Jump to content
News Ticker
  • This is a news ticker
gordon

Betfair bez tajemnic - graj tak, jak grają zawodowcy

Recommended Posts

Po co komu surebety?
 
Pytanie to jest niezwykle istotne. Po co komuś tworzenie zakładów z bukmacherem w celu osiągnięcia profitu rzędu 1 - 1.5%, skoro taki profit osiąga się na każdym tradingu bez ryzyka, opartym na nieznacznym spadku kursu.
Raczej nie dla zysków, ponieważ te są trudne do osiągnięcia dla grającego surebety 1-2%. Wyższe są już niebezpieczne, ponieważ grający narażony jest na reakcję bukmachera, niekoniecznie będącą reakcją fair. Ponadto takie all greeny sa również łatwe do zrobienia na Betfair. I to bez ryzyka, jakie niesie ze sobą każda transakcja z bukmacherem.
Zatem po co?
Odpowiedź jest prosta - do pracy z bonusami. W każdym tygodniu przynajmniej jeden bukmacher staruje z akcją bonusową stworzoną w celu pozyskania nowych klientów. Oczywiście każdy bonus obwarowany jest restrykcyjnymi warunkami, dotyczącymi w głównej mierze obrotu. Ten stanowi często barierę nie do pokonania dla osoby, która widząc trzycyfrową liczbę w warunkach promocji po prostu rezygnuje z bonusu. wychodząc z założenia, że nie da rady wykonać żądanego obrotu.
Zapewne nie da, musząc robić to na zasadach hazardu. Czyli ryzykować własne środki na zakłady stawiane niejako na siłę.
A cóż zrobi ta sama osoba jeśli ma w ręku skuteczną broń przeciwko bonusowym obwarowaniom - surebety robione z Betfair?
Zarejestruje się, szybko i bezstratnie (jeśli bez zysku) wykona wymagany obrót i uwalnia swój bonus, tym samym inkasując sówj bonus. To wersja pesymistyczna. W optymistycznej jej pierwszy zakład pomiędzy bukiem a giełda okaże się przegranym u bukmachera, a tym samym wygranym na Betfair. Wówczas bonus zostanie za pomocą jednego zakładu przetransferowany do Betfair, gdzie może wejść w poczet posiadanych środków tradingowych, może również zostać natychmiast wypłacony i skonsumowany.
Niebawem stworzę specjalny dział, w którym pokaże krok po kroku (a raczej buk po buku) jak łatwo można wydostawać nawet najtrudniejsze bonusy korzystając z siły surebetów.
Polski rynek bukmacherski nie jest na bieżąco z wszelakimi światowymi nowinkami bonusowymi. Widzę od dawna, monitorując na własną rękę ten rynek, że wszelakie nowinki przychodzą do Polski z opóźnieniem. Dlatego mam zamiar utworzyć dział z nowinkami bukmacherskimi, aby każda osoba zaglądająca na tego bloga mogła skorzystać z nowości, jaka akurat pojawiła się a rynku. Dodatkowo będę dzielił się wiedzą na temat skonsumowania tej nowinki, a więc surebetami, które pozwolą szybko i skutecznie dokonać obrotu, lub w inny sposób (transfer) go uwolnić.
Mam nadzieję, że lektura tego działu pozwoli osobom, patrzącym sceptycznie na liczne ofert firm bukmacherskich, przełamać się i uaktywnić. Że po kilku tygodniach obserwacji sami zaczną aktywnie korzystać z licznych ofert, pozwalających zasilić swoje konto o darmową gotówkę sponsorowaną przez firmy bukmacherskie.
Zgodnie z nazwą - surebet, czyli pewny zakład, zakład zawsze wygrywający, pozwoli wygrać każdy bonus. Bez stresów, kosztów i poświęceń,
Im większa wiedza w dziedzinie bukmacherki, tym większa łatwość tworzenia zawsze wygrywających, pewnych zakładów. Wiem, że nie jest to proste, szczególnie dla osób nie mających większego obycia z bukmacherką. Dlatego przez pewien czas postaram się służyć pomocą i doświadczeniem w tematyce surebetów Bukmacher - Betfair.
Wspomniane działy zostaną uruchomione po urlopie, który zaplanowałem wstępnie na najbliższy tydzień. W każdym razie prędzej czy później zostaną uruchomione na pewno.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Trading na jeden tick
 
Dziś pobawię na klasycznych, atrakcyjnych kursowo zdarzeniach z opcją zarobku na jednym ticku.
Tick to po prostu najmniejsza możliwa wartość pomiędzy kursami.
Jeżeli mamy kursy poniżej 2, to tick wynosi 0.01 (np. 1.68 i 1.69)
Kursy pomiędzy 2 a 3 - tick wynosi 0.2 (np. 2.54 i 2.56)
Kursy pomiędzy 3 a 4 - tick to 0.05 (np 3.15 i 3.20)
i tak dalej. Im wyższy kurs, tym większy tick.
 
Trading na jeden tick zakłada granie bardzo bezpieczne i minimalne zarobkowanie na najmniejszej możliwej różnicy kursowej. Bez próby sprzedawania kontry po możliwie najlepszym kursie, ale robienie tego po kursie niższym od kursu zakupu o jeden tick.
W meczu Ukraine U19 v Serbia U19, ultra underowym i ultra remisowym zakupiłem kurs 3.35 z zamiarem sprzedania go po kursie 3.30. Czyli niższym o wspomniany jeden tick.
Dlaczego mecz ma tak niski kurs na giełdzie? Nie wiem, czy są jakieś uwarunkowania natury taktycznej (nie śledzę zawodów U-19), wiem natomiast, że kursy bukmacherskie mają średnią ok 3.10. Tym samym realny kurs remisu na giełdzie powinien oscylować w okolicach 3.25. Oczywiście, może mecze młodzieżówek mają swoje prawa, ale czy rynek betfair bierze to pod uwagę? Uznaję, że nie, zatem przewiduję spadek. Poza tym, przy grze na jeden tick SPADKI NIE SĄ KONIECZNE do zarobku.
 
post-8558-0-22741000-1401490986_thumb.jp
 
Wystarczy spojrzeć na screen. Gram na dwóch kursach, aktualnie obowiązujących. Kurs lay 3.35 jest moim kursem, kurs back 3.30 również. Rynek nie musi wykonywać żadnych ruchów, abym ja na tym rynku zarobił. Obydwa kursy pracują jednocześnie, na obydwu kwitnie handel (choć w tym meczu to raczej za duże słowo)
Jak widać, nawet na tak słabym i sennym rynku gra na jeden tick zakończyła się szybko:
 
post-8558-0-85975700-1401490986_thumb.jp
 
Prz normalnej grze atakowałbym kurs, który wyszedł mi z kalkulacji, czyli 3.25. Strategia na jeden tick zakłada jednak zadowolenie się minimalnym możliwym zyskiem, toteż zadowalam się i udaję na poszukiwanie atrakcyjnych do tradingu kursów.
Takim wydał mi się kurs 4.1 w meczu Europa League:
 
post-8558-0-35149600-1401490987_thumb.jp
 
ponieważ w meczu bez szybko spadających kursów na faworyta z reguly spadają kursy na remis. Zakup kursu 4.1 w myśl reguły gry na jeden tick nakazuje sprzedać go jako 4. Tymczasem kurs na remis zjechał poniżej poziomu 4 i mogłem uzyskać dodatkowy profit sprzedając go okazyjnej, niż planowałem:
 
post-8558-0-80208200-1401490987_thumb.jp
 
Kolejne spotkania oferowane przez Betfair w wersji live nie spodobały mi się na tyle, aby coś z nimi robić . Szczególnie, że wieczorem gra Legia, zatem zapowiada się mecz, w którym można fantastycznie pohandlować. Zatem nie będę się już rozdrabniał na kolejne spotkania, przygotuję coś na mecz wieczoru....
Już na dzien dobry wystartowałem po apetyczny kursik 3.75 na remis. Gdy część mojej stawki została przyjęta, natychmiast wystawiłem kurs 3.7 (dziś cały dzień tyko jeden tick - za karę:))
Dlatego obydwa widoczne na screenie kursy należą do mnie:
 
post-8558-0-31036900-1401490988_thumb.jp
 
Wystawiłem również 2.30 na X HT, ale tam przyjęto dopiero śladowe ilości, dlatego nie ma sensu tego obrazować. Próbuję również okayjnie kupić 0:0 oraz 1:0 każdego zespołu.
Rynku u/o 2.5 boję się na razie ruszać, ponieważ mogą być na nim przetasowania, w których nie chciałbym uczestniczyć. Dlatego zajrzę tam dopiero przed meczem.
Kurs na remis w meczu spadł znakomicie, dlatego kontra jest wyłącznie formalnością:
 
post-8558-0-86816000-1401490988_thumb.jp
 
Kurs na remis do przerwy również udało się szybko kupić a potem sprzedać. Jeden tick różnicy - rzecz jasna.
 
post-8558-0-39456700-1401490989_thumb.jp
 
Gorzej wygląda natomiast rynek dokładnych wyników. Mały ruch sprawia, że płynność nie jest zadowalająca i decyduję się wycofać swoje zakłady z tego rynku.
Podobnie na rynku under 2.5. Niecałe 9k euro przed samym meczem to wręcz nie do uwierzenia. A na pewno nie do zagrania na tak maleńkim rynku.
Generalnie spotkanie jeszcze się nie zaczęło, a już rozczarowało. Właśnie niewielkimi i sennymi rynkami, z których zaledwie dwa pozwoliły zarobić na tradingu jednotickowym.
 
Wnioski, jakie nasuwają po kilku tradingach tego typu: gra na jeden tick jest metodą idealną dla początkującego tradera. Jest to trading, szybki, płynny, bezpieczny. Fakt, że zyski przynosi minimalne nie powinien być argumentem przeciw. Od większych kwot nawet tak znikoma stopa zwrotu zamienia się w niezłą sumkę, szczególnie po kilkugodzinnym tradingu.
Operowanie małymi kwotami pozwoli na tyle oswoić się z tradingiem na jeden tick, że dopisanie do kwoty bazowej zera stanie się z czasem czymś oczywistym i nie powodującym stresów. Trading na stawce bazowej 1.000 euro bez przygotowania na pewno stanowiłby problem, również psychiczny. Trading na stawce 10 euro każdemu wyda się dziecinnie prosty, wręcz potraktowany w kategoriach zabawy. Po pewnym czasie stopniowy wzrost stawek będzie czymś absolutnie naturalnym, bez dodatkowych obciążeń i niedogodności. I tak do stawki bazowej 100 euro, potem 200, potem 500...
Nie zmienia sie nic, poza przesunięciem przecinka o jedno miejsce. No i stanem konta, gdy po skutecznym tradingu na kilkunastu rynkach w ciągu pracowitego popołudnia na konto spłynie 40- 60 niezauważalnie zarobionych euro. Bo tyle wynosi zarobek z bezpiecznego tradingu na kilkunastu rynkach stawką bazową 500 euro. Przy 1000 euro ulega to oczywiście podwojeniu...
 

 

Share this post


Link to post
Share on other sites
Trader - zawód przyszłości. Wstęp do tradingu
 
Wyobraź sobie poranną pobudkę bez drażniącego budzika, bezczelnie włażącego swoimi brzęczącymi buciorami w najpiękniejsze zakamarki snu.
 
Wyobraź sobie poranną kawę bez patrzenia na zegarek i parzenia sobie ust. Śniadanie jedzone bez pośpiechu, delektowanie się każdym kęsem.
 
Wyobraź sobie, bowiem tak wygląda poranek człowieka uprawiającego zawód przyszłości. Zawód, który pozwala mu żyć zgodnie ze swoim naturalnym rytmem, bez pośpiechu, bez ograniczania wolności nakazami i obowiązkami.
 
Zawód, który pozwala pracować gdzie się chce, kiedy się chce i ile się chce. Bez podbijania karty w pracy o godzinie X, bez przełożonego, bez kolegów z pracy, których się lubi albo nie, ale wpływu na ich skład osobowy nie ma żadnego. Bez wyścigu szczurów, w którym chcąc nie chcąc bierze się udział pracując w dużej korporacji. Bez nerwowego „co ze mną?†na każdą myśl o zbliżających się redukcjach zatrudnienia.
 
Wyobraź sobie pracę, którą lubisz i która daje Ci dużo radości. Pracę wykonywaną w ulubionym miejscu, w którym czujesz się komfortowo i bezpiecznie. We własnym domu, łóżku, na łące, w parku, knajpce. Wszędzie tam, gdzie akurat masz ochotę i zasięg bezprzewodowego Internetu.
 
