Skocz do zawartości
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Lorem Ipsum is simply dummy text

Lorem Ipsum is simply dummy text of the printing and typesetting industry. Lorem Ipsum has been the industry's standard dummy text ever since the 1500s

Test Test

Lorem Ipsum is simply dummy text

Lorem Ipsum is simply dummy text of the printing and typesetting industry. Lorem Ipsum has been the industry's standard dummy text ever since the 1500s

Test Test

Lorem Ipsum is simply dummy text

Lorem Ipsum is simply dummy text of the printing and typesetting industry. Lorem Ipsum has been the industry's standard dummy text ever since the 1500s

Test Test

Lorem Ipsum is simply dummy text

Lorem Ipsum is simply dummy text of the printing and typesetting industry. Lorem Ipsum has been the industry's standard dummy text ever since the 1500s

Test Test

Promowane odpowiedzi

  • Odpowiedzi 317
  • Created
  • Ostatniej odpowiedzi

Top Posters In This Topic

Top Posters In This Topic

Popular Posts

Weekend mimo, że handlowałem tylko w sobotę kilka meczy bardzo udany. Bardzo niewiele brakło, a 100e dniówki byłoby osiągnięte. Poniżej podsumowanie: Dzień rozpocząłem od obserwacji rynkó

Handel w ostatni dzień listopada mogę uznać za naprawdę udany. Wszystko za sprawą praktycznie 2 meczy Ligii Europejskiej. Oby w kolejnym miesiącu pojawiały się równie udane dniówki. Poniżej podsumowan

Czwartkowe potyczki z Ligą Europejską zakończone bardzo pozytywnie. Na rynkach MO oraz U/O działo się bardzo dużo. Co chwilę można było zauważyć większe bądź mniejsze wybicia/spadki. Będąc wystarczają

Posted Images

Środa 02 marzec 2011:

02032011.png

Marzec jak widać zacząłem katastrofalnie :( Handel na tenisie jednak od samego rana szedł wprost rewelacyjnie. Najpierw w 2 secie wszedłem na mecz Radwańskiej i po pierwszym wejściu w przerwie złapałem 8 ticów, później jeszcze kilka i zakończyłem handel z greenem na ponad 30e. Kolejny mecz i również green lecz juz trochę mniejszy. I na koniec to pechowe spotkanie Dokic - Nara. Bardzo dobrze mi się handlowało na tym spotkaniu. Złapałem kilka razy parę ticków i miałem już greena na 27e co łącznie dawało mi już dniówkę rzędu 70e. To chyba mnie zgubiło i zamiast skupić się na handlu myślałem o rekordowej dniówce. A wszystko się stało w 2 secie przy wyniku 5-5. Wszedłem z layem Dokic, która zaraz miała serwować. Niestety zagapiłem się bo myślałem, że to jest dłuższa przerwa, patrze a dokic już się zabiera za serw. Szybko przesuwam kasę niżej ale zanim odliczanie minęło dokic zdążyła stracić punkt i znów przesuwam w dół i zamiast całkowicie niżej tam gdzie jest gotówka to za wysoko stanąłem i przyjęła się część mojej stawki. Tak przez własną głupotę zamiast reda na około 60e zrobiłem na ponad 200e. Nauczka jest na przyszłość żeby się maksymalnie skupić na tym co się robi i straty ciąć jak najszybciej. Trochę wściekły również byłem na Dokic która tak łatwo i szybko oddała swój serwis, przełamując Nare w kolejnym. Cóż pozostało mi tylko odrabianie strat, które rozpoczynam już jutro. Pozdrawiam :)

Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Dzięki panowie za słowa otuchy 01%20Smile.png Jakoś sobie poradziłem z tą stratą. Już prawie o niej zapomniałem i wolnymi kroczkami sprowadzam ją do zera.

04 marzec 2011:

9nkyriqdbpy2vr2.jpg

Całkiem udana dniówka wczoraj. Największego greena wypracowałem sobie w przerwach meczu Melzer - Chardy. Lecz najciekawszy mecz jaki wczoraj oglądałem to niewątpliwie mecz Capdeville - Isner. Spotkanie było bardzo zacięte. 2 pierwsze sety wygrał faworyt Isner 7-6, 7-6 i większość już była pewna jego zwycięstwa. Jednak Capdeville zabrał się ostro do pracy wygrywając 2 kolejne sety 7-6, 7-6. I pozostał bardzo emocjonujący ostatni set. Kibice na każdą wygraną piłkę Capdeville reagowali bardzo emocjonalnie. Robiła się taka wrzawa jak na meczach piłki nożnej :). Poniesiony tym dopingiem Chilijczyk wygrał 5 seta 6-4. Oby więcej takich spotkań tenisowych obfitujących w taką walkę. Kto nie widział niech żałuje ;P Pozdrawiam

Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

hehe... Kto by pomyślał, że tenis tak Cię wciągnie. Przypominam sobie, jak rozmawialiśmy jakiś czas temu i wspomniałem o tenisie, to za bardzo nie podchodziła Ci ta dyscyplina, a tu teraz taki odwrót sprawy...

ładnie wszedłeś na korty, tak trzymaj a już niebawem dniówki na poziomie 100E staną się codziennością...

Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Dokładnie zicoo kto by pomyślał :) Ale wciągnął mnie ten tenis na całego. Z tymi dniówkami to bez przesady. Na razie 100e to tylko moje marzenie :) Pozdro

Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Podsumowanie I dekady marca:

91720177.png

Marzec jak na razie na minus. Cały czas odrabiam stratę 250e, którą zaliczyłem na początku miesiąca na tenisie.

Tenisa ostatnio było bardzo mało, a szczególnie tego z dobrymi streami. Z piłki nożnej natomiast jakoś nie mogę się odnaleźć. Ogólnie zagrałem bardzo mało rynków nożnej bo tylko 14. Rynków tenisa natomiast odwiedziłem niewiele więcej bo 15.

Dziś wieczorem dostępne będą streamy na bet365 z Indian Wells i będzie można spokojnie pohandlować :). Także dość duża oferta z nożnej więc sobota bardzo pracowita... Pozdrawiam

Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Wczorajszy dzień mimo że dużo nie handlowałem w końcu mogę zaliczyć do udanych. Początkowo trochę się bałem wchodzić w jakiś rynek po sobotnich przebojach ale za niedużą stawkę skusiłem się zagrać w przerwie meczu Milan - Bari. Kurs na gości, którzy prowadzili do przerwy 0-1 na początku przerwy dość mocno się wahał, a ja to wykorzystałem łapiąc 1 tick 4,7 >> 4,6 i wyszedłem z greenem na 6e.

Później już miałem przerwę w handlu i wszedłem dopiero wieczorem na tenis.

Pierwsze spotkanie Gasquet - Cuevas nie handlowało mi się zbyt dobrze. Płynność ogólnie była słaba i złapałem tylko 1 ticka.

Kolejne już szło dużo lepiej. O wiele więcej pieniędzy w koszykach i od razu lepiej wszystko szło. Kilka dobrych wejść w przerwie i zakończyłem handel z greenem na 22e.

W międzyczasie jeszcze próbowałem coś przehandlować na meczu Becker - Bellucci jednak z niepowodzeniem.

Screen z wczorajszego handlu:

qp6jad9e6ilb5b6.jpg

Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Wczorajszego dnia nie mogę zaliczyć do udanych. Choć mógł się zakończyć o wiele gorzej...

Handel rozpocząłem dość dobrze od meczu Robredo - Young. Wiele okazji w przerwach tam nie było bo Robredo już w 1 gemie przełamał i kurs szybko zleciał bardzo nisko. Mi jednak 2 razy udało się złapać po ticku i wyszedlem z greenam na 10e.

Kolejne spotkanie to już mój fatalny błąd i dość duża wtopa. Po wygranym 1 secie przez Philipp Kohlschreiber wszedłem od razu w przerwie z Backiem na niego i gdy już byłem 1 w kolejce i powinna się przyjmować moja kasa kurs poleciał w dół około 10 ticków!!! I zamiast odpuścić sobie tam handel i poczekać na kolejną przerwę to wszedłem niżej z myślą złapania choć 1 ticka i wtedy kurs gwałtownie zaczął iść w górę. Musiałem ciąć straty i momentalnie powstał red na 58e ;/ Później na szczęście odrobiłem trochę i zmniejszyłem do -46e.

Kolejne spotkanie po chwili ochłonięcia zagrałem już spokojnie i rezultat jaki osiągnąłem był dla mnie zadowalający.

Ogólnie cały dzień wyszedłem na -14.85e

Screen z wczoraj:

post-28-1306395767,93_thumb.png

Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Co do meczu Sody to on coś tam motał z lekarzem, jakieś dyskusje prowadzili i ludzie myśleli że coś jest nie tak ze Szwedem i dlatego kurs tak poleciał, jak się okazało potem lekarz zaraz poszedł i od razu kurs podskoczył. Gdyby nie to , to od razu po zakończeniu seta kurs poszedłby w górę.

Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

witam - przegladam watek i mnie rowniez tenis milo zaskoczyl. Nie znam si ekompletnie na tej dyscyplinie a zarabiam na niej najwiecej (sic!). Jesli szukasz dobrych streamow sprawdz tez betfair live - oni maja naprawde super. pzdr

Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Podsumowanie II dekady marca:

k1ahukgyy51cu82.jpg

Z handlem ostatnio u mnie bardzo słabo. Ogólnie brak czasu na trading ale i brak formy... Wszystko to przypuszczam spowodowane dużą wpadką na początku miesiąca.

Piłka nożna to bardzo mała ilość rynków, na których byłem obecny. Jeżeli już w jakiś wszedłem to od razu szło nie po mojej myśli. Przykład to zakup lay'a na Bayern w lidze mistrzów i po kilku minutach kurs spada na dół i musiałem uciekać z redem na okolo 15e. Kolejne spotkanie to już liga hiszpańska i mecz Barcelony z Getafe. Ze względu na poważne osłabienia kadrowe gospodarzy (szczególnie w szeregach obronnych) wziąłem kilka dni przed meczem lay'a po 1,15 i spokojnie czekałem. Niestety kurs poleciał w dół i wyszedłem z rynku ze stratą 18e.

Handel na tenisie szedł raczej w kratkę. Również niewiele handlowałem bo tylko 14 rynków. Zaliczyłem dużą wtopę -46e na meczu Soderling - Kohlschreiber. Następnie szło już bardzo dobrze i odrobiłem wszystko z nawiązką i nadeszła trochę głupia wpadka. