Skocz do zawartości
News Ticker
  • This is a news ticker

Trading sportowy

Artykuły dotyczące tradingu sportowego na giełdzie zakładów Betfair

Under In Play - ryzykowna strategia

Nasz użytkownik przedstawił na forum swój sposób gry na rynkach piłki nożnej. W szczegółowy sposób opisał jak grać oraz na co zwracać szczególną uwagę. Zapraszamy do przeczytania artykułu oraz o komentarze i uwagi co do systemu.
Zachowana oryginalna pisownia.
Witam
Dosyć sporo czasu temu obiecałem opisać swoja metodę gry na rynkach underowych w kopanej:
Dobór spotkań
druzyny underowe mecze na ktorych widzimy ze jest spora trudnosc w zdobyciu bramek dane ze statystyk dot. skutecznosci , ilosci strzelonych goli , najlepiej jak nie przekracza 3.5 czy 4.5 strony z ktorych korzystam BetSaint , soccer24 ale rownie dobrze polecam kazde inne bardzo istotna jest plynnosc ale jak jest sa za duze kwoty po stronie podazy to tylko hamuja spadek i takie rynki nalezy omijac Zakres rynkow
jaki rynek zalezy od tego ktora polowa spotkania i jak plynnie spada kurs bardzo istotna sprawa jest wysoki over czyli jak na 3.5 jest over ok 4 czy5 a kurs ma jeszcze z czego spadac to wchodze na taki rynek pod warunkiem ze plynnie idzie w dol min to over ok 2.0 ponizej nie ma sensu grac back rynki dobieram patrzac na wykres jak kurs sie ksztaltowal i jakie spadki nastepowaly najlepszy czas gry to 20-30 minuta po golu lub 50 do 70 po golu im blizej 70 min tym lepiej poniewaz czas ma bardzo duzy wplyw na ksztaltowanie sie i spadek kursu jezeli luka jest za duza powyzej 3 tikow to lepiej zaczekac i popatrzec na okazje nie wolno grac na tym samym rynku co padl gol zawsze rynek albo dwa wyzej przy doborze rynkow nie nalezy sie spieszyc okazji do szybkich spadkow jest zawsze kilka podczas meczu nie wolno wchodzic na spotkania overowe chyba ze ma sie jakies doswiadczenie i gra sie na takim meczu umiejetnie stawkujac dla poczatkujacych traderow najlepsze rynki to 4.5 i 3.5 po pierwszym i drugim golu
  Dobor stawek
na poczatku proponuje 20% banku jak juz sie wpadnie w rytm to zaleznosci od spotkania i doswiadczenia ja czasem gram caloscia ale taka gra bywa rujnujaca w dalszej perspektywie dlatego nie polecam jej poczatkujacym traderom in play dla poczatkujacego to 20% Moment wejscia i wyjscia z rynku
czekam na skumulowanie sie kursu tzn jak w spadku robi przystanki spowodowane zamieszaniem na boisku zolta kartka itp nie ogladam streamow takze dokladnie niewiem co sie dzieje jezeli popyt narasta dynamicznie i jest coraz mniejsza podaz wtedy otwieram pozycje od reki jezeli zdazylem kupic to kurs spada w ciagu kilkudziesieciu sekund o 2 lub 3 tki zatrzymuje sie i robi nastepny ruch wdol z tym ze mniejszy zamykam pozycje przy pierwszym albo drugim zatrzymaniu spadku srednio ok 3 do 5 tikow jezeli podaz dynamicznie narasta albo kurs nie chce spadac to zamykam pozycje tam gdzie jestem od reki zawsze wychodzac hedguje chyba ze szybciej bedzie po prostu sprzeac a pozniej zhedgowac dla poczatkujacego w in play najlepiej bedzie skalpowac 1 lub dwa tiki zeby zapoznac sie i zdobyc jakies doswiadczenie Czas z otwarta pozycja
powinien nie przekroczyc 120 sekund w tych granicach chyba ze kurs dynamicznie spada wtedy troche przetrzymuje ale to juz jest niebezpieczne lepiej skoncentrowac sie na max 5 tikach jezeli cos nie gra wzrasta podaz albo volumen po obu stronach idzie w gore od razu uciekam z rynku
  Redowanie
najtrudniejsza rzecz w tym wszystkim , zalezy od czasu w ktorym padl gol i ktory to gol inaczej bedzie w kazdej sytuacji jezeli zdecydowalem sie czekac to do ok minus 30% plus minus czasem usredniam ale nie wolno tego robic trzeba zaczekac az sie rynek uspokoi i wtedy wyjsc ale czasem trzeba od razu jezeli jest duzy volumen i duza podaz nie ma co panikowac trzeba szukac rynku underowego po strzelonym golu i tam wejsc czasem wchodze w ten sam mecz rynek wyzej ale nie wolno robic tego za szybko trzeba chlodno i sceptycznie ocenic szanse na strzelenie jeszcze jednego gola Psychika
nie nalezy panikowac ani ulegac innym emocjom tzn przetrzymywac pozycji zbyt dlugo bo tak fajnie idzie w dol trzeba podchodzic do zakupu bardzo sceptycznie i szukac jak najmniejszych oznak ktore by odradzaly zakup ze sprzedaza trzeba sie spieszyc i nie czekac nie wiadomo na co coby sie nie dzialo trzymac sie planu i nie rozpaczac ze zarobilo sie tylko maly wycinek z tego co moglo sie zarobic podstawa to nie tracic a zyski w dluzszym planie beda tak czy siak trzeba byc czujnym jak wazka jak juz otworzymy pozycje nie wolno byc przemeczonym ,pijanym rozkojarzonym Cel
trzeba wyznaczyc sobie jakis procentowy cel np 50% w ciagu 10 dni i go realizowac te 50 % to tylko przykladowo pisze nie wolno wyznaczac sobie jakis wielkich przyrostow kapitalu , by pozniej nie miec cisnienia na to ze trzeba dziennie zrobic tyle a tyle Pozdrawiam i Zycze samych greenow
maxim

