Jump to content
News Ticker
  • This is a news ticker
Shayba

Przerwy/pre i Wasza krytyka :*

Recommended Posts

Witam wszystkich. Tradingiem zainteresowałem się około miesiąc temu po dość owocnych przygodach z surebetami/bonusami i typową bukmacherką (5* w Hurghadzie z dziewczyna :D). Wątek ma służyć umacnianiu samodyscypliny bo z nią (po testowaniu coraz bardziej magicznych systemów IP) jest krucho. Nigdy nie myślałem że kiedykolwiek założę jakiegokolwiek bloga, ale przeczytałem przed chwilą koński temat użytkownika ThePoints i postanowiłem położyć mocny nacisk na trzymanie się ustalonych reguł. Zamierzam grać głównie kopaną, chociaż trochę tenisa może się przewinąć, no i docelowo chyba konie jak myślę większość pro. TYLKO PRE/PRZERWY!

 

Mój cel długoterminowy: zostać pełnoetetowym traderem :P Cel dzienny również wysoko - 4% banku :) Prośba do Was o nie chwalenie zielonego. Tylko solidny konstruktywny opierdol na czerwonym :P

 

Podsumowania codziennie z zakresu północ - północ. 

 

START 22.10.14  

BANK: 35.34E.

 

 

Pozdrawiam

Konrad

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dzień pierwszy w miarę udany. Kilka niewykorzystanych okazji, m.in na Arsenalu mogłem ustawić się ticka niżej, ale ważne że plus. Zastanawia mnie mecz Atletico Rafalea - Defensa. Po stawce i kursach idealny scratch, a jednak cent reda:

 

post-8746-0-75230500-1414023349_thumb.jp

 

Wszystkie rynki, prócz cs Cruzeiro grane w przerwach. Głównie wynik dominujący i undery. Brak wejść IP dziś! :D

 

post-8746-0-62588100-1414023364_thumb.jp

 

Bank na koniec dnia: 37.75

Dzienny procent: 6,81%

Share this post


Link to post
Share on other sites

chetnie dam kilka wskazowek ;D ale prosze mi nie pozyczac nic $ bo nie chce ;p w koncu nie chce pozyczac... uff... (jestem podchmielony)


Od the pointsa to ty sie nie ucz trzymania regul
-_-^_^

Share this post


Link to post
Share on other sites

Zakłady zamknięte, a więc czas na podsumowanie. Dzień drugi średnio udany - red z głupoty wchodzenia w bardzo mały rynek + niewykorzystane okazje, które mnie bardziej denerwują niż moja błędna ocena sytuacji. Jutro spróbuję przetestoać podwójne wejścia w rynek - na początku przerwy na spadek + w połowie wzrost na remisie (jeżeli będzie dobra płynność i okazja). 

 

 

post-8746-0-12372900-1414108683_thumb.pn

 

 

BANK: 39.28

Zysk: 4.05%

Edited by Shayba

Share this post


Link to post
Share on other sites

Niby cel zrobiony, a dzień wg. mnie nie udany. Mecz Setubal - Guimaraes cs kupiony po 4,0 sprzedany 3,9 , do tego tylko za część stawki. Kurs pod koniec przerwy 3,65 ;/. Kilka wejść o ticka za wysoko i nie skupione szanse. Plan na dziś: mniej asekuracyjna gra, trzeba pociąć frustrację :P. Od początku bloga brak In Play, z czego jestem bardzo zadowolony :D

 

 

post-8746-0-29486200-1414237962_thumb.pn

 

 

BANK: 41,37

Zysk: 5,32%

 

 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Czemu chcesz grać mniej asekuracyjnie? Jesteś jak dotąd do przodu; nie zmieniaj czegoś, co działa. Zrobisz większego reda, w końcu wejdziesz in i trzymanie dyscypliny weźmie w łeb. Wystarczy poprzeglądać blogi i zobaczyć, w jaki sposób większość nowych zakończyła swoją przygodę z trejdingiem (w końcu wg niektórych zbieranie puszek jest bardziej opłacalne).

