Jump to content
News Ticker
  • This is a news ticker
Greener

PRE-cz z IN-cydentami

Recommended Posts

Panowie, dziękuję za uznanie, wyrażone w temacie blog miesiąca. Nie wiem jednak, czy na nie zasługuję, gdyż widziałem w życiu dużo lepsze blogi. Nie jestem dobrym pisarzem, nie potrafie tak zaciekawić jak np. Sebo. Czasem wydaje mi się za suchy i bez fajerwerków. Moja gra również nie rzuca na kolana, nie korzystam ze skomplikowanych narzędzi... Tym bardziej dziwi mnie to, że został dostrzeżony. Staram się jednak systematycznie streszczać to co się dzieje. Trochę robię to dla siebie, gdyż pomogło mi to wypracować systematyczność, trzymanie się zasad (czasem nie wychodziło), a teraz zatrzymać się na chwilę, pomyśleć i dodać trochę świeżego, bardziej profesjonalnego podejścia do gry. Trochę robie to dla innych, gdyz po sobie i innych widzę, że założenia są zawsze dobre, myślimy że jesteśmy świetnymi traderami, a przychodzi redzik, jakaś głupia chęć odrobienia i nagle otwieramy nasz bank na oscież czekając tylko aż cała kasiorka zniknie. Bez profesjonalnego podejścia taki scenariusz jest niemalże pewien. Do serca ostatnio wziąłem sobie słowa, które ojciec wbijał mi do głowy jak byłem młody: 

- "jak się za cos zabierasz rób to dobrze"

- "zanim coś zrobisz, dziesięć razy pomyśl"

Od siebie dodam:

- "jak chcesz się za coś zabrać, zrób wszystko by zrobić to najlepiej jak się da"

Wypowiadając się na temat Twojego bloga, nie mialem tylko na myśli wartośći merytorycznej, ale przede wszystkim schludność i czytelność wszystkich wpisów

Share this post


Link to post
Share on other sites

Kolejny dzień budowania bazy wiedzy. Niezwykle czasochłonna zabawa, ale mam nadzieję, że się opłaci. Zaczynam testować, rynki których wcześniej nie grywałem a mianowicie pre UO2.5. Zobaczymy co z tego wyjdzie. Dzisiaj to głównie gra przerw, a raczej ich próbowanie. Zredukowałem stawkę z 80-100% banku do 25%. Złapałem reda na 1 tik na przerwie Juventusu. Gdybym wykazał się cierpliwocią wyszedłbym bez problemu na zero a tak niewielki minus. Ostatnia akcja przed połową po której mógł paść gol i zawieszono rynki popsuła mi wszystko. Koszyki opróżnione, nastroje różne i kurs na CS0:0 uciekł mi. Myślałem że spadnie, gdyż strzały na bramkę mozna było policzyć na palcach jednej ręki. Mając na względzie to, że nie limit szczęścia być może wyczerpałem, małego reda (1,5% banku) rozłożyłem po równo.

Najbardziej szkoda mi nocnego pre. Zagrałem lay under 2.5 na Nigerii po 1.95 i backowałem rano po 2. Kurs w finale skoczył do 2.36 :(

Nudy, nudy i jeszcze raz nudy...

 

Zysk: 0,97E


Zysk styczeń: 96,9E  -> 96% banku

Rynki na plus: 105
Rynki na 0: 27
Rynki na minus: 14

Share this post


Link to post
Share on other sites

Wczoraj postanowiłem zagrać Over2.5 w spotkaniu Togo - Tunezja. Przeanalizowałem statystyki meczowe, nie był to również mecz o pietruszkę, kurs stał już wysoko więc zagrałem. Bckowałem po 2.44, a layowałem po 2.4 i 2.42. W końcu przed snem ustawiłem się na 2.46. Rano mogłem sprzedać po tym samym kursie, jednak rozochocony wczorajszym strzałem postanowiłem zostawić. Przypomniały mi się słowa Anuny z jej bloga - wiedziałem, że mogę zyskać ze 3 ticki a stracić mogłem około 7 (tak wynikało z moich zapisków). Wg mnie kurs powinien śmiało dojść do 2.4, więc wybrałem opcję pierwszą. Sprzedałem po powrocie do domu po 2.6, jednak na godzinę przed kurs wrócił do 2.44, a ja zostałem  poniższym redem.


post-4112-0-44810300-1359575398_thumb.jp

 

Z ładnego greena zrobił się ładny red. Myślałem, by na 20 min zostawić zakład in-play. Zawodnicy musieli gryźć trawę, bo liczył się awans. 75% banku to było jednak za wiele. Postanowiłem zatem wejść backiem U2.5 w meczu o pietruszkę z asekuracją na wysoko stojącym 0:3 za 6% banku. Udało się sprzedać wszystko w przerwie i wyjść na plus... przy sporym szczęściu... Mogło być różnie.

