Jump to content
News Ticker
  • This is a news ticker
Sign in to follow this  
wooow

Grosik do grosika...

Recommended Posts

Witam wszystkich.

Mam na imię Magda. Piłką nożną interesuję się od końca września bieżącego roku, czyli od momentu, w którym rozpoczęłam swoją przygodę z betfair. Zaczynałam z bankiem 30e. Po 4dniach owe zainwestowane 30e wypłaciłam, zostawiając sobie do obrotu na giełdzie uhandlowane (lub raczej ugrane) 100e. Grałam głównie IN na rynkach U/O, CSy, LTD i różne, często dziwaczne kombinacje powyższych. Wszystko szło pięknie do chwili, gdy zarobione ok. 200e zaczęło topnieć w zastraszającym tempie… :-D

Od 15.10 koncentruję się na grze pre. Tego dnia wypłaciłam z betfair część pieniędzy, na handel pozostawiając sobie 50e. Nie jestem zbyt oryginalna… Skupiam się na rynkach MO, gdyż póki co, właśnie w tym odnajduję się najlepiej. Greeny choć nieporównywalnie mniejsze, cieszą mnie tak samo jak te wcześniejsze… Może nawet ciut bardziej.

Podsumowanie:

Start: 15.10

Kapitał startowy: 50e

Stan konta na dzień 21.10: 65.08 (+15.08)

Cel: Ilościowego celu, jako takiego nie wyznaczam sobie. Ot, grosik do grosika i oby do przodu.

To tak słowem wstępu. Podglądam Was od jakiegoś czasu i doszłam do wniosku, że wypada się wreszcie przedstawić i przywitać ;-). Nie mam jeszcze niestety konkretnego pomysłu na bloga, ale wierzę, że pomoże mi on w usystematyzowaniu mojej gry. Pomysł przyjdzie z czasem.

Pozdrawiam i liczę, że zagoszczę wśród Was na dłużej.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Witam wszystkich.

Mam na imię Magda. Piłką nożną interesuję się od końca września bieżącego roku, czyli od momentu, w którym rozpoczęłam swoją przygodę z betfair. Zaczynałam z bankiem 30e. Po 4dniach owe zainwestowane 30e wypłaciłam, zostawiając sobie do obrotu na giełdzie uhandlowane (lub raczej ugrane) 100e. Grałam głównie IN na rynkach U/O, CSy, LTD i różne, często dziwaczne kombinacje powyższych. Wszystko szło pięknie do chwili, gdy zarobione ok. 200e zaczęło topnieć w zastraszającym tempie… :-D

Od 15.10 koncentruję się na grze pre. Tego dnia wypłaciłam z betfair część pieniędzy, na handel pozostawiając sobie 50e. Nie jestem zbyt oryginalna… Skupiam się na rynkach MO, gdyż póki co, właśnie w tym odnajduję się najlepiej. Greeny choć nieporównywalnie mniejsze, cieszą mnie tak samo jak te wcześniejsze… Może nawet ciut bardziej.

Podsumowanie:

Start: 15.10

Kapitał startowy: 50e

Stan konta na dzień 21.10: 65.08 (+15.08)

Cel: Ilościowego celu, jako takiego nie wyznaczam sobie. Ot, grosik do grosika i oby do przodu.

To tak słowem wstępu. Podglądam Was od jakiegoś czasu i doszłam do wniosku, że wypada się wreszcie przedstawić i przywitać ;-). Nie mam jeszcze niestety konkretnego pomysłu na bloga, ale wierzę, że pomoże mi on w usystematyzowaniu mojej gry. Pomysł przyjdzie z czasem.

Pozdrawiam i liczę, że zagoszczę wśród Was na dłużej.

no i co, no i co? ;)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Skończy się na tym, że w tym tygodniu obiad gotujesz ty, bo moja tygodniówka była większa. Powiedziała traderka do tradera. Ot i cała proza życia :-D

Share this post


Link to post
Share on other sites

Oj Chłopcy Chłopcy… :P

Po przerwie reprezentacyjnej byłam już szczerze zmęczona malutkimi ryneczkami. Z wielkimi nadziejami weszłam więc w dni rozgrywek LM. I w rzeczy samej, po wczorajszym handlu było mi zielono. Głównie za sprawą Szachtar-Chelsea. Rano złapałam back 3.0 na Chelsea. Oddałam go po 1.96 i później cały dzień delikatnie sobie skalpowałam. Zrobił się z tego całkiem zadowalający green, jednak Madzia by nie była Madzią, gdyby czegoś nie przedobrzyła. Dzisiaj rano skupiłam ponownie backa na niebieskich po 3.05, po chwili dokupiłam po 3.15 i popłynęłam. Na chwilę obecną siedzę z częściowo otwartą pozycją i próbuję minimalizować straty próbując uskubac coś pomiędzy 3.2 a 3.25.

