Skocz do zawartości
News Ticker
  • This is a news ticker
dziama

Ciemne strony tradingu

Promowane odpowiedzi

Osobiście wydaje mi się, że takie rozwiązanie jak blokowanie dla narodowści polskiej nie jest realne. Czas jednak pokaże - trzeba będzie kombinować to będziemy kombinować ;-) Ja mam ten luksus, że mieszkam poza granicami PL już dość długo aby starać się o dodatkowe obywatelstwo więc jak narazie jestem spokojny.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

I znowu odżywa ta dyskusja,przez to co działo się pod koniec tamtego roku wokoło bukmacherki internetowej czekałem z nauką tradingu,myśląc że mi się to wogóle nie przyda jeśli poblokują strony lub coś w tym rodzaju.Zacząłem dopiero na początku tego roku jak sprawa trochę ucichła a tu okazuje się że widmo tego nadal wisi nad nami,cuż jak powiedział pewien znany jasnowidz"co ma być to będzie"ja nie zamierzam się tym przjmować na zapas bo nie mam na to wpływu i jedyne co zrobię to tak na wszelki wypadek otworze sobie możliwość wpłat-wypłat między betfair a bankiem zagranicznym.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

zmiana obywatelstwa to najlepsze rozwiazanie jezeli siedzisz na wyspach to trzeba tam byc 5 lat plus 1 rok przejsciowy

gorsze ze poprostu bedzie trzeba bardziej ukrywac dochody poniewaz bezopamietania beda sadzic podatek 75% od zysku z tego

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

dla takiej firmy zablokowanie uzytkownikow danej narodowosci jest uproszczeniem i pewnym zabezpieczeniem poniewaz nie musza sie martwic ze ktos bedzie kombinowal i twierdzil ze nie mieszka w polsce

tak jak pinnacle dla amerykanow , jezeli masz takie obywatelstwo to nawet jak mieszkasz gdzies zupelnie indziej to nie ma bate zebys gral

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

zalezy od landu w niektorych strony sa wogole poblokowane , ale w niemczech ogolnie bukmacherka tez jest nielegalna

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Myśle że zmiana obywatelstwa nie była by konieczna, wystarczy założyć konto na jakiegoś znajomego z angli, założyć konto na moneybookers też na jego nazwisko i można handlować. Tyle że ew trzeba by handlować z angli a nie z polski.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

...Jeśli poblokują giełde przez rządzacych to trzeba się zebrać i ruszyć na wiejską...w tym kraju nie dość, że nie jest różowo to jeszcze chcą odebrać "dodatkowe źródło dochodu", które w moim przekonaniu jest jak najbardziej legalne...sami kradną, biora łapówki, naciągają podatników, a zwykłemu człowiekowi zamiast "nie przeszkadzać" (już nie mówie o pomaganiu bo to nie w Polsce) to kombinują jak tu jeszcze coś uciąć...paranoja dla mnie...mam nadzieje, że tak restrykcyjna ustawa w jakikolwiek sposób negatywnie oddziałująca na giełde nie powstanie, a napewno nie przejdzie.....

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Myśle że zmiana obywatelstwa nie była by konieczna, wystarczy założyć konto na jakiegoś znajomego z angli, założyć konto na moneybookers też na jego nazwisko i można handlować. Tyle że ew trzeba by handlować z angli a nie z polski.

No właśnie. Chyba że strony nie będą zablokowane to wtedy na znajomego można by grać.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

A ja nadal nie wierzę, że poblokuja dla Polaków.. A nawet jak tak sie stanie lecz nie dla narodowości tylko terytorialnie wtedy jedyne rozwiazanie jak ktos pisal jechac do UK bilety juz od 300 zł :mrgreen: założyć sobie konto w banku ( darmowe są) i działać na tym terenie..

Zawsze znajdzie się jakieś rowziązanie - Polak zawsze kombinuje z tego jesteśmy znani ;-)

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Ja słyszałem swego czasu, jak poblokowli zakłady w jednym z krajów UE to rozwineła się ... weekednowa turystyka wyjazdowa. Osoby które chciały puścić przysłowiowego szczurka wyjeżdzały tuż za granicę państwa i w spokoju obstawiały zakład po czy wracały do siebie. Wszystkim zajmowała się wyspecjalizowana firma, która zawoziła i przywoziła klientów.

