Jump to content
News Ticker
  • This is a news ticker

cashis

Użytkownik
  • Content Count

    289
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    28

Reputation Activity

  1. Like
    cashis reacted to hitman for a blog entry, Tenis ATP - trading   
    Dostałem na priv zapytanie jak handlować na tenisie, więc przedstawię to, co wiem i co wypracowałem. Trochę to potrwa, bo będę musiał dobrze wszystko pokategoryzować, ale to dobrze, bo mi już od dłuższego czasu chodziło po głowie, by to sobie spisać ku lepszemu zapamiętywaniu.

     
    Na znajomość rynku tenisowego składają się takie oto elementy:
    1. Kontekst indywidualnego zawodnika.
    2. Kontekst turnieju i sezonu.
    3. Kontekst tradera.
    Na dziś punkt 1. 
    1. Kontekst indywiduzalny zawodnika przedstawia iloczyn:
    Potencjał * forma * zasoby energii * mądrość
    Potencjał.

     Czyli to, co ma dane w naturze w danym momencie kariery. Liczy się potencjał zrealizowany w danym momencie oczywiście, bo co Ci dziś po tym, że ktoś za 5 lat będzie mistrzem jak dziś wtopi  Jedni są materiałem na top 10, inni co najwyżej na top 50, inni na top 10, inni jeszcze na niższe pozycje. Po jednych widać od razu potencjał na top 10 (np. Fritz), po innych od razu widać, że nic z tego nie będzie (np. Donald Young). Są też tacy, po których nie widać potencjału od razu (moim subiektywnym okiem) - np. Del Potro. Nie myślałem kiedyś, że będzie z niego mistrz wielkoszlemowy dopóki nie wygrał 4 turniejów z rzędu. Potencjał składa się z kilku czynników:
    - warunki fizyczne: najlepsze to w okolicach 185/85, czyli 185 cm wzrostu, 85 kg wagi lub okolice. Proporcje ciała, gibkość, rozciągnięcie, wiek (ważny ze względu na ilość rozgrzewki potrzebnej go dobrej gry) wytrzymałość i odporność zarówno fizyczna jak i psychiczna oraz bardzo ważne: podatność na kontuzje.
    - technika: właściwe poruszanie się, ustawienie nóg, pozycji ciała, wyjście z nóg, wypchnięcie biodra i barku do przodu, prosty łokieć, wejście w piłkę, pełny ruch pronacja-supinacja-pronacja (lub supinacja-pronacja-supinacja jak w przypadku backhandu). Jej rozwój wynika z warunków fizycznych i zdolności motoryczno-umysłowych (neurony lustrzane, naśladownictwo, wrażliwość kinestetyczna).
    - styl gry (z linii końcowej, serve & volley, all rounder, top-spinowy, płaski, serbe-bot, pusher, itp.)
    - mądrość: konstrukcja punktu, strategia meczu, strategia sezonu, kariery (ten czynnik trudno dobrze umiejscowić, więc wydzieliłem go jako oddzielną kategorię).

    Forma.
    Czyli przygotowanie fizyczne:
    - siła dynamiczna (włókna mięśniowe szybkokurczliwe)
    - siła statyczna (włókna mięśniowe wolnokurczliwe)
    - wytrzymałość (wielkość mięśnia sercowego, wielkość płuc, sieć naczyń krwionośnych, ilość hemoglobiny we krwi* itp.)
    - rozciągnięcie (pozwala wykonywać ruchy pełne, a nie skrócone, co jest absolutnie kluczowe w technice tenisowej)
    - regeneracja (woda, piasek, piwko i te sprawy - trzeba mieć na uwadze, że niektórzy jeżdżą na turnieje typu Miami czy Acapulco tylko żeby powyrywać laski)
    * krew jest najbardziej powszechnym środkiem dopingującym - przytaczasz sobie krew od górala i masz już wysoką hemoglobinę. Niewykrywalne i przez to w pełni legalne
    Zasoby energii.
    Świeżość/przemęczenie/znużenie/dekoncentracja. Świeżość okazuje się być kluczowym czynnikiem coraz bardziej istotnym w przeładowanym kalendarzu turniejowym. Tenis to w tym momencie zarządzanie energią i odpadami toksycznymi (tj. produktami przemiany materii podczas wysiłku sportowego). Gdy organizm intensywnie pracuje, wytwarzają się duże ilości toksyn, które muszą być neutralizowane m. in. podczas snu i odpoczynku. Podobnie powstają mikrozapalenia w całym układzie motorycznym, którym przeciwdziała się przez szybką kąpiel w wannie z lodem po każdym meczu i każdym treningu. Poza tym są płytkie i głębokie pokłady energii. Inny jest rodzaj zmęczenia po 2-3 godzinnym treningu, a inny po całym sezonie pracy. Odbudowanie płytkich zasobów energii zajmuje mało czasu, odbudowanie głębokich zasobów energii wymaga więcej czasu, stąd prawie cały grudzień jest wolny od gry. Czasem zawodnicy są zmęczeni karierą, decydują się ją zakończyć, a za 2-3 lata wracają, bo brakuje im tenisa i przerwa od keriery i wszystkiego co z nią związane dała im odpoczynek i regenerację. Energia i jej braki to mój ulubiony czynnik - daje największą przewagę nad kursami i dotyczy absolutnie każdego gracza, bo nie ma graczy wyłączonych spod praw fizjologii. Są jednak tacy, którzy opanowali fizjologię w stopniu perfekcyjnym i Djokovica chyba pod tym względem przez dziesięciolecia nikt nie pobije. Nie wiem jak on to robi, że zachowuje tak wiele energii przez cały sezon.

    Mądrość.
    Czyli świadomość wszystkiego powyższego i tego jakie procesy zachodzą w organiźmie (i psychice) własnym i przeciwnika w trakcie meczu, turnieju, sezonu, i umiejętność znalezienia odpowiedzi na różne sytuacje na korcie (czyli po prostu as w rękawie i plan "b"). Tenis to nie sport dla głupich. No może dostać się do pierwszej setki da się (np. jak Verdasco czy Monaco), ale wielkie szlemy to już nie są dla głupich. Mądrość to jest zrozumienie natury tenisa, zrozumienie gry, momentu, fizjologii, szans, procentów - wszystko to, co składa się na prace umysłu na korcie (przygotowanie, praca nad poszczególnymi elementami) i na korcie (czucie co się dzieje w organiźmie własnym i przeciwnika - na co można liczyć, a co jest zagrożeniem), a także po prostu wybór taktyczny jakim jest tzw. tankowanie, czyli odpuszczanie niektórych turniejów, by nie grać na 100% i nie marnować potrzebnej energii potrzebnej na większe turnieje. W tym ostatnim mistrzem jest Wawrinka - on sobie tak równo olewa mniejsze turnieje, że aż czasem śmiać mi się chce jaki z niego luzak. Mądrość to umiejętność znalezienia odpowiedzi na zagrania przeciwnika i wyjścia z sytuacji - umiejętność przedłużania gry, by nawiązać walkę i gdzieś zrobić wyłom w grze przeciwnika a jednocześnie rozwinąć własną grę. Najlepsi gracze są najlepsi własnie dlatego, że to potrafią. Raonic niedawno powiedział, że dobrzy gracze znajdują sposób by wygrać nawet kiedy mają gorszy dzień i grają kiepsko. Dlatego najlepsi potrafią wyciągać mecze ze stanu 0-2 w setach. I to jest to, co tygryski lubią najbardziej na live w pierwszej rundzie: Jak masz gracza np. z top 30 i widzisz, że przegrał pierwszego seta z jakimś patałachem i kursik zaczyna się zbliżać do 2, a wiesz, że jest generalnie w formie tylko potrzebuje tych 30-40 minut by wejść na obroty to ślinka zaczyna lecieć
    Mądrość jest potrzebna do tego, by zachować spokój i utrzymać grę w kupie. To ona daje spójność w grze, a to jest ważne, by gra danego zawodnika nie była jak domek z kart, gdzie jeden niefartownie przegrany punkt potrafi rozpieprzyć mu cały misterny plan i sprawić, że nie będzie nagle mógł się odnaleźć i wszystko mu się posypie jedno po drugim: serwis, forehand, backhand. Wówczas zaczynają się dziać cuda - jakieś głupie drop shoty czy slajsy i to zagrane w ogóle bez przygotowania, w najgorszym momencie albo bardzo sygnalizowane. Po prostu serie głupich decyzji. To taka tenisowa neurotyczna panika - zawodnik zaczyna po prostu odpierdzielać rzeczy, które procentowo nie mają prawa się udać, bo nie dają 70% wygranych punktów, a zamiast tego serie przegranych punktów, które są katapultą poza turniej. Inna nazwa tego zjawiska: dławienie się (choking po ang.) Przykład: no wiadomo, że Verdasco i Monaco Sean Calvert mówi, że 3 rzeczy są w życiu pewne: śmierć, podatki i to, że Monaco się udławi Inny przedstawiciel tego niechlubnego gatunku to Donald Young. 
    Mądrość jest też potrzeba by nie popełniać idiotycznych decyzji strategicznych dot kariery, finansów, sprzętu itp. Przykład: Dimitrov w 2014 wygrał 3 turnieje, był bodajże w półfinale wielkiego szlema, wszedł do pierwszej dziesiątki i nagle mu coś do łba strzeliło by zmienić rakietę na heada. No i stąd już leciał w dół jak kamień. Nie wiem czy Head mu zaświecił dolarami czy co, ale decyzja była głupia, zważywszy, że w związku z usuwaniem się Federera w cień, Wilson będzie szukał nowej twarzy jako swój wizerunkowy nr 1 i Dimitrov był dobrym kandydatem i mógł liczyć na dobry kontrakt. Tak czy siak stało się, już zmądrzał i wrócił do swojego Wilsona, ale odzyskanie pewności siebie będzie trwało i trzeba poczekać. Takie decyzje są brzemienne w skutki. 1-2 sezony ma wyjęte z kariety. A mógł być dalej w op 10. Jako ciekawostkę dodam, że odbijałem jego rakietą (bodajże jedną z tych, które powędrowały w trybuny w Bukareszcie). Bardzo ciekawa, do dziś mam jej wspomnienie w ręku

