był konkurencją dla “chciwych bukmacherów”. Z czasem, gdy obroty firmy rosły, zatrudniane zostały osoby z doświadczeniem w branży bankowości i finansów. Konsekwencją tych działań było przekształcenie się w firmę finansową, która stała się spółką giełdową.
Betfair porównać można do banku. Bank jest monopolistą na rynku i oferuje swoim klientom pewną usługę. Segment klientów czerpie wiele wartości dodatnich z oferowanego przez bank produktu, ale płaca za to o wiele mniejszą opłatę niż klienci innego segmentu, korzystający z tej samej usługi. Normalną reakcją usługodawcy będzie wprowadzenie opłat i prowizji na klientów z tego segmentu, przy czym opłaty te będą na tyle skomplikowane, że klienci będą mieli problemy z ich zrozumieniem. Będą oni jednak nadal korzystać z usługi, gdyż nawet po odliczeniu opłat i prowizji, jest ona dla nich dochodowa.
Tak w skrócie opisać można zasadność pobierania przez Betfair Premium Charges.
Jeżeli chcesz sprawdzić jak blisko Premium Charges jesteś, zaloguj się na swoje konto Betfair i wklej poniższy link w polu adresu swojej przeglądarki:
https://account.betfair.com/regpay-myaccount/premiumcharge/summary.html
Kiedy pobierane są opłaty Premium Charges
Jeżeli twoje konto spełnia następujące warunki:
Obstawione więcej niż 250 rynków (Markets) Wygenerowałeś profit na swoim koncie (czas od założenia konta) (Gross PL) Prowizja jaką zapłaciłeś (od czasu założenia konta) jest niższa niż 20% (Total Charges) Będziesz zobowiązany do zapłacenia Premium Charges od każdego tygodnia, w którym osiągnąłeś zysk, w którym prowizja (total charges) jest mniejsza niż 20%. Wartość opłaty, jaką będziesz musiał ponieść, wynosi różnicę opłat pobranych do wspomnianego progu 20%. Opłata pobierana jest automatycznie (w każdą środę) z Twojego konta.
Każdy użytkownik dostaje na start £1000 budżetu w ramach Premium Charges. Oznacza to, że w momencie kiedy zaczniesz kwalifikować się do opłat, masz “wirtualne” środki z których ta prowizja jest pobierana. Dopiero w momencie kiedy dodatek osiągnie 0, opłaty zaczną być pobierane bezpośrednio z Twojego banku.
Zasady pobierania Premium Charges są bardzo skomplikowane. Wydawać się może, że tylko osoby z znajomością branży bankowości i finansów nie powinny mieć problemów z ich interpretacją.
Jak sprytne i podstępne są te zasady pokaże nam przykład.
Gracz wygrywa wszystkie swoje zakłady w tygodniu, od których płaci standardową prowizję wynoszącą 5%. Jednak ta prowizja traktowana będzie w zakładce “Total Charges” tak jakby gracz zapłacił nie 5% a tylko 2,5%. W związku z czym nasz użytkownik dopłacić będzie musiał 17,5%, co łącznie da aż 22,5%, a zgodnie z zasadami Premium Charges, Betfair stwierdzi, że pobrał “tylko” 20% prowizji.
Więcej o opłatach Premium przeczytasz w oficjalnym regulaminie Betfair:
http://www.betfair.com/aboutUs/Betfair.Charges/#charges7
Przykładowa tablica z statystykami konta betfair:

Widać, że użytkownik obstawił 2944 rynków (czyli więcej od wymaganych 250), z których jego całkowity profit wynosi £15382,41 (także większy od zakładanego 0). Użytkownik zapłacił łącznie 3414,04 prowizji, czyli więcej niż zakładane 20%. W związku z tym zwolniony jest on z Premium Charges.
W przeszłości kwalifikował się on jednak do Premium Charges, gdyż z jego konta bonusowego pobrano £645,06 pozostawiając w banku £354,94.
Można zmienić swój sposób grania, bądź stawiać różne zakłady, tak by doprowadzić do sytuacji, że “Total Charges” będzie wyższe od 20% (co da zwolnienie z płacenia Premium Charges). Jest to jednak żmudna praca, która niekoniecznie przynieść może oczekiwane rozwiązanie.
Tak jak w wspomnianym Banku tak i na Betfair zmuszeni jesteśmy do płacenia Premium Charges. Opłaty te, stanowiące około 20% naszego tygodniowego zysku, są jednak dla wielu graczy do przyjęcia w związku z czym każdy się na nią godzi. Nie lada problemem jest Premium Charges 2, ale o tym w kolejnym artykule.
×