Jump to content
News Ticker
  • This is a news ticker
Sign in to follow this  
Fuego

Fuego - sky is the limit ;)

Recommended Posts

Witam serdecznie,

Na początku wypadałoby powiedzieć kilka słów o sobie. Zakłady bukmacherskie towarzyszą mi od około 5 lat. Jak to w zakładach, bywało raz lepiej, raz gorzej. Od 6 miesięcy bacznie przyglądam się giełdzie zakładów Betfair. Tak tak, moi drodzy, wiem że jestem nieco inną istotą, ale od ponad pół roku śledzę trading czysto teoretycznie. Naczym to polegało? Badanie wykresów, zależności, pewnych norm i zachowań kursów. Z resztą, o czym ja mówię, przecież Wy, drodzy forumowicze, wiecie o tym najlepiej ;)

Dokładnie w dniu dzisiejszym postanowiłem zacząć grać za realne pieniądze. Wpłaciłem na konto Betfair 400 euro i tak jak wszyscy, mam zamiar ów 400 euro rozmnożyć.

Na początek założenia:

- Gra pre play

- CS, 1X2, O/U

- Piłka nożna

Cel na najbliższy miesiąc:

- Nauka, nauka i jeszcze raz nauka. W końcu, to moje pierwsze doświadczenia związane z grą za prawdziwe pieniądze.

- Z racji, że mamy środek miesiąca i wszelkie święta przed sobą, zakładam zarobek w miesiącu grudzień: 30 euro

Początkowy Stan konta: 400.93 euro

Za chwilę relacja z dnia pierwszego ;)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Grudzień Dzień 1:

ilość rynków: 1

ilość rynków na plus : 1

ilość rynków na minus : 0

Zysk/Strata: + 1.90€

Na wstępie zaznaczam, że grałem również na meczu Setubal - Porto, jednak rynek został odwołany. Pierwszy raz widzę taką sytuację, pomimo że osiągnąłem na tym rynku zysk, zapewne nie będzie on uwględniany, toteż nie uwzględniam go dzisiaj w statystykach. Jakby się coś zmieniło, wszystko skoryguję.

dI8DajF.png

Zazwyczaj będę się starał robić zrzuty w czasie gry, ale dzisiaj po prostu nie miałem jak.

Jak to mówią "Pierwsze koty za płoty" ;) Pierwsza gra za pieniądze zakończyła się powodzeniem. Co prawda zysk mizerny, stawka na sam początek delikatna, ale to co jest najważniejsze, to fakt, że udało mi się przewidzieć trend i o to w tym przecież chodziło.

Zaobserowawałem rynek O/U, który wyraźnie miał tendencje spadkową na over, stąd też szybka dedukcja, co do takiego CS.Historia ostatnich gier, duży faworyt w postaci gospodarza i wniosek nasunął się sam.Poza tym uważałem, że kurs ten jest nieco przeszacowany. Co prawda, zapewne można było wywalczyć więcej, ale trzymając się zasady, że to nie jest żaden sprint, lecz maraton, postanowiłem się zadowolić jednym tickiem, tak na dobry początek.

Tak oto moi drodzy minął mi dzień pierwszy. Rzecz jasna "szału nie było", ale być go po prostu nie mogło, w związku z słabą ofertą.

Co do dnia jutrzejszego, czasu na handlowanie nie będę miał wiele, postaram się już dzisiaj ustawić na kilku rynkach, by móc kontrolować sytuacje.

Podsumowanie:

Stan konta: 402.83€

Cel na miesiąc Grudzień: 1.90€/30€ ~6,3%

Share this post


Link to post
Share on other sites

Grudzień Dzień 2:

ilość rynków: 5

ilość rynków na plus : 4

ilość rynków na minus : 1

Zysk/Strata: - 1.04€

Jeszcze wiele wody upłynie w Wiśle, zanim będę mógł powiedzieć, że "czuję bluesa". Nauka, nauka i jeszcze raz nauka. Co prawda, poniosłem dzisiaj straty finansowe, jednak wyniosłem z tego ogromną lekcję, która (mam nadzieję), pozwoli mi w dalszym rozwoju.

