Skocz do zawartości
News Ticker
  • This is a news ticker
skeleton

Skeleton Trading

Promowane odpowiedzi

Cześć, mam na imię Michał, 24 lata i pragnę zmienić swoje życie na lepsze :)

Nieco poważniej… przygodę z zakładami zacząłem ponad 6 lat temu od bukmacherki i to ciągnęło się mniej więcej do końca września. Przez cały ten okres mój bilans oscylował mniej więcej wokół zera, ostatnio trochę lepiej jednak nie prowadziłem dokładnych statystyk przez wszystkie te lata. Ostatnim sposobem gry, z jakiego korzystałem to obstawianie przed meczem under 2.5 i czekanie, aż kurs wzrośnie w trakcie meczu by zrobić kontrę. Kurs rósł i rósł, a ja oślepiony potencjalnym zyskiem nic z tym fantem nie robiłem. Aż nagle sen pryskał i zamiast ‘teoretycznego’ zysku notowałem ‘praktyczną’ stratę. Analizując później swoją grę zauważyłem, że gdybym w porę wychodził z rynku, za każdym razem notowałbym zysk. Jednak brak wcześniej ustalonej taktyki i zabezpieczenia powodował, że generalnie wszystko stało w miejscu.

Na Wasze forum trafiłem przypadkiem, niecały miesiąc temu. Początkowo trading był dla mnie czarną magią, nie było łatwo od razu ogarnąć tabelek z back i lay, a już kompletnie nie mogłem zrozumieć, dlaczego Betfair chce abym wygrywał, robiąc Green booki :D pojawiwszy się na tym forum, na początku zacząłem czytać wiele artykułów, porad, blogi innych traderów, aż w końcu postanowiłem założyć swojego bloga, głównie po to, aby usystematyzować swoją grę i zmierzała w dobrym kierunku.

Start: 24.10

Budżet początkowy: 95.11€

Cel: nie wyznaczam sobie celu ilościowego. Jak na razie chcę w praktyce nauczyć się odczytywać wykresy, wykorzystywać dostępne informacje. Mam nadzieję, że z czasem będzie mi dane ustalenie ambitnego celu ilościowego i efektywna jego realizacja.

Rynki: Na początek piłka nożna, głównie rynki MO, tylko pre-play. Wraz z nabieraniem doświadczenia planuję wypłynąć na u/o i CS.

Tyle tytułem wstępu :)

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Aktualnie otwarte pozycje (na każdej przewiduję zysk 2-3 ticki)

1. Lay Inter 1.4

post-3292-0-62309100-1351117995.jpg

2. Lay Liverpool 2.44

post-3292-0-78352800-1351118101_thumb.jp

3. Lay Chelsea 2.48

post-3292-0-72562400-1351118183_thumb.jp

post-3292-0-62309100-1351117995_thumb.jp

Edytowane przez skeleton

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Witam

Życzę tradycyjnie powodzenia i wytrwałości ;) Jak można coś poradzić w pre to szukaj wykresów jak najmniej poszarpanych z wyraźnym trendem i sporą ilością kasy. Szybko tnij straty, bo nawet jak czasami rynek zawróci to i tak nie wyjdziesz w dłuższym okresie z graniem na plus. Pewnie każdy musi to przerobić na własnej skórze, ale nie wchodź in-play, tylko akceptuj kolor czerwony, czyli straty, bo to też część tej zabawy. To na tyle, już się nie wymądrzam ;) BTW uważaj na ten Liverpool ;)

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Rynków in-play na razie unikam jak ognia, na zwykłej bukmacherce przekonałem się, jak to zazwyczaj się kończy. Odnośnie Liverpool, ten rynek opuściłem na czerwono. Wczoraj wieczorem w końcowej fazie kurs był delikatnie wypychany w górę, zostawiłem rynek na noc z nadzieją, że spełnią się moje sny ale jednak czekało mnie ciężkie przebudzenie :D kurs z 2.44 poleciał do 2.24 - strata 10 ticków.

Mazitbg, poszedłem za Twoją radą i wszedłem jeszcze w rynki MO Lazio i Bayeru, trendy spadkowe, jednak minusem jest mała ilość pieniędzy na tych rynkach. Do tego dorzuciłem back over 2.5 w spotkaniu Steaua - Molde @ 1.87. Zastanawiam się nad momentem wejścia w rynki MO - czy wejście w dniu meczu nie jest już zbyt późne, kiedy to kurs zdąży przyjąć pewien poziom ?