Niby wiem, że grunt to dopasować się do rynku, a nie próbować go przewidzieć. Łapię się jednak na tym, że w głębi duszy naiwnie wierzę, że kurs na Chelsea poleci jeszcze do dołu. Zatem czekam. Do meczu jeszcze trochę czasu, więc zobaczymy. Póki co, jestem na siebie zła, bo nie potrafię pogodzić się z redem, a to cholerne Chelsea absorbuje całą moją uwagę i nie mogę skupic się na innych rynkach

Share this post


Link to post
Share on other sites

nie chcialbym CI nic sugerowac ale spojrz trzezwo na Chelsea. To mecz wyjazdowy, bookies rzadko sie myla a wszyscy jak jeden od rana podnosza kursy. Wykres zapikowal w dol ale doslownie po chwili jeszcze szybciej wrocil, pozniej mala korekta i znow winda w gore. Takich staraj sie unikac - ciezko cokolwiek przewidziec. Postaraj sie wyszukac czegos bardziej spokojnego. Jak najmniej poszarpany wykres daje duzo wieksze szanse na powodzenie. Pzdr i pwdz.

PS: redy z czasem da sie polubic :D

http://screenshooter.net/0288347/raeinxp

Share this post


Link to post
Share on other sites

Oczywiście, miałam na myśli 2.96 ;)

Cycu, ja zdaję sobie sprawę, z tego że to mecz wyjazdowy. Na dokładkę w niedzielę Chelsea ma spotkanie z Man Utd itp itd. Nie liczę teraz na jakiś ogromny spadek, tylko kilka ticzków malutkich :D Tak ze dwa wystarczą. Mój błąd, bo przy tych dzisiejszych niefortunnych wejściach zagrałam wyższą stawką niż wcześniej. Śledzę maniakalnie poczynania buków na betbrain i pinek już ładnie opuścił o 12 ticków (i w tej chwili właśnie ponownie podniósł o 6, ech). Giełda jednak jakoś nie reaguje... tzn reaguje, ale nie wtedy, kiedy potrzeba i nie w tą stronę, w którą by mi pasowało. Zaraz zmywam się stamtąd.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Spojrz szerzej na rynek, nie tylko na dwie ostatnie zmiany. To moze byc tylko korekta. O 7 rano pinek mial 2.96, teraz 3.16 czyli ciagle w gore, sbobet od rana 7 tikow w gore, betfair i betdaq rowniez w gore. Nie kop sie z koniem - trading ma byc przyjemnoscia :D

PS: tylko jak nagle runie w dol to prosze bez pretensji :D

Share this post


Link to post
Share on other sites

Też siedzę na Chelsea z backiem i niby jakby to był jakiś inny rynek to już dawno zamknąłbym to z redem, ale tutaj jednak wkalkulowuje dalsze ryzyko i trzymam. Nie "wczuwaj się" tak tym rynkiem, bo to zwykły trade jak każdy inny i próbuj dalej sił na innych ;)

Share this post


Link to post
Share on other sites

nie chcialbym CI nic sugerowac ale spojrz trzezwo na Chelsea. To mecz wyjazdowy, bookies rzadko sie myla a wszyscy jak jeden od rana podnosza kursy. Wykres zapikowal w dol ale doslownie po chwili jeszcze szybciej wrocil, pozniej mala korekta i znow winda w gore. Takich staraj sie unikac - ciezko cokolwiek przewidziec. Postaraj sie wyszukac czegos bardziej spokojnego. Jak najmniej poszarpany wykres daje duzo wieksze szanse na powodzenie. Pzdr i pwdz.

PS: redy z czasem da sie polubic :D

http://screenshooter...0288347/raeinxp

lubimy :)

post-84-0-27525400-1350990021_thumb.jpg

Share this post


Link to post
Share on other sites

Żałuję ogromnie, że nie miałam wczoraj czasu posiedziec dłużej przy komputerze i na betfair klikałam praktycznie tylko z doskoku.

Zauważyłam, że najtrafniejsze decyzje podejmuję, kiedy działam odruchowo... Czyli np. zaraz po przebudzeniu, kiedy jeszcze jestem zaspana :). Może to kwestia tego, że im dłużej zastanawiam się, myślę, analizuję, rozważam, stwarzam hipotezy etc. etc. tym większy burdel w moich wnioskach i efekty działań mizerniejsze.

Wykres niepełny, bo poźniej Arsenal poszybował sobie jeszcze do góry, potem trochę spadł (do poziomu 2.28 bodajże) i na tych późniejszych ruchach też złapałam kilka ticków. To co widac na obrazku to pierwszy ruch na których się załapałam. Lay 2.12 ----> 2.24.

Zysk/Strata: 3.22

Real... No cóż, tu przyznam, że celowałam początkowo na trend spadkowy, jednak po tym jak poniosło mnie z 1.16 na 2.22 ustawiłam się ostrożnie po drugiej stronie. Kurs latał z tego co widziałam w okolicach 2.3

Zysk/Strata: 0.93

Man City to mój najulubieńszy rynek wczorajszego dnia. Już przedwczoraj załapałam się na nim na spadek z. 1.8 --> 1.79 lecz odpuściłam dalszy handel zaabsorbowana nieszczęsnym wzrastającym trendem na chelsea. Wczoraj natomiast lay 1.81 oddany po 1.98 i później skalpowanie po ticzku/dwóch.

Zysk/Strata: 5.01

Dodatkowo chwilkę bawiłam się rynku FC Porto ( +0.12) i PSG (+0.24)

Żeby nie było zbyt zielono popłynęłam na Malaga-Milan (- 1.31). Tutaj po prostu przekombinowałam.

Ogólnie jestem zadowolona z wczorajszego dnia

P.S. Nie wiem, jak wrzucic zrzuty ze screenshootera, muszę to zaraz rozpracowac :)

Share this post


Link to post
Share on other sites
Sign in to follow this  

×
×
  • Create New...