Opisywanie dzisiejszej dodatniej drobnicy sobie odpuszczę. Skupię się na swoim kolosalnym redzie, który mi się przytrafił. Na początek podsumowanie dnia z konta betfair:

u5Svp6R.png

Po pierwsze, to minus ten, był na pewno wynikiem mojego braku doświadczenia w grze za pieniądze. 100 euro, jakie przeznaczyłem już wczoraj na wykupienie rynku, to na pewno zbyt dużo, płynność nie jest znakomita( zwłaszcza na 3 godziny przed meczem, ale o tym za chwilę).

Ustawiłem się wczoraj na rynku CS 3:1 wmeczu ManU - Sunderland - to wg mnie pierwszy błąd. Na czym on polegał? Włączyłem myślenie... Może przesadzam, ale według mnie myślenie w tradingu pre play, to zły pomysł. Tutaj powinienem kierować się wyłącznie analizą ( a na dzień przed meczem analiza wykresów, to troszeczkę jak wróżenie z fusów). Na tym etapie odpuszczam sobie granie niepłynnych CSów, tak wcześnie. Oto pierwsza nauka, którą wyviągam z tego reda. Kolejnym powodem odpuszczenia takiej gry,jest niemożnosć odpowiedniego zagospodarowania czasu. Z przyczyn losowych, musiałem dzisiaj wyjść z domu o godzinie 13. Nie miałem innego wyjścia, więc musiałem zaakceptować kolor czerwony. Nie wiem, co później działo się na rynku, przypuszczam, że mógłbym z tego meczu wyjść "na swoje", ale to tylko kolejny argument, że granie w tak długim okresie czasowym CSów, jest złym pomysłem, bo jak wiadomo, są różne sytuacje losowe.

Minus duży, ale nie będę rozpaczał, to fantastyczna lekcja, z której naprawdę bardzo się cieszę ;)

Co do reszty spotkań, to obyło się bez zbędnych emocji. Jedynie w wejście w spotkanie Benfici, było nieco nieprzemyślanym pomysłem, gdyż płynnosć rynku była słaba (ok 3k "ojro" przyjętych zakładów), ale na sowje usprawiedliwienie od razu mówię, że nie rzuciłem się na pierwszy lepszy back, grzecznie poczekałem w kolejce, bo widziałem pewną nienaturalną dziurę w rynku (jakkolwiek to nie zabrzmiało;))

Wnioski z dnia dzisiejszego:

- Nie grać CS zbyt wcześnie. Powód - brak wiarygodnych wykresów do analizy

- CS to rynek, w który niewolno inwestować dużych pieniędzy, ze względu na jego małą płynność (100 euro, to chyba max.)

Jutro będę miał zdecydowanie więcej czasu, a więc na pewno poszukam swojego miejsca, w przerwach spotkania, kierując się zasadą sinusoidy.

Podsumowanie:

Stan konta: 401.79€

Cel na miesiąc Grudzień: 0.86€/30€ ~2,87%

P.S Dziękuję za słowa wsparcia. Wszelkie sugestie, uwagi i opinie mile widziane. Dopiero się uczę, a ten blog, to taki swoisty zapis moich prób i błędów.

P.S2 Z racji wrodzonego lenistwa, nie czytam nigdy tego, co napisałem, więc proszę o wyrozumiałość, w wypadku literówek, powtórzeń, czy błędów stylistycznych ;)

Share this post


Link to post
Share on other sites

z tymi 100 euro na cs to troche przesadziles, wiele razy po kilkadziesiat euro obrotu widzialem na pojedynczych typach, a na calym rynku to do 400 tys dochodzi jak jest mecz z duza iloscia bramek. POWODZENIA !

Edited by azbest1910

Share this post


Link to post
Share on other sites

Grudzień Dzień 3:

ilość rynków: 6

ilość rynków na plus : 4

ilość rynków na minus : 2

Zysk/Strata: +4.34€

Nie zliczam rynków, z których wyszedłem na "0"

OqOc28j.png

Fatalnie się dzisiaj grało. Jeszcze kupa nauki przede mną, nim zaczne reprezentować jakikolwiek poziom. Na początek mecz Fiorentiny i od początku szło topornie. Pomimo niezłej płynności, nic mi się nie udawało. Wszedłem w nieciekawy rynek, CS 2:1 no i niestety musiałem wyjsć ze stratą - kolejna lekcja dla mnie. Owszem, Fiorentina była faworytem, ale wybór CS'a był niewłasciwy. Przy takim rozłożeniu sił, powinienem szukać czegoś w okolicy 1:0 lub 2:0. Po obserwacji dzisiejszego rynku, mam wrażenie, że CS 2:1, to ruletka, przynajmniej dla mnie. Nie wiem czym kierować się, by typować taki wynik. Teoretycznie wszystko było ok. Lekkie spadki na over, do tego faworyt w postaci Fiorentiny, no ale znowu coś poszło nie tak. Szczerze powiedziawszy nie wiem, co zrobiłem źle, może ktoś bardziej doświadczony, chciałby się podzielić swoimi uwagami w moim temacie?

