Skocz do zawartości
News Ticker
  • This is a news ticker

Kuchar

Administrator
  • Zawartość

    1523
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    69

Aktywność reputacji

  1. Like
    Kuchar otrzymał reputację od norek5 za artykuł, Mam 100 euro, czy Betfair jest dla mnie?   
    Do napisania tego tekstu skłoniła mnie postawa wielu osób, których znam i z którymi rozmawiam. Ich argumentem, często używanym przeciwko giełdzie jest "nie mam pieniędzy aby tam zacząć coś robić" albo "mam tylko 100 euro, to za mało na jakiś handel kursami"
    Wiele osób wychodzi bowiem z założenia, że giełda Betfair wymaga posiadania dużej ilości wolnej gotówki i tylko osoby spełniające to wymaganie mogą stać się użytkownikami Betfair. A tytułowy posiadacz 100 euro nie powinien sobie nawet głowy zawracać zakładaniem konta. Nic bardziej mylnego. Betfair jest dla każdego, kto tylko ma ochotę do żmudnej nauki podstaw handlu kursami. Nawet dla dysponującego ograniczonym kapitałem, czyli przykładową kwotą 100 euro.
    Po pierwsze, nie ma on 100, tylko 130 euro. Wszak rejestracja w Betfair przyniesie bonus 30 euro po kliknięciu w ten link, co znacząco wpłynie na stan posiadania. Zakładając, że ów posiadacz nowego konta chce je wykorzystać do nauki tradingu, a nie obstawiania natury hazardowej, może podjąć naukę i stan konta Betfair spokojnie mu to umożliwi.
    Załóżmy, że poświęca godzinę dziennie na naukę tradingu i samego Betfair. Ogląda rynki, porównuje kursy, stara się sprzedać wysokie kursy tam, gdzie są luki umożliwiające to. Bez najmniejszego kłopotu znajdzie kilka rynków, na których będzie mógł trenować. Trenować, czyli grać wprawki, przykłady takich wprawek dla początkujących możesz obejrzeć na blogu. Handlując kursami w ramach posiadanego kapitału i starając się zrobić na każdym zakładzie all green, jednocześnie dbając w pierwszej kolejności o bezpieczeństwo, bez najmniejszego problemu zarobi 2% dziennie od swojego kapitału. 2.60 euro dziennie to bardzo mała kwota, ale zarobienie jej na bardzo prostym tradingu nie wymaga ani wiedzy, ani doświadczenia. Regularne, codzienne zarabianie (w uproszczeniu i po uśrednieniu, w weekend można zrobić 20 all greenów, w poniedziałek nie znaleźć nic) to miesięczny zysk w wysokości 78 euro. To wciąż bardzo mała kwota, ale nie to ma znaczenie. Ważne jest, że są to zarobione na tradingu pieniądze. Na tradingu, który wcześniej wydawał się jakąś mrzonką, egzotycznym rajem zarezerwowanym dla ludzi obracających dziesiątkami tysięcy euro.
    Po miesiącu zatem ów sceptycznie nastawiony gracz ma wciąż 130 euro kapitału operacyjnego oraz 78 euro nadwyżki. Wciąż obraca swoim kapitałem, regularnie osiągając dzienny zarobek netto w wysokości 2.60 euro. A co robi z nadwyżką? Może jej na przykład użyć do robienia surebetów z bukmacherami. Warto spojrzeć na listę bukmacherów oferujących bonus i odpowiedzieć sobie na pytanie: ile mam kont i dlaczego tak mało? A następnie zakładać, wystarczy jedno konto w miesiącu, i robiąc surebety na linii bukmacher - Betfair spokojnie transferować po kawałku otrzymany bonus i jednocześnie wykonywać wymagany regulaminem firmy bukmacherskiej obrót. To pozwoli na spokojne zarobienie 20 -30 euro miesięcznie, zupełnie dodatkowo i wciąż bez konieczności posiadania większej gotówki.
    Wszystkie opisane działania są bardzo proste i nie wymagają wielkiego wysiłku ze strony kandydata na tradera. Regularnie, codzienne małe treningi, czy raczej tradingi to podstawa do nauczenia się giełdy - jej zachowań, nawyków a także unikania niebezpieczeństw. Zakładając, że ów cykl opisany powyżej trwa rok, łatwo można podsumować owe 12 miesięcy.
    Człowiek, który pewnego dnia założył konto i zdeponował na nim tytułowe 100 euro, a następnie dołożył do nich otrzymany betfair bonus, po roku systematycznej nauki opartej na treningach ma spory zasób wiedzy i doświadczenia. Świetnie porusza się po zakamarkach giełdowych, coraz więcej widzi i coraz więcej rozumie. Przewidywanie ruchów kursów na podstawie obserwacji X czynników zaczyna być dla niego coraz bardziej oczywiste, ale też fascynujące. Dojrzewa do profesjonalnego tradingu...
    A jak wyglądają jego finanse?
    12 miesięcy regularnego zarabiania sumki 2.6 dało po roku 936 euro zysku. Do tego dochodzi ok. 250 euro zysków z otrzymanych bonusów bukmacherskich. Nie zawsze nauka musi kosztować, w tym przypadku można przez rok codziennej nauki odłożyć 1200 euro. W sam raz na początek poważniejszej gry, do której predysponuje zdobyta wiedza.
  2. Like
    Kuchar otrzymał reputację od LuzzBluzz za artykuł, Tak więc chciałbyś zostać pełnoetatowym Traderem?   
    Po pierwsze musisz być dobrze poinformowany, dobrze przygotowany i wyposażony w odpowiedni sprzęt. Musisz mieć także odpowiednie otoczenie. Możesz się rozwijać poprzez czytanie jak największej ilości podobnych artykułów do tego. Im więcej informacji posiadasz, lepiej będziesz sobie radził. Będziesz potrzebował przyzwoitego kapitału początkowego, tak jakbyś rozpoczynał zwykły biznes.
    Poza tym, jeśli planujesz żeby trading był Twoim głównym źródłem utrzymania, powinieneś rozważyć wszystkie wydatki jak przy normalnym biznesie. Koszty początkowe (komputery, programy, itp.), inne stałe koszty (elektryczność, Internet, telefon, telewizja satelitarna), koszty utrzymania i odnowienia usług, lista jest dość długa. Następnie powinieneś przemyśleć, jaką ‘pensję’ chciałbyś z tego dla siebie.
    Dochód.
    Powinieneś przemyśleć jak dużo chciałbyś rocznie zarabiać, więc przeliczmy to teraz. Powiedzmy chciałbyś zarabiać £26 tys. rocznie. Wybrałem tę sumę, aby wyjaśnić to jasno. Możesz wybrać większe sumy, jeśli poświęcisz więcej godzin na pracę. Tak więc, aby zarobić £26 tys. funtów powinieneś zarabiać przynajmniej £500 funtów tygodniowo. Załóżmy, że handlujesz 5 dni w tygodniu od środy do niedzieli. Aby być profesjonalistą, według mnie, należy handlować soboty i niedziele, ponieważ w te dni najwięcej się dzieje.
    Aby zarobić £500 w tygodniu należy mieć £100 dziennie. Ile godzin dziennie? Dla większości profesjonalistów powiedziałbym 6 godzin, jeśli stanie się to już dla nich rutyną. Na zarobek £100 dziennie przez 6 godzin, musiałbyś średnio zarabiać około £16.50 na godzinę. Zatrzymajmy się tutaj i przemyślmy to przez moment. Aby było to jasne, to jest 16,50 Euro, 6 godzin dziennie, 5 dni w tygodniu. Wydaje się to w porządku jak na razie. Na razie, ponieważ zakładamy, że nie mieliśmy strat. Rozsądnie jest założyć, że Super Trader będzie miał rację w 70% przypadków, przy otwieraniu pozycji. Gdyby nie miał racji tak często, nie byłby uważany za Super Tradera. Załóżmy, że Przeciętny Trader ma rację w 50% przypadków a Nowicjusz w 30%.
    Wszyscy traderzy musieli kiedyś zacząć, ale mam nadzieję, że Ty już przeszedłeś drogę od nowicjusza do średnio-zaawansowanego tradera i zarabiasz stałą sumę na handlu, zanim zdecydujesz się, aby trading stał się Twoim głównym źródłem utrzymania. Jeśli nie to niestety możesz przeżyć dość duży szok.
    Powróćmy do naszych £16.50 na godzinę. Większość zawodowych traderów handluje na Wyścigach Konnych w UK i traktuje jako główne źródło zarobku. Jeśli jesteś typowym traderem to odgadniesz ruch w 50% przypadków, a w 50% przypadków będziesz w błędzie. Załóżmy, że jako profesjonalista masz bardzo dobre pojęcie o 'stop lossach' (ucinanie strat, poprzez automatyczne zlecenie zamknięcia stratnej pozycji, co zapobiegnie ewentualnemu powiększeniu się straty), czyli jak i w jakich odległościach je zastosować.
    Ustaliliśmy sobie także nieduży, ale rozsądny cel zarabiania £20 na wygranej transakcji i ucinanie strat przy nieudanej na poziomie £15. Jeśli mamy jedną wygraną i jedną przegraną transakcję, zarabiamy £5 na czysto. Teraz wiemy, że musimy mieć 6-8 takich transakcji na godzinę aby osiągnąć nasz cel. Nie uważam, aby była to rozsądna liczba, ponieważ nie przetrwamy długo na tych kalkulacjach. Powinniśmy wykonać jedną z 3 poniższych rzeczy:
    Podnieść nasz zysk na jedna wygraną transakcje lub - Obniżyć naszą średnią stratę na jedna transakcję lub - Podnieść częstotliwość transakcji Możemy doświadczać takich wyników jak Super Trader ponieważ w 70% będziemy w stanie zarobić £140 na 7 transakcjach i przegrać £45 z 3 stratnych transakcji, co da nam zysk £95. To jest prawie nasz dzienny cel. Niestety nie jesteśmy Super Traderami. Spójrzmy szybko co Adam Todd osiągnął i jak to zrobił. Na stronie Racingtraders możesz zobaczyć jak Adam obrócił £200 w £100,000 w trzy lata. Rozłóżmy to na czynniki poniżej:
    £33,333 w rok. £640 per na tydzień. £128.20 dziennie (bazując na 5 dniach pracujących) £21.36 na godzinę (bazując na 6-godzinnym dniu pracy) Upewnij się , że czytałeś artykuł na jego stronie, jeśli nie zrobiłeś tego jeszcze. Adam ma wykształcenie tradera i bardzo łatwo poszło mu zarabianie w pierwszych dwóch latach. Teraz, jak sam przyznaje jest dużo trudniej. Jest wiele rekinów żerujących na tym, że kiedy wpuścisz trochę gotówki na rynek, zaczyna się szaleństwo. Zauważysz, że nasz cel £16.50 na godzinę jest osiągalny, ale zbyt optymistyczny jak na początek. Prościej jest zwiększyć stawkę kiedy idzie Ci dobrze z małą sumą niż ją uciąć z powodu zbyt dużych zobowiązań i strat. Mało i często to nasza mantra.
    Nie będę się w to teraz zagłębiał ponieważ ten artykuł stanie się książką. Jest to wskazówka dla Ciebie jak wykalkulować ile chcesz zarabiać na rok, podzielić to wtedy na tygodnie, dni i godziny. Potem weź po uwagę, że wiele twoich transakcji będzie stratnych! Celowałbym w £10-£12 na godzinę na początek. Jako kapitał początkowy sugerowałbym £3000 i drugie tyle jako zabezpieczenie.
    Wciąż chcesz zostać profesjonalistą? Czytaj dalej.