 

Dobierasz mecze wg jakiegoś klucza, czy grasz jak leci? O wejściu decydujesz przed spotkaniem, czy dopiero w przerwie?

 

Pamiętaj: lepiej stracić okazję niż pieniądze. Powodzenia!

Share this post


Link to post
Share on other sites

Czemu chcesz grać mniej asekuracyjnie? Jesteś jak dotąd do przodu; nie zmieniaj czegoś, co działa. Zrobisz większego reda, w końcu wejdziesz in i trzymanie dyscypliny weźmie w łeb. Wystarczy poprzeglądać blogi i zobaczyć, w jaki sposób większość nowych zakończyła swoją przygodę z trejdingiem (w końcu wg niektórych zbieranie puszek jest bardziej opłacalne).

 

Dobierasz mecze wg jakiegoś klucza, czy grasz jak leci? O wejściu decydujesz przed spotkaniem, czy dopiero w przerwie?

 

Pamiętaj: lepiej stracić okazję niż pieniądze. Powodzenia!

 

Napisałeś chwilę po fakcie, ale o tym w podsumowaniu wieczorem. Mecz wybieram już w trakcie gry, około 35min. Decyzje przed rozpoczęciem raczej zostaną zweryfikowane sytuacją na boisku. A więc moim głównym "łowiskiem" są mecze gdzie do przerwy jest 0-0, liczę wtedy na spadki cs lub u/o. Gdy pada bramka w pierwszej połowie, do około właśnie 35min to wynik dominujący też powinien spaść - tyle z moich obserwacji. Odpuszczam mecze gdzie bramka pada w 40min+ bo się boję :P  Sugeruję się kursami u buków i rozkładem hajsu na drabince. "Mniej asekuracyjnie" znaczy tylko że mam zamiar po zakupie ustawić się na 3-4 ticki niżej, a nie jak do tej pory, na ticka - dwa. Oczywiście w zależności od sytuacji, płynności i "przeczucia" (jeżeli o przeczuciu można już mówić po tak krótkim okresie gry :) ). O żadnym In Play nie ma mowy narazie. Gdy zrobię 100E to postaram się zaprezentować 2 strategie In które przy dobrej selekcji mogą dawać większy, BEZPIECZNY profit. Dziękuję za zainteresowanie i pozdrawiam :)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dzięki za wyjaśnienie.

Większy i bezpieczny profit in, to chyba jakiś oksymoron ;)

Większy niż w przerwach napewno, ale o tym za 60 euro :P

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dzień numer 4. Jak na sobotę przystało - wiele możliwości, a ja kończę na minusie... A więc zaczęło się na meczu West Hamu z City. Kursy pre 1.55 na gości, a więc w myśl zasady: "jeśli do przerwy faworyt ,przegrywa,to musisz tam być., ustawiłem się na nich w ciemno, wbrew sytuacji na ladderze, bo pode mną błyszczało kilka grubych baniek a nad jakieś drobne. Kurs spadł o ticka na jakieś 10 sekund, po czym powędrował ładnie do góry, zostawiając mnie na czerwonym. Kolejna moja zasada: Nie ufamy do końca schematom. Brak cięcia strat z mojej strony. Między dwoma największymi dziś redami próbowałem zagrać 2 spotkania: spadek remisu Liverpoolu i PSG. W pierwszym przeszkodziły mi "niezawodne" akademickie światłowody a w drugim karny w 45+4. Brak cięcia również w meczu Swansea, który grałem trochę na siłę i odrobienie strat ;/ 

 

 

post-8746-0-75707100-1414282505_thumb.pn

 

 