Drugi ujemny rynek, to dla mnie spore zaskoczenie. Teoretycznie wszystko robiłem tak, jak trzeba. kurs chwile po gwizdku sędziego na Tottenham wynosił 1.93. Zgodnie z trendami, czekałem na podwyższenie kursu i złapałem 1.98, z czego na samym początku byłem niezmiernie rad. Jednak ku mojemu zdziwieniu, kurs rósł, rósł i rósł i w pewnym momencie wynosił nawet 2.08! Taka sytuacja strasznie mnie zaskoczyla, w związku z czym od razu zrezygnowałem z wcześniejszego ustawienia na 1.96 i postanowiłem ciąć straty. Poczekałem jeszcze kilka chwil z layowałem po 2.04 pod sam koniec przerwy. Według mnie, kursy zachowywały się bardzo nienaturalnie, jak na giełdę BF. Jestem zaskoczony i po raz kolejny nie wiem, co zrobiłem źle i znowu zwracam się do Was - ktoś mógłby mi łopatologicznie wytłumaczyć, gdzie tkwił błąd?

Jeżeli chodzi o rynki dodatnie, to zdecydowanie najlepiej handlowało mi się na meczu Realu. Mam wrażenie, że najlepiej czuje się w rynkach ze zdecydowanym faworytem. Przed meczem kupowałem CSy na 3:0 i 3:1. Powód? Niskie kursy na over, zdecydowany faworyt, złapanie kursu na CS, w trakcie gdy wykres wykazywał zwyżkę. Jako, że jestem bardzo ostrożny, narazie łapię po jednym ticku.

Warty uwagi jest też handel, na meczu O/U Barcelony. Tutaj zagrałem już wczoraj back na over, gdyż widzialem zdecydowane przeszacowanie, ustawiłem się 2 ticki niżej i rano było już "po wszystkim"

Mimo dodatniego bilansu, uważam, że dzień był słaby. Nie czułem rynku, wiele razy wychodziłem na zero (nie ze strachu, w ostatnich momentach), co bardzo mnie zmartwiło. Najgorsze jest to, że na chwilę obecną, nie jestem w stanie wskazać swoich błędów, a to jest niepokojąca sytuacja, zwłaszcza w perspektywie dalszej gry. Co prawda przybliżyłem się do pierwszego wyznaczonego celu, jednak zdaje sobie sprawę, że osiągnięcie go, graniczy z cudem. Słaba oferta bardzo mocno pokrzyżuje mi plany w zrealizowaniu mojego wymarzonego na ten miesiąc zarobku.

Podsumowanie:

Stan konta: 406.13€

Cel na miesiąc Grudzień: 5,20€/30€ ~17,3%

P.S Bardzo liczę, na wasze sugestie, co do dzisiejszych redów. Mam nadzieję, że dzięki Waszemu doświadczeniu, będzie mi znacznie łatwiej poprawić swoją grę.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Czesc , Jezeli mogę ... ja czasmi jak gram rynki CS to podglądam stronki które pokazują spadki na te rynki . Na tym forum kiedyś znalazłem : http://www.arbworld.net/ . Czasami warto zobaczyć . Powodzenia i wytrwałośći w prowadzeniu fajnego bloga.

Edited by osiek

Share this post


Link to post
Share on other sites

Grudzień Dzień 4:

ilość rynków: 4

ilość rynków na plus : 2

ilość rynków na minus : 2

Zysk/Strata: +0.06€

oRM1Vil.png

Przepraszam, że tak późno, ale wczoraj miałem kiepski dzień... Pozwolę sobie oddzielnie podsumować wczorajszy i dzisiejszy dzień, by nie robić zbędnego bałaganu.

No właśnie, miałem kiepski dzień. Coraz bardziej przekonuje się do tezy, że psychika gracza odgrywa ogromną rolę i odciska wielkie piętno na jego grze.

