Jump to content
News Ticker
  • This is a news ticker
gordon

Betfair bez tajemnic - graj tak, jak grają zawodowcy

Recommended Posts

Jeden z najlepszych blogów, który powinniście prześledzić na początkowej drodze. Blog, którego autor nazwał "Betfair bez tajemnic" kiedyś pomógł mi, więc i niech wam dobrze służy... Spora część blogów dobrych traderów zniknęła z sieci, bądź ich autorzy usunęli je z serwerów. Kto wie co będzie z blogiem http://lowcabonusow.blogspot.com/ , jeśli blogspot przez brak aktualizacji kiedyś go usunie to dobrze byłoby aby jakiś ślad po nim został. Autor odwalił kawał dobrej roboty!

 

3,2,1... START!

 

W Betfair, jak w każdej instytucji, należy najpierw założyć swoje konto. Proces rejestracji jest banalnie prosty i nie różni się niczym od standardowej rejestracji u przeciętnego bukmachera.
Uważać należy tylko w jednym momencie (fot. 1)
 
post-2-0-38507900-1401467221_thumb.png
 
W formularzu rejestracyjnym pojawia się pytanie o kod polecający. Domyślnie ustawione jest na "nie" i wiele osób przeocza ten element rejestracji. Skutkuje to tym, iż nie otrzymują należnych im 35 euro premii z tytułu rejestracji.
Kliknięcie na "tak" otwiera formularz do wpisania (lub lepiej wklejenia - łatwo o pomyłkę) kodu polecającego. Uwaga: nie każdy kod skutkuje przyznaniem premii, osoba polecająca musi spełniać określone warunki, dlatego proponuję nie używać kodów niepewnych. 
Inną, łatwiejszą formą rejestracji z bonusem jest po prostu kliknięcie na banner promocyjny. W tej sytuacji nie trzeba wpisywać już żadnych kodów, ponieważ zostają one automatycznie wstawione we właściwe miejsce, a więc jest to forma znacznie łatwiejsza. A zatem jeśli chcesz założyć konto teraz, po prostu kliknij w ten link i dokonaj rejestracji.
 
Po rejestracji niezbędnych kolejnym krokiem jest złożenie depozytu startowego.
W tym celi należy kliknąć na zakładkę "Moje konto" a następnie "Wpłać środki na konto Betfair"
Metod deponowania środków jest wystarczająco dużo, aby każdy mógł znaleźć coś dla siebie. Najpopularniejsza z nich to złożenie depozytu za pomocą Moneybookers (ostatnio niestety mogą pojawić się problemy z przyznaniem bonusu klientom korzystającym z tej formy wpłaty) ,łatwo również można dokonać przelewu na konto bankowe (Betfair posiada konto w PKO SA) lub wpłacić kartą (niestety, od wpłaty kartą pobierana jest prowizja)
Szczegóły dotyczące metod płatności przedstawia poniższa tabela (fot. 2)
 
post-2-0-43139700-1401467749_thumb.jpg
 
 
Odwieczne 3 pytania osób zakładających konto:
1. Jaką walutę wybrać
2. Ile wpłacić
3. Co zrobić, aby otrzymać bonus
 
Postaram się odpowiedzieć na te pytania możliwie najdokładniej.
 
Waluta - zdecydowanie łatwiej operować walutą "bliższą sercu", czyli najczęściej używaną. Niestety, konta w złotówkach nie założymy, zatem pozostaje wybór pomiędzy euro, funtem, a dolarem. Sugeruję dostosować walutę do tej, której używa się u zagranicznych bukmacherów. Ma to duże znaczenie w przypadku chęci postawienia szybkiego surebeta. Waluta powinna być również identyczna z walutą konta Moneybookers, uniknie się wówczas przewalutowania przy wypłatach środków z konta Betfair na Moneybookers.
 
Ile wpłacić - pierwszy raz nie za dużo. Ze względu na łatwość pomyłki osób bez doświadczenia większa kwota oznacza możliwość postawienia błędnego zakładu (np. kupno lay a nie back), co może nieść nieciekawe konsekwencje finansowe. Na naukę w zupełności wystarczy 20-30 euro, szczególnie, że bardzo szybko na koncie pojawi się dodatkowe 35 euro premii startowej. Co, oprócz wpisania poprawnego kodu należy jeszcze zrobić, aby bonus otrzymać? Niewiele - wystarczy postawić zakłady na łączną kwotę 35 euro (np. 18 zakładów po 2 euro) w przeciągu 14 dni od daty założenia konta. Bonus będzie dopisany do konta w ciągu 48 godzin od spełnienia warunków.
 
PIERWSZE KROKI
 
Do oswojenia giełdy niezbędne jest aktywne spędzenie na niej pewnej ilości czasu. Proponuję na początek potraktować giełdę jak bukmachera z lepszymi kursami i zwyczajnie kupować kursy wystawiane przez innych użytkowników, czyli zakładać się z nimi. Dokładnie tak samo jakbyśmy zakładali się z bukmacherem.
Postawmy pierwszy próbny zakład. W tym celu na stronie głównej należy kliknąć w zakładkę "Sport', rozwinie się wówczas lista dostępnych dyscyplin sportowych. Wybierzmy piłkę nożną (fot. 3)
 
post-2-0-98343800-1401467222_thumb.png
 
Pojawi się wówczas lista dostępnych zdarzeń futbolowych (ligi, puchary, turnieje itp)
Aby odnaleźć spotkanie, na które chcemy postawić, należy wybrać z tejże listy i kliknąć interesującą nas grupę. Przykładowo: chcemy postawić na mecz pierwszej ligi fińskiej, zatem z listy wybieramy Finlandia, następnie wyświetli się lista dostępnych go gry lig i pucharów tego kraju:
 
post-2-0-11070800-1401467224.png
 
Wybieramy intersującą nas ligę (w tym przypadku bedzie to Vekkausliga, czyli pierwsza liga fińska) i w następnej kolejności interesujące nas spotkanie VPS - JJK. Pojawi się wówczas ekran szczegóły zawierający dostępne do gry rynki związane z tym meczem:
 
post-2-0-44091900-1401467224_thumb.png
 
Obstawmy sobie wynik pierwszej połowy, a konkretnie wygraną gości. Najpierw warto sprawdzić, czy aktualnie dostępne na giełdzie kursy są atrakcyjniejsze niż dostępne u bukmacherów:
 
post-2-0-89909400-1401467520_thumb.jpg
 
Najwyższy oferowany kurs to 5.75, sprawdźmy zatem czy na giełdzie będziemy mogli postawic po kursie dającym w razie trafienia lepsze profity. Z listy rynków dostępnych dla tego meczu wybieramy "Do przerwy" i klikamy. Pokazuje się okno z aktualnie dostępnymi kursami:
 
post-2-0-43621700-1401467569_thumb.jpg
 
Jak widać, okno składa się z dwóch części - niebieskiej i różowej. Są to rynki wygra (czyli osławiony back) oraz nie wygra (nie mniej słynny lay).
Ponieważ założyliśmy, że na początku używamy giełdy jako bukmachera, toteż interesuje nas wyłącznie część niebieska i kursy na niej się znajdujące.
Najwyższy dostępny kurs wynosi 6.2 i można postawić 77 euro po tym kursie. Liczba 77 znajdująca się poniżej kursu oznacza, że tyle właśnie dopuszcza osoba, która ten kurs wystawiła do sprzedaży. Czy ten kurs jest lepszy niż bukmachera? Na pierwszy rzut oka tak, ale nie można zapominać, że Betfair pobiera prowizję od naszych wygranych, co ma duży wpływ na faktyczną wysokość kursu. Jak sprawdzić ewentualną wygraną już po odjęciu prowizji? Bardzo prosto, wystarczy zmienić kilka opcji domyślnie przez Betfair ustawionych.
Klikamy "więcej opcji" i zaznaczamy jak na rysunku:
 
post-2-0-39210900-1401467677_thumb.jpg
 
Dzięki temu teraz system bedzie pokazywał dokładnie to, co chcemy. Sprawdźmy na przykładzie naszego meczu. Ustaliśmy wcześniej, że najwyższy kurs na interesujące nas zdarzenie u bukmachera wynosi 5.75. Stawiając w bet365 kwotę 10 euro zarabiamy na czysto 47.5 euro. A ile zarobimy stawiając to samo na Betfair?
Przeprowadźmy bardzo prostą symulację. Kliknijmy na najwyższy kurs w polu niebieskim, otworzy się okienko służące do obstawiania. wpiszmy w okno stawki kwotę 10 (euro), natychmiast wyświetli się symulacja zysków / strat w przypadku takiego zakładu. Kwoty czerwone to nasza strata w przypadku przegranej, zielona kwota to nasza wygrana w przypadku trafienia. Kwota ta jest wygraną netto, a więc już po odjęciu prowizji
 
post-2-0-45476000-1401467678_thumb.jpg
 
Widać, iż stawiając na Betfair możemy zarobić 2 euro więcej niż u najlepszego bukmachera. Możemy jednak pokusić się o postawienie po lepszym kursie niż aktualnie oferowany. Jak to zrobić?
Kliknijmy w oknie stawki na kurs i zwiększmy go o jedną wartość (w tym przedziale kursowym można kursy korygować o wartość minimalną 0.2) na 6.4. Symulacja natychmiast wyświetla naszą wygraną w przypadku trafienia po takim właśnie kursie.
 
post-2-0-74482500-1401467679_thumb.jpg
 
Wszystko pięknie, ale przecież ten kurs (6.4) jest wyższy niż aktualnie dostępny (6.2). Nic nie szkodzi, postaramy się interesujący nas kurs wystawić na sprzedaż.
Klikamy zatem przycisk "prześlij", potwierdzamy chęć zawarcia zakładu i oczom naszym pojawia się taka plansza.
 
post-2-0-20320100-1401467681_thumb.jpg
 
Nasz kurs 6.4 (w obramówce) został właśnie wystawiony na sprzedaż. Przeszedł na stronę różową (lay) gdzie aktualnie jest najatrakcyjnieszym kursem dla osób chcących założyć się z nami o to, że zespół JJK nie wygra pierwszej połowy meczu. Gdy ktos się zdecyduje, my postawimy na szalę nasze 10 euro ryzyka, przeciwnik mający chrapkę na nasze 10 euro będzie musiał zaryzykować 54 euro aby wygrac wspomniane 10. Dlaczego właśnie tak.
Liczy się to bardzo prosto. Po stronie różowej widnieje aktualnie jako najniższy kurs 6.4 z naszym ryzykiem 10 euro. Co oznacza, że chcemy założyć się o tyle właśnie. Zakładając, iż ktoś jest przekonany, że JJK nie wygra pierwszej połowy i zakłada się z nami (my twierdzimy, że wygra - on odwrotnie). Co zobaczy w swoim okienku nasz przeciwnik?
 
post-2-0-40385700-1401467682_thumb.jpg
 
Po wpisaniu stawki, którą CHCE WYGRAĆ (co jest bardzo istotne w przypadku tego rodzaju zakładów) system wylicza ile wygra w przypadku trafienia, a ile przegra, gdy się pomyli.
Nasz przeciwnik, jak już wspomniano, chce wygrać 10 euro i taką stawkę wpisuje do okienka. Natychmiast dostaje informacje, że może wygrać 9.52 euro netto (czyli owe 10 euro minus prowizja Betfair) lub przegrać 54 euro. Dlaczego właśnie 54? To ryzyko wylicza się mnożąc stawkę, którą chce się wygrać przez kurs -1. Jeżeli stawka wynosi 10 euro a kurs 6.4 - 1 (czyli 5.4) wówczas ryzyko straty naszego przeciwnika wynosi właśnie 54 euro. I tyle będzie musiał nam wypłacić w przypadku przegranej. Ponieważ Betfair po drodze zabierze nam prowizję, dlatego "do ręki" dostaniemy 51,41 euro. To jest dokładnie 3.91 euro więcej niż zarobiliśmy u bukmachera z najlepszym kursem. On również wypłaciłby nam 10 euro razy kurs -1, czyli 10 euro razy (5.75 - 1) , co daje kwotę 47.50 euro.
Nasz przeciwnik na giełdzie będzie pełnił rolę dokładnie taką samą jak bukmacher i będzie ryzykował dokładnie wg tych samych zasad co bukmacher, z którym zakładamy się stawiając interesujący nas zakład.
Ponieważ wiem, że niektórzy mają spore kłopoty z obliczaniem ryzyka, jakie ponosi osoba kupująca kursy rózówe (nie wygra) powtórzę zasady w wersji uproszczonej.
Chcąc zarobić 10 euro na tym, że zespół JJK NIE WYGRA pierwszej połowy meczu wpisujemy kwotę którą CHCEMY WYGRAĆ. Należy sobie przy tym uświadomić, że wpisana stawka nie JEST RYZYKIEM jakie się ponosi, ponieważ w przypadku przegrania zakładu trzeba będzie wypłacić osobie wygranej jej należność liczoną po kursie jaki się kupiło.
I tutaj wersja uproszczona obliczeń własnego ryzyka - nasza stawka (którą chcemy wygrać) razy kurs po którym się zakładamy minus własna stawka. Czyli dla będących w grze 10 euro wygląda to następująco: 10 euro razy 6.4 = 64 minus stawka, czyli 10 euro, co daje wynik 54 euro. I te 54 euro jest kwota, którą ryzykuje się w celu wygrania 10 euro.
Wróćmy jednak do naszego zakładu. Postawiliśmy na wygraną do przerwy JJK 10 euro po kursie wyższym niż aktualnie dostępny, czyli 6.4. Nasz zakład przeszedł na "różową stronę" i stał się dostępny dla osób chcących postawić na to, że JJK nie wygra pierwszej połowy.
 
post-2-0-23765200-1401467683_thumb.jpg
 
Mamy do wyboru dwie opcje: "anuluj" i "zachowaj" po rozpoczęciu meczu. Takie opcje pojawiają się w sytuacji, gdy dane zdarzenie jest oferowane do obstawiania na żywo. Gdy zaznaczymy opcję "zachowaj" nasze wystawiony kurs będzie dostępny również po rozpoczęciu meczu. W przypadku opcji "anuluj" zniknie wraz z pierwszym gwizdkiem sędziego.
Spotkania wytypowane do gry na żywo są punktem wyjścia do tradingu, tym jednak zajmiemy się znacznie później, najpierw wszak należy nauczyć się podstaw giełdy.
Nad kursami znajduje się suma przyjętych zakładów na danym rynku. Im wyższa, tym lepiej, ponieważ na popularnym rynku kupowanie i sprzedawanie kursów odbywa się bardzo szybko. W przypadku maleńkich rynków czekanie na to, że ktoś kupi nasz kurs, może trwać bardzo długo.
Mając niesprzedany zakład w każdej chwili możemy go sprzedać po niższym, ale dostępnym od reki kursie.
W tym celu klikamy na zakładkę "Moje zakłady" i zmieniamy wartość kursu z 6.4 na 6.2. Po naciśnięciu przycisku "prześlij" nasz zakład zostanie natychmiast zawarty (wszak kurs 6.2 jest wystawiony) i naszym oczom ukaże się następująca plansza:
 
post-2-0-59599900-1401467684_thumb.jpg
 
Jest to potwierdzenie zawarcia zakładu po kursie 6.2 ze stawką zakładu 10 euro.
 