 

To co się dzisiaj stało nie było szukaniem zielonego na siłę. 96% banko skłoniło mnie do próby sił w kombinowaniu in-play. W jakimś stopniu się udało. Postanowiłem jednak nie grać tak wysokim procentem banku, nawet we wczesnym pre-play, gdyż moja baza wiedzy, a tym bardziej doświadczenie dopiero się budują. Cieszy mnie, że z co prawda ubogiej bazy wiedzy, coś udaje się wyciągną.

post-4112-0-36564500-1359575399_thumb.jp

post-4112-0-18888600-1359575400_thumb.jp

 

Zysk: 0,75E

 

Zysk styczeń: 97,65E  -> 96% banku

Rynki na plus: 107
Rynki na 0: 27
Rynki na minus: 15

 

Lecę na El-classico :)

Share this post


Link to post
Share on other sites

El-classico zachwyciło mną do reszty - fenomenalny mecz. Przeglądam właśnie wyniki i widzę, że Chealse znów z kogoś zrobiło miliardera a kogoś doprowadziło do bankructwa... Przez to właśnie nie gra angielskiej ligi... Na razie ;)

Na pewno cieszy dzień przerwy od wieczornego tradingu, bo mówiąc szczerze padałem na ryj pracując (a pracę mam wymagającą), potem zajmując się obowiązkami domowymi (a rodzinę mam wymagającą), a potem trade'ując (a aspiracje mam wymagające) i szukając nocnych okazji (a oczekiwania mam wymagające) :). Dzień przerwy, browarek i cytrynóweczka, bez laptopa - to było mi potrzebne...

zerknę jeszcze na jutro, bo iaczej nie byłbym sobą i lulu ;)

 

Cel na kolejne dni - tymczasowa odcinka od in-play (chociaż to dopiero ma potencjał) i budowanie bazy wiedzy.

Share this post


Link to post
Share on other sites

:) Odgrzebałem swoje "żelazne zasady" z przed 2 lat. Wtedy były co najwyzej tekturowe, gdyż przez ich nie trzymanie wszystko się posypało. Po ich przeczytaniu widzę, że i teraz nie jest różowo. Te napisane są na podstawie wielu artykułów, książek i własnych przemyśleń. Dołożę wszelakich starań, by tym razem nie łamać ostatniej zasady :)

Moje żelazne zasady:

Miej pomysł na grę

Należy określić na jakich rynkach czujemy się najlepiej i specjalizować się w
nich oraz wyrobić sobie własny zbiór zasad jakimi będziemy się kierować. Zasady
te powinny wynikać z doświadczenia, obserwacji rynków, analiz
przed-spotkaniowych i po-spotkaniowych. Trzeba mieć jasno określone cele
zarówno krótko jak i długofalowe i dążyć do nich. Cele powinny być osiągalne i
niekonieczne finansowe (ja już po tygodniu zmieniłem swój cel 2% zysku dziennie
na obserwacje rynku i ćwiczenie strategii, gdyż wiem, że długofalowo przyniesie
to więcej korzyści). Dobrze jest stworzyć własne strategie określające kiedy
wchodzimy na dany rynek, za jaką stawkę, co robimy gdy kurs idzie po naszej
myśli a co jeśli nie oraz kiedy wychodzimy z rynku. Jeśli nie mamy
przeanalizowanego rynku oraz obmyślonej strategii na dany rynek, planu A i B, a
czasem nawet C, to lepiej pozostać poza rynkiem. Wchodzenie „z bieguâ€, „na
hura†mija się z celem. Czasem uda się wygrać, ale długofalowo, może to prowadzić
tylko i wyłącznie do strat. Lepiej być poza rynkiem niż kombinować. Jeżeli coś
jest niejasne, to nie ma co grać. Jeśli pokusa jest nieodparta i wszelakie
znaki na niebie i ziemi utwierdzają nas w przekonaniu proponuje wejść za kilka
procent banku ewentualnie dokupić po wyklarowaniu się sytuacji.


Właściwie zarządzaj kapitałem

Właściwe zarządzanie kapitałem jest kluczowe do osiągnięcia sukcesu. Nawet
najlepsze wyniki i wysoką skuteczność można zniweczyć przez złe określanie
stawek za jakie gramy. Za wysokie stawki, złe określenie punktu wejścia i
wyjścia, nieumiejętność cięcia strat to główne przyczyny zerowania konta. Ja
ustaliłem sobie stawkę max 10% banku na grę in-play i max 25% banku na grę
pre-play. Dzięki temu, nawet jeśli przytrafi mi się zła transakcja, jestem w
stanie odrobić ją w ciągu 1-3 dni.