Wyobraź sobie wakacje, na które wyjeżdżasz, gdy tylko masz ochotę, a nie gdy otrzymasz urlop. Wyobraź sobie wakacje, w czasie których możesz pracować na plaży, basenie, hotelowym barze jednocześnie na te wakacje zarabiając. Wyobraź sobie wakacje, które trwają tak długo, jak masz na to ochotę. Ty – wolny, niezależny od nikogo i niczego pan swojego losu. Przedstawiciel zawodu przyszłości…
 
Trader – zawód, który staje się coraz popularniejszy. Zawód łączący w sobie elementy analizy giełdowej i sportowej. Wymaga wiedzy na temat realiów giełdy jako instytucji finansowej oraz znajomości rynku sportowego. Rynku, co oznacza, że niekoniecznie trzeba znać się na sporcie. Znacznie bardziej potrzebna jest wiedza z zakresu zachowywania się kursów z zależności od wielu czynników, raczej tych pozasportowych.
 
Czy każdy może zostać zawodowym traderem? Teoretycznie tak, ale choć bardzo wielu próbuje swoich sił, to zawodowcami zostają nieliczni. Cierpliwość, brak emocji, długofalowe spojrzenie na swoją ścieżkę kariery to elementy niezbędne, aby od prostego handlu kursami za drobne, stać się zawodowcem obracającym na giełdzie tysiącami euro.
 
Wiele osób zaczyna swoją przygodę z giełdą zakładów Betfair, szybko zniechęcając się słabymi, wręcz groszowymi wynikami. Nie potrafiąc zrozumieć, że od zainwestowanych 10 euro zarabia się 20 centów. Nie umiejąc uzmysłowić sobie, że przejście pomiędzy stawką 10 euro a 1000 euro nie następuje w ciągu tygodnia, miesiąca, czy nawet roku. Proces nauki realiów giełdy i realiów rynków zakładów jest długi i żmudny. Niestety, bez wiedzy, bez doświadczenia zdobytego podczas tradingu za drobne, nie można przeskoczyć pewnych barier, całkowicie zresztą naturalnych. Ogromny błąd wielu, szczególnie młodych adeptów tradingu, polega na tym, że gdy nauczą się odróżniać back od lay, natychmiast uznają się za specjalistów od tradingu i ruszają na burzliwe wody. Dmuchany ponton, jaki jest ich wiedza, w zderzeniu z żywiołem bardzo szybko znika w odmętach. A śmiałkowie znikają z grona użytkowników giełdy. To mniej więcej tak, jakby pierwszoklasista, który właśnie nauczył się pisać i czytać, chciał pójść do liceum. W szkole betfair, podobnie jak każdej innej szkole, są poszczególne etapy, których przeskoczyć się nie da. Przejście pomiędzy etapami następuje w sposób całkowicie naturalny, aż do osiągnięcia przez adepta poziomu, na którym uświadamia sobie, że jest w stanie utrzyma się z giełdy. Etap ten można uznać za początek zawodowstwa, ponieważ pozwala on na rezygnację z dotychczasowej pracy zawodowej i poświęcenie się dalszemu rozwijaniu swoich umiejętności handlu kursami zakładów sportowych.
 
Wielu młodych ludzi zastanawia się, czy warto spróbować swoich sił na giełdzie i czy ich umiejętności oraz ograniczone finanse pozwolą na to. Na te oraz podobne pytania dyktowane licznymi wątpliwościami odpowiedziałem w artykule „Mam 100 euro, czy betfair jest dla mnieâ€, teraz krótko powiem: spróbuj, to nic nie kosztuje. Koszt nauki i pierwszych prób pokrywa wszak Betfair, pozwalając każdemu chętnemu dotknąć swoich gorących rynków bez ryzyka oparzenia się.
 
Jednakże każdemu, kto będzie miał ochotę spróbować, przypominam i apeluję, aby pamiętał o tym podczas przebywania na giełdzie betfair: handel kursami zakładów nie ma NIC WSPÓLNEGO z zakładami bukmacherskimi. Jeżeli chcesz na Betfair obstawiać wygraną Arsenalu nad Wigan po kursie 1.21 to owszem, możesz to zrobić. Ale pamiętaj – to nie jest trading. I z tradingiem nie ma nic wspólnego…
 
Toteż jeśli ktoś jest na takim etapie bukmacherskiego rozwoju, że nie odróżnia tych dwóch rzeczy, to proponuję, aby jeszcze przez jakiś czas trzymał się od Betfair z daleka.
 
Wszystkich innych zachęcam do spróbowania swoich sił, wszak człowiek pełen licznych talentów, o których często istnieniu często nie wie.


Post został wypromowany jako artykuł

Share this post


Link to post
Share on other sites
Poranne polowanie
 
Dziś kilka ciekawych spotkań, na które z samego rana postanawiam zapolować, zastawiając swoje kursowe sidła przed innymi.
Int. Curtea de Arges v Otelul Galati to mecz wybitnie remisowy i underowy. Tak więc w centrum mojego zainteresowania znalazł się kurs na remis, under 2.5 oraz 0:0. Zakupy na tych rynkach wyższych kursów gwarantuje sprzedanie ich przed meczem z bardzo dobrą marżą.
Mecz ten ma jedną wadę - nie cieszy się zbyt dużym zainteresowaniem, odstrasza być może świadomość, ze liga rumuńska...a to taka wdzięczna i przewidywalna liga.
Ten mecz jest dla mnie spotkaniem nr 1.
Nad pozostałymi muszę się zastanowić, wybór jest duży, ale atrakcji kursowych brak.
No może poza meczem Real Madryt - Juventus, w którym można w tej chwili starać się o zakup kursu 3.7 na remis. Ten kurs jest zawyżony i na pewno (jeśli nie okaże się, że któryś zespół wystawi trzeci garnitur) spadnie.
Stało się to nawet szybciej, niż myślałem i wobec zakończenia tradingu
 
post-8558-0-24706000-1401491198_thumb.jp
 
operację można powtórzyć.
Rumuńskie rynki są płytkie jak rzeczka okresowa w sierpniu i zakłady schodzą bardzo, bardzo powoli.Takie sa uroki handlowania kursami na bardzo małych rynkach...Niemniej jednak coś tam kapie po 2 euro i może kilkanaście uda się ukapać do popołudnia.
Późnym wieczorem odbędzie się pojedynek Guimaraes - Portsmouth. Rynek tego meczu zaczyna się dopiero kształtować, zatem jest możliwość zakupu remisu po kursie 3.75 Ponieważ w sporcie nie ma nic pewnego, toteż nie napiszę, że kurs taki gwarantuje zysk i że przed meczem będzie niższy. Ale bez zastanowienia się wystawiam ofertę zakupu tego kursu...
Z powodu konieczności popołudniowego wyjazdu musiałem odpuścić sobie Rumunów, dlatego nie będę mógł zamieścić żadnych screenów.
Pozostają wieczorne mecze, na których można delikatnie pohandlować.
W mecz Heerenveen - Roda JC zbyt wysoki wydaje mi się kurs na 0:0 do przerwy. Zbyt wysoki w stosunku do kursu na X HT. Dlatego spróbuję zakupić trochę tego kursu, aby później sprzedać (wersja najprostsza) albo użyć do kombinowanego tradingu z layem na remis do przerwy i 1:0 do przerwy underdoga.
Spróbuję również zakupu wysokiego kursu under 2.5, licząc na duże wahania tego rynku w tak overowym meczu.
Przekombinowałem. Chciałem pokazać pewną taktykę zakładów łączonych, ale okazało sie, ze wobec dużej ilości zakładów i kontrzakładów do nich na dwóch rynkach jednocześnie nie miałem szans ani możliwości dokumentowania każdej operacji screenem.
A bez screenów nie przedstawię krok po kroku tego, co chciałbym. Tak więc tego rodzaju zakład przy najbliższej okazji, teraz tylko obrazy finałowe:
 
post-8558-0-31005200-1401491227_thumb.jp
 
Oto rynek kursów do przerwy. Widać na nim same czerwone pola, a zatem straty. 
Natomiast na drugim rynku, silnie i bezpośrednio z nim związanym (rynek dokładnego wyniku do przerwy) widać same zielone kolory:
 
post-8558-0-84051400-1401491198_thumb.jp
 
Istota i sens tej taktyki polega na tym, aby poświęcając jeden rynek, zarabiać jednocześnie na drugim. Oczywiście zarobki muszą być wyższe niż straty - gdyż inaczej w ogóle mijałoby się to z celem.
Mecz wieczorny, w którym prognozowałem spadek remisu, właśnie wchodzi w fazę wzmożonego ruchu - a raczej jego rynki zaczynają przyśpieszać. Ja jednak już na nim nie pohandluję, ponieważ grając na jeden tick od dawna byłem po wykonaniu swojego celu, a było nim osiągnięcie symbolicznego 1% od wkładu:
 
post-8558-0-10546300-1401491199_thumb.jp

 

Share this post


Link to post
Share on other sites
Wprawki tradingowe
 
Dziś kolejny dzień wyszukiwania i grania okazji tradingowych, czyli spotkań bez ryzyka. Lub precyzjniej - z ryzykiem zminimalizowanym do poziomu pozwalającego na swobodną grę.
Taką okazję zauważyłem u Rumunów - zawyżony kurs na remis. Staram się go zatem skupić gdy jest na górce, aby przed meczem spokojnie odsprzedać.
 
post-8558-0-60415000-1401491305_thumb.jp
 
W oczekiwaniu na ruchy rynkowe, pozwalające na skuteczne kontry, rozglądam się po innych ciekawych rynkach.
W oko wpada mi mecz Plzen - Teplice
w którym istnieje realna szansa na zakupienie kursu remisu 3.55. Kurs taki pozwoli na skuteczny trading, ponieważ najprawdopodobniej będzie przed meczem spadał. Zasadzkę przygotowałem na rynku under 2.5, ustawiając się w kolejce po kursy 1.69 i 1.70
Ponieważ czeskie rynki do dużych nie należą, toteż niezbyt wiele udało się na tym meczu uhandlować. Nie to ma jednak znaczenie, ale fakt, ze rynki zachowały się zgodnie z przewidywaniami, co zapewniło bezpieczeństwo zakładom.
Jednak takie rynki nie są wdzięczne do gry. Zdecydowanie polecam wybieranie rynków, na których lezy nie 8.000 a 800.000 euro
 
post-8558-0-41930100-1401491306_thumb.jp
 
post-8558-0-74836800-1401491306_thumb.jp
 
Czeski mecz ukończony i zarchiwizowany, zatem czas pooglądać inne ciekawe spotkania.
Oglądanie rynku CFR Cluj - Unirea Urziceni nie należy do przyjemnych. Rynek remisu, za spadek którego dałbym się pokroić, niespodziewanie zanotował skok w górę i aktualnie nie mam szans na żaden zarobek na tym tradingu.
Rynek na 6 minut przed meczem wygląda mało ciekawie:
 
post-8558-0-30637200-1401491307_thumb.jp
 
Ten mecz nadaje się do grania i kontrowania live, ale to tylko teoria i statystyki. Życie może pokazać, że takie myślenie jest kosztowną pomyłką. Dlatego chcąc uniknąć niespodzianek, decyduję się na uznanie swojej porażki i wyjście z rynku ze stratą.
 
post-8558-0-80955700-1401491307_thumb.jp
 
To naprawdę nie jest niczym złym, wręcz przeciwnie - dla zdrowia uprawiającego trading konieczne jest czasami zobaczenie czerwieni. Ciągłe wygrywanie może niebezpiecznie zamącić w głowie, doprowadzić tradera do stanu w którym czuje się nieomylny, przez co coraz bardziej nonszalancko traktuje swoje kolejne zakłady. Jeżeli porażka niesie ze sobą straty odpowiadające przeciętnym zyskom z jednorazowego tradindu, to jedna porażka na 10 podjętych prób jest zdrowa. Pozwala bowiem na ciągły rozwój, poprzez szukania i analizowanie błędów będących jej przyczyną. Strata zostanie zrekompensowana kolejnym udanym tradingiem, więc będzie niezauważalna. A trader będzie miał świadomość, że popełnia błędy, toteż będzie uprawiał handel z ciągle wzmożoną czujnością
 
Ponieważ drażni mnie obecność czerwonego koloru, toteż postanowiłem wprowadzić korektę do rumuńskiego meczu. W czasie przerwy wykonałem operację kupna - sprzedaży kursu w celu zmiany koloru. Ponieważ bardzo słaby rynek nie pomagał w handlowaniu, dlatego zrezygnowałem z wypracowywania zysku, zadowalając się tylko tym, że czerwony został zastąpiony zielonym kolorem:
 
post-8558-0-31288300-1401491308_thumb.jp
 
A ja udałem się na następny rynek, będzie to Benfica - Portsmouth
Benfica to wdzięczny zespół do grania dokładnego wyniku, toteż na tym rynku spróbuję coś kupić lub sprzedać. a najlepiej i jedno i drugie:)
Niestety, rynek zachowuje się dziwnie, mecz jest towarzyski, a więc z grupy najwyższego ryzyka. W trosce o bezpieczeństwo tradingu nie podejmę na tym ranku żadnej akcji...
 
 

 

Share this post


Link to post
Share on other sites
Under czy over?
 
Wiele osób patrząc na rynek u/o zastanawia się nad tym, w którą stronę "pójdą" kursy i czy warto kupić back, czy może lay? Jak postawić, aby na ruchach kursów zarobić, a nie stracić?
Na przykładzie dzisiejszych spotkań postaram się pokazać kilka rzeczy, na które warto zwrócić uwagę w tych przewidywaniach zachowań kursów.
To dopiero późnym popołudniem i wieczorem jednak, gdy spotkania wytypowane przez Betfair do gry live będą budowały swoje rynki. Oczywiście użycie spotkań dostępnych live podyktowane jest tylko i wyłącznie względami bezpieczeństwa (możliwość ewentualnej kontry po rozpoczęciu meczu)
Do tego czasu porozglądam się po giełdzie i poszczególnych rynkach, dzieląc się spostrzeżeniami w przypadku zauważenia czegoś wartego uwagi.
W tym spotkaniu
 
post-8558-0-79556500-1401491576_thumb.jp
 
zakup remisu po kursie wyższym niż 3.5 wydaje się być opłacalną inwestycją. Kursy przed meczem nie powinny przekraczać takiego poziomu, a więc na tym rynku można szukać szansy na atrakcyjny zakup.
Bardzo podobną sytuację mamy w tym spotkaniu:
 
post-8558-0-39269200-1401491577_thumb.jp
 
Zakup remisu po kursie 3.55 (back) jest praktycznie gwarantem udanego handlu remisem przed spotkaniem. Kurs 3.55 jest bowiem kursem na taki mecz zawyżonym i raczej na pewno obejmie go korekta. Korekta, na której zarobią ci, którzy wcześniej nabyli okazyjny kurs 3.55
W tym ukraińskim meczu natomiast można spróbować wejśc w dosyć dużą lukę rynku faworyta:
 
post-8558-0-65880400-1401491577_thumb.jp
 
Kursy na rynkach bukmacherskich oscylują w okolicach 1.3-1.35. Zatem kupienie kursu powyżej 1.4 będzie doskonałą inwestycją, którą łatwo będzie można zamienić na zysk. Podobny efekt osiągnie się kupując lay na remis poniżej kursu 4.7 - 4.8
W kolejnym meczu ligi rumuńskiej zwraca uwagę spotkanie z bardzo dużym faworytem w roli gospodarza. Ponieważ rynek u/o 2.5 dopiero się buduje, toteż można na tym rynku wystawić własną propozycję. Kursy bukmacherów + znajomość rynku dużych faworytów pozwalają przypuszczać, że wszystko, co uda się kupić powyżej 1.8 na over 2.5 będzie trafionym zakupem. Trafionym, ponieważ uda się na tym zarobić, sprzedając z zyskiem przed meczem:
 
post-8558-0-89459600-1401491577_thumb.jp
 
Ostatnim rynkiem, który zwrócił moją uwagę jest
 
post-8558-0-16070000-1401491578_thumb.jp
 
Kurs na faworyta tego meczu wg moich spostrzeżeń powinien spaść. Przynajmniej chwilowo, ale te dwa ticki są tutaj realne do osiągnięcia przy minimalnym ryzyku. Rynek nie jest nasycony, zwiększony popyt na kurs gospodarza powinien zaowocować jego spadkiem. Za drobne można zaryzykować sprawdzenie trafności przypuszczeń.
W meczu ligi węgierskiej można próbować kupić wysoki kurs na remis. Czy to będzie opłacalna inwestycja? Raczej tak, ten kurs na 95% spadnie przed meczem....3.7-3.8 to granica powyżej której zakup można uznać za bezpieczny:
 
post-8558-0-39465400-1401491578_thumb.jp
 
O meczach tutaj opisanych nieco później, teraz skoncentruje się na zagadnieniu głównym, a więc under czy over?
W meczu rumuńskiej ligi rynek bardzo mały, ale i nawet taki mały pozwala uchylić rąbka tajemnicy.
 
Sprawdzając szczegóły rynku under 2.5
 
post-8558-0-61671900-1401491578_thumb.jp
 
dowiaduję się, że praktycznie 80% obstawiających wybiera właśnie ten rynek:
 
post-8558-0-76189900-1401491582_thumb.jp
 
Na 1761 euro ogólnie przyjętych na rynku, 1332 przypada na under 2.5. Zatem popyt jest tutaj nieporównywalnie większy niż na rynku over 2.5. A co zazwyczaj powoduje zwiększony popyt? Spadek kursu - i choć nie jest to reguła, to jednak jeden z ważniejszych czynników, którymi należy się posiłkować przy przewidywaniu zachowania rynku.
Nie pozostaje zatem nic innego niż sprawdzić wartość tego czynnika na "żywym zakładzie"
Kupuję under 2.5 po kursie 1.74 i czekam na zachowanie rynku - czyli spadek spowodowany zwiększonym popytem:
 
post-8558-0-35136000-1401491583_thumb.jp
 
Spadek przychodzi bardzo szybko i bez czekania na rozpoczęcie meczu mogę realizować zakład kontrujący i sprzedać zakupiony kurs 1.74:
 
post-8558-0-57426600-1401491583_thumb.jp
 
Czas na podsumowanie porannych prób kupienia dobrego wyniku. Rzeczą oczywistą jest, że tylko jedna na kilka takich prób zakończy się sukcesem. Byłoby zbyt łatwo, gdyby na każdym rynku dało się zarobić. Poniżej rynki, na których udało się kupić dobry kurs, a następnie taniej go sprzedać. Transakcje poglądowe wykonywane za bardzo niewielkie kwoty, toteż i zarobek adekwatny do zainwestowanego kapitału.
Pozostałe rynki, na których wykonywane były próby zakupu obniżyły kursy nim trafił się nabywca, lub zaczęły zachowywać się nieracjonalnie i wycofałem swoją ofertę:
 
post-8558-0-77462000-1401491583_thumb.jp
 
post-8558-0-00415800-1401491584_thumb.jp
 
Na poniższym screenie widać, że kurs wzrósł w stosunku do porannego. Ale na wykresie wyraźnie pokazano, że przed wzrostem nastąpił znaczny spadek do poziomu 1.25, który pozwolił na skontrowanie i uczynienie zakładu zielonym:
 
post-8558-0-25852200-1401491584_thumb.jp
 
Podobna sytuacja była w meczu, którego rynek widać poniżej. Ogromny wzrost poprzedzony został spadkiem, który pozwolił na sprzedaż kursu. Przy czym dodać muszę, iż wzrost nie był naturalny, musiała sprawić jakaś informacja bezpośrednio dotycząca tego spotkania. Albo, co gorsza, a za czym optuję po obserwacji rynku przed meczem, był on sterowany przez "grupę trzymającą na nim kapitał" Rynek o wartości 35.000 euro jest łatwy do manipulacji. Pisałem kiedyś, że jest to jedno z niebezpieczeństw, na jakie można natknąć się na giełdzie. Wzrost z 1.62 na 1.75 w przeciągu niecałej minuty świadczy o tym, że kursy nie zachowują się naturalnie...
Oto sytuacja na rynku po sprzedaniu zakładu kontrującego.
 
post-8558-0-48984700-1401491584_thumb.jp
 
W meczu Middlesbrough - Sheff Utd rynkiem, na który idą strumeniem środki, jest rynek under 2.5 (tabelka przyjętych zakładów poniżej)
 
post-8558-0-47976600-1401491586_thumb.jp
 
Czy zatem zwiększony popyt na under sprawi, że kurs pójdzie w dół w przed meczem?
Aby odpowiedzieć na to pytanie trzeba po prostu zaczekać.
Odpowiedź przychodzi przed meczem:
 
post-8558-0-73621800-1401491586_thumb.jp
 
Tym razem znów sprawdziło się, że popyt steruje rynkiem. Ale...czy zawsze będzie się sprawdzać? Na to pytanie odpowiedź przyjdzie po kilkuset zakładach tego typu.
 

 

Share this post


Link to post
Share on other sites
Gra na remisy (nie mylić z progresją remisową)
 
Spotkań coraz więcej, co tydzień kolejne ligi inaugurują sezon. Może czas zatem sprawdzić, czy kupowanie remisów ma sens ekonomiczny? Czy też będzie jakiś procent strat, które sprawią, iż mechanizm okaże się nieopłacalny i pozbawiony sensu? Mam na myśli kupowanie remisów, na które bukmacherzy wystawili niskie kursy, a różnica pomiędzy bukmacherami a giełdą pozwala na takich transakcjach zarobić.
Biorę zatem pod lupę wszystkie sobotnie spotkania i wyszukuję wg mnie interesujące, aby spróbować tradingu na remisach. Wszystkie spotkania będą potraktowane jednakową testową stawką 10 euro, co pozwoli na łatwą ocenę zasadności takiej gry, w razie potrzeby wystarczy stawkę odpowiednio pomnożyć, aby otrzymać wynik dla stawki 50 czy 100 euro za mecz.
 
Offenbach - Osnabruck średnia wg Betexplorer 3.18, wystawiam ofertę zakupu remisu po kursie 3.45
FC Heidenheim v Wehen średnia 3.19, wyrażam chęć kupna kursu 3.55
Wuppertaler v Stuttgart-A średnia 3.20, oferta wystawiona - 3.60
Trelleborgs - Malmo FF średnia bukmacherska 3.16, oferuję 3.45
Leicester v Swansea średnia 3.21, wystawiam 3.45
FK Moskwa - Rubin średnia 2.88, wystawiam 3.20
Odra Wodzisław - Polonia Bytom średnia 3.16, wystawiam 3.50
Kubań - Saturn Ramienskoje średnia 2.98, wystawiam 3.25
Pirin Blagoevgrad v Minyor Pernik średnia 3.20, wystawiam 3.80
Montana v Sliven średnia 3.16, oferuję 3.75
Vasas - Paks średnia 3.19, oferuję 3.65
Pandurii v FC Vaslui średnia 3.03, wystawiam 3.50
Spartak Nalczyk - Spartak Moskwa średnia 3.02, mój kurs 3.25
Ruch Chorzów - Piast Gliwice średnia 3.17, mój kurs 3.50
 
Wieczornych spotkań nie mogę ruszać, ponieważ nie będę miał wieczorem możliwości kontrolowania ich. Ale wydaje mi się, że taka lista wystarczy, aby dać odpowiedź na kluczowe pytania. Na szczegółowe przyjdzie czas później.
 
Pierwsze tradingi zostały już sfinalizowane i ich wyniki można obejrzeć na screenach poniżej:
 
post-8558-0-36798800-1401491867_thumb.jp
 
post-8558-0-42407000-1401491852_thumb.jp
 
post-8558-0-00495800-1401491853_thumb.jp
 
post-8558-0-25179500-1401491853_thumb.jp
 
post-8558-0-77607500-1401491853_thumb.jp
 
 
Te spotkania bez najmniejszych kłopotów pozwoliły na zrobienie zielonych pól. Najpierw rynek zaakceptował moje (świadomie zawyżone) kursy na remis, a następnie, gdy dojrzał, zaakceptował kursy realne. Z tym, że kursy te były już kursami kontrującymi, czyli dla mnie kończącymi operacje. W większości przypadków sprzedałbym kontry jeszcze korzystniej, ale dla bezpieczeństwa lepiej zadowolić się zyskiem mniejszym, a pewnym. Przy czym w przypadku zastosowanych tutaj testowych stawek słowo "zysk" jest słowem nieco na wyrost:)
O pozostałych spotkaniach, które udało się najpierw kupić, a potem sprzedać, mogę również powiedzieć, że były udane. W sumie trading udał się w 8 na 14 spotkań, przy czym w jednym wzrost kursów nie pozwolił na kontrę i spotkanie zakończyło się stratą. Zatem 7 spotkań na plusie, jedno na minusie, czyli statystyki przemawiają za.
Reasumując - dobrze dobrane spotkania gwarantują właściwie pewny zysk. Tak więc taką metodę handlu kursami można polecić każdemu. No, prawie każdemu - kupowanie remisów sporo przed meczem to zamrażanie środków na kilka - kilkanaście godzin.Kto nie może sobie na to pozwolić raczej powinien unikać inwestycji, w których czas zwrotu jest wydłużony...

