Jump to content
News Ticker
  • This is a news ticker
Greener

PRE-cz z IN-cydentami

Recommended Posts

Wczoraj, a w zasadzie dziś w nocy zrobiłem dwa małe greeny na koszu in-play. Dobra analiza, dobre ustawienie i kilka ticków udało się złapać już w pierwszych minutach. Stawka tylko symboliczna i tego szkoda. Nad tym trzeba popracować, bo in-play jest strach wrzucać troszkę więcej sianka, pre-play wymaga dobrej analizy jak chce się wrzucać więcej, a tu i z płynnością nie za ciekawie i kursy zależą od... buków bądź agresywniejszych graczy... W koszu czasemkursy przed meczem są totalnie nieadekwatne do statystyk, formy itd... No ale ja się tam nie znam... Jeszcze ;) Tak czy siak, zamierzam się pochylać nad koszem, ale wolałbym by było to głównie preplay, patrząc na swoją skłonność do ryzyka.

Dziś udało się przygreenować trochę na piłce. Stawka niewielka, gdyż płynność niepowalająca na kolana, a wynik z takich stawek nawet satysfakcjonujący... Nie są to kokosy i właśnie dlatego chciałbym popróbować nowe dyscypliny.

Co mnie najbardziej zdziwiło - to są pierwsze ruchy na piłce od 8 dni!!! Może ciśnienie z balonika trochę zeszło... Może nie chciałem grać na siłę... Żałuję że wczoraj nie ustawiłem się na kilku CSach, bo widziałem, że można było zarobić trochę grosza.

post-4112-0-48245400-1364333873_thumb.jp

post-4112-0-23125600-1364333879_thumb.jp

post-4112-0-39251600-1364333884_thumb.jp

Share this post


Link to post
Share on other sites

jaką taktyką graasz na CS-ach? :P.

PS. Bardzo fajnie czyta się Twojego bloga, pozdrawiam ;)

 

Jeżeli chodzi o CS pre, to sam dopiero się uczę - posiadam bazkę, która ciągle się buduje, analizuję spotkanie, formę drużyn, UO, MO i jak CS wydaje mi się za wysoki to go backuję. Gram głównie 0:0, 1,2 i 3:0 dla faworyta - oczywiście nie wszystko naraz - to co wydaje mi się zawyżone. Nie było tego dotąd wiele, ale bez redów jak sięgnę pamięcią.

Jeżeli chodzi o przerwy to gram back na aktualny wynik. Czasem gram 2:0 lub 1:0 na faworyta w przerwie jak jest 0:0. Tu jednak trzeba czasem uważać. Trzeba kilka minut poobserwować rynek czy nie było jakiegoś tąpnięcia kilka minut wcześniej, statystyki meczowe, najlepiej UO oraz najważniejsze - czy na rynku jest kasa i jakaś płynność. Z tym ostatnio jest słabo, dlatego powolutku przymierzam się do wycofania z przerw. Trochę szkoda czasu dla takiego zwrotu...

Na pewno kluczowe są obserwacje i zapiski - im lepiej będziesz znał rynki, tym pewniej będziesz się czuł, a nie jak dziecko we mgle i zminimalizujesz bądź nawet wyeliminujesz redy... Na to trzeba jednak czasu... Sugeruję jednak równolegle próbować za rozsądny procent banku, bo tak wiedza szybciej wchodzi do głowy...

Mam nadzieję, że trochę rozjaśniłem swój sposób gry.

Czas popatrzeć na kosza :)

 

A i jeszcze jedno Black - ten powyższy green na CSie wygląda ładnie, ale tu się ktoś walnął chyba i jak było 3,6-3,7 łyknął moją 100kę z 3,75. Potem pozostało tylko zastanawianie się po jakim kursie oddawać, bo zrobiło się 3.5-3.7 i płynność nie za ciekawa. Część poszło za 3.55 część za 3.6... i >4% stawki siadło

Edited by Greener

Share this post


Link to post
Share on other sites

Do Yavora jeszcze sporo brakuje, ale mam nadzieję że się nauczę :)... Potrzeba jeszcze sporo obserwacji rynków i wyciągania właściwych wniosków...

post-4112-0-22932500-1364338110_thumb.jp

 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Piłka nożna w defensywie, posucha na rynkach, za tenisa się nie tykam... bo się nie znam... choć korci :) Chyba powolutku rozumiem dlaczego traderzy upodobali sobie właśnie ten sport... Może i na mnie przyjdzie pora któregoś dnia:)