W Ameryce, gdzie jest zakaz hazardu sprawę również udało się obejść. Hazard kwitnie na luksusowych promach, zakotwiczonych kilka mil morskich poza jurysdykcją stanową.

O to, że w razie delegalizacji nasi rodacy wpadną na jakiś pomysł - jestem spokojny :mrgreen:

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Panowie, od kiedy bawie sie w bukmacherke, od zawsze widze takie tematy na polskich forach. Czyli juz od dobrych 14-stu lat wszyscy o tym mowia, ale nikt nic z tym nie robi, a jak robi to robi nieudolnie. Moge sie zalozyc ze przez najblizsze 10 lat nic sie nie zmieni.

Na angielskich forach ciagle przewija sie watek Malta i Gibraltar, jesli bedziecie zarabiac na tyle duzo ze Was to powaznie dotknie to bedzie Was stac aby przesniesc sie do ktoregos z tych miejsc i zyc w lepszym klimacie ;-)

W Kanadzie rzad ma monopol, co wymyslili kanadyjczyc? Zakladaja kasyna, firmy bukmacherskie w rezerwatach indianskich. Tak jak pisze Homik, Polacy rowniez cos wymysla skoro glupi kanadyjczyc dali sobie rade.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
A ja nadal nie wierzę, że poblokuja dla Polaków.. A nawet jak tak sie stanie lecz nie dla narodowości tylko terytorialnie wtedy jedyne rozwiazanie jak ktos pisal jechac do UK bilety juz od 300 zł :mrgreen: założyć sobie konto w banku ( darmowe są) i działać na tym terenie..

Zawsze znajdzie się jakieś rowziązanie - Polak zawsze kombinuje z tego jesteśmy znani ;-)

a to nie lepiej na proxy;> chociaż nie wiem jakby to wyglądało z bankiem ?

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Coraz częściej na różnych forach mozna znaleźć info o tradingu jako sposobie na dodatkowe pieniazki ba niektorzy mowia nawet o zawodzie tradera. Wstajesz o której chcesz pracujesz kiedy chcesz chcesz wolne masz wolne. Nie mówiac juz o takich luksusach jak np. taka sytuacja : ma ktos fantazje jechac na majorke, jedzie tam sobie i w hotelu jesli jest dostep do wi-fi takze moze pare ojro ugrac.

Patrzac na to tak troche z boku no to czyste szaleństwo - człowiek sam sobie szefem nikt nie stoi nad garbem nikt nie jeczy nikt nie goni nic czlowiek nie robi tylko siedzi przed komputerkiem kliknie pare razy dziennie i ot co - miliardy same splywaja na konto. Jedzie czlowiek na wakacje, a tam słonce plaza kobity zimne drinki to i jeszcze trochę pieniądza można zarobić. To jest życie.

Gdy przeczytalem pod alter.varius'a (albo bardzo podobnie brzmiacy nick) na pewnym forum bukmacherskim ;) po prostu zwariowalem. To bylo to. Moja wrodzona zawyzona potrzeba motywacyjna (zwana powszechnie lenistwem) oraz/lub takze inne cechy sklanialy mnie aby kombinowac jak znany wiekszosci Polakow Ferdynand K. "co by zrobic zeby zarobic, a sie nie narobic". Od zawsze czulem ze wstawanie o 7 rano aby isc do 8 do roboty odbebnic tam swoje 8 godzin z jakims spoconym pajacem ktorego wyziew czosnku wymieszanego z cebula wydobywa sie z aparatu gebowego, pajaca ktory stoi za mna aby tylko moc wydrzec morde na mnie z jakiegokolwiek powodu. Pozniej do domku obiadek i tyle. Codzienna monotonnosc, blah straszne to nie dla mnie. Wiec kombinowalem. Kombinowalem z 1,5 roku z bukmacherka. Gralem bardzo malo ale kombinowalem bardzo duzo. Szalu nie bylo. Ten post po prostu spadl mi z nieba. Siedzisz sobie przed komputerkiem a pieniazki splywaja z kazdej strony. Nie jestes od nikogo uzalezniony, no jestes sam sobie panem. Wiekszosc ludzi pewnie tak to postrzega na samym poczatku.

