Jump to content
×
×
  • Create New...

Lorem Ipsum is simply dummy text

Lorem Ipsum is simply dummy text of the printing and typesetting industry. Lorem Ipsum has been the industry's standard dummy text ever since the 1500s

Test Test

Lorem Ipsum is simply dummy text

Lorem Ipsum is simply dummy text of the printing and typesetting industry. Lorem Ipsum has been the industry's standard dummy text ever since the 1500s

Test Test

Lorem Ipsum is simply dummy text

Lorem Ipsum is simply dummy text of the printing and typesetting industry. Lorem Ipsum has been the industry's standard dummy text ever since the 1500s

Test Test

Lorem Ipsum is simply dummy text

Lorem Ipsum is simply dummy text of the printing and typesetting industry. Lorem Ipsum has been the industry's standard dummy text ever since the 1500s

Test Test

lostdesper

Użytkownik
  • Content Count

    216
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    24

Reputation Activity

  1. Like
    lostdesper got a reaction from Kuchar for a blog entry, TENIS:JA 1:1   
    Witam szanowne grono forumowiczów!

                Od ostatniego wpisu minęło prawie dwa miesiące. Z powodu niezbyt dużej ilości meczy w tenisa, miałem czas szkolić się, czytać blogi, pytać również o pomoc innych użytkowników. Jakieś tam poradniki poczytałem, na temat scalpów, swingów etc, jest to moim zdaniem w miarę fajny fundament, który jednak później i tak trzeba weryfikować poprzez doświadczenie, a tego nie mam jeszcze praktycznie wcale.

    W tym miejscu chciałbym podziękować kolegom: Sikorrrr, Peszkin, art_artur67, Korazz34, firence za pomoc i informację, którymi nie każdy chce się dzielić. Może kiedyś uda się spotkać z kimś osobiście, to flacha poleci


    Tutaj są efekty, jestem w miarę zadowolony, aczkolwiek granie tenisa jest dla mnie nadal cholernie ciężkie, zwłaszcza przez szybkość rozgrywki. Muszę jednak przyznać, że jest to dość wciągające zajęcie, żeby nie powiedzieć uzależniające. Na ten moment, wraz z innym użytkownikiem tego forum testujemy pewną taktykę, która dobitnie jest pokazana na screenie.

    Jako że nadal pracuję to pozwoliłem sobie zrzucić trochę pracy na soft, który sporo rzeczy robi za mnie, przez co nie muszę się denerwować i być wiecznie na pulsie.
    Wiem, ze dla was takie "profity" mogą być śmieszne, ale jestem zadowolony z tego, co jest, bo wydaję mi się, że jakiś powolny progres się pojawił.

    W tym momencie zajmuję się głównie testowaniem owego softu i różnych taktyk do niego dobranych. Taki handel na punkty będzie tylko kiedy pozwoli mi na to czas, aczkolwiek żona pozwala mi na dwa mecze dziennie, przy czym muszę odjebać jakiś szajs romantyczny, by później jej to wynagrodzić he he

    Do usłyszenia, Paweł.
  2. Like
    lostdesper got a reaction from Kuchar for a blog entry, Końska masakra - dzień 4   
    Witam,
     
    niedziela dzień święty i powinno się leżeć brzuchem do góry, ale postanowiłem zmierzyć się z konikami. Wczorajszy beznadziejny dzień jakoś udało się w głowie wymazać, sen okazał się dobrym lekarstwem. 
    Dziś przede wszystkim zmiana stawkowania:
    stawki ustawione na 3 euro całe depo postawiłem na leja Barcy w LM 1,01 - tak by na koncie na czas grania kucy pozostało jedynie 16 euro nie dopłacałem jeśli spadało poniżej 16e, jeśli była nadwyżka, szła do kasyna na automaty Cóż, zauważyłem, że jestem o wiele spokojniejszy, gdy rzucam mniejsze stawki, bo nie tnę się od razu (chyba tu nie ma co panikować), jeśli widzę, że nic straconego, a staram się trzymać na dłuższą pozycję. Maksymalne dzisiejsze zobowiązanie wynosiło w jednym wyścigu 9e. Wynik poniżej:


    Zobaczymy jak będzie szło w tym tygodniu. Z racji urlopów u mnie w pracy (ferie zachodniopomorskiego) - muszę być w pracy w pon, środę i piątek, dlatego w tym tygodniu handel we wtorek, czwartek, i weekend(o ile coś mi nie wyskoczy).
     
    Do usłyszenia
  3. Like
    lostdesper got a reaction from sidney-trd for a blog entry, Końska masakra - dzień 4   
    Witam,
     
    niedziela dzień święty i powinno się leżeć brzuchem do góry, ale postanowiłem zmierzyć się z konikami. Wczorajszy beznadziejny dzień jakoś udało się w głowie wymazać, sen okazał się dobrym lekarstwem. 
    Dziś przede wszystkim zmiana stawkowania:
    stawki ustawione na 3 euro całe depo postawiłem na leja Barcy w LM 1,01 - tak by na koncie na czas grania kucy pozostało jedynie 16 euro nie dopłacałem jeśli spadało poniżej 16e, jeśli była nadwyżka, szła do kasyna na automaty Cóż, zauważyłem, że jestem o wiele spokojniejszy, gdy rzucam mniejsze stawki, bo nie tnę się od razu (chyba tu nie ma co panikować), jeśli widzę, że nic straconego, a staram się trzymać na dłuższą pozycję. Maksymalne dzisiejsze zobowiązanie wynosiło w jednym wyścigu 9e. Wynik poniżej:


    Zobaczymy jak będzie szło w tym tygodniu. Z racji urlopów u mnie w pracy (ferie zachodniopomorskiego) - muszę być w pracy w pon, środę i piątek, dlatego w tym tygodniu handel we wtorek, czwartek, i weekend(o ile coś mi nie wyskoczy).
     
    Do usłyszenia
  4. Like
    lostdesper got a reaction from sidney-trd for a blog entry, końska masakra - dzień 3   
    Witam,

    dzisiejszy dzień, za przeproszeniem wyjebał mnie trochę psychicznie. Miałem dzisiaj sporo czasu na handel, bo sobota wolna, więc w spokoju mogłem sobie usiąść. 
    Pierwsza gonitwa i od razu zredowałem konkretnie: miałem niskie leje na dwóch koniach, która w końcówce biły się o prowadzenie:
    błąd numer jeden na obu koniach miałem RÓŻNE stawki kiedy zebrało mi stawki z kuca pierwszego i zaczęło odbijać, ZAPOMNIAŁEM, że mam stawki na drugim koniu i zamiast je zdjąć to sobie zostały nawet przy tym że zapomniałem o tych betach to gdyby stawki były takie same wyszło by zielono, ale na pierwszym miałem 3x5e a na drugim (który de facto wygrał 3x20) No ale trudno, pomyślałem, początek dnia, jeszcze sporo gonitw, nic się nie stało. Później handlowałem z głowa, strike rate całkiem przyjemny, udało się odrobić reda i nawet wyjść na te 10e do przodu. Wszystko szlag trafił na jednej gonitwie, gdzie POD KONIEC (na ostatniej prostej) walnąłem beta po kursie 7 za 10e i oczywiście jak zaczęło lecieć na czerwone, to zamiast pociąć to czekałem chyba na cud. Ten wyścig był dzisiaj przełomowy, bo nie dość, że delikatnie mówiąc wkurwiłem się na siebie, to zamiast po nim skończyć na dzisiaj handel, to chciałem odrobić reda i tylko go zwiększyłem 1,5x. 

