Jump to content
News Ticker
  • This is a news ticker
Shayba

Przerwy/pre i Wasza krytyka :*

Recommended Posts

A więc powracamy do lepszych wyników. Mam nadzieję że na dłużej. Dzisiejszy trading krótszy, za to treściwszy niż zwykle. Myślę że dzień układa się u mnie kilkoma pierwszymi transakcjami. Czerwone wejścia rano tworzą presję na resztę dnia, co ładnie było widać dnia numer 13. Rynek dnia to zdecydowanie Porto B - Tondela. Zysk wypracowany głównie w przerwie, gdzie ładnie mieliło na przestrzeni trzech ticków. Najgorszy rynek w moim wykonaniu to spotkanie Universidad - Mushuc Runa (nazwa drugiego zespołu bardzo mało mi mówi :P). Gospodarze byli faworytem ze średnim kursem około 1.75, jednak na przerwę schodzili przegrywając 0-1. Kurs na gości był dość zawyżony w porównaniu do buków więc backowałem, co okazało się trafną decyzją. Zamknąłem po jednym ticku, gdy ktoś narzucił jakieś 400E. Do końca przerwy kurs spadł łącznie ticków 9 :/ W dalszym ciągu nie wiem jak maksymalizować zyski. 

Dzień numer 15 - potrojony bank :D

 

Obiecałem zagrać coś In play, ale niestety za późno wróciłem z uczelni i nie udało się nic ciekawego złapać na LM.

 

 

post-8746-0-31330900-1415239380_thumb.jp

 

BANK: 105,40

Zysk: 10,62%

Share this post


Link to post
Share on other sites

W dalszym ciągu nie wiem jak maksymalizować zyski.

 

Bardzo rzadko można wyciągnąć z rynku przysłowiowe 100%, więc tym bym się akurat nie przejmował. Pamiętaj o tym, żeby nie być chciwym, bo to zazwyczaj prowadzi do strat, a gdy już one nastąpią (to też nieunikniony element tradingu) to naucz się normalnie je akceptować i przenigdy się nie odgrywaj - chłodna głowa i "pozbycie" się emocji - to taki mały klucz do sukcesu według mnie.

 

Tak poza tym to gratuluje dotychczasowych wyników oraz życzę dalszej wytrwałości i konsekwencji ;)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Bardzo rzadko można wyciągnąć z rynku przysłowiowe 100%, więc tym bym się akurat nie przejmował. Pamiętaj o tym, żeby nie być chciwym, bo to zazwyczaj prowadzi do strat, a gdy już one nastąpią (to też nieunikniony element tradingu) to naucz się normalnie je akceptować i przenigdy się nie odgrywaj - chłodna głowa i "pozbycie" się emocji - to taki mały klucz do sukcesu według mnie.

 

Tak poza tym to gratuluje dotychczasowych wyników oraz życzę dalszej wytrwałości i konsekwencji ;)

Dzięki za radę :) Faktycznie jeżeli widzę dookoła kolor czerwony to próbuję odrobić trochę na siłę. Dzisiejszy dzień nie zaczął się dobrze, zobaczymy jak to ogarnę. Pozdro

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dzień Ligi Europy, a więc mało okazji do zarobku. Początek zupełnie zepsuty angażowaniem się w ligę ZEA ;/ Jest 35 minuta meczu i 0-0. Widzę że płynności zupełnie brak, ale mimo to wchodzę licząc chyba tylko na cud  :mellow: Podobna sytuacja w Szwecji, gdzie mogło skończyć się na 2E redzie. Na szczęście w ostatnich minutach przerwy ktoś się zlitował. Czy aby nie miałem w przerwach tylko ciąć ewentualne redy z pre? -.- 

Pozostałe zielone transakcje to gra przed meczem. Najbardziej zadowolony jestem rzecz jasna z Evertonu. Duże ruchy na kilkanaście minut przed meczem i kilka, tylko pozytywnych wejść. Coraz pewniej czuję się wchodząc w rynki, nierzadko większą stawką. Nie wiem czy to dobrze :P

 

post-8746-0-65794200-1415318386_thumb.jp

 