Wszystko pieknie fajnie ale moim zdaniem jest jeszcze druga strona - ta troche ciemniejsza. Mianowicie chodzi mi o te obserwacje ruchu rynkow patrzenie gdzie sa pieniadze jak sie ustawic zeby "ugrysc" chociaz kawalek. Analize na ktorym rynku dzialac azeby wyjsc na tym jak najlepiej najbezpieczniej. Kombinowanie wycofywanie zakladow przekladanie ich jesli widzimy niekorzystna dla nas sytuacje. Po kilku godzinach analiz obserwowania zabawy na rynku osoba/grupa osob z duzym kapitalem psuje cala nasza prace przesuwajac rynek w strone przez nas zupelnie niechciana.

Przerzucilem sie jakis czas temu na pilke nozna. W ciagu dnia znajomi chodza do szkoly/na uczelnie/do pracy. A wieczorem sa mecze. Chcesz zarobic siedzisz wieczorem przed komputerem. Siedzisz przed komputerem - nie spotykasz sie ze znajomymi ;/ Do tego zauwazylem ze dochodzi zadza pieniadza. Spotkalbym sie ze znajomymi (a musze dodac ze jakis czas temu widywalismy sie praktycznie codziennie, jakies piwko czasami pilka nozna ping-pong rozne takie) ale nie zarobie. Nie spotkac sie zle, nie zarobic zle i powstaje takie kolo. Przy tej okazji warto zacytować post HoMiKa155:

"Zdałem sobie sprawę, że od 9 m-sc stałem się w pewnym sensie niewolnikiem "zielonego kolorku" i rozmaitych wykresów. Za wiele rzeczy omijało mnie, bo zacząłem przedkładać korzyści finansowe nad inne, nie mniej ważne sprawy. Omotała mnie chęć zwiekszania bankrolla, a moje nastroje były uzależnione od wyniku na BF. Każdą wolną chwilę siedziałem przed kompem i analizowałem dane, tylko po to, aby pod koniec danego okresu móc być zadowlonym z wyników. Zrozumiałem, że moje życie stało się w pewnym sensie jednowymiarowe i zaczeło mi to przeszkadzać."

Najważniejsze w betfair to znaleźć balans między tradingiem a życiem osobistym. Ale i z tym można sobie poradzić - brak czasu na spotkania ze znajomymi , ciągłe rozmyślanie nad tradingiem co poprawić czego unikać, godziny spędzone przed komputerem, stres to wszystko Trading - oczywiście ale osoba zakładająca działaność ma takie same objawy czyli: ciagłe rozmyślanie o biznesie, brak czasu przynajmniej na początku biznesu na spotkania ze znajomymi, ciągłe rozmyślanie nad swoim kapitałem jak zainwestować lepiej a czego unikać i ogromny stres gdyż często w takie biznesy kładzie się całe oszczędności rodzinne.

Kliknij tutaj aby zobaczyć Artykuł

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Nawiązując do postu Dziamy sprzed dwóch lat (jak ten czas leci :wacko: ) dyskutowaliśmy ostatnio z Kucharem o tym, że takowych przychodów nie można ani ujawnić, nie mówiąc już o odprowadzeniu od tego podatku.

Wystarczyłaby jednak drobna zmiana w polityce Betfair, która pozwalałaby PRZELEWAĆ pieniądze pomiędzy kontami użytkowników BF. Wiem, że taki scenariusz wydaję się póki co czystym S-F, ale stanowiłoby to dla nas rozwiązanie większości problemów z US i panem K. Wyobraźcie sobie, że przelewacie nadwyżkę ze swojego konta na konto np. cyca, który rezyduje w UK. Cycu wypłaca całość (pobierając oczywiście opłatę w postaci dobrej jakości łiskacza :-D ). Następnie w formie darowizny przekazuje wam te środki, od których można już odprowadzić podatek. Wszyscy zadowoleni.

Przy najbliższej okazji dopytamy pracownika BF, jakie są szansę na takie rozwiązanie w przyszłości i czy w ogóle są :)

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Dodaj konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się tutaj.

Zaloguj się teraz

×