 

Share this post


Link to post
Share on other sites
Under czy over - kontynuacja rozważań
 
Temat niedawno poruszony przeze mnie wymaga kontynuacji. Jest to bowiem temat - rzeka, który powinien być dokładnie zbadany i opisany. W przypadku rynków w dwiema tylko możliwościami (a u/o do nich się zalicza) znacznie łatwiej przewidzieć jest ruch kursów, niż na rynkach bardziej rozbudowanych. Obserwacje i nawyki powstałe podczas obcowania z rynkiem u/o na pewno zaowocują w przyszłości. Im więcej transakcji zostanie wykonanych, tym łatwiej będzie można wyeliminować błędy, których nie sposób wszak uniknąć, a tym samym poprawić swoją skuteczność. Za skuteczność uważam tutaj stosunek zakładów z wypracowanym zyskiem niezależnym od rozstrzygnięcia, do zakładów, w których pojawiły się czerwone pola oznaczające straty powstałe w wyniku błędnego oszacowania kierunku ruchu kursu.
Zatem w miarę pojawiania się ciekawych spotkań będę uzupełniał ten post o analizy i relacje z tradingu.
 
FC Midtjylland - Randers w meczu tym rynkiem dominującym jest over.
 
post-8558-0-83508000-1401491994_thumb.jp
 
Można założyć, iż nastąpi jego spadek przed spotkaniem? Odpowiedź na to pytanie jest bardzo trudna, ponieważ kurs overa nie odbiega od kursów bukmacherów. Dlatego ten mecz bez ryzyka można będzie grać kilka minut przed pierwszym gwizdkiem. Rynek może mieć jeszcze znaczne wahania, szczególnie, że nie jest ustabilizowany ze względu na zbyt małą ilość przyjętych zakładów.
Ponieważ na rynku nic złego się nie dzieje, uznałem, że jest to dobry znak do rozpoczęcia zakupów. Zakupiłem zatem porcję over 2.5 po kursie 1.76
 
post-8558-0-72451100-1401491995_thumb.jp
 
i od razu wystawiam ofertę sprzedaży po kursie 1.74. Jeżeli przewidziałem prawidłowo, to kursy powinny spadać, tym samym zapewniając mi bezpieczny handel.
Efekt tego tradingu widoczny na screenie poniżej:
 
post-8558-0-04655200-1401491996_thumb.jp
 
Zysk 1% lub 2% wartości inwestycji nie jest może duży, ale przy 20-30 transakcjach w ciągu weekendu powoli zwiększyć posiadany kapitał rozruchowy o ok. 35%
Wszystko to z zachowaniem możliwie największego bezpieczeństwa. Czy jest inne narzędzie, dzięki któremu można w 2 dni zarobić 35%, cały czas mając możliwość kontroli swoich inwestycji?
Bardzo ciekawy przykład u/o znalazłem w meczu 2. Bundesligi. Oto wygląd rynku, idealnie rozłożone procentowo prawdopodobieństwo wystąpienia któregoś ze zdarzeń:
 
post-8558-0-57264900-1401491996_thumb.jp
 
Rynkiem dominującym jest tutaj under, zatem w myśl ciągle sprawdzanej reguły, ten właśnie rynek powinien mieć spadek przed meczem:
 
post-8558-0-02353100-1401491997_thumb.jp
 
5/8 wszystkich zakładów postawiono na under. Czyli nie pozostaje nic innego jak sprawdzić, czy będzie to dobry wybór.
Bardzo trudno jednak to zrobić, gdyż rynek jest...martwy. Mijają kolejne minuty, a na rynku stagnacja i cisza. Tylko tuż przed samym spotkanie małe drgnięcie (w niewłaściwą stronę) ale nie była to tendencja, tylko jednorazowe skupienie zakładów. Po którym rynek został zawieszony...Fatalny wybrałem przykład, który zauroczył mnie swoją symetrią, ale wartości naukowej nie ma on najmniejszej.
Dlatego następny będzie już dobrany staranniej.
Man Utd - Chelsea to klasyk z rynkami aż pękającymi od nadmiaru położonej na nich gotówki.
W przypadku rynków u/o 2.5 przewaga w ilości przyjętych środków leży po stronie undera. Dlatego planuję kontrolny zakup pakietu under 2.5 przewidując spadki. Wystawiam ofertę na kurs 1.69
 
post-8558-0-53070600-1401491997_thumb.jp
 
i  spokojnie oczekuję na spadki....do poziomu 1.67, gdyż tam ustawiam zakład kontrujący. Spadek następuje szybko i po kilkunastu minutach jest już po wszystkim:
 
post-8558-0-04827700-1401491998_thumb.jp
 
Dosyć ciekawa sytuacja wystąpiła w meczu Orgryte - IFK Goteborg. Gwałtowny spadek kursu na faworyta spowodował również spadek kursu na over 2.5 przy jednoczesnym wzroście kursu under 2.5
 
post-8558-0-57955700-1401491998_thumb.jp
 
Warto zwrócić uwagę, jak mała kwota z ogólnie na tym rynku przyjętych, przypadła na under 2.5. Co za tym idzie, lwia część została przyjęta na over. Czy można to powiązać ze spadkiem kursów? Trudno powiedzieć, ale warto badać takie przypadki. W ten sposób można odnaleźć wiele ciekawych powiązań, które pozwolą na łatwiejsze i sprawniejsze uprawianie tradingu.
 
post-8558-0-06755000-1401491999_thumb.jp
 
Oto przykład tradingu błyskawicznego. Zakup za kilkanaście euro kursu 1.84 i natychmiastowa sprzedaż laya 1.83. Cała operacja ok. 10 sekund - rynek dosyć spory, chłonny i oznaczoną tendencją spadkową jest rynkiem idealnym do szybkiego handlu kursami.
 
Temat będzie kontynuowany, to znaczy będzie pojawiał się co jakiś czas. Szczególnie, gdy do gry wejdą wszystkie zespoły najbardziej wdzięczne do tradingu na under/over 2.5
 
 

Share this post


Link to post
Share on other sites
Okazja czyni....tradera
 
Po kilku, czasami kilkunastu miesiącach obcowania z giełdą Betfair w krew wchodzi analizowanie kursów pod kątem przydatności do tradingu. Oto spotkanie z gatunku remisowo - underowych z kursami back 3.55. Grzechem byłoby przejść obojętnie obok takiej okazji, toteż natychmiast wystawiłem swoją ofertę i po kupieniu odrobiny ustawiłem sidła jeszcze wyżej - na 3.60
 
post-8558-0-31158100-1401492162_thumb.jp
 
Automatycznie zajrzałem również na rynek under (przypominam - spotkanie bardzo underowych zespołów) gdzie ustawiłem swoją ofertę na 1.65. Zrobiłem tak, ponieważ rynek ten powinien zejść do 1.60 wg moich obserwacji rynków podobnych do tego. Jeżeli tak nie stałoby się, to wówczas mogę spokojnie odsprzedać bez zysku lub nawet z małą stratą. Małe straty są bowiem elementem tradingu i są zwyczajnie nieuniknione. Nie są żadnym powodem do wstydu czy też zniechęceń, ważne jest jedynie aby ich ilość była w odpowiednich proporcjach do tradingów zakończonych sukcesem.
Podobnie atrakcyjny under znalazłem w meczu Ruch - Arka. Kurs 1.66 jaki zamierzam zakupić chciałbym ostatecznie sprzedać bez żadnego ryzyka, czyli przed meczem, za 1.65:
 
post-8558-0-30243400-1401492163_thumb.jp
 
O ile rumuński under zachował się bez zarzutu
 
post-8558-0-59629400-1401492163_thumb.jp
 
o tyle rynek remisu zrobił mi bardzo niemiłą niespodziankę wykonując ruch kursów nie w tą, co trzeba stronę. Być może fakt, że liga dopiero co ruszyła, sprawił, iż rynek nie zachował się zgodnie z normami. Jako, iż mam zaufanie do rumuńskich zespołów zdecydowałem się czynić straty, ale spokojnie sprzedać swój zakład po rozpoczęciu spotkania (tnąc zyski, aby sprzedać jak najszybciej) Efektem tego tradingu był minimalny zysk, w dodatku osiągnięty kosztem niewielkiego ryzyka. Zatem niezbyt udany, pomimo tego, że zakończony sukcesem:
 
post-8558-0-12027700-1401492164_thumb.jp
 
Kolejnej okazji poszukam w meczu Debrecen - Haladas, w którym to bardzo wysoko oceniają szanse wejścia wyniku powyżej 2.5 gola. W związku z tym postaram się zakupić jak najwyższy kurs, wykorzystując lukę, jaka istnieje w rynku będącym w budowie. Stawiam na 2.86:
 
post-8558-0-58146700-1401492164_thumb.jp
 
Tymczasem mogę już odejść od meczu Ruch Chorzów - Arka Gdynia, ponieważ trading na jeden tick został już zakończony. Oszałamiających wyników nie przyniósł, ale swoje zadanie spełnił:
 
post-8558-0-08916600-1401492165_thumb.jp
 
Debrecen - Haladas nie przyniósł spodziewanych efektów, ponieważ wystawiony kurs nie zyskał aprobaty w oczach uzytkowników giełdy i nikt go nie kupił. Dlatego na dobranoc czas spróbować innej ligi.
Duisburg v Cottbus zapewnia duży, nasycony rynek, a co za tym idzie - łatwiejszy trading. Analiza rynku u/o 2.5 wykazała, że 75% zakładów przyjęto na over. Zatem - czas kupić, zanim zaczną się spadki. Wystawiam ofertę na 1.89 licząc, że za 1.87 sprzedam przed meczem bez żadnego problemu. Jednocześnie staram się kupić remis, ale inaczej niż zwykle. Ponieważ kurs na remis wynosi 3.50 chcę kupić laya. Dlaczego? Ponieważ jest to kurs zaniżony lekko i najprawdopodobniej dosięgnie go korekta, na której będzie można zarobić. Wystawiam zatem laya za 3.5 i oczekuję rozwoju sytuacji. A oczekiwaniu umilam sobie analizą meczu Nantes - Clermont w którym uwagę moją przykuł całkiem miły kurs na under 2.5. Miły, ponieważ 1.79 w lidze underowej to właściwie gwarancja udanego handlu. Myślę, że natychmiastowe sprzedanie go (natychmiastowe = do pół godziny) nie będzie stanowiło najmniejszego problemu:
 
post-8558-0-62666200-1401492165_thumb.jp
 
Podobnie jak żadnego kłopotu nie sprawiło kupienie i sprzedanie overa w lidze niemieckiej. Cała operacja trwałą kilka minut i jej efektem jest symboliczny all green:
 
post-8558-0-13255400-1401492166_thumb.jp
 
Niestety, na drugi zakład (remis nie wygra) spóźniłem się kilka chwil. Zgodnie z przypuszczeniami kursy zostały skorygowane bardzo szybko
 
post-8558-0-61745400-1401492166_thumb.jp
 
tylko, że ja na tym nie skorzystałem. Małe spóźnienie i kursy popłynęły beze mnie. Czego bardzo żałuję, gdyż byłby to piękny all green bez najmniejszego ryzyka. Mniej więcej taki, jaki udało się zrobić na francuskim spotkaniu:
 
post-8558-0-13538600-1401492167_thumb.jp
 
 
 
 