    Kiedy już zgromadzisz przyzwoity kapitał, i bardzo ważne zadbasz o spokojne i ciche miejsce do pracy, wolne od wszelkich rzeczy rozpraszających uwagę (dzieci, telewizja inna niż sport) możesz zaczynać. Pamiętaj, w Twoim nowym biznesie jest jedna rzecz bez której nie uda Ci się odnieść sukcesu. To TY. Upewnij się zanim zasiądziesz do sesji handlu, że jesteś dobrze odżywiony, wykąpany i masz jakiś chłodny napój do picia (nie alkohol) w zasięgu ręki. Handel jest bardzo intensywnym zajęciem i ciągłe napięcie może powodować suchość w ustach. Może to brzmi dziecinnie, ale to wartościowe informacje. Upewnij się, że pokój jest odpowiednio oświetlony i Twój ekran nie jest jedynym źródłem światła w pokoju.
    Taktyka - Jakim typem Tradera jestem?
    Krótkoterminowy Trader - Skalper.
    Najlepszy stan umysłu dla tej strategii osiągniemy, jeśli wykonujemy to mechanicznie. Skalpowanie wymaga setek powtarzających się transakcji jedna po drugiej. W przeciągu sekund zagrasz 'back' po danej cenie , aby potem dać zlecenie 'lay' na tego samego konia 1 tick niżej. Na przykład, dajesz 'back' na konia po kursie 6.2 za £100. Następnie zlecasz 'lay' przy kursie 6.00 za £100. W tym momencie masz gwarantowany zysk £20. Powtórz to 6 razy jeden za drugim, bang, bang, bang. Masz teraz zysk £120 na tym koniu. Kliknij przycisk 'hedge' (jeśli używasz BetTradera) i masz gwarantowane £20 zysku niezależnie od tego który koń wygra. To jest skalpowanie. Bardzo szybkie kupno i sprzedaż. Jest to czynność bardzo powtarzalna, ale za to odpowiednio nagrodzona.
    Wymaga to od Ciebie ciągłego i intensywnego skupienia w krótkich okresach czasu. Będziesz potrzebował 'klapek na oczy' aby zaraz zrelaksować się kiedy zysk jest bezpieczny przed następnym wyścigiem. Golfiarze i krykieciarze wiedzą co mam na myśli. Skup się na piłce, zagraj, zrelaksuj się i czakaj na następną przed ponownym skupieniem.
    Trader pozycyjny - Główne ruchy cen.
    To jest bardziej odpowiednia metoda do innych sportów. Z pewnością krykiet nadaje się idealnie do tego, może piłka nożna, golf, rugby , mecze tenisowe. Poszukujesz znaków przewagi lub słabości i obserwując ruchy cen w jedną lub w drugą stronę przyłączasz się do tych ruchów. Mam skłonność do bycia pro-aktywnym niż reaktywnym na tych rynkach ponieważ cena może poruszać się w dwóch kierunkach, w górę i do dołu. Jeśli będę czekał aż rynek zdecyduje w którą stronę pójść, często może być już za późno kończy się to przyjęciem najgorszej ceny. Wtedy coś się przydarza, cena powraca, reagujemy ponownie i znowu przyjmujemy najgorszą ceną tym razem przy ruchu w dół.
    Zauważ, że jeśli uprzedzisz rynek i masz rację, możesz pozwolić rosnąć zyskom tak dużo jak chcesz zanim wyjdziesz z transakcji. I jeśli początkowy ruch jest przeciwko Tobie, miejmy nadzieję (będąc profesjonalistą), że masz ustawiony ‘stop loss’, aby wyjść z transakcji z minimalną stratą. Jeśli jesteś reaktywnym traderem, zawsze będziesz miał najgorszy handel. Osądź sytuację, podejmij decyzję, wykonaj to co postanowiłeś i trzymaj się tego. Jeśli okaże się zła, zastosuj swój środek zaradczy w postaci ucięcia strat i spróbuj ponownie. Nikt nie ma racji cały czas, nawet Adam Todd!
    Wykonując ten typ handlu będziesz potrzebował więcej wiedzy na temat sportu lub wydarzenia, którym będziesz handlował. Skalpowanie nie wymaga żadnej wiedzy na temat konia, jednak swing trading wymaga byś umiał przewidzieć ruch i podjąć właściwą decyzję na temat tego co widzisz na ekranie. Słowo ostrzeżenia- nigdy nie handluj drużyna, z którą masz emocjonalny związek, gdyż to poważnie zaciemnia twój osąd. Mówię poważnie- nie rób tego. Postaw na nich £10 i kibicuj im, ale pozostań tylko przy tym.
    Handlarz długoterminowy- długa droga. 
    Niewiele osób zarabia pieniądze w ten sposób, gdyż może potrwać chwilę, zanim dostaniesz pieniądze. Jednak poważny handlarz długoterminowy otworzy pozycję na rynkach nawet do roku wcześniej zanim one się wydarzą. Na przykład następny premier, zwycięzca Wimbledonu w roku, zwycięzca Premier League, zwycięzca FA Cup i tak dalej. Lub rynek, gdzie Toger Woods ma wygrać 4 główne tytuły, itp. Handlarze postawia wysoka cen na wydarzenie daleko w przyszłości i gdy to wydarzenie zbilza sie, cena wejdzie lub biegacz wypadnie z wyścigu. Oczywiście w tej sytuacji ktoś, kto postawił, ze Tiger Woods wygra 4 duże turnieje w tej chwili stracił. Tutaj jest dobry długoterminowy rynek dla ciebie- czy Andy Murray wygra Wimbledon? Prawdopodobieństwo w tej chwili wynosi 500 do 1, wydaje mi sie że ma on 10 szans. Federer będzie miał 5 z tych szans. Nadal będzie miał 7 lub 8. Co ty o tym myślisz?

    Czas decyzji 
    Gdy juz zdecydowałeś jakim stylem handlujesz, jaki masz budżet i środowisko pracy, jesteś gotowy, by zacząć. Jest jeszcze kilka dodatkowych rzeczy, które musisz wziąć pod uwagę zanim przetniesz linę i zaczniesz handlować na poważnie. Używaj swoich mocnych stron- mierz siły na zamiary, nie przesadzaj. Przeznaczaj tylko małe części swoich funduszy na handlowanie, które będziesz mógł łatwo przyjąć na wypadek straty.
     