BANK: 112,48

Zysk: 6,71%

Share this post


Link to post
Share on other sites

Odpuść sobie takie niszowe zdarzenia i skoncentruj się na bardziej topowych (płynnych). Piszę to daltego, że jak za jakiś czas będziesz operował dużo większą stawką to wtedy o handlu na takich rynkach jak np kopana w ZEA lepiej zapomnij. troszkę inaczej też gra się na płynnych rynkach, poza tym wiele lig charakteryzuje się swoimi prawami, ale to już sam zobaczysz z doświadczeniem ;)

Edited by mazitbg

Share this post


Link to post
Share on other sites

Po jednodniowej, wymuszonej brakiem internetu przerwie, ze świeżą głową włączyłem dziś Cymatica. Sobota, a więc mnogość okazji do pomnażania kapitału. Handlowałem mniej więcej pół na pół pre i przerwy. Jak zwykle wejścia maksymalnie 30min przed meczem. Najważniejsza rzecz jakiej się dziś nauczyłem, będzie dla Was zapewne wręcz śmieszna ;p A więc: na przerwy wyłączam offset  :) Gdybym wcześniej wpadł na ten genialny pomysł, wyniki byłyby dużo lepsze, bo sześć ticków jest jednak lepsze niż jeden ;p

Mecz dnia to zdecydowanie spotkanie Xanthi - OFI, mimo że wynik nie jest największy. Przez bardzo długi czas kurs na gospodarzy - faworytów - spadał. Czasem stał niżej niż na Pinku czy SBObecie. Nie wiem zupełnie co było tego przyczyną, ale dzięki takiemu procederowi pojawiły się wolne przestrzenie (rzadkość na rynku 130k). Pierwsze wejście zepsułem, licząc na odwrócenie trendu. Leciało dalej w dół, aż do trzech minut przed gwizdkiem i stanęło. Wtedy ustawiłem się layem i dopiero 45sekund do meczu ludzie chyba ogarnęli że trzeba by sprzedawać, bo na dole grube tysiące, a góra luki. Brak ruchu u buków, a kurs poszedł ładnie o 6 ticków do góry. 

Największy dziś wynik to mecz w Serie A. Nie widziałem do tej pory tak dobrego gruntu pod grę na jeden tick. Bukmacherzy nie mogli się za bardzo dogadać co do kursu, umożliwiając wahania na giełdzie. Właściwie jak bym się nie ustawił, tak w kilkadziesiąt sekund zamykałem. Łącznie 8 wejść.

Błędem było zaś wejście w CSa 1-1 na przerwie City. Jakoś nie dotarło do mnie że to remis bramkowy (a na takie nigdy nie wchodziłem CS), i o spadki było dość trudno :) Tak czy inaczej myślę że rynki dokładnego wyniku (przy świetnych płynnościach) będą dla mnie lepszym rozwiązaniem niż MO.

Trzy ostatnie mecze to gra trochę na siłę, aby zaokrąglić dzisiejszy wynik :)

 

 

Odpuść sobie takie niszowe zdarzenia i skoncentruj się na bardziej topowych (płynnych). Piszę to daltego, że jak za jakiś czas będziesz operował dużo większą stawką to wtedy o handlu na takich rynkach jak np kopana w ZEA lepiej zapomnij. troszkę inaczej też gra się na płynnych rynkach, poza tym wiele lig charakteryzuje się swoimi prawami, ale to już sam zobaczysz z doświadczeniem  ;)

 

 

No właśnie zupełnie inaczej gra się na spotkaniach powiedzmy 1kk+, przez co w dalszym ciągu gdy mam do wyboru Man City - Arsenal albo Chievo - Cesena, wybieram drugie. Najlepiej operuje mi się na meczach z rynkiem MO 200-500k, z którymi może być problem przy większym banku. Trzydzieści tysięcy na każdej linijce Cymatica nic mi nie mówi. Ograniczanie się tylko z powodu strachu i nieznajomości też raczej dobrym pomysłem nie jest.  Masz może jakieś techniczne wskazówki co do elektryzujących piłkarski świat spotkań? :)

 

post-8746-0-64301400-1415489288_thumb.jp

 

BANK: 134,56

Zysk: 19,63%

 