    Póki co nie odkryłem jeszcze sposobu na zarabianie, ale cały czas odkrywam nowe, których powinienem unikać.

    Powiedzieć, że jestem na siebie zły, to nie powiedzieć nic. Ten dzień trochę wyprowadził mnie z równowagi, ale bynajmniej nie mam zamiaru się poddawać. Nie sądziłem też, że te kuce ip to jednak są tak trudne i wystarczy jeden błąd i bye bye euroski.  Nie wiem jak z jutrzejszym dniem, póki co trochę mam nerwa i nie mam ochoty tradować, ale może jak się prześpię to trochę się uspokoję. 
    Rynki poniżej: 

     
  5. Like
    lostdesper got a reaction from RobertoW1 for a blog entry, Końską masakrę czas zacząć - dzień 1   
    Witam traderów

    jak w temacie, opiszę dzisiaj jak mi szło - niech temat was nie wprowadzi błąd - to nie ironia niestety Wiedziałem, że będę płacił za naukę, ale nie wiedziałem, że jedna chwila i będzie na dzisiaj po zawodach. Gonitwy jeszcze są, ale nie gram już, bo pewnie będę chciał reda odrobić za szybko i poleci gleba



    od początku: dzień rozpocząłem od dwóch redów, które pociąłem szybko i z tego jestem w miarę zadowolony, bo było by na samym początku bye bye na dzisiaj. Potem jakoś starałem się handlować to, co widzę, sprawdzać, gdzie jest value (przede wszystkim kiedy kursy lecą w dół).

    niestety dalej mam złe nawyki, że zamiast trzymać dobrą pozycję to tnę ja za szybko, a jak idzie na czerwono to mam nadzieję, że odbije, stąd ten red na -7,51. Natomiast ten duży to efekt rzucenia 3x20e na konia w momencie jak został wyprzedony (wydawało mi się, że biegnie całkiem dobrze i wcale nie zostaje właśnie wyjebany na torze, a ja wraz z nim) kurs z 6 na 55 nawet nie wiem kiedy mi uciekł i nie było co ciąć. 

    Jakie wnioski póki co:
     
    nie wiem jeszcze kiedy kurs na danego konia spadnie (po jakim czasie na torze) sporo zależy od kąta kamery muszę pracować nad cierpliwością np był kurs do wzięcia 6,2 - ja zaspałem to starałem się łapać na siłę, co się da: np 5,2 - bo rynek leciał, po czym odbijał, bo ci co pobrali wyżej realizowali zyski - niepotrzebnie się pcham tak nisko mam chyba jeszcze nawyki bukmacherskie i głupio tracę kasę WYDAJĘ mi się, że zaczynam widzieć GDZIE I KIEDY nie wchodzić na ladder koniecznie muszę zmienić stawkowanie  
    To tyle na świeżo, nie jestem zdenerwowany, czy tam zły. Idę na zakupy, kupie bronxa, zrobię kolację, pogram w fife i może na jakiegoś tenisa wejdę jakiegoś frajera upolować - będzie to balsam łagodzący na moje dzisiejsze P/L
    Dzień pierwszy: -56,65e
     
    Czekam na jutrzejszy dzień z nadzieją  
  6. Like
    lostdesper got a reaction from yavor for a blog entry, Końską masakrę czas zacząć - dzień 1   
    Witam traderów

    jak w temacie, opiszę dzisiaj jak mi szło - niech temat was nie wprowadzi błąd - to nie ironia niestety Wiedziałem, że będę płacił za naukę, ale nie wiedziałem, że jedna chwila i będzie na dzisiaj po zawodach. Gonitwy jeszcze są, ale nie gram już, bo pewnie będę chciał reda odrobić za szybko i poleci gleba



    od początku: dzień rozpocząłem od dwóch redów, które pociąłem szybko i z tego jestem w miarę zadowolony, bo było by na samym początku bye bye na dzisiaj. Potem jakoś starałem się handlować to, co widzę, sprawdzać, gdzie jest value (przede wszystkim kiedy kursy lecą w dół).

    niestety dalej mam złe nawyki, że zamiast trzymać dobrą pozycję to tnę ja za szybko, a jak idzie na czerwono to mam nadzieję, że odbije, stąd ten red na -7,51. Natomiast ten duży to efekt rzucenia 3x20e na konia w momencie jak został wyprzedony (wydawało mi się, że biegnie całkiem dobrze i wcale nie zostaje właśnie wyjebany na torze, a ja wraz z nim) kurs z 6 na 55 nawet nie wiem kiedy mi uciekł i nie było co ciąć. 

    Jakie wnioski póki co:
     
    nie wiem jeszcze kiedy kurs na danego konia spadnie (po jakim czasie na torze) sporo zależy od kąta kamery muszę pracować nad cierpliwością np był kurs do wzięcia 6,2 - ja zaspałem to starałem się łapać na siłę, co się da: np 5,2 - bo rynek leciał, po czym odbijał, bo ci co pobrali wyżej realizowali zyski - niepotrzebnie się pcham tak nisko mam chyba jeszcze nawyki bukmacherskie i głupio tracę kasę WYDAJĘ mi się, że zaczynam widzieć GDZIE I KIEDY nie wchodzić na ladder koniecznie muszę zmienić stawkowanie  
    To tyle na świeżo, nie jestem zdenerwowany, czy tam zły. Idę na zakupy, kupie bronxa, zrobię kolację, pogram w fife i może na jakiegoś tenisa wejdę jakiegoś frajera upolować - będzie to balsam łagodzący na moje dzisiejsze P/L
    Dzień pierwszy: -56,65e
     
    Czekam na jutrzejszy dzień z nadzieją  
  7. Like
    lostdesper got a reaction from sidney-trd for a blog entry, Zmiany, zmiany, zmiany   
    Witam po dłuższej przerwie.

    Przerwa spora, bo w listopadzie i grudniu to średnio jest co grać w tenisie, niemniej jednak coś tam próbowałem. Ostatni mój stan konta przy graniu tenisa to ok 1000euro: 

    Aktualnie wygląda to tak (dwa screeny)


     
    Aktualnie budżet tenisa to jakieś 1800 euro (nie wliczam tu innych dyscyplin) Na tym na ten moment kończę z takim graniem tenisa. 

    Stwierdziłem, że szkoda mi czasu jednak na takie granie - trzy, czasami cztery godziny dziennie i szukaniu frajera - dobra metoda do budowania bankrolla, ale przy moim trybie pracy i gry nie ma to dłuższego sensu. Jak wszędzie, ważna jest cierpliwość, ale tutaj przy mojej dostępności czasowej to za często jest tak, że kilka dni siedzę bezproduktywnie, nigdzie mnie nie zbierze i tylko narasta frustracja, stąd taka decyzja. Tenisa będę starał się grać już na punkty, ale od kilku dni zacząłem po prostu grac kobyłki in play. 

    Skąd taka zmiana? Powodów jest kilka:
    dziennie jest kilkanaście, a nawet więcej gonitw nie ma problemu z płynnością najważniejszy powód - godziny, kiedy to wszystko się odbywa po prostu mi pasują. Aktualnie w pracy mam elastyczny grafik i w ciągu tygodnia jestem w stanie pograć 5 dni. Gonitwy są do godziny 19-20 (w późniejszych porach roku i do późniejszych godzin, ale to mi nie przeszkadza). To sprawia, że można zarówno i wrócić z tyry, i pograć na bfie dla rozrywki, a i rodzina jakoś na tym mocno nie ucierpi (a na tym mi bardzo zależy).

    Do rzeczy:

    naukę koni in play zacząłem 31 stycznia zostawiając sobie (tak jak wcześniej na tenisa 200e)

    ogólnie te pierwsze dni - tragedia
    żeby nie być gołosłownym, tutaj pierwszy dzień:
     


    W skrócie, bo nie chce mi się wklejać wszystkich dni po kolei:
     
    Przez dwa pierwsze dni uwaliłem 120 z 200e przeznaczonych na tą strategię. Aktualnie jestem na etapie odrabiania i odrobiłem całe 22e i aktualny stan wynosi około 103euro

    Dziś i jutro nie gram, bo akurat będe po południu w pracy, ale w czwartek, piątek, sobotę i niedzielę postaram się pograć. Będę też wrzucać podsumowania każdego dnia moich zmagań z tą dyscypliną. 
    Być może zmusi mnie to do mocniejszego pilnowania się, by nie było wstydu przed publiką. Trzeba również rozkręcić trochę to blogowisko, bo cicho tu strasznie.

    Jeszcze na koniec: w bfie gramy na demie, jak wszyscy, ale w grudniu puściłem taśmę w stsie i ładnie siadło. Na tyle, że mogłem sobie sprawić mały prezent na święta. A jest to moje nowe stanowisko rookie tradera  
     

     
    wiem, że straszna kablarnia, ale dalej się ogarniam, a poza tym nie wiem, ile pomieszkam jeszcze w tym miejscu

    Na koniec tego nudnego wpisu, składam Wam sporo spóźnione życzenia na Nowy Rok: niech będzie z traderami, bez banów i dużych redów, życzę Wam dużo radości z handlowania, zielonego koloru i cierpliwości

    Do usłyszenia 
  8. Like
    lostdesper got a reaction from szopen for a blog entry, Zmiany, zmiany, zmiany   
    Witam po dłuższej przerwie.

    Przerwa spora, bo w listopadzie i grudniu to średnio jest co grać w tenisie, niemniej jednak coś tam próbowałem. Ostatni mój stan konta przy graniu tenisa to ok 1000euro: 

    Aktualnie wygląda to tak (dwa screeny)


     
    Aktualnie budżet tenisa to jakieś 1800 euro (nie wliczam tu innych dyscyplin) Na tym na ten moment kończę z takim graniem tenisa. 

    Stwierdziłem, że szkoda mi czasu jednak na takie granie - trzy, czasami cztery godziny dziennie i szukaniu frajera - dobra metoda do budowania bankrolla, ale przy moim trybie pracy i gry nie ma to dłuższego sensu. Jak wszędzie, ważna jest cierpliwość, ale tutaj przy mojej dostępności czasowej to za często jest tak, że kilka dni siedzę bezproduktywnie, nigdzie mnie nie zbierze i tylko narasta frustracja, stąd taka decyzja. Tenisa będę starał się grać już na punkty, ale od kilku dni zacząłem po prostu grac kobyłki in play. 

    Skąd taka zmiana? Powodów jest kilka:
    dziennie jest kilkanaście, a nawet więcej gonitw nie ma problemu z płynnością najważniejszy powód - godziny, kiedy to wszystko się odbywa po prostu mi pasują. Aktualnie w pracy mam elastyczny grafik i w ciągu tygodnia jestem w stanie pograć 5 dni. Gonitwy są do godziny 19-20 (w późniejszych porach roku i do późniejszych godzin, ale to mi nie przeszkadza). To sprawia, że można zarówno i wrócić z tyry, i pograć na bfie dla rozrywki, a i rodzina jakoś na tym mocno nie ucierpi (a na tym mi bardzo zależy).

    Do rzeczy:

    naukę koni in play zacząłem 31 stycznia zostawiając sobie (tak jak wcześniej na tenisa 200e)

    ogólnie te pierwsze dni - tragedia
    żeby nie być gołosłownym, tutaj pierwszy dzień:
     


    W skrócie, bo nie chce mi się wklejać wszystkich dni po kolei:
     
    Przez dwa pierwsze dni uwaliłem 120 z 200e przeznaczonych na tą strategię. Aktualnie jestem na etapie odrabiania i odrobiłem całe 22e i aktualny stan wynosi około 103euro

    Dziś i jutro nie gram, bo akurat będe po południu w pracy, ale w czwartek, piątek, sobotę i niedzielę postaram się pograć. Będę też wrzucać podsumowania każdego dnia moich zmagań z tą dyscypliną. 
    Być może zmusi mnie to do mocniejszego pilnowania się, by nie było wstydu przed publiką. Trzeba również rozkręcić trochę to blogowisko, bo cicho tu strasznie.

    Jeszcze na koniec: w bfie gramy na demie, jak wszyscy, ale w grudniu puściłem taśmę w stsie i ładnie siadło. Na tyle, że mogłem sobie sprawić mały prezent na święta. A jest to moje nowe stanowisko rookie tradera  
     

     
    wiem, że straszna kablarnia, ale dalej się ogarniam, a poza tym nie wiem, ile pomieszkam jeszcze w tym miejscu

    Na koniec tego nudnego wpisu, składam Wam sporo spóźnione życzenia na Nowy Rok: niech będzie z traderami, bez banów i dużych redów, życzę Wam dużo radości z handlowania, zielonego koloru i cierpliwości

    Do usłyszenia 
  9. Like
    lostdesper got a reaction from yavor for a blog entry, Zmiany, zmiany, zmiany   
    Witam po dłuższej przerwie.

    Przerwa spora, bo w listopadzie i grudniu to średnio jest co grać w tenisie, niemniej jednak coś tam próbowałem. Ostatni mój stan konta przy graniu tenisa to ok 1000euro: 

    Aktualnie wygląda to tak (dwa screeny)


     
    Aktualnie budżet tenisa to jakieś 1800 euro (nie wliczam tu innych dyscyplin) Na tym na ten moment kończę z takim graniem tenisa. 

    Stwierdziłem, że szkoda mi czasu jednak na takie granie - trzy, czasami cztery godziny dziennie i szukaniu frajera - dobra metoda do budowania bankrolla, ale przy moim trybie pracy i gry nie ma to dłuższego sensu. Jak wszędzie, ważna jest cierpliwość, ale tutaj przy mojej dostępności czasowej to za często jest tak, że kilka dni siedzę bezproduktywnie, nigdzie mnie nie zbierze i tylko narasta frustracja, stąd taka decyzja. Tenisa będę starał się grać już na punkty, ale od kilku dni zacząłem po prostu grac kobyłki in play. 

    Skąd taka zmiana? Powodów jest kilka:
    dziennie jest kilkanaście, a nawet więcej gonitw nie ma problemu z płynnością najważniejszy powód - godziny, kiedy to wszystko się odbywa po prostu mi pasują. Aktualnie w pracy mam elastyczny grafik i w ciągu tygodnia jestem w stanie pograć 5 dni. Gonitwy są do godziny 19-20 (w późniejszych porach roku i do późniejszych godzin, ale to mi nie przeszkadza). To sprawia, że można zarówno i wrócić z tyry, i pograć na bfie dla rozrywki, a i rodzina jakoś na tym mocno nie ucierpi (a na tym mi bardzo zależy).