 

 

Share this post


Link to post
Share on other sites

2. Surebety na życzenie 

 

Czas na wykorzystania giełdy Betfair do innych celów niż klasyczne obstawianie (takie, jak w klasycznym serwisie bukmacherskim). O ile obstawianie za pośrednictwem Betfair nie jest problemem, to pozostaje nim wykorzystanie możliwości grania "przeciwko" danemu zdarzeniu.

I tym chciałbym zająć się teraz.
Najpierw należałoby odpowiedzieć na pytanie: po co to komu?
Zdarza się, że faktycznie są osoby, które faktycznie tej funkcji nie potrzebują i nigdy nie użyją. Ale wyobraźmy sobie sytuację, że musimy obrócić dosyć duży bonus w ograniczonym czasie. W jaki sposób poradzić sobie z tym?
Tutaj z pomocą przychodzi Betfair i możliwość wykorzystania funkcji gry "lay", czyli przeciwko danemu zdarzeniu. Najlepszym sposobem na szybkie obrócenie bonusem (lub wyprowadzenie go z konta bukmachera na konto Betfair) jest wykorzystanie surebetów.
O "czystych" surebetach napisze zapewne kiedyś, teraz chciałbym się skoncentrować na tworzeniu "surebetów na życzenie" z wykorzystaniem Betfair.
Dobrym sposobem na ich tworzenie jest wykorzystanie możliwości dwóch rynków - rynku wyniku do przerwy oraz rynku under/over.
Specyfika tych rynków jest szybkie spadanie kursów po rozpoczęciu spotkania. Właśnie ono pozwala na bezstratny zakład bukmacher - giełda i uzyskanie pożądanego wyniku w postaci obrotu lub wyprowadzenia bonusu.
Rzecz jasna jest to możliwe wyłącznie w spotkaniach oferowanych przez Betfair do gry live.
Zestaw takich spotkań można sprawdzić w bardzo prosty sposób: Klikamy na "piłka nożna", następnie "kupony" i teraz można już wybrać interesujący nas dzień tygodnia z dopiskiem "na żywo". Ponieważ teraz jest piątek, sprawdzę jakie spotkania będą oferowane do gry w sobotę:
 
post-2-0-91430300-1401468021_thumb.jpg
 
Przyjrzyjmy się pierwszemu od góry meczowi w lidze szwedzkiej, a w nim rynkowi wyniku do przerwy. Najpierw przegląd najpopularniejszych bukmacherów i kursów oferowanych na remis do przerwy:
 
post-2-0-65537900-1401468022_thumb.jpg
 
Widać, że Centrebet zaoferował na ten mecz kurs 2.15 i jest to najlepszy kurs na rynku najpopularniejszych bukmacherów.
Aby stworzyć surebeta, musimy postawić remis do przerwy w Centrebet po kursie 2.15 i jednocześnie postawić na Betfair przeciwko remisowi. Aby surebet był surebetem "prawdziwym" najwyzszy kurs, po jakim możemy zagrac przeciwko wynosi 2.08.
Pokazuje to kalkulator surebetów, symulacja przedstawia zakład w Centrebet postawiony za 300 zł.
 
post-2-0-01296500-1401468023_thumb.jpg
 
Wyliczenia pokazują, że aby stworzyć surebeta należy postawić przeciwko remisowi kwote 73 euro. Wówczas powstanie surebet w wyniku którego zarobimy na tym zakładzie 0.42 euro niezależnie od jego wyniku. Oczywiście, nie zarobek ma tutaj znaczenie, a fakt, że postawiliśmy 300 zł u bukmachera nie martwiąc się o wynik zakładu. Ale do pełni szczęścia brakuje nam, aby ktoś nasz zakład "przeciwko" remisowi do przerwy kupił. Nastąpi to chwilę po rozpoczęciu meczu, ponieważ kurs szybko poszybuje w dół. Oczywiście zawsze istnieje ryzyko, że nim zakład zostanie kupiony, zostanie strzelona bramka. I to ryzyko nalezy wziąć pod uwagę. Tymczasem jednak trzeba wystawić na giełdzie interesujący nas kurs.
 
post-2-0-35533300-1401468023_thumb.jpg
 
Widac, że rynek jest jeszcze uspiony, że nikt jeszcze nie dokonał na nim żadnej transakcji (Przyjete: 0 euro) i że kursy tak naprawdę jeszcze się nie ustaliły. Czas więc na wystawienie własnego kursu, czyli owego 2.08 wyliczonego przez kalkulator surebetów.
Klikamy zatem na różowe pole "lay", które słuzy do gry "przeciwko" danemu zdarzeniu, bowiem tak bedziemy grać. Na remis wszak postawiliśmy u bukmachera, teraz musimy zagrać, że remisu nie będzie. Po kliknięciu zmieniamy istniejący kurs na interesujący nas 2.08 i wpisujemy stawkę 73 euro (wyliczoną wcześniej przez kalkulator)
 
post-2-0-72210300-1401468023_thumb.jpg
 
Natychmiast pojawia się giełdowa symulacja naszych zobowiązań w przypadku gdyby padł remis (tyle zostanie odjęte z naszego konta) i zysków w przypadku, gdyby gra przeciwko remisowi zakończyła się sukcesem.
Czyli powstaje sytuacja, że gdyby wynik do przerwy był wynikiem remisowym wygrywamy u bukmachera, tracimy na Betfair i na zakładzie tym i tak zarabiamy 0.42 euro. I odwrotnie - wynik rozstrzygnięty sprawi, że przegramy zakład u bukmachera, a wygramy na giełdzie. Będzie to równowartośc postawionych w Centrebet 300 zł i 0.42 zarobku z surebeta.
Tymczasem jednak musimy "powiedzieć" Betfair, że chcemy, aby nasz zakład był włączony do zakładów po rozpoczęciu spotkania, czyli dostepnych na żywo.
W tym celu klikamy "Przeslij", a następnie zaznaczamy "Zachowaj", co sprawi, iż nasz zakład zostanie wystawiony zaraz po rozpoczeciu meczu.
Ile trzeba będzie czekac na przyjęcie tego zakładu dowiemy się za kilkanaście godzin, gdy sprawdzimy to licząc czas od wejścia rynku do gry na zywo do przyjęcia naszego zakładu. Tymczasem sprawdźmy, czy możemy pokusić się o "zrobienie sobie" surebeta na rynku ponizej/powyżej (under/over). Pozostajemy w obrebie tego samego spotkania w lidze szwedzkiej, sprawdzamy proponowane przez bukmacherów kursy na under /over 2.5 gola:
 
post-2-0-09708500-1401468024_thumb.jpg
 
Widzimy, że sposród popularnych bukmacherów Betsson oferuje najwyższy kurs na tym rynku.
Sprawdźmy zatem jak kursy kształtują się na giełdzie:
 
post-2-0-38427300-1401468024_thumb.jpg
 
Widzimy, że kursy są identyczne z kursami u bukmachera. Mamy teraz dwie możliwości, możemy zrobić pseudosurebeta lub surebeta live, dokładnie takiego jak w przypadku postawienai na remis do przerwy.
Czym różnią się te dwa warianty?
Pierwszy, czyli pseudosurebet jest to surebet ze stratą - często minimalną i w obliczu bonusa, który obracamy (transferujemy) niezauważalną. Ma tę zaletę, że nie jesteśmy skazani na czekanie z przyjęciem zakładu do rozpoczęcia spotkania, możemy zawrzeć zakład natychmiast. Zróbmy mały test, policzmy ile kosztuje taki pseudosurebet.
Zakladamy, że właśnie wzięliśmy bonus w Betsson, wpłacamy 111 zł i wraz z dopisanym bonusem mamy 222 zł, czyli ok. 49 euro.
Aby ten bonus wyprowadzić jednym zakładem ze stratą (pseudosurebetem) musimy postawić 222 zł (49 euro) w Betsson na under 2.5 gola oraz postawić przeciwko under 2.5 gola (różowe pole lay) na giełdzie Betfair.
Ile trzeba postawić, aby planowe straty były jak najmniejsze, wyliczy nam kalkulator surebetów:
 
post-2-0-61650800-1401468024_thumb.jpg
 
Widać teraz, iż stawiając w Betsson 49 euro (222 zł) na to, że w meczu będzie mniej niż 2.5 gola, musimy postawić 50 euro przeciwko na Betfair. Wówczas nasza strata będzie wynosiła maksymalnie 1.5 euro, co jest stratą dopuszczalną. Można to po prostu potraktowac jako koszt pozyskania bonusa od firmy Betsson.
Chcąc zawrzeć zakład ze świadomą stratą postępujemy w sposób opisany już wcześniej dla tego typu zakładów. Znajdujemy na Betfair interesujący nas rynek i klikamy na pole różowe (lay) znajdujące się w linii poniżej 2.5 gola. Na pole różowe, ponieważ będziemy stawiać PRZECIWKO temu zdarzeniu. Pozostaje tylko wpisać stawkę i nacisnąć "Prześlij".
 
post-2-0-85469800-1401468024_thumb.jpg
 
A jeśli zamiast straty wolimy zarobek na tym zakładzie? Nic nie stoi na przeszkodzie, aby zrobic surebeta na życzenie i zaczekać na spadek kursów po pierwszym gwizdku sędziego.
W tym celu konieczne będzie wyliczenie kursu, po którym opłaci się nam zawrzeć zakład, aby osiągnąc zysk niezależnie od jego wyniku.
Niezbędnym będzie znów sięgnięcie do kalkulatora:
 
post-2-0-06245300-1401468025_thumb.jpg
 
Kurs 1.84 dla zdarzenia poniżej 2.5 gola będzie wystarczającym, aby na tym surebecie zarobić. Musimy wystawić taki kurs, tym razem już dla innej stawki, co jest oczywiśte, gdyż ryzykując po niższym kursie możemy wystawiać wyższe stawki, a tym samym więcej zarabiać. Wystawienie zakładu odbywa się identycznie jak w poprzednim przykładzie dotyczącym remisu do przerwy:
 
post-2-0-88878000-1401468025_thumb.jpg
 
Klikamy "prześlij", zaznaczamy "zachowaj" (tak, jak było to już opisywane) i możemy spokojnie poczekać na rozpoczęcie spotkania. Wraz z pierwszym gwizdkiem nastąpi stopniowy spadek interesującego nas kursu. Gdy kurs osiągnie wartość 1.84 zostanie zakupiony a nasz zakład będzie widniał jako przyjęty.
Czy warto grac surebety z oczekiwaniem na spadek kursu? Wiele zależy od płynności rynku, ilości przyjętych na rynku środków oraz różnicy kursowej, którą musimy osiągnąć, aby sprzedać swój wystawiony zakład.
Polecam samodzielne obserwacje tego, w jaki sposób spadają kursy. W ten sposób łatwo przewidzieć, ile minut zajmie oczekiwanie na osiągnięcie celu i czy warto podejmować ryzyko.
W przypadku opisanego zakładu spadek z 1.9 do 1.84 będzie trwał ok. 2 minut. Nawet ewentualny gol w tym czasie nie oznacza tragedii - wszak niekoniecznie strzelona w czasie pierwszej akcji bramka oznacza, że mecz skończy się wynikiem powyżej 2.5 gola.
Dla tych, którzy nie lubia nawet takiego ryzyka pozostają "pseudosurebety" i akceptowanie małej straty. Lub granie prawdziwych surebetów, co jest rozwiązaniem optymalnym, ale ni zawsze możliwym do zrealizowania. 
 
 
 

Share this post


Link to post
Share on other sites
Jak stawiać mniej niż 2 euro
 
Jednym z podstawowych problemów, z jakimi borykają się początkujący użytkownicy giełdy Betfair jest minimalna stawka na zakład. Aktualnie wynosi ona 2 euro, co dla wielu jest zbyt wysoką stawką. Powstaje problem, w jaki sposób można obejść ten limit, aby móc stawiać dowolną stawkę.
Problem ten daje się bardzo łatwo rozwiązać, co postaram się przedstawić w sposób możliwie najbardziej przystępny.
Na pierwszym z brzegu rynku, a będzie to to mecz ligi brazylijskiej, będziemy stawiać 0.01 euro na remis.
 
post-8558-0-68296000-1401475700_thumb.jp
 
Klikamy na pole niebieskie stawiac będziemy bowiem na remis, a nie przeciwko remisowi) i po wyswietleniu panelu zarządzania wpisujemy. Wpisujemy dozwoloną minimalną stawkę, czyli w tym przypadku 2 euro. Musimy również podnieść kurs, aby nasz zaklad nie znalazł się w obrębie wartości kursowej, którymi aktualnie się handluje. Chodzi o to, aby nikt nam tego zakladu nie kupił (w tym momencie). Dlatego podnosimy kurs do poziomu 4.5, który zapewni bezpieczeństwo pod tym względem. Klikamy przeslij i nasz zakład zostaje wystawiony. Nie zobaczymy go jednak po stronie różowej (lay) ponieważ kurs jest wyzszy niż aktualnie pokazywane. My jednak możemy go "podejrzeć" w bardzo prosty sposób. Wystarczy, że klikniemy w "Moje zakłady" (na rysunku w obwódce) i już jesteśmy w panelu pozwalającym nam na pewne sprytne modyfikacje. Naszym manewrem taktycznym będzie tutaj zmiana naszej stawki o wartość, którą chcemy faktycznie postawić. Skoro przyjęliśmy, że gramy o 0.01 euro, to zmieniamy stawkę na 2.01 euro
 
post-8558-0-02214700-1401475701_thumb.jp
 
Klikamy "Prześlij, następnie "kontynuuj" i naszym oczom ukaże się następująca plansza:
 
post-8558-0-47920500-1401475701_thumb.jp
 
Wysłany przed momentem zakład o stawce 2.01 w cudowny sposób podzielił się na dwa osobne zakłady o różnych stawkach. I dziwnym trafem jeden z tych zakładów posiada stawkę, jaką chcieliśmy postawić, a nie mogliśmy.
Dzięki prostemu trickowi już możemy.
W tym celu należy wykonac jeszcze dwie operacje. W pierwszej kolejności musimy zlikwidowac niepotrzebny nam już zakład ze stawką 2 euro (właśnie dlatego trzeba było podnosić kurs, aby nie został on zakupiony, gdyż nie do sprzedaży był on przeznaczony, a do unicestwienia)
Aby tego dokonac klikamy na czerwony przycisk znajdujący się przy zakładzie do likwidacji i wciskamy "Prześlij" a następnie "Kontynuuj"
 
post-8558-0-99152600-1401475701_thumb.jp
 
Naszym oczom ukaze się ostatnia już plansza decyzyjna z naszym "właściwym" zakładem, czyli tym za 0.01 euro. Ponieważ ma on ustawiony "zaporowy" kurs, musimy dokonać jego zmiany. Ponieważ aktualnie możemy sprzedac od ręki nasz zakład po kursie 4, dokonujemy zmiany zawyżonego kursu 4.5 na 4.
 
post-8558-0-65780000-1401475702_thumb.jp
 
Zmieniamy zatem, potwierdzamy i otrzymujemy informację o powodzeniu całej akcji
 
post-8558-0-18852100-1401475703_thumb.jp
 
To już jest finał operacji gry za dowolną stawkę. Stawka 0.01 została przyjęta i zakład został zawarty.
Cała operacja zajmuje kilkanaście sekund, jest bardzo prosta (co widać na załączonym przykładzie) i pozwala na stawianie dowolnych, nawet najmniejszych kwot.
 