    Trochę tego jest, więc widać ile informacji trzeba ciągle mieć by orientować się co się dzieje. Najważniejsza zasada to zasada równomierności: najlepsze efekty są gdy wszystkie 4 czynniki są na równym poziomie. Wynika to z matematyki: iloczyn czterech liczb bardzo się zmniejsz jeśli jedna z liczb jest bardzo mała. Innymi słowy: jak jest gdzieś dziura, to wszystko osłabia. Jest takie przysłowie: łańcuch jest na tyle silny, na ile silne jest najsłabsze ogniwo. I wygrywanie w tradingu/obstawianiu tenisa to przede wszystkim unikanie gry tam, gdzie jest jakieś słabe ogniwo. Najbardziej lubię typować na podstawie jednego lub dwóch czynników, które wyraźnie osłabiają całość. Najczęściej jest to poziom energii i ew. zdrowie i najlepiej sprawdza się w 1. rundzie i dotyczy gracza, który wygrał poprzedni turniej. To jeden z klasycznych motywów. Inny motyw to gdy wiem, że mecz będzie zacięty, ale wiem kto posypie się pierwszy w tie breaku albo po 1,5h gry. Przykład z dziś: Bellucci. Przełamał Delbonisa, ale zaraz stracił tego breaka i tak się tym przejął, że dał się przełamać kolejny raz i wtopił seta. A potem tak już się przestraszył, że przegrał drugiego seta do zera. Jak wiadomo, że dany zawodnik jest taką mimozą, to można to wykorzystywać bardzo często.
    Ważne też jest, by mieć świadomość, że nigdy nie ma się pełnych informacji i wielu trzeba się domyślać (i nie chodzi mi tu o fakt fizyki kwantowej, że widzialna materia to tylko 4% wszechświata), więc każda się liczy. Oczywiście informacje trzeba dobrze zinterpretować, czyli całą układankę poskładać do kupy, co też nie jest łatwe, i oszacować wartość w stosunku do kursów. A na live trzeba to zrobić czasem w 15-20 sekund. 

    Część 2 i 3 niebawem, a na koniec o szacowaniu wartości kursów i kilka klasycznych motywów.
  2. Like
    cashis reacted to Backrus for a blog entry, AlgoNBA 2016 - podsumowanie   
    Starting bankroll: 100pts
    Stake: 3pts flat
    Average odds: 1.952
    Average winning odds: 1.95
    Final bankroll: 119.12pts
    Odds proof: https://imgur.com/a/3wr2t







  3. Like
    cashis reacted to adam82 for a blog entry, Zapobieganie gniewowi   
    W temacie gniewu została mi do poruszenia jeszcze jedna kwestia - jak zapobiegać gniewowi?
    W ogólności odpowiedź na to pytanie jest bardzo prosta i brzmi następująco: Należy starać się wyeliminować przyczyny powstawania gniewu
    Wrócę zatem do przyczyn które określiłem we wpisie z dna 4 grudnia roku pańskiego 2015. Będę analizował każdą z przyczyn osobno.
    1. Wyredowanie zysku zbieranego przez kilkadziesiąt minut lub nawet kilka godzin w kilka lub kilkadziesiąt sekund (podobnie wyredowanie zysku z kilku dni/tygodnia wciągu kilku/kilkunastu minut itp.)
    Musimy zdać sobie sprawę, że przyczyną tego typu wtop jest najczęściej zbyt wysoka stawka na jedno z wejść które pójdzie w złym kierunku. Remedium na ten problem jest płaska stawka na każdym wejściu. Trzeba jednak wiedzieć, że nie zawsze to pomoże, ponieważ czasami możemy mieć do czynienia z sytuacją balansowania na krawędzi małego greena przez kilka godzin. i wtedy nawet mała płaska stawka przy znacznym odwróceniu rynku przeciwko nam może doprowadzić do reda skutkującego silnym gniewem. Sytuacja może wyglądać następująco - przez 4 - 6 godzin tradingu  oscylowaliśmy w granicy zysku dziennego na poziomie 50 - 100$ lecz nagle dwa punkty z rzędu sprawiły, że już jesteśmy na redzie. Sama świadomość tego że całodzienny green zamienił się w kilkadziesiąt sekund w red mimo małych stawek i tradingu bez błędów może doprowadzić do powstania gniewu.
    Wyjściem z tej sytuacji może być ograniczenie świadomości osiąganych zysków/strat, to natomiast można osiągnąć na kilka różnych sposobów. Pierwsze które przychodzą mi do głowy to:
    - częściowa automatyzacja tradingu i pozostawienie siebie tylko jako obserwatora zdarzeń mało prawdopodobnych (kontuzji itp.) w meczu które mogłyby mieć kolosalne znaczenie dla kursu.
    - zatrudnienie osoby która będzie wykonywać nasze decyzje o wejściu wyjściu z rynku po określonym kursie i tylko ta osoba będzie wiedziała jaki jest aktualnie zysk/strata.
    - software który nie pokazuje aktualnego zysku/straty, a pozwala jedynie na wejście i wyjście z rynku określoną stawką po określonym kursie.
    2. Sytuacja meczowa, w której do spełnienia warunku zysku jest już niezwykle blisko, ale jednak to nie następuje i przez to zysk jest dużo mniejszy lub pojawia się strata. Przykładem takiego warunku do spełnienia może być prosty smecz w tenisie czy rzut karny w piłce nożnej, które jednak nie zostają wykorzystane.
    To jest chyba najtrudniejszy punkt, na który nie wiele możemy poradzić. Chciałbym tutaj wspomnieć jednak dwa komentarze z moich poprzednich wpisów. Pierwszy z nich to
    @firence:Zauważyłem, że jak coś gram na co streama nie mam to mniej sie denerwuje w przypadku reda. Tenis inplay w wykonaniu ułomnych pań z wta tam najłatwiej o gniew.
    I jest w tym sporo prawdy, a szczególnie powyższy cytat pasuje właśnie do tego punktu. Oglądając bowiem mecz w którym 1 łatwy smecz, który nie zostaje wykorzystany, dałby ładnego greena możemy łatwo rozstroić się nerwowo. Rzeczywiście tutaj rozwiązaniem jest granie ze zwykłym scoreboardem zamiast streama. Może to w znacznym stopniu zredukować gniew. Przed podjęciem takiej decyzji warto jednak pomyśleć o konsekwencjach braku streamu, które mogą być bardzo dotkliwe dla budżetu. Mogą wywołać jeszcze wyższą stratę żal i rozpacz ale z pominięciem wcześniejszego wybuchu gniewu.
    Drugi cytat to:
    @FOREX 366: Gniew powstaje w wyniku frustracji, z kolei frustracja to nic innego jak uczucie bezsilności na to co się dzieje czyli po prostu idzie nie po twojej myśli, na to nie masz wpływu ... Najlepszym sposobem poradzenia sobie z gniewem jest akceptacja, akceptacja i jeszcze raz akceptacja
    Forex podszedł do problemu trochę go spłycając, ponieważ są przyczyny powstawania gniewu na które mamy wpływ. W tym jednak przypadku (pkt. 2 niniejszego posta) rzeczywiście wpływu nie mamy i próba akceptacji zaistniałej sytuacji jest najlepszym co możemy zrobić.
    3. Brak możliwości pocięcia straty w momencie gdy to cięcie założyliśmy, spowodowane zbyt małą płynnością rynku, mimo wystawienia kursu który powinien zostać przyjęty. W konsekwencji rodzi to większą stratę, na którą nie jesteśmy już emocjonalnie przygotowani.
    Ten punkt jest w teorii w miarę prosty. Rynki z małą płynnością powinniśmy traktować bowiem odpowiednio mniejszymi stawkami. W praktyce jest to jednak trudne z powodu przyzwyczajeń z innych rynków. Rynki z bardzo małą płynnością powinniśmy całkowicie odpuszczać , no chyba że ktoś gra hipervalue i to najlepiej jeszcze betowe bez cięcia i bez realizacji zysków.
    Czasami jednak mimo niezłej płynności rynku kurs na którym powinna pociąć się nasza strata nie zostaje przyjęty. Może tak być z różnych względów. Rozwiązanie tych sytuacji również moim zdaniem istnieje. Należy wybierać takie momenty na wejścia, żeby szansa na pocięcie straty była jak największa tzn. w przypadku tenisa nie należy grać na break przeciwko szybko serwującemu zawodnikowi w sytuacji w której przegrywa on w swoim gemie. czasami jest on bowiem w stanie 40s zdobyć 3 punkty z rzędu, wtedy łatwo sobie przeliczyć że mamy tylko około 10 - 15s na wybranie oraz zagranie kursu po którym strata ma się pociąć i inni w tym czasie muszą go zauważyć i zagrać przed kolejnym punktem.
    Jak każda sytuacja jednak, tak i tu nie zawsze możemy wszystko przewidzieć i kontrolować. Np w przypadku kontuzji i kreczu czasem nie ma możliwości pocięcia (szczególnie dla ludzi z wolniejszym streamem/scoreboardem) bo ladder staje się bardzo szybko pusty. Mimo wszystko w większości takich przypadków moim zdaniem nie ma silnego/długotrwałego gniewu jest niedowierzanie, zaprzeczenie, rozpacz - emocje bolesne ale moim zdaniem w ogólności dużo mniej destrukcyjne.
    4. Tzw. odbicie od celu dziennego/tygodniowego/miesięcznego zysku u traderów takie cele mających. To sytuacja w której do osiągnięcia danego celu brakuje 1 - 3%, a osiągnięcie celu skutkowałoby zakończeniem tradingu i okresem wolnym od tradingu przez określoną ilość czasu. Niestety odbicie polega na tym, że tego celu nie osiągamy i wtedy z brakującego 1 - 2% zysku robi się brakujące kilkanaście - kilkadziesiąt % W skrajnych przypadkach może to później lawinowo skutkować nawet wyredowaniem danego dnia/tygodnia czy miesiąca.
    Ten punkt jest najłatwiejszy w zwalczaniu. Rezygnacja z jakichkolwiek celów kwotowych dziennych/tygodniowych/miesięcznych. Bez jakichkolwiek kompromisów. Cele te mają też swoje zalety i może nawet jest ich więcej niż wad, ale optymalizując redukcję gniewu powinniśmy je wywalić.
    5. Wyjątkowe wejście raz w meczu większą stawką, po wielu innych wejściach stawką zwykłą i sytuacja meczowa, która sprawia że cały zysk zostaje zniszczony z powodu konieczności cięcia tego wejścia.
    Rozwiązaniem jest bezkompromisowa płaska stawka.
    6. Kilkukrotne pięcio, czasami dziesięcio lub nawet kilkunastokrotne wejście które powinno w naszej ocenie mieć co najmniej kilkadziesiąt procent szans, lecz za każdym razem sytuacja meczowa (rynek) idzie przeciwko (czyli tzw. czarna seria).
    Tutaj niewiele możemy poradzić. Kolejna z sytuacji o których pisał @Forex366 Podstawa to ćwiczenie się w akceptacji takich wydarzeń i o ile w poprzednich punktach ciężko zareagować akceptacją to akurat w tym przypadku - powtarzana seria pecha która buduje coraz większego reda - z pomocą przychodzi doświadczenie. Im więcej rynków zagramy im częściej z takimi seriami będziemy się spotykać i łatwiej będzie nam zrozumieć, że one mają prawo wystąpić, a tym samym łatwiej będzie je zaakceptować.
    Muszę jednak dopowiedzieć że to podejście jest skuteczne tylko dla traderów pewnych swoich umiejętności, bo skoro masz dużo czarnych serii i ogólnie nie zarabiasz, to znaczy że prawdopodobnie nie grasz value i akceptując czarne serie wcale nie robisz dobrze, ponieważ być może akceptujesz swoje błędne wejścia i nie wyciągasz z nich żadnych wniosków.
    7. @Peszkin: Co do momentów gniewu w tradingu, największy wywołuje u mnie moment gdy zostałem "tradować" choć miałem inne plany,a rynek kończy się solidnym redem
    @wojciech_21: Mnie takie coś dopada zwykle, gdy mam jakąś dłuższą serię spokojnego, normalnego tradingu - gdy wszystko idzie zgodnie z planem, albo gdy już mam zamiar  w tym dniu nic nie grać, a na siłę coś jeszcze odpalę.
    Ten punkt zostawiam na koniec, ponieważ pokazuje on nie tylko kolejną przyczynę powstawania gniewu, ale także cechę dużo bardziej ogólną, która ma znaczenie prawie w każdej przyczynie powstawania gniewu. Jest to mianowicie brak konsekwencji.
    W punktach 4. i 5. podałem całościowe, a w innych częściowe sposoby zapobiegania gniewowi. W każdym jednak przypadku do realizacji tych rozwiązań potrzebna jest żelazna konsekwencja i szczególnie to widać we wspomnianych przez Peszkina i wojciecha_21 sytuacjach. Podjęcie decyzji o zakończeniu tradingu w danym dniu to prawdopodobnie jedno z najczęściej łamanych przez traderów postanowień i mimo że nie zawsze prowadzi to do reda/wybuchu negatywnych emocji to jednak z definicji jest złe. Sam od czasu do czasu popełniam ten błąd, ale mimo wszystko stoję na straży przekonania, że konsekwencję przydatną także w innych decyzjach w tradingu powinniśmy właśnie budować na podstawie podejmowania i wytrwania decyzji o zakończeniu tradingu w danym dniu. Trwanie w tym postanowieniu jest dobre, niezależnie od tego jaka okazja pojawi się na kolejnym rynku, którego nie mieliśmy już ruszać. Pomocne w w wytrwaniu w tej decyzji może być odcięcie się od informacji o rynkach które jeszcze pozostały w danym dniu (zamykamy streamy, scoreboardy, fora, czaty tradingowe) co niniejszym kończąc mą wypowiedź czynię.
     