     
    Nie reaguj zbyt mocno. gdy coś poważnego stanie sie na rynku, np.: gdy padnie bramka w piłce nożnej, rynek zawsze reaguje zbyt ostro. Nie bądź owcą podążającą za tłumem. Wszyscy zaczną obstawiać drużynę, która właśnie zdobyła bramkę, ceny drużyny przeciwnej spadną i ceny przejdą korektę. Wtedy rekiny wejdą do akcji i przejmą obniżoną cenę, która pójdzie w górę, by ewentualnie sie ustabilizować. Nie bądź owcą, bądź rekinem.
    Jak radzić sobie ze stratą.
    Ludzie panikują, gdy ich pozycja źle stoi. Wierzą, że to sie zmieni na ich korzyść i wtedy ją sprzedadzą. Ludzie zdecydowanie szybciej decydują sie wziąć zyski niż wycofać się, by zredukować stratę. Jest to udokumentowane zachowanie ludzkie. Handlowanie musi być pozbawione emocji, gdyż inaczej poniesiesz klęskę.
    Aby to udowodnić, wypróbuj to na członku rodziny. Zaoferuj komuś wybór pomiędzy £50 lub rzut monetą i możliwość wygrania £100 lub niczego. Większe prawdopodobieństwo jest, ze osoba ta wybierze pewne £50. Następnie zaoferuj wybór pomiędzy pewną stratą £50, a rzutem monetą i stratą £100 lub niczego. Osoba ta prawdopodobnie wybierze rzut monetą. W bezwzględnym oczekiwaniu obydwa scenariusze są dokładnie takie same. Nie ma korzyści wybierając jedną lub drugą opcję w długim terminie, jednak ludzie decydują się na rzut monetą, żeby uchronić się przed stratą. Ludzie mają zwyczaj postrzegać możliwość odzyskania straty jako ważniejszą niż możliwość większego zysku.
    Właśnie dlatego wciąż powtarzam - nie uganiaj się za stratami. Jeśli wygrasz £50 nie spieszysz się, by spróbować i odegrać się, więc jeśli starcisz £50 nie spiesz się i nie próbuj odegrać sie podwajając stawki. Jest to najpewniejszy sposób, by się zrujnować znany czlowiekowi ( oprócz oczywiście obstawiania wygranej Andy Murray'a na Wimbledonie). Musisz akceptować wygraną i przegraną z tym samym nastawieniem psychicznym. Jeśli nie potrafisz tego zrobić, nigdy nie będziesz profesjonalnym graczem.
    Niezależnie w co wierzysz, nie możesz mieć wpływu na niekontrolowane wydarzenia. Zapomnij więc, że ten zawodnik zazwyczaj dobrze sobie radzi, jeśli ma on zły dzień- wyjdź z transakcji. Potem zacznij szukać nowego zakładu.
    Nie wpatruj się bezwiednie w ekran obserwując pogarszające się z sekundy na sekundę wyniki. Skończ z tym i zapomnij. Jeśli jesteś w połowie przyzwoitym Traderem przeżyjesz to. Zapisz to po stronie wydatków na biznes. Wszyscy je mamy. Nowe opony do samochodu i kasa poszła. Takie życie.
    Utrzymywanie dziennika.
    To jest kluczowe. Używaj arkuszu kalkulacyjnego, aby zapisywać każdy przyjęty zakład lub przynajmniej notuj wynik dzienny. Osobiście prowadzę arkusz z kolumnami dla każdego sportu na którym handluję. Poniżej na lewo mam balans z całego roku i następnie sumy wygrane i przegrane każdego dnia dla danego sportu. Pokazuje mi to nie tylko jak dobrze lub źle idzie mi ogólnie, ale także podkreśla na jakich rynkach radzę sobie najlepiej a na których idzie mi gorzej.
    Praktyka.
    Podczas gdy nie można powiedzieć o handlu na papierze, że jest realistyczny, jest to jednak praktyka najbliższa dla tradingu bez inwestowania prawdziwych pieniędzy. Praktykuj więc obserwując rynki i wykresy z tychże rynków, zrozum ich działanie obserwując jak one się zachowują, oraz trzymaj się papierowych transakcji.
    Zarządzanie pieniędzmi (kapitałem).
    Każdy będzie miał różne poglądy, opinie, techniki i sposoby, ale jeden czynnik jest wspólny dla wszystkich. Zarządzanie pieniędzmi. Bez tego będziemy jak człowiek bez ręki w łodzi z dwoma wiosłami. Ma jak najlepsze zamiary, ale nie potrafi wykonać planu.
    Upewnij się, że nigdy nie wystawisz więcej niż 5% twojego kapitału w jednej transakcji. Możesz oczywiście użyć wszystkich dostępnych funduszy, aby otworzyć transakcję, ale musisz zamknąć ją bez względu na to co przewidujesz, że się stanie, gdy te 5% będzie zagrożone.
    Dla przykładu zaczynamy powiedzmy z 3000 Euro, co znaczy, że możemy zaryzykować 150 euro w jednej transakcji. Dla przykładu, powiedzmy, że chcemy dać zlecenie ‘lay’ na remis w meczu piłkarskim. Cena remisu jest 3.50. Jeśli chcielibyśmy dać to zlecenie dla całego naszego kapitału, moglibyśmy obstawić za 1200 Euro , więc nasze zobowiązanie wynosiłoby wtedy 3000 Euro.
    Musielibyśmy ustalić ‘stop loss’ poprzez zlecenie ‘back’ na remis przy kursie 3.15 dla 1350 Euro, gdyby coś poszło nie po naszej myśli. Dałoby nam to zobowiązanie 97.50 Euro na remis i 150 Euro jeśli wygra inna drużyna. Wszystko to przy uwzględnieniu maksymalnego ryzyka zgodnego z 5% zasadą. Mógłbyś oczywiście uciąć straty wcześniej, ale także chciałbyś dać sobie każdą szansę, aby obrócić transakcję na swoją korzyść, co może się zdarzyć.
    Tak więc nie ustawiaj zleceń ‘stop loss’ zbyt blisko, ponieważ zbyt często będą one wykonywane. Istnieje także niebezpieczeństwo nie zamknięcia zyskownej transakcji. Filipe Massa prowadził w Węgierskim F1 Grand Prix i kurs był 1.01 kiedy to jego silnik się zatarł na 3 okrążenia przed końcem i musiał się wycofać z wyścigu. Była to lekcja dla wszystkich, którzy obstawiali jego wygraną, ale nie zareagowali wcześniej i z zadowoleniem oglądali wyścig nie robiąc ‘green up’ przy tym kursie, z zyskiem pomniejszonym tylko o tego jednego ticka. Ale ci wszyscy ‘pazerni i chciwi’, którzy zdecydowali się czekać, zapłacili maksymalną karę na którą zasłużyli.
    Myślę, że powinieneś zawsze zamknąć zyskowną transakcję, aby tylko wyeliminować ryzyko utraty kapitału. 9 na 10 razy uda Ci się uciec z zyskiem bez zamknięcia transakcji na czas, ale ten jeden raz, gdy zostaniesz przyłapany, będzie kosztował Ciebie zyski z tych 9-ciu pozostałych. Pamiętaj, mało, ale często. Jeśli jesteś przyzwoitym traderem i zastosujesz właściwą strategię zarządzanie pieniędzmi, będziesz powiększał swój kapitał dużo szybciej niż pozostali. Poprzez eliminację stratnych transakcji, zaoszczędzisz także sporo na prowizjach.
    Trader, który ma 10 małych wygranych na 200 Euro bez strat zapłaci mniejszą prowizję niż ktoś, kto ma 5 wygranych I 5 strat na sumę 200 funtów. Wydaje się to dziwne, ale to prawda.
    Powiedzmy, zę miałeś 10 wygranych na 20 Euro z 5% prowizją. Zapłaciłeś 10 Euro prowizji od zysku wygranych co dało ci 190 Euro zysku. Inny trader miał 5 wygranych na 80 Euro i 5 przegranych na 40 Euro. Dało mu więc to zysk przed prowizją także 200 Euro z tym tylko, że prowizje płaci się wyłącznie od wygranych nie od strat. Także podstawą 5% prowizji były wyłącznie wygrane, których miał 400 Euro. Zapłacił więc od tego 20 Euro prowizji, co dało mu 180 Euro zysku netto.
    Także widzisz, że przy tym samym zysku końcowym seria małych wygranych jest korzystniejsza niż duże wygrane i duże straty. W powyższym przykładzie drugi trader zapłacił prowizję o 100% większą.
    Jest wiele dobrych artykułów o zarządzaniu kapitałem. Czytaj je, ucz się, stosuj je.

    Popełnianie błędów.
    Wszyscy je popełniamy I będziemy popełniać. Najlepsi traderzy je minimalizują, uczą się z nich, ale zdolność do przebolenia ich jest najważniejsza. Wiele z twoich błędów będzie spowodowanych emocjami. Nie ucinanie strat, zbyt szybkie lub za długie realizowanie zysku (przykład Massy) to tylko kilka z nich. Zanotuj, kiedy popełnisz błąd, umieść na ścianie i patrz się na niego każdego dnia. Jeśli ściana zapełni się takimi karteczkami wróć do swojego poprzedniego zawodu.
    Będziesz miał przegrane transakcje, nie wszystkie z nich będą wynikiem Twoich błędów. Będziesz wiedział kiedy ‘spieprzyłeś’, nie pozwól temu tylko zrujnować Twojego dnia i NIGDY nie próbuj odegrać straty w następnej transakcji. Po jakimś czasie wrócisz do normalnego stanu jeśli nie pozwolisz Twoim emocjom zawładnąć tradingiem. Zbytnia pewność siebie jest także rzeczą, której powinieneś się wystrzegać. Jeśli wyjdzie Ci kilka znakomitych transakcji, zaczynasz myśleć, że jesteś nie do pokonania. Podnosisz wtedy stawki. Przegrywasz. Co sie stało? Pamiętaj, że na dynamicznych rynkach czas jest ważnym czynnikiem. Jeśli będziesz próbował zawrzeć transakcję ‘back’ na 500 Euro przy kursie 4.00, aby wyjść z zyskiem przy 3.90, w tym samym czasie gdy będziesz czekał, aż druga strona kupi od Ciebie cały zakład, kurs może nagle skoczyć do 4.20, gdy wielu ludzi zacznie składać zlecenia ‘lay’ w tym samym czasie. Pozostaniesz wtedy ze stratną transakcją, ponieważ czekałeś za długo aż całe zlecenie zostanie wchłonięte. Tak więc im większa transakcja, tym klęska jest bardziej prawdopodobna. Nie staraj się handlować zbyt dużymi stawkami zbyt wcześnie.
    Wnioski – Podsumowanie wszystkiego czego nauczyliśmy się do tej pory.
    Zadcaj o dobry sprzęt i wyposażenie Handluj w cichym i spokojnym otoczeniu, bądź wypoczęty Przeanalizuj swoje oczekiwania co do dochodu i zadbaj o kapitał początkowy, który będzie mógł sprostać tym wymaganiom Wybierz taktykę - ‘scalping’ czy ‘position trading’ Naucz się akceptować straty – kontroluj emocje, nie staraj się odegrać. Regularnie obserwuj rynki i ćwicz na papierze Zarządzanie kapitałem. Zastosuj je lub strać pieniądze. Wyciągaj wnioski z błędów I na koniec najważniejsze co jest niezaprzeczalnie najczęstszym popełnianym błędem. Potwierdzają to wszystkie blogi traderów.
    DYSCYPLINA
    Bez niej nawet możesz nie zacząć swojej kariery jako profesjonalny trader. Jeśli nie będziesz umiał trzymać się reguł, które sam sobie ustalisz lub inny profesjonalny trader ustali dla Ciebie, tracisz swój czas i co najważniejsze, Twoje pieniądze.
    Życzę Ci samych sukcesów,
    Tony Hargraves
    2008
    Żródło: sporttrader.net
  3. Like
    Kuchar otrzymał reputację od zicoo za artykuł, Społeczność traderów w Polsce   
    Jednym z głównych założeń, które przyświecały powstaniu portalu było skupienie w jednym miejscu wszystkich traderów, którzy handlują na giełdach sportowych w naszym kraju. W tym celu powołane zostało do życia forum tradingu sportowego, a także shoutbox, gdzie bez skrępowania można wymieniać opinię. Padł też pomysł corocznych spotkań, które z założenia miały stać się platformą wymiany poglądów i zawierania nowych znajomości.
    Zloty
    Tak właśnie zrodziła się idea zlotów społeczności traderów pod patronatem forum traderzy.pl i betfair. Pierwszy zlot odbył się w dniach 8-10 lipca 2011 roku w miejscowości Przysucha na Mazowszu. Niewiele ponad rok od założenia portalu.