Pragnę dodać, iż trick ten nie jest wykroczeniem przeciwko regulaminowi Betfair i graczom stosującym tą metodę radzenia sobie z minimalną ustaloną stawką nie grożą żadne nieprzyjemności ze strony Betfair.
 
Metoda wyżej opisana ma zastosowanie we wszystkich dostępnych na giełdzie Betfair sportach i rynkach.

 

Share this post


Link to post
Share on other sites
Trading Betfair 
 
Trading - to magiczne słowo niejednokrotnie wywołuje dreszcz emocji u świeżo upieczonych adeptów bukmacherski. Brzmi jak szyfr, jak przepustka do lepszego świata. Świata wolności, zarabiania nieopodatkowanych pieniędzy w sposób właściwie nieograniczony.
Jak to naprawdę jest z tym tradingiem?
Betfair trading, czyli handel kursami wydarzeń sportowych odbywa się wg dokładnie tej samej zasady co handel akcjami, walutami, surowcami. Jest jednak o wiele prostszy, ponieważ w znacznie większym stopniu zależy od umiejętności analitycznych użytkownika Betfair niż czynników niezależnych.
Dla przykładu, handlujący akcjami na GWP jest narażony na olbrzymią ilość czynników determinujących zachowanie giełdy. Handel kursami na giełdzie sportowej jest znacznie prostszy, wymaga znacznie mniejszej wiedzy z zakresu ekonomii i zachowań rynku giełdowego, pozwala na wyłapywanie błędów "słabszych" użytkowników giełdy i wykorzystywanie ich w celu pomnażania własnego kapitału. Tradingu można się nauczyć, ale niestety nie da się tego zrobić w sposób akademicki - przeczytać kilka podręczników i umieć zastosować zdobytą wiedze książkową w efektywnym zarabianiu na Betfair. Wszystkich tak myslących muszę rozczarować - nauka tradingu i zachowań rynku jest długa. Najlepszą nauką jest obserwowanie, obserwowanie i jeszcze raz obserwowanie zachowań rynku, kursów, reakcji graczy.
Bystry człowiek szybko zauważy pewne schematy, które zacznie wykorzystywać dla swoich celów. A cel każdy ma taki sam: kupic tanio, sprzedać drogo. Do tego wszakże sprowadza się istota tradingu na betfair - oczywiście w maksymalnym uproszczeniu.
Dla swoich potrzeb, a w tym przypadku dla potrzeb prowadzonego bloga, wprowadziłem dwa rodzaje tradingu, różniące się znacznie od siebie.
Trading przedmeczowy to przewidywanie ruchów kursów na giełdzie. Na podstawie obserwacji i analiz można przewidzieć zachowanie rynku i zarobić na tym, czy to z wykorzystaniem tradycyjnego bukmachera czy też wyłącznie w obrębie giełdy.
Trading na żywo jest znacznie bardziej dynamiczny, a przez to znacznie trudniejszy. Wymaga również wiekszego doświadczenia, znajomości zachowań rynku i opanowania. Pozwala jednak na spore zarobki (niestety, kosztem zwiększonego ryzyka)
Obydwa rodzaje będę starał się sukcesywnie opisywać i ilustrowac screenami, możliwie dokładnie i ze szczegółowym wyjasnieniem co i dlaczego zrobiłem w celu optymalizacji zysków. Tematy te będą rozwijane przez najbliższe miesiące, aż z czasem staną się ilustrowanym kompendium tradingu, pozwalającym początkującym graczom, stawiającym wszem i wobec pytania "jak grać na betfair?" czy "jak być all green?", łatwiej i co najważniejsze, bez strat, wejść w kolorowy świat zakładów na betfair. Zakładów bez ryzyka - bo takie jest marzenie każdej osoby w ten świat wkraczającej.
 

Share this post


Link to post
Share on other sites
Handel kursami faworytów
 
Na przykładzie tym pragnę pokazać bardzo częste zjawisko, jakim jest zaniżanie kursu na faworyta. Oto sytuacja na giełdzie 16 godzin przed meczem Pucharu Norwegii z wyraźnym faworytem:
 
post-8558-0-01743300-1401476011_thumb.jp
 
Molde FK - będące tutaj wyraźnym faworytem ma kurs 1.58 do wzięcia od ręki. Zobaczmy jak ten widzą bukmacherzy mający w ofercie to spotkanie:
 
post-8558-0-23371700-1401476012_thumb.jp
 
Widzimy, że kursy u bukmacherów są na minimalnie niższym poziomie, a w przypadku Williama Hilla nawet wyższe. Co to oznacza dla nas, obserwatorów rynku? Oznacza to ni mniej ni więcej, że kursy na betfair będą szły w dół. Znając realia rynku faworytów można z bardzo dużą dozą prawdopodobieństwa założyć, że popyt na faworyta (o tym za chwilę) wymusi obniżenie kursu, na czym będzie można łatwo i bez ryzyka zarobić. W tym przypadku kurs 1.58 jest atrakcyjnym kursem i można zakupić go w celu odsprzedania po niższej cenie.
Sprawdźmy sytuację na tym rynku na 4 godziny przed rozpoczęciem spotkania:
 
post-8558-0-84239900-1401476012_thumb.jp
 
Zgodnie z przewidywaniami kurs spadł, co pozwoli na bezpieczny zarobek dzięki wykorzystaniu różnicy kursowej. Kupując po 1.58 sprzedajemy po 1.54 i w ten sposób osiągamy zysk z tradingu.
Oczywiście nie da się tutaj zarobić majątku, ale metodą systematycznych małych zysków można spokojnie budować swój kapitał. Szczególnie, że spotkań z wyraźnym faworytem jest wszak bez liku i około 80% z nich nadaje się do bezpiecznego tradingu. Które konkretnie i dlaczego - tego niestety trzeba nauczyć się samemu. Badać stosunek kursu betfair do kursów wystawionych przez bukmacherów i sprawdzać zachowania giełdy. W ten sposób metodą obserwacji łatwo będzie znaleźć kursy, którymi warto handlować. Z czasem wejdzie to w krew i stanie się łatwe oraz oczywiste, na początku przygody z giełdą betfair radze każdemu cierpliwe obserwowanie zachowań kursów.
Wiem, że sporo osób szuka wskazówek jak natychmiast zarabiać na tradingu i zapewne tego typu rady ich nie zadowolą. Nie ma jednak innej drogi niż cierpliwa nauka. Dla osób niecierpliwych pozostają zakłady bukmacherskie i granie kursów obciążonych często olbrzymia marżą. Tyle tylko, ze zakłady nigdy nie staną się sposobem na życie i systematyczne zarabianie. Trading może, ale trzeba się go po prostu nauczyć. Moim celem jest wskazywanie osobom zainteresowanym tematem, na co zwracać uwagę i czym kierować się przy analizie przydatności danego zdarzenia do gry. Będę miał spora satysfakcję, jeśli ktoś uzna, że tego typu wskazówki mu pomogły i ułatwiły funkcjonowanie w początkowej fazie działalności na giełdzie betfair. Nie będę jednakże podawał tutaj gotowych typów do tradingu, bo z ten sposób wiele osób nie nauczyłoby się nigdy samodzielnie szukać, analizować i myśleć.
Wracając do tematu faworytów. Wspomniałem, iż rynek z faworytem (sporym i wyraźnym) reaguje na popyt i koryguje (obniża) kursy na zdarzenie stanowiące przedmiot pożądania. Granie faworytów to jeden z ulubionych (a najczęściej jedyny) sposób gdy osób mających o bukmacherce pojęcie bardzo podstawowe. Stąd mając mecz z wyraźnym faworytem, powinniśmy mieć świadomość, iż to faworyt skupi w sobie lwią część rynku. Zarówno u bukmacherów, jak i na giełdzie - różnicy tutaj nie ma.
Jaka jest dysproporcja pomiędzy zaangażowaniem kapitału na wygraną faworyta a remisem i wygraną underdoga prześledzimy wykorzystując bardzo przydatne narzędzie o którym na tym blogu jeszcze nie wspominałem.
 
post-8558-0-27498300-1401476013_thumb.jp
 
Przy nazwie rynku znajduje się mała ikonka symbolizująca wykres. Kliknięcie w nią otwiera przed nami możliwość obejrzenia niuansów wcześniej niedostępnych.
 
post-8558-0-79069700-1401476013_thumb.jp
 
Widzimy zatem wykres wahania kursów, widzimy tabelę kursów, jakie były oferowane do sprzedaży i jakie zostały kupione (w kolumnie "Przyjęte" kwoty, za które dany kurs został kupiony)
Nas interesują jednak wartości, które zaznaczyłem czerwoną obwódką. Są to dwie wartości. Pierwsza informuje, że na rynku 1X2 (na betfair zwie się on rynkiem "Kursy meczu") zostało przyjęte w sumie 31.045 euro. Druga wartość informuje, że 29.455 euro zostało przyjęte na rynku Molde. Oznacza to, że rynek Alta i rynek Remis przyjęły w sumie zaledwie 1590 euro.
Czyli 94.8% wszystkich zaangażowanych środków przypadło na Molde.
Pokazuje to skalę zainteresowania rynkiem faworyta, nadmiernym popytem, który w efekcie prowadzi do obniżenia kursów. Znajomość realiów rynków faworytów pozwala na wykorzystanie posiadanej wiedzy i w odpowiednim momencie zakup wysokiego kursu na faworyta a następnie odsprzedanie go w momencie, gdy kurs ten zostanie przez rynek obniżony do poziomu pozwalającego na uzyskanie z tej transakcji profitów.
W przypadku tego spotkania 12 godzin wystarczyło, aby rynek zareagował na zwiększony popyt i doprowadził do przewidzianego wcześniej obniżenia kursów. Umiejętność przewidzenia zachowania rynku jest w tym przypadku kluczem do osiągania stałych i bezpiecznych (co istotne) zysków z tradingu na rynku wyraźnych faworytów.
15 minut przed pierwszym gwizdkiem sytuacja na tym rynku wyglądała następująco:
 
post-8558-0-31483700-1401476014_thumb.jp
 
Czyli trend spadkowy powiększał się wraz ze wzrostem ilości pieniędzy zainwestowanych na tym rynku, aż do osiągnięcia pułapu lay 1.48.
Konkludując, bardzo opłacalnym okazałby się zakup kursu 1.58, który wraz zw wzrostem zainteresowania spotkaniem sukcesywnie spadał, dając okazję osobie, która przewidziała takie zachowanie rynku, bezpiecznego zarobku bez ryzyka....
 
 
 

 

Share this post


Link to post
Share on other sites
Surebet przesunięty w czasie
 
Jedną ze strategii gry na betfair jest wykorzystywanie giełdy do robienia szybkich obrotów u bukmacherów. Jak można łatwo zastosować to w praktyce, pokażę na przykładzie.
24 godziny przed rozpoczęciem spotkania (Norwegia, puchar) można było zaobserwować następujące kursy na giełdzie:
 
post-8558-0-84741000-1401476235_thumb.jp
 
Mecz mający wyraźnego faworyta, a zatem z przewidywalną reakcją klientów i przewidywalnymi skutkami takiej reakcji.
Kurs niewielki, bo ledwie przekraczający 1.5 pozwoliłby nam na wykorzystanie tego spotkania do wykonania obrotu u bukmacherów. Przykładowo 188bet, BAH, Expekt, Bet24, Mybet, Unibet wymagają obrotu po kursie nie niższym niż 1.5
 
post-8558-0-52790000-1401476236_thumb.jp
 
Na zestawieniu kursów wybranych bukmacherów widzimy, że kursy bukmacherów są na poziomie giełdy. Oznacza to, że najprawdopodobniej, gdy zacznie przybywać chętnych (sytuacja ma miejsce 13 godzin przed meczem) na postawienie swoich pieniędzy na wygraną faworyta, bukmacherzy zaczną obniżać kursy. Na obniżkę zareaguje również giełda, w związku z czym istnieje spore pole manewru aby wykonać tak zwanego surebeta przesuniętego w czasie.
W tabeli kursowej widać, że mybet i expekt mają kurs 1.55, a zatem pozwalający na zaliczenie zakładu do obrotu (jeśli mamy u nich środki i zależy nam na szybkim obrocie).
Kupujemy zatem u tych bukmacherów za wszystko, co mamy na kontach kurs 1.55 i spokojnie czekamy, aż wzrośnie zainteresowanie meczem. Wiemy, że wzrośnie i że mecz przyciągnie sporo gotówki od graczy, ponieważ w dniu w którym jest rozgrywany nie ma wielu spotkań. A gracz (o predyspozycjach hazardowych szczególnie) pustki nie znosi. Gra, gdy tylko coś jest do zagrania. Nawet puchary, choć o układzie sił w futbolu norweskim z reguły pojęcia nie ma. Nie to się jednak dla niego liczy, wszak jest faworyt, jest zakład, sa emocje. Tysiące zatem drobnych graczy - hazardzistów (zawodowcy z reguły omijają puchary szerokim łukiem) przybywa do swoich bukmacherów, tudzież loguje się na swoje konta giełdowe i obstawia faworyta, powodując spadek kursów (wiadomo wszak, że bukmacher musi mieć zachowaną równowagę miedzy ilością przyjętych zakładów na poszczególne rynki i zachwianie tejże koryguje sobie kursami).
Dlatego sytuacja, w której kursy giełdy i bukmachera są na identycznym poziomie, jest stworzona do wykorzystania jej w celu osiągnięcia korzyści (obrót bonusem to też jest wszak jakaś korzyść)
12 godzin przed meczem sytuacja na giełdzie wygląda następująco:
 
post-8558-0-25902400-1401476237_thumb.jp
 
Zgodnie z przewidywaniami kurs na giełdzie spadł do poziomu pozwalającego na "skonsumowanie" surebeta, który dojrzewał sobie "w poczekalni".
Możemy policzyć, jak wyglądałoby to dla zakładów zawartch w expekcie na kwotę 110 euro i mybet na 90 euro. W sumie u bukmacherów zawarte zostałyby zakłady na łaczną sumę 200 euro. Ile w takim razie musielibyśmy postawić przeciwko faworytowi, czyli za ile zakupic kurs 1.49 znajdujący się w polu różowym (lay)
Kalkulator sugeruje następująca stawkę:
 
post-8558-0-72336300-1401476237_thumb.jp
 
Stawiamy zatem 215 euro przeciwko faworytowi po atrakcyjnym kursie (1.49) i efektem naszego zakładu jest surebet, który pozwala na zarobek niezależnie od wyniku końcowego meczu.
Dodatkowym, wartościwoym bonusem jest dokonanie obrotu u bukmacherów na łączną kwotę 200 euro i to za pomoca jednego zakładu.
4.25 lub 4.65 euro zarobku to jedynie miły dodatek do celu głównego, jakim było skuteczne i bezstratne wykonanie obrotu na kontach bukmacherów.
Gdyby nie zastosowanie przesunięcia czasowego, zagranie surebeta nie byłoby możliwe. Oto bowiem kursy na to samo spotkanie po upływie kilkunastu godzin od wcześniejszego "pomiaru" kursów u bukmacherów:
 
post-8558-0-25153400-1401476238_thumb.jp
 
Wyraźny spadek kursów, podyktowany nadmiarem przyjętych zakładów na faworyta nie pozwoliłby ani na stworzenie wartościowego surebeta, ani na wykonanie zaplanowanego obrotu.
Przykład ten pokazuje, że warto wychwytywać atrakcyjne zakłady z łatwymi do przewidzenia scenariuszami i wykorzystywać każdą możliwośc, aby być o krok, czy to przed bukmacherem, czy tez innymi uzytkownikami giełdydy betfair.
Przy analizie tego typu zakładów nalezy jednak zwracać baczną uwagę na potencjalną atrakcyjność rynku i zakładu dla graczy. Rynek, na który nie zostaną "wpompowane" pieniądze, z reguły jest stabilny i nie wykazuje tendencji do spadków (wzrostów) kursów. Co dla osób zajmujących się tradingiem jest sytuacją niekorzystną - bez ruchów kursów nie ma wszak zarobku.