    EDIT: "Zapobieganie gniewowi" - dziwnie się to słyszy i pisze, ale myślałem nad tym z 5 min i chyba to jest poprawna polszczyzna
  4. Like
    cashis reacted to adam82 for a blog entry, Radzenie sobie z gniewem   
    Kontynuując moje rozważania na temat gniewu w tradingu chciałbym opisać jak moim zdaniem można próbować radzić sobie z tą emocją.
    Niestety moje dywagacje nie będą poparte żadnymi dowodami, co więcej nie mam nawet podstawowej wiedzy naukowej w tym zakresie więc równie dobrze większość z tego co napiszę może okazać się bredniami. Będę bazował zatem na tym co sam zaobserwowałem w indywidualnych przypadkach. Ogół może być zatem mocno odmienny.
    Przechodząc do meritum - w przypadku walki z gniewem mamy dwa podejścia:
    - zapobiegać
    - leczyć
    Jak wiadomo dużo lepiej jest próbować zapobiegać niż leczyć, ale od leczenia (próby opanowania wybuchu i powrotu do równowagi) zacznę, ponieważ nie wiele mam tu do powiedzenie i jest to temat niezmiernie trudny i zindywidualizowany.
    1. Opanowanie wybuchu gniewu.
    W tym punkcie wymienię różne metody, którymi próbują posługiwać się ludzie w celu opanowania gniewu. Ich skuteczność dla niektórych jest spora dla innych praktycznie zerowa, ale każdy powinien próbować te metody stosować w celu sprawdzenia czy któraś z nich mu pomaga. Praktycznie każda z tych metod ma jedną część wspólną a mianowicie rezygnacja z tradingu od kilku minut do nawet kilkunastu godzin, w zależności od tego którą metodę wybierzemy.
    A. ODDECH - zamykamy oczy i staramy się przez kilka minut miarowo bardzo głęboko oddychać. Niektórzy mówią o trzech oddechach moim zdaniem jednak to stanowczo za mało. Warto wtedy dostarczyć sobie świeżego powietrza czyli wyjść na zewnątrz lub co najmniej otworzyć okno i przy nim usiąść.
    B. POMPKI - klasyczne ćwiczenia, które ma na celu nas zmęczyć, aby nie mieć siły na dalszą agresję. Musi tych pompek trochę być - każdy według swojej sprawności ale najlepiej to rozłożyć także na kilka serii ( co najmniej trzy). Z wielu różnych ćwiczeń myślę że pompki są najlepsze, ponieważ dość szybko wysiłek w nie wkładany jest już na tyle duży, że chociaż na sekundy odwraca całkowicie nasze myśli od powodu wystąpienia gniewu. Myślę że przysiady, bicie w worek treningowy itp. nie dałyby takiego rezultatu.
    C. Inna dłuższa aktywność fizyczna z umiarkowanie przyspieszonym pulsem - najlepiej rower bądź bieg na dworze - od kilkunastu do kilkudziesięciu minut. Będzie to ogólnie dobre dla zresetowania przed dalszym tradingiem, a jednoczesne opuszczenie miejsca w którym gniew wystąpił powinno dać dodatkowe rezultaty.
    D. Medytacja - są różne rodzaje medytacji bardziej i mniej związane z głównie z religią i różnego rodzaju wierzeniami. Ma ona wiele zastosowań, także do opanowywania negatywnych emocji. Mimo wszystko jednak jest to trudna sztuka której trzeba uczyć się latami i poświęcać jej dużo czasu i samozaparcia, żeby opanować ją w zadowalającym stopniu.
    Z pewnym smutkiem muszę skonstatować, że opisane wyżej metody w moim przypadku przynoszą bardzo znikomy efekt, ale znam przypadki ludzi dla których są one zdecydowanie pomocne. W przypadku zastosowania którejś z tych metod i poprawy samopoczucia pozostaje jednak dalej że tak powiem "silna podatność emocjonalna" na dalsze wybuchy gniewu w danym dniu. Chodzi o to, że próg bodźców, które przywrócą ten gniew do wysokiego poziomu jest dużo niższy niż w przypadku świeżego dnia w którym nie musieliśmy się borykać z tyloma emocjami. I tutaj dochodzimy do kolejnego punktu, który moim zdaniem ma największe znaczenie w opanowaniu gniewu
    E. SEN - To wręcz nieprawdopodobne jak dobry sen może poprawić emocje, zmienić sposób myślenia. Fakt, że po ciężkim dniu trudno usnąć i przed próbą zaśnięcia możemy jeszcze przez kilka godzin borykać się nawrotami gniewu w naszym umyśle, jednak później kiedy sen nadejdzie jest on moim zdaniem wybawieniem, dlatego tak ważne jest żeby móc pozwolić sobie na niezakłócony 7 - 9 godzinny sen na zakończenie ciężkiego dnia tradingu.
    Idealnie byłoby po silnym wybuchu gniewu skończyć trading w danym dniu i przespać się, a w kolejnym dniu na świeżaka wrócić z innym nastawieniem. Wiem jednak, że jest to zadanie ekstremalnie trudne, szczególnie kiedy jeszcze w danym dniu jest kilka meczów na których płynność jak i kurs powinny dać możliwość odrobienia. Warto mieć jednak świadomość, że odpuszczenie dalszego tradingu w takim dniu przyniesie nam w większości przypadków dużo więcej korzyści zarówno dla naszego portfela jak i psychiki i zdrowia.
    Poniżej przedstawię jeszcze jedną metodę, która może być trochę nieprzyjemna dla naszego budżetu, ale jeśli się uda to z dużym prawdopodobieństwem znacznie zredukuje gniew. Ta metoda to:
    F. BET - Mając dużego reda i historię która zrodziła zarówno jego jak i silny gniew czasami warto spróbować zrobić beta na totalne odwrócenie sytuacji meczowej, które to spowoduje że 40 - 100% reda zostanie odrobione. Bet ten ma być trzymany do końca w przypadku kiedy idzie przeciwko nam, a powinien być hedgowany częściowo i całkowicie gdy idzie w naszą stronę. W sumie to taki trochę paradoks bo dobry trading na ogół polega na czymś innym czyli na trzymaniu długo pozycji zielonych aby stały się jeszcze zieleńsze oraz na szybkim cięciu reda. W tym przypadku jednak nie optymalizujemy zysków tylko powrót do umiarkowanego stanu emocjonalnego. Warto jednak dodać że bet który mamy zamiar zrobić w takim przypadku nie powinien zwiększyć reda o więcej niż ustalone X%. To X ciężko dokładnie określić. ale moim zdaniem powinno ono być gdzieś w granicach 10 - 30 tzn. mając reda 1000 możemy sobie pozwolić na bet, który w najgorszym wypadku zwiększy tego reda do 1300.
    To by było na tyle z moich dzisiejszych wynurzeń. Miałem ogólnie opisać dzisiaj całość problemu włącznie z zapobieganiem gniewowi, ale wieczór mnie zastał i muszę się zwijać.
    W załączeniu upgradowana przez Tiesto & Dzeko & Torres wersja klasyka nad klasykami L'amour Toujours, pierwotnie poczyniona przez mistrza Gigi D'agostino. Szacuneczek
    https://www.youtube.com/watch?v=g2rdrNONy7k
     