    W premierowym zlocie uczestniczyło prawie 20 osób, zaś ze względu na fakt, że pogoda dopisała można było zażywać kąpieli słonecznych i wodnych. Jeden z użytkowników pisał po zlocie:
    "Bogatsi o nowe doświadczenia i nowo zawarte znajomości na długo zapamiętamy ten zlot. Rzadko się zdarza, aby grupa, bądź co bądź, obcych sobie ludzi, tak szybko znalazła nić porozumienia i dobrze się bawiła. Wielkie podziękowania dla Kuchara i Zico za doskonałą organizację zlotu i trud włożony w zapewnienie wszystkim dobrych warunków wypoczynku i relaksu"
    Drugi zlot miał miejsce w dniach 3-6 maja 2012 w Skorzęcinie pod Poznaniem. Cały kompleks w Skorzęcinie wyglądał naprawdę imponująco, a w szczególności deptak i molo. Liczne restauracje, kluby i punkty handlowo-usługowe sprawiały, że wieczorne wypady z campingu gwarantowały dobrą zabawę.

    W zgodnej opinii forumowiczów ośrodek prezentował się o wiele lepiej niż Przysucha. Punktem kulminacyjnym 3 dniowej wyprawy był paintaball, a także wieczorny turniej karciany poprzedzony grillem i ogniskiem.

    Kolejne spotkanie to Wawrzkowizna pod Bełchatowem, gdzie bawiliśmy w dniach 26-28 lipca 2013. W zlocie uczestniczyła rekordowa liczba 24 osób, a bliskie usytuowanie pobliskiego akwenu wodnego sprzyjał wyprawom na kajakach i rowerkach wodnych. Prócz tego tradycyjnie usiedliśmy przy zielonym stoliku, zagrali kilka spotkań w tenisa, bilard, rzutki, a także biesiadowaliśmy przy suto zakrapianej kolacji grillowej.

    Spotkania i wyjazdy
    Prócz zlotów traderzy spotykają się również węższym gronie. Na imprezach sportowych odbywających się w naszym kraju i za granicą. Corocznie jesteśmy obecni na katowickim turnieju tenisowym BNP Paribas Open, który początkiem kwietnia rozgrywany jest w Spodku. Prócz tego znajomości z forum zaowocowały wyjazdami na mecze za granicę. Byliśmy już miedzy innymi w Londynie na Arsenalu, w Liverpoolu i Manchesterze

    w Dortmundzie i Berlinie

    i wielu innych miastach. Jeśli również jesteś traderem sportowym i chcesz spędzić czas z osobami, które mają podobne pasje nie zwlekaj, tylko dołącz do naszego forum!!!
  4. Like
    Kuchar otrzymał reputację od zicoo za artykuł, Społeczność traderów w Polsce   
    Jednym z głównych założeń, które przyświecały powstaniu portalu było skupienie w jednym miejscu wszystkich traderów, którzy handlują na giełdach sportowych w naszym kraju. W tym celu powołane zostało do życia forum tradingu sportowego, a także shoutbox, gdzie bez skrępowania można wymieniać opinię. Padł też pomysł corocznych spotkań, które z założenia miały stać się platformą wymiany poglądów i zawierania nowych znajomości.
    Zloty
    Tak właśnie zrodziła się idea zlotów społeczności traderów pod patronatem forum traderzy.pl i betfair. Pierwszy zlot odbył się w dniach 8-10 lipca 2011 roku w miejscowości Przysucha na Mazowszu. Niewiele ponad rok od założenia portalu.

    W premierowym zlocie uczestniczyło prawie 20 osób, zaś ze względu na fakt, że pogoda dopisała można było zażywać kąpieli słonecznych i wodnych. Jeden z użytkowników pisał po zlocie:
    "Bogatsi o nowe doświadczenia i nowo zawarte znajomości na długo zapamiętamy ten zlot. Rzadko się zdarza, aby grupa, bądź co bądź, obcych sobie ludzi, tak szybko znalazła nić porozumienia i dobrze się bawiła. Wielkie podziękowania dla Kuchara i Zico za doskonałą organizację zlotu i trud włożony w zapewnienie wszystkim dobrych warunków wypoczynku i relaksu"
    Drugi zlot miał miejsce w dniach 3-6 maja 2012 w Skorzęcinie pod Poznaniem. Cały kompleks w Skorzęcinie wyglądał naprawdę imponująco, a w szczególności deptak i molo. Liczne restauracje, kluby i punkty handlowo-usługowe sprawiały, że wieczorne wypady z campingu gwarantowały dobrą zabawę.

    W zgodnej opinii forumowiczów ośrodek prezentował się o wiele lepiej niż Przysucha. Punktem kulminacyjnym 3 dniowej wyprawy był paintaball, a także wieczorny turniej karciany poprzedzony grillem i ogniskiem.

    Kolejne spotkanie to Wawrzkowizna pod Bełchatowem, gdzie bawiliśmy w dniach 26-28 lipca 2013. W zlocie uczestniczyła rekordowa liczba 24 osób, a bliskie usytuowanie pobliskiego akwenu wodnego sprzyjał wyprawom na kajakach i rowerkach wodnych. Prócz tego tradycyjnie usiedliśmy przy zielonym stoliku, zagrali kilka spotkań w tenisa, bilard, rzutki, a także biesiadowaliśmy przy suto zakrapianej kolacji grillowej.

    Spotkania i wyjazdy
    Prócz zlotów traderzy spotykają się również węższym gronie. Na imprezach sportowych odbywających się w naszym kraju i za granicą. Corocznie jesteśmy obecni na katowickim turnieju tenisowym BNP Paribas Open, który początkiem kwietnia rozgrywany jest w Spodku. Prócz tego znajomości z forum zaowocowały wyjazdami na mecze za granicę. Byliśmy już miedzy innymi w Londynie na Arsenalu, w Liverpoolu i Manchesterze

    w Dortmundzie i Berlinie

    i wielu innych miastach. Jeśli również jesteś traderem sportowym i chcesz spędzić czas z osobami, które mają podobne pasje nie zwlekaj, tylko dołącz do naszego forum!!!
  5. Like
    Kuchar otrzymał reputację od xsaros za artykuł, Trader - zawód przyszłości. Wstęp do tradingu   
    Wyobraź sobie poranną pobudkę bez drażniącego budzika, bezczelnie włażącego swoimi brzęczącymi buciorami w najpiękniejsze zakamarki snu. Wyobraź sobie poranną kawę bez patrzenia na zegarek i parzenia sobie ust. Śniadanie jedzone bez pośpiechu, delektowanie się każdym kęsem. Wyobraź sobie, bowiem tak wygląda poranek człowieka uprawiającego zawód przyszłości. Zawód, który pozwala mu żyć zgodnie ze swoim naturalnym rytmem, bez pośpiechu, bez ograniczania wolności nakazami i obowiązkami.
    Zawód, który pozwala pracować gdzie się chce, kiedy się chce i ile się chce. Bez podbijania karty w pracy o godzinie X, bez przełożonego, bez kolegów z pracy, których się lubi albo nie, ale wpływu na ich skład osobowy nie ma żadnego. Bez wyścigu szczurów, w którym chcąc nie chcąc bierze się udział pracując w dużej korporacji. Bez nerwowego „co ze mną?” na każdą myśl o zbliżających się redukcjach zatrudnienia.
    Wyobraź sobie pracę, którą lubisz i która daje Ci dużo radości. Pracę wykonywaną w ulubionym miejscu, w którym czujesz się komfortowo i bezpiecznie. We własnym domu, łóżku, na łące, w parku, knajpce. Wszędzie tam, gdzie akurat masz ochotę i zasięg bezprzewodowego Internetu.
    Wyobraź sobie wakacje, na które wyjeżdżasz, gdy tylko masz ochotę, a nie gdy otrzymasz urlop. Wyobraź sobie wakacje, w czasie których możesz pracować na plaży, basenie, hotelowym barze jednocześnie na te wakacje zarabiając. Wyobraź sobie wakacje, które trwają tak długo, jak masz na to ochotę. Ty – wolny, niezależny od nikogo i niczego pan swojego losu. Przedstawiciel zawodu przyszłości…
    Trader – zawód, który staje się coraz popularniejszy. Zawód łączący w sobie elementy analizy giełdowej i sportowej. Wymaga wiedzy na temat realiów giełdy jako instytucji finansowej oraz znajomości rynku sportowego. Rynku, co oznacza, że niekoniecznie trzeba znać się na sporcie. Znacznie bardziej potrzebna jest wiedza z zakresu zachowywania się kursów z zależności od wielu czynników, raczej tych pozasportowych.
    Czy każdy może zostać zawodowym traderem? Teoretycznie tak, ale choć bardzo wielu próbuje swoich sił, to zawodowcami zostają nieliczni. Cierpliwość, brak emocji, długofalowe spojrzenie na swoją ścieżkę kariery to elementy niezbędne, aby od prostego handlu kursami za drobne, stać się zawodowcem obracającym na giełdzie tysiącami euro.
    Wiele osób zaczyna swoją przygodę z giełdą zakładów Betfair, szybko zniechęcając się słabymi, wręcz groszowymi wynikami. Nie potrafiąc zrozumieć, że od zainwestowanych 10 euro zarabia się 20 centów. Nie umiejąc uzmysłowić sobie, że przejście pomiędzy stawką 10 euro a 1000 euro nie następuje w ciągu tygodnia, miesiąca, czy nawet roku. Proces nauki realiów giełdy i realiów rynków zakładów jest długi i żmudny. Niestety, bez wiedzy, bez doświadczenia zdobytego podczas tradingu za drobne, nie można przeskoczyć pewnych barier, całkowicie zresztą naturalnych. Ogromny błąd wielu, szczególnie młodych adeptów tradingu, polega na tym, że gdy nauczą się odróżniać back od lay, natychmiast uznają się za specjalistów od tradingu i ruszają na burzliwe wody. Dmuchany ponton, jaki jest ich wiedza, w zderzeniu z żywiołem bardzo szybko znika w odmętach. A śmiałkowie znikają z grona użytkowników giełdy. To mniej więcej tak, jakby pierwszoklasista, który właśnie nauczył się pisać i czytać, chciał pójść do liceum. W szkole betfair, podobnie jak każdej innej szkole, są poszczególne etapy, których przeskoczyć się nie da. Przejście pomiędzy etapami następuje w sposób całkowicie naturalny, aż do osiągnięcia przez adepta poziomu, na którym uświadamia sobie, że jest w stanie utrzyma się z giełdy. Etap ten można uznać za początek zawodowstwa, ponieważ pozwala on na rezygnację z dotychczasowej pracy zawodowej i poświęcenie się dalszemu rozwijaniu swoich umiejętności handlu kursami zakładów sportowych.
    Wielu młodych ludzi zastanawia się, czy warto spróbować swoich sił na giełdzie i czy ich umiejętności oraz ograniczone finanse pozwolą na to. Na te oraz podobne pytania dyktowane licznymi wątpliwościami odpowiedziałem w artykule „Mam 100 euro, czy betfair jest dla mnie”, teraz krótko powiem: spróbuj, to nic nie kosztuje. Koszt nauki i pierwszych prób pokrywa wszak Betfair, pozwalając każdemu chętnemu dotknąć swoich gorących rynków bez ryzyka oparzenia się.
    Jednakże każdemu, kto będzie miał ochotę spróbować, przypominam i apeluję, aby pamiętał o tym podczas przebywania na giełdzie betfair: handel kursami zakładów nie ma NIC WSPÓLNEGO z zakładami bukmacherskimi. Jeżeli chcesz na Betfair obstawiać wygraną Arsenalu nad Wigan po kursie 1.21 to owszem, możesz to zrobić. Ale pamiętaj – to nie jest trading. I z tradingiem nie ma nic wspólnego…
    Toteż jeśli ktoś jest na takim etapie bukmacherskiego rozwoju, że nie odróżnia tych dwóch rzeczy, to proponuję, aby jeszcze przez jakiś czas trzymał się od Betfair z daleka.
    Wszystkich innych zachęcam do spróbowania swoich sił, wszak człowiek pełen licznych talentów, o których istnieniu często nie wie.
    Jeśli nie wiesz o co w tym wszystkim chodzi przejdź najpierw do sekcji "Pierwsze kroki" ze strony głównej gdzie znajdziesz podstawowe informacje dla początkujących. Powinieneś również przeczytać najważniejsze artykuły zanim rozpoczniesz edukację. Pierwszym z nich jest "Co to właściwie jest trading sportowy?", natomiast kolejnym krokiem jaki powinieneś postawić sobie podczas zagłębiania się w temacie sport tradingu jest artykuł pt. "Motywująca historia Adama Todda" oraz "Tak więc chciałbyś zostać pełnoetatowym Traderem?".
     