 

Share this post


Link to post
Share on other sites
Systemy na Betfair
 
Giełda zakładów betfair jest wręcz stworzona do grania systemów bukmacherskich. Efektywne wykorzystanie możliwości jakie stwarza betfair jest możliwe w sytuacji, gdy dysponujemy systemem, pozwalającym na pełne jej wykorzystanie.
Wszyscy (no może prawie) znają popularny i system zwany powszechnie progresją remisową. Progresja remisowa w swojej przestarzałej postaci polega na podwajaniu stawki na remis, aż do osiągnięcia sukcesu. Oczywiście sukces może przyjść lub nie, często przychodzi chwilę po tym, gdy gracz właśnie spłukał się do cna i brakło mu na kolejny poziom. Lub zwyczajnie "wymiękł" i uciekł ze stratami, nie chcąc dalej brnąć w koszta. Niestety, progresja remisowa w takiej formie jest wciąż pokazywana jako przykład zyskownego systemu, choć już dawno obalono mit o sensowności inwestowania w remisy zespołów w tak bezmyślny sposób.
Czy progresja jest jednak tak straszna jak ją malują?
Niekoniecznie, choć trzeba zdrowo ja zmodyfikować, aby przestała straszyć seriami i zaczęła generować zyski. Oczywiście, trzeba również wiedzieć gdzie inwestować, ale zakładam, że osoba chcąca zajmować się remisami ma dużą wiedzę i nie będzie tego robić bezmyślnie.
Tak więc skoncentruję się bardziej na stronie technicznej, czyli samym zastosowaniu systemu bezpośrednio na betfair.
Jak wiadomo kurs na remis ma średni kurs 3.25. Stosowanie progresji przy takim kursie jest bardzo ryzykowne, ponieważ stawki siłą rzeczy muszą rosnąc niebezpiecznie szybko. Czy można temu jakoś zaradzić i jednocześnie cieszyć się z gry dochodowym systemem?
Okazuje się, że można i spora w tym zasługa kursów, które osiągalne są tylko na betfair.
Należy najpierw zastanowić się co to jest remis. To wynik końcowy mający miejsce wówczas, gdy obydwa zespoły zdobyły jednakową ilość bramek (lub nie zdobyły żadnej)
Remis można grac klasycznie, można również rozbić go na trzy możliwe sytuacje:
- zespół A prowadzi do przerwy i na koniec spotkania remisuje (1/X)
- zespól A przegrywa do przerwy i na koniec remisuje (2/X)
- zespół A remisuje do przerwy i na koniec meczu (X/X)
Ponieważ batfair oferuje bardzo atrakcyjne kursy na 1/X i 2/X można to wykorzystać do stworzenia bezpiecznej gry na remisy. Kursy na X/X nie są już tak atrakcyjne i czasami warto będzie zagrać je u bukmachera, szczególnie tego, w którym akurat mamy coś do obrócenia.
Jak wygląda progresja po rozbiciu remisu na elementy składowe?
Najbezpieczniejsza forma to taka, gdy gra polega na zarabianiu w sytuacji, gdy zajdzie sytuacja 1/X lub 2/X oraz zwrocie stawki danego poziomu w momencie, gdy mecz kończy się jako X/X.
Traktując zdarzenia 1/X i 2/X jako jedno wspólne zdarzenie osiągniemy uwspólniony kurs 6.5 (kurs minimalny) ponieważ pojedyncze zdarzenie wyceniane jest na 14-18. Dlatego właśnie kurs wspólny dla pary zdarzeń będzie wynosił wspomniane 6.5 (po uwzględnieniu prowizji). Zajście takiego zdarzenia będzie zakończeniem progresji, natomiast sytuacja, gdy mecz zakończy się wynikiem X/X nastąpi zwrot kosztów danego poziomu (progresja zatrzyma się na dotychczasowym poziomie). Kurs na X/X przyjmuje jako 4.5 i jest to realny kurs minimalny, który opłaca się kupić, nieistotne czy na betfair czy u bukmachera.
Czy taka mutacja progresji remisowej sie opłaca?
Z analizy stawkowanie wynika, że tak:
 
post-8558-0-10162400-1401476350_thumb.jp
 
ponieważ dla zakładanej wygranej 5 euro koszt zagrania 12 poziomów to jedynie 65.40 euro.
W progresji na stały zysk w tej samej wysokości i założeniu kursu 3.25 koszt zagrania 12 poziomów to 407.36 euro. Kosztów progresji opartej na podwajaniu stawki nawet nie liczę, ponieważ będą to bardzo duże kwoty. Zbyt duże, aby w ogóle rozmawiać o progresji remisowej jako systemie wartym zagrania na betfair.
Niebawem zaproponuję pierwszy zestaw typów na betfair, potraktowany tym razem jako platforma do grania systemów.
W najbliższym czasie opiszę wykorzystanie betfair do grania systemów na planowe zwycięstwo faworyta oraz systemu w oparciu o dokładny wynik

 

Share this post


Link to post
Share on other sites
Delikatny trading live
 
Jak pisałem już wielokrotnie, betfair stwarza nieograniczone wręcz możliwości zarabiania na handlu kursami.
Chciałbym pokazać jedną z najprostszych, a przez to najbardziej popularnych opcji tradingu, czyli grę na u/o z zabezpieczeniem. 
 
Przykład, który przed chwilą zagrałem, zagrałem za drobne. Ma on bowiem pokazać przybliżyć mechanizm giełdy, a nie pokazywać możliwości zarobku. Te są wprost proporcjonalne do zainwestowanego kapitału, przy czym uczulam osoby zaczynające działalność na betfair o używanie małych stawek w okresie nauki.
Można właściwie przyjąć, że bonus, który dostaje się od betfair służy nauce. Przegranie go nic nie kosztuje, podobnie jak nic nie kosztuje otrzymanie go tuż po rejestracji. Natomiast wychodzenie z większą gotówką bez poznania sprawdzonej metody i przede wszystkim wykonania dziesiątek, jeśli nie setek transakcji kupna i sprzedaży kursów, nie jest działaniem rozsądnym. Na giełdzie bowiem działają osoby polujące na błędy początkujących błędy te bezwzględnie wykorzystują. Skupują bowiem szybko źle wystawione kursy, a jeden taki niewłaściwy ruch może sporo kosztować. Ostatnio na rynku ze średnim kursem 2.10 widziałem zakłady kupione po kursie 1.3 i 4.30. I to za kilkaset euro. Zakłady takie są ewidentną pomyłką wystawiającego je, który zapewne pomylił back i lay i popłynął. A szczęśliwy nabywca sprzedał sobie szybciutko i dwoma kliknięciami zarobił jakieś 100 euro. 
Tyle wstępu, teraz do konkretów.
Konkrety wyglądają mniej więcej tak. Mam zamiar zarobić kilka euro na rozgrywanym na żywo 16:00 Kalmar - DjurgÃ¥rden meczu ligi szwedzkiej. Ponieważ mecz ma atrakcyjny kurs na 0:0 uznaję, że nadaje się do moich celów. 
Po kolei:
Kupuję kurs powyżej 2.5 gola za 20 euro
 
post-8558-0-55540700-1401476417_thumb.jp
 
ponieważ wydaje mi się on atrakcyjny. Atrakcyjnie również wygląda kurs kontry, czyli wyniku 0:0. O nim później. Na razie zabezpieczam swoje 20 euro kupując 0:0 po kursie 17. 
 
post-8558-0-96342900-1401476417_thumb.jp
 
Po zakupach spokojnie czekam na rozpoczęcie meczu i taki obrazek:
 
post-8558-0-40226300-1401476418_thumb.jp
 
który oznacza, że coś się w spotkaniu wydarzyło. Betfair zawiesza rynek w sytuacji podyktowania rzutu karnego, czerwonej kartki i strzelenia gola (obligatoryjnie) a także w sytuacjach niepewnych, na przykład wówczas gdy miał miejsce faul mogący być powodem czerwonej kartki lub rzutu karnego. Tak więc zawieszenie nie zawsze oznacza tylko i wyłącznie gola, często po wznowieniu okazuje się, że alarm był fałszywy.
W tym przypadku jednak zawieszenie oznaczało bramkę i po wznowieniu mieliśmy do czynienia z zupełnie już innymi kursami:
 
post-8558-0-79839300-1401476418_thumb.jp
 
Kurs na powyżej 2.5 gola znacznie spadł, co jest oczywistym, ponieważ padł gol przybliżający do wyniku overowego. Dlatego czas na kontrę. Ponieważ chciałem sprzedać swój zakład szybko, wystawiłem kurs 1.41 aby być atrakcyjniejszym dla nabywców niż oferent kursu 1.40. Stawkę wybrałem tak, aby niezależnie od wyniku meczu coś zarobić. Ciut więcej ustawiłem na over 2.5, gdyż ten rezultat wydał mi się prawdopodobny.
Po zatwierdzeniu zakładu został on natychmiast skonsumowany przez rynek i mogłem spokojnie udać się na inne rynki w celu szukania kolejnych okazji do tradingu.
 
post-8558-0-22322800-1401476419_thumb.jp
 
Jak widać na obrazku mam zielone pola na każdym wyniku, zatem osiągnąłem "all green" i mogę uznać rezultat handlu kursami za udany. Przegrałem co prawda 4 euro na zakładzie 0:0 i to należy odliczyć od owej symbolicznej wygranej. Fakt, zarobek na tym meczu imponujący nie jest, ale właśnie takie delikatne tradingi pozwalają wyuczyć się mechanizmów giełdy i prawidłowych reakcji. I takie polecam wszystkim, chcącym za jakiś czas zacząć zarabiać na giełdzie więcej niż 3 czy 4 euro z zakładu. Przejście na coraz wyższe stawki powinno odbywać się stopniowo i bardzo spokojnie. Pewne rzeczy wymagają po prostu treningu i tego nie sposób przeskoczyć.
Pozostaje pytanie jak wyglądałby ten mecz gdyby nie padał gol, a więc nie byłoby możliwości skontrowania poprzez sprzedanie kursu. Nie chcę odpowiadać na nie teoretycznie, gdyż byłoby to niezrozumiałe bez możliwości zilustrowania. W wolnej chwili postaram się usiąść nad jakimś meczem z takim rozwojem sytuacji i opisać możliwości reakcji na taką sytuację. Oczywiście wraz z ilustracjami, które pozwolą łatwiej zrozumieć zasady handlu kursami na betfair.
 

 

Share this post


Link to post
Share on other sites
Handel dokładnym wynikiem
 
Popularnym i bezpiecznym sposobem jest trading na rynku dokładnego wyniku. Rynek ten rządzi się swoimi własnymi prawidłowościami, które uważny obserwator dostrzeże już po kilkunastu spotkaniach. Sugeruję przy tym robienie zrzutów ekranów lub notatek, aby na spokojnie analizować szukając elementów wspólnych w zachowaniach rynku.
Rynek dokładnego wyniku jest jednym z moich ulubionych i w blogu tym systematycznie będę odkrywał tajemnice, jakie ten rynek kryje, stopniowo przechodząc od najprostszego tradingu do skomplikowanych operacji pozwalających zarobić na handlu kursami.
Najprostszym zabiegiem, jaki można wykonać jest szybki handel kursem 1:0 na faworyta. Kurs ten ma tendencję do natychmiastowego spadku po rozpoczęciu meczu. Można na tym zarobić bez żadnego ryzyka, ponieważ spadek następuje tuż po otwarciu rynku live i zakłady przyjmowane sa od ręki. Odpada zatem niosące ze sobą ryzyko czekanie na spadki. Warunkiem powodzenia jest wcześniejszy zakup kursu 1:0 po atrakcyjnej cenie. Cen kursu 1:0 łatwo się nauczyć, ponieważ są one uzależnione od kilku jedynie elementów. Zachęcam do obserwowania kursów tego wyniku w porównywarkach kursów a wiedza ta zostanie szybko przyswojona i będzie mogła być wykorzystana do bezpiecznego zarobku na spadku kursu. Podpowiem, że istnieją dwie firmy bukmacherskie mające regularnie zawyżone kursy na 1:0 faworyta. Paradoksalnie są to bukmacherzy powszechnie kojarzeni z polityką marży wołającej o pomstę do nieba.Mowa tutaj o bwin i bet-at-home Być może wystawiają ten kurs "z automatu" stąd możliwość nabywania go u nich po bardzo atrakcyjnych cenach. 
Rynek kursu 1:0 na giełdzie betfair zachowuje się bardzo przewidywalnie. Nie ma tutaj ryzyka dziwnych i niebezpiecznych zachowań rynku, dlatego jest on bardzo wdzięczny dla osób handlujących kursami dokładnego wyniku 1:0.
Kilkanaście minut temu na tym rynku w meczu ligi rosyjskiej zobaczyłem następującą sytuację:
 