Forex a Sport Trading - podobieństwa i różnice

Wiele osób poszukując swojej drogi do niezależności finansowej miało to szczęście, że na początku natrafiło na trading sportowy. Należy go uznać za przedsmak wielkich rynków finansowych, ponieważ nie wymaga wielkich nakładów finansowych i nie przytłacza początkującego tradera skomplikowanym interfesjem i wszechobecnymi wykresami.
Dzięki przygodzie na Betfair grający zrozumieli podstawy rządzące rynkami sportowymi i powody wpływające na zmiany kursów cen. Szybko przyjęli do wiadomości, że możliwość zarobku na rynku nie jest zależna od szczęścia, lecz od odpowiedniego money managementu, stosowania w praktyce pojęcia Risk reward, a najczęsciej od dostępu do potrzebnej informacji. Wszystkie te czynniki sprawiają, że start na rynkach inwestycyjnych takich jak chociażby Forex jest znacznie bardziej ułatwiony. Handlujący na Betfair, jeśli nawet w sposób nieświadomy, zdobywają wiedzę, która może zaprocentować również na innych platformach. Wynika to z olbrzymiego podobieństwa jakim charakteryzują się oba rynki. W obu przypadkach wiedza ta pozwala na sprawne i relatywnie świadome uczestniczenie w rynku, który jest bardzo zwodniczy.
Podobieństwa:
do zawarcia transakcji niezbędne są co najmniej dwie osoby trader zarabia na różnicy kursu inwestycja jest obustronna, bierze w niej udział kupujący oraz sprzedający w dłuższej perspektywie brak czynnika "szczęścia" podczas inwestycji sukcesy są uzależnione wyłącznie od wiedzy i doświadczenia inwestora czynnik emocjonalny jest identyczny na obu rynkach aby móc rozpocząć grę trzeba zainwestować własne środki w dowolnym momencie można otworzyć i zamknąć pozycję o trafności inwestycji decyduje analiza dostepnych informacji i szybka reakcja duża konkurencyjność oprogramowania wykorzystywanego podczas tradingu na rynkach Forex i giełdzie sportowej. giełda sportowa używa zmodyfikowanej dźwigi finansowej (informację na ten temat znajdziesz na sport.traderzy.pl) Różnice
rynek Forex jest kilkaset razy większy od giełdy sportowej rynek Forex posiada nieograniczone możliwości zarobków nieograniczona możliwość wyboru brokera na rynku Forex olbrzymia popularność rynku Forex w stosunku do giełd sportowej mniejsza dostępność materiałów edukacyjnych dotyczących giełdy sportowej, która wystartowała stosunkowo niedawno

Nie myl tradingu sportowego z hazardem

Na przestrzeni ostatnich lat w wyniku zawirowań legislacyjno-prawnych tematyka związania z hazardem była dość szeroko obecna w mediach. Nadgorliwość i źle rozumiana troska państwa o obywateli sprawiły jednak, że z hazardem zaczęto utożsamiać również te instrumenty finansowe, które nie wiążą się z nim w bezpośredni sposób. Słaba edukacja społeczna z dziedziny szeroko pojętych rynków finansowych tylko potęgowały ten problem. Ofiarą takiego nieuprawnionego podejścia padł również trading sportowy, który został wrzucony do jednego worka wraz z zakładami bukmacherskimi i pokerem. Mało tego, nawet dla osób handlujących na giełdach finansowych temat sport tradingu jest zupełnie nieznany. Spora część osób mylnie określa go mianem miękkiego hazardu, kojarząc trading sportowy tylko z zakładami bukmacherskimi. Czy słusznie?
Według słownikowej definicji wspólnym mianownikiem wszelkich odmian hazardu jest ryzyko. Problem w tym, że ryzyko występuje także w handlu akcjami na Giełdzie Papierów Wartościowych, handlu walutami na Forexie, a nikt ich nie klasyfikuje jako potencjalnie niebezpiecznie i powodujące uzależnienia. Problem leży zatem gdzie indziej.
Drugim argumentem świadczącym o tym, że mamy do czynienia z hazardem jest szczęście jako czynnik decydujący o rezultacie gry. Innymi słowy grający jest całkowicie pozbawiony wpływu na końcowy rezultat. Mamy zatem do czynienia z pewną losowością, a każdy gracz ma identyczną szansę na wygraną/przegraną. W ten schemat wpisują się automaty o niskich wygranych (tzw. jednoręcy bandyci), ruletka i gry znane z kasyn. Specjaliści są zgodni, że ten rodzaj tzw. „twardego hazardu” powoduje najwięcej uzależnień.
Według trzeciej definicji hazardu, jest on uzależniony zarówno od szczęścia jak i umiejętności grającego. Liczy się zatem doświadczenie i strategia obrana w grze, a także pewna wiedza o zakładzie jaki zawieramy. Sztandarowym przykładem tzw. miękkiego hazardu są zatem poker, blackjack oraz zakłady bukmacherskie.
Zwracam uwagę, że w żadną z powyższych definicji nie wpisuje się jednak trading sportowy, który należy traktować mimo wszystko za pochodną giełdy finansowej. Jak sama nazwa wskazuje „trading” z ( z ang. handel) nie może być pojęciem tożsamym z hazardem, ponieważ bazuje na zupełnie innych mechanizmach i narzędziach. Element losowości ma tutaj znaczenie marginalne.
Aby osiągnąć sukces w tradingu sportowym należy odznaczać się nie tylko dobrą znajomością dyscypliny sportowej, którą się handluje, ale również mieć określoną awersję do ryzyka, znać i stosować w praktyce zagadnienia związane z money management oraz mieć doskonale rozwinięte zdolności analityczne i psychologiczne. Jednak fundamentalną rzeczą różniącą sport trading od hazardu jest fakt, że głównym czynnikiem decydującym o powodzeniu inwestycji nie jest szczęście, lecz informacja. Ona determinuje wszelkie decyzje, począwszy od wejścia w rynek, a skończywszy na momencie wyjścia. Ten sposób postrzegania tradingu sportowego nie różni go w zasadzie niczym od giełd finansowych, ponieważ grający skupiają się przede wszystkim na analizie dostępnych informacji. W sport tradingu dotyczy to zarówno analizy fundamentalnej (przed zdarzeniem sportowym) jak i błyskawicznej (w czasie trwania zdarzenia, np. meczu tenisowego).
Powyższe spostrzeżenia stawiają trading sportowy w uprzywilejowanej sytuacji także w stosunku do zakładów bukmacherskich. Przede wszystkim moim przeciwnikiem nie jest sztab analityków danego bukmachera, a taki sam gracz jak ja sam. Po wtóre nie trzeba obawiać się żadnych limitów nakładanych na konto, ani zbyt długo zamrażać swoje środki.W każdym momencie mogę zamknąć pozycję i szukać innego rynku dla inwestycji. Trading sportowy to także dużo szerszy wachlarz możliwości w handlu „in play”, gdzie zależnie od dobranej strategii można maksymalizować zyski. Tradycyjny bukmacher ze względu na wysokie marże nie daje takich możliwości.
Przyczyna złego postrzegania tradingu sportowego w polskim społeczeństwie jest zatem dość złożona i przypomina strukturę zamkniętego koła. Wiadomym jest, że trading sportowy odbywa się na podobnych platformach co zakłady bukmacherskie. (Giełdy sportowe działające w internecie daje również możliwość zawierania tradycyjnych zakładów). Skutkiem czego pokutuje pogląd, że zakłady bukmacherskie są równoznaczne z hazardem. Zaś wyodrębnienie tradingu sportowego jest w fachowej prasie raczej niespotykane. Jest to oczywistym niedopatrzeniem, ponieważ jak udowodniono powyżej giełdy sportowe i finansowe są w wielu punktach tożsame i powinny być traktowane na równych prawach.