  6. Like
    Kuchar otrzymał reputację od astana za artykuł, The Geeks Toy - płatny i stale udoskonalany   
    Gdy niewiele ponad 2 lata temu Geek zdecydował się wprowadzić opłaty za swoją aplikację spotkało się to z mieszanymi uczuciami. Przypomnijmy, że program istnieje od 2009 roku i przez ten czas zdążył stać się najpopularniejszą nakładką na betfair. Jest on niemałym ułatwieniem dla wszystkich, którzy profesjonalnie myślą o handlu na giełdzie sportowej.
    Dzięki programom typu Geek Toy możliwe jest przede wszystkim szybkie zawieranie zakładu - często za pomocą jednego kliknięcia. Nie zapominajmy, że w czasie handlu "In Play" liczą się sekundy i to aby zyskać przewagę nad innymi grającymi. Dzięki GT będziemy mieć taką przewagę. Autor programy daje nam 14 dniowy okres na wypróbowanie programu, po tym czasie możemy nabyć subskrypcję. Po zalogowaniu i skonfigurowaniu programu może on wyglądać np. w taki sposób.

    Zdolny programista nie osiadł na laurach, ale stale udoskonalał swoją „zabawkę” czego efektem są częste aktualizacje i kolejne wersje, które trafiają do naszych rąk. Faktem jest, że nie wszystkie zmiany działają tak jak powinny, ale z wersji na wersję wszelkie błędy są konsekwentnie eliminowane. Dobrym przykładem jest tutaj funkcja Estimated Queue Position czyli nowa kolumna pozwalająca nam dowiedzieć, się ile jeszcze pieniędzy zostało do pobrania, aby nasza stawka/kontra była przyjęta.

    Delikatnie rzecz ujmując, w pierwotnej wersji aplikacja miała pewne problemy z oszacowaniem pozycji w kolejce i notorycznie wprowadzała grającego w błąd. Jednakże kolejna odsłona Geeks Toy’a, czyli v.1.2k skutecznie wyeliminowała ten błąd. Opcję możemy włączyć korzystając ze ścieżki: Ladder Menu -> Ladder Layout -> Estimated Queue Position -> Own Column. Autor przygotował także video tutorial, które możecie zobaczyć tutaj. Najważniejsze, przydatne funkcje programu to m.in.
    Aktualne kursy i dane z rynków Betfair. Drabinki do tradowania za pomocą jednego kliknięcia. Kolumny bac, lay, obrotu i zabezpieczone Narzędzia do tradingu. Zaawansowane wykresy. Kompaktowy wygląd w stylu Betfair Anulowanie i stawianie za pomocą 1 kliknięcia Pracuje z wszystkimi rodzajami rynków/kursów na Betfair. Ulepszona nawigacja rynku. Wysokie dostosowanie do środowiska pulpitu. Instrukcja obsługi programu dla łatwiejszej nawigacji Wykonane zostało również kompleksowe tłumaczenie na najpopularniejsze języki europejskie. Swój wkład w przetłumaczenie na język polski miało również nasze forum, które desygnowało do tego zadania jednego z userów. Będzie to nieocenioną pomocą, dla tych, którzy dopiero rozpoczynają swoją przygodę z giełdą, aczkolwiek większość użytkowników zostało przy wersji anglojęzycznej.
    Kolejną przydatną funkcję z punktu widzenia grającego jest możliwość dodania „My Markets” do nawigatora rynków. Aby to zrobić wystarczy otworzyć dany rynek i wybrać „Add to my makrets” zarówno z poziomu gridu, laddera czy głównego paska menu. Funkcja pozwala na błyskawiczne przełączanie się między rynkami. Z związku z tą zmianą zostały wprowadzone dwie kolejne listy czyli „My Markets” i „Recent Markets”. Ta ostatnia wyświetla rynki, które ostatnio zostały zamknięte.
    Aplikacja The Geeks Toy posiada jeden z najbardziej konfigurowalnych interface Ladder ze wszystkich aplikacji wspomagających grę na Betfair. Aby zaoszczędzić czas użytkownika programu oraz ukazać mu udogodnienia jakie niesie za sobą aplikacja stworzonych zostało kilka szablonów Laddera, które możesz dopasować do swojej gry, swoich potrzeb. Układy te mogą być dostępne po wybraniu opcji „Standard Layouts" z menu Laddera. W celu zmiany na możliwe łatwe layouty udostępniane przez oprogramowanie należy wybrać kilka możliwości, które ce****ą się możliwością gry na szybkich rynkach jakimi są konie, tenis jak i też uruchomić tak ladder aby mieć wgląd na wszystkie kursy przy, których widnieją nieprzyjęte pieniądze.
    Wspomniane wyżej udogodnienia to tylko niewielka część nowości, jakie implementowane są do programu. Obecnie cena za 3 miesięczną licencję wynosi 20 funtów, zaś dożywotnia licencja stanie się naszą własnością już za 120 funtów. Większość graczy doskonale rozumiała, że tak naprawdę przez ponad 2 lata program był całkowicie darmowy. Przez ten czas każdy mógł się przekonać, że jest to najbardziej uniwersalne narzędzie dostępne na rynku, a przez to pozwalające dopasować go do predyspozycji każdego gracza. Tak jak dla kierowcy narzędziem pracy jest samochód, tak i dla osoby handlującej na giełdzie narzędziem pracy jest nakładka na BF lub BQ. Jeśli ktoś chce wykonywać taką profesję musi się z tym wydatkiem liczyć
  7. Like
    Kuchar otrzymał reputację od Barbarossa za artykuł, Przypływ gotówki i emocje z nim związane   
    Każdy z Nas zaczynał od małych stawek a nasz bank nie był liczony w tysiącach. Każdemu z Nas marzyło się być tą "grubą rybą" która steruje rynkami.
    Ilu z Was udało się osiągnąć chodź po części to założenie? Zapewne nie wielu i złożyło się na to wiele czynników. Natomiast większość z Was może się pochwalić wyzerowaniem bądź uszczupleniem bankrollu. Czy zastanawiałeś się kiedyś dlaczego tak się dzieje?
    Pewnie nie raz w głowie plątały Ci się myśli w których doszukiwałeś się niepowodzeń na giełdzie w szczególnym pechu i kumulacji kuriozalnych sytuacji na rynku. Odpowiedź wydaje się prosta i z biegiem czasu pewnie sam do niej doszedłeś, problem tkwi w Twojej głowie - tak !
    Tylko od Ciebie zależy czy podejmiesz właściwe decyzje podczas inwestycji na danym rynku.
    Masz już za sobą pierwsze inwestycje, jedne gorsze drugie lepsze, trzecie w których wyszedłeś na przysłowiowe "0". Jeżeli jesteś na "+" jesteś z siebie dumny, rośnie Twoja pewność siebie lecz nie dostrzegasz początku samo destrukcji. Targają Tobą emocje, w przypadku wygranych są to pozytywne, w przypadku wydatków przeradzają się w negatywne. Przy zerowym wyjściu z rynku nie interesujesz się daną inwestycją, zapominasz o niej a to karygodny błąd. Każde wejście w rynek, każda inwestycja nie kończy się na wyjściu z rynku i powinieneś o tym pamiętać.
    Każdy odwiedzony przez Ciebie rynek to skarbnica wiedzy i doświadczenia którego nie kupisz za żadne pieniądze - więc przede wszystkim notuj moment wejścia/wyjścia , sytuacje które wydarzyły się na rynku podczas gdy Ty byłeś na nim,emocje które odczuwałeś podczas inwestycji.
    Dobry inwestor powinien całkowicie wyzbyć się emocji rozpoczynając inwestycję, inwestorem nie może kierować strach czy też nadmierna pewność siebie.
    Są to najgorsze momenty na wejście w rynek, bowiem inwestor nie myśli trzeźwo, nie potrafi spojrzeć realnie na sytuację na rynku.
    Dlaczego więc tak trudno osiągać stałe a potem duże zyski na giełdzie? Ponieważ jesteśmy tylko ludźmi i każdy z Nas jest podatny na różnorakie emocje.
    Nie raz wszedłeś ponownie w rynek by się odegrać, prawda? Nie rób tego. Najpierw ochłoń, spójrz na swój trade i wysnuj wnioski z błędu który popełniłeś.
    Nie wchodź od razu ponownie w rynek, nie daj się ponieść emocjom bo tylko pogorszysz sprawę.
    Raz może się udać, może Ci sprzyjać szczęście, kolejny już możesz nie mieć farta.