    Do rzeczy:

    naukę koni in play zacząłem 31 stycznia zostawiając sobie (tak jak wcześniej na tenisa 200e)

    ogólnie te pierwsze dni - tragedia
    żeby nie być gołosłownym, tutaj pierwszy dzień:
     


    W skrócie, bo nie chce mi się wklejać wszystkich dni po kolei:
     
    Przez dwa pierwsze dni uwaliłem 120 z 200e przeznaczonych na tą strategię. Aktualnie jestem na etapie odrabiania i odrobiłem całe 22e i aktualny stan wynosi około 103euro

    Dziś i jutro nie gram, bo akurat będe po południu w pracy, ale w czwartek, piątek, sobotę i niedzielę postaram się pograć. Będę też wrzucać podsumowania każdego dnia moich zmagań z tą dyscypliną. 
    Być może zmusi mnie to do mocniejszego pilnowania się, by nie było wstydu przed publiką. Trzeba również rozkręcić trochę to blogowisko, bo cicho tu strasznie.

    Jeszcze na koniec: w bfie gramy na demie, jak wszyscy, ale w grudniu puściłem taśmę w stsie i ładnie siadło. Na tyle, że mogłem sobie sprawić mały prezent na święta. A jest to moje nowe stanowisko rookie tradera  
     

     
    wiem, że straszna kablarnia, ale dalej się ogarniam, a poza tym nie wiem, ile pomieszkam jeszcze w tym miejscu

    Na koniec tego nudnego wpisu, składam Wam sporo spóźnione życzenia na Nowy Rok: niech będzie z traderami, bez banów i dużych redów, życzę Wam dużo radości z handlowania, zielonego koloru i cierpliwości

    Do usłyszenia 
  10. Like
    lostdesper got a reaction from RobertoW1 for a blog entry, Gramy dalej   
    Witam ponownie,

    z racji przenosin apteki i wakacji trochę mi się poprzestawiał grafik i ciężko było znaleźć trochę czasu na grę. Coś tam jednak się pograło, do pewnych wniosków również doszedłem. Bez ogródek od ostatniego wpisu zmieniło się tyle:


     
    Gram tylko tenis, a inne rzeczy dla zabawy

    Zagrałem 140 tynków tenisa:
    Rynki na + 83 Rynki na - 57 Zysk/strata 386,16e Aktualny budżet 613,88 + 386,16= 1000,04e Jakie wnioski :
    od połowy sierpnia udało się podwoić budżet przeznaczony na naukę tenisa coraz łatwiej jest mi pogodzić się z redem najważniejsze, nie widziałem tego wcześniej, ale zauważyłem, że za szybko tnę sobie dobre pozycje, co jest dla mnie ciężkie do pokonania. Np mam sytuację kiedy zebrali mnie nisko (np ostatnia jest po 1szym secie zebrało mnie na 1,1 1500e) gość robi 15-0 a ja próbuje się ciąć, bo już mam greena a boje się go zamienić w reda nie miałbym tutaj problemu z wyjściem, bo 1 pkt w plecy to wychodzę - to w miarę opanowałem i po prostu nie żałuję, że wyszedłem, nawet jeśli potem odbije - w dalszym ciągu uważam, że punkt wyjścia jest ważniejszy od punktu wejścia przez taką "panikę" nawet nie chcę myśleć ile greenów sobie pociąłem - cóż, było minęło dobrałem sobie odpowiedni mm - tzn że cały czas na koncie mam 200e każda nadwyżka na koniec dnia wpłacana jest do kasyna, gdzie z kolegą dave84 doskonalimy systemy na ruletkę Cele na następny okres:
    Pracować nad psychiką zarówno pod kątem cięcia strat, ale przede wszystkim nie wycinania się na greenie!! Poświęcić mniej czasu na konsolę, a więcej na bf Na ten moment to tyle, jakby ktoś chciał mogę podesłać screeny rynków, ale chyba nie ma sensu.

    Pozdrawiam
     
  11. Like
    lostdesper got a reaction from yavor for a blog entry, Gramy dalej   
    Witam ponownie,

    z racji przenosin apteki i wakacji trochę mi się poprzestawiał grafik i ciężko było znaleźć trochę czasu na grę. Coś tam jednak się pograło, do pewnych wniosków również doszedłem. Bez ogródek od ostatniego wpisu zmieniło się tyle:


     
    Gram tylko tenis, a inne rzeczy dla zabawy

    Zagrałem 140 tynków tenisa:
    Rynki na + 83 Rynki na - 57 Zysk/strata 386,16e Aktualny budżet 613,88 + 386,16= 1000,04e Jakie wnioski :
    od połowy sierpnia udało się podwoić budżet przeznaczony na naukę tenisa coraz łatwiej jest mi pogodzić się z redem najważniejsze, nie widziałem tego wcześniej, ale zauważyłem, że za szybko tnę sobie dobre pozycje, co jest dla mnie ciężkie do pokonania. Np mam sytuację kiedy zebrali mnie nisko (np ostatnia jest po 1szym secie zebrało mnie na 1,1 1500e) gość robi 15-0 a ja próbuje się ciąć, bo już mam greena a boje się go zamienić w reda nie miałbym tutaj problemu z wyjściem, bo 1 pkt w plecy to wychodzę - to w miarę opanowałem i po prostu nie żałuję, że wyszedłem, nawet jeśli potem odbije - w dalszym ciągu uważam, że punkt wyjścia jest ważniejszy od punktu wejścia przez taką "panikę" nawet nie chcę myśleć ile greenów sobie pociąłem - cóż, było minęło dobrałem sobie odpowiedni mm - tzn że cały czas na koncie mam 200e każda nadwyżka na koniec dnia wpłacana jest do kasyna, gdzie z kolegą dave84 doskonalimy systemy na ruletkę Cele na następny okres:
    Pracować nad psychiką zarówno pod kątem cięcia strat, ale przede wszystkim nie wycinania się na greenie!! Poświęcić mniej czasu na konsolę, a więcej na bf Na ten moment to tyle, jakby ktoś chciał mogę podesłać screeny rynków, ale chyba nie ma sensu.

    Pozdrawiam
     
  12. Like
    lostdesper got a reaction from Kuchar for a blog entry, Gramy dalej   
    Witam ponownie,

    z racji przenosin apteki i wakacji trochę mi się poprzestawiał grafik i ciężko było znaleźć trochę czasu na grę. Coś tam jednak się pograło, do pewnych wniosków również doszedłem. Bez ogródek od ostatniego wpisu zmieniło się tyle:


     
    Gram tylko tenis, a inne rzeczy dla zabawy

    Zagrałem 140 tynków tenisa:
    Rynki na + 83 Rynki na - 57 Zysk/strata 386,16e Aktualny budżet 613,88 + 386,16= 1000,04e Jakie wnioski :
    od połowy sierpnia udało się podwoić budżet przeznaczony na naukę tenisa coraz łatwiej jest mi pogodzić się z redem najważniejsze, nie widziałem tego wcześniej, ale zauważyłem, że za szybko tnę sobie dobre pozycje, co jest dla mnie ciężkie do pokonania. Np mam sytuację kiedy zebrali mnie nisko (np ostatnia jest po 1szym secie zebrało mnie na 1,1 1500e) gość robi 15-0 a ja próbuje się ciąć, bo już mam greena a boje się go zamienić w reda nie miałbym tutaj problemu z wyjściem, bo 1 pkt w plecy to wychodzę - to w miarę opanowałem i po prostu nie żałuję, że wyszedłem, nawet jeśli potem odbije - w dalszym ciągu uważam, że punkt wyjścia jest ważniejszy od punktu wejścia przez taką "panikę" nawet nie chcę myśleć ile greenów sobie pociąłem - cóż, było minęło dobrałem sobie odpowiedni mm - tzn że cały czas na koncie mam 200e każda nadwyżka na koniec dnia wpłacana jest do kasyna, gdzie z kolegą dave84 doskonalimy systemy na ruletkę Cele na następny okres:
    Pracować nad psychiką zarówno pod kątem cięcia strat, ale przede wszystkim nie wycinania się na greenie!! Poświęcić mniej czasu na konsolę, a więcej na bf Na ten moment to tyle, jakby ktoś chciał mogę podesłać screeny rynków, ale chyba nie ma sensu.

    Pozdrawiam
     
  13. Like
    lostdesper got a reaction from Sikorrrr for a blog entry, Gramy dalej   
    Witam ponownie,

    z racji przenosin apteki i wakacji trochę mi się poprzestawiał grafik i ciężko było znaleźć trochę czasu na grę. Coś tam jednak się pograło, do pewnych wniosków również doszedłem. Bez ogródek od ostatniego wpisu zmieniło się tyle:


     
    Gram tylko tenis, a inne rzeczy dla zabawy

    Zagrałem 140 tynków tenisa:
    Rynki na + 83 Rynki na - 57 Zysk/strata 386,16e Aktualny budżet 613,88 + 386,16= 1000,04e Jakie wnioski :
    od połowy sierpnia udało się podwoić budżet przeznaczony na naukę tenisa coraz łatwiej jest mi pogodzić się z redem najważniejsze, nie widziałem tego wcześniej, ale zauważyłem, że za szybko tnę sobie dobre pozycje, co jest dla mnie ciężkie do pokonania. Np mam sytuację kiedy zebrali mnie nisko (np ostatnia jest po 1szym secie zebrało mnie na 1,1 1500e) gość robi 15-0 a ja próbuje się ciąć, bo już mam greena a boje się go zamienić w reda nie miałbym tutaj problemu z wyjściem, bo 1 pkt w plecy to wychodzę - to w miarę opanowałem i po prostu nie żałuję, że wyszedłem, nawet jeśli potem odbije - w dalszym ciągu uważam, że punkt wyjścia jest ważniejszy od punktu wejścia przez taką "panikę" nawet nie chcę myśleć ile greenów sobie pociąłem - cóż, było minęło dobrałem sobie odpowiedni mm - tzn że cały czas na koncie mam 200e każda nadwyżka na koniec dnia wpłacana jest do kasyna, gdzie z kolegą dave84 doskonalimy systemy na ruletkę Cele na następny okres:
    Pracować nad psychiką zarówno pod kątem cięcia strat, ale przede wszystkim nie wycinania się na greenie!! Poświęcić mniej czasu na konsolę, a więcej na bf Na ten moment to tyle, jakby ktoś chciał mogę podesłać screeny rynków, ale chyba nie ma sensu.

    Pozdrawiam
     
  14. Like
    lostdesper got a reaction from LuzzBluzz for a blog entry, Gramy dalej   
    Witam ponownie,

    z racji przenosin apteki i wakacji trochę mi się poprzestawiał grafik i ciężko było znaleźć trochę czasu na grę. Coś tam jednak się pograło, do pewnych wniosków również doszedłem. Bez ogródek od ostatniego wpisu zmieniło się tyle:


     
    Gram tylko tenis, a inne rzeczy dla zabawy

    Zagrałem 140 tynków tenisa:
    Rynki na + 83 Rynki na - 57 Zysk/strata 386,16e Aktualny budżet 613,88 + 386,16= 1000,04e Jakie wnioski :
    od połowy sierpnia udało się podwoić budżet przeznaczony na naukę tenisa coraz łatwiej jest mi pogodzić się z redem najważniejsze, nie widziałem tego wcześniej, ale zauważyłem, że za szybko tnę sobie dobre pozycje, co jest dla mnie ciężkie do pokonania. Np mam sytuację kiedy zebrali mnie nisko (np ostatnia jest po 1szym secie zebrało mnie na 1,1 1500e) gość robi 15-0 a ja próbuje się ciąć, bo już mam greena a boje się go zamienić w reda nie miałbym tutaj problemu z wyjściem, bo 1 pkt w plecy to wychodzę - to w miarę opanowałem i po prostu nie żałuję, że wyszedłem, nawet jeśli potem odbije - w dalszym ciągu uważam, że punkt wyjścia jest ważniejszy od punktu wejścia przez taką "panikę" nawet nie chcę myśleć ile greenów sobie pociąłem - cóż, było minęło dobrałem sobie odpowiedni mm - tzn że cały czas na koncie mam 200e każda nadwyżka na koniec dnia wpłacana jest do kasyna, gdzie z kolegą dave84 doskonalimy systemy na ruletkę Cele na następny okres:
    Pracować nad psychiką zarówno pod kątem cięcia strat, ale przede wszystkim nie wycinania się na greenie!! Poświęcić mniej czasu na konsolę, a więcej na bf Na ten moment to tyle, jakby ktoś chciał mogę podesłać screeny rynków, ale chyba nie ma sensu.

    Pozdrawiam
     
  15. Like
    lostdesper got a reaction from LuzzBluzz for a blog entry, Połowa sierpnia - odrabiamy   
    Witam,
     
    minęły dwa tygodnie sierpnia. Dwa tygodnie, przez które tak naprawdę naprawiałem to, co zepsułem ostatnio przez chciwość. Gram kiedy pozwala mi na to czas, dlatego też ilość rynków zagranych nie powala, ale robimy co możemy


    Jak wcześniej wspominałem, zostawiłem sobie 500e na naukę tenisa. 

    W tym czasie zagrałem 45 rynków:
    32 rynki na plus 13 rynków na minus  Zysk/strata 113,88 Bankroll na dzień dzisiejszy 613,88e. Największy green na rynku: 27,54e Największy red: -19,5e Z wyniku jestem nawet zadowolony. Ten duży red to niestety nie jest błąd w wyjściu, pazerność, czy brak cięcia strat, tylko zwykła głopota.  Nie wiem jakim cudem wszedłem na rynek 1st set zamiast match odds i patrzyłem na kursy, które były mega zaniżone (nie były, były odpowiednie do 1szego seta) - załadowałem trochę laya, set się kończy rynek suspended, a ja dopiero patrzę na jakim rynku jestem. Zdarza się.

    W międzyczasie miałem trochę redów, które jednak oscylują na dość niskim poziomie. Po prostu tnę straty od razu. Cały czas staram uczyć się, by akceptować tego reda. Nawet kiedy się potnę, a rynek odbije, nie czuję się jakoś źle. Następnym razem może nie odbić i będzie po mnie. Jeśli tnę stratę, wyłączam dany rynek i szukam okazji na następnym. 
    Grałem i na niskiego laya, i na frajera i też na punkty (mniejsze stawki - ale tego i tak będę musiał się nauczyć). 

