Jump to content
×
×
  • Create New...

Lorem Ipsum is simply dummy text

Lorem Ipsum is simply dummy text of the printing and typesetting industry. Lorem Ipsum has been the industry's standard dummy text ever since the 1500s

Test Test

Lorem Ipsum is simply dummy text

Lorem Ipsum is simply dummy text of the printing and typesetting industry. Lorem Ipsum has been the industry's standard dummy text ever since the 1500s

Test Test

Lorem Ipsum is simply dummy text

Lorem Ipsum is simply dummy text of the printing and typesetting industry. Lorem Ipsum has been the industry's standard dummy text ever since the 1500s

Test Test

Lorem Ipsum is simply dummy text

Lorem Ipsum is simply dummy text of the printing and typesetting industry. Lorem Ipsum has been the industry's standard dummy text ever since the 1500s

Test Test

Kido

Użytkownik
  • Content Count

    54
  • Joined

  • Last visited

Reputation Activity

  1. Like
    Kido reacted to czajekmilenium in Z pamietnika tradera czajkamilenium   
    Witam 
     Juz po raz tysieczny 
     
    Rodowod
     
    Mysle, ze ten temat bedzie hitem na tym forum. Wiele osob juz mowilo, ze na moj temat mozna pisac ksiazke. Mysle ze taki pamietnik bedzie fajna pamiatka dla przyszlych pokolen traderow. 
     
    Rodział I
     
    Wiec musimy sie cofnac do czasow kiedy to w Tottenhamie gral Robbie Keane, a w tenisie rzadzil Roger Federer. Rok 2007 styczen- luty. Mam 13 lat i po namowie z kolegami udaje sie do polozonego o 3km od mego miejsca zamieszkania punktu bukmacherskiego wyslac pierwszy kupon. Pamietam, ze byla to tasma z 14 zdarzeniami, oczywiscie za 2zł z kumulacja powyzej 100zł. Było to piątkowe popoludnie i od tego czasu moje zycie zmienilo sie o 360 stopni. Moje szare komorki ozyły, wiedzialem ze to bedzie dobry dobry sposob na zarobienie pieniedzy . Coraz bardziej sie w to wkrecalem, wymyslalem to coraz lepsze systemy i sposoby gry. Szkola zeszla na drugia plan. Nie mialem  jeszcze wtedy internetu w domu, a jedynym źródłem informacji była gazeta, a za livescore robiła telegazeta. Na poczatku gralem tylko mecze weekendowe. W piatek po szkole zaczynałem moj drugi swiat, ktory konczyl sie w niedziele wieczorem. Potem doszla jeszcze liga mistrzow i tak do czerwca, kiedy to zauwazylem w ofercie Wimbledon. Przez 2 tygodnie kazdy moj dzien rozpoczynalem od wyjazdu rowerowego do mojego kolegi, ktory posiadał internet. Potem juz nawet wlatywałem mu na chate bez pukania i zasiadałem przed kompem. Najwiekszym moim problemem kazdego dnia byl fakt, ze nie wiedzialem kto dzisiaj wysle mi kupon, matka, ojciec, kolega, gosc spotkamy pod punktem. Kogo dzisiaj musze naciagnąc. Gdy juz sie to udało zasiadałem przed TV i gem po gemie sledzilem w telegazecie mecze z mojego kuponu  i tak bylo do Listopada. Kiedy to.......