Ochrona kapitału jest ważniejsza niż osiąganie wysokich profitów. Lepiej
stracić szansę na pieniądze niż stracić pieniądze. Dlatego ważne jest
ustawianie szybie cięcie strat gdy nie idzie oraz trzymanie się założonego
punktu wyjścia gdy rynek idzie po naszej myśli. Lepiej osiągnąć niewielkiego
greena niż zostać z niczym lub z redem. Zyski i tak przyjdą ale trzeba mieć
kapitał by je wypracować. Straty też zawsze przyjdą więc lepiej, żeby nie były
za wielkie i łatwe do odrobienia.

Buduj bazę wiedzy

Książki, strategie, analizy i opinie osób trzecich to jedynie dobry fundament,
na którym sami musimy budować. Każdą nową wiedzę należy długo i mozolnie
testować. Jedynie własne obserwacje rynków, uczenie się ich zachowań, trendów,
punktów zwrotnych pozwalają na wyrycie w mózgu ścieżek, utartych schematów co
przekłada się na skuteczny trading.

Nie przesadzaj

Nie ma co overtradować (chodzi zarówno o wielkość, ilość rynków jak i o czas).
Chwytanie wielu srok za ogon zwykle źle się kończy. Za wiele godzin przed
komputerem sprawia, że nasza wydolność spada, nie myślimy racjonalnie a gdy
pojawiają się zagrożenia lub straty nie potrafimy podjąć właściwej, najlepszej
na dany moment decyzji.

I na koniec najważniejsza zasada:

Przestrzegaj zasad

Odstępstwo od zasad i brak dyscypliny czasem uchodzą płazem, jednak kiedyś
przyjdzie chwila, że trzeba będzie za to zapłacić. Nawet jeśli jednorazowe
odstępstwo ujdzie nam płazem i zarobimy sporo, spowoduje to poluzowanie zasad,
a to w dłuższym okresie może prowadzić tylko do jednego – do bankructwa.

Jeśli pomimo przestrzegania zasad nie idzie należy wrócić do początku,
przemyśleć zasady, założenia i cele… Może należy je zmienić! Często te czynniki
wymyślane są na hura a to fundament na którym budujemy i musi być właściwie
zaplanowany i zbudowany.



 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ostatnio po wpadce pre chyba straciłem wiarę w swoje typy i oddaję wszystko po kursie kupna. Najbardziej żałuję Ajaxu, gdzie kilkanaście ticków mogłem złapać pre, ale zacząłem zastanawiać się, czy kurs nie jest już na niskim poziomie:

 

post-4112-0-20439300-1359673346_thumb.jp

 

Ugrałem trochę w przerwie... Zastanawiałem się czy nie zostawić surebetów i odsprzedawać ich po ewentualnych golach... Wybrałem jednak jak zwykle greeny w przerwie.

 

post-4112-0-13632600-1359673345_thumb.jp

 

Mam nadzieję, że przełamię się i znów zacznę wierzyć w swoje typy. Na tą chwilę po odrobinie szaleństwa w końcówce miesiąca, przechodzę ze skrajności w skrajność i gram mega asekuracyjnie.

 

Zysk: 2,81E

 

Zysk styczeń: 100,46E  -> 100% banku  Cel styczniowy osiągnięty :fans:

 

PS. Dzięki Sid za typ na Werder - już mały green siedzi... Ciekawe do jakiego poziomu spadnie (ja już odjechałem małym, ale zielonym samochodzikiem :senile: )

Share this post


Link to post
Share on other sites

Gratuluje sumienności, a co za tym idzie osiągnięcia celów, małymi kroczkami a do przodu :) Tak dalej!

Co do Werderu to jeśli nie będzie żadnych niespodzianek w składach, to powinno pokonać 1,90 w mojej opinii

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dzień układał się pinknie. Same greeny. Właśnie zbierałem się na miasto i postanowiłem zagrać jeszcze meczyk Romy. Nie miałem streemu więc trudno było mi kontrolować. Mój CS zbytnio się nie ruszał... Po prostu padaka, więc postanowiłem oddawać go. Chwila nieuwagi i proszę - udany początek miesiąca - ku przestrodze :(

 


post-4112-0-00813500-1359751982_thumb.jp

Edited by Greener

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ale słupek... ale fuks...