1. Back Lazio 2.12

post-3292-0-45944300-1351156453_thumb.jp

2. Back Bayer 1.69

post-3292-0-67730900-1351156504_thumb.jp

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Jak to mówią nigdy nie jest za późno. Jeden będzie trzymał pozycję i 3 dni, drugiemu wystarczy 5min i obaj mogą być zadowoleni ;) W pre play można też wyróżnić takie "niewidoczne fazy handlu, np często na około godziny przed meczem, trendy lubią się odwracać lub nabierać "rozpędu" itd. Sam coś więcej kiedyś nabazgrałem o tym w swoim blogu, jak i u innych za pewne też jakieś informacje znajdziesz ;)

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Z tym Liverpoolem moja pierwsza myśl była taka, że sobie faluje jak morze i znowu "grzbiecik" pod 2.50 się tworzy i potem powinno spaść gdzieś na 2.30 - chyba relatywnie częsta sytuacja. No ale pomyślałem sobie też, że nic pewnego i w sumie na noc nie będę zostawiał... no a jak zobaczyłem ok. 11 jak wyglądają kursy, to fuuuuuuu - przytulało się do 2.0 powoli, a żeby było śmieszniej to teraz stoi po 1.90 chyba.

Z kolei co do tego co mazitbg pisze, to fajne swingi można złapać, jeżeli kurs na giełdzie stoi wyraźnie wyżej jak u buków, a był wcześniej trend spadkowy i w danej chwili mamy spadek obrotów i ewentualnie nawet lekką korektę. Wtedy czym bliżej rozpoczęcia obroty zaczynają stopniowo wzrastać i jak wchodzi większa gotówka, to kurs jest zbijany i wejścia w takie rynki moim zdaniem są bardzo ev+.

Natomiast odwracania się trendu... kurs mimo wszystko ma odzwierciedlać jakieś tam prawdopodobieństwo zajścia danego zdarzenia, więc jeżeli wiara ciśnie do bólu w jedną stronę, to potem przed meczem kurs może stać za nisko i wtedy raz, że naturalne może być pogranie w drugą stronę (value bet), a dwa ci co wcześniej np. backowali, to teraz zaczynają realizować zyski, a jak w krótkim odstępie czasu tak zaczyna więcej ludzi robić, to nie trudno o solidne odbicie. Także nie trzeba żadnych dodatkowych informacji o stronie sportowej, aby rynek zmieniał swoje oblicze - tutaj cały czas się toczy gra i trzeba reagować, starać się przewidywać, ale przede wszystkim reagować.

Osobiście siedziałem przez oba dni LM na under/over i mam 6/6 na plus z tych rynków - na pierwszy rzut oka wydają się trochę stabilniejsze i jeżeli już jest jakiś trend, to rynek dość równo w daną stronę płynie. Wiadomo, że to mała próba i trudno jednoznacznie wyrokować, ale jest chyba jeszcze taka prawidłowość, że kwoty przehandlowane tam są zwykle rzędu kilkudziesięciu tysięcy, więc takie jakie mi odpowiadają - z match odds też wolę takie o podobnych obrotach i na takich chyba trochę rzadziej pojawiają się dziwne ruchy. Tak czy siak będę je obserwował, bo widzę spory potencjał.

Na koniec co do meritum w sumie - czas wejścia jest ważny, ale nie można powiedzieć, że dwa dni przed lepiej, a pięć minut przed gorzej. Wszystko zależy - trzeba reagować na to co się dzieje. Przykładowo na tenisie jak wystawiają jakiś rynek, to głównie dzień wcześniej i są spore luki, ale pojawiają się kursy u buków, które naturalnie są punktem odniesienia i też można zarobić. Z kolei czym bliżej spotkania tym większy napływ gotówki, więc zwykle dużo więcej transakcji i czasem pojawiają się fajne ruchy. Z drugiej strony zdarza się też rynki, że niby sporo już przehandlowane, dajmy na to nawet 100k, ale cholera koszyki niespecjalnie zapchane, bo po parę stówek i mizerny ruch, prawie nic się nie dzieje i tak przykładowo przez ostatnią godzinę. Trzeba obserwować i reagować. No i z każdym rynkiem człowiek jest mądrzejszy, bo pewne schematy się powtarzają, a oprócz tego uczymy się na swoich błędach. Trochę się rozpisałem, ale mam nadzieję iż te parę słów będzie pomocne.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Podsumowanie 25.10

Ilość rynków: 6

na plus: 3

na minus: 2

na zero: 1

zysk/strata: -1.17€

Stan konta: 93.94€

Początek niezbyt udany. O ile Back Chelsea został przyjęty po 2.54 i udało się zarobić 3 ticki, o tyle rynki Interu i Liverpoolu mocno rozczarowały. Pierwszym błędem jaki popełniłem na tych rynkach było zostawienie ich bez opieki na noc. Nad ranem czekała mnie niemiła niespodzianka zwłaszcza ze strony L'poolu - back kupiłem po 2.24 - strata 10 ticków. Wydaje mi się, że na tych rynkach dały o sobie znać moje przyzwyczajenia bukmacherskie - analiza składów, formy, podejścia klubów do LE, co nie przełożyło się na greena. W kolejnych 2 rynkach postanowiłem pójść za radą matitbg, aby uważniej przyjrzeć się trendom. Efekt nieco lepszy - Lazio sprzedane po 2.08, natomiast rynek Bayeru na 0, gdyż praktycznie nic się tam nie działo. O ile udało się 'trafić' więcej greenów niż redów, o tyle martwi efekt ilościowy, gdzie ta strata jest zauważalna.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

W piątek wszedłem tylko na jeden rynek, Augsburg - Hamburg. Kurs na gospodarzy powoli spadał, jednak nie wchodziłem w rynek dopóki nie zszedł poniżej 2.5. Gdy pękła ta granica, wszedłem po kursie 2.48 i czekałem na dalszy rozwój wydarzeń. post-3292-0-48070300-1351293001_thumb.jp

Sytuacja zmusiła mnie jednak do odejścia na chwilę od lapka, ustawiłem lay na 2.44 co w dłuższej perspektywie okazało się rozwiązaniem umiarkowanie dobrym. Lay w ciągu 15 minut spadł do poziomu 2.38, a w dalszej fazie osiągnął poziom nawet 2.26. Z tego spotkania na pewno cieszy odpowiedni moment wejścia w rynek, zysk mógł być na pewno większy jednak na początku trzeba cieszyć się małymi sukcesami.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Dzisiaj nie był zbyt dobry dzień. Pierwszym rynkiem było spotkanie Freiburg - Dortmund.

post-3292-0-23016400-1351381068_thumb.jp

Trend kursu był dla mnie w pewnym sensie zaskoczeniem, po środowym zwycięstwie w LM spodziewałem się spadków na BVB jednak moje przewidywania okazały się zgubne. W dniu meczu kurs stopniowo wędrował w górę, ustawiłem się z layem po 1,89 i obserwowałem co będzie dalej. Kurs powędrował do poziomu 1.92 jednak nie odsprzedawałem, czekałem na dalszy wzrost, jednak to nie nastapiło. Zamiast tego, spokojnie dryfował między 1.86 – 1.90 i wyszedłem z rynku na zero.

Drugie spotkanie, Aston Villa – Norwich.

post-3292-0-59392700-1351381085_thumb.jp

W tym spotkaniu obserwowałem kurs na gospodarzy i postanowiłem wejść, gdy spadnie poniżej 2.0. Zakupiłem back po 1.96, jednak po raz kolejny wyszedł brak doświadczenia, gdyż kurs zaczął z powrotem rosnąć. Odsprzedałem po 2.02 i ustawiłem się z lay’em po 2.02, następnie odsprzedając po 2.04. Podsumowując – strata 1 ticka.