Share this post


Link to post
Share on other sites
Premiership - wzorcowa liga do tradingu
 
Nareszcie! Premiership znów wznawia rozgrywki. A co za tym idzie - kończą się tygodnie tradingowej posuchy. Liga angielska jest idealną do tradingu wszelkiej maści. Stabilne rynki, ogromna ilość zainwestowanych środków, a przez to olbrzymia płynność - jednym słowem wymarzone pole do działania.
Chelsea - Hull otwiera tegoroczny sezon i na dzień dobry oferuje wiele ciekawych zakładów. Zdecydowanie warto zainwestować w rynek dokładnego wyniku. Zakup kursu 9.0 wyniku 1:0 czy 6.4 wyniku 2:0 to inwestycje, które są prawie tak pewne jak lokata bankowa. Tylko oprocentowanie troszkę lepsze. O ile bank pozwala zarobić 7% w skali roku, to Chelsea wypracować 1% w godzinę. Wszystko oczywiście zależy od skali inwestycji. I tutaj ujawnia się siła i moc ligi angielskiej. Zakup czy też sprzedaż za kilka tysięcy euro nie stanowi najmniejszego problemu, kwota taka ginie natychmiast w morzu inwestycji z całego świata. Czas jednak przejść do rzeczy, czyli samego meczu, a raczej jego rynków składowych.
Rynek X do przerwy. Możliwość zakupu remisu po kursie 3.55 skłania do analizy. Średnia bukmacherów znacznie niższa, a więc istnieje szansa, że rynek czeka drobna korekta. Drobna, czyli możliwość sprzedania kursu 3.45. Rynek ten co prawda nie należy do najbardziej obleganych, ale w końcu to Anglia....decyduję się zatem na drobny zakup:
 
post-8558-0-62876900-1401492375_thumb.jp
 
Pozostałe 36 euro (widoczne jako lay 3.55) czekają na przyjęcie, część już zakupiona trafia natychmiast na sprzedaż (widoczna jako 3.45 back)
Bardzo ładną tendencję (ładną w znaczeniu zachowania zgodnego z regułami) wykazuje rynek 1X2. Kurs na faworyta stopniowo obniża się, w miarę jak coraz więcej środków jest lokowanych na tym rynku. Oczywiście wejście w tej chwili mija się z celem, ale gdy ktoś odpowiednio wcześniej zakupił wygraną Chelsea po kursie 1.24 to w tej chwili zamyka spokojnie sprzedając po 1.17 (lub wystawiając 1.16, przyjęcie którego jest tylko kwestią chwili)
Ostrą jazdę w dół zanotowały rynki, na których miałem najwięcej dziś pohandlować. Dokładne wyniki 1:0 i 2:0 to w takim meczu żyła tradingowych euro. Niestety, w trosce o bezpieczeństwo nie skorzystałem z opcji zakupu oferowanych kursów, lecz wystawiłem swoje. Było to związane z przerwą w rozgrywkach, kilka ładnych tygodni spowodowało, że mechanizmy (automatyczne kupowanie pewnej okazji) nie działają jeszcze jak powinny. Ogromne spadki (czyli takie, jakie miały być) spowodowały, że szans na trading nie mam żadnych. W przeciągu pół godziny 1:0 spadło z 8.8 na 8.2, podobnie zachował się kurs 2:0. Kupowanie teraz jest również opłacalne, ale wiąże się w koniecznością sprzedaży po rozpoczęciu meczu. Tego jednak chcę uniknąć, dlatego z żalem odpuszczam sobie te rynki (no chyba, że trafi się jakiś skok i moje kursy zostaną kupione)
Po krótkim oczekiwaniu zamykam rynek X HT. Kursy zachowały się zgodnie z planem, to znaczy zaczęły spadać, czego efektem jest mały all green widoczny na screenie:
 
post-8558-0-55356800-1401492376_thumb.jp
 
Jednak głupio byłoby na inauguracje sezonu nie zrobić choć symbolicznego all greena na rynku dokładnego. wykorzystując dużą płynność rynku 1:0 zagrałem na jeden tick i w kilka minut udało sie zrobić sympatycznego all greena:
 
post-8558-0-81076500-1401492376_thumb.jp
 
Zatem sezon mogę uznać oficjalnie za otwarty:)
 
I po otwarciu przenoszę się na następny interesujący rynek. Będzie to mecz Aston Villa - Wigan z gospodarzami w roli faworyta. Atak skieruję na dwa dokładne wyniki: 1:0 oraz 0:0. Pierwszy kupiłem po kursie 8.4, co pozwoli patrzeć z optymizmem w przyszłość:
 
post-8558-0-11752500-1401492377_thumb.jp
 
Widoczny na screenie powyższym kurs 13 na 0:0 jest również moim zakładem, jeszcze nie przyjętym. W każdym razie usiłuję do 1:0 dokupić kurs 13, ponieważ wydaje mi się on wyższy niż być powinien i co za tym idzie wróżę mu spadek. Podobnie zresztą jak kursowi 1:0 (no bo po co kupowałbym go?) który za chwilę wystawie jako 7.8. Myślę, że jest to bezpieczny pułap, do którego kursy powinny zejść przed meczem.
Atrakcyjny wydaje się również kurs na under 2.5. Wystawiam zatem ofertę zakupu kursu 1.98 licząc na szybką i bezpieczną sprzedaż zakupionego kursu.
Efekt na screenie:
 
post-8558-0-33830100-1401492377_thumb.jp
 
Równie szybko poszła sprzedaż kursu 1:0, natomiast błąd w ocenie popełniłem przy kursie 0:0. Wbrew moim przypuszczeniom kurs wzrósł i do rozpoczęcia spotkania ani drgnął w dół. Efektem tego była szybka sprzedaż live, ale z gatunku tych błyskawicznych, czyli bezpiecznych.
Finalny efekt tradingu na rynkach dokładnych przedstawia poniższy screen:
 
post-8558-0-59766100-1401492377_thumb.jp
 
A dzisiejsze podróże po angielskich boiskach zakończy spotkanie
Następnie zmienię kraj na sąsiednią Francję, gdzie o godzinie 19 dojdzie do pojedynków klasycznych teamów do gry na dokładny. Aby zwiększyć swoje szanse już teraz wykonam pierwsze analizy i zarzucę sieci na interesujących mnie rynkach. Ponieważ płynność na tych rynkach znacznie odbiega od angielskich, toteż im wcześniej, tym lepiej.
Lyon - Valenciennes to bardzo dobre spotkanie, światnie nadające się do tradingu na dokładnych wynikach. Niestety, rynek jest już zbudowany, trudno będzie wejść z dobrym kursem, toteż pozostaje jedynie próbować "wcisnąć" swoją ofertę i liczyć na zakup przez kogoś grającego przeciwnie:
 
post-8558-0-01282000-1401492378_thumb.jp
 
Spotkanie PSG - Le Mans nie jest dostępne live, a zatem nie mogę tutaj podjąć żadnego ryzyka. Po pierwsze brak wersji live powoduje zmniejszenie zainteresowania, a co za tym idzie również zainwestowanych środków. Po drugie jakakolwiek korekta na żywo nie jest możliwa, dlatego bardzo delikatnie spróbuję zakupić dwa kursy (jak na screenie)
 
post-8558-0-43464600-1401492378_thumb.jp
 
Mecz Everton - Arsenal do tradingu bardzo trudny okazał się. Niezwykle wyrównane rynki, bez luk i atrakcji w postaci zbyt wybujałego kursu. Niejako na siłę zagrałem under 2.5 kupując kurs 1.80:
 
post-8558-0-74971900-1401492378_thumb.jp
 
i ustawiając kontrę na 1.77. Zagranie najprostsze z możliwych, ale skuteczne. Kursy zgodnie z odczytem rozkładu przyjętych środków lekko powędrowały w dół, przez co w kilka minut i bez użycia opcji live nastąpiła finalizacja transakcji:
 
post-8558-0-98162100-1401492378_thumb.jp
 
Mając zakończone 3 spotkania ligi angielskiej mogę skoncentrować się na lidze francuskiej. z tradingu w mecz bez rynku live niestety nic nie wyszło. Rynek martwy, nie miał kto kupić kontry, musiałem salwować się ucieczką bez zysków w trosce o bezpieczeństwo. Dlatego obraz nie wygląda dobrze, ale i tak czasami bywa:
 
post-8558-0-84074200-1401492383_thumb.jp
 
Te niepowodzenia odbiłem sobie na meczy Lyonu. Ustawiając live kurs kontr doprowadziłem do sytuacji, w której 1:0 i 2:0 sa wynikami wiodącymi, czyli dającymi zysk. Pozostałe dają zysk symboliczny. Obydwa wiodące przygotowane są pod kontrę, czyli ewentualne doprowadzenie do sytuacji większego zarobku niezależnie od wyniku. Wszystko to jednak zależy od scenariusza tego meczu, a w chwili obecnej sytuacja prezentuje się następująco:
 
post-8558-0-36961900-1401492384_thumb.jp
 
Scenariusz ułożył się po myśli i mecz przyniósł (po kontrze dodatkowej) zysk w postaci 16.33 euro. To jest jeden z elementów stanowiących atrakcję dokładnych wyników. Dwie transakcje i powstaje all green z opcją znacznie wyższego zarobku przy popularnym wyniku. Który wchodzi co trzeci, czwarty mecz....
Być może takim właśnie meczem będzie jutrzejsze spotkanie Man Utd - Birmingham , które już dziś atakuję (zbyt duża ilośc położonych środków sprawia, że trudno się przebić, trzeba robić to wcześniej). Moim celem są wyniki 1:0 + 2:0 + 3:0 których dobre kursy staram się kupić po korzystnych cenach. Nie wiem jak wypadną nocne zakupy, ale ufam, że choć jeden kurs uda mi się kupić. A przed meczem sprzedać...relacja z tradingu jutro.
 
Wykorzystując czas oczekiwania na Manchester wstąpiłem na moment do Rosji, i zauważyłem ciekawą (oby) sytuację. Oto w meczu, w którym średnia bukmacherska nie przekracza 3 można zakupić remis po 3.35. Zatem bez wahania wszedłem w to i po chwili taki oto obrazek oczom mym się ukazał:
 
post-8558-0-66393200-1401492384_thumb.jp
 
W tej sytuacji wystarczy ustawienie kontry na 3.25 aby bez wysiłku rozpocząć dzień od drobnego zarobku.
I figa z makiem. Rosyjskie kursy poszły w górę, nie spadły przed meczem i musiałem uciekać, aby nie ryzykować niepotrzebnie. Dziś rano Amkar strzelił już w 2. minucie, to mnie skutecznie powstrzymało przed jakimkolwiek tradingiem live.
Chluby to nie przynosi, ale i takie obrazki czasami trzeba znosić:):
 
post-8558-0-89705000-1401492384_thumb.jp
 
Mam tylko nadzieję, że ten falstart będzie złym miłego początkiem i na angielskich boiskach same miłe niespodzianki będą czekać. A to już za chwilę, już za 20 minut....
To nie był łatwy i przyjemny mecz do tradingu. Znacznie zszedłem z pierwotnie przewidywanych zysków, co widać na screenie. Tradycyjnie zostawiłem możliwość kontry pod koniec meczu przy wyniku 1:0 lub 2:0
 
post-8558-0-19284300-1401492385_thumb.jp
 
Po kontrze przed końcem spotkania nadwyżką z 1:0 uzupełniam pozostałe wyniki i w efekcie powstaje coś takiego:
 
post-8558-0-51931600-1401492385_thumb.jp
 
czyli kolejny mecz ligi angielskiej okazał się bardzo dobrym do tradingu na dokładnych wynikach. W celu podtrzymania dobrej passy czas na kolejnego giganta dokładnych, a jest nim portugalskie Porto.
 
