Jump to content
News Ticker
  • This is a news ticker
Sign in to follow this  
rkotacomando

Doświadczony bez sukcesów!

Recommended Posts

Witam witam! 

     Na Betfair pogrywam już kilka ładnych lat i poza małymi wypłatami przegrałem tyle waluty, że gdyby nie to wakacje zamiast w domu spędziłbym na Korsyce albo na jakieś wyspie Greckiej. Dwa lata temu rzuciłem się na głeboką wodę mianowicie na konie pre-play bo sądziłem że mogą być mega dochodowe ze względu na częstotliwość gonitw i być może są ale połapać sie w tym i stale generwać zyski jest bardzo trudno. Wcześniej przez krótki czas probowałem na rynkach tennisa i mimo nienajgorszych wyników szybko zrezygnowałem na rzecz czteronogów. Dziś wracam do tennisa. Jednak wolę bazować na tym co dzieje się na boisku niż zwracać uwagę na różnego rodzaju wykresy, szybkość trendu czy przehandlowane pieniądze, poprostu to nie dla mnie.

   Zakładam bloga aby notować tutaj każdy przehandlowany dzień. Wiem że tennisowych traderów jest tutaj wielu więc po cichu liczę na wytykanie błedów i drobną pomoc od bardziej doświadczonych graczy o ile będą śledzić tego bloga.

 

OK LET'S GO! 

Handel zaczynam z niewielkim kapilałem coś około 22e (pozostałości po koniach)

 

19.10.14

 

Dziś na pierwszy ogień: PAVLYUCHENKOVA - BEGU

Ze względu na pojawienie się problemu z łączem zrobiłem dwa krótkie wejścia co wygenerowało mały zysk więc tu się rozpisywać nie będę. 

 

FERRER - MURRAY

Tutaj już dużo ciekawiej. Bardzo ciekawy, wyrównany mecz jednak uważam że trudny do grania. Cieżko było wyczuć kto sprawia lepsze wrażenie dlatego jeśli coś szło nie tak (przegrana piłka i kilka straconych tików) odrazu przycinałem straty. Początek nie był najlepszy ponieważ byłem na minusie około 1e ale udało się to szybko odrobić i po dwóch setach przy stanie 1-1 widniał green w okolicach 3e. W ostatni decydujący set postanowiłem nie wchodzić ponieważ nie chciałem ryzykować dużych wind w przeciwnym kierunku. Okazało się to dobrym wyborem ponieważ w końcówce na FERRERA kurs siedział poniżej 1.20 a mimo to sytułacja się odwróciła i zwycięsko z pojedynku wyszedł MURRAY. Zdaję sobie sprawę że te windy można było swietnie wykorzystać i są tutaj ludzie którzy czekają na taki sytułacje jednak ja się powstrzymałem bo 3e zysku przy stakowaniu 5e w pełni satysfakcjonowało.

 

PODSUMOWANIE 19.10.14

ilość rynków: 2

rynki stratne: 0

rynki zielone: 2

zysk/strata: 3,47

post-2851-0-91873400-1413732812_thumb.pn

Edited by rkotacomando

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ehhh nie ma nic gorszego niż to jak przez moment nieuwagi, gorszej dyspozycji czy chwilowe odejście od wcześniej przyjętych zasad tracisz cały dzisiejszy i połowę wczorajszego zarobku! 

Aleee....ziomek! tylko spokojnie:)

1. Na chleb masz

2. Na rachunki masz

3. Czas cię nie goni

4. Straciłeś tylko kilka euro:)

5. Strategia jest!

6. Zasady których się będziesz trzymał przynosić będą zysk!

 

Panowie wróciłem do koni! Był moment kiedy z nich zrezygnowałem ale moim zdaniem nie ma nic lepszego niż konie live. Jedyny problem to prawidłowe psychologiczne podejście do tredingu bo sprawy dzieją się tutaj bardzo szybko.

 

Start 15.12.14 ze skromnym 35euro na koncie. Strategia prosta i nieskomplikowana (obserwacja drabinki, szybki rzut okiem na resztę koni, wejście back i tick offset)

Kilka ważnych czynników:

1. Być nażartym

2. Być wyspanym

3. Goście, dzieci, matka i inne osoby aut z pomieszczenia (bo najważniejsze to skupienie)

4. Bardzo fajna funkcja jaka jest dostępna w Geekstoys a więc wyłączenie wyświetlanie stanu konta. (jakoś lepiej mi się handluje gdy nie widzę salda i nie wiem na przykład jak niewiele brakuje mi do okrągłej sumy:D

 

Poniżej screen z ostatnich dni. Jak widać ostatnie dwie gonitwy popsuły mi humor ale znam błędy i wiem jak to wyeliminować. Co jak co ale od 15.12 zysk 100proc jak do tej pory. 

 

 

 

 

post-2851-0-92893700-1419712575_thumb.pn

post-2851-0-60661600-1419712587_thumb.pn

Share this post


Link to post
Share on other sites

    Dźiadoctwo te backowanie finishującego czworonoga który w moim odczuciu w 95% powinien dobiec jako pierwszy:D 

Przyznaję bez bicia iż nie wytrzymałem i zrezygnowałem z tego typu handlu a raczej bukmacherki. Stawianie niskiego backa i czekać do zakończenia to jak strzał w kolano. Czasem dzień przyniesie same greeny żeby kolejnego dnia zaliczyć złe wejścia i stracić cały wcześniejszy zarobek (gdyby był jeszcze czas żeby przyciąć) 

    Myślę że w porę się zorientowałem że coś nie halo i zrezygnowałem z tego typu ,,gry''

Kolejnym moim krokiem było przestudiowanie kilku blogów na temat handlu live horse i natrafiłem na blog Scorpiego. Co prawda jest tak tylko raptem 5 stron ale jego wyniki zmotywowały mnie do dalszej gry. Tym razem skupię się na handlu w czystej postaci:D Przed wyścigiem wybieram konia na którym będę się skupiał i w trakcie wyścigu nie spuszczam z niego oka. W zależności od sytuacja back lub lay z góry przejętą stawko 0,03 book profil co daje zobowiązanie około 10e w najgorszych przypadkach. 

    Po ostatnich wtopach zostało równe 50e i z takim kapitałem rozpoczynam zabawę od nowego roku. 

 

 

Nie darowałbym sobie jakbym dziś zrezygnował z handlu. Jako że wczoraj nic nie piłem dziś byłem gotów aby troszkę pociupać :)

Dzisiejszy dzień obfitował w wiele gonitw gdzie zdecydowana większość to długie wyścigi pow. 2mili. 

Troszkę się redów nazbierało, czasem brakuje chłodnego spojrzenia na wydarzenia na torze ale mimo jak na pierwszy dzień w nowym roku wynik całkiem ok (doliczyłem 20% do kapitału)

 

Ilość gonitw: 31

zredowane: 9

zgreenowane: 19

na zero: 3

 

kapitał: 60,45

 

 

 

post-2851-0-56482400-1420130485_thumb.pn

post-2851-0-86489900-1420130564_thumb.pn

post-2851-0-27177200-1420130580_thumb.pn

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dziś gonitwy trwały do późnego wieczora więc zdążyłem załapać się na ostatnie 15:) Taktyka ta sama co wczoraj. W drugiej gonitwie troszkę się podpaliłem i backowałem na ostatnich metrach konia który był wyprzedzany przez faworyta wyścigi. Mimo to dniówka jak na stawkę zadowalająca. 

 

Ilość gonitw: 15

zredowane: 2

zgreenowane: 12

na zero: 1

zysk/strata: 10,60

 

kapitał: 71,06

 

post-2851-0-10847100-1420233787_thumb.pn

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ajaj! Nie potrafię tego wytłumaczyć ale po dwóch dobrych dniówkach trzeci dzień bywa fatalny.

Tego dnia najwięcej mam stratnych pozycji a co gorsza brak mi zahamowania i zamiast odejść od komputera coraz bardziej się staczam uszczuplając swój kapitał. Dziś tym sposobem straciłem dwa poprzednie dni oraz dodatkowe kilka euro. Muszę nad tym zapanować i wprowadzam ,,czerwone światło'' które będzie mówić ZAKAZ KOLEJNYCH TRANZAKJI. Szkoda że w betfair nie ma takiej możliwości zablokowania konta na jeden dzień gdy już wykorzystamy wcześniej przyjęty limit strat w danym dniu. Więc skoro tego nie muszę to wprowadzić i wyznaczam sobie granicę -10e. Jeśli tą linię przekroczę, odchodzę od komputera i wychodzę na piwo. Mam nadzieję ze to pozwoli mi wyeliminować ,,czarne dni''

Gdy na spokojnie przemyślałem dzisiejszy dzień dostrzegłem że dziś grałem inaczej niż w poprzednich dwóch dniach. Mianowicie troszkę nie świadomie i nie przemyślanie handlowałem najczęściej na faworytach gonitw i tutaj złapała mnie kolejna pułapka psychologiczna mianowicie....

Skupiając się na teoretycznie najmocniejszym koniu spodziewałem się jego zwycięstwa lub przynajmniej mocnego finishu gdzie pójdzie wina w dół. Jednak zapomniałem o tym że koń na ostatniej przeszkodzie może się wywrócić lub po prostu zdechnąć na ostatnich metrach skoro wcześniej cisnął na 100%. W takich sytuacjach mimo to starałem się łapać najwyższy back przy lukach myśląc że jeszcze zdążę to odsprzedać. Niestety w takich sytuacjach dziś popłynąłem.