Handel w przerwie pomiędzy setami

Wielu z Was, którzy handlują bądź też handlowali na rynkach piłki nożnej w przerwie spotkań są już znudzeni powolnymi ruchami kursów, małymi zarobkami, czekaniem na gwizdek kończący pierwszą połowę i rozpoczynający drugą. Jeżeli handel taki przynosił systematyczne zyski (strike rate był na wysokim poziomie) to pora spróbować czegoś nowego-lepszego i podnieść swój poziom umiejętności na wyższy level.
Każdy z Was wie już, że kursy w przerwach czy to piłki nożnej, tenisa, koszykówki, siatkówki itp. itd. zachowują się podobnie (sinusoida). Poradnik ten ma na celu uświadomienie Wam dlaczego te kursy zachowują się tak a nie inaczej.Pragnę zaznaczyć, że nie są to w stu procentach przewidziane ruchy kursów ponieważ zawsze są wyjątki. To co opisuję przeważnie ma miejsce w większości rynków. Zaczynamy!
Handel w przerwie pomiędzy setami. Są dwie opcje: wygrał faworyt i wygrał underdog.
Wygrana faworyta:
Kurs na faworyta po wygranym secie podniesie się kilka ticków po czym spadnie do poziomu, z którego nastąpiło wybicie. Dzieje się tak dlatego, że ludzie którzy zakupili BACK'i na faworyta przed pierwszym setem realizują w przerwie zyski, czyli wykupują LAY'e.
Wygrana underdoga: 
Kurs na faworyta po przegranym secie będzie systematycznie spadał. Dzieje się tak dlatego, że Ci którzy mieli zakupione LAY'e realizują zyski poprzez kupowanie BACK'ów. Jeżeli nasz faworyt przegrał nieznacznie (tie-break) bądź też przed meczem był wyraźnym faworytem (kurs @1,50) to kurs na faworyta nie wróci na miejsce, z którego nastąpił spadek ponieważ ludzie kupują BACK faworyta po znacznie lepszym kursie i liczą na jego zwycięstwo w kolejnym secie.Dużą rolę odgrywa także serwis zawodnika rozpoczynającego drugi set. Opisuję tylko najlepsze moim zdaniem sytuacje aby BACK'ować faworyta w przerwie.- Jeśli jest to faworyt, który wygrał pierwszego seta to kurs będzie miał tendencję spadkową w przerwie.
Jeśli jest to faworyt, który przegrał pierwszego seta to kurs także będzie miał tendencję spadkową w przerwie ale już nie tak mocną jak w przykładzie powyżej.Całkiem odmienne sytuacje i nie zawsze powtarzające się są gdy underdog wygrywa pierwszego seta i serwuje, wtedy powinien kurs na faworyta po lekkim spadku wzrastać. Logicznie tłumacząc to najpierw ludzie realizujący zyski kupują BACK'i faworyta co powoduje spadek o kilka ticków, następnie następuje wzrost czasem do tego samego poziomu, w którym nastąpił spadek a czasem jeszcze wyżej ponieważ serwującym w drugim secie jest underdog, który wygrał pierwszego seta.Na początek myślę, że tyle wystarczy w kolejnej części zajmę się handlem pomiędzy gemami. Moim zdaniem w przerwach pomiędzy gemami zawodnik serwujący ma ogromny wpływ na zachowanie kursu a także aktualny wynik.

Jak zarabiać na tenisie, nie odbijając piłki?

Bohaterem naszego tekstu będzie Massimo. Włoch jest jednym z pionierów obstawiania meczów, siedząc na trybunach. - Działam już 8-9 lat. Ludzie się zmieniają, a ja chyba jestem w tym najdłużej - chwali się.
Na turnieje lata samolotami, mieszka w dobrych hotelach. Na korcie siedzi po kilka godzin dziennie. Musi być na miejscu, bo to właśnie daje mu przewagę nad ludźmi zawierającymi zakłady przed komputerem w domu.
- Relacja w telewizji jest zawsze o parę sekund wolniejsza. Korzystam z tego, będąc na korcie. Dzięki temu jestem szybszy od reszty i wygrywam. Przecież nie kradnę i nie robię nikomu krzywdy - mówi.
Jak on to robi?
Massimo gra tylko na betfair. Ten znany bukmacher działa na zasadzie giełdy. Ludzie zakładają się tu między sobą i z reguły obstawiają tylko jedno spotkanie. Od tego pobierana jest niewielka prowizja. Jeśli na betfair sporo ludzi obstawiło dany mecz, jest pewność, że w puli będą naprawdę duże pieniądze. U innych bukmacherów ciężko wygrać wielkie sumy, bo są ograniczenia finansowe. Po prostu na niektóre spotkania są limity i nie można postawić dużych stawek.
- Zawsze gram tylko jeden mecz, obstawiam tylko na żywo i nie boję się inwestować wielkich kwot - to moje trzy podstawowe zasady - twierdzi Włoch.
- Trzeba być bardzo uważnym i dobrze znać matematykę. Przewidywać, jak może zmienić się kurs za kilka sekund. Jeśli zawodnik ma na przykład piłkę na przełamanie serwisu, to kurs na nią za chwilę się zmieni. Natychmiast to wykorzystuję i w ciągu kilku sekund zarabiam sporą sumkę. Właśnie dzięki temu, że śledzę mecz na żywo - kontynuuje.
Złote czasy minęły
Massimo wspomina złote czasy, kiedy zarabiał nawet kilkanaście tysięcy euro dziennie. Wtedy na korty można było wnosić laptopy, a z rozpoznaniem takiej osoby jak Włoch nie było większego problemu. Nikt też się nim za bardzo nie interesował.
Rok 2005. Sopot, kort centralny. W jednym z górnych rzędów siedzi mężczyzna. Na kolanach laptop, na nosie przeciwsłoneczne okulary. Co robi? Obstawia i wygrywa duże pieniądze.
- Dziś zgarnąłem kilka tysięcy euro. A wszystko dzięki paru dobrym kliknięciom myszką - mówi Massimo i pokazuje drugą trybunę. - Widzicie tych kilku gości z laptopami. Robią to samo co ja.
Gdy w grę wchodzą spore kwoty, Włoch często nie potrafił powstrzymać emocji. - Show me the money - często krzyczał w stronę zawodnika, na którego postawił. - Easy money - to jedno z jego ulubionych powiedzeń, kiedy wygrywał.
- Kilka lat temu często livescory z turniejów się blokowały, więc ludzie przed komputerami nie znali wyniku, a ja zarabiałem pieniądze. Nikt nas nie kontrolował - twierdzi Włoch.
Czarne listy i wyrzucanie z kortów
Władze światowego tenisa wzięły się jednak za takie osoby jak Massimo, twierdząc, że ich praca wiąże się z ustawionymi meczami. - Jak widzicie z mafią nie mam nic wspólnego. Przecież inaczej nie chwaliłbym się wam tym wszystkim.
Od kilku lat obowiązuje zakaz wnoszenia na korty laptopów, a władze każdego turnieju dostają listę osób, które starają się zarobić pieniądze. - Mamy około 300 nazwisk. Tym ludziom pod żadnym pozorem nie można wydawać akredytacji i wręczać zaproszeń. Mogą oczywiście kupić bilety, o ile nie są imienne - tłumaczył niedawno szef biura prasowego Artur St. Rolak podczas ostatniego meczu Pucharu Davisa Polska - Australia.
- Na takich czarnych listach najwięcej jest nazwisk z Azji i Rosji. Możemy także znaleźć kilku Polaków - dodał.
Często organizatorzy dostają zdjęcia delikwentów, które wręczają ochronie, aby ta wyłapywała podejrzane osoby na trybunach. - Parę razy zostałem wyproszony z kortu - mówi Włoch. - Wtedy nawet nie protestuję. Po prostu wychodzę i nie wracam, ale taki turniej jest już dla mnie stracony. Niektórzy, bardziej bezczelni za kilka godzin znów pojawiają się na trybunach. Teraz trzeba się dobrze ukrywać.
- Robię to od paru lat, więc większość sędziów zna dobrze moją twarz. Na jednym z turniejów siedziałem spokojnie na trybunach. Jeszcze nie zdążyłem nawet zająć się pracą, a już mnie wyrzucili. Podszedł ochroniarz, który znał moje imię i spokojnie mnie wyprosił - opowiada.
Każdy przepis da się obejść
Włoch musi być czujny jak ważka. Siada więc za reklamami albo za kamerami telewizyjnymi. Jak tylko może zakłada czapkę i okulary. Na kolanach już nie trzyma laptopa. W uchu ma słuchawkę i podaje wynik koledze siedzącemu przed komputerem i robiącemu co trzeba. - Wiele osób się w to bawiło, ale naprawdę niewielu wytrzymuje w biznesie tyle lat. Ja też już nie zarabiam takich kokosów co kiedyś. Wystarcza mi na całoroczne życie bez ekstra dodatków. Teraz bardziej traktuje to jako hobby. Swoje w życiu zarobiłem - kończy z uśmiechem na ustach.
Niedługo koniec sezonu. Tenisiści, podobnie jak Massimo, udadzą się na urlopy. A od stycznia znów wszystkich czeka ciężka praca.
Źródło: Eurosport
Promowany