post-8558-0-92895300-1401492385_thumb.jp
 
W tym meczu usiłuję kupić kursy 6.4 i 6.6 na dokładny wynik 1:0 dla faworyta, którym jest wspomniany zespół Porto. Będzie to szybki trading na jeden tick, możliwe jednak, że coś uda się ugrać na u/o 2.5
Troszkę w ciemno, ale próbuję zakupić okazyjnie (wedle moich analiz) kursy na 1:0 i 2:0 w meczu Lech Poznań - Polonia Warszawa
Ten rynek jednak dopiera się budować, na pewno będzie mało przyjazny do tradingu i nie wiem, czy w ogóle uda mi się na tym rynku cokolwiek podziałać.
Wracając do spotkania Pacos Ferreira - Porto i rynku under 2.5. Zdecydowałem się na zakup kursu 1.77, znacznie wcześniej niż z reguły to robię, ale boje się tłoku. Jest to zakup przeznaczony do sprzedaży szybkiej, a zatem mało dochodowej (ok. 1% wartości inwestycji)
 
post-8558-0-16894600-1401492386_thumb.jp
 
Jak widać ze sprzedażą nie było najmniejszych kłopotów. Podobnie jak z zakupionym wcześniej kursem dokładnego. Udało się kupić jedynie 6.4 i ten wystawiam do sprzedaży jako 6.0. Zostało do sprzedania 7.77 euro gdy mecz się rozpoczął, toteż ta końcówka poszła na live. Oczywiście co na żywo, to po lepszym kursie (na screenie widać moją resztkę pod kursem 5.9):
 
post-8558-0-42423400-1401492386_thumb.jp
 
a tutaj już po przyjęciu (czyli za ok 15 sekund - trading błyskawiczny):
 
post-8558-0-71766600-1401492386_thumb.jp
 
Zupełnie inaczej wygląda rynek polskiej ligi. Pomimo dosyć atrakcyjnego meczu rynek stoi, stoi sprzedaż i czeka mnie mordęga z odsprzedaniem zakładów po cenie kupna. Albo walka na żywo....
Całkiem martwy rynek (4600 euro) nie pozostawił złudzeń co do losów tego tradingu. Żywioł, walka live z topornym i stojącym w miejscu rynkiem tylko po to, aby odzyskać środki:
 
post-8558-0-84929100-1401492391_thumb.jp
 
W tym miejscu muszę przyznać się do winy. Nie wziąłem bowiem pod uwagę, ze na Betfair coś takiego jak polska liga nie istnieje. A popularność Betfair pośród polskich graczy jest znikoma i dlatego robienie czegoś na polskich ligach = zagrożeniu martwym rynkiem. A ten potrafi do czarnej doprowadzić rozpaczy.
Po niesmaku związanym z Lechem czas na osłody odrobinę. Taka osłodę może zagwarantować kolejny zespół, z którym warto trzymać, a mianowicie Benfica:
Zakup po kursie 6.8 wyniku 1:0 i 2:0 jest wg mnie całkiem dobrym pomysłem. Jak będzie z jego realizacja, pokaże czas.
Do tego zestawu dokładam under po kursie 1.9, który będę chciał sprzedać z minimalnym zyskiem, ale za to szybko i bez ryzyka. Problem w tym, że nie spojrzałem (zmęczenie, znużenie?) na rozkład przyjętych środków, z którego ewidentnie wynikało, że to over będzie atakowany przez graczy i traderów. Dlatego muszę ponieść karę za swój błąd, a kara wynieść może nawet 17 euro. Ponieważ nie lubię strat postanowiłem część sprzedać po niekorzystnym kursie, a część dopiero, gdy kurs spadnie i to pozwoli zniwelować straty. Oczywiście jest to jakieś ryzyko, ale na takie mogę się zgodzić, mam wszak dodatkowe środki zarobione na dokładnym w lidze angielskiej:
 
post-8558-0-37227400-1401492392_thumb.jp
 
Kontra zostanie ustawiona po wejściu meczu w fazę live. Tymczasem ruszył ładnie rynek dokładnego wyniku i zgodnie z założeniem przyniósł efekt widoczny na screenie:
 
post-8558-0-92578900-1401492392_thumb.jp
 
Tutaj znów zostawiłem rezerwę przy wyniku 1:0 licząc na możliwość kontry w trakcie lub pod koniec spotkania. Pozostaje jeszcze nieszczęsny under - nie czekając na spadki wyraźne sprzedałem ze stratą uwidocznioną na screenie. Za lenistwo wszak trzeba płacić, a niczym nie można nazwać to, że nie chciało mi się otworzyć wykresu kursów i przyjętych środków:
 
post-8558-0-39422200-1401492393_thumb.jp
 
Tym czerwonym (z wrodzonej przekory) akcentem zamykam na czas jakiś tematy poświęcone tradingowi. Myślę, że zgromadzony materiał pozwoli czytającym na wyciągnięcie swoich własnych wniosków.
Czas zająć się surebetami, które są równie interesujące i równie czasochłonne. Oczywiście w przypadku jakiegoś ciekawszego spotkania na pewno wrócę do tradingowej części bloga, ale będą to pojedyncze przypadki. Niestety, trading wraz z dokumentacją jest czasochłonny, nie jestem w stanie pogodzić tego z zabawą w surebety. Które również są na tyle ciekawe, że warto poświęcić im kilkanaście postów.
 
PS. Na poprawę nastroju (czerwony nie działa zbyt optymistycznie) zrobiłem delikatny trading live w celu odrobienia strat z rynku under 2.5 (nie lubię strat) i dzięki temu mogę spokojnie udać się na spoczynek....
 
post-8558-0-90047200-1401492393_thumb.jp
 
 
 
 
 
 
 
 

Share this post


Link to post
Share on other sites
Trading Betfair (18 - 30 sierpnia)
 
W poście tym będę opisał wykonane transakcje na giełdzie przez najbliższe dwa tygodnie. Dzień po dniu. Będą to różnego rodzaju wprawki tradingowe, czynione najczęściej na ciekawych i mocnych finansowo rynkach. Ze względu na natłok tematów pomyślałem, że lepiej będzie, iż zbiorę zestaw wprawek w jednym temacie. Tak więc nie będą powstawały codziennie nowe, a będzie rozrastał się jeden. Czyli ten.
----------------------------------------------------------------------------------------------
Pisałem niejednokrotnie, że jedną z najlepszych lig do tradingu na dokładny wynik jest liga grecka. Czas sprawdzić jak to wygląda w praktyce. Wybrałem spotkanie mające wyraźnego faworyta (PAOK) i postaram się coś na tym meczu zarobić. Staram się zakupić kurs 6.0 na wynik 1:0 faworyta
 
post-8558-0-64198700-1401492918_thumb.jp
 
choć kurs nie jest już bardzo atrakcyjny. Ale jeszcze powinien spaść.
Mogłem sprzedać przed meczem po 5.9, ale zdecydowałem się na grę live, aby zobaczyć tempo spadania kursu. Nie było imponujące, toteż szybko pozbyłem się tego zakładu odsprzedając go po 5.8:
 
PO zamknięciu tej pozycji wystawiłem ofertę na kurs 6.4 dla wyniku 2:0 oraz 8.6 dla wyniku 3:0 w meczu Panathinaikos - Xanthi o godzinei 18. Kursu 1:0 postanowiłem nie kupować, ponieważ wydaje mi się zbyt niski jak na przewagę kursową faworyta i przez to zagrożony ewentualnym wzrostem.
W spotkaniu Aston Villa - Fulham zdecydowałem się na zakup under 2.5 po kursie 1.8
Jak widać na screenie, under cieszy się znacznie większym popytem, co musi mieć wpływ na kurs, ponadto był już na poziomie 1.7, a więc są to rejony mu nieobce. Dlatego ufam, że zachowa się przewidywalnie i spadnie:
 
post-8558-0-56576900-1401492911_thumb.jp
 
Niestety, choć wszystkie znaki wskazywały na obniżkę, ta nie nastąpiła. Oto kursy w chwili, gdy następowało przejście w stan na żywo:
 
post-8558-0-10531600-1401492912_thumb.jp
 
Stąd też decyzja o świadomym zagraniu 30 sekund live (w lidze angielskiej przy płynności takiej a nie innej nie trwa to dłużej) w celu uzyskania zielonego koloru, wszak on nadrzędnym celem jest tradingu:
 
post-8558-0-40586600-1401492912_thumb.jp
 
W drugim greckim meczu po zakupie 2:0 skontrowałem przy pierwszym spadku, choć można było i po 5.9 to sprzedać przed meczem. Jednak czas mnie nagli, dlatego symbolicznie i zielono na zakończenie dnia:
 
post-8558-0-64847100-1401492912_thumb.jp
 
Oraz zakończenie bloga, ponieważ ze względu na jego aktualną nieczytelność oraz zaplanowany wyjazd - wszystkie nowe wpisy będą miały miejsce w nowym już blogu.
Zatem dziękuję wszystkim czytającym za cierpliwe brnięcie przez kolejne karty tego bloga, przepraszam za chaos tutaj panujący i zapraszam wkrótce. Oczywiście informacja o adresie zostanie podana najszybciej jak tylko będzie to możliwe.
-----------------------------------------------------------------------------------------------
Chelsea - Burnley to mecz obok którego nie można przejść obojętnie. Chelsea to jedna z najbardziej przewidywalnych drużyn do gry na dokładny wynik i właśnie to mam zamiar dziś uskutecznić na dobry dnia początek. Ze względu na ogromne różnice sportowe pomiędzy obiema drużynami bezpiecznym rozwiązaniem będzie zakup kursów 2:0 i 3:0. Kontry ustawię przed spotkaniem (liczę na spadki) lub tuż po gwizdku (tu spadki są obligatoryjne)
Udało się kupic i ciut taniej sprzedać obydwa kursy. Głównie dzięki rynkowi bardzo płynnemu i dużym obrotom, ale o zaletach takowego pisałem już wszak niejednokrotnie.
Wynik tradingu na poniższym screenie:
 
post-8558-0-93975300-1401492912_thumb.jp
 
Chelsea to gwarancja dobrego, przewidywalnego rynku. Na te rynki można wchodzić pewnie z dużą gotówką, mając gwarancję zarobku bez ryzyka (czyli przed rozpoczęciem spotkania)
-----------------------------------------------------------------------------------------------
Piątek jest z reguły dniem rozgrzewki przed gorącym weekendem, dlatego dziś całkowicie treningowo postanowiłem pooglądać ciekawe rynki. Uwagę moją przykuł lekko zawyżony kurs na remis w meczu Piast Gliwice - Odra Wodzisław i natychmiast postanowiłem go nabyć. Poszło nawet sprawnie, co biorąc pod uwagę zainteresowanie polską ligą jest pozytywnym zaskoczeniem.
Remis kupiłem po kursie 3.40, wystawiłem ofertę na odsprzedanie po kursie 3.35, a zatem był to klasyczny trading na jeden tick. W tym samym meczu zaciekawił mnie rynek under 2.5, gdzie można kupić kurs 1.62 od ręki, a 1.63 po znalezieniu chętnego. Ponieważ średnia bukmacherska to 1.55 (patrz: tabela kursów)
 
post-8558-0-41350200-1401492913_thumb.jp
 
to można na tej podstawie założyć, że przedmeczowy kurs na under nie powinien być wyższy niż 1.60.
Poniżej zakupione do tej pory kursy, następne pojawią się, gdy jakiś ciekawy rynek skusi mnie aby przyjrzeć mu się nieco bliżej:
 
post-8558-0-68820000-1401492913_thumb.jp
 
Pół godziny przed meczem kursy spadły i rynek wchłonął moją kontrę:
 
post-8558-0-89695700-1401492913_thumb.jp
 
-----------------------------------------------------------------------------------------------
Dziś wszystkie ciekawe spotkania odbywają się późnym wieczorem, toteż właściwie dopiero po 20-tej można myśleć o jakimkolwiek tradingu w dniu dzisiejszym.
Na pewno będą brani pod lupę Anglicy, Portugalczycy i Francuzi. Czyli ligi stabilne, przewidywalne i z płynnymi, wypełnionymi euro rynkami. Warto odpowiednio wcześnie wystawić swój zakład, aby zdążyć przed obniżkami. Tak więc powoli kupuję undery w spotkaniach Belenenses - Naval i Metz - Bastia. Kursy aktualne wydają się być odpowiednie i wróże im spadki. Bardzo sotrożnie zagram na under w meczu Cesena v Reggina, rynek może byc płytki i ospały, dlatego z duzą rezerwą podchodzę do tego spotkania traktując je wyłącznie jako małe rozpoznanie włoskiej serie B w tym sezonie. Ale to właśnie ten mecz jako pierwszy pozwolił na zrobienie małego all greena. Zagrany był kontrolnie na jeden tick i szybko zrobił, co do niego należy:
 
post-8558-0-12600100-1401492914_thumb.jp
 
Nastepnym trafionym rynkiem okazała się Portugalia. Nagle poszły spadki i szybko zazieleniło się jak powinno:
 
post-8558-0-38422400-1401493049_thumb.jp
 
W tym meczu kupiłem under po kursie 1.63, następnie wystawiłem lay 1.61. Jak widać rynek miał tendencje spadkowe, choć dosyć długo były one maskowane. Ale w końcu musiały się ujawnić....
Niestety u Francuzów żle odczytałem rynek i musiałem salwować się z niego ucieczką bez zysku.
Natomiast fantastycznie handlowało sie w przerwie mecz angielskiej ligi. Zgodnie z trendami kurs remisu najpierw został głęboko zbity w dól, a następnie lekko podniósł się. Niewielka stawka wystarczyła do zrobienia błyskawicznego all greena:
 