Analizując dotychczasowe obserwacje rynków muszę stwierdzić, że rynek pre jest stosunkowo trudny i czasochłonny dla początkującego. Nie jest tak łatwo oszacować, po której stronie ustawić się z zakładem, kiedy kurs osiąga swoje maximum/minimum, w jakim momencie wejść na rynek. Również duży wybór rynków, zwłaszcza w weekendy sprawia, że ciężko jest wybrać rynki do obserwacji, a nawet gdy już dokonamy selekcji nigdy nie wiadomo, czy na pozostałych rynkach nie wydarzy się coś wartego uwagi.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Znalazłem na forum świetny temat o zarządzaniu kapitałem, autorstwa krzysiultd i postanowiłem przyjąć jego założenia do dalszej gry. Jednak zanim to nastąpiło, postawiłem na dzisiaj back Sevilla @ 2.30.

post-3292-0-98693400-1351423148_thumb.jp

Kurs długo utrzymywał się na stałym poziomie, jednak krótko przed meczem poszedł lekko w górę, czego efektem była sprzedaż po 2.38 i strata 4 ticków.

Obecnie mam otwartą pozycję na lay Bayern, kurs utrzymuje się na takim samym poziomie jak u bukmacherów, liczę na dalszy wzrost.

post-3292-0-02254700-1351423851_thumb.jp

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Panowie mam pytanie odnośnie ruchów na rynku MO Chelsea. Kurs długo utrzymywał się w miejscu na poziomie 2.44-2.46, a na 30-40 minut przed meczem zaczął stopniowo spadać, nawet do kursu 2.24.

Czy na podstawie wykresu można było przewidzieć taki ruch kursu ?

post-3292-0-33881700-1351440577_thumb.jp

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Ostatnia godzina to bardzo nie pewny grunt, raczej nie o wykres juz wtedy chodzi ,ale tkie czynniki jak zamykanie pozycji innych traderow oraz spadki/wzrosty u bukmacherów podyktowane sytuacja sportowa (ogloszenie oficjalnych skladow itp) Mozna sie tutaj jednak podlaczyc pod trend, widzisz gwaltowne spadki u buków oraz startujacy ,,pociag,, na gieldzie - wsiadaj ,ale nie sugeruj sie wykresem.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Rynki MO to nie łatwy kawałek chleba,m ale da się ;) Taka jeszcze moja mała rada, bo sam przez to przechodziłem:

"Trend kursu był dla mnie w pewnym sensie zaskoczeniem, po środowym zwycięstwie w LM spodziewałem się spadków na BVB jednak moje przewidywania okazały się zgubne"

Im szybciej zapomnisz o zeszłych wynikach i innych informacjach sportowych, tym lepiej dla Twojego handlu. Takie rzeczy mogą się przydać do bettingu lub jakiegoś grania live, ale nie do tradingu, gdyż pamiętaj, że jest to zazwyczaj już zawarte w cenie i częściej zgubi niż pomoże człowiekowi ;)

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Im szybciej zapomnisz o zeszłych wynikach i innych informacjach sportowych, tym lepiej dla Twojego handlu. Takie rzeczy mogą się przydać do bettingu lub jakiegoś grania live, ale nie do tradingu, gdyż pamiętaj, że jest to zazwyczaj już zawarte w cenie i częściej zgubi niż pomoże człowiekowi ;)

A czy to nie jest tak, że ostatni mecz potrafi mieć swoje odbicie w ruchu kursów na giełdzie ? Mam tutaj na myśli też Twoją ostatnią wypowiedź na blogu dukata. Analizując następną kolejkę patrzymy na wyniki poprzednich meczów obu zespołów i teoretycznie jest możliwe przewidzenie w którą stronę pójdą kursy ? Na przykład dzisiejsze spotkanie Sheffield - Portsmouth, gospodarze w ostatniej kolejce wygrali, goście przegrali, kurs na Sheffield z początkowego poziomu ok. 1.85 spadł obecnie do poziomu 1.76