Niezależna praca z domu przez Internet. Zawód przyszłości

Inwestowanie i pomnażanie kapitału w domowym zaciszu, z laptopem na biurku podłączonym do Internetu, przy filiżance kawy czy herbaty jest bardzo kuszące. Najpopularniejsze w Polsce możliwości zarabiania w ten sposób to Giełda Papierów Wartościowych, czy rynek walutowy, tzw. FOREX. Nieliczni wiedzą, że istnieje inny, łatwiejszy rynek, stanowiący bardzo ciekawą alternatywę, ponieważ ma więcej zalet niż wad w porównaniu do wspomnianych już rynków. Robi on furorę w Wielkiej Brytanii i szybko rozprzestrzenia się na inne kraje.
 
Czy chciałbyś handlować na rynku na którym odbywają się duże wahania cen co 10 minut. Wszystko odbywa się popołudniami, 7 dni w tygodniu. Rynek w którym wszystkie ceny są ustalane wyłącznie poprzez popyt i podaż, gdzie nie ma prowizji od transakcji, pośredników, a jedyny koszt jaki ponosisz, jest mały procent dopiero od Twojej wygranej. Możliwe jest zarabianie systematycznie kilkuset złotych dziennie mając na rachunku nie więcej niż tysiąc złotych.
Nieliczne osoby w Polsce wiedzą, że oprócz Giełdy Papierów Wartościowych czy FOREX, istnieje o wiele łatwiejszy sposób inwestycji. W ciągu kilku lat trading sportowy stał sie bardzo popularny, jednak w Polsce jeszcze dla wielu jest to temat mało zrozumiały. Teraz dzięki naszemu serwisowi także Ty masz szansę stać się jego uczestnikiem i w niedalekiej przyszłości będziesz mógł czerpać korzyści z handlowania na giełdzie sportowej. Inwestując swoje pieniądze na giełdzie sportowej dokładnie wiesz ile ryzykujesz i jakie są szanse drużyny, którą grasz, w danej chwili. To nie jest zwykła giełda, na której akcje bardzo trudno wycenić - nawet profesjonalistom. Tutaj widzisz dokładnie co się dzieje na boisku i wiesz dokładnie w co inwestujesz - to jest największa przewaga nad innymi metodami inwestowania.
Betfair jako pierwszy zrewolucjonizował rynek zakładów sportowych poprzez stworzenie otwartej platformy. Rynek ten teraz jest bardziej postrzegany jako tradycyjna giełda finansowa na której handluje się niż przestarzały rynek zakładów sportowych.
Giełda sportowa jest po prostu łatwiejsza, bardziej przejrzysta, dużo tańsza (mniejsze prowizje) i zysk jest wolny od podatku (UK), dokładnie wiesz jakie jest ryzyko i ile kurs jest warty w przeciwieństwie do akcji czy walut. Wybór rynków przy tradingu sportowym jest ogromny, bo to setki różnych wydarzeń sportowych. Każdy rynek trwa od kilku minut do kilku godzin, gdzie kursy mają ogromny zasięg wahań z minuty na minutę (wyścigi konne, tenis), a częstotliwość twoich transakcji może być ogromna i dzięki temu również zyski mogą być wysokie. Wielu dużych inwestorów na Zachodzie już zainteresowało się tym rynkiem i są nim zafascynowani.
Ci co grają na giełdzie będą pewnie zaskoczeni, że poniższe wykresy to właśnie kursy zakładów sportowych na wyścigach konnych. Jeden taki wykres to ok. 15-20 minut, a wyścigów jest nawet kilkadziesiąt dziennie, co powoduje, że mamy mnóstwo okazji do zarobku.


Sprytni inwestorzy szybko zauważyli ogromne możliwości jakie daje Betfair ponieważ mogą kupować lub sprzedawać zakłady sportowe w ten sam sposób jak czynią to na normalnych rynkach finansowych, tyle że na lepszych warunkach.
Dla nas Traderów "Giełda Sportowa" to idealna okazja do zarobku. Ludzie obstawiają kursy, które idą raz w górę raz w dół, a my jako Traderzy, zadowalamy się małym zyskiem. Robimy tzw. arbitraż. W prostych słowach kupujemy kurs jak pójdzie do góry i sprzedajemy po chwili jak się obniży poniżej cany kupna. W teorii jest to proste, w praktyce wymaga cech podobnych do graczy giełdowych czy walutowych, czyli dyscypliny, doświadczenia oraz czasu. Jest jednak kolosalna różnica. Wymaga o wiele mniej kapitału, a możliwości zarobku nawet w jeden dzień jest mnóstwo. Wiele osób zaczyna od małych kont, nawet 20-100 Euro i powoli uczą się handlując małymi stawkami, aby po nabraniu wprawy codziennie pomnażać kapitał o kilkadziesiąt procent.
Nie można jednak powiększać stawek w nieskończoność, ponieważ rynek nie jest tak chłonny i płynny jak na giełdzie i wysokie stawki nie są tak łatwo absorbowane przez rynek. Jeśli chciałbyś zarabiać kilka tysięcy Euro dziennie na takim arbitrażu to może być bardzo trudne. Jednak dowiesz się z blogów Traderów na naszym forum, że kilkaset Euro dziennie to nie problem. Czytanie tych blogów to wielka kopalnia wiedzy. Ucz się na błedach innych i przejrzyj te blogi. Tak naprawdę jednym z największych problemów tego zawodu jest dyscyplina i brak kontaktu z ludźmi. Dlatego wielu Traderów pisze blogi, nie po to żeby pochwalić się zyskami, ale żeby zawrzeć znajomości, pokazać światu co robią. Publikują oni swoje wyniki i zarobek, a świadomość tego, że ktoś to czyta i śledzi codziennie, sprawia, że są bardziej zdyscyplinowani.