post-8558-0-78102400-1401476546_thumb.jp
 
Zobaczyłem możliwość wystawienia kursu 1:0 po kursie 7.4. Ponieważ wiedziałem (na rynku tym pracuję ponad rok, stad znajomość cen) że mecz ten należy do grupy, w której cena kursu 1:0 po rozpoczęciu meczu wynosi maksymalnie 7.0, toteż kupienie każdej ilości kursu 7.4 stanowi czysty zysk.
Niestety, na rynek wszedłem 2 minuty przed rozpoczęciem gry i udało mi się kupić za jedyne 9.83 euro. Ze względu na taką symboliczną stawkę trudno będzie pokazać zarobek na tym zakładzie, mimo to spróbuję....
Po rozpoczęciu meczu sytuacja wygląda następująco:
 
post-8558-0-83081000-1401476547_thumb.jp
 
Zgodnie ze specyfiką rynku 1:0 rozpoczęcie meczu i przejście giełdy w stan "na zywo" kursy spadają do poziomu 6.8. Otwiera się zatem miejsce do wystawienia oferty po kursie 7.0, co gwarantuje natychmiastowe jej kupienie przez rynek.
Wystawiam zatem swój zakład za cenę pozwalającą na identyczny zarobek niezależnie od wyniku końcowego tego meczu. 
Oczywiście zarobek przy inwestycji rzędu niecałych 10 euro musi mieć wymiar groszowy, ale ma on tutaj znaczenie trzeciorzędne. Ważny jest mechanizm pozwalający na wyświetlenie na wszystkich możliwych polach zielonych cyfr. Oznacza to bowiem, że transakcja przebiegła pomyślnie i handel kursami pozwolił na zarobek. A jaki będzie to zarobek, zależy od ilości skupionego kursu 1:0. Ponieważ udało mi się kupić bardzo mało, toteż efekt finalny wygląda tylko tak:
 
post-8558-0-64748100-1401476548_thumb.jp
 
Ważne jest to, że zarobek w przeliczeniu procentowym przekracza 5%. Ponieważ jest to zarobek bez ryzyka, no może z ryzykiem śladowym (zakład zostaje sprzedany w przeciągu 15 -20 sekund od rozpoczęcia spotkania) warto handlować. Z każdego 100 euro zarabia się bowiem ponad 5 euro po odliczeniu prowizji betfair i jest to zarobek uzyskiwany w kilkanaście sekund od rozpoczęcia meczu.
Wszystkie prawidłowości pozwalające na bezpieczny handel kursem 1:0 dotyczą tylko spotkań, w których kurs na wynik 1:0 zarówno na giełdzie, jak i u bukmacherów nie przekracza 8. 
Rynek 1:0 z wyższymi kursami rządzi się już bowiem nieco innymi prawami i handel na nim nie jest już tak prosty.
 
 

 

Share this post


Link to post
Share on other sites
Handel dokładnym wynikiem_1
 
Opisany ostatnio rynek wyniku 1:0 na faworyta częstokroć jest możliwy do wykorzystania również na kilka godzin przed meczem, o ile mecz należy do grupy kursowej ok. 7
W dzisiejszej puli spotkań eliminacji do Ligi Mistrzów znajduje się taki mecz, który spełnia idealnie wszystkie założenia. To Pyunik Yerevan - D. Zagreb z drużyną gości w roli faworytów tego spotkania.
Rzut oka na przewidywania buków odnośnie wyniku 1:0 dla faworyta:
 
post-8558-0-89838600-1401476660_thumb.jp
 
Widać wyraźnie, że buki spodziewają się wyniku 0:1 jako bardzo prawdopodobnego, dlatego kursy oscylują w okolicach 6.0 
Zgodnie z tradycją Bwin wystawił na ten mecz 7.5 i fakt ten można wykorzystać czy to do zrobienia surebeta zarobkowego, czy też w celu szybkiego przetransferowania bonusa na własne konto w betfair.
Jaka jest reakcja giełdy na kursy bukmacherów?
 
post-8558-0-41998100-1401476666_thumb.jp
 
Rynek tradycyjnie bardzo stabilny, układa się tak, że można śmiało bez czekania na rozpoczęcie gry spróbować sprzedać kupiony w Bwin kurs 7.5 i wystawić go jako kurs 7.0. Zostanie sprzedany jeszcze przed meczem, ponieważ nie ma konkurencji i w kolejce czeka jedynie 51 euro mające pierwszeństwo w przypadku chęci nabycia przez kogoś kursu. Po prostu osoba, która wystawiła swój kurs wcześniej jest niejako pierwsza w kolejce i każdy wystawiający później będzie musiał sie w tej kolejce ustawić za nią. Jest to sprawiedliwe i foruje tych, którzy potrafią przewidywać kursy wcześniej niż inni. Oni zarabiają najwięcej, ale też najwięcej pracy muszą włożyć w wyszukanie atrakcyjnego kursu na handel.
Istniejącą sytuację można również wykorzystać do tradingu. Spróbować kupić kurs 7.2 na betfair tylko po to, aby następnie sprzedać go za 6.8 - o ile nastąpi spadek. Jeśli nie nastąpi, wówczas będzie można sprzedać po 7 od ręki, tuż po pierwszym gwizdku i bez ryzyka, ale też praktycznie bez zarobku wyjść z tego rynku.
Nie pozostaje zatem nic inego niż podjąć próbę i spróbować kupić 7.2. W tym przypadku za 75 euro
 
post-8558-0-19277200-1401476667_thumb.jp
 
Około 10 minut od wystawienia kurs znalazł swojego amatora i został kupiony w całości:
 
post-8558-0-01146900-1401476668_thumb.jp
 
Teraz nie pozostaje nic więcej, jak tylko przygotować się do sprzedaży zakupionego kursu. Zgodnie z założeniami nastąpi próba sprzedania po kursie 6.8
Zatem należy wystawić teraz swoją ofertę i ustalić rozkład wygranej w zależności od wyniku meczu.
 
post-8558-0-50241300-1401476668_thumb.jp
 
Okazało się, że nie trzeba było czekać na rozpoczęcie meczu. Rynek zareagował prawidłowo i kursy na skromne 1:0 faworyta poszły w dół. w ten sposób udało się szybko sprzedać zakład po kursie 6.8 i zarobić na tej operacji 4.20 euro.
 
post-8558-0-96001300-1401476668_thumb.jp
 
Ponieważ podstawą zarobku była kwota 75 euro, zatem operacja przyniosła zysk 5.6% od kwoty zaangażowanej w trading. Jest to normalny zysk procentowy przy takim bezpiecznym handlowaniu. Handlowaniu, gdzie jedynym ryzykiem jest to, że trzeba będzie sprzedać kupiony zakład po takim samym kursie i wyjść na zero. Procentowo mało, ale kto chce zarabiać 200-500% od zainwestowanej kwoty, musi ryzykować. 
Blog ten skierowany jest dla osób, które szukają inspiracji w stawianiu pierwszych zakładów, dlatego jego podstawą będą zakłady bardzo bezpieczne. Trading agresywny, nastawiony na potrajanie inwestowanej kwoty jest dla osób, które wiedzą o giełdzie bardzo dużo. Gdybym sugerował i co gorsza pokazywał tego rodzaju zakłady czytelnikom do tego jeszcze nie przygotowanym, to zrobiłbym im krzywdę. Dlatego, że szybko okazałoby się, że na betfair jak w życiu - bez przygotowania, wiedzy i treningu nie zajdzie się daleko. Betfair jest dla cierpliwych, potrafiących cieszyć się z każdego zysku z udanego tradingu, nawet gdy jest to 0.10 euro. Setki takich właśnie zakładów są szkołą dobrego tradingu. Szkołą, która przyniesie efekty później, ale pozwoli nauczyć się mechanizmów bez których zarabianie większych kwot nie jest możliwe. Dobry i doświadczony gracz giełdowy opiera bowiem swoje inwestycje nie na szczęściu, ale na posiadanej wiedzy, która pozwala mu na trafne przewidywanie ruchów kursów. Oraz obyciu i znajomości mechanizmów, które są niezbędne do tego, aby wychodzić obronną ręką z opresji, które wszak również nie są niczym nadzwyczajnym przy codziennym tradingu.

 

Share this post


Link to post
Share on other sites
Dwa rynki, jeden zysk
 
Chciałbym zaprezentować jedna z możliwości oferowanych przez Betfair, a mianowicie grę na dwóch rożnych rynkach w celu osiągnięcia zysku.
Spotkanie eliminacyjne do Ligi Mistrzów Rhyl - Partizan. Goście są murowanymi faworytami, kurs w okolicach 1.3 sprawia, że właściwie gospodarze skazani są przez analityków bukmacherskich na klęskę.
Można to wykorzystać, o ile dobrze się przekalkuluje opłacalność. W związku z rolą chłopców do bicia kursy na wygraną Rhyl są bardzo wysokie. Również kursy na dokładny wynik dający im wygraną. To bardzo ważne, gdyż im wyższe te kursy, tym większe szanse powodzenia zakładu. Jest na Betfair taki rynek o nazwie "Następny gol". Można na nim handlować kursami zdarzenia określającego, który z zespołów strzeli następną bramkę. Gdy obstawia się przed meczem, cały zakład rzecz jasna dotyczy pierwszego gola w meczu.
Jeżeli postawimy zakład przeciwko pierwszej bramce strzelonej przez Rhyl, wygrywamy 20 euro w sytuacji gdy pierwszego gola strzeli Partizan lub gdy gola nie będzie w ogóle. Innymi słowy zawsze wtedy, gdy Rhyl nie strzeli bramki jako pierwszy. 
 
post-8558-0-91384000-1401477812_thumb.jp
 
Jak widać niepowodzenie tego zakładu niesie ze sobą ryzyko utraty prawie 100 euro.
Jakoś trzeba się przed tym ryzykiem zabezpieczyć. Bardzo dobrym zabezpieczeniem jest zakup kursu na 1:0. Ponieważ kurs ten jest bardzo wysoki, dlatego pozwala na skuteczną kontrę. 
W tym przypadku kurs wyjściowy na 1:0 Rhyl wynosił 40. Niestety, nie kupiłem go po tej cenie i szybko poszedł w dół. Dlatego zakład kontrujący wygląda skromnie:
 
post-8558-0-30251200-1401477813_thumb.jp
 
Koszt tego zakładu to 19 euro.
Czyli w sytuacji gdy Rhyl straci gola to tracimy 19 euro z tego zakładu, wygrywając jednocześnie 20 euro na zakładzie zawartym na rynku "Następny gol"
Rożnica między zakładami stanowi zarobek, w tym przypadku w wymiarze symbolicznym, ale jak wielokrotnie pisałem,nie jego wysokość ma znaczenie w procesie nauki.
A co byłoby w sytuacji gdyby Rhyl strzelił gola? Nastąpiłby gwałtowny spadek kursu na 1:0 i wówczas należałoby szybko sprzedać posiadany zakład na 1:0 kupiony bardzo wysoko. Sprzedać go tak, aby zysk z tej transakcji pozwolił pokryć straty z przegranego wówczas zakładu na "Następny gol"
Czy kursy na 1:0 sa wystarczająco wysokie, aby dały zyskowną kontrę?
Czy opłaca się kupić zakład przeciwko pierwszej bramce underdoga?
Przed zainwestowaniem na tych rynkach warto się zastanowić. Jeśli koszt zakładu przeciwko pierwszej bramce będzie wysoki, wówczas zbyt niski kurs 1:0 może nie dać odpowiedniej możliwości odzyskania pieniędzy kontrą. Trzeba dobrze wyważyć stosunek kursów back i lay, których się używa do tych zakładów. I nie jest to łatwe, polecam trenować za bardzo, bardzo niskie kwoty. 
Na koniec najważniejsze, czyli to co lubię w tego typu zakładach. W miarę upływu minut kurs na 1:0 underdoga spada. A wraz z tymi spadkami rośnie nasz zarobek, gdyż możemy go odsprzedać coraz korzystniej. Wreszcie dochodzi do sytuacji, gdy nie czekając na gola sprzedajemy obydwa kupione przed meczem zakłady. Zakład na pierwszego gola z lekką stratą, zakład na 1:0 z dużym zyskiem. Zyskiem, który pokrywa stratę i pozwala na zakończenie tradingu z przyjemnym i łatwym zarobkiem. 
Niestety, w meczu użytym do zilustrowania tego tekstu padł bardzo szybko gol i był to gol strzelony przez faworyta. Zatem zlikwidował mi obydwa zakłady, jeden wygrałem zarobiwszy 20 euro, drugi kosztował mnie 19 euro straty. Nie udało mi się jednak pokazać kontry kursem 1:0 przy golu w "niewłaściwą" stronę, ani tez przyjemnego wychodzenia z meczu w okolicach 30 minuty po wcześniejszym upłynnieniu posiadanych zakładów. 
Postaram się w najbliższym czasie o kolejny zakład tego typu i być może scenariusz pozwoli na pokazanie innych rozwiązań niż szybkie zakończenie tradingu dzięki bramce faworyta.
Trading tego typu możliwy jest tylko na dużych rynkach, gdzie sprzedaje się bardzo szybko i nie czeka na przyjęcie zakładu. W przypadku rynków z małą ilością pieniędzy w obrocie gra trading taki zamiast zarobku może wygenerować straty. W przypadku meczu Rhyl na rynku dokładnego wyniku leżało chwilę przed meczem niecałe 30k euro. To absolutne minimum pozwalające już na grę, ale nie czyniące jej komfortową.W ogóle jedną z podstaw skutecznego tradingu live jest inwestowanie na rynkach mających dużą płynność. Każda sekunda niepotrzebnego oczekiwania na kupienie kursu może być dla handlującego dużą stratą. Warto o tym pamiętać, aby przypadkiem nie wejść w rynek, na którym nic się nie dzieje i nie ma z kim handlować. Bo taka porażka boli najbardziej.