post-8558-0-37199800-1401493050_thumb.jp
 
Więcej do gry dziś już nie ma, tak więc można zająć się innymi obowiązkami.
-----------------------------------------------------------------------------------------------
Niedzielny dzień gry na u/0 rozpoczyna spotkanie Penafiel v Santa Clara. Mecz ten wart był uwagi ze względu na kurs remisu (3.45) który programowo spadł do poziomu 3.3. Wszak portugalska druga liga to liga remisowa i underowa. Dlatego też kursy na under kształtują się niziutko, ale jeszcze powinny ciut się obniżyć. Na screenie próba zakupu poprzez wystawienie kursu 1.61:
 
post-8558-0-69567300-1401493050_thumb.jp
 
Przeszkodą tutaj może być mało płynny rynek, ale być może wczesna pora i brak alternatywnych spotkań przyciągnie uwagę (i pieniądze) inwestorów i graczy.
Niestety, tak się nie stało i wobec tego wycofałem się z tego rynku:
 
post-8558-0-94791800-1401493050_thumb.jp
 
Martwy rynek jest zawsze bardzo niebezpieczny, dlatego lepiej nie mieć na nim swoich pieniędzy, nawet małych, przeznaczonych na testowe wprawki tradingowe.
Podobna sytuacja ma miejsce w spotkaniu Levadiakos v Kavala. Ufam jednak, że tutaj rynek zachowa się zgodnie z założeniem i kurs na under spadnie miast stać w miesjcu. Tymczasem jednak rynek wygląda tak (próba zakupu kursu 1.61):
 
post-8558-0-20087200-1401493051_thumb.jp
 
Na efekty nie trzeba było długo czekać, szybki spadek i można finalizować zakład bez ryzyka. Na przeszkodzie staje znów bardzo niemrawy rynek, po prostu nie ma kto kupić zakładu kontrującego. Tutaj objawia się niebezpieczeństwo martwego rynku: analiza okazała się właściwa, kursy spadły jak powinny, a zakład nie może zostać sfinalizowany. I tak przez 10 minut niepotrzebnego oczekiwania aż do osiągnięcia wreszcie celu - sprzedania kontry:
 
post-8558-0-41442200-1401493051_thumb.jp
 
 
Na szczęście w kolejnym meczu tego problemu nie będzie. Z prostego powodu - angielskie rynki nie cierpią na brak płynności. W meczu Burnley - Everton znacznie większą popularnością cieszy się under, a zatem trzeba się na tym oprzeć i mieć nadzieję, że tak będzie do samego końca. Co wymusi spadki kursów. W chwili obecnej staram się zakupić kurs 1.8 jako wyjściowy kurs do późniejszej sprzedaży:
 
post-8558-0-64653200-1401493051_thumb.jp
 
Kursy, pomimo bardzo dużego przepływu gotówki przez rynek, nie miały zamiaru ruszać się i zakład wycofałem, widząc, że nie będzie tutaj ciekawego handlu. Może w następnym meczu pójdzie lepiej...
A następnym spotkaniem będzie mecz Feyenoord - Roda JC, w którym polować będę na spadki overa. Bramkolubna liga powinna spowodować nacisk na masowe kupowanie kursów powyżej 2.5, jednocześnie wymuszając ich spadki. Po zakupie kurs 1.8 poczekałem na pierwszy najmniejszy spadek w celu odsprzedania z minimalnym zyskiem. Nie znam tej ligi, źle czuję się na terenie obcym, dlatego wolę wykorzystać pierwszą okazję, aby sfinalizować transakcję i mieć satysfakcję, iż trafnie przewidziałem spadek na tym rynku. Jednak i tutaj wole się wycofać, rynek patrzy na mnie złowrogo, spadków nie ma, wzrostów się boję. Dlatego odsprzedaję szybko swój zakład po cenie zakupu aby nie grac czegoś, do czego nie mam przekonania.
Znacznie pewniej czuję się na rynkach portugalskich. Dlatego "w ciemno", gdyż rynek jeszcze nie istnieje, próbuję kupić 1.69 na under 2.5:
 
post-8558-0-82483500-1401493051_thumb.jp
 
w celu pohandlowania nim po zbudowaniu rynku. Ewentualnie kupię niższy, gdyby szybko nastąpiła korekta kursów.
Mój optymizm co do spadków nie był podzielony, ponieważ w pierwszej fazie kursy wzrosły. Finalnie jednak nastąpiło to, co nastąpić powinno i wynikiem tego jest all green przed meczem:
 
post-8558-0-05119700-1401493052_thumb.jp
 
W rozgrywającej pierwszą kolejkę włoskiej Serie A warto pokusić się o trading na u/o 2.5 w meczu Livorno - Cagliari. O ile uda się zakupić atrakcyjny kurs, a za taki uważam 1.81:
 
post-8558-0-25054200-1401493052_thumb.jp
 
I pomyliłem się. Kupując tuż przed meczem spokojnie trafiłbym w dobry kurs, zgadując 2 godziny przed meczem popełniłem błąd. Na szczęście niewielki to błąd i do szybkiej live korekty. Za to transakcja praktycznie bez zysku:
 
post-8558-0-09313400-1401493057_thumb.jp
 
-----------------------------------------------------------------------------------------------
Po dniu przerwy spowodowanym obowiązkami natury innej czas na kontynuację treningów tradingowych. Dziś wyłącznie under / over 2.5. Nie jest to przypadek - sporo osób radzi się, od czego zaczynać trading. Wszystkim radzę właśnie u/o jako rynek najłatwiejszy, a przez to najmniej ryzykowny.
Dlatego postaram się na tych rynkach koncentrować, dziś wszystkie mecze dostępne w opcji live i nadające się do gry spróbuję wziąć pod lupę i coś z nich wycisnąć.
Na początek Auxerre - Lyon , mecz z którym nie powinno być większych kłopotów. W obecnej chwili rynek wygląda tak:
 
post-8558-0-65393600-1401493057_thumb.jp
 
Prosze zwrócić uwagę na lukę miedzy 2.62 i 2.68. Kolejne kursy będą celować w właśnie tam, co spowoduje obniżenie kursu 1.6. Musi się tak stać, gdyż rynek jest już ułożony (o czym świadczy wartość 100.7% nad kursami). Każda zmiana na rynku over spowoduje zachwianie tego ułożonego rynku i wywoła niezbędną korektę - a tą będzie obniżenie kursu na under.
Czy warto zatem kupić kurs 1.6, który jest wszak niskim kursem? Wszystko wskazuje na to, że warto zagrać tutaj szybko i na minimalny zysk. Sprzedaż po 1.58 prawdopodobnie będzie możliwa przed meczem i pozwoli na szybkie zamknięcie rynku. Można również zagrać na jeden tick i mieć satysfakcję, że udało się trafnie przewidzieć ruch kursów.
Tak jak na screenie, bezpieczne i szybkie zamknięcie pozycji z symbolicznym zyskiem:
 
post-8558-0-14133600-1401493058_thumb.jp
 
W spotkaniu Molde - Aalesunds rynek 2.5 został niejako zastąpiony przez rynek 3.5. Dlatego, iż w tak overowych ligach jakby z urzędu dolicza się jedną bramkę. Rynek ten jest mi całkiem obcy, zatem zadowoliłem się znów błyskawicznym tradingiem. 80% przyjętych srodków przypadało na over 3.5, toteż na tym właśnie rynku dokonałem swojego zakupu (1.78), jednocześnie ustawiając kontrę o jeden tick niżej (1.77)
 
post-8558-0-37783900-1401493058_thumb.jp
 
W kolejnym, wartym uwagi spotkaniu, aktualnie dostępne są takie kursy:
 
post-8558-0-57306700-1401493058_thumb.jp
 
Pamiętając, iż to liga bardzo underowa, kursy wydają się atrakcyjne i warte zakupu. Mam oczywiście na myśli kursy underowe, które niebawem powinny zejść do poziomu 1.6 - 1.61
Kursy bez żadnej łaski ładnie zeszły do przewidywanego poziomu:
 
post-8558-0-79784400-1401493058_thumb.jp
 
Kto kupił 1.65 ten ładnie na tym zarobił. Mnie się nie udało, przed spadkiem przyjęto mi całe...3 euro.
Ważne, że rynek zachował się zgodnie z normami, co dobrze wróży podobnym zakładom w przyszłości
Kolejnym zakładem, jaki dziś postawię, będzie under 2.5 w meczu Siena - AC Milan. Kupno po kursie 1.83 pozwala myśleć o sprzedaniu zakładu z zyskiem. Do undera przyklejają się, jak muchy do miodu, kolejne porcje rzucanych na rynek euro i to powinno wymusić spadek kursów.
Na razie sytuacja wygląda tak, ale myślę, iż za chwilę się to zmieni:
 
post-8558-0-99544400-1401493058_thumb.jp
 
i zmieniło jak trzeba:
 
post-8558-0-21388800-1401493059_thumb.jp
 
W meczu Rennes - Marsylia zaledwie 20k euro przyjęte nie nastraja do tradingu. Zatem jedynie w celu sprawdzenia zachowania kursu wystawiam 1.70 licząc się z ewentualną grą live:
 
post-8558-0-41139500-1401493059_thumb.jp
 
Gra live to ok. 15 sekund w czasie których kurs kontrujący został natychmiast wchłonięty i efekt tego przedstawia poniższy screen:
 
post-8558-0-62740000-1401493059_thumb.jp
 
Konkludując - trading na rynku u/o jest zdecydowanie najłatwiejszy. Nie wymaga większej wiedzy ani doświadczenia, pozwala na spokojne zdobywanie kolejnych all greenów bez ryzyka. Oczywiście są pułapki - rynki martwe i egzotyczne, ale teraz, gdy sezon w pełni, łatwo selekcjonować mecze wybierając te z lig sprawdzonych i z płynnymi rynkami.
-------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Dziś bardzo wdzięcznym rynkiem do gry jest dokładny wynik 1:0 dla Romy w meczu MFK Kosice - Roma Kurs podchodzi pod 10, rynek ma sporo luk, po prostu bajecznie prosto skupuje się te wysokie kursy. Mam nadzieję, że czar nie pryśnie przed meczem i kursy spadną do swojego poziomu wskazanego przez kursy meczu i statystyki zespołów. Normalnego, czyli w okolicach 9.0. Bo jeśli nie spadną, to z bajkowego tradingu zrobi mi się tradingowe bagno. Atrakcyjny wydaje się również kurs na 2:0 dla Romy, dlatego i jego skubnę troszkę po 7.80.
No i wychodzi na to, że jednak zbyt wcześnie się wychyliłem. Kursy wariują, szaleją, nie rozumiem zupełnie skąd się biorą takie kosmiczne wartości. Mam nadzieję, że ktoś tym manipuluję, gdyż one nijak nie mają się do rzeczywistości. I nakupiwszy kosmicznych kursów zbije to wszystko przed meczem. Inaczej czeka mnie bardzo nerwowy kwadrans. Kursów nie puszczę ze stratą, byłaby ona w tej chwili zbyt duża.
A oto aktualny obraz kursów:
 
post-8558-0-97017200-1401493069_thumb.jp
 
Mecz ten po raz kolejny potwierdził stara prawdę, aby trzymać się z daleka od tego, czego się nie zna dobrze (realia pucharów) i absolutnie jak najdalej od tego, co śmierdzi z daleka ustawką. Mój błąd polegał na tym, że potraktowałem Romę jak Romę ligową i podpaliłem się na kursy. Kosztowna nauczka, jaką sobie sam zafundowałem zaowocuje, mam nadzieję, w przyszłości. Dziś już zdecydowanie wyłączę Betfair, nie mam potrzeby odegrania się, ponadto strata nie jest jakaś kosmiczna. Ale lepiej dmuchać na zimne i nie kontynuować nic w dniu, który się bardzo niefortunnie zaczęło.
----------------------------------------------------------------------------------------------------------
Dzisiaj na początek dnia terra incognita, czyli duńska liga piłkarska. Szczerze się przyznam, że nie mam zielonego pojęcia o zachowaniach kursów i ich tendencjach na rynkach duńskich. Ale bez prób i błędów nie nauczę się tej ligi. Dlatego delikatnie spróbuję sobie ją oswajać. Jak i kilka innych zresztą....
Wejdę do gry na kilka minut przed rozpoczęciem spotkania i postaram się "zabrać" z jakimś trendem, aby na tym ruchu kilka groszy zarobić.
Zdecydowałem się na zakup kursy ober 2.5, gdyż ten wydaje mi się lepszy do tradingu. Chociaż ilość przyjętych środków jest bardzo wyrównana, więc tutaj podpowiedzi nie mogłem znaleźć żadnej. Generalnie jednak zdecydowałem się na over, ponieważ on daje mi możliwość (gdyby kursy wzrosły) połączenia tego zakupu z zakupieniem pakietu kursu 0:0 i pobawienia się w kontry live.
 