Przykładowy setup sport tradera na ekranie monitora (widoczne aktualne kursy i wolumen dla danego wydarzenia sportowego) Użyto: programu BetTraderPro i platformy bukmacherskiej TV.
Jak w każdym zawodzie, aby osiągnąć pełny sukces musisz być pracowity, zdyscyplinowany i wykazywać chęci do nauki. No i co najważniejsze, musisz czerpać przyjemność ze swojej pracy, co nie powinno być trudne, ponieważ jako Trader zyskujesz niezależność i wolność jeszcze większą, niż przy prowadzeniu własnej firmy. Ale żeby zarobić miesięcznie średnią krajową w wygodny sposób naprawdę nie potrzeba dużo...
CECHY NIEZALEŻNEJ PRACY JAKO SPORT TRADER
możesz pracować gdziekolwiek na świecie, gdzie jest dostęp do internetu możesz pracować kiedy chcesz i jak chcesz, ponieważ wydarzenia sportowe z różną częstotliwością trwają 7 dni w tygodniu, 24h na dobę. minimalne koszty prowadzenia tej działalności, wystarczy Ci komputer, szybki internet, profesjonalne oprogramowanie do tradingu, plusem będzie TV z kanałami sportowymi, choć wiele wydarzeń można już oglądać w internecie. nawet amatorscy traderzy przy trzymaniu się pewnych reguł i właściwej dyscypliny są w stanie zarobić miesięczną średnią krajową dorabiając w ten sposób po godzinach. to nie tylko praca w domu, ale naprawde dobra zabawa przez internet, przynosząca satysfakcję - oglądasz wydarzenie sportowe, a przy okazji zarabiasz Nawet jeśli masz dobrą pracę i płacę, wciąż możesz nauczyć się tego zawodu. Nigdy nie wiesz, co Ci się w życiu przydarzy, a tak będziesz w stanie zapewnić byt swojej rodzinie, gdy nastąpią nieprzewidziane okoliczności jak strata pracy. A sport-trading w tej chwili możesz potraktować, jako hobby po pracy, które zarabia na podstawowe wydatki.
Chcielibyśmy, aby portal i forum stały się początkiem Twojej drogi do sukcesu i żebyś mógł na nią zawsze wrócić znajdując tutaj coś nowego. W czterech prostych krokach na stronie głównej podpowiemy ci, co zrobić, aby odnieść sukces na giełdzie Betfair i zacząć zarabiać pieniądze. Poznasz najciekawsze strategie gry, obejrzysz jak handlują najlepsi i dokształcisz się z wiedzy teoretycznej.
Jeśli nie wiesz o co w tym wszystkim chodzi przejdź najpierw do sekcji "Pierwsze kroki" ze strony głównej gdzie znajdziesz podstawowe informacje dla początkujących. Powinieneś również przeczytać najważniejsze artykuły zanim rozpoczniesz edukację. Pierwszym z nich jest "Trader - Zawód przyszłości", natomiast kolejnym krokiem jaki powinieneś postawić sobie podczas zagłębiania się w temacie sport tradingu jest artykuł pt. "Motywująca historia Adama Todda" oraz "Tak więc chciałbyś zostać pełnoetatowym Traderem?".
Nie zapomnij również, że zakładając konto na giełdzie Betfair zgodnie z opisanym przez nas schematem, otrzymasz 35 EUR bonusu! Tutaj możesz sprawdzić jak go otrzymać.
Przykładem motywującym do pracy powinien być jeden z ostatnich rynków piłki nożnej zagrany przez tradera z naszego serwisu z zyskiem zaznaczonym zielonym kolorem z lewej strony:


źródło: sporttrader.net

Handel pomiędzy setami

Handel między setami jest najbezpieczniejszy ponieważ przerwa wtedy trwa co najmniej 5 minut. W tym czasie kurs na faworyta osiąga swój dołek i szczyt (obrazek).

Widać tutaj dokładnie, że tuż po rozpoczęciu przerwy kurs na faworyta wynosił 1.31 który od razu poszedł w dół o 4 ticki by za chwilę podnieść się do poziomu 1.33. Najlepszym momentem wejścia było lay 1.27 i sprzedaż po kursie 1.33. Tylko, że łatwo się mówi. Trzeba samemu ocenić kiedy kurs jest w dołku a kiedy osiągnął maksimum. Na zmianę tego kursu wpływa w wielkim stopniu fakt przez kogo został wygrany pierwszy set. Jeśli faworyt wygrał pierwszego seta to kurs zachowa się w większości przypadków jak na obrazku. Najpierw delikatnie spadnie po czym będzie rósł ze względu na to, że ludzie zaczną wykupywać lay'a.
Dlaczego tak się dzieje? Dlatego, że osoby które stawiały na faworyta będą robić greena (hedge). Jeżeli pierwszego seta wygrywa underdog to sytuacja jest odwrotna. W większości przypadków tak jest ale zależy to przeważnie od gry jaką prezentują obaj zawodnicy. Jeśli faworyt przegrał w tie-breaku to po lekkim wzroście do końca przerwy kurs powinien spadać. Gdyż znaczna liczba osób będzie zdania, że faworytowi zabrakło szczęścia i przegrał pierwszego seta więc będą wykupywać back'i oraz Ci, którzy lay'owali faworyta przed spotkaniem także będą green'ować. Kluczem do sukcesu jest śledzenie sporej ilości spotkań i wypracowanie własnego mechanizmu. Każdy rynek różni się od siebie ilością pieniędzy czy kursem, nie różni się natomiast zachowaniem kursu w poszczególnych sytuacjach na korcie w czasie przerwy pomiędzy setami czy gemami ale o tym później.
W przerwie między setami warto także obserwować ilość pieniędzy na rynku. Jeżeli back jest solidnie obłożony pieniędzmi a lay słabo to prawdopodobnie kurs pójdzie w górę i na odwrót jeżeli lay będzie dobrze obłożony a back słabo to zepchnie kurs w dół. Dlatego cały czas trzeba być skupionym i obserwować co dzieje się na rynku. Jakie kwoty się pojawiają a jakie znikają to wszystko ma znaczenie. Jeżeli decydujemy się na zakup back'a bo uważamy, że kurs osiągnął maksimum a wcale nie mieliśmy racji i kurs dalej rośnie to albo wychodzimy z rynku z minusem albo ustawiamy kolejnego back'a nie co wyżej. Sposobów jest kilka, można kupować i wystawiać lay i back w tym samym czasie a można wystawić back i po jego wykupieniu wystawić lay.
Możliwości jest wiele, pomagają w tym programy ale Wy już to wszystko wiecie. Radzę wszystkim, którzy zaczynają handel na tenisie aby śledzili jak najwięcej rynków bo tylko tak można wyrobić sobie mechanizm, który będzie wiedział kiedy kupić i kiedy sprzedać, kiedy ciąć straty a kiedy czekać. Trading nie jest trudny ale żeby czerpać z niego wymierne korzyści trzeba być bardzo zdyscyplinowanym (zero bukmacherki). Część osób od razu chciałaby zgarnąć miliony ale nie na tym to polega. Właśnie od takich osób my traderzy czerpiemy zyski. Grosz do grosza a po miesiącu nazbiera się ładny zysk. Inna część osób po przegranym rynku chce się odegrać na siłę z czego my także korzystamy.

Handel pomiędzy gemami

Handel ten występuje częściej aniżeli pomiędzy setami. Przerwa pomiędzy gemem trwa około jednej minuty. Co dwa gemy nie licząc pierwszego przerwa ta wynosi 2-3min (zawodnicy idą usiąść na krzesełka, uzupełnić płyny i chwilę odpocząć). Wtedy jest bardzo dobra okazja do handlu, ponieważ nasz budżet nie jest zbytnio narażony.
Jak wygląda taki handel pomiędzy gemem?
Wszystko zależy od tego jaki mamy wynik, jeżeli mecz jest wyrównany to najlepiej kupić BACK serwującego (zawsze kurs poniżej 1,80) gdy ten back znajduje się na górce albo LAY faworyta jeśli przeciwnik dobrze serwuje.

Na obrazku widać dokładnie, że przy stanie 40-30 dla serwującego kurs wynosił 1,74 po zdobyciu kolejnego punktu kurs ten spadł do granicy 1,67 zahaczając nieznacznie o kurs 1,66 co dokładnie widać. W tym momencie wszedłem na rynek z LAY'em faworyta ponieważ stan meczu jest 3-2 czyli nieparzysta ilość gemów co daje nam dłuższą przerwę, wyjątkiem jest tylko stan 1-0 lub 0-1 gdzie także przerwa trwa dłużej niż przy parzystym wyniku ale krócej niż przy nieparzystym, trochę zakręciłem ale mam nadzieję że wiecie o co chodzi. Jeśli nie wiecie wytłumaczę w najprostszy sposób:
Przerwy po poszczególnych gemach:
1-0 lub 0-1 // około 1-2min
2-0 0-2 1-1 3-1 1-3 4-0 5-1 .... itd czyli każdy parzysty rezultat // około 1min
2-1 1-2 3-2 2-3 4-3 3-4 4-1 .... itd czyli każdy nieparzysty rezultat // około 3-4min
Dla przypomnienia przerwa pomiędzy setami trwa 5-10min.
Wracając do handlu, wystawiłem LAY bo jak widać jest to najmniejsza wartość kursu co widać po wykresie. Niestety mój zakład nie został przyjęty.
Wystawiłem także BACK po 1,71 licząc na to że ktoś wykupi kurs o 3 ticki wyżej. gdyby tak się stało jestem pewny, że odsprzedałbym ten back jeden tick niżej dlatego, że największą popularnością cieszy się kurs 1,69-1,68.
Także podsumowując starajmy się przy wyrównanym spotkaniu kupować back faworyta serwującego w górce i lay faworyta jeśli serwuje jego przeciwnik, który nie został jeszcze przełamany.
Śledząc coraz więcej rynków będziecie mogli później "na wyczucie" szacować górki i dołki. No i oczywiście bardzo ważnym jest podgląd video.

Zasady pozwalające osiągnąć najlepsze rezultaty

W środowisku traderów na giełdzie Betfair, rynkach Forexowych, GPW można zauważyć wiele mądrości. To dzięki zasadom i odpowiednim metodom gry zbliżamy się do osiągnięcia sukcesu. Wpis ten będzie poświęcony 13 elementom wymienionych przez użytkownika naszego forum slav00o, który stara się kurczowo ich trzymać w swojej grze aby osiągnąć jak najlepsze rezultaty.
DYSCYPLINA – trzymać się wszystkich punktów DYSCYPLINA – TRZYMAĆ SIĘ WSZYSTKICH PUNKTÓW!!!! BUDŻET – obierz taki budżet na który jesteś przygotowany by stracić (tak dobrze usłyszałeś by stracić), nie ma nic gorszego niż ludzie rozpoczynający swoją grę od £1000 lub kilku tysięcy funtów, nie mając do końca pojęcia co chcą osiągnąć i w jaki sposó to zrobią, czego dobrym przykładem jest moja gra z ostatnich lat, kiedy to potrafiłem zaangażować w jeden zakład większość budżetu, nie wiedząć na dobrą sprawę co chcę w ten sposób osiągnąć oraz co by się stało gdyby poszło coś nie po mojej myśli SELEKCJA MECZY – rozsądnie dobierać spotkania które chcesz grać, nie próbować atakować wszystkiego co się znajdzie w twoim zasięgu, tylko to czego jesteś pewny lub to co sam przeanalizowałeś. Bardzo łatwo wejść do gry PŁYNNE RYNKI – wybieraj rynki gdzie zostało przyjęte minimum 20.000 Euro, jeśli mniej, nie tykać się pozycji, spora szansa na sytuację kiedy jest możliwość odgadnięcia trendu, ale nie będziesz posiadać możliwości zamknięcia transakcji bo na rynku będzie pustka, tam gdzie oczekiwano ‘swoich klientów’ ALBO PRE ALBO IN PLAY – zdecyduj na długo przed wydarzeniem czy chcesz grać Pre-Play czy In-Play, zazwyczaj łączenie jednego z drugim nie wychodzi na dobre, jeżeli natomiast zdecydujesz się na taką strategię, wchodzisz bardziej w rejony hazardu, a nie handlu, a co za tym idzie, szanse na wyczyszczenie całego konta wzrastają. EMOCJE – bez względu na to jaką strategię przyjmiesz, należy kontrolować emocje, grać wedle planu i założeń przed meczem, nigdy nie staraj się robić czegoś co przed meczem wydawało się złym pomysłem PLAN/AKCEPTUJ KOLOR CZERWONY – trzymać się planu i zawsze jeżeli zajdzie potrzeba wyjść ze ustalonym limitem straty, nie starać się zawsze wyjść na green bo nawet ze statystycznego punktu widzenia jest to niewykonalne. Starać się ustalić jeszcze przed zdarzeniem, do jakiego limitu straty jesteśmy gotowi poczekać, jeśli scenariusz dosięgnie tego pułapu, wychodzić czym prędzej,PAMIĘTAJ, ŻE GDY KURS IDZIE NIE PO TWOJEJ MYŚLI TO ZNACZY, ŻE NAJPRAWDOPODOBNIEJ ŹLE ZOSTAŁA ODCZYTANA SYTUACJA NA RYNKU, ŻLE DOBRANY TYP BARDZO RZADKO ZAMIENIA SIĘ W DOBRY, WIĘC JEŚLI MASZ MOŻLIWOŚĆ WYJDŹ BEZ LUB Z MINIMALNĄ STRATĄ KTO PIERWSZY TEN... – czasami wejść w zakład nawet na kilka dni przed meczem, ale też nie zbyt wcześnie, pamiętać należy również, że rynki na Betfair są zmienne i to co działało lub przynosiło zyski tydzień lub dwa tygodnie temu, może przynosić same straty w dniu dzisiejszym BAZUJ NA DOŚWIADCZENIACH INNYCH – jeżeli masz możliwość to pamiętaj, że lepiej uczyć się na cudzych błędach i korzystać z wiedzy innych, niż samemu tracić pieniądze i boleśnie zapoznawać się z prawami którymi rządzi się giełda sportowa UCZ SIĘ NA BŁĘDACH – zapisywać błędy by nie popełniać tych samych w przyszłości, jeżeli grasz pre-play to zrzuty screenów na kilka godzin przed spotkaniem, a następnie np. na godzinę przed, jeśli decydujesz się na in-play, to nagrywaj całą swoją grę, tak byś mógł przeanalizować co zostało wykonane dobrze, a co źle przy danej transakcji STAN ZDROWIA/STAN UMYSŁU – jeśli źle się czujesz, jesteś chory, albo chociażby lekko przeziębiony, nie podejmuj decyzji wiążących na giełdzie, dużo osób nie bierze tych czynników pod uwagę, należy pamiętać jednak, że umysł nawet najwytrawniejszego tradery w trakcie choroby może pracować zupełnie inaczej (wolniej, problemy z koncentracją), a podejmowane decyzje mogą być różne od tych które byłyby aplikowane w normalnych warunkach. W szczególności jeśli zdecydujesz się na strategię in-play, postaraj się zawsze mieć pozytywne nastawienie do gry, jeśli takowe uda się Tobie zachować to i wyniki wcześniej czy później nadejdą, jeśli natomiast każdego poranka będziesz budzić się z myślą jak słabo pójdzie ci danego dnia, spora szansa, że sukcesu w tradingu nie osiągniesz nigdy NAWODNIENIE ORGANIZMU – jakkolwiek dziwnie zabrzmi ta wskazówka, należy pamiętać o właściwym nawodnieniu organizmu, w szczególności jeśli w planach są dłuższe posiedzenia przed komputerem w celu poszukiwania okazji lub przechodzenia do właściwego handlu, dla bardziej wtajemniczonych napewno na myśl przychodzi Adam Heathcote guru utrzymywania nawodnienia organizmu

