Skocz do zawartości
News Ticker
  • This is a news ticker
Kuchar

Jak inni patrzą na wasze wyniki?

Promowane odpowiedzi

Każdy z nas handlując na giełdzie zdecydował się poświęcić większą cześć swojego wolnego czasu na to właśnie zajęcie. Nikt z nas nie żyje jednak w próżni, bo obracamy się w różnych środowiskach, które przeważnie nie mają pojęcia o istnieniu takiego tworu jak Betfair. Jeśli więc chcemy się pochwalić swoimi osiągnięciami czeka nas przeważnie żmudne i długotrwałe tłumaczenie o co w tym wszystkim chodzi.

Ja wam powiem z doświadczenia, że ludzie troche inaczej reagują gdy ktoś powie, że "handluje na giełdzie" niż jakby powiedział, że"gram w zakładach bukmacherskim" . Cześć moich znajomych nadal jednak utożsamiała moją grę z bukmacherką i wszelkie tłumaczenia są niczym walenie głową o ścianę. Inni nie dowierzają, że można na tym coś "ugrać' dla siebie.

Cześć z nich postanowiła jednak za moim przykladem wpłacić pieniądze, ale brakło im samozaparcia/chłodnej głowy/przekonania do tradingu/ i stracili swoje środki.

Oczywiście największy problem był z najbliższymi, ale gdy okazało się, że moja gra przynosi wymierne zyski zaakceptowali moje hobby.

Jak wasi znajomi/przyjaciele/rodzina reaguje na fakt, że udaje wam się osiągać mniejsze lub większe zyski z giełdy zakładów sportowych?

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Ja osobiście nie chwalę się żadnymi osiągnięciami, szczególnie wśród rodziny, poświęcałem i nadal poświęcam sporą część czasu na analizę spotkań i oglądanie relacji w TV, a dodatkowy dochód tłumaczę zdawkowym "tradingiem". Jeśli ktoś ma pytania zawsze chętnie dzielę się wiedzą, ale ludzie na ogół nie wierzą w tego rodzaju działalność przynoszącą zyski.

Jeszcze za moich czasów spędzonych z bukami słyszałem tylko "hazard hazard hazard!" i do dzisiaj się to nie zmieniło, choć NIGDY nie straciłem pieniędzy u żadnego buka. Jednak większość ludzi "mierzy innych swoją miarą" czyli jak mi się nie udało, jemu na pewno też nie ;-) Jednak mam nadzieję, że niedługo się to zmieni i "zawód: trader" będzie powodem do dumy, że będzie to osoba szanowana i uznawana za specjalistę od ruchów rynkowych. Bo na razie mamy 'zaściankowe' rozumowanie (chyba, że to tylko w mojej, wschodniej części kraju) ;-)

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Samymi zyskami się nie chwalę...w sumie...uczę się tego dopiero więc zyski to raczej symboliczne...

Jeszcze niedawno sam dziwnie patrzyłem na kumpla który mnie w to wciągnął. Pierwsze wrażenie [handel na koniach ...chyba in play] to jakbym zobaczył matrix. Jakieś kolorowe tabelki, co chwila jakieś kursy się podświetlają , cyferki się zmieniają...o co biega?

Po pewnym okresie oswajania się przyszedł czas na pierwsze próby.

Ale jak mówię o tym komuś to robi wielkie oczy. Dla większości osób to to samo co bukmacherka. DO tego jak próbujesz im wytłumaczyć, że jak stawiasz że zdarzenie będzie miało miejsce a kurs spada to zarabiasz [no jak to ...kurs spada a ty zarabiasz? chyba tracisz?] Ostatnio podejrzał mnie kuzyn w czasie tradingu i mimo bogatego doświadczenia w bukmacherce tez nie za bardzo ogarniał jak to działa.

Dużo osób naczytało się tez o krachach na giełdzie albo opowieści o tym, jak ludzie tracili wszystko przez swoją głupotę i mają złe zdanie na temat giełdy...nie znając zasad jej dziłania z góry zakładają, że można tylko stracić. Tak samo z betfair...jest mała świadomość że coś takiego istnieje, że można na tym zarobić ale i jakaś taka niechęć do zrozumienia jak to działa, co powoduje, ze ludzie są raczej sceptyczni.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

U mnie to jest tak ze od paru lat obracam się w prawie tym samym towarzystwie. Jest to czas studiów a na pierwszym , drugim i trzecim roku sporo grałem czystej bukmacherki i stąd każdy kojarzy mnie z bukmacherką. Więc jak teraz mówię komukolwiek o tradingu sportowym to każdy mówi " znowu grasz te swoje mecze" z nutą kpin w głosie ( bo bukmacherka skończyła siędla mnie klapą finansowową) i w sumie mam to gdzieś a moją ambicją jest to żeby z tego ich prześmiewczego tonu zrobiło się niedowierzanie i zazdrość że na tradingu dobrze zarabiam. Póki co to mi nie grozi hehe bo cały czas się uczę ale wiem że w końcu nauka przyniesie wymierne korzyści.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Ja generalnie się tym nie chwalę. Mam znajomych, którzy ogarniają temat i tutaj nie ma żadnego problemu ze zrozumieniem tego, co robię, czy samych zasad rządzących giełdą.

