Skocz do zawartości
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Lorem Ipsum is simply dummy text

Lorem Ipsum is simply dummy text of the printing and typesetting industry. Lorem Ipsum has been the industry's standard dummy text ever since the 1500s

Test Test

Lorem Ipsum is simply dummy text

Lorem Ipsum is simply dummy text of the printing and typesetting industry. Lorem Ipsum has been the industry's standard dummy text ever since the 1500s

Test Test

Lorem Ipsum is simply dummy text

Lorem Ipsum is simply dummy text of the printing and typesetting industry. Lorem Ipsum has been the industry's standard dummy text ever since the 1500s

Test Test

Lorem Ipsum is simply dummy text

Lorem Ipsum is simply dummy text of the printing and typesetting industry. Lorem Ipsum has been the industry's standard dummy text ever since the 1500s

Test Test

Promowane odpowiedzi

Podsumowanie weekendowych zmagań:

x4curkzuypt4258.jpg

Czasu na handel nie miałem zbyt wiele i dlatego skupiłem się na grze tylko w przerwach. W sobotę szło to nieciekawie. Na początku wyjście na 0, kolejny rynek już minusowy, dopiero następne dały niewielkie plusy. Ogólnie jakoś ciężko mi się handlowało. Niedziele zacząłem od kilku niewielkich greenów, później przyszedł trochę większy w meczu Realu M, gdzie handlowałem na CS 0-0 łapiąc jednego ticka.

Dziś natomiast postanowiłem zająć się wyścigami konnymi. I tak wszedłem w pierwszy wyścig, ustawiłem się z lay'em na pierwszym faworycie, a kurs nagle poleciał ostro w dół i spóźniłem się niestety z cięciem strat. Tak oto na start zaliczyłem stratę rzędu 5e. Później szło już tylko lepiej. Pilnowałem się i już nie zaliczyłem do końca takiej wpadki jak w pierwszym wyścigu. Zyski jakie osiągnąłem na kilku rynkach mogły być znacznie większe lecz często zbyt szybko zamykałem transakcje zamiast poczekać jeszcze trochę. Poniżej screen z dzisiejszego handlu:

wbzx85a8487lz07.jpg

Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
  • Odpowiedzi 317
  • Created
  • Ostatniej odpowiedzi

Top Posters In This Topic

Top Posters In This Topic

Popular Posts

Weekend mimo, że handlowałem tylko w sobotę kilka meczy bardzo udany. Bardzo niewiele brakło, a 100e dniówki byłoby osiągnięte. Poniżej podsumowanie: Dzień rozpocząłem od obserwacji rynkó

Handel w ostatni dzień listopada mogę uznać za naprawdę udany. Wszystko za sprawą praktycznie 2 meczy Ligii Europejskiej. Oby w kolejnym miesiącu pojawiały się równie udane dniówki. Poniżej podsumowan

Czwartkowe potyczki z Ligą Europejską zakończone bardzo pozytywnie. Na rynkach MO oraz U/O działo się bardzo dużo. Co chwilę można było zauważyć większe bądź mniejsze wybicia/spadki. Będąc wystarczają

Posted Images

26-01-2011

260111.png

Przedwczorajszy dzień handlowałem tylko w przerwach. Jak widać na powyższym screenie wyszło bardzo kiepsko. Ostatnimi czasy handel w przerwach w ogóle mi nie leży. Albo z ledwością wychodzę z rynku na zero, albo z minusem. Przez ten rodzaj handlu również prawie całkowicie zaniedbałem trading przed spotkaniem. Dlatego też postanowiłem zrezygnować z handlu w HT (na pewno na jakiś czas) i poświecić się całkowicie pre play oraz szlifowaniu wyścigów konnych.