Przewaga tradingu nad bukmacherką

Część z was zapewne dopiero niedawno odkryła, że istnieje coś takiego jak trading na giełdzie zakładów Betfair. Do tej pory zajmowaliście się, z lepszym lub gorszym skutkiem, bukmacherską i zastanawiacie się czy przypadkiem nie zrezygnować z usług Expekta czy Bwina. Tradycyjna bukmacherka, która co prawda kusi wysokimi wygranymi, jest tak naprawdę prostą drogą do bankructwa, uzależnień i skołatanych nerwów.
Przypomnijcie sobie ile razy nie siadł jeden mecz na kuponie? Ile razy wydawało się, że wynalazłeś cudowny system gry, a potem rzeczywistość brutalnie weryfikowała te pomysły? Jak długo można siebie oszukiwać, że jakoś to będzie i kiedyś wyjdziemy na swoje?
Pierwszą, najbardziej zauważalną, przewagą tradingu nad tradycyjną bukmacherską jest fakt, że w przypadku gdy coś idzie nie po naszej myśli możemy w każdym momencie zareagować i uciąć rosnące straty, nie czekając na rozwój wypadków. Stracimy wówczas tylko niewielki procent stawki. W tradycyjnej bukmacherze nie dość, że po złożeniu zakładu nie możemy go anulować, to jeszcze często zdarza się, że mecz nie jest oferowany „na żywo" i nie mamy możliwości skontrowania swojego zakładu. Wtedy pozostają błagalne modły i rosnąca z każdą minutą irytacja połączona z bezsilnością. Znajome uczucie, prawda?
Pod skrzydłami bukmachera aby coś wygrać nie dość, że trzeba czekać do końca ostatniego zdarzenia na kuponie, to jeszcze musisz zakładać, że wszystkie twoje typy będą poprawne. W tradingu pre play zysk masz już przed spotkaniem. Są to pieniądze w 100% pewne, a co więcej twoja stawka początkowa od razu wraca na konto i możesz ją wielokrotnie wykorzystać. Giełda nie zamraża sztucznie twoich pieniędzy.
Na giełdzie zakładasz się z innymi użytkownikami, a nie z bukmacherem. Dzięki temu nikt nie nałoży na ciebie żadnych limitów – nigdy. Możesz grać stawkami od 0,01 euro wzwyż. Giełda nie zamknie ci konta, zasłaniając się dziwacznymi punktami w regulaminie, ani nie anuluje zakładu, gdy oddsmaker popełni błąd. W tradingu sam wcielasz się w bukmachera, bo możesz wystawiać kursy i kupować je. Tylko na giełdzie masz możliwość obstawiania równorzędnych zdarzeń po kursach 2,00-2,00. Żaden bukmacher nie da ci tak wysokich kursów, bo dla niego liczy się marża.
W bukmacherce musisz liczyć na łut szczęścia i rzeczywiście raz od czasu udaje się wygrać trochę gotówki. Cóż jednak z tego, skoro w klika dni potem nie masz już nic z tej wygranej, bo „pewniak" nie wszedł. W tradingu jesteś w stanie osiągać comiesięczne stałe zarobki. Ustawicznie powiększając swój budżet, jesteś coraz bardziej doświadczony, możesz angażować większe środki i twoje przychody są również wyższe.
Bawiąc się w zakłady bukmacherskie możesz opierać się co najwyżej na swojej wiedzy sportowej i analizie matematycznej. Wszystkie jednak wyliczenia biorą w łeb, gdy zaczyna się mecz. Wtedy górę biorą emocje, psychika zawodników i inne względy. W tradingu możesz się cały czas kształcić. Jak? Chociażby oglądać filmy najlepszych, zainstalować sobie profesjonalne oprogramowanie do handlu, które jest darmowe. Możesz konsultować swoje strategie i propozycje do handlu. To wszystko znajdziesz na naszym forum.
Myślę, że wybór jest prosty, a powyższe fakty to tylko niektóre przewagi tradingu nad bukmacherką. Od ciebie zależy czy zechcesz w końcu zarabiać na sporcie. Trading to jedyna droga. Jeśli dalej nie wierzysz to poczytaj blogi u nas na forum – zmienisz zdanie!

Krykiet - jak "to" grać?