Z kolei żona już od początku była uświadamiana o co chodzi ;) W momencie, gdy się poznaliśmy, ja już parałem się bukamcherką i na początku za bardzo tego nie pochwalała, chociaż akceptowała. Gdy przeniosłem się na bf i odkryłem możliwości z tym związane, jej nastawienie zupełnie się zmieniło. Widzi, że od jakiegoś czasu osiągam regularne, całkiem przyzwoite zyski i teraz nie ma żadnego problemu. No może poza faktem, że czasami muszę przypilnować jakiegoś rynku, zamiast pobyć z nią. Ale w zasadzie jest OK, bo sama wychodzi z założenia, że lepsze to, niż całodzienne przesiadywanie przed livescorem, z którego nic dobrego w dłuższej perspektywie nie wynikało :-D

Rodzinie czy znajomym, którzy nie wiedzą co to zaklady/giełda itp. raczej nie opowiadam o tym, czym się zajmuję w wolnych chwilach. Przecież większość i tak nie zrozumie o co chodzi ;)

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Ja tam jakoś specjalnie się tym nie chwale, wiedzą o tym znajomi, jedni z nutką ironii na to spoglądają, ale to pewnie przez to, że wcześniej zajmowałem się czystą bukmacherką i tam to wiadomo raz lepiej, raz gorzej, raz bardzo poważnie popłynąłem na progresji, ale tak ogólnie nie było najgorzej. Inni natomiast mówią, że to może w dłuższej perspektywie być "fajne". Jednak jakoś za bardzo nikomu nie chce się w to zagłębiać, dlaczego? za dużo nauki, nowych rzeczy...? nie wiem sam, może jak zacznę osiągać zyski, które by mnie zadowalały to się zmieni. Jednak najciekawiej to mam ze swoją dziewczyną, która akceptuje to i życzy mi jak najlepiej, a z drugiej strony czasem się wkurza, że przychodzi piątek wieczór czy sobota, a ja zamiast z nią posiedzieć, właśnie kupuje lub sprzedaje kursy... Na szczęście już powoli staram się grać, wtedy, kiedy nie mam za dużo na głowie, bo zauważyłem, że takie coś nic dobrego nie przynosi.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
wcześniej zajmowałem się czystą bukmacherką i tam to wiadomo raz lepiej, raz gorzej, raz bardzo poważnie popłynąłem na progresji, ale tak ogólnie nie było najgorzej.

Moje początki w tradingu i koniec z bukmacherską też skończył się po nieudanej progresji ;-)

Ogólnie to o tym, że handluję to wiedzą tylko moi znajomi i wy. Jakoś rodzinie się nie chwalę, bo są temu przeciwni, bo tu nie można wygrać. A jak im mówię, że totolotek to strata pieniędzy, to mówią, że jak wygrają to wtedy pogadamy...... hehe, powodzenia :-D .

Część moich znajomych, która gra u buka jest pozytywnie nastawiona na mój trading. Po moich wynikach uważają, że da się na tym zarobić. Nawet próbowałem ich wciągnąć na betfair, ale oni nadal wolą gnić w tym bagnie jakim jest bukmacherka. Pozostała część to już różnie, jedni mówią abym dał sobie spokój. Drudzy, że dobrze, że mam jakieś zajęcie, które nie tyko sprawia mi frajdę ale dodatkowo zapełnia mój portfel, a reszcie jest to obojętne.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Coś tam domownicy mówią, że znowu siedzę przy jakiś słupkach :D, raczej nikt z najbliższego otoczenia nie kuma tradingu. Ale przyjdzie czas pytań jak się na tym da zarobić :lol: - chyba najbliżej od starszego, który coś tam skubnie czasem od bet365, a któremu chciałem wytłumaczyć to słuchać nie chciał więc na razie milczę w tym temacie.

krzysiultd:

Jednak mam nadzieję, że niedługo się to zmieni i "zawód: trader" będzie powodem do dumy, że będzie to osoba szanowana i uznawana za specjalistę od ruchów rynkowych.

dzierżyć ow tytuł -> "cuś pięknego" :-D

dziama:

moją ambicją jest to żeby z tego ich prześmiewczego tonu zrobiło się niedowierzanie i zazdrość że na tradingu dobrze zarabiam.

może nie tyle wywołać zazdrość, ale obalić niedowierzanie, że można zarabiać w taki sposób, i udowodnić sceptykom że się to opanowało było by dużym powodem do satysfakcji.