Gra bardzo szarpana, zapewne jest to związane z tym, że miałem strasznie zabiegany dzień, poza tym strasznie bolała mi głowa. Co do meczu Arsenalu, to jak widać na załączonym obrazku, czułem go bardzo dobrze.Tak pewnie czułem się na rynku O/U, że złapałem nawet dwa ticki. Idąc za ciosem dobrego wyczucia, postanowiłem pograć również na CS 1:2. Grałem to w ciągu dnia, gdy moje samopoczucie było bardzo dobre. By nie być gołosłownym, rynki na meczu angielskiej ekstraklasy zamknąłem odpowiednio o 15:35 i 17:55. Później było już gorzej...

Zmęczenie dało o sobie znać i do głowy wpadło kilka głupich pomysłów. Zupełnie nie odnalazłem się na drugim rynku. Zmęczenie mocno dawało o sobie znać i postanowiłem uciekać. Trend się zmienił, w związku z tym postanowiłem odpuścić i zaakceptować reda.

Suma sumarum, mój portfel w dniu wczorajszym nie wzbogacił się, jednak ja sam wyciągnąłem kolejne wnioski ze swojej gry, a wczorajszy dzień był swego rodzaju wielką lekcją, która pokazała, że kombinowanie i wychodzenie poza swoje zasady w tradingu, to zły pomysł. Lekcja przyjęta, nauka zapamiętana!

Podsumowanie:

Stan konta: 406.19€

Cel na miesiąc Grudzień: 5,26€/30€ ~17,5%

Do zrealizowania celu bardzo długa, wydaje mi się wręcz niemożliwa droga.Nie zmienia to jednak mojego nastawienia, do końca będę walczył o ten skromny rezultat. Główny cel realizuje się w 100% - nauka, nauka i jeszcze raz nauka...

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ładnie prowadzisz blog, Ciekawie opisujesz, dzielisz się spostrzeżeniami. Też jestem tutaj nowy, również się uczę i jeszcze niedawno podobnie jak ty próbowałem grywać na różnych rynkach i doszedłem do wniosku aby skupić się puki co tylko na MO ewentualnie U/O. W moim osobistym odczuciu wydaję mi się że nie należy na początku zbyt mieszać sobie w głowie kilkoma rynkami. Najlepiej sobie połapać jeden rynek i na nim się tylko skupiać. Ja np. wchodzę teraz w rynek dzień przed spotkaniem, ewentualnie tego samego dnia w godzinach porannych a na dalsze pomysły z czasem wejścia i innym rynkiem przyjdzie czas. Wg mnie choć mogę się mylić rynki CS nie są najlepsze na początek przynajmniej dla mnie. Zresztą zawsze moża poćwiczyć w trybie treningowym w Geeksie jeśli się go posiada. Ja w treningowym szkolę się na przerwach w MO, jak pójdzie dobrze to kiedyś napewno wejdę za żywą kasę. To sa moje osobiste spostrzeżenia:) Życzę powodzenia, bloga będę śledził. Pozdro

Share this post


Link to post
Share on other sites

Grudzień Dzień 5:

ilość rynków: 2

ilość rynków na plus : 2

ilość rynków na minus : 0

Zysk/Strata: +6.16€

nvs23Uq.png

Tak jest! To był świetny dzień. Handlowało mi się dzisiaj naprawdę fajnie, na wielkim luzie. Czułem, że mogę dużo. Dzisiaj moja zachowawczość zwróciła się przeciwko mnie, gdyż wczesne wychodzenie z rynków nie było dobrym pomysłem, no ale jak to mówią, nowi musza zapłacić frycowe ;)

Zaczęło się niepozornie od meczu Bayernu. Ustawilem się na rynku back o jeden tick więcej, niż ówczesne rozeznanie. Zaowocowało to spokojem - tak to mogę podsumować. Dzięki temu, miałem komfort ucieczki z rynku bez strat i.. tak też się stało. Na rynku wiało nudą, więc postanowiłem pozostawić rynek samemu sobie.