 

Share this post


Link to post
Share on other sites
Dwa rynki, jeden zysk_1
 
Dziś ciekawie wygląda mecz St Gallen v Liverpool. Kurs przeciwko pierwszej bramce zdobytej przez St Gallen rysuje się następująco:
 
post-8558-0-04571600-1401477899_thumb.jp
 
Jest wart ryzyka, szczególnie za drobne. Dlatego zakład został zawarty.
Wchodzę na rynek dokładnego wyniku i widzę całkiem ponętny kurs 26 (rzecz jasna wcześniej był lepszy, ale co sie przegapi, tego się nie kupi)
Próbuję zatem zakupu kursu 26 ostawiając stawki tak, aby mieć zysk w postaci symbolicznego - dla celów edukacyjnych - 1 euro
 
post-8558-0-63415400-1401477899_thumb.jp
 
 
Jak widać rynek zastanawia się, czy go wchłonąć, zawsze istnieje możliwość zakupu po niższym kursie. Rynek będzie dziś chłonny, obecność drożyny angielskiej w betfair live jest gwarantem dużego zaangażowania. Nie tylko emocjonalnego, również kapitałowego. 
W oczekiwaniu na przyjęcie zakładu warto zastanowić się , czy na rynku 1:0 faworyta nie będzie możliwości zarobienia. Wszak trading betfair nie ogranicza jednego meczu do jednego rynku czy zakładu. Można handlować kursami na dowolnej ilości rynków w obrębie jednego meczu.
Teoretycznie jest, ale nie podejmuję się zainwestowania tutaj chociaż euro. Jest to meczy towarzyski, nie znam reakcji rynku na tego typu spotkaniach. Może być ona odbiegającą od normy i wówczas zamiast pewnego all greena będę musiał nerwowo kontrować ze stratą. Bez sensu. Trading betfair to wychodzenie po swoje, w swoje łowiska, znane i sprawdzone. Próba polowania w obcym lesie może skończyć się nieciekawie, dlatego wolę zrezygnować z tego pomysłu i poszukać czegoś ciekawego na rynku LM. Tam są i odpowiednie obroty i zachowania znane, gdyż poznane. Ryzyko ucieczki z zakładem ze stratą na tego typu rynku jest znikome.
Tymczasem rynek wchłonął zakład na wygraną 1:0 zespołu St. Gallen, a więc ten mecz nie wymaga już uwagi do czasu rozpoczęcia.
 
post-8558-0-12229800-1401477900_thumb.jp
 
Dlatego można ze spokojem zając się poszukiwaniem zarobku w meczu eliminacyjnym do Ligi Mistrzów.
Czy kurs na 1:0 Wisły będzie wart handlu?
Trudno powiedzieć, ale warto spróbować. Tradingu bez ryzyka rzecz jasna, bo jakiekolwiek ryzyko byłoby w tym przepadku niedopatrzeniem.
Próba skupienia kursu 9.4 umożliwiającego wyjście z kontra 8.8 i zarobienie na różnicy kursów:
 
post-8558-0-76961100-1401477900_thumb.jp
 
Skuteczna kontra pozwoliła na stworzenie sytuacji zwanej all green i zarobek na tym tradingu. Plansza ilustruje sytuację powstałą po skontrowaniu zakładu:
 
post-8558-0-13594500-1401477901_thumb.jp
 
Tak więc mecz Wisły okazał się dobrym do tradingu i pora zająć się wcześniejszym spotkaniem z handlowaniem kursami na dwóch niezależnych rynkach.
Niestety, spotkanie jest zawieszone od dobrych kilkunastu minut, a ja muszę pilnie opuścić stanowisko pracy, zatem ten mecz pozostawiam losowi. Nie będę miał możliwości brania udziału w nim, nie znam też powodu zawieszenia na tak długi czas...
 
Po powrocie mogę tylko dodać, iż trading skończył się pomyślnie, ponieważ nie padł żaden gol. 
Oraz żałować, że zawieszenie spotkania było tak niezrozumiale długie, iż nie mogłem pokazać najpiękniejszego scenariusza tego tradingu, czyli sprzedawania dwóch kursów jednocześnie z dużym procentowo zyskiem.
Poniżej podsumowanie tradingu na dwóch rynkach i ich wynik finansowy
 
post-8558-0-62048800-1401477901_thumb.jp

 

Share this post


Link to post
Share on other sites
Dwa rynki, jeden zysk_2
 
Dziś awaria na giełdzie uniemożliwia praktycznie pracę. Awaria polega na tym, że nie wyświetla się to przy rynkach ani stawka, ani potencjalna wygrana. Bez tego trading nie jest praktycznie możliwy.
Dlatego odrobinę na siłę zagrałem dziś tylko jedno interesujące spotkanie: Brondby - Flora Tallinn.
Kupiłem lay na rynku "Następny gol" po kursie 6.4, oraz zakupiłem 1:0 gości po kursie 70. Ta różnica powinna być gwarantem symbolicznej wygranej. Zagrane zakłady ilustruje poniższe zestawienie zakupów:
 
post-8558-0-23611100-1401478017_thumb.jp
 
Nadeszła 35 minuta spotkania i wobec braku goli mogłem przystąpić do kontry i zrobić to, co w tradingu najpiękniejsze - sprzedać swoje zakłady i zarobić na tym.
Ponieważ na rykach wciąż nie mam wyświetlonych zarobków, muszę postarać się pokazać w inny sposób. Postaram się, aby było to jak najbardziej zrozumiałe.
Kurs na 0:1 kupiłem po kursie 70 za 9 euro.Sprzedałem po kursie 32 za 18 euro. Zarobek na tym tradingu pokazuje symulacja ( w wersji symulacji Betfair na szczęście wyświetla potencjalne zyski i straty)
 
post-8558-0-00945600-1401478018_thumb.jp
 
Ten rynek jest rynkiem zarobkowym. Ale wszka jest jeszcze drugi, na którym również zawarłem zakład. Ten zakład muszę sprzedać ze stratą, ale...proszę porównać jak zmienił się kurs w porównaniu z 0:1 i jak niewielka będzie to strata. 
 
post-8558-0-40268300-1401478018_thumb.jp
 
Oczywiście mogłem to zrobić precyzyjniej, ale w przypadku kontry liczy się czas. Niemniej jednak finalnie i tak muszę zaliczyć ten trading do udanych. 
Podsumowując - mój minimalny zarobek to 8.57 uzyskany na rynku 0:1. Moja maksymalna strata to - 2.50 euro odnotowana na rynku "Następny gol" Zatem po odjęciu straty od zysku zarobię 6.07 euro niezależnie od wyniku tego spotkania. A jeśli dojdzie do niespodzianki to i więcej. Najważniejszy tutaj jest mechanizm pozwalający na osiągnięcie zysku w sposób bezpieczny i prosty. To raptem kilka kliknięć. Oczywiście 6.07 zarobku to niewiele, ale biorąc pod uwagę włożony kapitał - nie ma powodu do narzekania. Gdybym zainwestował kwotę 10 razy wyższa, zarobiłbym 60 euro czyli ok. 250 zł. Jak na 30 minut pracy to całkiem niezły zysk.
Oczywiście przestrzegam i będę do znudzenia przestrzegał przed wchodzeniem w okresie oswajania się z giełdą z kwotami wyższymi niż te, których używam w zakładach poglądowych. Trading owszem daje dobry zarobek, ale tylko tym, którzy znają szereg zachowań rynku. Dlatego apeluję o długie i cierpliwe ćwiczenia na małych kwotach. Na zarabianie przyjdzie czas. Obiecuję.
Ponieważ nastąpił bardzo ciekawy rozwój wypadków, pora wrócić na chwilkę do meczu. Okazało się, że zarobiłem sporo więcej niż początkowo planowałem. Najpierw doszedł zarobek 7.90 euro z powodu strzelenia pierwszej bramki w meczu przez gości. Ponieważ kurs na wynik 0:1 spadł do poziomu ok.2, mogłem wykorzystać mały zapas na ten kurs, jaki zostawiłem sobie wykonując kontrę. Proszę rzucić okiem na screen nr 2, pokazuje on, że w wypadku wygranej kursu 0:1 zarobie prawie 60 euro. Skoro kurs na to spadł poniżej 2, to oznacza, że mogę sprzedać połowę tego zakładu. Dzięki temu osiągnę ok. 30 euro niezależnie od wyniku końcowego. Kupiłem zatem za 30 euro, że kurs 0:1 nie wygra i jestem kompleksowo zabezpieczony. Teraz każdy wynik pozwoli mi na dodatkowy zarobek, wolę zdecydowanie takie rozwiązanie i pewne 30 euro niż niepewne 60. Ponieważ 60 dostałbym tylko w przypadku finałowego wyniku 0:1, teraz dostanę ok. 30 niezależnie od rozwoju sytuacji w końcówce meczu.

 

Share this post


Link to post
Share on other sites
Betfair bonus 30- 35 euro
 
To zdecydowanie najłatwiejszy bonus do zdobycia na rynku. Dlatego zachęcam do założenia konta na giełdzie zakładów Betfair i za otrzymane 30 lub 35 (zalezne od kursu funta) euro bonusu rozpocząć swoją przygodę z tradingiem. Blog ten pisany jest z myślą o osobach, które z tradingiem nie miały nic wspólnego, a chcą sprawdzić, na czym polega ten robiący coraz większa popularność termin.
Próby, jak wiadomo, są mniej lub bardziej udane. Dlatego nie próbuj tradingu ryzykując swoimi pieniędzmi, spróbuj swoich sił w kupowaniu i wystawianiu kursów za pieniądze firmy Betfair.
Poniżej krótka instrukcja dla osób, którym nie chce się czytać całego tematu:
Bonus w Betfair przysługuje każdej pełnoletniej osobie, która zarejestruje swoje nowe konto poprzez ten link promocyjny:
 
 
- Środki wpłacić można za pomocą karty kredytowej i przelewu bankowego. Każda z tych form wpłaty uprawnia do uzyskania premii bonusowej od Betfair.
- warunkiem otrzymania bonusu jest postawienie zakładów na łączną kwotę 35 euro niezależnie czy będą one postawione na rynku back czy lay
- nie trzeba wysyłać żadnych maili, bonus zostanie automatycznie dopisany do konta w przeciągu 48 godzin od postawienia zakładów na wspomnianą kwotę
- bonusem nie trzeba obracać, jest on w pełni wypłacalny Jednakże ten gest ze strony firmy Betfair nie powinien być nadużywany, dlatego kultura gracza nakazuje postawić zakłady choćby w wysokości otrzymanego bonusu.
- w ciągu kilku dni Betfair przyśle prośbę o wysłanie im kopii dokumentu potwierdzającego tożsamość i pełnoletność (uwaga: niektóre konta przed uzyskaniem bonusu będą musiały przejść procedurę pełnej weryfikacji)
Bardzo proszę nie zaniedbać tego. To buduje zaufanie pomiędzy firmą Betfair a klientami z Polski i sprawi, że akcja bonusowa nie zostanie na przykład wstrzymana z powodu zaniedbania.
 
Ze wszystkimi pytaniami dotyczącymi zakładania konta jak i samej gry proszę zwracać się pisząc po prostu maila. To najprostsze rozwiązanie, postaram się wyczerpująco odpowiedzieć na wszystkie wątpliwości dotyczące bonusu czy samego procesu rejestracji, jak również pomóc w sytuacjach spornych pomiędzy klientem a Betfair.
 
Uwaga: w związku z informacjami, jakie można przeczytać w internecie, pragnę zdementować, powielaną zapewne poprzez bezmyślne kopiowanie opisów giełdy Betfair, plotkę:
30 euro w Betfair jest bonusem, a nie freebetem - jak często można przeczytać w niektórych opisach.
 
Każdy czytelnik niniejszego bloga rejestrujący się poprzez wejście z tej strony ma pewność, że otrzyma bonus w postaci i formie tutaj opisanej. Jestem tego gwarantem.

 

Share this post


Link to post
Share on other sites
D'Alembert płaci do przerwy
 
System D'Alembert opracowany został już w XVIII wieku. We współczesnej bukmacherce świetnie sprawdza się w przypadku kursów oscylujących w granicach 2.0. Zastosowanie systemu D'Alembert jest szerokie i każdy może wykorzystać go indywidualnie do swoich własnyh celów.
Podstawowe założenia systemu D'Alembert są bardzo proste nawet dla początkującego.
Należy ustalić stawkę wyjściową (podstawową. Następnie w przypadku przegranej obstawiać kolejny poziom dodając kolejną stawkę aż do osiągnięcia wygranej. Trafienie powoduje, że zmniejszamy stawkę następnego zakładu według schematu (przyjęto 5 jako stawkę podstawową)
1 poziom 5 (przegrana)
2 poziom 10 (przegrana)
3 poziom 15 (przegrana)
4 poziom 20 (wygrana)
po tej wygranej nastąpi cofnięcie stawkowania o jeden poziom, dlatego kolejny zakład będzie wyglądał następująco
3 poziom 15 (wygrana)
2 poziom 10 (przegrana)
3 poziom 15 (wygrana)
itd.
Niewątpliwą zaletą systemu D'Alembert jest to, że stawki rosną wolno nawet w przypadku serii przegranych. Oczywiście do tego systemu należy mieć cierpliwość, gdyż zarobek generowany jest niezwykle wolno. Na czym właściwie się zarabia?
Jak w każdym systemie na skuteczności. Aby system D'Alembert zarobił na siebie należy zadbać o to, aby typy były jak najlepsze.
Mniej lub bardziej szczegółowe opisy tego systemu można znaleźć w internecie. Niestety, wszystkie sprowadzają się wyłącznie do teorii. W teorii zaś każdy system bukmacherski wygląda genialnie i kusi ogromnymi zyskami. Jak jest w praktyce, wiedzą wszyscy, którzy sprawdzili. Ponieważ nie udało mi się nigdzie znaleźć testów systemu D'Alembert z wykorzystaniem realnych typów i wyników, toteż postaram się nadrobić te braki i wypełnić dziurę.
Innymi słowy pokazać wykorzystanie systemu D'Alembert w praktyce, w czasie realnej gry opartej na prawdziwych typach i kursach. Po wykonaniu testu każdy śledzący go będzie mógł ocenić, czy warto zainteresować się wykorzystaniem systemu D'Alembert we własnej grze.
Ponieważ system D'Alembert bazuje na kursach ok.2 , zatem wykorzystam do niego remisy do przerwy w piłce nożnej. Kursy na tych rynkach to 2.1 - 2.3, a zatem idealnie nadają się, aby być paliwem napędzającym zarobkową maszynkę D'Alembert. Skuteczność zespołów, które zaangażuję do gry będzie przekraczała 70% (statystycznie, czyli niejako teoretycznie) a więc o wiele więcej niż wymagają tego zasady systemu. Oczywiście teoria teorią, a realia realiami, ale na czymś muszę oprzeć swoje typy do systemu D'Alembert. Oprę je na statystykach remisów do przerwy i dzięki wykorzystaniu najlepszych z najlepszych stworzę sobie przewagę nad systemem. Rzecz jasna przewagę teoretyczną, ale lepsze to niż nic.
Czy system D'Alembert pozwoli zarobić i tytuł tego testu okaże się proroczy? Na to pytanie odpowiedź będzie znana za jakiś dopiero czas.
 