Wiec o co kaman w tym całym waleniu piłka po boisku krykietowym? Chodzi o to aby jedna z drużyn zdobyła więcej punktów od drugiej Ale halo !!! Nowość jakaś! Chyba ze deszcz załatwi sprawę - bo mecz możne się skończyć właśnie z powodu deszczu z użyciem metody Duckworth–Lewis method

http://en.wikipedia.org/wiki/Duckworth–Lewis_method

Niektórzy twierdza ze zasady są skomplikowane - a tak nie jest. W skrocie i na przykladzie T20 - czyli meczy gdzie kazda z druzyn ma po 20 tzw. OVERÓW. Mecz krykieta podzielony jest na 2 czesci, w ktorych kazda z druzyn na zmiane najpierw odbija pilki a potem je rzuca. Każdy over zawiera 6 odbic tzw RUNY. Oczywiscie nie kazde odbicie da punkt.
Drużyna A(pierwsza) zaczyna odbijać piłki przez zawodnika (batsman) z wielka krykieciarską pałą i wybijane przez niego piłki w zależności od odległości na jaka zostaną wybite lub na jak długi czas pozostaną poza głównym małym polem zwanym pitch - zdobywają punkty. Ten którzy rzuca pilke to bowler - ma za zadanie tak rzucic pilke aby batsman nie byl w stanie zdobyc punkty.
Jeden over to 6 zagrywek batsmana. Czasem bowler źle rzuci to za kare musi rzucić dodatkowa piłkę - tzw free run.

Punktacja to:
1pkt lub 2pkt lub 3pkt- piłka złapana w ramach boiska w zależności od odległości i ilości wymian dwóch batsmanow (na przeciwko siebie w odległości ok 20 stoją batsmani i jak piłka zostanie wybita a nie opuści boiska to batsmani mogą zdobyć dodatkowe punkty przez zmianę miejsc)
4pkt - piłką uderza w bandę
6pkt (max) - piłka ląduje za banda - np na dachu lub w kieszeni kibica:)
Aby było sprawiedliwie bowlerzy mogą utrudniać drużynie wybijającej zdobywanie punktów przez eliminacje miotaczy czyli ich OUT-owanie.
Batsman może być wyeliminowany na dwa sposoby :
przez rozbicie bramki stojącej za batsmanem - tzw WICKET -gdy piłka po odbiciu od ziemi nie zostanie przez niego trafiona kijem a trafi w bramkę , lub gdy stojący gate keeper złapie tak piłkę i sam rozbije bramkę a akurat nikogo z drużyny batsmana nie będzie w strefie bezpieczenistwa
z tzw high strike - uderzenia piłki przez batsmana tak ze leci ona wysoko i nie ma kontaktu z ziemia i zostaje bezpośrednio z powietrza złapana przez zawodnika drużyny B czyli bowlera.
Jeśli 10 takich wykluczeń nastąpi lub wystrzelane zostanie 20 overow kończy się cześć pierwsza i następuje zmiana drużyn miejscami i bawimy się od nowa.
To telegraficznym skrócie główne zasady - pominąłem pewnie wiele mniej istotnych ale skupmy się na grze na giełdzie.
Jak zarobić na krykiecie?
Po pierwsze mecze krykieta zwłaszcza te z Mistrzostw Świata lub mniejszych mistrzostw np Champions League ale w formule T20 to są najbardziej napakowane kasa rynki w ogole na giełdzie BF!!! Mowie tu o kwotach srednio 10-30 mln euro! per każdy mecz a od cwiercfinałów, półfinałów do finalow to ok 50-60 bywa.
Dwa - tak samo jak i innych dyscyplinach kurs porusza się wg zdarzeń na boisku a nie czasu trwania meczu który nie jest ograniczony zegarkiem jak piłka nożna czy koszykówka. Typowiec - rynek zdarzeń nie czasu.
Trzy - kursy chodzą jeśli padnie WICKET lub wyeliminowany zostanie gracz - batsman - lub gdy zdobyte będą jakieś punkty np 4 lub 6. Wicket i 6 maja podobny skok w kursach z tym ze wicket czesciej bije o kilka tickow 6. Dlaczego Wicket wiecej porusza rynek? Ano dlatego ze druzyny najczesciej wystawiają najlepszych batsmanow na początek meczu zeby zdobyli jak najwiecej punktow zanim wylecą. Później leca slabsi i cesto jest tak ze dochodzi do tzw zalamania batsmanow czyli np 3 batsmanow wylatuje w ciagu ok 100 zdobytych punktow a kolejnych 5 w 20 punktow. wtedy widac totalny pad i kurs leci jak na kreczu w tenisie. Dlatego czesto warto sie zaczaic na wicketa zamiast na 4 czy 6.


Należy sprawdzić statystyki drużyn jak grały w przeszłości w tej konwencji T20 bo to całkiem inna sprawa niż mecze testowe kilkudniowe. Jeśli widać ze nie zdobywają wielu 4 i 6 to warto dać lay na taka drużynę, czasem statystyki pokazują tendencje kiedy może paść wicket - u jakiego gracza - to tez wskaźnik do tego aby lay na druzyne wybijajaca dac.
Może się oczywiście zdarzyć ze nagle pada kilak 4 i 6 i możemy wylądować na redie - jednak nie ma się co sugerować tym zbytnio ponieważ o stanie meczu mówią nam pewne wskaźniki - jak np RUN RATE - czyli ilość zdobywanych punktów w danym OVERZE. RUN RATE to średnia zdobytych punktów danej drużyny i jest ważny w drugiej połowie gdzie RR mówi o tym czy dana drużyna lepiej sobie radzi czy nie. Niektóre strony podają wykresy zdobywanych punktów i łatwiej można się zorientować czy drużyna A lepiej sobie radziła w danym momencie meczu czy akurat B
Zauważyłem ze zazwyczaj bywa tak ze jeśli z pozostałej ilości piłek do zagrania - mnożymy ilość pozostałych overow x6 rzutów jest 2x mniejsza niż ilość punktów potrzebnych do zwycięstwa to są małe szanse na wygrana. Chyba, że nagle okaże się, że padają 4 i 6...
O kasę na rynku nie ma się co martwic trzeb jednak odrobić prace domowa i sprawdzić zawodników, kto gra, jak w ostatnich meczach sobie radził, jakie zmiany w teamie zostały poczynione.
Krykiet to bardzo płynny rynek, z bardzo mocnymi zmianami w trendach i skokami zależnymi od zdarzeń.
Wydaje się łatwiejsze tradowanie drugiej części gdzie wiemy na czym stoimy bo pierwsza drużyna ma już dorobek punktowy i wiem co musi drużyna b osiągnąć dla zwycięstwa - i tu każdy Wicekt i out zawodnika to ogromne spadki w kursie drużyny przeciwnej.
powodzenia!!!
@spaced
Przydatne linki:
http://clt20.com/home.jsp
http://www.espncricinfo.com/
http://uk.eurosport.yahoo.com/cricket/
http://en.wikipedia.org/wiki/Cricket
http://www.cricket.pl/
http://cricket.betfair.com/
×