Powyższego greena udało się jeszcze podwoić pre i dołożyć kolejnego pre. Dziś ustawiłem się pod wieczór na NYK, gdyż kurs wydał mi się za wysoki w stosuku do formy. Szkoda, że ustawiłem od razu lay 2 ticki niżej, czując że kurs może/powinien dojść w okolice 1.9... Postanowiłem zagrać tu surebeta... Zobaczymy czy NYK wykorzysta przewagę własnej hali i utrzyma dobrą formę...

post-4112-0-44251900-1364418386_thumb.jp

Idę spać bo padam na ryj przysłowiowy zostawiając najlepszą - przedmeczową fazę gry... Może jednak jeszcze uda się go troszkę powiększyć :)

 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dorzuciłem jeszcze kikadziesiąt centów do tego rynku przed snem. Opłaciło się jak widać na poniższym screenie zostawić surebeta. Normalnie bym greenował, ale przy tej formie NYK i czynnikom o którym pisałem stwierdziłem że tak będzie lepiej. Gdyby był to kurs koło 1.5 pewno zostawiłbym porówno, a tak oddawac połowę zarobku - wolałem wziąć wszystko :)

Wczoraj był dobry dzień na NBA. Praktycznie wszyscy których obstawiałem do wygranej wygrali. Nawet Miami chodziło mi po głowie, że z Chicago może w końcu dostać w dupsko.

post-4112-0-43267600-1364477808.png

Szkoda, że nie mogłem grac in-play, ale zmęczenie wzięło górę w końcu. Jak to często bywa III kwatra dała zwrot, więc pewno ci co grali mogi się trochę nachapać.

Wchodząc w temat koszykówki, przypomnialo mi się, że Escabar grał kosza na swoim blogu i postanowiłem przeczytać go od deski do deski... Co mnie zdziwiło, to to, że znalazłem tam dużo więcej niż się spodziewałem - poza koszem: UO2.5 (czyli to co gram), niskie lay (to do czego się przymierzam), tenis (to co chciałbym grać, ale pewno nie ruszę :) ). Co prawda tak jak Esca swoje najmniejsze greeny komentował "dniówką pani z Tesco" :) to ja swój miesięczny utarg mogę skomentować utargiem złomiarza z dżungli, no ale greeny powoli rosną, nowe obszary coraz lepiej ogarniane, a takie blogi jak ten tylko pokazują mi, że w końcu zaczynam iść dobrą drogą. - Jeszcze raz, wielkie dzięki Escabar!!!

 

A Panowie - kto to jest Franc? :)

Edited by Greener

Share this post


Link to post
Share on other sites

Szkoda, że tu się nie zapakowałem, bo Efes po takim kursie mi nie leżał... No cóż... Zazdroszczę osobom, które grają wtedy kiedy mają ochotę, a nie wtedy gdy uda im się wyskrobać jakieś ochłapy wolnego czasu z życia :(


post-4112-0-41065000-1364495983_thumb.jp

Share this post


Link to post
Share on other sites

Święta święta :( dzień bez historii - zagrany zaledwie jeden rynek... i to w zasadzie wczoraj. Wybrałem jeden ze słabszych z tego co widziałem przed 16, ale widząc sytuację w koszykach długo się nie zastanawiałem:

post-4112-0-16176600-1364675156_thumb.jp

Share this post


Link to post
Share on other sites

Mój niski lay mocno spóźniony bo ustawiałem się tick niżej już od 1.14... Spóźniony o jakieś 3 ticki i 3x większą stawkę... No ale na tacę jutro (dzisiaj) będzie :)

post-4112-0-25401600-1364685055_thumb.jp

Ale zdupczyłem widzę... 1.16 oddane po 1.17 a tu jeszcze przed pierwszą piłką 1.22 :(

post-4112-0-13009700-1364685069_thumb.jp

Share this post


Link to post
Share on other sites

Podsumowanie miesiąca:

 

Miesiąc nastawiony głównie na zgłębianie wiedzy, robienie zapisków i próby. Postanowiłem wziąć go mocno pod lupę, gdyż stwierdziłem, że od takiej analizy sporo zależy... I faktycznie ciekawe wnioski można z tego wyciągnąć. Gra na dosyć wysokim poziomie skuteczności. Piłka to niemalże w całości pre i przerwy, koszykówka to głównie in play, ale i pre dało zarobić. Dziwi brak zer w koszykówce oraz to, że 18 rynków stanowiących niecałe 15% wszystkich wygenerowało 2/3 zysków. Najbardziej profitowe okazały się rynki CS gdzie zanotowałem skuteczność powyżej 75% (ale zaliczyłem tylko jednego reda, który stanowił 2,5% wszystkich rynków CS - reszta na 0). Najbardziej czerwone okazały się rynki UO. Redy stanowiły 18% wszystkich rynków UO i chodzi tu głównie o grę w przerwach.