Ostatni weekend sprawił, że stawka początkowa to 15 euro.
A oto wybrańcy na obecny weekend i ciut po weekendzie:
 
12.09.2009 18:00 Atl. Madrid - Santander stawka 15 euro, kurs 2.40, wynik 1:1 (+21 euro)
12.09.2009 18:45 Kuban Krasnodar - Khimki* stawka 10 euro, kurs 2.00, wynik 1:1 (+10 euro)
12.09.2009 20:30 Sport Huancayo - Alianza Atl. stawka 5 euro, kurs 2.20, wynik 0:0 (+ 6 euro)
13.09.2009 13:45 Beroe - Cherno More stawka 5 euro kurs 2.00 wynik 0:0 (+ 5 euro)
13.09.2009 15:00 Brest - BATE nie odbył się w wyznaczonym terminie
13.09.2009 15:45 Ergotelis - Xanthi* stawka 5 euro
13.09.2009 17:00 Auxerre - Nice stawka 10 euro
13.09.2009 18:00 Doxa - Omonia stawka 15 euro
13.09.2009 19:00 LDU Portoviejo - El Nacional nie odbędzie się
13.09.2009 21:00 Atletico-MG - Atletico-PR. stawka 20 euro, wynik 1:1, kurs 2.25, wynik 1:1 (+25 euro)
13.09.2009 23:30 Nautico - Gremio stawka 15 euro
14.09.2009 17:30 KooTeePee - Atlantis stawka 20 euro, kurs 2.10, wynik 0:0 (+22 euro)
14.09.2009 20:45 Falkirk - Aberdeen stawka 15 euro, kurs 2.20, wynik 0:0 (+18 euro)
15.09.2009 19:00 Väsby - Jönköpings stawka 10 euro, kurs 2.15, wynik 0:0 (+11.50 euro)
 
* mecze te sa powszechnie dostępne do gry na żywo, zatem dopuszczam minimalną różnicę czasową w przypadku ważenia się wyniku do ostatnich sekund meczu poprzedzającego.
 
Ostatni występ D'Alemberta zakończył się tak, jak mu życzyłem, czyli na lekkim plusie. A więc może on z twarzą pożegnać się i następny tydzień rozpocząć w nowym miejscu. Stawką początkową będzie 5 euro, zgodnie z zasadami systemu.
W tym tygodniu nietrafione zakłady kosztowały 45 euro, trafione przyniosły 118.50 euro zysku.
Zysk netto w wysokości 73.50 euro zasila kasę D'Alemberta, która na koniec wynosi
326,75 euro
--------------------------------------------------------------------------
5 - 8 września
 
Ze względu na przerwy w wielu ligach dziś bardzo okrojona wersja typów. Niemniej jednak tych kilka spotkań wydaje się wartych zagrania. Stawka początkowa zmalała do 5 euro i od takiej kwoty rozpoczyna się w tym tygodniu gra:
 
06.09.2009 14:00 Kemi - KooTeePee stawka 5 euro
06.09.2009 23:30 Santo André - Atletico-MG stawka 10 euro, kurs 2.20, wynik 0:0 (+12 euro)
07.09.2009 19:00 Angelholms - Qviding stawka 5 euro
08.09.2009 19:15 Sundsvall - Sirius stawka 10euro
 
Zagranie resztkami zespołów okazało się mocno nietrafionym pomysłem. 1/4 to wynik znacznie poniżej oczekiwań. Na szczęście strata okazała się niewielka (- 8 euro) i mocno nie nadszarpnęła zysku od początku gry (aktualnie + 253.25 euro)
---------------------------------------------------------------------------------------
28-31 sierpnia
W tym tygodniu stawka rozpoczynająca wynosi 10 euro, reszta bez zmian. Typy wciąż są (i będą) oparte wyłącznie na statystykach, co pozwoli mieć pewność, iż inwestuje się środki w teoretycznie najlepsze zespoły pod względem skuteczności remisów do przerwy. Wszystkie godziny rozpoczęcia spotkań pochodzą z serwisu betexplorer, jak ostatnimi czasy bywało nie są one podawane zbyt rzetelnie. W związku z tym może dojść do sytuacji, że jakieś spotkanie wypadnie, ponieważ betexplorer podał niepoprawną godzinę rozpoczęcia meczu.
Propozycje na ten weekend wyglądają następująco:
 
29.08.2009 12:00 Tomsk - FK Moscow stawka 10 euro, kurs 2.0, wynik 0:0 (+10 euro) 
29.08.2009 14:30 Sat. Moscow - Terek stawka 5 euro
29.08.2009 22:00 Sport Ancash - Alianza Atl. stawka 10 euro
30.08.2009 01:00 Tecnico U. - Olmedo stawka 15 euro
30.08.2009 02:00 Indios - Atlas stawka 20 euro
30.08.2009 11:00 Yamagata - Hiroshima stawka 25 euro, kurs 2.25, wynik 0:0 (+31.25 euro)
30.08.2009 12:00 Khimki - Zenit stawka 20 euro
30.08.2009 16:00 Zhodino - Soligorsk stawka 25 euro, kurs 1.85, wynik 0:0 (+21.25 euro)
30.08.2009 17:00 Trollhättan FC - Jönköpings stawka 20 euro, kurs 2.10, wynik 0:0 (+22 euro)
30.08.2009 18:00 Skeid - Mjondalen IF stawka 15 euro
30.08.2009 23:30 Botafogo - Gremio stawka 20 euro, kurs 2.20, wynik 1:1 (+ 24 euro)
31.08.2009 19:00 Malmö - Helsingborg stawka 15 euro, kurs 2.20, wynik 0:0 (+18 euro)
31.08.2009 20:00 Grindavík - Fylkir stawka 10 euro, kurs 2.30, wynik 1:1 (+13 euro)
 
Podsumowanie: nietrafione typy pochłonęły 85 euro, te, które automat poprawnie wytypował zarobiły 139.50 euro. Zysk netto z tego weekendu to 54.50 euro.
Od początku gry system wygenerował 261.25 euro czystego zysku.
 
Dwa słowa na temat systemu. Wyraźnie widać, ze pasma sukcesów przerywane są pasmami nietrafionych typów. Nie należy przejmować się zupełnie kilkoma z rzędu porażkami, średnia bowiem i tak będzie korzystna. Oczywiście tylko wówczas, gdy typy będą na jednakowym, wysokim poziomie. Eliminując czynnik ludzki można mieć gwarancję, że statystyka będzie dążyła do tego, aby utrzymać swoją średnią. Wykorzystując to można efektywnie typować wiele zdarzeń, niekoniecznie muszą być to remisy do przerwy.
 
----------------------------------------------------
21 - 24 sierpnia
Po udanym ostatnim tygodniu stawka wyjściowa wynosi 15 euro i od niej rozpoczynać będzie się stawkowanie w tym tygodniu. A oto propozycje:
 
22.08.2009 04:00 Tecos - U.N.A.M. stawka 15 euro
22.08.2009 18:00 Fram - Stjarnan Gardabae stawka 20 euro
22.08.2009 21:00 Nublense - La Serena nie odbył się 
22.08.2009 22:30 Santa Fe - La Equidad stawka 25 euro
22.08.2009 23:30 Santo André - Coritiba stawka 30 euro
23.08.2009 02:00 Indios - San Luis stawka 35 euro, kurs 2.05, wynik 1:1 (+36.75 euro)
23.08.2009 14:00 Rovaniemi PS - Vaasa stawka 30 euro
23.08.2009 17:00 Assyriska - Qviding stawka 35 euro, kurs 2.25, wynik 1:1 (+ 43.75 euro)
23.08.2009 18:30 Brest - Dinamo Minsk stawka 30 euro, kurs 1.90, wynik 0:0 (+27 euro)
23.08.2009 23:30 Goias - Santos stawka 25 euro, kurs 2.38, wynik 1:1 (+ 34.50 euro)
24.08.2009 01:00 Barcelona SC - El Nacional stawka 20 euro, kurs 2.10, wynik 0:0 (+22 euro)
24.08.2009 19:00 Sundsvall - Angelholms stawka 15 euro, kurs 2.25, wynik 1:1 (+18.75 euro)
 
Po fatalnym początku wszystko wróciło do normy i zielonego koloru. Pewne wahania są nieodzowne, ale nie trzeba się nimi w ogóle przejmować. Po pierwsze, kursy na X HT wykraczają poza przyjętą średnią (ok. 2.0) a po drugie wszystkie podawane tutaj TYPY nie są autorstwa człowieka. Czyli w grę nie wchodzi największy wróg systemów wszelakich - błąd ludzki. Wszystkie podawane tutaj propozycje są wyłącznie propozycjami generowanymi przez statystyki, co ma zapewnić grę najlepszymi z najlepszych zespołami pod względem tendencji do osiągania remisów do przerwy. Ponieważ do osiągnięcia sukcesu w tym systemie wystarczy skuteczność 40%, to operowanie zespołami mającymi minimum 70% musi wygenerować zyski. Możliwe, że będzie sporo wahań, ale finalnie system D'Alembert grany tuzami remisów nie może zachować się inaczej, niż jest w tytule - zapłacić. Oczywiście pieniędzmi bukmacherów lub osób stawiających przeciwko remisom do przerwy.
Tym samym zapraszam wszystkich mających ochotę na pewne zyski do przyłączenia się i korzystania z dobrodziejstw systemu D'Alembert.
 
W tym tygodniu nietrafione zakłady kosztowały 120 euro
Zakłady zakończone remisem wygenerowały 182.75 euro
 
Bilans od początku gry: 206.75 euro
-------------------------------------------------------
15 - 17 sierpnia
Po krótkiej przerwie kontynuacja gry systemem D'Alembert remisów do przerwy. Jest to jeden z ostatnich tygodni opartych wyłącznie o ligi letnie, z czasem zaczną pokazywać się zespoły z lig rozpoczynających, w miarę jak będą stopniowo spełniały założone statystyczne kryteria.
W związku z nieudanym ostatnim zestawieniem stawka, od której prowadzona będzie kontynuacja, to 30 euro.
 
15.08.2009 16:00 Portsmouth - Fulham stawka 30 euro
15.08.2009 17:30 Honka - Tampere Utd stawka 35 euro, kurs 2.10, wynik 1:1 (+38.50 euro)
15.08.2009 22:30 Cesar Vallejo - Juan Aurich stawka 30 euro
15.08.2009 23:30 Santo André - Internacional stawka 35 euro, kurs 2.25, wynik 0:0 (+ 43.75 euro)
16.08.2009 00:45 A. Lima - Alianza Atl. stawka 30 euro, kurs 2.30, wynik 0:0 (+ 39 euro)
16.08.2009 02:00 Guadalajara - G.B. Queretaro stawka 25 euro
16.08.2009 10:00 Amkar - Zenit stawka 30 euro, kurs 2.10, wynik 2:2 (+ 33 euro)
16.08.2009 15:00 Siauliai - Vetra - mecz nie odbył się
16.08.2009 17:30 TPV Tampere - Kemi stawka 25 euro
16.08.2009 20:00 Sport Huancayo - Universitario Lima stawka 30 euro, kurs 2.10, wynik 0:0 (+33 euro)
17.08.2009 19:00 Malmö - Häcken, stawka 25 euro, kurs 2.20 (+30euro)
17.08.2009 21:15 KR Reykiavik - Fylkir, stawka 20 euro, kurs 2.50 (+30 euro)
 
Bilans tygodnia: + 137,25 euro
Bilans od początku gry: + 144 euro
 
Jak pokazuje przykład tego tygodnia, są lepsze i gorsze momenty. Najważniejsze, aby w ogólnym bilansie było na plus. Oczywiście w tym momencie można grę przerwać i zacząć od nowa, czyli od stawki minimalnej, ale można również kontynuować. Co będę czynił, ponieważ coraz lepsze zespoły będą dochodziły do głosu. A co za tym idzie - coraz większe szanse na lepsze wyniki. Wszystkich obserwujących i nieufnych zachęcam do przyłączenia się do gry.
--------------------
7 - 9 sierpnia
 
PRZERWA
--------------------
1 - 2 sierpnia
Spotkania proponowane na najbliższy weekend do gry systemem D'Alembert:
 
Sobota:
15:00 PoPa Pori - Kemi stawka 15 euro
22:30 La Equidad - D. Cali stawka 20 euro, kurs 2.10, wynik 1:1 (+22 euro)
 
Niedziela:
02:00 Guadalajara - Tigres stawka 15 euro
11:00 Yamagata - G-Osaka stawka 20 euro
15:15 Sat. Moscow - Zenit stawka 25 euro,kurs 2.15, wynik 1:1 (28.75 euro)
18:00 Ham-Kam - Mjondalen IF stawka 20 euro
22:30 Cienciano - Juan Aurich stawka 25 euro
 
Wydatek: 95 euro
Zysk: 50.75 euro
Bilans: -44,25 euro
 
Weekend na minusie, ale to rzecz normalna. Wszak lepsze przeplatane sa gorszymi i osiągnięcie chwilowego minusa nie jest powodem do niepokoju. D'Alembert remis do przerwy to system na cały sezon, a zatem musi mieć upadki i wzloty. Obecnie grany jest na ligach dostępnych, po wejściu lig zaczynających grę, wyniki powinny się poprawić, gdyż będzie można korzystać z lig mających świetne zespoły do tego systemu. D'Alembert nie jest systemem typerskim, rola człowieka sprowadza się w nim do wyjmowania ze statystyk zespołów spełniających kryteria. Dlatego nie ma w nim mowy o możliwości popełnienia błędu przez człowieka, co czyni system D'Alembert bardzo bezpiecznym. Jednakże, jak każdy system długofalowy, jest on skazany na tygodnie lepsze i gorsze. Jego zadaniem jest produkowanie zysku w długim okresie czasu. I dopiero po tym okresie będzie on rozliczany jako system bukmacherski.
24 - 26 lipca
Kontynuacja gry systemem D'Alembert remisów do przerwy. Poniżej zestaw spotkań, które będę grał w tym tygodniu:
 
24.07.2009 17:00 Chornomorets - A. Kiev stawka 10 euro
25.07.2009 01:00 Dep. Cuenca - El Nacional stawka 15 euro, kurs 2.10, wynik 0:0 (+16.5 euro)
25.07.2009 03:00 Tecos - Pachuca stawka 10 euro
25.07.2009 20:30 Cesar Vallejo - Jose Galvez stawka 15 euro, kurs 2.10, wynik 0:0 (+16.5 euro)
25.07.2009 22:30 Universitario Lima - Juan Aurich stawka 10 euro
26.07.2009 01:00 Coronel - Sporting Cristal stawka 15 euro
26.07.2009 17:30 Honka - Vaasa stawka 20 euro
26.07.2009 19:00 Kuban Krasnodar - Terek stawka 25 euro, kurs 2.0, wynik 1:1 (+25 euro)
26.07.2009 22:00 Municipal Iquique - Everton stawka 20 euro, kurs 2.10, wynik 1:1 (+22 euro)
 
Podsumowanie wyników. 65 przegranych euro, 80 euro wygranych.
Zatem znów system D'Alembert wypłacił, tym razem 15 euro na czysto
 
---------------------------
17-19 lipca
Ponizej zestaw spotkań, na których będę chciał oprzeć grę sytemem D'Alembert w tym tygodniu. W meczach, w których Betfair nie oferuje możliwość gry na remis do przerwy, będę korzystał z usług bukmacherów.
Podstawowa stawka to 5 euro.
Postaram się regularnie aktualizować wyniki spotkań i kontrolować bilans wydatków.
 
