Jump to content
News Ticker
  • This is a news ticker

Recommended Posts

Dzisiejszy dzień nie zapowiadał się jakoś szczególnie może poza faktem że z racji LE było sporo przerw do grania. Niemal równo z rozpoczęciem pierwszego meczu kiedy jeszcze nic się nie działo ciekawego ja postanowiłem pohandlować na tenisie. Padło na mecz Berdycha z Darcisem może nie szło mi jakoś specjalnie ale było w porządku i w pewnym momencie kurs poszedł nie po mojej myśli. Włączył się mechanizm z którym bardzo dawno nie miałem do czynienia czyli brak akceptacji reda. Nie wiem czym to było spowodowane ale można się domyślić jak się skończyło. Soczysty red a resztę dopowiedzcie sobie sami albo nie ja Wam dopowiem co było dalej - włączył się kolejny mechanizm chęć odrobienia na siłę. Efekt tego wszystkiego widoczny jest na screenie. Może to dziwne ale byłem po tym wszystkim wyjątkowo spokojny i po prostu wyłączyłem geeka i odszedłem od kompa. Mógłbym oczywiście pominąć ten dzień w swoich zapiskach i dalej pokazywać Wam że wszystko jest cacy ale wtedy prowadzenie tego bloga nie miało by sensu a ja oszukiwałbym nie tylko Was ale i samego siebie.

post-702-0-22807500-1345754757_thumb.jpg

Później pomyślałem że spróbuje podziałać w dziedzinie która mi odpowiada więc przysiadłem się uspokojony już do tych przerw i gdyby nie ten nieszczęsny tenis to wynik z samych przerw byłby całkiem zadowalający.

Łącznie: -126,66E

post-702-0-17309000-1345755483_thumb.jpg

Edited by Kornik1985

Share this post


Link to post
Share on other sites

Kornik przykra sprawa, ale chyba większości się to przydarzyło. Teraz ważne zachować zimną głowę i robić powoli swoje. Napisz sobie karteczkę i przypnij do monitora "akceptuje kolor czerwony" lub coś takiego i dopisz jaki mógł być red, a co się zrobiło w efekcie końcowym, w przyszłości może się przydać ;)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dzięki panowie za rady (nie mylić z redami :)) i za słowa otuchy. Moja biurko nad kompem jest już oklejone ale takiej pamiątki jeszcze nie mam więc na pewno się przyda :)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Wczorajszy dzień to powrót na właściwe tory, a przynajmniej taką mam nadzieję. Swój handel zacząłem pod wieczór od niemieckiej 2 Bundesligi ale w meczu Braunschweig - Paderborn handel zakończyłem na 0.

Później starałem się wybierać najodpowiedniejsze dla mnie mecze. Dosyć fajnie handlowało mi się w meczu Dortmund - Werder gdzie udało się zarobić na U/O 2.5 3.5 w sumie ten mecz dał 1.84e zysku.

Ciekawostką dla mnie było to że jakieś drobne udało się ugrać także na naszej kopane,j a konkretnie w meczu Jagiellonii z Górnikiem. Płynność może nie powalająca i luki dosyć spore, ale przy odpowiedniej stawce można postarać się nie stracić. Do przerwy 0:1, ale goście osłabieni po czerwonej kartce dla Mączyńskiego dlatego postanowiłem ustawić się na remisie. Skupiło mi nie całe 40e po kursie 3.1 i część z tego oddałem po 3 a resztę według strony Betfair po 3.09 co dało greena na 0.36e

Najfajniejszy rynek dla mnie wczoraj to jedyny mecz w angielskiej Championship czyli Bolton - Nothingham. Tutaj do przerwy 1:1 co spowodowało że początkowo w przerwie remis rósł a ja asekuracyjnie ustawiłem się z backiem stosunkowo wysoko nad obecnymi kursami a konkretnie na 2.66. W końcu jednak kurs doszedł do mojego poziomu ale go nie przebił. Widząc jak kasa na layu znika a coraz więcej pojawia się jej na backu ustawiłem się z kontrą na 2.6 jako pierwszy w kolejce. Po chwili zaświecił green na 4.38e a kurs zahaczył jeszcze o 2.58 więc mogło być jeszcze lepiej ale nie bądźmy zachłanni :)

post-702-0-50027600-1345877325_thumb.jpg

Prawdopodobnie wczorajszy dzień był ostatnim dniem handlu w tym tygodniu ponieważ dzisiaj znowu szykuje się weselisko, więc jeśli jutro nie wydobrzeje na tyle żeby zasiąść do kompa to też nie będę narażał się na straty.