    Cieszy fakt, że udało się tamtego głupiego reda odrobić już w dwa tygodnie, oby teraz szło do przodu. Poniżej zestawienie szczegółowe. Mam nadzieję, że blogowisko na traderach nie umrze, bo pusto tu



  16. Like
    lostdesper reacted to LuzzBluzz for a blog entry, Lęk przed nieuniknionym   
    Siema mam depresię związaną z tą nową ustawą i chciałbym uwiecznić moje może ostatnie tygodnie z bf i horse racing, dlatego wyznaczam sobie cel osiągnięcia 10Tyś. euro do końca roku mając jedyne 100. Screeny będą publikowane w niedzielę o 19:00.
    Dla niedowiarków Screen z zeszłego tygodnia- strategia in-play
     

  17. Like
    lostdesper got a reaction from Korazz34 for a blog entry, Połowa sierpnia - odrabiamy   
    Witam,
     
    minęły dwa tygodnie sierpnia. Dwa tygodnie, przez które tak naprawdę naprawiałem to, co zepsułem ostatnio przez chciwość. Gram kiedy pozwala mi na to czas, dlatego też ilość rynków zagranych nie powala, ale robimy co możemy


    Jak wcześniej wspominałem, zostawiłem sobie 500e na naukę tenisa. 

    W tym czasie zagrałem 45 rynków:
    32 rynki na plus 13 rynków na minus  Zysk/strata 113,88 Bankroll na dzień dzisiejszy 613,88e. Największy green na rynku: 27,54e Największy red: -19,5e Z wyniku jestem nawet zadowolony. Ten duży red to niestety nie jest błąd w wyjściu, pazerność, czy brak cięcia strat, tylko zwykła głopota.  Nie wiem jakim cudem wszedłem na rynek 1st set zamiast match odds i patrzyłem na kursy, które były mega zaniżone (nie były, były odpowiednie do 1szego seta) - załadowałem trochę laya, set się kończy rynek suspended, a ja dopiero patrzę na jakim rynku jestem. Zdarza się.

    W międzyczasie miałem trochę redów, które jednak oscylują na dość niskim poziomie. Po prostu tnę straty od razu. Cały czas staram uczyć się, by akceptować tego reda. Nawet kiedy się potnę, a rynek odbije, nie czuję się jakoś źle. Następnym razem może nie odbić i będzie po mnie. Jeśli tnę stratę, wyłączam dany rynek i szukam okazji na następnym. 
    Grałem i na niskiego laya, i na frajera i też na punkty (mniejsze stawki - ale tego i tak będę musiał się nauczyć). 

    Cieszy fakt, że udało się tamtego głupiego reda odrobić już w dwa tygodnie, oby teraz szło do przodu. Poniżej zestawienie szczegółowe. Mam nadzieję, że blogowisko na traderach nie umrze, bo pusto tu



  18. Like
    lostdesper got a reaction from DawidSalomon77 for a blog entry, Połowa sierpnia - odrabiamy   
    Witam,
     
    minęły dwa tygodnie sierpnia. Dwa tygodnie, przez które tak naprawdę naprawiałem to, co zepsułem ostatnio przez chciwość. Gram kiedy pozwala mi na to czas, dlatego też ilość rynków zagranych nie powala, ale robimy co możemy


    Jak wcześniej wspominałem, zostawiłem sobie 500e na naukę tenisa. 

    W tym czasie zagrałem 45 rynków:
    32 rynki na plus 13 rynków na minus  Zysk/strata 113,88 Bankroll na dzień dzisiejszy 613,88e. Największy green na rynku: 27,54e Największy red: -19,5e Z wyniku jestem nawet zadowolony. Ten duży red to niestety nie jest błąd w wyjściu, pazerność, czy brak cięcia strat, tylko zwykła głopota.  Nie wiem jakim cudem wszedłem na rynek 1st set zamiast match odds i patrzyłem na kursy, które były mega zaniżone (nie były, były odpowiednie do 1szego seta) - załadowałem trochę laya, set się kończy rynek suspended, a ja dopiero patrzę na jakim rynku jestem. Zdarza się.

    W międzyczasie miałem trochę redów, które jednak oscylują na dość niskim poziomie. Po prostu tnę straty od razu. Cały czas staram uczyć się, by akceptować tego reda. Nawet kiedy się potnę, a rynek odbije, nie czuję się jakoś źle. Następnym razem może nie odbić i będzie po mnie. Jeśli tnę stratę, wyłączam dany rynek i szukam okazji na następnym. 
    Grałem i na niskiego laya, i na frajera i też na punkty (mniejsze stawki - ale tego i tak będę musiał się nauczyć). 

    Cieszy fakt, że udało się tamtego głupiego reda odrobić już w dwa tygodnie, oby teraz szło do przodu. Poniżej zestawienie szczegółowe. Mam nadzieję, że blogowisko na traderach nie umrze, bo pusto tu



  19. Like
    lostdesper got a reaction from Sikorrrr for a blog entry, Połowa sierpnia - odrabiamy   
    Witam,
     
    minęły dwa tygodnie sierpnia. Dwa tygodnie, przez które tak naprawdę naprawiałem to, co zepsułem ostatnio przez chciwość. Gram kiedy pozwala mi na to czas, dlatego też ilość rynków zagranych nie powala, ale robimy co możemy


    Jak wcześniej wspominałem, zostawiłem sobie 500e na naukę tenisa. 

    W tym czasie zagrałem 45 rynków:
    32 rynki na plus 13 rynków na minus  Zysk/strata 113,88 Bankroll na dzień dzisiejszy 613,88e. Największy green na rynku: 27,54e Największy red: -19,5e Z wyniku jestem nawet zadowolony. Ten duży red to niestety nie jest błąd w wyjściu, pazerność, czy brak cięcia strat, tylko zwykła głopota.  Nie wiem jakim cudem wszedłem na rynek 1st set zamiast match odds i patrzyłem na kursy, które były mega zaniżone (nie były, były odpowiednie do 1szego seta) - załadowałem trochę laya, set się kończy rynek suspended, a ja dopiero patrzę na jakim rynku jestem. Zdarza się.

    W międzyczasie miałem trochę redów, które jednak oscylują na dość niskim poziomie. Po prostu tnę straty od razu. Cały czas staram uczyć się, by akceptować tego reda. Nawet kiedy się potnę, a rynek odbije, nie czuję się jakoś źle. Następnym razem może nie odbić i będzie po mnie. Jeśli tnę stratę, wyłączam dany rynek i szukam okazji na następnym. 
    Grałem i na niskiego laya, i na frajera i też na punkty (mniejsze stawki - ale tego i tak będę musiał się nauczyć). 

    Cieszy fakt, że udało się tamtego głupiego reda odrobić już w dwa tygodnie, oby teraz szło do przodu. Poniżej zestawienie szczegółowe. Mam nadzieję, że blogowisko na traderach nie umrze, bo pusto tu



  20. Like
    lostdesper got a reaction from m@rok for a blog entry, Połowa sierpnia - odrabiamy   
    Witam,
     
    minęły dwa tygodnie sierpnia. Dwa tygodnie, przez które tak naprawdę naprawiałem to, co zepsułem ostatnio przez chciwość. Gram kiedy pozwala mi na to czas, dlatego też ilość rynków zagranych nie powala, ale robimy co możemy


    Jak wcześniej wspominałem, zostawiłem sobie 500e na naukę tenisa. 

    W tym czasie zagrałem 45 rynków:
    32 rynki na plus 13 rynków na minus  Zysk/strata 113,88 Bankroll na dzień dzisiejszy 613,88e. Największy green na rynku: 27,54e Największy red: -19,5e Z wyniku jestem nawet zadowolony. Ten duży red to niestety nie jest błąd w wyjściu, pazerność, czy brak cięcia strat, tylko zwykła głopota.  Nie wiem jakim cudem wszedłem na rynek 1st set zamiast match odds i patrzyłem na kursy, które były mega zaniżone (nie były, były odpowiednie do 1szego seta) - załadowałem trochę laya, set się kończy rynek suspended, a ja dopiero patrzę na jakim rynku jestem. Zdarza się.

    W międzyczasie miałem trochę redów, które jednak oscylują na dość niskim poziomie. Po prostu tnę straty od razu. Cały czas staram uczyć się, by akceptować tego reda. Nawet kiedy się potnę, a rynek odbije, nie czuję się jakoś źle. Następnym razem może nie odbić i będzie po mnie. Jeśli tnę stratę, wyłączam dany rynek i szukam okazji na następnym. 
    Grałem i na niskiego laya, i na frajera i też na punkty (mniejsze stawki - ale tego i tak będę musiał się nauczyć). 

    Cieszy fakt, że udało się tamtego głupiego reda odrobić już w dwa tygodnie, oby teraz szło do przodu. Poniżej zestawienie szczegółowe. Mam nadzieję, że blogowisko na traderach nie umrze, bo pusto tu



  21. Like
    lostdesper got a reaction from m@rok for a blog entry, Gorzkich słów prawdy kilka   
    Witam ponownie,

    sezon wakacyjny w pełni, wielu z Was zapewne zrobiło sobie przerwę od grania, niestety nie ja. Tenisa uczę się od listopada, od kwietnia jestem w long runie na +, z czego bardzo się cieszę. Niestety profity te (paradoksalnie nie są mi póki co do niczego potrzebne) wydały mi się za małe z dwóch powodów:
     
    gram tylko z doskoku (ok 2-3h dziennie) gram na łapanie frajera - co przy takiej grze powoduje, że były i są dni, że ani razu mnie nie zbiorą I tutaj pojawiła się kochana chciwość. To jest błąd numer 1, błędem numer 2 były zbyt duże stawki na backi - gdzie ja na backach gram generalnie bardzo rzadko, żeby nie powiedzieć wcale, tak jak Daslol powiedział - chyba zobowiązanie mnie stresuje. Wszystko to sprowadziło się do pięknego meczu Cebuli z Gienią, który nie dość, że skończył się szybkim 2 setowym wynikiem, to ja jak pojebany stałem z backami.

    Tutaj jest rezultat:

     
    Ten wynik z cebuli spowodował, że na JEDNYM meczu wyciąłem pół ostatniego miesiąca... W ciągu kilku minut - chwała Bogu, że te ojro, które straciłem to zarobiłem wcześniej, jednak taka głupota po prostu BOLI.

    Teraz najlepsza część: w trakcie meczu, mogłem pociąć się na - 26e, ale UWAGA nie zrobiłem tego, bo bałem się JAK TO BĘDZIE WYGLĄDAŁO na blogu. Że wstyd pokazać będzie reda. Dobrze, że ten red przyszedł teraz, a nie kiedyś na CAŁY BANK.

    Poza tym ten blog nie ma być usłany na zielono, a jest to moja droga w nauce tenisa, gdzie przecież czerwony będzie pojawiać się zawsze, a sam blog ma być po prostu prawdziwy, czyli oddający w 100% to, czego dokonałem, ale gdzie dałem dupy, a tutaj dałem po całości. Sporo czasu minęło, ale dopiero teraz muszę wprowadzić sobie sztywne zasady wraz z nowym miesiącem:
     
    Odpuszczam alkohol na miesiąc Przestaję grać na pkt Zostawiam sobie 500e na granie tenisa, reszta idzie do "kasyna" Zaczynam testować niskie laye w WTA (dlaczego to spytajcie Peszkina, po dzisiejszym meczu naszej Uli - ale nie tylko tym meczu, baby są po prostu zjebane) Stawki: zobowiązanie na niskim layu to max 10e Przy łapaniu frajera stawki mam większe, bo tutaj czuję się bezpieczniej (max 100e na trzech różnych stawkach na layu - bo tak się rozstawiam, czyli zazwyczaj 3x liability po 33e) Postaram się zamieszczać wpisy częściej - co 2-3 dni ALE OD PRZYSZŁEGO TYGODNIA Do usłyszenia!
     
  22. Like
    lostdesper got a reaction from sebo2255 for a blog entry, Gorzkich słów prawdy kilka   
    Witam ponownie,

    sezon wakacyjny w pełni, wielu z Was zapewne zrobiło sobie przerwę od grania, niestety nie ja. Tenisa uczę się od listopada, od kwietnia jestem w long runie na +, z czego bardzo się cieszę. Niestety profity te (paradoksalnie nie są mi póki co do niczego potrzebne) wydały mi się za małe z dwóch powodów:
     
    gram tylko z doskoku (ok 2-3h dziennie) gram na łapanie frajera - co przy takiej grze powoduje, że były i są dni, że ani razu mnie nie zbiorą I tutaj pojawiła się kochana chciwość. To jest błąd numer 1, błędem numer 2 były zbyt duże stawki na backi - gdzie ja na backach gram generalnie bardzo rzadko, żeby nie powiedzieć wcale, tak jak Daslol powiedział - chyba zobowiązanie mnie stresuje. Wszystko to sprowadziło się do pięknego meczu Cebuli z Gienią, który nie dość, że skończył się szybkim 2 setowym wynikiem, to ja jak pojebany stałem z backami.

    Tutaj jest rezultat:

     
    Ten wynik z cebuli spowodował, że na JEDNYM meczu wyciąłem pół ostatniego miesiąca... W ciągu kilku minut - chwała Bogu, że te ojro, które straciłem to zarobiłem wcześniej, jednak taka głupota po prostu BOLI.

    Teraz najlepsza część: w trakcie meczu, mogłem pociąć się na - 26e, ale UWAGA nie zrobiłem tego, bo bałem się JAK TO BĘDZIE WYGLĄDAŁO na blogu. Że wstyd pokazać będzie reda. Dobrze, że ten red przyszedł teraz, a nie kiedyś na CAŁY BANK.

    Poza tym ten blog nie ma być usłany na zielono, a jest to moja droga w nauce tenisa, gdzie przecież czerwony będzie pojawiać się zawsze, a sam blog ma być po prostu prawdziwy, czyli oddający w 100% to, czego dokonałem, ale gdzie dałem dupy, a tutaj dałem po całości. Sporo czasu minęło, ale dopiero teraz muszę wprowadzić sobie sztywne zasady wraz z nowym miesiącem:
     
    Odpuszczam alkohol na miesiąc Przestaję grać na pkt Zostawiam sobie 500e na granie tenisa, reszta idzie do "kasyna" Zaczynam testować niskie laye w WTA (dlaczego to spytajcie Peszkina, po dzisiejszym meczu naszej Uli - ale nie tylko tym meczu, baby są po prostu zjebane) Stawki: zobowiązanie na niskim layu to max 10e Przy łapaniu frajera stawki mam większe, bo tutaj czuję się bezpieczniej (max 100e na trzech różnych stawkach na layu - bo tak się rozstawiam, czyli zazwyczaj 3x liability po 33e) Postaram się zamieszczać wpisy częściej - co 2-3 dni ALE OD PRZYSZŁEGO TYGODNIA Do usłyszenia!
     
  23. Like
    lostdesper got a reaction from sidney-trd for a blog entry, Gorzkich słów prawdy kilka   
    Witam ponownie,

    sezon wakacyjny w pełni, wielu z Was zapewne zrobiło sobie przerwę od grania, niestety nie ja. Tenisa uczę się od listopada, od kwietnia jestem w long runie na +, z czego bardzo się cieszę. Niestety profity te (paradoksalnie nie są mi póki co do niczego potrzebne) wydały mi się za małe z dwóch powodów:
     
    gram tylko z doskoku (ok 2-3h dziennie) gram na łapanie frajera - co przy takiej grze powoduje, że były i są dni, że ani razu mnie nie zbiorą I tutaj pojawiła się kochana chciwość. To jest błąd numer 1, błędem numer 2 były zbyt duże stawki na backi - gdzie ja na backach gram generalnie bardzo rzadko, żeby nie powiedzieć wcale, tak jak Daslol powiedział - chyba zobowiązanie mnie stresuje. Wszystko to sprowadziło się do pięknego meczu Cebuli z Gienią, który nie dość, że skończył się szybkim 2 setowym wynikiem, to ja jak pojebany stałem z backami.

    Tutaj jest rezultat:

     
    Ten wynik z cebuli spowodował, że na JEDNYM meczu wyciąłem pół ostatniego miesiąca... W ciągu kilku minut - chwała Bogu, że te ojro, które straciłem to zarobiłem wcześniej, jednak taka głupota po prostu BOLI.

    Teraz najlepsza część: w trakcie meczu, mogłem pociąć się na - 26e, ale UWAGA nie zrobiłem tego, bo bałem się JAK TO BĘDZIE WYGLĄDAŁO na blogu. Że wstyd pokazać będzie reda. Dobrze, że ten red przyszedł teraz, a nie kiedyś na CAŁY BANK.

    Poza tym ten blog nie ma być usłany na zielono, a jest to moja droga w nauce tenisa, gdzie przecież czerwony będzie pojawiać się zawsze, a sam blog ma być po prostu prawdziwy, czyli oddający w 100% to, czego dokonałem, ale gdzie dałem dupy, a tutaj dałem po całości. Sporo czasu minęło, ale dopiero teraz muszę wprowadzić sobie sztywne zasady wraz z nowym miesiącem:
     
    Odpuszczam alkohol na miesiąc Przestaję grać na pkt Zostawiam sobie 500e na granie tenisa, reszta idzie do "kasyna" Zaczynam testować niskie laye w WTA (dlaczego to spytajcie Peszkina, po dzisiejszym meczu naszej Uli - ale nie tylko tym meczu, baby są po prostu zjebane) Stawki: zobowiązanie na niskim layu to max 10e Przy łapaniu frajera stawki mam większe, bo tutaj czuję się bezpieczniej (max 100e na trzech różnych stawkach na layu - bo tak się rozstawiam, czyli zazwyczaj 3x liability po 33e) Postaram się zamieszczać wpisy częściej - co 2-3 dni ALE OD PRZYSZŁEGO TYGODNIA Do usłyszenia!
     
  24. Like
    lostdesper got a reaction from Barbarossa for a blog entry, Ostatni miesiąc + czas na zmiany   
    Witam,

    za mną kolejne dni tradowania - niestety - na 1/4 etatu Taktyki nie zmieniłem, cały czas poluję na zbyt niskie, czy też wysokie kursy. Dlaczego myślę o zmianie - szukanie frajera wymaga ciągłego śledzenia meczu i aktywności, przez co czasami z rana siedzę trzy godziny, a nie zbierze mnie ani razu, bo boty latają po drabinie. Jest to fajny sposób moim zdaniem na granie, ale wymaga anielskiej cierpliwości, a ja tej chyba jeszcze nie wyrobiłem w sobie. Inaczej bym traktował taki sposób, gdybym miał sporo czasu na siedzenie przy komputerze. Ten czas mam, ale w pracy ciężko mi się gra. Okazji do zarobku jest naprawdę sporo, tylko trzeba po prostu ich szukać.

    ostatnie moje granie prezentuje się następująco:


     
    Pograłem sobie w tym czasie chyba dwa bety na lay Polska na Euro, ale tu przegrana mnie ucieszyła, bo weszliśmy do ćwierćfinału

    Wakacje to i sezon ogórkowy u mnie, sporo osób się do mnie zjeżdża, a i ja pod koniec lipca wyjeżdżam na wakacje.

    Od sierpnia ruszam z testowaniem niskiego laya.

    Będę grał tylko WTA (w wyjątkowych sytuacjach ATP - ale to naprawdę rzadko) - kobitki to jednak kobitki. Budżet na test to 500e - zobaczę jak będzie wyglądał po jednym miesiącu. Punkty wejścia póki co zostawiam dla siebie. Stawka jaką będę grał to 2% od budżetu - jest to stawka stała (przez stawkę rozumiem tu zobowiązanie - bo będę layował).

    Do usłyszenia za miesiąc
  25. Like
    lostdesper got a reaction from sidney-trd for a blog entry, Ostatni miesiąc + czas na zmiany   
    Witam,

    za mną kolejne dni tradowania - niestety - na 1/4 etatu Taktyki nie zmieniłem, cały czas poluję na zbyt niskie, czy też wysokie kursy. Dlaczego myślę o zmianie - szukanie frajera wymaga ciągłego śledzenia meczu i aktywności, przez co czasami z rana siedzę trzy godziny, a nie zbierze mnie ani razu, bo boty latają po drabinie. Jest to fajny sposób moim zdaniem na granie, ale wymaga anielskiej cierpliwości, a ja tej chyba jeszcze nie wyrobiłem w sobie. Inaczej bym traktował taki sposób, gdybym miał sporo czasu na siedzenie przy komputerze. Ten czas mam, ale w pracy ciężko mi się gra. Okazji do zarobku jest naprawdę sporo, tylko trzeba po prostu ich szukać.

    ostatnie moje granie prezentuje się następująco:


     
    Pograłem sobie w tym czasie chyba dwa bety na lay Polska na Euro, ale tu przegrana mnie ucieszyła, bo weszliśmy do ćwierćfinału

    Wakacje to i sezon ogórkowy u mnie, sporo osób się do mnie zjeżdża, a i ja pod koniec lipca wyjeżdżam na wakacje.

    Od sierpnia ruszam z testowaniem niskiego laya.

    Będę grał tylko WTA (w wyjątkowych sytuacjach ATP - ale to naprawdę rzadko) - kobitki to jednak kobitki. Budżet na test to 500e - zobaczę jak będzie wyglądał po jednym miesiącu. Punkty wejścia póki co zostawiam dla siebie. Stawka jaką będę grał to 2% od budżetu - jest to stawka stała (przez stawkę rozumiem tu zobowiązanie - bo będę layował).

    Do usłyszenia za miesiąc