Piątek:
18:00 Illychivets - Zakarpattya stawka 5 euro, kurs 2.10, wynik 0:0 (+5.5 euro)
Sobota:
11:00 Omiya - Tokyo stawka 5 euro
16:15 D. Moscow - Nalchik stawka 10 euro
18:30 Sat. Moscow - Rostov stawka 15 euro
23:30 Fluminense - Goias stawka 20 euro, kurs 2.38, wynik 0:0 (+26 euro)
Niedziela:
03:00 Colegio Nacional de Iquitos - Alianza Atl. stawka 15 euro, kurs 2.10,
wynik 0:0 (+16.5 euro)
11:45 Tomsk - Khimki stawka 10 euro
17:30 Honka - Mariehamn stawka 15 euro, kurs 2.20, wynik 1:1 (+18 euro)
18:30 Terek - Zenit stawka 10 euro
21:00 Sao Paulo - Santos stawka 15 euro, kurs 2.42, wynik 1:1 (+20 euro)
 
Wyniki w nawiasach oznaczają czysty zysk z zakładu. W związku z tym stawka danego meczu jest już odliczona przy kalkulowaniu zysku. Teraz wystarczy porównać sumę zysków netto z wydatkami na przegrane zakłady.
Przegrane zakłady kosztowały 50 euro
Zyski netto to 86 euro
Zarobione w czasie weekendu 36 euro
Zatem D'Alembert okazał się zyskowny, pomimo skuteczności bardzo przeciętnej, wynoszącej 50%
Zaletą D'Alemberta jest przede wszystkim możliwość wszechstronnego zastosowania, stawki rosnące bardzo wolno i zyski, wcale nie aż tak małe jak się okazuje. 

 

Share this post


Link to post
Share on other sites
Wciskanie się w lukę, zagrożenie martwym rynkim
 
Dziś chciałbym pokazać dwie rzeczy, które są ABC tradingu, jednym z pierwszych rozdziałów podręcznika każdego, kto chciałby zarabiać na Betfair.
Obydwie pokażę na przykładzie meczu towarzyskiego Hoffenheim - Panathinaikos i będzie to rynek do przerwy.
Kilkanaście minut przed pierwszym gwizdkiem zobaczyłem taką oto sytuację:
 
post-8558-0-07455100-1401479387_thumb.jp
 
Rynek nasycony (świadczy o tym wskaźnik procentowy)a mimo to na rynku remisu ogromna luka. Grzechem byłoby przejśc obok niej obojętnie, gdyż to zarobek pewny i bez żadnego ryzyka - pomyslałem sobie, licząc na kontrę jeszcze przed meczem. Kursy nie powinny rosnąć, gdyż tuż przed meczem remisy mają tendencję do spadania, więc gdyby się udało sprzedać komuś 2.48 za 100 euro to byłoby bardzo sympatycznie.
Taka luka jest po to, aby w nią wchodzić. Właściwie odruchem bezwarunkowym każdego, kto para się tradingiem jest natychmiastowe zapchanie widzianej dziury. Zapchanie własnym kursem. W moim przypadku oczekiwanie na naiwnego nie dały rezultatu, ale ci, którzy kupili wcześniej po ten cenie, mogli już cieszyć się wygraną. Otóż na kilka minut przed meczem kursy (na remisie mają tendencje do tego) pogalopowały ostro w dół aż do takiego poziomu
 
post-8558-0-12757800-1401479388_thumb.jp
 
W skrajnym polu widać moją biedną, osamotnioną stówę czekającą na cud i kupienie przez jakiegoś litościwego człowieka. 
I zdarzył się. Minutę przed meczem niskie kursy się sprzedały i moja stówka na 2.48 stanęła dumnie w pierwszym polu jako aktualnie najatrakcyjniejsza stówa na tym rynku. Wpadł jakiś spóźnialski i bez analizy rynku zabrał ze stówy połowę prawie. 
 
post-8558-0-92006800-1401479388_thumb.jp
 
Nie zdążyłem ustawić kontry, gdy rynek został zawieszony, następnie odwieszony jako live. Ustawiłem kontrę na symboliczny zarobek po kursie 2.36, czyli tak aby został z rynku zmieciony w kilka sekund i...dopiero w tym momencie rzuciłem okiem na obroty. 2000 euro na rynku to z reguły oznacza kłopoty. Duże kłopoty. Nie inaczej było w tym przypadku. Rynek po prostu zamarł. Przez 13 minut nie została zawarta ani jedna transakcja, kursy leżały tak jak je postawiono i pomimo tego, że czas biegł nie spadały. No bo jak miały spadać, skoro nikt się nimi nie zainteresował. 
Mało brakło, a miałbym nauczkę kosztującą kilka euro. Czasami takie brutalne napędzenie stracha dobrze robi, dlatego za pamięci apeluję o unikanie rynków z kwotami przyjętych zakładów rzędu kilku tysięcy euro. Są to martwe rynki, na których trading jest bardzo utrudniony i bardzo niebezpieczny. Po prostu czasami warto odpuścić niż niepotrzebnie ryzykować. 
Mój zakład po kwadransie został kupiony i udało mi się wyjść bez strat. Ale przecież kwadrans to wieczność dla wiszącego zakładu. O ile szczęście w tradingu jest jak najbardziej wskazane, to opieranie tradingu na szczęściu - wręcz przeciwnie.
Oto dowód szczęśliwego finału, który jednak mógł skończyć się zupełnie inaczej. I pretensje mógłbym mieć jedynie do własnego gapiostwa, że zaaferowany wciskaniem się w lukę, nie sprawdziłem, że to luka na martwym rynku nie nadającym się do tradingu w wersji live
 
post-8558-0-42845600-1401479389_thumb.jp

 

Share this post


Link to post
Share on other sites
FC Wiener Neustadt - Austria Karnten 1:0
 
Po nerwowym meczu dla zdrowotności psychicznej pragnę odpocząć przy przyjaznym rynku 1:0.
Analiza kursów u bukmacherów pozwala mi przypuszczać, że jeżeli kupię kurs 8.6 to sprzedam go z zyskiem przed meczem lub w pierwszych sekundach spotkania.
 
post-8558-0-37196500-1401479489_thumb.jp
 
Średnia bukowa to niecałe 7, dlatego przewiduję, że na Betfair nie powinno być więcej niż 8 przed samym spotkaniem. Wystawiłem zatem wspomniane 8.6 licząc, że ktoś przewiduje ruchy w drugą stronę i kupi ode mnie ten kurs.
 
post-8558-0-07141100-1401479490_thumb.jp
 
Jeżeli uda się sprzedać, postaram się opisać handel tym kursem.
Jeżeli nie uda...trzeba będzie szukać szczęścia gdzie indziej...
Przykład ten pokazuje, że aby coś zrobić, należy pomyśleć kilka godzin przed meczem. Godzinę przed było już po wszystkim, kto kupił sobie 1:0 rano, ten teraz bezstresowo sprzedaje. Kto poszedł na zakupy pół godziny temu, ten patrzy z zazdrością na kwitnący trading i przepływające z reki do reki euro.
Oto obraz rynku i zachowania kursu 1:0 - spadek z poziomu 9.2 do 6.6 w przeciągu doby. Kto był pierwszy - zarobił na tym.
Tutaj zatem nic nie wskóram, zostawiłem parę euro jako rodzaj sideł "na jelonka" i intensywnie przyglądam się alternatywnemu rynkowi. Być może jednak coś się z Austriaków uda dziś wycisnąć.
Ponieważ bardzo ruszyły w dół rynki under 2.5 i 0:0 , siłą rzeczy ruszyć wraz z nimi powinien rynek remisu jako wyniku końcowego. Ponieważ on dziwnym trafem nie poddaje się trendom, toteż dokonałem na nim drobnego zakupu w celu odsprzedania po korekcie. Ponieważ 4.1 to bezpieczny kurs, zatem nie ryzykuję niczym, w razie stagnacji na tym rynku sprzedam po cenie chwilę przed rozpoczęciem meczu.
 
post-8558-0-40706400-1401479490_thumb.jp
 
Tymczasem rynek 1:0 zszedł już do poziomu poniżej 7....
Rynek under 2.5 poniżej 1.8
Mybet, Interwetten i Sportingbet śpią ze swoimi kursami na under, można zrobić ładne surebety na tym rynku.
Zgodnie z oczekiwaniami ruszył wreszcie remis. Nie czekając aż osiągnie niski pułap kursowy, zdecydowałem się sprzedać swoje kursy i ewentualnie złapać coś ciekawego w trakcie meczu...
 
post-8558-0-65305300-1401479490_thumb.jp
 
Na koniec chciałbym podzielić się pewną istotną zasada tradingu, o której już zresztą wspomniałem. Rynki poboczne reagują szybciej niż rynek główny (ten na 1X2) ponieważ jest na nich znacznie mniej środków. W związku z tym te rynki reagują bardzo szybko, wyznaczając trend dla rynku głównego, który obciążony dużymi kwotami leżącymi na nim, nie rusza z miejsca tak rączo jak małe i zwinne rynki poboczne. Obserwacja ruchu na tych rynkach sprawia, że można wyciągnąc pewne wnioski:
Spadek 1:0 -gracze spodziewają się meczu wyrównanego i bez kanonady. Ze względu na obecność faworyta skromne 1:0 to dla nich wynik najbardziej przewidywalny. Spuszczają kurs na 1:0 w dół.
Taki wynik jest wszak underem - under 2.5 chwilę potem spada na złamanie swojego underowego karku.
Skoro spada under, to 0:0 nie może utrzymać się na tym samym poziomie. 20 minut i z 15 robi sie kurs 12
0:0 jest wynikiem remisowym i jego gwałtowny spadek musi zachwiać równowagę na rynku remisów. Chwila moment i remis w meczu idzie w dół.
Co wymusza wzrost kursu na faworyta, spadek na underdoga, ten zaś uruchamia mechanizm przecen na rynku dokładnego wyniku 0:1 itd...
Jeden rynek jest powiązany z innymi. Gwałtowna korekta na jakimkolwiek rynku to szybsze lub późniejsze zmiany na pozostałych. Widząc skoki na dowolnym rynku, można spokojnie przygotowac zakłady na innyh i czekać, aż rynek zareaguje. Oczywiście tutaj, podobnie jak w całym szeroko rozumianym tradingu, obowiązuje zasada: najszybsi zarabiają najwięcej.
 

 

Share this post


Link to post
Share on other sites
1:0 X 2
 
Dziś wziąłem na tapetę dwa spotkania z możliwością tradingu na żywo. Mecz Kalmar FF - Brommapojkarna 
miał duży spadek kursu faworyta, który spowodował dosyć wysoki kurs na 1:0
Ponieważ bukmacherzy nie są hojni, toteż powinno to spowodować, że osoby chcące zagrac 1:0 zrobią to na giełdzie i każdy kurs wyższy niż dostępny u bukmacherów będzie dla nich atrakcyjny.
 
post-8558-0-21290600-1401480377_thumb.jp
 
W tym momencie sytuacja na giełdzie Betfair przedstawia się następująco:
 
post-8558-0-18776500-1401480378_thumb.jp
 
Oczywiście wszystko ruszy się tuż przed meczem i wówczas będę starał się sprzedać okazyjnie swój kurs. Do tego meczu wrócę, tymczasem skoncentruję się na spotkaniu, które zaczyna się niebawem. Tutaj również zakupiłem trochę kursu 1:0, który wydawał mi się okazyjny w stosunku do ceny bukmacherskiej.
 
post-8558-0-50617300-1401480378_thumb.jp
 
Kurs nie został jeszcze w całości kupiony, nie ma również ruchu na rynku, co mnie dziwi, gdyż start ligi to zawsze podwyższone zainteresowanie. Tym razem niewielka ilość przyjętych środków sprawia, że możliwe, iż będę musiał albo pójść w grę live albo uciekać z rynku bez zarobku.
Rynek lekko jednak ruszył przed spotkaniem i zakład udało się sprzedać. Co prawda nie tak dobrze, jak planowałem, ale ważne, że wszystkie pola zrobiły się zielone. Czyli trading można uznać za zakończony sukcesem.
 
post-8558-0-02327700-1401480379_thumb.jp
 
Dlatego teraz mogę spokojnie czekać na mecz szwedzkiej ligi. Oby tam nie trafić na bezruch, bo handel na ospałym rynku przypomina łowienie ryb w bezrybnym akwenie.
A błędne przewidzenie reakcji rynku bywa kosztowne. Rynek 1:0 zareagował na spadki kursów bardzo późno, byłem przekonany że kupując kurs robię to już po korekcie. Moja wina i lenistwo, mogłem sprawdzić na wykresach historii ruchów kursowych, że korekty nie było i zaczekać na nią. Na przykład oczekując wzrostu kursu 0:0 (skoro kurs na faworyta spadł, to kurs na 0:0 musiał pójść znacząco do góry). I poszedł, a wraz z nim kurs 1:0. Niestety. Kalmar przekroczył w oczach użytkowników giełdy granicę pomiędzy wyraźnym faworytem a pewniakiem. Co spowodowało, że kursem oczekiwanym stało się 2:0 (to kurs, który pełni taką samą rolę jak 1:0 w przypadku faworyta znacznie wyraźniejszego)
I zostałem na lodzie z kupionym kursem. Sprzedawać ze stratą teraz nie bedę, zobaczę reakcję rynku po rozpoczęciu meczu i wówczas podejmę decyzję co dalej.
Aktualna sytuacja, mało komfortowa, wygląda tak:
 
post-8558-0-51890200-1401480379_thumb.jp
 
Postanowiłem zatem wykorzystać ją do tego, aby konta nie była kosztowna. Pomiędzy 10 i 11 była luka, zatem wszedłem tam z kolejnym zakładem. Ponieważ 2 minuty przed rozpoczęciem meczu nic juz nie mogło się wydarzyć na rynku, zatem kurs 10.5 byłby idealny do tradingu live i pomógłby mi w odrobieniu strat.
Udało się znaleźć chętnego i minutę przed rozpoczęciem meczu mój stan posiadania kursu 1:0 przedstawiał się następująco:
 
Chwilkę potem "zgasło światło" a następnie zapaliło zielone - znak, że rozpoczął się trading live.
Ustawiłem kontrę na 9.6 aby opuścić rynek bez strat. Został on błyskawicznie wchłonięty a kilka minut potem padł gol....Gdybym chciał zarobić na ryzykownym tradingu na żywo miałbym 100 euro mniej. Ponieważ jednak dałem sobie tylko kilkadziesiąt sekund na szybką odsprzedaż "trefnego" kursu wyszedłem obronną ręką.
W każdym razie nie był to udany handel. Każda sytuacja, w której trzeba szukać kontry odrabiającej a nie zarobkowej, świadczy o popełnionym błędzie. Ja popełniłem dziś bardzo duży, ale ponieważ człowiek uczy się całe życie i najskuteczniej na błędach, toteż będę dokładniej oglądał rynki po dużych spadkach kursu na faworyta....
Wygląd rynku po kontrze i zawarte na nim zakłady:
 
post-8558-0-14122200-1401480380_thumb.jp

 

Share this post


Link to post
Share on other sites

×
×
  • Create New...