Jump to content
News Ticker
  • This is a news ticker
Greener

PRE-cz z IN-cydentami

Recommended Posts

Coby nie było, że same greeny, choć ostatnio same wpadały :) Dziś zaliczyłem największego od wpadki na początku lutego reda i to świetnie powiązanego z artykułem o pułapkach psychologicznych (http://www.traderzy.pl/news/forex/edukacja/psychologia/psychologiczne-pu%C5%82apki-w-tradingu-cz-ii-r116). Mały opis - chciałem zagrać under na Dortmundzie wczoraj wieczorem, z ale se przysnąłem. Rano było kilka ticków w stronę w którą myślałem to ustawiłem się tick niżej (I błąd - pociąg uciekł)... I to praktycznie całym bankiem (II błąd - stawkowanie) Już jak jechałem do pracy czułem że coś nie pasi. Po pierwsze trend lubi się zmieniać z samego rana, po drugie zerknąłem na staty drużyn i myślę sobie... pójdzie w drugą stronę. Z racji tego, że w pracy mam BF zablokowane naszukałem się kompa z którego mogę wycofać zakład lub zagrać kontrę. Udało się, jednak o 15 min za późno - strata 3 ticków (-6,5E) (jedyna dobra decyzja w tym całym syfie - tnij straty najwcześniej jak się da). No i zbliża się mecz... Z tego całego zamieszania nawet jak próbowałem coś ugrać to oddawałem po kursie kupna. Postanowiłem że zagram IN za rozsądny procent banku mając w głowie szybkiego gola Bayernu (III błąd - pre to pre - kończ przed gwizdkiem) i jak strzelą to będę miał greena, jak nie to wychodzę około 35-40min. Sędzia mnie oszukal nieuznawając bramki, Borussia grała jak ostatnie patałachy... No i czerwono... Mam nadzieję że przyda się ten wpis niektórym gorącym głowom :)

post-4112-0-78329200-1365022143_thumb.jp

 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Wiesz co Black, dziś dokładnie przeanalizowałem sobie ten rynek, bo grałem go po powrocie z miasta, więc stan był dobry do tradingu ;) Ostatecznie jeszcze powiększyłem tego greena do ponad 50E, Szkoda że nie tak mocno jak mogłem. Zagrałem 83 zakłady podczas prawie całego meczu. Greena zrobiłem już pre grając 2x lay po 300E (20-pare E zobowiązania) 1.07 i sprzedając po 1.08. In play zatem praktycznie nie było przypadków by było na czerwono. Grałem delikatnie - bardzo niskie laye (1.03-1.07... czasem zdarzały się powyżej 1.1) po 100E - zatem zobowiązania bardzo małe - kilka euro... I tak się zbierało, zbierało... Dziwiłem się że kurs wahał się bardzo nisko mimo że Bobki dobrze grały i nawet wychodzili na prowadzenie. Dopiero w końcówce kurs na chwilę wyskoczył na ok. 1.6... Ja niestety oddałem chwilę wcześniej po 1.2. Tak byłby mega green... Ale tak czy siak wynik miażdżący jak dla mnie.

Dziś ten green tak mnie nasycił, że zaledwie jeden rynek zagrałem na którym ustawiony byłem już wczoraj. Aż sam się dziwię sobie, że nie wykorzystywałęm szans na angielskiej, bo zapiski ładnie się sprawdziły... Pieniądze dziś normalnie leżą na ulicy a nie chce się schylać by je wziąć.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Musiało się w końcu mocniej zaminusować. Pierwszą kwartę przespała Barcelona, niesety nie udało mi się niczego złapać bo za nisko się ustawiałem w jej drugiej połowie. Stwierdziłem, że przy tak grającej obronie gości i kursie wejdę w drugiej połowie a tu 10:0... Oczywiście miałem z 5 progów które skupiło... no i ciąłem straty... I takie rzeczy się zdarzają, taki jest sport. Taki pstrzyczek w nos za gonienie uciekającego pociągu.


post-4112-0-81067500-1365532714_thumb.jp

post-4112-0-74088400-1365532726_thumb.jp

Share this post


Link to post
Share on other sites

Szkoda tego rynku i że goście tak przespali początek drugiej kwarty. Wykres do dogrywki (na niebiesko zaznaczony mój czas gry):


post-4112-0-89300100-1365536707_thumb.jp

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dziś straciłem piątaka grając LTD na II Francuskiej na trzech spotkaniach dla relaksu... Byłby green ze wszystkich trzech rynków, ale zapłaciłem za to, że pakowałem się do gry w czasie, gdy nie mogłemkontrolować do końca rynków. W przerwie zatem zbilansowałem rynki i do roboty.

Odbiłem sobie z nawiązką w III kwarcie Realu... Kocham niskie Laye, kocham kosza... Eska... Ciebie nie kocham ale dzięki za pokazanie że się da w taki sposób ścinać kasiorkę:) Kiedyś na SB ktoś powiedział - myślisz back, graj lay. I faktycznie - na niskich kursach straciłem największe kwoty (back)... Teraz odrabiam je grając lay.

post-4112-0-33160500-1365797294_thumb.jp

 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ostatnio bardzo mało gry. Przez cały tydzień zagrałem zaledwie kilka rynków. Dziś ruszona Chealse... Kursy skłaniające do ryzyka, jednak jak zwykle gram tylko na tick bądź dwa i to w I bądź II fazie pre.

post-4112-0-77849800-1366537407_thumb.jp

post-4112-0-75009900-1366537412_thumb.jp

post-4112-0-95072200-1366537416_thumb.jp

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ładny redzik na koszykówce... Mógłby być ładny green gdyby nerwy były mocniejsze, mógłby być też większy red... Przyczyna źródłowa - za dużo wrzucone. Wielokrotnie czytałem, że jak gra się bardzo niskie laye, to trzeba być przygotowanym na oddanie całej stawki... Redzik będzie mi to przypominał... Szkoda że to już trzeci zrobiony w taki sam sposób i zjadający z nawiązką dzisiejsze zarobki... :(

 

post-4112-0-22515000-1366571948_thumb.jp

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dzień na plus, ale szkoda tego jednego spotkania... Zdobyte doświadczenie jednak - bezcenne :)

 

post-4112-0-72969300-1366578440_thumb.jp

 

+ pre play... Bałem się wchodzić po połowie, a szkoda... Ładne odbicie... Dokładnie to czego oczekiwałem na Atlancie...
post-4112-0-24863400-1366578448_thumb.jp

Share this post


Link to post
Share on other sites

×
×
  • Create New...