Łącznie: 7.09E

post-702-0-44280400-1345877301_thumb.jpg

Edited by Kornik1985

Share this post


Link to post
Share on other sites

Z racji tego że nie zamierzam już dziś więcej handlować bo muszę w końcu odespać wczorajsze wesele mogę zrobić podsumowanie dnia dzisiejszego i całego tygodnia. Może moja głowa nie do końca była dzisiaj zdatna do handlu ale myślałem trzeźwo więc byłem pewien tego co robię. Po raz kolejny handle w przerwach przyniósł efekt pozytywny. W sumie 7 meczy i każdy na plusie. Najlepsze rynki dziś to zdecydowanie Hannover - Schalke na którym zrobiłem największego greena na 6.34e jedno wejście backiem po kursie 6.2 odsprzedaż po 6.

post-702-0-23756400-1346005836_thumb.jpg

Jeśli chodzi o drugi z kolei mecz który fajnie się ułożył to spotkanie Stoke - Arsenal w którym na jednym rynku udało się zrobić dwie zielone transakcje. Jednym z wyborów był spadek Arsenalu a drugim spadek remisu. Na każdym złapane po ticku i w sumie 2.91e

post-702-0-57648900-1346005142_thumb.jpg

Dzisiejszy dzień mogę uznać za udany podobnie jak i tydzień no może poza jednym wyjątkiem. Do dzisiejszego dnia należy doliczyć reda na PSG zrobionego pre. Gdybym miał trochę cierpliwości to udało by się na pewno wyjść przynajmniej na 0.

Łącznie: 9.51E (wliczając nie rozliczone jeszcze PSG)

post-702-0-76380100-1346005189_thumb.jpg

Gdyby podsumowanie dotyczyło tylko piłki nożnej to mógłbym być zadowolony z wyniku ale zdarzył się ten nieszczęsny tenis który troszkę to popsuł ale tego już nie cofnę mogę tylko zabezpieczyć się na przyszłość przed takimi sytuacjami.

19.08.2012 - 26.08.2012

Ilośc rynków: 34

Ilośc rynków na plus: 26

Na zero: 5

Na minus: 3

Największy green: 6.34e

Największy red: -133.85e

Łącznie: -103.61E

post-702-0-27487900-1346005791_thumb.jpg

Share this post


Link to post
Share on other sites

Współczuję bo trochę będziesz tą stratę odrabiał, ale trzymaj dyscyplinę to prędzej czy później odrobisz, to jest najważniejsze, wierzyć w swoje umiejętności, pamiętać że to jest tak naprawdę tylko kwestia czasu,a nie przypadku. Trzymaj się i głowa do góry,przerwy widzę że pogrywasz ze znakomitym skutkiem, bardzo dobre wyniki.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Współczuję bo trochę będziesz tą stratę odrabiał, ale trzymaj dyscyplinę to prędzej czy później odrobisz, to jest najważniejsze, wierzyć w swoje umiejętności, pamiętać że to jest tak naprawdę tylko kwestia czasu,a nie przypadku. Trzymaj się i głowa do góry,przerwy widzę że pogrywasz ze znakomitym skutkiem, bardzo dobre wyniki.

Nie bede ukrywal ze spora w tym zasluga Twojego bloga oraz Ciebie samego. Przestalem ograniczac sie tylko do oferty video z B365 i zaczalem korzystac z livesports pod katem przerw. Jesli tylko uda sie utrzymac dyscypline i koncentracja bedzie na odpowiednim poziomie to jestem spokojny o to ze odrobienie tego reda to tylko kwestia czasu

Wysyłane z mojego E15i za pomocą Tapatalk 2

Share this post


Link to post
Share on other sites

Wczorajszy dzień zaczął się w miarę przyzwoicie a skończył troszkę gorzej ale nie ma co narzekać. Rynków zagrałem mało bo tylko 4 i na dzień dobry złapałem greena na Pogoń - Lechia na 1.7e i czuję lekki niedosyt bo po odsprzedaniu zakładu kurs spadł jeszcze niżej więc ewidentnie się pospieszyłem. Największą niespodziankę przyniosło spotkanie Nantes - Le Mans gdzie złapała mnie mała winda a rynek przed końcem przerwy nie wrócił na swoje miejsce podobnie jak to miało miejsce w meczu niedzielnym Hannover - Schalke i musiałem uciekać z redem na 10.09e

Łącznie: -7.87E

post-702-0-43494500-1346125913_thumb.jpg

Share this post


Link to post
Share on other sites

Opisując wczorajszy miałem pisać podobnie jak ostatnio Liver u siebie. Gdzie nie próbowałem handlować - red. Oprócz meczy LM było kilka meczy w których można było popróbować handlu ale nie wiedzieć czemu mimo sporych obrotów ruchy były strasznie mizerne. Jedyny rynek z którego jestem naprawdę zadowolony po wczorajszym dniu to Panathinaikos - Malaga gdzie w przerwie udało się zarobić zarówno na gościach jak i na gospodarzach. Green na gościach większy bo podobnie jak kiedyś w meczu Francji z Urugwajem ktoś postawił 1.3k w okolicach 2.96 i kurs fajnie skakał poniżej tej granicy. W efekcie końcowym 3.65e