  5. Like
    cashis got a reaction from DawidSalomon77 for a blog entry, Listopad podsumowanie   
    Cześć, 
    Dawno nie pisałem więc wypadałoby coś wrzucić. Nie ma co się rozpisywać, kończy się listopad więc nadchodzi jak zawsze czas podsumowań i przemyśleń. Przedewszystkim chciałbym utrzymać taki poziom i powoli zwiększać stawki. Co do gry to ciągle to samo, co opisywałem w poprzednich wpisach nt. krykieta, jedyną uwagą jest to że na lidze Bangladeszu boję się wchodzić po tossie bo jeden mocny red to własnie z tego rynku gdzie miałem już +38 a po tossie skonczyłem na -31 wiec w sumie prawie -70e na jednym strzale, nawet nie była jak ciąć. % trafionych rynków z krykieta jest na bardzo wysokim poziomie (oczywiście nie wliczam zabezpieczania zysków na MO). Co chciałbym poprawić? przedewszystkim przestać redować na MO nożnej. Oby tak dalej i do konca roku mogłoby stuknąć 4 cyfry banku. 
    W screeenach wrzucam podsumowanie konta z tego misiąca + rynki krykieta. Postaram się dalej robić wpisy o krykiecie i opisywać rynki na tyle na ile pozwoli czas. W końcu monitor czeka na zwycięzce bloga  Większość rynków grane stawką 300-350e od czasu do czas wejscie za 500
     



  6. Like
    cashis reacted to adam82 for a blog entry, Gniew   
    Gniew to trzecia część trylogii Zygmunta Miłoszewskiego o prokuratorze Teodorze Szackim. Polecam całą trylogię, szczególnie w formie książkowej. Aktualnie są już także zekranizowane dwie pierwsze części trylogii i ich jakość jest również dobra. Gniew to jednak moim zdaniem najlepsza ze wszystkich części z niezwykle wciągającą fabułą, która porusza także dylematy moralne i relatywizm jaki często występuje przy wyborze tego co dobre, a co złe.
    Tyle słowem wstępu. Dzisiaj chciałbym odnieść się jednak do gniewu jako uczucia nieobcego traderom, a w szczególności traderom sportowym.
    Moim zdaniem jest to temat niezwykle istotny z dwóch głównych powodów:
    - W dużej mierze decyduje o tym czy trader będzie zarabiał czy tracił
    - Ma bezpośredni wpływ na kondycję fizyczną jak i psychiczną
    1. Skąd rodzi się gniew w tradingu sportowym?
    Głównymi przyczynami gniewu są:
    - Wyredowanie zysku zbieranego przez kilkadziesiąt minut lub nawet kilka godzin w kilka lub kilkadziesiąt sekund (podobnie wyredowanie zysku z kilku dni/tygodnia wciągu kilku/kilkunastu minut itp.)
    - Sytuacja meczowa, w której do spełnienia warunku zysku jest już niezwykle blisko, ale jednak to nie następuje i przez to zysk jest dużo mniejszy lub pojawia się strata. Przykładem takiego warunku do spełnienia może być prosty smecz w tenisie czy rzut karny w piłce nożnej, które jednak nie zostają wykorzystane.
    - Brak możliwości pocięcia straty w momencie gdy to cięcie założyliśmy, spowodowane zbyt małą płynnością rynku, mimo wystawienia kursu który powinien zostać przyjęty. W konsekwencji rodzi to większą stratę, na którą nie jesteśmy już emocjonalnie przygotowani.
    - Tzw. odbicie od celu dziennego/tygodniowego/miesięcznego zysku u traderów takie cele mających. To sytuacja w której do osiągnięcia danego celu brakuje 1 - 3%, a osiągnięcie celu skutkowałoby zakończeniem tradingu i okresem wolnym od tradingu przez określoną ilość czasu. Niestety odbicie polega na tym, że tego celu nie osiągamy i wtedy z brakującego 1 - 2% zysku robi się brakujące kilkanaście - kilkadziesiąt % W skrajnych przypadkach może to później lawinowo skutkować nawet wyredowaniem danego dnia/tygodnia czy miesiąca.
    - Wyjątkowe wejście raz w meczu większą stawką, po wielu innych wejściach stawką zwykłą i sytuacja meczowa, która sprawia że cały zysk zostaje zniszczony z powodu konieczności cięcia tego wejścia.
    - Kilkukrotne pięcio, czasami dziesięcio lub nawet kilkunastokrotne wejście które powinno w naszej ocenie mieć co najmniej kilkadziesiąt procent szans, lecz za każdym razem sytuacja meczowa (rynek) idzie przeciwko (czyli tzw. czarna seria).
    Tyle przychodzi mi aktualnie do głowy, choć na pewno działa to trochę indywidualnie i są także mniej typowe przyczyny u innych.
    2. Skutki gniewu
    Podstawowym skutkiem gniewu jest wyłączenie się racjonalnego myślenia przy podejmowaniu kolejnych decyzji o wejściu w rynek. Decyzje te są w takim momencie dużo bardziej losowe i nieuzasadnione. Przestajemy grać value. Skutkiem tego może być szczęśliwy traf i powrót do względnej sytuacji równowagi emocjonalnej i odzyskanie dużej części utraconych środków lub brak tego szczęścia i pogłębienie straty i narastanie gniewu. W ostateczności poziom chaotyczności decyzji może być tak duży że w ciągu kilku minut można przegrać zyski wypracowywane przez długie tygodnie czy nawet miesiące.
    Kolejnym skutkiem gniewu są ogólnie pojęte kwestie zdrowotne. Istnieją badania naukowe mówiące o tym, że wielokrotne wyrażanie gniewu i złości wywołuje wewnętrzne pobudzenie i reakcje biochemiczne które uszkadzają tętnice. U traderów sportowych takie wyrażanie gniewu może występować nawet kilkadziesiąt razy podczas jednego meczu. Szczególnie może występować to w koszykówce/ tenisie/ siatkówce, gdzie każdy punkt w jedną lub drugą stronę może stawać się przyczyną lub potęgować ten gniew. W związku z tym u osób "gniewnych" dużo częściej występują problemy z układem krążenia. Poza tymi znanymi mi wpływami gniewu na organizm z pewnością istnieją inne, których świadom nie jestem, a które wpływają destrukcyjnie na nasze zdrowie.
    3. Skutki pośrednie
    Są to skutki gniewu które występują często, ale nie muszą występować zawsze i wiążą się na ogół tylko z niektórymi wybuchami gniewu.
    Pierwszym z nich jest niszczenie otaczających nas przedmiotów. Można tutaj zaliczyć:
    - niszczenie klawiatur, myszek, rozbijanie monitorów, laptopów, telefonów, rozrywanie ubrań, rozbijanie talerzy, szklanek. To takie najbardziej typowe.
    Kolejny skutkiem pośrednim może być sprawianie sobie fizycznego bólu poprzez uderzania najczęściej pięścią, nogą (w ścianę, stół itp.), szczypanie się, drapanie (wbijanie paznokci w skórę). W niektórych przypadkach dochodzi nawet do uderzeń głową w ścianę. Wszystkie wspomniane tu przypadki mogą prowadzić w zależności od siły jaką stosujemy do kolejnych komplikacji zdrowotnych o bardzo szerokim zakresie, od zwykłych siniaków, zadrapań do pęknięć a nawet złamań kości, uszkodzeniem mięśni lub stawów czy urazów głowy (twarzy, mózgu).
    Ostatnim skutkiem pośrednim jaki zaobserwowałem jest postrzeganie gniewu przez innych. Mało kto lubi przebywać z osobą będącą w gniewie. Wyraz twarzy takiej osoby się wykrzywia, jest to oblicze zniekształcone, które przyprawia na ogół o lęk. Czasami widząc taką osobę może się ona wydać śmieszna. Ten śmiech pochodzi jednak nie z sympatii ale raczej z pogardy dla osoby, która znajduje się w groteskowo i teatralnie wyglądającym silnym wzburzeniu. Nie ma wątpliwości, że częste występowanie gniewu, nawet jeżeli staramy się go przeżywać w samotności psuje relacje międzyludzkie z naszymi najbliższymi.
    4. Redukcja poziomu gniewu
    Z opisanej przeze mnie wyżej rzeczywistości jasno wynika, że każdy człowiek (a w szczególności trader sportowy) powinien dążyć do redukcji poziomu jak i częstości występowania gniewu w życiu. To jest temat o którym zdecydowanie za mało się mówi i mówiło tutaj na forum i na innych forach które zajmują się podobnymi zagadnieniami.
    Jest to moim zdaniem zadanie ekstremalnie trudne, a często jest to sprawa mocno indywidualna, stąd brak prostych rozwiązań jak można by sobie z tym problemem poradzić. Zastanówmy się nad tym, czekam na komentarze i sugestie, a sam w najbliższym czasie postaram się opisać mój punkt widzenia i działania, które może podjąć każdy by zredukować poziom gniewu. Być może będzie to redukcja minimalna, ale i o taką warto walczyć by niwelować negatywne skutki tej emocji.
     
    PS. W sumie to nie wiem nawet czy tą emocję która towarzyszy tradingowi można nazwać gniewem, ale ja będę tak robił bo podoba mi się to słowo - jest takie dobitne.
     
  7. Like
    cashis got a reaction from Sikorrrr for a blog entry, Listopad podsumowanie   
    Cześć, 
    Dawno nie pisałem więc wypadałoby coś wrzucić. Nie ma co się rozpisywać, kończy się listopad więc nadchodzi jak zawsze czas podsumowań i przemyśleń. Przedewszystkim chciałbym utrzymać taki poziom i powoli zwiększać stawki. Co do gry to ciągle to samo, co opisywałem w poprzednich wpisach nt. krykieta, jedyną uwagą jest to że na lidze Bangladeszu boję się wchodzić po tossie bo jeden mocny red to własnie z tego rynku gdzie miałem już +38 a po tossie skonczyłem na -31 wiec w sumie prawie -70e na jednym strzale, nawet nie była jak ciąć. % trafionych rynków z krykieta jest na bardzo wysokim poziomie (oczywiście nie wliczam zabezpieczania zysków na MO). Co chciałbym poprawić? przedewszystkim przestać redować na MO nożnej. Oby tak dalej i do konca roku mogłoby stuknąć 4 cyfry banku. 
    W screeenach wrzucam podsumowanie konta z tego misiąca + rynki krykieta. Postaram się dalej robić wpisy o krykiecie i opisywać rynki na tyle na ile pozwoli czas. W końcu monitor czeka na zwycięzce bloga  Większość rynków grane stawką 300-350e od czasu do czas wejscie za 500
     



  8. Like
    cashis got a reaction from damex for a blog entry, Listopad podsumowanie   
    Cześć, 
    Dawno nie pisałem więc wypadałoby coś wrzucić. Nie ma co się rozpisywać, kończy się listopad więc nadchodzi jak zawsze czas podsumowań i przemyśleń. Przedewszystkim chciałbym utrzymać taki poziom i powoli zwiększać stawki. Co do gry to ciągle to samo, co opisywałem w poprzednich wpisach nt. krykieta, jedyną uwagą jest to że na lidze Bangladeszu boję się wchodzić po tossie bo jeden mocny red to własnie z tego rynku gdzie miałem już +38 a po tossie skonczyłem na -31 wiec w sumie prawie -70e na jednym strzale, nawet nie była jak ciąć. % trafionych rynków z krykieta jest na bardzo wysokim poziomie (oczywiście nie wliczam zabezpieczania zysków na MO). Co chciałbym poprawić? przedewszystkim przestać redować na MO nożnej. Oby tak dalej i do konca roku mogłoby stuknąć 4 cyfry banku. 
    W screeenach wrzucam podsumowanie konta z tego misiąca + rynki krykieta. Postaram się dalej robić wpisy o krykiecie i opisywać rynki na tyle na ile pozwoli czas. W końcu monitor czeka na zwycięzce bloga  Większość rynków grane stawką 300-350e od czasu do czas wejscie za 500
     



  9. Like
    cashis got a reaction from Pawlenty87 for a blog entry, Listopad podsumowanie   
    Cześć, 
    Dawno nie pisałem więc wypadałoby coś wrzucić. Nie ma co się rozpisywać, kończy się listopad więc nadchodzi jak zawsze czas podsumowań i przemyśleń. Przedewszystkim chciałbym utrzymać taki poziom i powoli zwiększać stawki. Co do gry to ciągle to samo, co opisywałem w poprzednich wpisach nt. krykieta, jedyną uwagą jest to że na lidze Bangladeszu boję się wchodzić po tossie bo jeden mocny red to własnie z tego rynku gdzie miałem już +38 a po tossie skonczyłem na -31 wiec w sumie prawie -70e na jednym strzale, nawet nie była jak ciąć. % trafionych rynków z krykieta jest na bardzo wysokim poziomie (oczywiście nie wliczam zabezpieczania zysków na MO). Co chciałbym poprawić? przedewszystkim przestać redować na MO nożnej. Oby tak dalej i do konca roku mogłoby stuknąć 4 cyfry banku. 
    W screeenach wrzucam podsumowanie konta z tego misiąca + rynki krykieta. Postaram się dalej robić wpisy o krykiecie i opisywać rynki na tyle na ile pozwoli czas. W końcu monitor czeka na zwycięzce bloga  Większość rynków grane stawką 300-350e od czasu do czas wejscie za 500
     



  10. Like
    cashis got a reaction from skeleton for a blog entry, Listopad podsumowanie   
    Cześć, 
    Dawno nie pisałem więc wypadałoby coś wrzucić. Nie ma co się rozpisywać, kończy się listopad więc nadchodzi jak zawsze czas podsumowań i przemyśleń. Przedewszystkim chciałbym utrzymać taki poziom i powoli zwiększać stawki. Co do gry to ciągle to samo, co opisywałem w poprzednich wpisach nt. krykieta, jedyną uwagą jest to że na lidze Bangladeszu boję się wchodzić po tossie bo jeden mocny red to własnie z tego rynku gdzie miałem już +38 a po tossie skonczyłem na -31 wiec w sumie prawie -70e na jednym strzale, nawet nie była jak ciąć. % trafionych rynków z krykieta jest na bardzo wysokim poziomie (oczywiście nie wliczam zabezpieczania zysków na MO). Co chciałbym poprawić? przedewszystkim przestać redować na MO nożnej. Oby tak dalej i do konca roku mogłoby stuknąć 4 cyfry banku. 
    W screeenach wrzucam podsumowanie konta z tego misiąca + rynki krykieta. Postaram się dalej robić wpisy o krykiecie i opisywać rynki na tyle na ile pozwoli czas. W końcu monitor czeka na zwycięzce bloga  Większość rynków grane stawką 300-350e od czasu do czas wejscie za 500
     



  11. Like
    cashis got a reaction from DawidSalomon77 for a blog entry, Krykietowa przyjaźń cz.4   
    Cześć, tak więc kontynuuje przygodę z krykietem pre play. Tak jak pisałem pierwsza połowa miesiąca nie była zbyt dobra, ledwo 40 euro zarobione, jednak od 15 dnia Listopada wszystko się zmieniło. Rynki, które grałem czytałem praktycznie idealnie. Głównym zarobkiem w ciągu tych dni był mecz testowy o którym pisałem już wcześniej. Kurs na remis latał w zależności od prognozy pogody i na tym zbiłem małą fortune w ciągu 5 dni meczu, okazalo się że mecz mógłbyć rozegrany tylko jednego dnia i zostal ogłoszony remis. Grałem też ligę RPA, na której złapałem jeden swing i uciekłem z rynku jak się okazało bardzo dobrze, bo poszło wybicie w drugą strone. Rynek Anglii z Pakistanem opisywałem na shoucie razem z mjablonski, dzięki czemu kilka osób zarobiło dla przypomnienia - kurs dzien wcześniej został zepchany do 1.8 na Anglików co było ogromnym value, gdyż powinien być w granicach 1.9x, kilka osób na forum pobrało laya i poszło spać rano budząc się z zyskiem około 10 ticków, w pewnym momencie (jeszcze przed tossem) można było oddawać nawet po 1.98, po tossie poszło mocne wybicie i powrót na którym ponownie zarobiłem, niestety za długo już siedziałem i z 35e greena wyciąłem do tego co widać na screenie. 
    Dziś ładnie zapowiada się rynek w lidzę RPA gdyż jest tylko jeden mecz i powinno być sporo kasy, wczoraj wieczorem ustawiłem się na 1.99 i 1.70 niestety nie zebrało mnie, jednak spróbuje pograć jeszcze na tym rynku, bo swingi są ładne i myślę, że będzie tak az do rozpoczęcia.
    PS - wszystko było grane stawką od 250 do 350e 
     

  12. Like
    cashis got a reaction from yavor for a blog entry, Krykietowa przyjaźń cz.4   
    Cześć, tak więc kontynuuje przygodę z krykietem pre play. Tak jak pisałem pierwsza połowa miesiąca nie była zbyt dobra, ledwo 40 euro zarobione, jednak od 15 dnia Listopada wszystko się zmieniło. Rynki, które grałem czytałem praktycznie idealnie. Głównym zarobkiem w ciągu tych dni był mecz testowy o którym pisałem już wcześniej. Kurs na remis latał w zależności od prognozy pogody i na tym zbiłem małą fortune w ciągu 5 dni meczu, okazalo się że mecz mógłbyć rozegrany tylko jednego dnia i zostal ogłoszony remis. Grałem też ligę RPA, na której złapałem jeden swing i uciekłem z rynku jak się okazało bardzo dobrze, bo poszło wybicie w drugą strone. Rynek Anglii z Pakistanem opisywałem na shoucie razem z mjablonski, dzięki czemu kilka osób zarobiło dla przypomnienia - kurs dzien wcześniej został zepchany do 1.8 na Anglików co było ogromnym value, gdyż powinien być w granicach 1.9x, kilka osób na forum pobrało laya i poszło spać rano budząc się z zyskiem około 10 ticków, w pewnym momencie (jeszcze przed tossem) można było oddawać nawet po 1.98, po tossie poszło mocne wybicie i powrót na którym ponownie zarobiłem, niestety za długo już siedziałem i z 35e greena wyciąłem do tego co widać na screenie. 
    Dziś ładnie zapowiada się rynek w lidzę RPA gdyż jest tylko jeden mecz i powinno być sporo kasy, wczoraj wieczorem ustawiłem się na 1.99 i 1.70 niestety nie zebrało mnie, jednak spróbuje pograć jeszcze na tym rynku, bo swingi są ładne i myślę, że będzie tak az do rozpoczęcia.
    PS - wszystko było grane stawką od 250 do 350e 
     