    Nie da się całkowicie wyłączyć emocji, lecz można je wyciszyć a gdy to osiągniesz, będziesz potrafil trzeźwo patrzeć na inwestycje które zawierasz.
    Przejdźmy do kolejnego etapu w rozwoju początkującego tradera.
    Wielu z Was zapewne miewało pewien okres czasu w którym szczęście na giełdzie Wam sprzyjało.
    Mieliście kilka-kilkanaście dni z dobrymi przychodami i poczuliście się nazbyt pewnie. To najgorsze co może się przydarzyć - pycha.
    Gdy Wasz bankroll rośnie nadspodziewanie szybko, podejmujecie decyzje które mają nieadekwatne ryzyko do budżetu, jest to błąd który popełniają początkujący traderzy. Im większy bank tym staracie się grać za większe stawki sądząc, że pozwoli to Wam na osiągnięcie jeszcze większych zysków.
    Wartość pieniędzy przez Was wygranych jest coraz mniejsza. Wraz z każdą wygraną "złotówką" pewność siebie wzrasta, gdy w krótkim czasie osiągamy nadzwyczaj wysokie zyski przestajemy racjonalnie oceniać ryzyko inwestycji.
    Te 10 euro które znaczyły dla Ciebie tak wiele na samym początku, wraz z upływem czasu i pomnażaniem bankrollu stają się coraz mniej wartościowe.
    Początkujący inwestor wraz ze wzrostem kapitału coraz mniej liczy się z własnymi pieniędzmi, a to prosta droga prowadząca do bankructwa.
    Pamiętaj ! Nie ważne ile posiadasz pieniędzy, traktuj je tak samo gdybyś je nosił w portfelu we własnej kieszeni. 
    Mogę się założyć, że gdybyś miał w kieszeni 100 euro nie wydałbyś od tak 10% tej sumy bez zastanowienia. Dbaj o swój kapitał, o każdy "złotówkę" a wyżej postawiony cel z biegiem czasu będzie się przybliżał, aż w końcu dojdziesz do sytuacji o której marzyłeś.
  8. Like
    Kuchar otrzymał reputację od astana za artykuł, Zarządzanie kapitałem w tradingu   
    Dla początkującego tradera zarządzanie posiadanym kapitałem pieniężnym to sprawa najczęściej mało istotna. Częściej zaczyna on od szukania rynków i otwierania pozycji nie bardzo przejmując się tym, za ile zagra. Bardzo często gra za wszystko, bo chce się szybko wzbogacić. Czy jednak jest to dobra droga? Jeśli uważasz, że zarządzanie kapitałem nie jest Twoją mocną stroną, ten tekst może okazać się pomocny.
    Podczas studiów ekonomicznych dowiedziałem się, jak zarządzać portfelem inwestycyjnym, aby minimalizować jego ryzyko w stosunku do zysku. Tę wiedzę przeniosłem na realia giełdy zakładów. Efekty moich przemyśleń znajdziecie w tym tekście.
    Określenie kapitału początkowego inwestycji.
    Często mamy problem z odłożeniem pieniędzy w celach inwestycyjnych. Zdarza się, że większy zastrzyk gotówki jest do tego doskonałą okazją. Jedno jest pewne – pieniądze przeznaczone na trading musisz traktować jako zamrożone. Musisz określić, na jaki okres czasu chcesz te pieniądze zamrozić i nigdy nie sięgać po nie wcześniej. Nie wpłacaj ani eurocenta, jeśli potrzebne są Ci pieniądze na czynsz, ze złudną nadzieją, że uda Ci się je pomnożyć w kilka dni. Nie na tym polega inwestowanie. Jeśli masz gotówkę i uważasz, że nie jest Ci ona pilnie potrzebna, możesz myśleć o realizacji inwestycji.
    Ustalenie celu inwestycyjnego.
    Każde przedsięwzięcie wymaga celu. Dążenie do niego daje poczucie ciągłości i skuteczności naszych działań. Jeśli nie mamy celu, nie wiemy czego się spodziewać po swoich działaniach. Ich wynik jest nieznany, a to, co nieznane, niesie ze sobą ryzyko. Jako inwestorzy, nie lubimy ryzyka.
    Cele mogą być różne, ale wspólną ich cechą musi być realizm ich wykonania. Nie można ustalać celów, które są praktycznie niemożliwe do osiągnięcia. Nie przeceniajmy naszych umiejętności i możliwości. Lepiej ustalić cel minimalistyczny, aby później mieć powody do zadowolenia z rezultatów lepszych niż na początku zakładaliśmy, aniżeli mocno się rozczarować i zniechęcić do dalszych inwestycji. Osoba, która wyznacza sobie za cel wzrost kapitału o 5% dziennie, po tygodniu strat będzie bardzo mocno rozczarowana, mimo, że jej umiejętności mają ogromny potencjał zarobkowy. Ktoś inny, o podobnych umiejętnościach, założy sobie cel 10% miesięcznie i nie zniechęci się po tygodniu strat, bo w dłuższej perspektywie ten cel osiągnie. Osiągnięcie celu działa na pewno stymulująco na inwestora i nastraja go pozytywnie do dalszej pracy.
    Stawkowanie.
    Stawkowanie to bardzo niedoceniana, lekceważona wręcz część wpływająca na wyniki początkującego tradera. Ogólna zasada, panująca na wszelkich rynkach finansowych mówi o tym, by na początku swej działalności nie ryzykować więcej niż 1% posiadanego kapitału. Dla bardziej doświadczonych 2-3% to maksimum. To zdanie na pewno spotka się z polemiką niektórych graczy, szczególnie grających in-play, jednak nie są to moje wymysły, a treści podręcznikowe. Postaram się przedstawić schemat, według którego powinien postępować młody trader.
    Przy kapitale 100 euro, ryzyko, jakie możemy ponieść to 1 euro (1% kapitału). Nie oznacza to oczywiście, że możemy zrobić back za 1 euro. Jest to kwota, którą dopuszczamy jako nasza strata po sprzedaniu zakładów. Mając taką informację, nie możemy ustalić stawki, za którą zagramy BACK czy LAY. Musimy ustalić, jaki ruch kursów dopuszczamy. Jeśli np. chcemy zająć pozycję BACK (czyli oczekujemy spadku kursu) za 1,60 musimy ustalić, przy jakim kursie zamkniemy pozycję ze stratą. Moim zdaniem 5 ticków to optimum, jednak każdy powinien sam ustalić sobie granicę, która wydaje mu się najrozsądniejsza. Mamy zatem BACK za 1,60 który sprzedamy albo niżej, albo po osiągnięciu pułapu 1,65.
    Należy tu poruszyć kwestię, która dla początkującego może być niejasna. Jeden tick nie równa się jednemu procentowi, który otrzymamy bądź stracimy z inwestycji. 5 ticków to między 5% a 2,5% dla strat i między 4,7% a 2,4% dla zysków. Różnica wynika z naliczanej prowizji. Im kurs bliższy dolnemu zakresowi widełek tym wyższy ten procent.
    Na tym screenie widać, że tracimy 2,5% (2,5 euro straty / kapitał zainwestowany w BACK czyli 100 euro).
    A na tym, że tracimy 4,72% kapitału. Dla zysków te wartości są pomniejszone o prowizję. W obydu przypadkach zmiana następuje o 5 ticków, jednak różny jest wpływ na zysk/stratę. Należy o tym pamiętać.
    Im wyższy zakres widełek, tym wyższy ten procent, np. dla BACK 10 i LAY 12,5 tracimy 20%, jednak dla naszych potrzeb będziemy zajmować się tylko niskimi zakresami kursów.
    Widzimy zatem, że im wyższy kurs, tym bardziej wartościowy 1 tick (chociaż w granicach widełek jest odwrotnie, jak pokazały screeny).
    Zrozumienie tej kwesti jest kluczowe w doborze stawek i określaniu ruchów kursów, jakie akceptujemy.
    Jeśli wiemy już, że 1,65 jest granicą, przy której tniemy straty, możemy policzyć jaka będzie strata przy takim poziomie. Wystarczy odpalić arkusz kalkulacyjny i stworzyć prostą funkcję, myślę, że każdy sam potrafi sobie taki kalkulator stworzyć. [Jeśli nie, w załączniku macie taki przykładowy kalkulator stworzony przeze mnie. Robiony w Open Office, więc nie wiem, czy nie będzie problemów z otwarciem.]
    Kalkulator wyliczył mi, że strata wyniesie 3,03% z zainwestowanej kwoty. Wiemy, że możemy zaryzykować 1 euro, więc:
    1 euro = 3,03% * kwota inwestycji
    kwota inwestycji = 1/0,0303
    kwota inwestycji = 33
    Sprawdźmy, czy obliczenia są poprawne, wprowadzając takie dane do symulatora Betfair:
    Kalkulator działa dobrze, bo podał wartość, dla której strata wynosi dokładnie 1 euro.
    Widzimy zatem, że przy założeniu ryzyka 1% portfela i maksymalnej zmiany o 5 ticków stawiamy 1/3 wartości portfela, czyli sumę całkiem przyzwoitą. Jeśli przyjmiemy zmianę np. o 10 ticków ta kwota znacznie się zmniejszy, bo oczekiwana strata będzie większa.
    Dyscyplina.
    Najważniejszą sprawą jest we wszelkiego rodzaju inwestycjach dyscyplina. Stworzenie skutecznej strategii to jedno, a trzymanie się jej bez względu na krótkookresowe wyniki to drugie. Jeśli jesteśmy pewni, że nasza strategia ma dodatnią wartość oczekiwaną, musimy w niej trwać, choćby przynosiła straty. Jeśli posiada ona dodatnią wartość oczekiwaną, na pewno zarobimy w długim okresie. Trzymanie się powyższego systemu transakcyjnego zapewnia bezpieczny wzrost portfela inwestycyjnego, oczywiście każdy powinien dostosować te zasady do własnego stylu, ale moim zdaniem każdy początkujący trader może śmiało przyjąć je jako punkt wyjścia w tworzeniu własnego „kodeksu”.
    Stop loss.
    Cięcie strat to bez wątpienia klucz do sukcesu. Na rynku papierów wartościowych każda platforma inwestycyjna ma zlecenie Stop Loss. Jest to zlecenie zabezpieczające inwestora giełdowego przed większymi stratami. Gdy gracz giełdowy kupuje akcje w długiej pozycji, oczekuje wzrostu. Jeśli kurs akcji nieoczekiwanie spadnie i osiągnie cenę określoną przez inwestora w zleceniu Stop Loss, akcje natychmiast wystawiane są w PKC (Po Każdej Cenie, priorytet akcji, które zostają ustawione pierwsze w kolejce do sprzedaży po aktualnej cenie rynkowej). Pozwala to na cięcie strat. Inwestor nie musi martwić się, że będąc na wakacjach jego akcje stracą na wartości 70%, bo w takim wypadku szybko się ich pozbędzie, np. już przy stracie 5%.
    Platforma Betfair nie pozwala na takie zagrania, jednak nakładki programowe, takie jak np. Fairbot umożliwiają ustawienie Stop Loss. Gdy program odnotuje wzrost kursu, automatycznie wystawi kontrę ze stratą. Warunek jest jeden – program musi cały czas być na chodzie, co trochę utrudnia sprawę. Oczywiście jest to przydatna funkcja, ale program nie zastąpi racjonalnej oceny sytuacji na giełdzie przez gracza. Grając i obserwując rynki nabieramy doświadczenia, a to czyni nas coraz lepszymi graczami, którzy będą potrafili coraz lepiej oceniać kiedy warto wchodzić, kiedy ciąć straty i kiedy zamykać pozycje z zyskiem.