27-01-2011

270111.png

Wczorajszy dzień natomiast to handelek na konikach. Niestety nie moglem zacząć od pierwszego wyścigu i zacząłem o 14.30. Standardowo pierwszy wyścig na minus, ale na szczęście niewielki. Kolejne 2 wyścigi na plus i przyszła większa wpadka. Później odrabianie strat i kolejna wpadka. Ogólnie jakoś ciężko mi się wczoraj handlowało. Chociaż w kilku wyścigach miałem już dosyć spory minus i wyszedłem z tego z greenem. Od poniedziałku znów biorę się ostro za naukę tego fachu i mam nadzieję, że wyniki będą przynajmniej na niewielkim plusie :)

Jutro niestety z braku czasu raczej nie pohandluje zbyt wiele. Może wieczorem się coś uda. A szkoda bo jak wiadomo sobota i oferta z piłki nożnej bardzo duża...

Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Podsumowanie ostatnich 10 dni handlu:

3czesc.png

W ostatnie dni tego miesiąca bardzo mało handlowałem, szczególnie na piłce nożnej. Bardziej skupiłem się na wyścigach konnych i nareszcie coś zaczęło wychodzić. Szału oczywiście nie ma ale coraz lepiej wychodziło mi odczytywanie rynków i łapanie ticków. A z nożnej prawie w ogóle nie grałem. Zysk 31e pochodzi praktycznie z wczorajszego dnia.

Podsumowanie całego stycznia:

styczen2011.png

Na przekroju całego miesiąca również wygląda to bardzo słabo. Zaczęło się bardzo dobrze bo po kilku dniach handlu miałem już zysk około 120e. Później zaczął się kryzys. Zaliczyłem kilka wpadek na nożnej oraz jedną na ponad 20e na konikach, a kolejne dni mało handlowałem głównie z braku czasu jak i ze względu na ubogą ofertę.

Moim celem na luty jest osiągnięcie zysków z handlu na nożnej przynajmniej 300e. Również na konikach mam nadzieje osiągnąć w końcu jakiś przyzwoity wynik. Myślę, że jest to do zrealizowania. Obserwuję ostatnio dość dużo tych rynków jak również bardzo pomocne są dla mnie pokazy tradingu live prowadzone przez FlySky'a. Pozdro dla wszystkich handlujących i życzę jak najwięcej greenów na nowy miesiąc :)

Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Udany pierwszy dzień lutego :)

7bxz2ejtx3lwpda.jpg

Swój dzisiejszy handel rozpocząłem od meczu Arsenal - Everton, gdzie na rynku U/O 2,5 kupiłem Back po kursie 1,86, później jeszcze dokupiłem po 1,87 i na godzinę przed meczem sprzedałem wszystko po 1,83 wychodząc z greenem na 18e. W sumie mogłem jeszcze poczekać bo kurs spadł do 1,8 a przed samym meczem zawrócił i podskoczył kilka ticków.

Pozostałe dwa rynki handlowałem w przerwach, z którymi miałem dać sobie na razie spokój ale jednak przemyślałem to trochę i będę ten rodzaj handlu kontynuował lecz z dużo mniejszymi stawkami żeby zmniejszyć ryzyko.

Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Pierwszą sesję wyścigów konnych w lutym mogę zaliczyć do udanych. Handlowałem tylko do 16.40 bo na więcej już niestety zabrakło czasu. Nareszcie wyszedł mi dobrze handel na pierwszym wyścigu gdzie wypracowałem największego greena z całego dnia. Oczywiście musiałem też coś przekombinować - wszedłem w mało płynny rynek wyścigu, który odbywał się w Irlandii. Kurs szybko uciekł mi w przeciwną stronę i zanotowałem stratę ponad 3e. Poniżej screen z wczorajszego dnia:

03022011.png

Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Sobota pełna niespodzianek

Wczoraj miałem więcej czasu więc postanowiłem pohandlować na koniach, jednak betfair robiło co chwilę dłuższe bądź krótsze "niespodzianki". Od razu płynność na rynkach spadła i nie było sensu tam w ogóle handlować. Piłkę nożną pre play również całkowicie odrzuciłem bo aż strach było umieścić na rynku jakieś większe pieniądze na dłuższy czas. Zająłem się więc tylko handlem w przerwach i tak grosz do grosza uzbierała się satysfakcjonująca mnie sumka :) Poniżej screen z wczoraj:

sf77euovzm49jv9.jpg

Mam nadzieje, że betfair uporał się już ze wszystkimi problemami i pozwoli nam chociaż dzisiaj spokojnie pohandlować...

Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Niedzielny handel wyglądał podobnie jak sobotni. Zająłem się tylko przerwami i wyszło to znów całkiem nieźle. Zysk 21e w ciągu całego dnia mnie zadowala. Najciekawiej wyglądała przerwa w hicie weekendu czyli Chelsea - Liverpool. Zaraz po gwizdku sędziego kończącym pierwszą połowę spotkania kurs na aktualny wynik 0-0 wynosił 4,1, po chwili wpadły tam większe pieniądze i w ciągu kilku minut zepchnęły kurs nawet na 3,60!! Później nastąpiło powolne odbicie i na koniec przerwy kurs wahał się miedzy 3,95 a 4,0.

Próbowałem jeszcze pohandlować na wyścigach konnych ale miałem zbyt duże zamieszanie w domu i nie za bardzo można było się skupić :) Przehandlowałem 2 rynki, w pierwszym wyszedłem na "zero" a drugi przyniósł zysk 1e.

Poniżej screen:

06022011.png

Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Nauki ciąg dalszy...

9xpe9dsaidqltdg.jpg

Wczoraj dosyć ciężko handlowało mi się na konikach. Początkowe rynki to kursy powyżej 5,0 a za takimi raczej nie przepadam. Na kilku rynkach miałem już greena, ale chciałem zrobić jeszcze większego, kurs szybko odbijał i musiałem ciąć straty i wychodzić z redem. Ostatnie wyścigi zapewniły mi dopiero dodatni bilans dnia. Szczególnie rynek, gdzie złapałem całkiem niezły swing i wyszedłem z greenem 3,5e.

Dziś i jutro mam w miarę dużo czasu więc nauka będzie kontynuowana na najwyższych obrotach :)

Bardzo ucieszyła mnie informacja na głównej stronie portalu dotycząca tradingu live. Myślę, że na takim pokazie można zdobyć bardzo wiele cennych wskazówek dotyczących handlu na koniach od tak doświadczonych traderów jak FlySky oraz czyżyk.

Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Podsumowanie wczorajszego dnia:

Piłka nożna:

hllf839yjgw5wvv.jpg

Z nożnej handel rozpocząłem od 2 typów, które podał Homik w lidze traderów. Czyli ustawiłem się po Back AU w meczu Holendrów oraz 0-0 w meczu Izrael - Serbia. Ze stawką nie szalałem bo były to mecze towarzyskie a jak wiadomo różne rzeczy mogą się tam dziać. Płynność była ogólnie dosyć słaba i w obu meczach przyjęła mi się tylko część pieniędzy. Stąd też zyski takie małe. W meczu Francji z Brazylią wszedłem w przerwie z Backiem na 0-0 i straciłem 1 ticka.

Tenis:

s8d5mimadtiy0rk.jpg

Wczoraj obejrzałem video z tradingu, które udostępnił dla nas gofer i sam postanowiłem spróbować swoich sił na tej dyscyplinie. Muszę przyznać, że bardzo dobrze mi się handlowało tym sposobem. Nawet niezły wynik udało się osiągnąć jak na 3 niepełne spotkania, w których handlowałem. Dziś też jest trochę meczy ze streamem na bet365, więc potrenuje się :)

Wyścigi konne:

cnuht1di3cljnp0.jpg

I tutaj czuję pewien niedosyt. Przeważnie zaczynałem handel od reda tym razem było inaczej. Pierwszy wyścig zakończony greenem, drugi minimalnym i z trzeciej gonitwy tez wyszedłem z uśmiecham na twarzy. Później już zaczęły się kłopoty. Kompletnie nie mogłem się odnaleźć na tych rynkach. Najpierw -1,7e później już długa seria minimalnych strat bądź lekkich plusów. A na sam koniec zaliczyłem 3 większe straty, które przesądziły o końcowym wyniku. Oczywiście nie załamuje rąk i dalej będę uczestniczył w handl na tych rynkach. No i już z niecierpliwością czekam na jutrzejszy pokaz tradingu live. Pozdrawiam

Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Wczorajszy dzień minął mi prawie cały na rynkach tenisa. Bardzo spodobał mi się handel na tej dyscyplinie. Wynik jaki osiągnąłem również mnie satysfakcjonuje. Poniżej screen:

10022011tenis.png

Handlowałem wszystkie spotkania w dłuższych przerwach miedzy gemami oraz setami. Największy zysk wyciągnąłem ze spotkania Nishikori - Smyczek, lecz mógł być on dużo większy. Już nie pamiętam w którym to było secie ale było dość duże zamieszanie na rynku, ustawiłem się po Back na Smyczka po 1,97 tylko niepotrzebnie miałem ustawiony tick offset bo sprzedało mi się od razu po 1,96 a po 2-3 sekundach na Backu 1,90 leżało 1k euro... Więc zamiast 7 ticków zgarnąłem tylko 1. Ale są to dopiero początki mojego handlu na tenisie i myślę, że z biegiem czasu takie okazje już wykorzystam :)

Zaliczyłem też bardzo głupią wtopę na 13e. Handlowałem na rynku Russell - Istomin, ale tam już kurs był dość nisko i było bardzo ciężko się gdzieś wcisnąć z gotówką wszedłem na mecz De Bakker - Jużny, gdzie akurat była przerwa po 1 secie. Niestety jednak nie spojrzałem kto będzie serwował w następnym secie i kurs uciekł mi kilka ticków.

Odwiedziłem wczoraj również trochę rynków wyścigów konnych. Tym razem nie zaliczyłem tak głupich wpadek jak ostatnio i zakończyłem dzień na minimalnym plusie. Screen poniżej:

11022011wk.png

Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Super Leno! Cieszę się, że więcej osób się już interesuje tenisem (myślę sobie że Was zachęciłem hehe :lol: ).

Dziama i Ty robicie postępy, tak trzymać !

Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

No gofer Twoje video mnie tak zachęciło za co wielkie dzięki. Inaczej bym pewnie nawet nie wszedł na te rynki :) Tylko problem w tym, że nie mogę się ostatnio wyspać przez tego tenisa hehe :)

Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Podsumowanie I części lutego:

8v67wp58iin5hk9.jpg

Pierwsze 10 dni handlu w lutym jest jak dla mnie do tej pory najlepszym wynikiem. Głównie dzięki tenisowi na którym w ciągu 2 dni osiągnąłem zysk 63e. Piłka nożna nie poszła najgorzej. Przez te dni oferta nie rozpieszczała zbytnio... Na koniach jak widać ogólnie jestem praktycznie na "zero" co mnie bardzo cieszy. Mam nadzieje, że taki wynik podtrzymam do końca miesiąca. Pozdrawiam!

Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Wczorajszy dzień i nocka tenisowa na lekkim minusie. Screen poniżej:

uj69oenal9iyodj.jpg

Dosyć ciężko mi się wczoraj handlowało. Głównie dlatego, że kursy stały dosyć nisko na rynkach, w których uczestniczyłem co za tym idzie było tam mnóstwo kasy i ciężko w takiej sytuacji gdziekolwiek ulokować swoje fundusze. Najpierw w meczu Troicki - Cilic zaliczyłem reda na 10e. Później w spotkaniu Almagro - Chela layowałem Almagro po 1,37 poniżej stało dosyć sporo kasy a w jednym momencie ktoś rzucił naprawdę dużą gotówkę na 1,23! Wielu pewnie z tego skorzystało, kasa z backa na 1,23 szybko została wchłonięta ale kurs wrócił do 1,33 i musiałem sprzedać ze stratą. Później w przerwie złapałem jeszcze 1 ticka i zmniejszyłem trochę tego reda do 11e. W nocy jeszcze zarobiłem kilka euro na 2 spotkaniach i ogólnie zakończyłem ze stratą 7,14e

Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Witam po ponad tygodniowej przerwie w blogowaniu. Poniżej screen z podsumowaniem ostatnich 10 dni handlu. Wklejam go już dziś bo postanowiłem zrobić sobie wolną niedzielę :)

35zol0j7c9zyxxr.jpg

Druga część miesiąca była dla mnie przełomowa. Bardzo mało handlowałem na piłce nożnej, odpuściłem naukę koników i głownie zająłem się handlem na meczach tenisowych. Ku mojemu zdziwieniu od początku szło mi całkiem nieźle i systematycznie powiększałem swój bank. Na 32 rynki zaliczyłem tylko 6 niewielkich minusów. Niestety w "czarny piątek" (nie tylko dla mnie...) zaliczyłem głupią wpadkę w meczu Querry - Fish na ponad 60e. Po pierwsze płynność nie była tam zbyt imponująca a ja użyłem za dużej stawki. Po drugie za długo czekałem ze sprzedażą, chciałem wyjść na zero a tu nagle wszystkie kursy poniżej mi zniknęły i zawodnik którego layowałem dobrze odebrał serwis przeciwnika i zdobył punkt co przyczyniło się do dość dużego spadku kursu. Wolałem już nie ryzykować i nie czekać dalej bo mogło się to skończyć jeszcze gorzej... W tym samym dniu połowę tej straty odrobiłem a resztę następnego dnia. Przynajmniej będzie nauczka żeby zbyt długo nie zwlekać z odsprzedażą zakładu tym bardziej, że obrót na tym rynku nie był zbyt duży.

Już jutro rozpoczynają się kolejne turnieje zarówno mężczyzn jak i kobiet wiec myślę, żę okazji do handlu będzie dość dużo :) Pozdrawiam

Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
  • 2 weeks later...

Podsumowanie III części lutego:

0974arckzeci1b6.jpg

Ta część miesiąca nie była dla mnie zbyt udana. Wszystko za sprawą 2 dużych wpadek na tenisie. Najpierw w meczu Hantuchova - Zwonariewa w przerwie kurs zaczął mi uciekać i zamiast szybko ciąć straty czekałem zbyt długo i powstał red na 77,97e. Natomiast w ostatni dzień miesiąc przytrafiła mi się kolejna dość duża wpadka. W meczu Schiavone - Dokic w jednej z przerw wszedłem z Backiem na Schiavone licząc na spadki. Niestety zagapiłem się i nie zauważyłem ze Schiavone wzięła medicala i kurs wywindował ostro do góry. Wyszedłem ze stratą kilkudziesięciu ticków. Dobrze jedynie, że ciąłem te straty w miarę szybko bo mogłem stracić dużo więcej...

Podsumowanie Luty 2011:

97cwlsjxmexx95r.jpg

Nie do końca jestem zadowolony z końcowego bilansu zysków/strat w tym miesiącu. Chociaż z drugiej strony był on dla mnie przełomowy. Od 9 lutego zacząłem handlować na tenisie i w dość dużym stopniu odpuściłem nożną i całkowicie handel na koniach.

Nauka tenisa od samego początku szła dość dobrze. Regularnie powiększałem swoje zyski. Dopiero 18 przytrafiła mi się większa wpadka na 68e. Spowodowana zbyt długim oczekiwaniem na sprzedaż laya i niestety gra została wznowiona, a punkt zdobył oczywiście nie ten zawodnik co trzeba i postanowiłem nie czekać na kolejny serwis tylko ciąłem straty. Następne 2 większe wpadki opisałem już wyżej.

Ogólnie handel na tenisie bardzo przypadł mi do gustu. Gdybym wyeliminował przynajmniej 2 z tych wpadek, gdzie się zagapiłem albo zbyt długo trzymałem zakład, bo jedna wpadka to po prostu złe wejście, to zyski byłyby dużo większe.

W marcu mam zamiar kontynuować handel na tenisie, a także częściej będę odwiedzał rynki piłki nożnej i próbował ugrać coś pre-play. Pozdrawiam

Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
  • Przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników, przeglądających tę stronę.