 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dzień numer 18. W końcu trafiłem na rynek, gdzie przy wyniku 0-1 na niekorzyść faworyta kurs spadał. Rynkiem tym było ostatnie dziś spotkanie w lidze brazylijskiej. Kurs przed meczem maksymalnie 1.3 na gospodarzy. Wszystkie poprzednie mecze tego typu które grałem, musiałem redować - albo tak mi się przynajmniej wydawało :P Nie inaczej było tym razem. Jeden tick reda, dwunasta minuta przerwy i już miałem zamykać Cymatica, a tu nagle zaczęło się wielkie skupowanie backa Cruzeiro. Na początku przerwy kupiłem po 2.76 i byłem zmuszony sprzedać za 2.78. Kurs spadł w minutę do poziomu 2.64 i zrobiła się trzy-tickowa luka, którą wykorzystałem nawet do zrobienia niezłego greena. Czy tutaj jest klucz do skarbu który opisują słowa "jeśli do przerwy faworyt przegrywa, to musisz tam być"? :P Sprawdzę zapewne jutro, jeżeli będzie na czym testować.

Dzisiejszy początek tradingu bardzo ładny, chwila słabości i frustracji po meczu Arsenalu z którego było już zielone 3E doprowadziła do dalszych redów. Kolejna moja zasada (jeżeli nie miałem już takowej :P) Jest green pre - przerwę odpuszczam.

 

Za rok bedziesz gigantem w grze pre  ;)

Widze to w szklanej kuli hehhe.

 
Dopiero zaczynam przygodę z przedmeczowym i śródprzerwowym tradingiem na małych stawkach, więc słuszność Twojej kuli zweryfikujemy właśnie za rok i to jeżeli będzie mi dane grać grubiej :) Pozdro
 
 
post-8746-0-34433200-1415576140_thumb.jp
 
BANK: 147.7
Zysk: 9,76%
 
 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Wczoraj niestety nie miałem czasu na trading, ale mimo to, jak na dwa mecze wynik bardzo zadowalający. Podniesienie liability do 100E spowodowało jak na razie zwiększenie greenów, przy czym wysokość redów się nie zmieniła :) Cel na najbliższe dni to skrócenie czasu przed komputerem, bez obniżania profitu dziennego (oczywiście z wyjątkiem weekendów, bo szkoda :P). Muszę w jakiś sposób nauczyć się maksymalizować zyski, bo dalej zdarza się łapać ticka z pięciu/sześciu możliwych.

Największy red dziś w spotkaniu Vasas - Videoton spowodowany wyłącznie głupim wejściem w zbyt mały rynek (kiedyś pewnie się to bardzo źle skończy). Grałem w przerwie na spadek gospodarzy przy wyniku 1-0, mimo iż byli wyraźnym przedmeczowym underdogiem. Kurs bardzo zachęcający - 2.04, gdzie najwyższy u buków wynosił 1.87. Zaczęło spadać, ale 6k euro wystarczyło do skutecznego zablokowania ruchów do końca przerwy ;/ 

Najciekawszy mecz dziś to liga niemiecka.  Wykorzystałem mniej więcej w połowie swinga na gospodarzach na 35min przed rozpoczęciem. Będę starał się wchodzić trochę wcześniej aby łapać tego typu okazje po ogłoszeniu składów.

 

post-8746-0-74101500-1415751231_thumb.jp

 

BANK: 159.41

Zysk: 7.93%

Share this post


Link to post
Share on other sites

Kolejny dzień z bardzo małą liczbą okazji do gry - bez historii. Przełożyło się to na wynik i ledwo zrealizowany cel ;/

Jedynym ciekawym wydarzeniem dla mnie było spotkanie Brazylii, w którym gamblerzy mnie nie zawiedli skupując ładnie moje pozycje. Cały zysk zrobiony bardzo szybko na bardzo przewidywalnych ruchach 3 minuty do gwizdka. Jedyny dziś red spowodowany niejakim zwieszeniem betbraina. Kursy nie odświeżały się prawidłowo i po "swingu" było mi dane odrabiać reda 4E. Macie może jakiś pomysł, jak można zapobiec temu w przyszłości?