    To jest trochę okrojona i podstawowa wersja, ale myślę, że na początek wystarczy :-)
    Jeśli coś jest niejasne, pisać w tym temacie, jeśli gdzieś popełniłem błąd merytoryczny, poprawiać, jeśli z czymś się nie zgadzacie, śmiało krytykować.
  9. Like
    Kuchar otrzymał reputację od Alerion za artykuł, Scalping - pre play i in play   
    Większość osób na forum konie, piłkę czy tenis, więc warto napisać również parę słów o scalpingu. Mam nadzieje że ten sposób gry wyrobi w grających pewien automatyzm ruchów, a przy okazji da szansę na zarobek. Będzie on niewielki, aczkolwiek osiągany w krótkich odstępach czasu. Na tym włąsnie polega idea tradingu.
    Poniżej screen z odpowiednim rozstawieniem stawki, oczywiście opcja offset nie zbędna, jeśli kurs ucieka z podanego przedziału należy niezwłocznie ciąć stratę, ważny jest też dobór rynku i kurs na jakim gramy, oraz płynność, na koniach będzie to konsolidacja rynku na piłce przerwa meczu lub kilka minut przed.
    Lepiej wybrać wyższy kurs ponieważ nie ucieka aż tak mocno. Ważnym wskaźnikiem jest WOM, obserwacja sił na drabince, "testowanie nowej ceny"- mam tu na myśli przesunięcie sie kursu o tick, ponowny powrót i najważniejsze czy dalej wraca na nowe maximum a może konsoliduje sie. W pierwszym przypadku tniemy strate na tic i bezpieczniej anulowac pozostałe pozycje a w drugim realizujemy zysk.


    Inne ważne rzeczy w scalpingu:
    rozmieszczenie stawek jak w pierwszym poscie, okazało sie dobre ale tylko na spokojnych rynkach i wyzszym kursie kierowanie sie gotówka na drabince jesli ruszył mocny trend, widzac mocego backa czy tez laya starałem sie wejsc w kojelna skupowana pozycje, warunkiem tego była duza kasa za plecami, i mała na kolejnej pozycji na ktorej chciałem sprzedac swoj zakład, trzeba bacznie obserwowac ukłąd sił i pieniędzy na drabince,z zmiana sytuacji musi oznaczac natychmiastowe cięcie bo kurs poprostu moze znacznie odskoczyc w druga strone. Czyli jesli nikt nie połozy większej kwoty na kurs po ktorym kupilismy albo jest ta pozycja bardzo mocno skupywana a na nastepnej kasy przybywa i nie jest mocno kupowana nalezy wyjsc ustawienie sie z pieniędzmi dwie trzy pozycje od skupowanej ceny, jesli kurs zbiza sie do naszej pozycji obserujemy czy ktos kłądzie kase na nasze pieniądze czy nie i jak wyglada sytuacja po przeciwnej stronie, tak abysmy mogli sprzedac zakład. Jesli kurs idzie "ostro" tj WOM rosnie nalezy swoje pieniadze przesuwac wyżej lub niżej w zależnosci po ktorej stronie sie ustawilismy, z tego co widze nie nalezy tu grac przeciw trendowi gdy słabnie bo to mzoe byc korekta, swoje pozycje lepiej ustawiac w kierunku trendu ktory wyhamował. po obu stronach mozna sie ustawiac przy konsolidacji położenie swoich pieniędzy po tej stronie drabinki gdzie jest wiecej pieniedzy i zajecie kolejki, jesli kurs sie nei poruszy nasze pieniadze zostana przyjęte, i jesli następni położa pieniadze na nasze mamy pewnosc że sprzedamy, natomiast jak ostro nasza pozycja zostanie wykupywana trzeba uciekac Ogólne ciężko powiedziec ktora metoda jest najlepsza, na koniach przy niższych kursach lepie sprawdza się druga metoda ale tylko jesli kurs znajduje sie w trendzie, przy wyzszych kursach trzecia i czwarta metoda, a pierwsza na mniej płynnych rynkach, piłce 10 min przed meczem czy w przerwie, ewentualnie na tenisie w przerwach czy pre.
  10. Like
    Kuchar otrzymał reputację od Pawlenty87 za artykuł, Krykiet - jak "to" grać?   
    Wiec o co kaman w tym całym waleniu piłka po boisku krykietowym? Chodzi o to aby jedna z drużyn zdobyła więcej punktów od drugiej Ale halo !!! Nowość jakaś! Chyba ze deszcz załatwi sprawę - bo mecz możne się skończyć właśnie z powodu deszczu z użyciem metody Duckworth–Lewis method

    http://en.wikipedia.org/wiki/Duckworth–Lewis_method

    Niektórzy twierdza ze zasady są skomplikowane - a tak nie jest. W skrocie i na przykladzie T20 - czyli meczy gdzie kazda z druzyn ma po 20 tzw. OVERÓW. Mecz krykieta podzielony jest na 2 czesci, w ktorych kazda z druzyn na zmiane najpierw odbija pilki a potem je rzuca. Każdy over zawiera 6 odbic tzw RUNY. Oczywiscie nie kazde odbicie da punkt.
    Drużyna A(pierwsza) zaczyna odbijać piłki przez zawodnika (batsman) z wielka krykieciarską pałą i wybijane przez niego piłki w zależności od odległości na jaka zostaną wybite lub na jak długi czas pozostaną poza głównym małym polem zwanym pitch - zdobywają punkty. Ten którzy rzuca pilke to bowler - ma za zadanie tak rzucic pilke aby batsman nie byl w stanie zdobyc punkty.
    Jeden over to 6 zagrywek batsmana. Czasem bowler źle rzuci to za kare musi rzucić dodatkowa piłkę - tzw free run.

    Punktacja to:
    1pkt lub 2pkt lub 3pkt- piłka złapana w ramach boiska w zależności od odległości i ilości wymian dwóch batsmanow (na przeciwko siebie w odległości ok 20 stoją batsmani i jak piłka zostanie wybita a nie opuści boiska to batsmani mogą zdobyć dodatkowe punkty przez zmianę miejsc)
    4pkt - piłką uderza w bandę
    6pkt (max) - piłka ląduje za banda - np na dachu lub w kieszeni kibica:)
    Aby było sprawiedliwie bowlerzy mogą utrudniać drużynie wybijającej zdobywanie punktów przez eliminacje miotaczy czyli ich OUT-owanie.
    Batsman może być wyeliminowany na dwa sposoby :
    przez rozbicie bramki stojącej za batsmanem - tzw WICKET -gdy piłka po odbiciu od ziemi nie zostanie przez niego trafiona kijem a trafi w bramkę , lub gdy stojący gate keeper złapie tak piłkę i sam rozbije bramkę a akurat nikogo z drużyny batsmana nie będzie w strefie bezpieczenistwa
    z tzw high strike - uderzenia piłki przez batsmana tak ze leci ona wysoko i nie ma kontaktu z ziemia i zostaje bezpośrednio z powietrza złapana przez zawodnika drużyny B czyli bowlera.
    Jeśli 10 takich wykluczeń nastąpi lub wystrzelane zostanie 20 overow kończy się cześć pierwsza i następuje zmiana drużyn miejscami i bawimy się od nowa.
    To telegraficznym skrócie główne zasady - pominąłem pewnie wiele mniej istotnych ale skupmy się na grze na giełdzie.
    Jak zarobić na krykiecie?
    Po pierwsze mecze krykieta zwłaszcza te z Mistrzostw Świata lub mniejszych mistrzostw np Champions League ale w formule T20 to są najbardziej napakowane kasa rynki w ogole na giełdzie BF!!! Mowie tu o kwotach srednio 10-30 mln euro! per każdy mecz a od cwiercfinałów, półfinałów do finalow to ok 50-60 bywa.
    Dwa - tak samo jak i innych dyscyplinach kurs porusza się wg zdarzeń na boisku a nie czasu trwania meczu który nie jest ograniczony zegarkiem jak piłka nożna czy koszykówka. Typowiec - rynek zdarzeń nie czasu.
    Trzy - kursy chodzą jeśli padnie WICKET lub wyeliminowany zostanie gracz - batsman - lub gdy zdobyte będą jakieś punkty np 4 lub 6. Wicket i 6 maja podobny skok w kursach z tym ze wicket czesciej bije o kilka tickow 6. Dlaczego Wicket wiecej porusza rynek? Ano dlatego ze druzyny najczesciej wystawiają najlepszych batsmanow na początek meczu zeby zdobyli jak najwiecej punktow zanim wylecą. Później leca slabsi i cesto jest tak ze dochodzi do tzw zalamania batsmanow czyli np 3 batsmanow wylatuje w ciagu ok 100 zdobytych punktow a kolejnych 5 w 20 punktow. wtedy widac totalny pad i kurs leci jak na kreczu w tenisie. Dlatego czesto warto sie zaczaic na wicketa zamiast na 4 czy 6.