Cel finansowo procentowy został osiągnięty w 95%. Trochę szkoda, gdyż nie był wymagający i niewiele zabrakło. Bardzo ograniczyłem grę w drugiej połowie miesiąca (2/3 rynków zagrane do 15.03), jednak po 15stym ta 1/3 rynków wygenerowała 2/3 przychodów... I jak tu nie podpiąć się pod zasadę Pareto - faktycznie obowiązuje wszędzie :)

Patrząc na to wszystko powolutku układam sobie w co dalej się pakować, a co przynosi niewielkie profity, a generuje stres i niepotrzebne zaangażowanie. Cieszy, że więcej czasu zacząłem poswięcać życiu prywatnemu nie próbując łapać na siłę przerw. Z przerw pewno powoli będę rezygnował. Skupię się na pre w I i II fazie (III zostawię bukom i specom od mielonki :) ) oraz rekreacyjnie na koszykówce pre i in play. Spowodowane jest to głównie tym, że bezstresowo jedyne godziny na grę dla mnie to 21-...24/1 (jak poświęcę kilka godzin snu)... Zobaczymy czy będzie się czym chwalić za miesiąc. Greeny może nie są kosmiczne jak te które widzę na SB, ale powolutku...

Mam nadzieję, że powolutku przyjdą. Będę ustaysfkcjonowany jak będę u siebie widywał chociaż 10% wartości tych co na SB.

 

post-4112-0-11776700-1364764153.jpg

 

post-4112-0-73593800-1364763909_thumb.jp

 

PS. Szkoda Pany, że chyba zostałem sam na blogerskim placu boju. Wiele się od was nauczyłem i szkoda, że trzeba szukać inspiracji w blogach z przed roku. Niemniej jednak chciałem podziękować wszystkim od których udało się co nie co spić z blogów oraz za odpowiedzi na priv. Nie będę wymieniał - zainteresowani wiedzą :)

 

Samych greenów ;)

 

Edited by Greener

Share this post


Link to post
Share on other sites

Już chyba nigdy nie zagram pre w koszu po tym co przed chwilą zobaczyłem. Ten skok z 2.5 to ostatnie 3 min... I ciągle rośnie... Jak ktoś mógłby napisać co go spowodowało będę wdzięczny:

post-4112-0-30753800-1364765258_thumb.jp

Share this post


Link to post
Share on other sites

Zapakowałem się jednak w to, połowę oddałem z małym redem pre a resztę udało się sprzedać kilka minut po rozoczęciu. Ten pik to mój zakład :) Ladny początek miesiąca :)

post-4112-0-08216900-1364772181_thumb.jppost-4112-0-06959700-1364772189_thumb.jp

 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Nie wiem Black co chciałbyś wiedzieć... Jakbym miał całościowo to opisać to wyglądało to tak - szukałem czegoś na pre na NBA. Jak patrzyłem się na Miami nagle walnęło w dół i łapałem się za głowę. Gdy się ustabilizowało chciałem capnąć lay 1.25 ale spóźniłem się dosłownie o chwilę bo kurs odbił. Kupiłem 1.28 ale kurs znów zaczął spadać. Dołożyłem 1.27, 1.25 i 1.24. Kurs jednak nie poleciał do góry. Miał chwilę nawet gdy podchodził pod 1.2. Zacząłem zatem myśleć co z tym fantem zrobić bo na tą chwile miałem bodajże z 8E straty po obu stronach. Z racji tego, że miałem zobowiązanie na poziomie 1/3 banku pomyślałem, czy to nie za dużo i obmyślać strategię. Pomyślałem, że nawet jak piszą - 3 kluczowych zawodników Miami nie zagra, to raczej jest to drużyna która ma i solidną ławę i potrafi grać. Oddałem połowę zobowiązania po 1.24 i określiłem punkty wyjścia gdy będzie nie po mojej myśli (1.12) oraz ustawiłem się na 1.39 gdy będzie szło po mojej. Tak też się stało. Już po kilku minutach meczu świeciło się na zielono. Jest stronka która obrazuje jak wyglądał mecz punkt po punkcie, ale zapomniałem jak się nazywa. Nie wiem czy o to Ci chodziło...

Share this post


Link to post
Share on other sites

×
×
  • Create New...