Jestem zmuszony wypłacić dziś dużą część zarobionych pieniędzy (100E), dlatego też zawieszam, na mam nadzieje tylko kilka dni, prowadzenie bloga. Gdy wrócę do stanu z dziś, możecie się spodziewać kolejnych wpisów :) Pozdrawiam i greenów :)

 

post-8746-0-94063200-1415828435_thumb.jp

 

BANK: 166,88

Zysk: 4,68%

Share this post


Link to post
Share on other sites

To ze wyplacasz pieniadze jest calkiem zrozumiale, nie rozumiem tylko dlaczego zawieszasz prowadzenie? ;)

 

Myślę że zaprezentowałem już w jakiś sposób moją zabawę "drobnicą" :P Nauczyłem się pewnej mechaniki panującej na pre play. Teraz tylko pytanie, czy będę w stanie przełożyć to na wyższe stawki? Oczywiście jeżeli zdarzy się jakiś bardzo ciekawy rynek, to wrzucę. Pewnie większość się ze mną zgodzi, że krótki opis kilku rynków i zrzut profitu mało wnosi. Będę się starał obszerniej opisywać moje zagrania, aby większe grono osób czerpało wiedzę z tego bloga :)

 

Czyżby Warlords of Draenor? ;)

 

Jak dla mnie ta cudowna gra zaczęła się TBC i zakończyła na WotLK'u :P Wszystko wyżej jest przekombinowane.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Vanilla mi się podobała, TBC jeszcze bardziej, początek WotLKa był ok, potem już równia pochyła. Hype is real now, ale z zakupem wstrzymam się przynajmniej do grudnia.

 

 

Koniec spamowania. Z taką skutecznością zrobisz 100 w tydzień, nie warto zawieszać bloga.

 

 

 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Vanilla mi się podobała, TBC jeszcze bardziej, początek WotLKa był ok, potem już równia pochyła. Hype is real now, ale z zakupem wstrzymam się przynajmniej do grudnia.

 

 

Koniec spamowania. Z taką skutecznością zrobisz 100 w tydzień, nie warto zawieszać bloga.

 

Na Vanilli nie było rozwiniętego pvp, więc zero zabawy dla mnie ;) Jak chcesz kupić to pw: 

http://sunwell.pl/armory/character.php?r=Feronis&n=Shayba

http://armory.hellground.net/character-sheet.xml?r=HellGround&n=Tenshou   xD

 

Następny dzień z serii cienkich płynności. Ligi wróćcie! 

Dwie bardzo ciekawe sytuacje dziś, dlatego też się wpisuję. A więc pierwsza w meczu Paragwaj - Peru. Spokojnie czekam sobie w kolejce na 1.98. Do meczu jakieś 25min. Rynek średnio płynny (100k+). Pieniążki w miarę równo porozkładane na drabince po 500E. Nagle wpada koleś za 4k i skupuje do 1.95 backiem. Jego pieniądze stały jakąś sekundę, po czym skupił go inny grubas. Od tego momentu kurs u buków zaczął rosnąć. Każda kasa laya na 1.95 była instantowo skupowana. Myślę więc "jak nic backujący grubas scratch'uje". Tak też to wyglądało, więc obróciłem kilka razy między 1.96 a 1.95. Niestety jedno wejście za dużo sprawiło że nadziałem się na swinga i cały misterny plan wiadomo gdzie ;/

 

Druga sytuacja to ostatnio moja zmora. Co drugi mecz przy wyniku remisowym, w przerwie widzę coś takiego:

 

post-8746-0-47877100-1416007795_thumb.jp

 

Nie wiem czym są spowodowane wejścia bomberów w bardzo małe rynki. Żadnej grubszej sumy nie ma na pozostałych dwóch outcome'ach więc sytuacja dla mnie bez sensu. Koleś postoi na zawyżonym remisie i tuż przed gwizdkiem ucieka bez skupionego ani jednego euro, a ludzie boją się już wtedy skupować. Bardzo irytujące. Macie może jakieś pomysły o co tutaj chodzi?