BANK: 40,64

Zysk: -1,76%

Share this post


Link to post
Share on other sites

I właśnie minął kolejny dzień zmagań z rynkami piłki kopanej w przerwach. Po wczorajszej wpadce powróciłem do gry na jeden tick z niezłym rezultatem. Rynek 0-0 Man - Chelsea przemielił na 3.95 kilkadziesiąt ładnych tysięcy, w tym 3 moje wejścia. Spodobała mi się gra na bardzo płynnych rynkach (do dziś przytłaczały mnie te tysiące w kolejce :P ), więc postanowiłem spróbować swoich sił na większej ilości rynków MO. Wynik mógłby być lepszy gdybym mniej się wachał. Na Atletico brakło jakieś 800E, na Sevilli nieco więcej żebym mógł cieszyć się kolejnym eurasem w kolekcji ;p Kiedyś zostałbym pewnie na jakąś minutkę ip... ;D

 

 

post-8746-0-61031200-1414374601_thumb.jp

 

 

BANK: 43,61

Zysk: 7,30%

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dzień szósty. Niby poniedziałek, a jak dla mnie sporo ciekawych wydarzeń. Na początek liga rosyjska. Krasnodar - Terek do przerwy 0-0 więc back remisu z offsetem na ticku. Dwa udane wejścia, ale że zawsze mi mało, więc poprawiłem trzecim, po którym straciłem połowę zysku.  Z Rosji szybko przeniosłem się na Ukrainę. Wyraźny faworyt pre Dnipro, wygrywał z Wołyniem 1-0. Kurs na gospodarzy w momencie gwizdka wynosił 1.08. Ustawiłem się zatem ticka niżej w oczekiwaniu na mielonkę, po czym trzy razy zmieniałem pozycję, bo kurs ładnie rósł, co wg mnie dziwne w tej sytuacji. Ostatecznie złapałem ticka po części stawki. W Anglii dość ciekawa sytuacja pre play. Dość płaski wykres na QPR, rozważałem ustawienie się na nich backiem po kursie 2.46 ale niestety nie zdążyłem nawet podjąć decyzji o wejściu. Nie wiem co było przyczyną, ale wszystkie buki ładnie spuściły kurs o 10 ticków i po 30 sekundach zatrzymał się na 2.34. Pierwszy raz spotkałem się z tego typu akcją na piłce pre.  Dwa ostatnie mecze to typowy skalping na 30min przed pierwszym gwizdkiem.

 

post-8746-0-24467900-1414461401_thumb.jp

 

 

BANK: 47.15

Zysk: 8.11%

Share this post


Link to post
Share on other sites

Wtorek, czyli krajowe puchary. Zadomowiłem się chyba na stałe na rynkach MO, jeżeli chodzi o przerwy i skalping pre. CSy to już faktycznie chyba tylko w największych ligach, a u/o jest mniej przewidywalne jak dla mnie.  Na początek niezbyt trafne wejście w Rumunów ;p Strata pocięta od razu na ticku i to myślę na plus. Niestety rynek zachowywał się dość niestabilnie co uniemożliwiło odrobienie straty w dalszej części przerwy. Jeżeli nie widzę wyraźnego trendu to jeszcze boję się angażować. Dortmund dał największy zysk, mniej więcej po połowie pre i w przerwie. Reszta czyste przerwy, grane ogólnymi schematami + wchodzenie na mielonkę przy bramkach dla faworyta. Myślę że pierwszy tydzień mogę zaliczyć jak najbardziej do udanych. Tylko jeden dzień na minusie i do tego dzień w którym zacząłem wydziwiać. A więc: tniemy stratę od razu, wchodzimy tylko w płynne rynki. Zero wejść IP! Od utartego schematu ważniejsza jest sytuacja na ladderze.

 

post-8746-0-08457400-1414575490_thumb.jp

 

BANK: 51.21

Zysk: 8,61%

 

Pierwszy tydzień: 

Zysk: 44,90%

 

52 rynki zysk/scratch

5 rynków straty

 

91,22% skuteczności

Edited by Shayba

Share this post


Link to post
Share on other sites

×
×
  • Create New...