post-8558-0-62709800-1401493070_thumb.jp
 
Na szczęście trafnie przewidziałem i efektem tego:
 
post-8558-0-87342000-1401493070_thumb.jp
 
Mimo to nie uważam, aby w duńskiej piłce było "coś" interesującego szczególnie w kontekście tradingu. Dlatego z wielką przyjemnością przenoszę się na rynek świetnie mi znany, czyli dokładny wynik w meczu Liverpool - Stoke i dokonuję zakupów uwidocznionych na screenie:
 
post-8558-0-13556800-1401493071_thumb.jp
 
Kontry wystawiam po kursach 7.4 i 6.0
Mecz przeznaczony jest do gry live, chyba, że uda przebić się przez mur wystawionych zakładów.
Wydaje się, że koncentracja środków na over 2.5 nie może wróżyć niczego innego niż spadek. Dlatego bez wahania decyduję się na zakup kursu 1.80 i 1.81 (jeśli nie spadnie nim ktoś przyjmie moją ofertę)
 
post-8558-0-37371500-1401493071_thumb.jp
 
Kurs utrzymuje się, dlatego mogę spokojnie ustawić dokładne wyniki w meczu Burnley - Man Utd 0:1 po 7.4 i 0:2 po 6.8 powinny dać drobny profit. O ile oczywiście ktoś kupi, do meczu coraz bliżej, za chwilę powinny rozpocząć się spadki kursów.
Udało się sprzedać kurs na 0:1, a zatem tutaj będzie centrum tradingu.
 
post-8558-0-64126600-1401493071_thumb.jp
 
Kontruje po kursie 7.0 przed gwizdkiem lub przez 30 sekund po gwizdku. Jednak po gwizdku. Ale dokupiłem sobie jeszcze kursu na 0:2, zatem trading troszkę potrwa.
Tymczasem moja prorocza wizja dotycząca spadków overa w drugim meczu angielskim okazała się nie do końca prorocza. Kurs wisi i wisi, nawet był już wysoko w górze. Dlatego nie widząc realizacji wizji zdecydowałem się zamknąć pozycję zadowalając się jednotickowym zyskiem symbolicznym i ciesząc, że uszedłem z rynku cało i zdrowo:
 
post-8558-0-87837400-1401493071_thumb.jp
 
Mecz za chwilę się zaczyna, czas zająć się zatem dokładnymi wynikami temu meczu, które kupiłem wcześniej. Niewłaściwe ruchy kursów (zaskoczenie) sprawiły, że uciekłem z rynku ze stratą. Lepsze to niż nerwówka live, a taka byłaby zapewniona po błyskawicznym golu. Oczywiście strata będzie tylko wówczas, gdy mecz skończy się wynikiem 1:0
 
post-8558-0-10293700-1401493072_thumb.jp
 
W drugim meczu już bez komplikacji, czyli ruchy kursów planowe. A co za tym idzie, i zielono na wszystkich polach:
 
post-8558-0-36277500-1401493072_thumb.jp
 
To właściwie tyle na dziś, zostaje tylko żal, że wszystkie ciekawe mecze odbywały się o jednej porze i niewiele można było ugrać.
------------------------------------------------------------------------------------------
Godzinę temu wykonałem mały manewr na rynku u/o 2.5 wykorzystując informacje z rozkładu przyjętych środków:
 
post-8558-0-73107100-1401493072_thumb.jp
 
Aktualny kurs lay to 1.87, ale jestem prawie pewien, że kurs jeszcze pójdzie w dół. Tak więc postaram się odrobinę jeszcze dokupić, aby wykorzystać tendencje spadkowe. Jednocześnie staram się złowić dobre kursy na 1:0 i 2:0 Chelsea. Dobre, to znaczy odpowiednio 7.2 i 7.6. Te kursy powinny być gwarancją dobrego tradingu na dokładnych wynikach.
Jak widać na screenie warto było dokupić troszkę undera, gdyż spadek przyszedł i wchłonął kontrę jak gąbka:
 
post-8558-0-95096700-1401493077_thumb.jp
 
Dwie godziny przed spotkaniami drugiej ligi francuskiej warto skusić się na zakup remisów w spotkaniach Bastia - Nimes i Clermont - Laval
Kursy 3.3 - 3.35 dają ogromne szanse na sprzedaż ich z zyskiem przed meczem. Musiałoby stać się jakieś nieszczęście, aby nie spadły, a wzrosły. Osobiście nie przewiduję, toteż wystawiłem ofertę zakupu.
I nic niespodziewanego nie wydarzyło, można powiedzieć, że kursy zachowały się jak na francuski przystało rynek:
 
post-8558-0-17338300-1401493078_thumb.jp
 
post-8558-0-37918100-1401493078_thumb.jp
 
Wydaje się prawdopodobnym, że zaczną spadać kursy na under 2.5 w kolejnym spotkaniu ligi angielskiej. Dlatego dokonam zakupu kontrolowanego na tym rynku i jeśli się uda nabędę kurs 1.85:
 
post-8558-0-57464800-1401493078_thumb.jp
 
2/3 przyjętych środków zostało skierowane na under. To sugeruje, że kolejny napływ środków w tych proporcjach uruchomi spadki. I pozwoli zarobić na tym rynku jeszcze przed rozpoczęciem spotkania
Niestety, nie udało mi zakupić przed spadkiem i ten mecz przejdzie koło nosa. Pozostaje mi jeszcze Chelsea i dojrzewające rynki dokładnego. Z wyboru świadomego będę kończył je live, ponieważ rynek nie jest odpowiednio płynny i przy zwałach zakładów grubych trudno przebić się z własnym argumentem kursowym. Co innego po rozpoczęciu meczu, wówczas zostanie wszystko zbudowane od nowa i w ciągu 30 sekund poukładane. Wejście do takiej układanki gwarantuje natychmiastową sprzedaż kursu...
 
post-8558-0-82241400-1401493078_thumb.jp
 
Tym razem wszystko rozstrzygnęło się sekundy przed gwizdkiem. Siła "peletonu" na rynkach angielskich jest jednak straszna. Kilkanaście tysięcy obrotu w minutę na dokładnych rynkach, tego nie sposób nigdzie indziej zauważyć.

 

Share this post


Link to post
Share on other sites

 

Jak stawiać mniej niż 2 euro
 
Jednym z podstawowych problemów, z jakimi borykają się początkujący użytkownicy giełdy Betfair jest minimalna stawka na zakład. Aktualnie wynosi ona 2 euro, co dla wielu jest zbyt wysoką stawką. Powstaje problem, w jaki sposób można obejść ten limit, aby móc stawiać dowolną stawkę.
Problem ten daje się bardzo łatwo rozwiązać, co postaram się przedstawić w sposób możliwie najbardziej przystępny.
Na pierwszym z brzegu rynku, a będzie to to mecz ligi brazylijskiej, będziemy stawiać 0.01 euro na remis.
 
 
Klikamy na pole niebieskie stawiac będziemy bowiem na remis, a nie przeciwko remisowi) i po wyswietleniu panelu zarządzania wpisujemy. Wpisujemy dozwoloną minimalną stawkę, czyli w tym przypadku 2 euro. Musimy również podnieść kurs, aby nasz zaklad nie znalazł się w obrębie wartości kursowej, którymi aktualnie się handluje. Chodzi o to, aby nikt nam tego zakladu nie kupił (w tym momencie). Dlatego podnosimy kurs do poziomu 4.5, który zapewni bezpieczeństwo pod tym względem. Klikamy przeslij i nasz zakład zostaje wystawiony. Nie zobaczymy go jednak po stronie różowej (lay) ponieważ kurs jest wyzszy niż aktualnie pokazywane. My jednak możemy go "podejrzeć" w bardzo prosty sposób. Wystarczy, że klikniemy w "Moje zakłady" (na rysunku w obwódce) i już jesteśmy w panelu pozwalającym nam na pewne sprytne modyfikacje. Naszym manewrem taktycznym będzie tutaj zmiana naszej stawki o wartość, którą chcemy faktycznie postawić. Skoro przyjęliśmy, że gramy o 0.01 euro, to zmieniamy stawkę na 2.01 euro
 
 
Klikamy "Prześlij, następnie "kontynuuj" i naszym oczom ukaże się następująca plansza:
 
 
Wysłany przed momentem zakład o stawce 2.01 w cudowny sposób podzielił się na dwa osobne zakłady o różnych stawkach. I dziwnym trafem jeden z tych zakładów posiada stawkę, jaką chcieliśmy postawić, a nie mogliśmy.
Dzięki prostemu trickowi już możemy.
W tym celu należy wykonac jeszcze dwie operacje. W pierwszej kolejności musimy zlikwidowac niepotrzebny nam już zakład ze stawką 2 euro (właśnie dlatego trzeba było podnosić kurs, aby nie został on zakupiony, gdyż nie do sprzedaży był on przeznaczony, a do unicestwienia)
Aby tego dokonac klikamy na czerwony przycisk znajdujący się przy zakładzie do likwidacji i wciskamy "Prześlij" a następnie "Kontynuuj"
 
 
Naszym oczom ukaze się ostatnia już plansza decyzyjna z naszym "właściwym" zakładem, czyli tym za 0.01 euro. Ponieważ ma on ustawiony "zaporowy" kurs, musimy dokonać jego zmiany. Ponieważ aktualnie możemy sprzedac od ręki nasz zakład po kursie 4, dokonujemy zmiany zawyżonego kursu 4.5 na 4.
 
 
Zmieniamy zatem, potwierdzamy i otrzymujemy informację o powodzeniu całej akcji
 
 
To już jest finał operacji gry za dowolną stawkę. Stawka 0.01 została przyjęta i zakład został zawarty.
Cała operacja zajmuje kilkanaście sekund, jest bardzo prosta (co widać na załączonym przykładzie) i pozwala na stawianie dowolnych, nawet najmniejszych kwot.
 
Pragnę dodać, iż trick ten nie jest wykroczeniem przeciwko regulaminowi Betfair i graczom stosującym tą metodę radzenia sobie z minimalną ustaloną stawką nie grożą żadne nieprzyjemności ze strony Betfair.
 
Metoda wyżej opisana ma zastosowanie we wszystkich dostępnych na giełdzie Betfair sportach i rynkach.

 

witam, mam pytanie, jest tu napisane ze, stawki ponizej 2 EUR i taka metoda jest dozwolona na Betfair. Ostatnio gralem tak przez 3 dni, stawki byly miedzy 0.01 cent a 1 euro, dzis dostalem wiadomosc ze, jest to zabronione i jak bede tak dalej robic to konto zostanie zablokowane, czy jest to prawda ? I czy ktos gra tak juz przez dluzszy czas i jakie ma z tym doswiadczenia? Dzieki za odpowiedz.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Witam, Gordon.

 

Bardzo Ciekawy Tutorial... Już 2 razy przeczytałem a i tak pewnie jeszcze z 10 będę czytał ( przynajmniej niektóre wpisy ).

 

Jestem laikiem w betfair - do tej pory od kilku lat tak troche jako hobby i lekki dodatkowy zarobek grałem u buków.

 

Ale gdy kilka tygodni temu natknąłem się na betfair to dosłownie zapragnąłem obstawiać-handlować  a nie tylko obstawiać

 

zwykłe zakłady. Trochę doświadczenia w bukmacherce mam ale w tradingu nic a nic i bardzo mi pomaga w nauce Twój

 

tutorial.  

 

Chciałem podziękować za te wpisy i spytać czy w razie co mógłbym się z jakimś zapytaniem zwrócić do Ciebie?

 

pozdrawiam

 

Czerwinek

Share this post


Link to post
Share on other sites

nie wiem czy gordon to odczyta, bo ostatnio byl na forum w zeszlym roku. sprobuj moze na pw, to dostanie maila z powiadomieniem o rozpoczetej rozmowie.

Share this post


Link to post
Share on other sites

×
×
  • Create New...