Tu masz trochę streamów ,graty za osiągniecie celu w styczniu.

http://www.frombar.tv/c-1.html

Dzięki Sebo mam streem. Graty za styczeń, zjebki za luty za to się należą...



No i dziękujemy... Zaczynamy od stówki znowu... Brawo Roma :)



Szkoda, że od takiego błędu musiało tak to się skończyć... A myślałem właśnie, że jestem nazbyt ostrożny na początku tego miesiąca. Małe stawki, oddawanie po 0 dobrych pre-play... Kosztowna lekcja... Jedyny plus z tego to to, że ochroniłem bank... Miesiąc ciężkiej pracy poszedł się jednak walić... Dzięki panowie za pochwały, ale te kilkanaście minut to chyba najwartościowsza część bloga -> jak nie należy grać. Idę na to miasto... Kolejny powód by dać sobie w palnik... Nie no, żartuję, to tylko zabawa... Co prawda ciężko przyszło ale łatwo poszło. Przynajmniej mam z czego odrabiać.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Na szczęście powstrzymałem się przed kolejnym odrabianiem. Ciekawe co przyniesie ta lekcja. Trzeba podejść do gry na trzeźwo z chłodną głową. 2:4... hmmm... Patafiany z Cagliari nie mogły strzelić o jednej mniej... Ja to zawsze muszę się udupić... Udanego wieczoru Pany... I Panny ;) Ja mykam...



Dobrze widzę? Dałeś in-play laya AU w meczu Romy? Chyba ich wyników w tym sezonie nie widziałeś.

Widziałem widziałem... Doskonale znam wszystkie wyniki. Nie sądziłem jednak, że Cagliari ich tak przemieli. No cóż... Jutro też jest dzień... Zaczynam budować... Coś czuję, że wyciągnę z tego więcej dobrego niż złego... Zobaczymy :)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Już wszystko poukładane. Dziś korciło mnie by szybko wziąć się za odrabianie i wchodzić in-play i pomimo że przyniosłoby to skutek, to stwierdziłem, że nie tędy droga. Skoro to moja "ostatnia szansa" to nie mogę jej zmarnować. Już i tak dałem wczoraj popis. Cieszę się, że opamiętałem się wczoraj i zasada by chronić bezwzględnie bank wygrała, gdyż ten drugi minus ze screena poniżej to chęć zagrania beta resztą banku. Powiedziałem jednak sobie "co ty odpierd..." i po zreflektowaniu zagrałem bardzo dobry typ Sida pre (dzięki Sid nasz nadworny typerze :) ). Wynik 2:2 dzisiaj rano był potwierdzeniem dobrej decyzji.

Tak jak pisałem, traktuję to jak dobrą lekcję... która chyba była mi potrzebna. Ostatnio kilka razy zdarzyło mi się, że końcówki odsprzedawywane były chwilę po gwizdku. Lepiej mieć taką wpadkę przy dość małym banku niż później.

Skasowałem założenia procentowe by nie determinowały chęci szybkiego odrabiania strat. Celem na ten miesiąc jest pilnowanie rynków, kategoryczne nie wchodzenie in jak gram pre, koncentracja na skuteczności, budowanie bazy wiedzy, doświadczenia i zero odwalania.

Dzisiejszy dzień to głównie przerwy i 2 pre-play. Zobaczymy jak jutro będzie wyglądał mój typ z zapowiedzi.

Podsumowanie:

post-4112-0-44215100-1359839839_thumb.jp

post-4112-0-39424200-1359839840_thumb.jp

post-4112-0-74071900-1359839840.jpg

 

Share this post


Link to post
Share on other sites

O żesz w morde... Współczuje tego reda... Cały miesiąc w dupsko. Oby to było dla Ciebie przestrogą jak nie należy już NIGDY WIĘCEJ robić! Powodzenia!

Share this post


Link to post
Share on other sites

No dziękuję Panowie, ostatnia szansa zmarnowana... 2 minuty doliczone, 1:40 minęła piłka w środku pola, ja chcąc złapań najlepszą pozycję wchodzę i... proponuję obejrzeć powtórkę...

post-4112-0-74620200-1359910276_thumb.jp

Szkoda słów, szkoda waszego czasu na czytanie twojego bloga... Ja się chyba nigdy nie nauczę :(

Share this post


Link to post
Share on other sites

Oj... No cóż, pech. Nie poddawaj się... Zrób sobie większą przerwe i wróć 2 razy więcej zmotywowany, a na monitorze powieś sobie, by nigdy więcej nie grać IP.

Share this post


Link to post
Share on other sites

×
×
  • Create New...