Szewa

...Widzi, że od jakiegoś czasu osiągam regularne, całkiem przyzwoite zyski i teraz nie ma żadnego problemu..

właśnie! jak są zyski to mówią Ci ok. trzymaj się planu i zarabiaj :-D ale jak chce się tłumaczyć, że jest się na etapie nauki i idzie coraz lepiej ale na razie nie można jeszcze kupić willi z basenem ;-) :-P bo trzeba się uczyć i budować kapitał, to wg opinii ignorantów czas poświęcony na naukę tradingu jest czasem straconym.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

A ja doszedłem do wniosku, że najważniejszą rzeczą jest unikać chwalenia się. Najlepiej, żeby nie wiedzieli co i jak, bo szkoda czasu na tłumaczenie, tym bardziej że czasem nie da się niczego wytłumaczyć.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Większość moich znajomych akceptuje moje hobby, a jeden tak się wkręcił, że zaoferował mi większą sume pieniędzy abym nimi obracał i dzielił się zyskami. Zastanawiałem się co zrobić, ale po przeczytaniu jednego ze starszych postów na forum widzę że na takich spółkach można wyjść jak zabłocki na mydle :/

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Najlepiej graj za swoje. Wywali serwer na BF ty stracisz kase a znajomy będzie chciał kasę i co wtedy? Podwójna wtopa.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Ja sobie pozwolę odświeżyć temat. Mianowicie ja miałem bardzo poważny problem z bukmacherka. Jednym slowem bylem od tego uzalezniony. Mysle ze to zrozumiecie, jako ludzie o podobnych zainteresowaniach. Betfair stopniowo pomaga mi wychodzic z nalogu. Swiadczy to o tym ze juz nie wpiepszam 80 % wyplaty na zaklady na bet365. Teraz juz od 3 miesiacy nie wydaje pieniadzy z wyplat wogole na jakakolwiek gre. Wszystkie konta bukmacherskie zostaly pozamykane bez mozliwosci ich otworzenia przed 2 lata. Co dala mi gielda? Radosc z zycia. Dalej moge robic to co sprawialo i sprawia mi przyjemnosc czyli adrenalinka z gry i mocniejsze bicie serca tylko roznica jest taka ze juz nie wpiepszam w to kasy gdy tylko taka mam w portfleu.

Jak bylem postrzegany? Jako hazardzista, osoba uzalezniona. Moja dziewczyna z trudem przelykala kazda moja przegrana az w konuc miala mnie dosc. Gielda mnie uratowala. Teraz jest zupelnie inaczej. W zasadzie nikt nie wiem o tym ze gram na gieldzie i jakei mam wyniki, nie chwale sie tym poniewaz nie korzystam z tych pieniadzy ktore mam na betfair. Wyplaty ladnie przynosze do domu wiec dziewczyna zadowolona jest i jest zupelnie inaczej.

Generalnie rzecz biorac to: granie u buka bylo zle i wszscy dookola mnei o tym wiedzieli tylko ja sam nie. Gielda: nikt o tym nie wie tylko ja, jak za zarobione na gieldzie pieniadze kupie sobie nowy samochod wtedy wytlumacze dziewczynie i znajomym jak to sie stalo i zobaczymy reakcje. Poki co to dalej budujemy bank!

Jesli ktos to przeczyta co ma problem z uzaleznieniem od hazardu to ode mnie starego nalogowca dobra rada:

RZUĆ HAZARD i weź zajmij się TRADINGIEM!!

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

nie wiem czy ukrywanie tego jest najlepszym pomysłem. Po zbudowaniu banku i tak będziesz postrzegany nadal jako hazardzista przez najbliższych.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

sirbieska wielkie brawa za to jak się zmieniłeś, ale pamiętaj ze z nałogu się nie wychodzi, do końca życia nie możesz już nigdy "bawić" się w bukmacherkę, powodzenia życzę, również myślę że dziewczyna powinna o tym wiedzieć, będzie Ci dużo łatwiej, jak będziesz miał się z kim podzielić swoimi zainteresowaniami.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Dodaj konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się tutaj.

Zaloguj się teraz

×