post-702-0-55476100-1346211892_thumb.jpg

Największy red wczorajszego dnia zrobiony na Bradze, która w przerwie niestety nie chciała spadać i oskubała mnie na -4.24e Jak się jednak okazało ten mecz miał jeszcze inne dla mnie skutki. Z racji tego że do lapka podłączony mam jeszcze monitor zazwyczaj mam włączone 2-3 rynki w przerwie. Nie inaczej było tym razem. Oprócz MO Panathinaikos - Malaga i Udinese - Braga miałem włączony jeszcze U/O 2.5 z drugiego meczu na którym handlowałem ale w tym wszystkim otwarłem sobie okno przeglądarki które przysłoniło laddera i jak się okazało na U/O 2.5 zostałem z otwartym zakładem nie będąc tego świadomym bo nie sprawdziłem sobie stanu kasy po zamknięciu innych ladderów. Kiedy wróciłem do pokoju świecił ładny i soczysty red którego chciałem pociąć i w momencie kiedy miałem to zrobić zawiesili rynek. Na moje szczęście z czego oczywiście nie jestem dumny bo moje gapiostwo mogło się zakończyć zupełnie inaczej miałem kupiony back O 2.5 a Braga wyrównała na 1:1 w efekcie czego przez moją głupotę wyszedł green na 147.16e

post-702-0-83589400-1346212668_thumb.jpg

Można powiedzieć że co Berdych zabrał to Braga oddała i może to jest dziwne ale nie jestem z tego dumny i szalenie szczęśliwy bo wolałbym odrobić to w który sobie założyłem czyli dyscypliną i konsekwencją w przerwach.

Łącznie: 143.30E

post-702-0-34800400-1346212797_thumb.jpg

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dzisiaj ponownie granych rynków mało ale średni zysk na rynek satysfakcjonujący. Bardzo miło zaskoczony byłem obrotami na 3 bundeslidze. W przerwie meczu Arminia - Stuttgarter Kickers przehandlowane było prawie 90k a ja złapałem back na gości po 3.4 i sprzedałem po 3.3 co dało 2.88e zysku.

post-702-0-01390600-1346276013_thumb.jpg

Później dwa małe greeny w meczach Dynama Kijów z Monchengladbach i Evertonu z Leyton Orient. Odpowiednio 0.26e i 0.29e

post-702-0-14522500-1346276210_thumb.jpg

Przed chwilą powalczyłem jeszcze w Superpucharze Hiszpanii. Udało się tylko na CS a konkretnie na 3:1 gdzie złapałem spadek 5.4 ---> 4.9 co dało greena 2.09e

post-702-0-00530800-1346276359_thumb.jpg

Łącznie: 5.52E (wliczając nie rozliczony CS Real - Barca)

post-702-0-65230000-1346276505_thumb.jpg

Share this post


Link to post
Share on other sites

Wczoraj prawdopodobnie jak większość traderów skupiłem się na lidze europejskiej. Całkiem sympatycznie się handlowało. Warte odnotowanie są tylko 2 minusy na 13 rynków. Pierwszego z nich można powiedzieć sam się doprosiłem bo wszedłem w backiem w Legię pod koniec przerwy kiedy kursy zaczęły wracać na swoje miejsce czyli w górę. W efekcie końcowym strata 1.56e. Drugi red to złe odczytanie rynku i back na Levante oddany ze stratą 2 ticków i 2.95e mniej na koncie.

Jeśli chodzi o te zielone rynki to też chciałem opisać dwa najciekawsze dla mnie. O pierwszym czyli Inter - Vaslui pisał już w swoim blogu wojciech_21. Przy czerwonej kartce dla gospodarzy i wyniku 0:1 do przerwy ustawiłem się z backiem na Interze po 9 i połowę sprzedałem po 8.6 a druga po 8.8. W sumie wyszedł z tego green na 3.16e

post-702-0-32626300-1346423276_thumb.jpg

Drugi mecz który dał fanie zarobić to Bordeaux - Crvena Zvezda Bramka strzelona przez gości w 47 minucie spowodowała fajne skoki kursu w przerwie. Ja złapałem 2.68 ---> 2.62 i greena 4.33e

post-702-0-50140100-1346423264_thumb.jpg

Wczorajszy dzień mogę zaliczyć do udanych bo mimo stosunkowo późnego rozpoczęcia handlu udało się zrobić fajny wynik.

Łącznie: 9.03E

post-702-0-44506900-1346423289_thumb.jpg

Share this post


Link to post
Share on other sites

Mnie ona troszkę wystraszyła ale to fakt elegancko tam kursy skakały. Później ludziska chyba ją skupowali nie pamiętam. Ja zadowolony z greena przerzuciłem się wtedy na Marsylia - Tyraspol ale okazałem się tam tylko obserwatorem

Share this post


Link to post
Share on other sites

mi też udało się ładnie zarobić na przerwie Bordeaux - Crvena Zvezda właśnie dzięki tej ścianie :-D

Share this post


Link to post
Share on other sites

×
×
  • Create New...