  13. Like
    cashis got a reaction from Makubczak for a blog entry, Krykietowa przyjaźń cz.4   
    Cześć, tak więc kontynuuje przygodę z krykietem pre play. Tak jak pisałem pierwsza połowa miesiąca nie była zbyt dobra, ledwo 40 euro zarobione, jednak od 15 dnia Listopada wszystko się zmieniło. Rynki, które grałem czytałem praktycznie idealnie. Głównym zarobkiem w ciągu tych dni był mecz testowy o którym pisałem już wcześniej. Kurs na remis latał w zależności od prognozy pogody i na tym zbiłem małą fortune w ciągu 5 dni meczu, okazalo się że mecz mógłbyć rozegrany tylko jednego dnia i zostal ogłoszony remis. Grałem też ligę RPA, na której złapałem jeden swing i uciekłem z rynku jak się okazało bardzo dobrze, bo poszło wybicie w drugą strone. Rynek Anglii z Pakistanem opisywałem na shoucie razem z mjablonski, dzięki czemu kilka osób zarobiło dla przypomnienia - kurs dzien wcześniej został zepchany do 1.8 na Anglików co było ogromnym value, gdyż powinien być w granicach 1.9x, kilka osób na forum pobrało laya i poszło spać rano budząc się z zyskiem około 10 ticków, w pewnym momencie (jeszcze przed tossem) można było oddawać nawet po 1.98, po tossie poszło mocne wybicie i powrót na którym ponownie zarobiłem, niestety za długo już siedziałem i z 35e greena wyciąłem do tego co widać na screenie. 
    Dziś ładnie zapowiada się rynek w lidzę RPA gdyż jest tylko jeden mecz i powinno być sporo kasy, wczoraj wieczorem ustawiłem się na 1.99 i 1.70 niestety nie zebrało mnie, jednak spróbuje pograć jeszcze na tym rynku, bo swingi są ładne i myślę, że będzie tak az do rozpoczęcia.
    PS - wszystko było grane stawką od 250 do 350e 
     

  14. Like
    cashis got a reaction from damex for a blog entry, Krykietowa przyjaźń cz.4   
    Cześć, tak więc kontynuuje przygodę z krykietem pre play. Tak jak pisałem pierwsza połowa miesiąca nie była zbyt dobra, ledwo 40 euro zarobione, jednak od 15 dnia Listopada wszystko się zmieniło. Rynki, które grałem czytałem praktycznie idealnie. Głównym zarobkiem w ciągu tych dni był mecz testowy o którym pisałem już wcześniej. Kurs na remis latał w zależności od prognozy pogody i na tym zbiłem małą fortune w ciągu 5 dni meczu, okazalo się że mecz mógłbyć rozegrany tylko jednego dnia i zostal ogłoszony remis. Grałem też ligę RPA, na której złapałem jeden swing i uciekłem z rynku jak się okazało bardzo dobrze, bo poszło wybicie w drugą strone. Rynek Anglii z Pakistanem opisywałem na shoucie razem z mjablonski, dzięki czemu kilka osób zarobiło dla przypomnienia - kurs dzien wcześniej został zepchany do 1.8 na Anglików co było ogromnym value, gdyż powinien być w granicach 1.9x, kilka osób na forum pobrało laya i poszło spać rano budząc się z zyskiem około 10 ticków, w pewnym momencie (jeszcze przed tossem) można było oddawać nawet po 1.98, po tossie poszło mocne wybicie i powrót na którym ponownie zarobiłem, niestety za długo już siedziałem i z 35e greena wyciąłem do tego co widać na screenie. 
    Dziś ładnie zapowiada się rynek w lidzę RPA gdyż jest tylko jeden mecz i powinno być sporo kasy, wczoraj wieczorem ustawiłem się na 1.99 i 1.70 niestety nie zebrało mnie, jednak spróbuje pograć jeszcze na tym rynku, bo swingi są ładne i myślę, że będzie tak az do rozpoczęcia.
    PS - wszystko było grane stawką od 250 do 350e 
     

  15. Like
    cashis got a reaction from Sikorrrr for a blog entry, Krykietowa przyjaźń cz.4   
    Cześć, tak więc kontynuuje przygodę z krykietem pre play. Tak jak pisałem pierwsza połowa miesiąca nie była zbyt dobra, ledwo 40 euro zarobione, jednak od 15 dnia Listopada wszystko się zmieniło. Rynki, które grałem czytałem praktycznie idealnie. Głównym zarobkiem w ciągu tych dni był mecz testowy o którym pisałem już wcześniej. Kurs na remis latał w zależności od prognozy pogody i na tym zbiłem małą fortune w ciągu 5 dni meczu, okazalo się że mecz mógłbyć rozegrany tylko jednego dnia i zostal ogłoszony remis. Grałem też ligę RPA, na której złapałem jeden swing i uciekłem z rynku jak się okazało bardzo dobrze, bo poszło wybicie w drugą strone. Rynek Anglii z Pakistanem opisywałem na shoucie razem z mjablonski, dzięki czemu kilka osób zarobiło dla przypomnienia - kurs dzien wcześniej został zepchany do 1.8 na Anglików co było ogromnym value, gdyż powinien być w granicach 1.9x, kilka osób na forum pobrało laya i poszło spać rano budząc się z zyskiem około 10 ticków, w pewnym momencie (jeszcze przed tossem) można było oddawać nawet po 1.98, po tossie poszło mocne wybicie i powrót na którym ponownie zarobiłem, niestety za długo już siedziałem i z 35e greena wyciąłem do tego co widać na screenie. 
    Dziś ładnie zapowiada się rynek w lidzę RPA gdyż jest tylko jeden mecz i powinno być sporo kasy, wczoraj wieczorem ustawiłem się na 1.99 i 1.70 niestety nie zebrało mnie, jednak spróbuje pograć jeszcze na tym rynku, bo swingi są ładne i myślę, że będzie tak az do rozpoczęcia.
    PS - wszystko było grane stawką od 250 do 350e 
     

  16. Like
    cashis got a reaction from Pawlenty87 for a blog entry, Krykietowa przyjaźń cz.4   
    Cześć, tak więc kontynuuje przygodę z krykietem pre play. Tak jak pisałem pierwsza połowa miesiąca nie była zbyt dobra, ledwo 40 euro zarobione, jednak od 15 dnia Listopada wszystko się zmieniło. Rynki, które grałem czytałem praktycznie idealnie. Głównym zarobkiem w ciągu tych dni był mecz testowy o którym pisałem już wcześniej. Kurs na remis latał w zależności od prognozy pogody i na tym zbiłem małą fortune w ciągu 5 dni meczu, okazalo się że mecz mógłbyć rozegrany tylko jednego dnia i zostal ogłoszony remis. Grałem też ligę RPA, na której złapałem jeden swing i uciekłem z rynku jak się okazało bardzo dobrze, bo poszło wybicie w drugą strone. Rynek Anglii z Pakistanem opisywałem na shoucie razem z mjablonski, dzięki czemu kilka osób zarobiło dla przypomnienia - kurs dzien wcześniej został zepchany do 1.8 na Anglików co było ogromnym value, gdyż powinien być w granicach 1.9x, kilka osób na forum pobrało laya i poszło spać rano budząc się z zyskiem około 10 ticków, w pewnym momencie (jeszcze przed tossem) można było oddawać nawet po 1.98, po tossie poszło mocne wybicie i powrót na którym ponownie zarobiłem, niestety za długo już siedziałem i z 35e greena wyciąłem do tego co widać na screenie. 
    Dziś ładnie zapowiada się rynek w lidzę RPA gdyż jest tylko jeden mecz i powinno być sporo kasy, wczoraj wieczorem ustawiłem się na 1.99 i 1.70 niestety nie zebrało mnie, jednak spróbuje pograć jeszcze na tym rynku, bo swingi są ładne i myślę, że będzie tak az do rozpoczęcia.
    PS - wszystko było grane stawką od 250 do 350e 
     

  17. Like
    cashis got a reaction from makaveli for a blog entry, Krykietowa przyjaźń cz.3   
    Dwa tygodnie po ostatnim wpisie naszło mnie by napisać male podsumowanie pierwszej połowy miesiąca z krykietem. Ogólnie meczów nie było dużo, a jak były fajne to nie potrafiłem się wstrzelić z wejściami stąd tak dużo zmarnowanych rynków, do tego kilka razy przywaliłem reda na MO nożnej i stąd taki słaby wynik. Na szczęście wczoraj wróciłem na dobre tory i w końcu zaliczyłem dzień na spory +. Zacząłem obserwować ryneki TestSeries, gdyż w ciągu kilku dni mecz można natłuc tam dobrą kasę, a mecze ODI, T20 czy inne ligi nie zawsze są i wtedy dzień stracony. 
    Ogólnie wczorajszy rynek Pakistan - Anglia był rynkiem idealnym, chyba nie dało się tego zredować. Na samym początku, wziąłem Back dzień wcześniej, na szczęście zweryfikowalem swój pomysł i zamknąłem z tickiem straty 1.84->1.85 i odrazu pobrałem lay, tak jak przewidywałem kurs wybiło do poziomu 1.95, niestety nie załapałem się na cały i oddałem z 5 tickami zysku. Po tossie kurs z 1.95 na pakistan wylądował na 1.9 Anglia i w tym momencie nie wytrzymałem i pobrałem lay 1.94 anglia, moje jak i przewidywania makaveliego, o tym że pchają pchają, żeby wybić sprawdziły się w 100%, na kilka sekund przed meczem kurs był już 1.87 ale na ladderze Pakistanu. Rynek zamknięty ze sporym zyskiem. 
    Ciekawe zjawisko na meczu TestSeries, na którym mam ugrane troche grosza. Wyszła informacja, że jest zła pogoda -> winda z 4.0 na 1.95 na ladderze remisu, kurs zaczął odbijać, więc delikatnie pobierałem laya i odsprzedawałem wyżej. W tym momencie kurs wrócił już do 4.0. 
    Co mogę więcej napisać? Oby takie rynki jak wczorajsze zdarzały się częściej.


  18. Like
    cashis got a reaction from Sikorrrr for a blog entry, Krykietowa przyjaźń cz.3   
    Dwa tygodnie po ostatnim wpisie naszło mnie by napisać male podsumowanie pierwszej połowy miesiąca z krykietem. Ogólnie meczów nie było dużo, a jak były fajne to nie potrafiłem się wstrzelić z wejściami stąd tak dużo zmarnowanych rynków, do tego kilka razy przywaliłem reda na MO nożnej i stąd taki słaby wynik. Na szczęście wczoraj wróciłem na dobre tory i w końcu zaliczyłem dzień na spory +. Zacząłem obserwować ryneki TestSeries, gdyż w ciągu kilku dni mecz można natłuc tam dobrą kasę, a mecze ODI, T20 czy inne ligi nie zawsze są i wtedy dzień stracony. 
    Ogólnie wczorajszy rynek Pakistan - Anglia był rynkiem idealnym, chyba nie dało się tego zredować. Na samym początku, wziąłem Back dzień wcześniej, na szczęście zweryfikowalem swój pomysł i zamknąłem z tickiem straty 1.84->1.85 i odrazu pobrałem lay, tak jak przewidywałem kurs wybiło do poziomu 1.95, niestety nie załapałem się na cały i oddałem z 5 tickami zysku. Po tossie kurs z 1.95 na pakistan wylądował na 1.9 Anglia i w tym momencie nie wytrzymałem i pobrałem lay 1.94 anglia, moje jak i przewidywania makaveliego, o tym że pchają pchają, żeby wybić sprawdziły się w 100%, na kilka sekund przed meczem kurs był już 1.87 ale na ladderze Pakistanu. Rynek zamknięty ze sporym zyskiem. 
    Ciekawe zjawisko na meczu TestSeries, na którym mam ugrane troche grosza. Wyszła informacja, że jest zła pogoda -> winda z 4.0 na 1.95 na ladderze remisu, kurs zaczął odbijać, więc delikatnie pobierałem laya i odsprzedawałem wyżej. W tym momencie kurs wrócił już do 4.0. 
    Co mogę więcej napisać? Oby takie rynki jak wczorajsze zdarzały się częściej.


  19. Like
    cashis got a reaction from damex for a blog entry, Krykietowa przyjaźń cz.3   
    Dwa tygodnie po ostatnim wpisie naszło mnie by napisać male podsumowanie pierwszej połowy miesiąca z krykietem. Ogólnie meczów nie było dużo, a jak były fajne to nie potrafiłem się wstrzelić z wejściami stąd tak dużo zmarnowanych rynków, do tego kilka razy przywaliłem reda na MO nożnej i stąd taki słaby wynik. Na szczęście wczoraj wróciłem na dobre tory i w końcu zaliczyłem dzień na spory +. Zacząłem obserwować ryneki TestSeries, gdyż w ciągu kilku dni mecz można natłuc tam dobrą kasę, a mecze ODI, T20 czy inne ligi nie zawsze są i wtedy dzień stracony. 
    Ogólnie wczorajszy rynek Pakistan - Anglia był rynkiem idealnym, chyba nie dało się tego zredować. Na samym początku, wziąłem Back dzień wcześniej, na szczęście zweryfikowalem swój pomysł i zamknąłem z tickiem straty 1.84->1.85 i odrazu pobrałem lay, tak jak przewidywałem kurs wybiło do poziomu 1.95, niestety nie załapałem się na cały i oddałem z 5 tickami zysku. Po tossie kurs z 1.95 na pakistan wylądował na 1.9 Anglia i w tym momencie nie wytrzymałem i pobrałem lay 1.94 anglia, moje jak i przewidywania makaveliego, o tym że pchają pchają, żeby wybić sprawdziły się w 100%, na kilka sekund przed meczem kurs był już 1.87 ale na ladderze Pakistanu. Rynek zamknięty ze sporym zyskiem. 
    Ciekawe zjawisko na meczu TestSeries, na którym mam ugrane troche grosza. Wyszła informacja, że jest zła pogoda -> winda z 4.0 na 1.95 na ladderze remisu, kurs zaczął odbijać, więc delikatnie pobierałem laya i odsprzedawałem wyżej. W tym momencie kurs wrócił już do 4.0. 
    Co mogę więcej napisać? Oby takie rynki jak wczorajsze zdarzały się częściej.


  20. Like
    cashis got a reaction from Makubczak for a blog entry, Krykietowa przyjaźń cz.3   
    Dwa tygodnie po ostatnim wpisie naszło mnie by napisać male podsumowanie pierwszej połowy miesiąca z krykietem. Ogólnie meczów nie było dużo, a jak były fajne to nie potrafiłem się wstrzelić z wejściami stąd tak dużo zmarnowanych rynków, do tego kilka razy przywaliłem reda na MO nożnej i stąd taki słaby wynik. Na szczęście wczoraj wróciłem na dobre tory i w końcu zaliczyłem dzień na spory +. Zacząłem obserwować ryneki TestSeries, gdyż w ciągu kilku dni mecz można natłuc tam dobrą kasę, a mecze ODI, T20 czy inne ligi nie zawsze są i wtedy dzień stracony. 
    Ogólnie wczorajszy rynek Pakistan - Anglia był rynkiem idealnym, chyba nie dało się tego zredować. Na samym początku, wziąłem Back dzień wcześniej, na szczęście zweryfikowalem swój pomysł i zamknąłem z tickiem straty 1.84->1.85 i odrazu pobrałem lay, tak jak przewidywałem kurs wybiło do poziomu 1.95, niestety nie załapałem się na cały i oddałem z 5 tickami zysku. Po tossie kurs z 1.95 na pakistan wylądował na 1.9 Anglia i w tym momencie nie wytrzymałem i pobrałem lay 1.94 anglia, moje jak i przewidywania makaveliego, o tym że pchają pchają, żeby wybić sprawdziły się w 100%, na kilka sekund przed meczem kurs był już 1.87 ale na ladderze Pakistanu. Rynek zamknięty ze sporym zyskiem. 
    Ciekawe zjawisko na meczu TestSeries, na którym mam ugrane troche grosza. Wyszła informacja, że jest zła pogoda -> winda z 4.0 na 1.95 na ladderze remisu, kurs zaczął odbijać, więc delikatnie pobierałem laya i odsprzedawałem wyżej. W tym momencie kurs wrócił już do 4.0. 
    Co mogę więcej napisać? Oby takie rynki jak wczorajsze zdarzały się częściej.


  21. Like
    cashis got a reaction from Pawlenty87 for a blog entry, Krykietowa przyjaźn cz.2   
    Po ostatnim wpisie wiele osób pisało do mnie żebym rozwinął temat. Dość długo mi to zabrało w związku z ogólnym zamieszaniem przed 1 listopada. Tak więc jak to grać? Bardzo prosto. Wyszukiwać okazje i ustawiać daleko od obecnego kursu, krykietowe rynki charakteryzują się mocnymi swingami pre play co możemy bardzo fajnie wykorzystać w w/w sposób. Czekamy aż nas zbierze i kontrujemy dużo niżej, dzięki poteżnym rzutom kursami powinniśmy zarobić szybko i bezboleśnie duży % stawki. Przykładowy rynek, który opisze był bardzo owocny. Dzień wcześniej ustawiłem swoje stawki około 10 ticków poniżej i ponad obecnego kursu. Rano ktoś przybetował mocno tak że zebrał 30 koszyków z 1.7 do 2.0, mnie zebrało na 1.86, zaraz po windzie kurs wytrzelił z powrotem i pobrał moją kontre na kursie 1.72, nie udało się złapać pełnego zakresu windy, bo mogłobyć dużo lepiej jednak nie zawsze uda się złapać pełen swing.  Moja taktyka opiera się głównie na grze w taki sposób, polecam wszystkim z całego serca taką gre gdyż jest mocno zyskowna. Rynki krykietowe często wracają do swoich stanów z przed wybicia/spadku więc warto potrzymać dłużej całą akcje i nie stresować się gdy jest red. 
    Co to jest toss? - rzut monetą który wyznacza kto zacznie mecz, zazwyczaj po nim jest wybicie w którąś ze stron. Ja nie gram tossa, bo potrzeba szklanej kuli żeby wyczuć wybicie. Toss odbywa się przed meczem jakieś 30 minut, sa od tego odsepstwa dlatego ja zazwyczaj usuwam stawki około 45 minut przed i wchodze do gry dopiero po rzucie, kurs zachowuje sie tam dziwnie dlatego zmniejszam stawki znacząco, jednak wtedy jest najlepsza mielonka i potrafi wciagac koszyki po 50k i więcej na jeden strzał. 
    Cóż więcej można powiedzieć? Wytrwałości, ja zamierzam opisywac po 2-3 rynki tygodniowo z racji tego, że zaczyna się dobry okres do gry kryietowej. Jutro zapraszam na mecz ODI o 10:00, już teraz kurs mocno swinguje,, przed chwilą w ciagu 30 minut spadło z 1.75 do 1.5. 
     
    Screenshoot wykresu opisanego rynku powstał dzięki @Sikorr. 

  22. Like
    cashis got a reaction from boro for a blog entry, Krykietowa przyjaźn cz.2   
    Po ostatnim wpisie wiele osób pisało do mnie żebym rozwinął temat. Dość długo mi to zabrało w związku z ogólnym zamieszaniem przed 1 listopada. Tak więc jak to grać? Bardzo prosto. Wyszukiwać okazje i ustawiać daleko od obecnego kursu, krykietowe rynki charakteryzują się mocnymi swingami pre play co możemy bardzo fajnie wykorzystać w w/w sposób. Czekamy aż nas zbierze i kontrujemy dużo niżej, dzięki poteżnym rzutom kursami powinniśmy zarobić szybko i bezboleśnie duży % stawki. Przykładowy rynek, który opisze był bardzo owocny. Dzień wcześniej ustawiłem swoje stawki około 10 ticków poniżej i ponad obecnego kursu. Rano ktoś przybetował mocno tak że zebrał 30 koszyków z 1.7 do 2.0, mnie zebrało na 1.86, zaraz po windzie kurs wytrzelił z powrotem i pobrał moją kontre na kursie 1.72, nie udało się złapać pełnego zakresu windy, bo mogłobyć dużo lepiej jednak nie zawsze uda się złapać pełen swing.  Moja taktyka opiera się głównie na grze w taki sposób, polecam wszystkim z całego serca taką gre gdyż jest mocno zyskowna. Rynki krykietowe często wracają do swoich stanów z przed wybicia/spadku więc warto potrzymać dłużej całą akcje i nie stresować się gdy jest red. 
    Co to jest toss? - rzut monetą który wyznacza kto zacznie mecz, zazwyczaj po nim jest wybicie w którąś ze stron. Ja nie gram tossa, bo potrzeba szklanej kuli żeby wyczuć wybicie. Toss odbywa się przed meczem jakieś 30 minut, sa od tego odsepstwa dlatego ja zazwyczaj usuwam stawki około 45 minut przed i wchodze do gry dopiero po rzucie, kurs zachowuje sie tam dziwnie dlatego zmniejszam stawki znacząco, jednak wtedy jest najlepsza mielonka i potrafi wciagac koszyki po 50k i więcej na jeden strzał. 
    Cóż więcej można powiedzieć? Wytrwałości, ja zamierzam opisywac po 2-3 rynki tygodniowo z racji tego, że zaczyna się dobry okres do gry kryietowej. Jutro zapraszam na mecz ODI o 10:00, już teraz kurs mocno swinguje,, przed chwilą w ciagu 30 minut spadło z 1.75 do 1.5. 
     
    Screenshoot wykresu opisanego rynku powstał dzięki @Sikorr. 

  23. Like
    cashis got a reaction from boro for a blog entry, Krykietowa przyjaźń   
    Dawno nie pisałem bo nie było o czym, trochę zmieniłem taktyke z braku czasu i wróciłem do ukochanego pre play, które przynosi spore zyski wbrew temu co mówią niektórzy. No więc dziś zajmiemy się TYPOWYM meczem krykieta. Taktyka na takie mecze jest prosta i klarowna, przedewszystkim warto ustawić się wcześniej na drabinie nisko i wysoko tzn back i lay i zobaczyć co pierwsze zbierze. Pre play krykieta jest praktycznie idealne do łapania mocnych swingów, ktore zdarzają się klika razy w trakcie jednego grania pre play. Tak więc moja przygoda z tym meczem zaczęła się już dzień wcześniej gdy zakupiłem backa po kursie 1.8x czyli w najwyższej górce, ustawiłem sobie sprzedaz na noc po 1,7x, a także wystawiłem jeszcze niżej laya. Jak się okazało co widać na pierwszej częsci wykresu, nie dość że zakupiłem w najwyższym punkcie to jeszcze pobrało mojego laya i automatycznie wróciło, gdy się obudziłem miałem już spory plus i zakończyłem rynek. Dalej po tossie kurs wybił i tutaj zazwyczaj jest loteria dlatego ja nie gram tossów, jednak już na powrót załapałem się małą stawką bo jeszcze czasami niezbyt dobrze czytam zachowanie rynku po tossie. Cały mecz zakończyłem na 13% stawki więc jest to bardzo dobry wynik, który dał mi założoną dniówke z dużą nawiązką. Zachęcam do grania pre play krykieta bo po pierwsze obroty są zazwyczaj dobre (tutaj ponad 500k), po drugie kurs się rusza i można spokojnie siedzieć godzine i zarobić, a nie tak jak na nożnej czekasz cały dzien na jedną winde no i ostatni powód to oczywiście to, że krykiet to przyszłość bf  aaa, zapomniałbym moja statystyka od czerwca z rynkami krykieta wynosi około 150 zagranych meczów  w tym około 130 z greenem, a to jest moje pierwsze spotkanie z tym sportem, jak zaczynałem to nawet nie znałem zasad, zresztą do teraz niezbyt dobrze je znam. 
    Oby więcej takich rynków, kiedyś trzeba też nauczyć się krykieta ip  

  24. Like
    cashis got a reaction from m@rok for a blog entry, Krykietowa przyjaźn cz.2   
    Po ostatnim wpisie wiele osób pisało do mnie żebym rozwinął temat. Dość długo mi to zabrało w związku z ogólnym zamieszaniem przed 1 listopada. Tak więc jak to grać? Bardzo prosto. Wyszukiwać okazje i ustawiać daleko od obecnego kursu, krykietowe rynki charakteryzują się mocnymi swingami pre play co możemy bardzo fajnie wykorzystać w w/w sposób. Czekamy aż nas zbierze i kontrujemy dużo niżej, dzięki poteżnym rzutom kursami powinniśmy zarobić szybko i bezboleśnie duży % stawki. Przykładowy rynek, który opisze był bardzo owocny. Dzień wcześniej ustawiłem swoje stawki około 10 ticków poniżej i ponad obecnego kursu. Rano ktoś przybetował mocno tak że zebrał 30 koszyków z 1.7 do 2.0, mnie zebrało na 1.86, zaraz po windzie kurs wytrzelił z powrotem i pobrał moją kontre na kursie 1.72, nie udało się złapać pełnego zakresu windy, bo mogłobyć dużo lepiej jednak nie zawsze uda się złapać pełen swing.  Moja taktyka opiera się głównie na grze w taki sposób, polecam wszystkim z całego serca taką gre gdyż jest mocno zyskowna. Rynki krykietowe często wracają do swoich stanów z przed wybicia/spadku więc warto potrzymać dłużej całą akcje i nie stresować się gdy jest red. 
    Co to jest toss? - rzut monetą który wyznacza kto zacznie mecz, zazwyczaj po nim jest wybicie w którąś ze stron. Ja nie gram tossa, bo potrzeba szklanej kuli żeby wyczuć wybicie. Toss odbywa się przed meczem jakieś 30 minut, sa od tego odsepstwa dlatego ja zazwyczaj usuwam stawki około 45 minut przed i wchodze do gry dopiero po rzucie, kurs zachowuje sie tam dziwnie dlatego zmniejszam stawki znacząco, jednak wtedy jest najlepsza mielonka i potrafi wciagac koszyki po 50k i więcej na jeden strzał. 
    Cóż więcej można powiedzieć? Wytrwałości, ja zamierzam opisywac po 2-3 rynki tygodniowo z racji tego, że zaczyna się dobry okres do gry kryietowej. Jutro zapraszam na mecz ODI o 10:00, już teraz kurs mocno swinguje,, przed chwilą w ciagu 30 minut spadło z 1.75 do 1.5. 
     
    Screenshoot wykresu opisanego rynku powstał dzięki @Sikorr. 

  25. Like
    cashis got a reaction from DawidSalomon77 for a blog entry, Krykietowa przyjaźn cz.2   
    Po ostatnim wpisie wiele osób pisało do mnie żebym rozwinął temat. Dość długo mi to zabrało w związku z ogólnym zamieszaniem przed 1 listopada. Tak więc jak to grać? Bardzo prosto. Wyszukiwać okazje i ustawiać daleko od obecnego kursu, krykietowe rynki charakteryzują się mocnymi swingami pre play co możemy bardzo fajnie wykorzystać w w/w sposób. Czekamy aż nas zbierze i kontrujemy dużo niżej, dzięki poteżnym rzutom kursami powinniśmy zarobić szybko i bezboleśnie duży % stawki. Przykładowy rynek, który opisze był bardzo owocny. Dzień wcześniej ustawiłem swoje stawki około 10 ticków poniżej i ponad obecnego kursu. Rano ktoś przybetował mocno tak że zebrał 30 koszyków z 1.7 do 2.0, mnie zebrało na 1.86, zaraz po windzie kurs wytrzelił z powrotem i pobrał moją kontre na kursie 1.72, nie udało się złapać pełnego zakresu windy, bo mogłobyć dużo lepiej jednak nie zawsze uda się złapać pełen swing.  Moja taktyka opiera się głównie na grze w taki sposób, polecam wszystkim z całego serca taką gre gdyż jest mocno zyskowna. Rynki krykietowe często wracają do swoich stanów z przed wybicia/spadku więc warto potrzymać dłużej całą akcje i nie stresować się gdy jest red. 
    Co to jest toss? - rzut monetą który wyznacza kto zacznie mecz, zazwyczaj po nim jest wybicie w którąś ze stron. Ja nie gram tossa, bo potrzeba szklanej kuli żeby wyczuć wybicie. Toss odbywa się przed meczem jakieś 30 minut, sa od tego odsepstwa dlatego ja zazwyczaj usuwam stawki około 45 minut przed i wchodze do gry dopiero po rzucie, kurs zachowuje sie tam dziwnie dlatego zmniejszam stawki znacząco, jednak wtedy jest najlepsza mielonka i potrafi wciagac koszyki po 50k i więcej na jeden strzał. 
    Cóż więcej można powiedzieć? Wytrwałości, ja zamierzam opisywac po 2-3 rynki tygodniowo z racji tego, że zaczyna się dobry okres do gry kryietowej. Jutro zapraszam na mecz ODI o 10:00, już teraz kurs mocno swinguje,, przed chwilą w ciagu 30 minut spadło z 1.75 do 1.5. 
     
    Screenshoot wykresu opisanego rynku powstał dzięki @Sikorr. 

×
×
  • Create New...