post-3292-0-50030700-1351511198_thumb.jp

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Może trochę nie dokładnie się wyraziłem na blogu Dukata. Ja tą metodę, wykorzystywałem/wykorzystuje w systemie puchary -> liga lub dużo rzadziej liga -> puchary i nie trzymam długo pozycji, tylko staram się wyhaczać spadki/wzrosty zaraz po końcowym gwizdku meczy pucharowych albo nawet zaraz przed ich końcem. Wtedy też kursy u buków się zmieniają, jest ogólne zawirowanie. - Wykorzystujemy tu naturalną kolej rzeczy i wpasowujemy się w rynek. Na drugi dzień po takim meczu pucharowym często jest dalsze pogłębienie trendu, ale równie często można spotkać korekty i wynik meczu nie ma żadnego znaczenia - dlatego też jak napisałem, staram się szybko przeprowadzać transakcje. To, co napisałem w moim powyższym poście, tutaj w blogu bardziej tyczy się sytuacji, kiedy np mamy dzień meczu, idealny przykład BVB, o którym pisałeś. Wydawało Ci, się, że już jest za wysoko, bo przecież wygrali z Realem i jak to może wzrastać... Też na Twoim miejscu bym to atakował lay-em, tylko jak się domyślam (po wykresie) były to ostatnie chwile przed meczem i cena już "nie miała siły" podążać wyżej + realizacja zysków itd ;) Mam nadzieję, że w miarę jasno to wszystko opisałem i jakieś pozytywne wnioski na przyszłość z tego wyciągniesz :)

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Też na Twoim miejscu bym to atakował lay-em, tylko jak się domyślam (po wykresie) były to ostatnie chwile przed meczem i cena już "nie miała siły" podążać wyżej + realizacja zysków itd ;)

Akurat w tym przypadku kurs zakupiłem ok. 3-4 godziny przed meczem ale widocznie to już był max na jaki było go stać ;)

Dzisiaj postanowiłem śledzić rynek MO Reading - Arsenal. Back Arsenal zakupiony po 1.84. Kurs na gości powoli spada, zobaczymy co będzie dalej.

post-3292-0-49340300-1351596998_thumb.jp

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

I po Arsenalu...wszystko szło dobrze, do czasu. Kurs przez długi czas stał w miejscu na poziomie 1.83-1.84, aż nagle wybił do poziomu 1.93, co powoduje stratę aż 9 ticków. Brak doświadczenia w takich sytuacjach spowodował, że nie wiedziałem jak zachować się po takim wywindowaniu kursu. Co prawda nie zamykałem rynku od razu, kurs jeszcze nieco spadł do 1.89 lecz po chwili z powrotem zaczął wędrować w górę, obecnie na poziomie 1.99.

post-3292-0-43919400-1351619440_thumb.jp

Rynek pre zdecydowanie nie jest łatwo ogarnąć. Jak na razie wskaźnik greenów do redów nie jest dla mnie korzystny, co na pewno nie jest motywujące, zobaczymy co przyniosą kolejne dni.

Ponadto siedziałem dzisiaj na rynku Leeds, zaproponowanym przez samuela, gdzie przez dłuższy czas zachowanie rynku było podobne do tego Arsenalu, jednak winda na Kanonierach wystraszyła mnie, tym bardziej że kurs na Leeds dryfował już w okolicach 2.52 i tym samym wyszedłem z tego rynku na zero.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Podsumowanie 25-31.10

 

Zagrane rynki: 18

na plus: 7

na zero: 3

na minus: 8

 

zysk/strata: -5.1€

średnia rynku: -0.28€

 

Jak na pierwszy tydzień ilościowo nie wygląda to aż tak źle, gorzej jeśli chodzi o jakość. Greeny łapane na 2-3 ticki, redy na 5-10 ticków.

Wśród popełnionych błędów zauważyłem:

1. wejście w rynek bez wyraźnego trendu (np. lay inter)

2. wejście w rynek w momencie wystąpienia trendu bocznego (np. back bayer, back arsenal)

3. wejście w rynek gdzie występowały małe obroty (back cagliari, back sevilla)

4. wejście w rynek w jego najwyższym punkcie (lay dortmund, lay bayern), choć akurat ten punkt wydaje się trudnym do przewidzenia.

 

Największym niewypałem były rynki Arsenalu i Cagliari. Zwłaszcza Cagliari mocno zaskoczyło, kurs powoli leciał w dół:

 

post-3292-0-23957300-1351855147_thumb.jp

Wystarczyło 1,5h nieobecności i po tym czasie czekał na mnie lay @ 2.10. Rynków Everton - Liverpool nie uwzględniam w podsumowaniu, są to rynki in play. Typy na Leeds i Atalante zagrane dzięki propozycjom samuela i mazitbg, dzięki Panowie i gratuluję prawidłowego przewidzenia spadku kursów :)

post-3292-0-83887900-1351856162_thumb.jp

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

×