Dlatego uważam że muszę skupiać się na koniach które nie są faworytami i raczej polować na ley ewentualnie wysoki back jeśli daje radę w końcówce. No i kolejna bardzo ważna sprawa. Baczną uwagę zwracać na relacje live i nie skupiać się tylko i wyłącznie na drabince i tych cyferkach gdzie manipulacje mogą zmylić każdego a mojej uwadze umknie bardzo ważnym moment z relacji na żywo.

 

I jeszcze na koniec zasadny przelane na papier:

1.Handlować od początku wyścigu.

2.Nie włączać rynku gdy wyścig dobiega końca.Tradować na koniu który uważam że nie wygra (omijać faworytów)

3.Nie zmieniać konia do handlu w trakcie wyścigu

4.Jeżeli nie idzie najlepiej a ogólna strata w danym dniu wynosi już 10e przy stawce BK 0,03

przerywam handel.

5.Czujna obserwacja konia w relacji live

6.Zwiększona czujność w końcówce wyścigu

7.Szybkie cięcie strat

 

Share this post


Link to post
Share on other sites

nie widze sensu w przerywaniu handlu jak nie idzie, bo nigdy nie wiadomo co przyniesie kolejny rynek. a co jesli zrobisz przerwe i akurat ominiesz rynki, ktore moglyby byc profitowe i powrocisz na rynki ktore znow przyniosa strate ? lepiej swiadomie nie otwierac pozycji, gdy nie mamy przeslanek do jej otwarcia i czekac na wejscia w dogodnym momencie.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Właśnie dokonałem ostatniej wpłaty na betfair. Jeśli tym razem będzie wtopa odpuszczam na wieki wieków. Być może się do tego nie nadaję ale z ostateczną decyzją jeszcze się wstrzymam. Kapitał 20e, stawka 2% kapitału czyli zaczynamy od 0,40euro centów (nigdy nie grałem za takie ochłapy:D) Zaczynamy od jutra. Będę starał się zamieszczać wpisy codziennie. Rynki: Konie in play bo ostatnie miesiące trochę na nich spędziłem tyle że nie radziłem sobie z zarządzaniem kapitału. Pozdrawiam

Share this post


Link to post
Share on other sites

Witam,co ta książka wniesie do tradingu sportowego?gdzieś ją mam,ale czy warto poświęcać dla niej czas?Pozdrawiam.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Miały być codzienne wpisy jednak nie pojawiałem się w ostatnich dniach. Musiałem jeszcze raz wszystko przemyśleć. Wcześniejsza mój handel to raczej ryzyk fizyk bez wglądu na to co dzieje się na torze. Mój skromy bank uszczuplił się do jeszcze skromniejszych 6.45! Jednak odbiłem się od dna i ostatnie dni przyniosły mi troszkę euro. Moja aktualna strategia polega na tym że odpalam live stream gonitwy. Skupiam się tylko i wyłącznie na faworycie. Omijam gonitwy poniżej 2mil oraz te gdzie nie ma zdecydowanego faworyta. Łapię szybkie skoki kursu w górę. Nazywam je osobiście ,,fałszywymi'' aby sprzedać je  niżej. Dzisiaj dzień miałem dosyć nerwowy. Po wcześniejszych spokojnych dniach dziś grałem bardzo nieodpowiedzialnie czego wynikiem są dwie duże straty (wejście w nieodpowiednim momencie, panika i kupowanie kolejnych pozycji) Po tym odszedłem od kompa na jakąś godzinę (fajeczka, kawa, przemyślenia) i wróciłem na dwie ostatnie gonitwy gdzie uskubałem kilka groszy dzięki temu dziś widnieje również maleńki zysk. 

 

Dzień 16.03.15 

 

3,19

0,56

 

                          zysk/strata 3,75

 

Dzień 17.03.15 

          

0,6

-2

4.19

1.14

0.36

-0,07

0,06

0,04

0,53

0

0,57

0

-2

                          zysk/strata 3,42

 

Dzień 18.03.15 

0,04

-0,26

0,41

-2

0,18

0,56

2,22

0

1,19

-0,1

0

0,52

2,09

                           zysk/strata 4,85

 

Dzień 19.03.15   

3,05

-5,49

-1

7,93

0,02

0,28

-4

0

1,28

                           zysk/strata 2,07

post-2851-0-68867700-1426790079_thumb.pn

Edited by rkotacomando

Share this post


Link to post
Share on other sites

Moja rada zero in-play też tak grałem kiedyś i prawie zbankrutowałem, sprawdż pre-play i zacznij grać z trendami 70% idzie w tym kierunku.

Kursy są niestabilne czekaj na podbićie ceny i leć razem z nią sprawdz!

Share this post


Link to post
Share on other sites
Sign in to follow this  

×
×
  • Create New...