    Należy sprawdzić statystyki drużyn jak grały w przeszłości w tej konwencji T20 bo to całkiem inna sprawa niż mecze testowe kilkudniowe. Jeśli widać ze nie zdobywają wielu 4 i 6 to warto dać lay na taka drużynę, czasem statystyki pokazują tendencje kiedy może paść wicket - u jakiego gracza - to tez wskaźnik do tego aby lay na druzyne wybijajaca dac.
    Może się oczywiście zdarzyć ze nagle pada kilak 4 i 6 i możemy wylądować na redie - jednak nie ma się co sugerować tym zbytnio ponieważ o stanie meczu mówią nam pewne wskaźniki - jak np RUN RATE - czyli ilość zdobywanych punktów w danym OVERZE. RUN RATE to średnia zdobytych punktów danej drużyny i jest ważny w drugiej połowie gdzie RR mówi o tym czy dana drużyna lepiej sobie radzi czy nie. Niektóre strony podają wykresy zdobywanych punktów i łatwiej można się zorientować czy drużyna A lepiej sobie radziła w danym momencie meczu czy akurat B
    Zauważyłem ze zazwyczaj bywa tak ze jeśli z pozostałej ilości piłek do zagrania - mnożymy ilość pozostałych overow x6 rzutów jest 2x mniejsza niż ilość punktów potrzebnych do zwycięstwa to są małe szanse na wygrana. Chyba, że nagle okaże się, że padają 4 i 6...
    O kasę na rynku nie ma się co martwic trzeb jednak odrobić prace domowa i sprawdzić zawodników, kto gra, jak w ostatnich meczach sobie radził, jakie zmiany w teamie zostały poczynione.
    Krykiet to bardzo płynny rynek, z bardzo mocnymi zmianami w trendach i skokami zależnymi od zdarzeń.
    Wydaje się łatwiejsze tradowanie drugiej części gdzie wiemy na czym stoimy bo pierwsza drużyna ma już dorobek punktowy i wiem co musi drużyna b osiągnąć dla zwycięstwa - i tu każdy Wicekt i out zawodnika to ogromne spadki w kursie drużyny przeciwnej.
    powodzenia!!!
    @spaced
    Przydatne linki:
    http://clt20.com/home.jsp
    http://www.espncricinfo.com/
    http://uk.eurosport.yahoo.com/cricket/
    http://en.wikipedia.org/wiki/Cricket
    http://www.cricket.pl/
    http://cricket.betfair.com/
  11. Like
    Kuchar otrzymał reputację od xsaros za artykuł, Trader - zawód przyszłości. Wstęp do tradingu   
    Wyobraź sobie poranną pobudkę bez drażniącego budzika, bezczelnie włażącego swoimi brzęczącymi buciorami w najpiękniejsze zakamarki snu. Wyobraź sobie poranną kawę bez patrzenia na zegarek i parzenia sobie ust. Śniadanie jedzone bez pośpiechu, delektowanie się każdym kęsem. Wyobraź sobie, bowiem tak wygląda poranek człowieka uprawiającego zawód przyszłości. Zawód, który pozwala mu żyć zgodnie ze swoim naturalnym rytmem, bez pośpiechu, bez ograniczania wolności nakazami i obowiązkami.
    Zawód, który pozwala pracować gdzie się chce, kiedy się chce i ile się chce. Bez podbijania karty w pracy o godzinie X, bez przełożonego, bez kolegów z pracy, których się lubi albo nie, ale wpływu na ich skład osobowy nie ma żadnego. Bez wyścigu szczurów, w którym chcąc nie chcąc bierze się udział pracując w dużej korporacji. Bez nerwowego „co ze mną?” na każdą myśl o zbliżających się redukcjach zatrudnienia.
    Wyobraź sobie pracę, którą lubisz i która daje Ci dużo radości. Pracę wykonywaną w ulubionym miejscu, w którym czujesz się komfortowo i bezpiecznie. We własnym domu, łóżku, na łące, w parku, knajpce. Wszędzie tam, gdzie akurat masz ochotę i zasięg bezprzewodowego Internetu.
    Wyobraź sobie wakacje, na które wyjeżdżasz, gdy tylko masz ochotę, a nie gdy otrzymasz urlop. Wyobraź sobie wakacje, w czasie których możesz pracować na plaży, basenie, hotelowym barze jednocześnie na te wakacje zarabiając. Wyobraź sobie wakacje, które trwają tak długo, jak masz na to ochotę. Ty – wolny, niezależny od nikogo i niczego pan swojego losu. Przedstawiciel zawodu przyszłości…
    Trader – zawód, który staje się coraz popularniejszy. Zawód łączący w sobie elementy analizy giełdowej i sportowej. Wymaga wiedzy na temat realiów giełdy jako instytucji finansowej oraz znajomości rynku sportowego. Rynku, co oznacza, że niekoniecznie trzeba znać się na sporcie. Znacznie bardziej potrzebna jest wiedza z zakresu zachowywania się kursów z zależności od wielu czynników, raczej tych pozasportowych.
    Czy każdy może zostać zawodowym traderem? Teoretycznie tak, ale choć bardzo wielu próbuje swoich sił, to zawodowcami zostają nieliczni. Cierpliwość, brak emocji, długofalowe spojrzenie na swoją ścieżkę kariery to elementy niezbędne, aby od prostego handlu kursami za drobne, stać się zawodowcem obracającym na giełdzie tysiącami euro.
    Wiele osób zaczyna swoją przygodę z giełdą zakładów Betfair, szybko zniechęcając się słabymi, wręcz groszowymi wynikami. Nie potrafiąc zrozumieć, że od zainwestowanych 10 euro zarabia się 20 centów. Nie umiejąc uzmysłowić sobie, że przejście pomiędzy stawką 10 euro a 1000 euro nie następuje w ciągu tygodnia, miesiąca, czy nawet roku. Proces nauki realiów giełdy i realiów rynków zakładów jest długi i żmudny. Niestety, bez wiedzy, bez doświadczenia zdobytego podczas tradingu za drobne, nie można przeskoczyć pewnych barier, całkowicie zresztą naturalnych. Ogromny błąd wielu, szczególnie młodych adeptów tradingu, polega na tym, że gdy nauczą się odróżniać back od lay, natychmiast uznają się za specjalistów od tradingu i ruszają na burzliwe wody. Dmuchany ponton, jaki jest ich wiedza, w zderzeniu z żywiołem bardzo szybko znika w odmętach. A śmiałkowie znikają z grona użytkowników giełdy. To mniej więcej tak, jakby pierwszoklasista, który właśnie nauczył się pisać i czytać, chciał pójść do liceum. W szkole betfair, podobnie jak każdej innej szkole, są poszczególne etapy, których przeskoczyć się nie da. Przejście pomiędzy etapami następuje w sposób całkowicie naturalny, aż do osiągnięcia przez adepta poziomu, na którym uświadamia sobie, że jest w stanie utrzyma się z giełdy. Etap ten można uznać za początek zawodowstwa, ponieważ pozwala on na rezygnację z dotychczasowej pracy zawodowej i poświęcenie się dalszemu rozwijaniu swoich umiejętności handlu kursami zakładów sportowych.
    Wielu młodych ludzi zastanawia się, czy warto spróbować swoich sił na giełdzie i czy ich umiejętności oraz ograniczone finanse pozwolą na to. Na te oraz podobne pytania dyktowane licznymi wątpliwościami odpowiedziałem w artykule „Mam 100 euro, czy betfair jest dla mnie”, teraz krótko powiem: spróbuj, to nic nie kosztuje. Koszt nauki i pierwszych prób pokrywa wszak Betfair, pozwalając każdemu chętnemu dotknąć swoich gorących rynków bez ryzyka oparzenia się.
    Jednakże każdemu, kto będzie miał ochotę spróbować, przypominam i apeluję, aby pamiętał o tym podczas przebywania na giełdzie betfair: handel kursami zakładów nie ma NIC WSPÓLNEGO z zakładami bukmacherskimi. Jeżeli chcesz na Betfair obstawiać wygraną Arsenalu nad Wigan po kursie 1.21 to owszem, możesz to zrobić. Ale pamiętaj – to nie jest trading. I z tradingiem nie ma nic wspólnego…
    Toteż jeśli ktoś jest na takim etapie bukmacherskiego rozwoju, że nie odróżnia tych dwóch rzeczy, to proponuję, aby jeszcze przez jakiś czas trzymał się od Betfair z daleka.
    Wszystkich innych zachęcam do spróbowania swoich sił, wszak człowiek pełen licznych talentów, o których istnieniu często nie wie.
    Jeśli nie wiesz o co w tym wszystkim chodzi przejdź najpierw do sekcji "Pierwsze kroki" ze strony głównej gdzie znajdziesz podstawowe informacje dla początkujących. Powinieneś również przeczytać najważniejsze artykuły zanim rozpoczniesz edukację. Pierwszym z nich jest "Co to właściwie jest trading sportowy?", natomiast kolejnym krokiem jaki powinieneś postawić sobie podczas zagłębiania się w temacie sport tradingu jest artykuł pt. "Motywująca historia Adama Todda" oraz "Tak więc chciałbyś zostać pełnoetatowym Traderem?".
     
×