 

Dzień na plus, ale ogólny spadek formy. Dopadło mnie znużenie grą poniżej 100E i rynkami 40k, bo ile można ciułać po 50 centów? :P

 

post-8746-0-21492800-1416015717_thumb.jp

 

Bank: 73.40

Zysk: 7.95%

Share this post


Link to post
Share on other sites

Aaa... walnę posta mimo braku godnych opisania sytuacji. Cały czas skalpuję ticka w poszukiwaniu szczęścia. Wejścia z tygodnia na tydzień coraz trafniejsze, czym chciałem się pochwalić :) Wykorzystuję coraz większe części ruchów rynkowych a co za tym idzie ładniej wyglądają greeny. Próbuję obecnie grać niskie laye tam gdzie się da, wchodząc stałym liability 80E (jeżeli to nie zbyt duża część banku, nawet jak na grę pre) . Dwa - trzy euro na ticku mnie oczarowało :P

 

post-8746-0-80681200-1416274685_thumb.jp

 

Bank: 101.49

Zysk: 38,26%

Share this post


Link to post
Share on other sites

Czas leci bardzo szybko. Nawet nie zauważyłem że to już ponad miesiąc mojej przygody z tradingiem :)

Kilka ostatnich dni standardowo grałem pre, jak również testowałem trzy, moim zdaniem dość bezpieczne sposoby gry in play. 

Dwa to csy i połączenie taktyk Nugett Nimble i Adster Aperitiff z przedmeczowym skalpingiem wyniku 0-0 bez hedga. Taktyki na których przy odpowiednim stawkowaniu nie da się stracić, ale potrzebne są odpowiednie wyniki około 80 minuty meczu żeby zrobić sensowny profit. Trzecia zaś wymaga bardzo szybkiego streama bądź przekazu telewizyjnego, za to jest bardziej dochodowa. Coś w tym stylu, ale na rynku MO:

 

 

Założenia:

-drużyna na którą kursy pre wynosiły około 1.8 -2.0 musi prowadzić jedną bramką (kurs IP w granicach 1.3) i w dalszym ciągu przeważać na boisku

-dość płynny rynek, ale nie na tyle żeby przebicie się trwało zbyt długo.

 

Przy ciekawszych akcjach drużyny prowadzącej backuję licząc na bramkę. Rzut rożny bądź niebezpieczny wolny daje 2-3 ticki zysku. Gdy w trakcie dłuższych akcji ofensywnych buki spuszczą kurs, również zarabiam ticka - dwa. Przeciwnicy przejmują piłkę - zamykam po kursie jaki jest (kurs idzie w naszą stronę więc często jest to scratch).

Ewentualna strata to oczywiście akcja szybsza niż 8 sekund potrzebne do zamknięcia bądź czerwona kartka. Zysk przy bramce w granicach 60% stawki, przy czym mamy wynik 2-0 i można czekać do końca. W najgorszym wypadku zamkniemy przy 2-1 z mniejszym zyskiem.

 

Grając stawką 5E wpadło 5 bramek, w tym jedna w złą stronę. Pojedyncze stracone ticki niwelują się na bieżąco, bądź zeruję w przerwie.

 

Gra moim zdaniem jest warta świeczki, ale za więcej niż 5E spróbuję po minimum 100 meczach testów (no chyba że według Was jest zupełnie do d*** :P ).

 

Jeżeli chodzi o grę pre, zanotowałem chyba tylko jeden rynek godny uwagi. Mecz w brazylii przed kilkoma dniami na którym grałem rynek doga. Kurs na faworytów, 5 minut przed meczem niespodziewanie spadł u buków o 8 ticków. Tego typu sytuacje, gdy mają miejsce pół godziny do gwizdka już mnie zupełnie nie dziwią, ale 5 minut to jakiś dramat. Nawet nie zdążyłem kliknąć, a skończyło się na 12! E reda ;/ Dwie nowe zasady: nie gram rynku doga gdzie tick przekracza 0,05 i ZAWSZE ustawiam stop lossa.

 

post-8746-0-20864600-1416873774_thumb.jp

 

Zysk z tenisa to "zabawa" in play za 10E w meczu Burgos - Clezar. Zawsze lubiłem grę IP, ale tenis to już chyba nie na moje nerwy :P

 

Pierwszy miesiąc jak dla mnie mega udany i chciałbym takie statystyki choć w małym stopniu przełożyć na wyższe stawki :)

 

post-8746-0-32792300-1416873435_thumb.jp

 

 

BANK: 161,87

Miesięczny zysk: 541%

Share this post


Link to post
Share on other sites

×
×
  • Create New...