Puchary ligowe mają to do siebie, że zdecydowani faworyci lubią wystawić skład rezerwowy, co wiąże się z dużym ruchem na rynku. Z tą zależnością "uderzyłem" na rynek Interu i Malagi. Kursy na ich rywali były przeszacowane, co dało pokaźny, jak na mój etap kariery zysk ;) Tak jak mówiłem, moja zachowawczość była zbyt wielka, bo gdybym był cierpliwy, to 6-7 ticków na tych meczach, nie byłoby dla mnie żadnym problemem. Ta sytuacja mnie jednak nie martwi. Ważne, że powoli coraz lepiej czuje trendy rynku, a o to w tej zabawie chodzi. W wolnym czasie, bardzo dużo poświęcam zagadnieniom związanym z analizą techniczną wykresów. Przeglądam wiele typowych, jak i nietypowych układów, by zminimalizować ryzyko gry za prawdziwe pieniądze. Mam nadzieję, że niedługo zacznie to procentować, a mój portfel, jak i zakres wiedzy będzie się poszerzał.

By nie było tak słodko, to zrobiłem dzisiaj jeden błąd. Grałem w przerwie meczu Interu. Zgodnie z wszelkimi zasadami, tuż po gwizdku kurs skoczy, a ja nie wykorzystałem okazji, po chwili nerwowości, złapałem kurs 2.02, pomimo iż najwyższym, jaki mogłem złapać, był kurs 2.06. Na szczęście obyło się bez konsekwencji, na 5 minut przed końcem przerwy sprzedałem swój zakład i wyszedłem z rynku "na 0". Chwila zawahania i... straciłem kilka euro, które powinienem wycisnąć z tego rynku.

Podsumowanie:

Stan konta: 412.35€

Cel na miesiąc Grudzień: 11,42€/30€ ~38%

Po dzisiejszej "brawurowej" (ależ śmiesznie to brzmi, w kontekście ugranej kwoty ;)) grze, cel na ten miesiąc wydaje się aktualny i kto wie kto wie, może uda mi się wypełnić rozdział I, dzięki czemu bardzo pozytywnie zamknę rok 2012.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Grudzień Dzień 6:

ilość rynków: 2

ilość rynków na plus : 2

ilość rynków na minus : 0

Zysk/Strata: +3.85€

z6m3dgY.png

Wstyd się przyznać... zgrzeszyłem...

Zrobiłem dzisiaj coś, co nigdy nie powinno się zdarzyć. Pozostałości po kilkuletniej przygodzie z bukmacherką dają o sobie znać.

Pod lupę weźmy dzisiejszy handel na spotkaniu Chelsea. Już wczoraj zauważyłem spadki na Leeds, maąc na uwadze zmęczenie The Blues i niedawne wojaże na KMŚ, postanowiłem spróbować. Niestety, trend był zupełnie nie po mojej myśli, a ja zamiast ciąć straty, zrobiłem głupotę. Postanowiłem wszystkie straty ( sporo, ponad 20 euro) przeznaczyć na wygraną Leeds. Oznacza to ni mniej ni więcej, że nie rozłożyłem strat symetrycznie, a rozłożyłem rynek tak, że w przypadku zwycięstwa gospodarzy, miałbym ogromne straty. Wyobraźcie sobie moje samopoczucie po pierwszej połowie... Wyszło szczęśliwie, ale to nigdy więcej nie może się zdarzyć!

Solidna lekcja, z której muszę wysnuć odpowiednie wnioski.

Co do pozostałych rynków, odbyło się bez zbędnej historii. Co prawda troszeczkę odczekałem, zanim złapałem bodajże 3 ticki na rynku O/U w meczu Pucharu Niemiec, jednak zracji tego, że byłem pierwszy w kolejce, nie miałem problemów.

Kolejny dzień na plus, jednak kolejny raz nie ustrzegłem się błędu. Taka sytuacja nigdy nie może się więcej powtórzyć.

Podsumowanie:

Stan konta: 416.20€

Cel na miesiąc Grudzień: 15,27€/30€ ~50,9%

Share this post


Link to post
Share on other sites

Grudzień Dzień 7:

ilość rynków: 2

ilość rynków na plus : 2

ilość rynków na minus : 0

Zysk/Strata: +2.74€

90Ih2tr.png

Przepraszam za zaległości, ale późnym wieczorem nie miałem czasu na opis swojej gry. Dobry dzień. Spokojny, bez nerwów, rzekłbym bez historii. Wszystko działo się tak, jak się dziać miało. Pojawia się pytanie, czy to już rutyna, czy po prostu moje emocje względem gry zostały opanowane? A może to powoli wskakuję level wyżej, z totalnego amatora, na level żółtodzioba? Jedyny warty komentarza rynek, to rynek O/U w meczu Ajaxu. Tutaj się przyznaję, że w pewien sposób wszedłem w grę in play. Już wyjaśniam. Handlowałem w przerwie spotkania, zakupiłem over 2.5 gola. Kurs nie spadł tak, jak spaść miał ( ;)), więc ustawiłem się na nieco mniejszym zysku. Gdy spotkanie się zaczynało, byłem pierwszy w kolejce po laya, więc nie uważam tego za błąd. Siłą rzeczy mój rynek musiał być wchłonięty, a jakiekolwiek wydarzenia na boisku (typu gol), mogły sprzyjać mojemu typowi. Suma sumarum, byłem w grze in play jakieś 20-30 sekund i mój rynek został wchłonięty.

Co ciekawe, największe emocje wywołało tego dnia losowanie par Ligi Mistrzów. Chwile po wystawieniu kursów ustawiłem się w kolejce po back 6.0 na Man Utd (!), co wydawało się irracjonalnym rozwiązaniem, ale przecież nic mnie to nie kosztowało. Jakie było moje zdziwienie, gdy okazało się, że 80% mojego rynku zostało wchłonięte ;) Szybciutko wycofałem resztę i ustawiłem się na layu na wysokości 5.6. Do wykupienia zostało zaledwie kilka euro, a ja dzięki szybkiej reakcji, będę mógł najprawdopodobniej cieszyć się z największego pojedynczego greena ;) Na razie nie uwzględniam tego rynku w statystykach z przyczyn oczywistych - mecz musi się zakończyć ;)

Dzisiaj kolejny dzień i kolejne zmagania, a więc do usłyszenia ;)

Podsumowanie:

Stan konta: 418.94€

Cel na miesiąc Grudzień: 18,01€/30€ ~60%

Share this post


Link to post
Share on other sites

Grudzień Dzień 8:

ilość rynków: 3

ilość rynków na plus : 2

ilość rynków na minus : 1

Zysk/Strata: +1.08€

gJx6q7y.png

Bardzo niespokojny dzień. Wszystko było związane z pośpiechem, który wstąpił w moje poczynania. W związku z nawałem spraw, jakie miałem od samego rana, nie miałem chwili czasu, by przysiąść i ustawić się na rynku przez wieczornym graniem. Wobec tego, gdy miałem mało czasu, wykonywałem mało przemyślane ruchy, które zdarzyć się nie powinny. Rynek O/U w meczu Atletico, to jedna z najgłupszych moich decyzji w ostatnim czasie. Po zaakceptowaniu koloru czerwonego zacząłem sprawdzać, co podkusiło mnie do takiej gry. Wnioski? Nie było żadnego racjonalnego powodu, by wejść w ten rynek. Wykres nie mówił zupełnie nic. Po raz kolejny pokazałem swoją słabość i stare nawyki związane z zakładami. Poddałem ten mecz analizie, co nie powinno mieć miejsca, zwłaszcza mają na uwadze fakt, że do meczu pozostało 3-4h. Po raz kolejny popełniłem gafę i za to zapłaciłem. Ten błąd nie powinien się zdarzyć. Dobra lekcja pokory, po ostatniej stosunkowo udanej grze.

Najbardziej żałuję dzisiaj spotkania PSG i gry na CS. Na rynku była spora luka, którą wypatrzyłem, ale na godzinę przed meczem, rynek przyjął jedynie 5.84 euro. Dalej nie mogłem ryzykować, godzina do spotkania, to czas, gdy trzeba poszukiwać kontry i tak też zrobiłem . Szybko sprzedany zakład, szkoda że tak nędzny zarobek. Gdyby podstawą było 100 euro, wyglądałoby to znacznie lepiej.

Najwięcej udało mi się dzisiaj "wycisnąć" w przerwie meczu PSG, gdzie handlowałem na aktualnym wyniku - remisie. Złapane dwa ticki, pozwoliły na wyjście z twarzą z dzisiejszego dnia, co mnie niezmiernie cieszy.

P.S Od siebie pragnę dodać, że dzięki lekturze traderzy.pl zwróciłem dzisiaj uwagę na program Cymatic. Na razie oglądam, analizuję i obserwuję. Ewidentnie potrzebuję programu, który zdecydowanie ułatwi mi grę, a zarazem pozwoli na zmaksymalizowanie zysków, dzięki zdecydowanie szybszym reakcjom. Pierwsze wrażenie bardzo pozytywne. Jak na darmową aplikację, według mnie program wyśmienity. Spełnia wszystkie moje wymogi, no ale zobaczymy, jak program się spisze "w terenie". Będzie gdzie sprawdzać. Jutro cała masa rynków do gry. Mam nadzieję, że znajdę czas na spokojną i rozważną grę, czego sobie i Wam życzę ;)

Podsumowanie:

Stan konta: 420.02€

Cel na miesiąc Grudzień: 19,09€/30€ ~64%

Share this post


Link to post
Share on other sites

Grudzień Dzień 9:

ilość rynków: 4

ilość rynków na plus : 3

ilość rynków na minus : 1

Zysk/Strata: +6.73€

OD0kugb.png

Bardzo, bardzo dobry dzień, gdyby nie jedna bardzo głupia wpadka. Od rana miałem dużo czasu, więc spokojnie mogłem robić swoje. Najbardziej dochodowym okazał się mecz Interu, gdzie kurs na Genue ładnie spadał, a ja dopasowałem się do tego trendu. Później pohandlowałem jeszcze w przerwie meczu. Wszystko tego dnia układało się wzorowo. Znalazłem piękną lukę na rynku Romy z Milanem O/u 2.5 gola. Handel trwał dosłownie 3 minuty. Bardzo głupi błąd popełniłem pod koniec dnia. Wszedłem w rynek tego samego meczu, tylko O/U 1.5 gola. No właśnie, po co wszedłem? Nie mam pojęcia. Czysta głupota, chyba poniosła mnie fantazja. Nic nie wskazywało na to, że warto w taki rynek wejść. Suma sumarum, uciekłem z tego rynku ze stratą i postanowiłem zakończyć przygodę z tradingiem i zająłem się przyjemniejszymi rzeczami ;) Ogólnie rzecz biorąc, dzień był bardzo dobry, fajnie przewidywałem rynek, także nie mam sobie za wiele do zarzucenia, oprócz tej jednej głupoty. Mam nadzieję, że dzień dzisiejszy będzie tak samo owocny, czego sobie i Wam życzę ;) Do celu pozostało niewiele, myślę że uda mi się go zrealizować do końca grudnia, a wówczas postaram się wejść na troszkę wyższy level ;)

Podsumowanie:

Stan konta: 426.75€

Cel na miesiąc Grudzień: 25,82€/30€ ~86%

Share this post


Link to post
Share on other sites

Grudzień Dzień 10, 11:

ilość rynków: 4

ilość rynków na plus : 3

ilość rynków na minus : 1

Zysk/Strata: +2.13€

o0sUN5P.png

2i3s79X.png

Bardzo ciekawy dzień, który dał mi wielką lekcję pokory i przyniósł ze sobą bagaż doświadczeń. Wszystko szło po mojej myśli. Grało mi się bardzo dobrze, spokojnie i bez nerwów. No i nadeszła nieoczekiwana sytuacja. W meczu Marsylii wszystko wyglądało bardzo prawidłowo. Wykres miał wyraźny trend spadkowy, kurs sukcesywnie spadał, aż tu nagle zmiana trendu, kurs zaczął mocno pikować w górę. Nie zastanawiałem się długo i ciąłem straty. Szkoda, że nie było mnie przy komputerze w momencie rozpoczęcia trendu, bo strata byłaby mniejsza, no ale to nic. Ten mecz pokazał mi, że trading to niełatwy kawałek chleba. Nie wszystko idzie po naszej myśli i zawsze może się zmienić trend, kiedy tego się nie spodziewamy.

Drugi mecz w lidze francuskiej, pozwolił na odrobienie strat. Gdybym nie był tak łakomy, to zarobek miałbym pewnie po kilkunastu minutach, a tak musiałem czekać praktycznie do pierwszego gwizdka. Na dobre 7h przed meczem, znalazłem sporą lukę między koszykami, co od razu postanowiłem wykorzystać. Ustawiłem się 2 ticki niżej, ale z czasem zmieniłem swoją pozycję na jeden tick. Zarobek bardzo ładny i dzięki niemu wyszedłem na prostą.

Jeżeli chodzi o piłkę, to ostatnimi czasy (ostatnie 2-3 dni), zauważyłem, że w przerwach niewiele się dzieje. Kursy są stabilne i nie ma gdzie pohandlować. Może jest to spowodowane opóźnioną transmisją? Nie mam pojęcia, w każdym bądź razie czuję niedosyt z strasznie stabilnych rynków w przerwie spotkań ;)

Wczoraj spróbowałem swoich sil w koszykówce. Nie znam się na NBA, ale wyznając swoją zasadę, że nie liczy się myślenie, a chłodna analiza, postanowiłem spróbować. Wpasowałem się w trend i udało się złapać kilka ticków, z czego się bardzo cieszę. Zdziwiłem się tym, że pomimo dużej popularności NBA, rynki przedmeczowe nie obfitują w dużą ilość gotówki. Ma to swoje mocne i słabe strony, ale dzięki temu można poszukać luk w koszykach, co może pozwolić nam na solidny zarobek ;)

Podsumowanie:

Stan konta: 428.88€

Cel na miesiąc Grudzień: 27,95€/30€ ~93%

Z okazji świąt życzę wszystkim traderom zdrowych i pogodnych świąt, jak najlepszych wyników na płaszczyźnie prywatnej jak i zawodowej, no i oczywiście jak największych GREEENÓW ;)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Grudzień Dzień 12, 13:

ilość rynków: 4

ilość rynków na plus : 3

ilość rynków na minus : 1

Zysk/Strata: +5.88€

X2m9P0s.png

tADq7D0.png

Kolejny bardzo udany dzień. Wigilia to jedna wielka posucha, jeżeli chodzi o spotkania. Dzisiaj działo się o wiele więcej. Najwięcej udało mi się zarobić na spotkaniu Charlton - Ispwich. Bardzo wcześnie wszedłem w to spotkanie i dostosowałem się do trendu. Postanowiłem poobserwować i nie ustawiać się z góry ze swoją pozycją. Efekt - znakomity, jak na moje możliwości bardzo fajny zarobek. Pozostałe spotkania to nic konkretnego.Pourywałem kilka ticków na spotkaniach. Handlowałem również w przerwie meczu QPR i Club Brugge - jak widać z różnym skutkiem. Mam do siebie pretensje, jeżeli chodzi o mecz w lidze belgijskiej. Nie miałem najlepszego streama, tzn. był opóźniony. Wydedukowałem, że w związku z tym przegapiłem podwyżkę kursów. Jak bardzo się myliłem, widać na załączonym obrazku. Nigdy więcej takich sytuacji. Muszę być pewny, co do ruchów rynku, bo inaczej to nie trading, a zwykły hazard. Po raz kolejny udana przygoda z NBA. Bardzo podoba mi się ten rynek. W związku ze sporymi "luzami" w koszykach, jest gdzie się ustawić. Naprawdę jestem miło zaskoczony.

Dzięki ostatnim poczynaniom, udało mi się osiągnąć zamierzony cel, kilka dni przed końcem grudnia ;) Jestem z tego bardzo zadowolony. Udowodniłem sobie, że praca nad własną psychiką, jest bardzo ważną sprawą, a trzymanie się ogólnie przyjętych zasad, przynosi profity.

Nie lubię stać w miejscu, lubię się rozwijać. Lubię również mieć cel, do którego dążę, w związku z tym czas na nowe wyzwanie. Do końca stycznia 2013, chciałbym mieć na swoim koncie 600 euro. Aby tego dokonać, muszę zarobić dokładnie: 165,24

Cel na pewno jest postawiony bardzo wysoko. Zdaję sobie sprawę, że bardzo ciężko będzie mi go osiągnąć, ale zgodnie z moim mottem "Sky is the limit", nie ma rzeczy niemożliwych. Stawianie sobie nowych wyzwań, bardzo mnie motywuje, więc trzeba wziąć się w garść i walczyć o swoje ;)

W związku z tym postanowiłem nieco edytować swoją stawkę podstawową. Uważam, że jestem gotowy, by zacząć handlować za większe pieniądze. Większe pieniądze = większe greeny, ale również większe redy. Przez pierwsze dni, będę się starał oswoić z nowymi zasadami. Mam nadzieję, że wszystko pójdzie zgodnie z planem.

Podsumowanie:

Stan konta: 434.76€

Cel na miesiąc Grudzień: 30€ - ZREALIZOWANY 8-)

Cel na miesiąc styczeń: 165,24

Share this post


Link to post
Share on other sites
Sign in to follow this  

×
×
  • Create New...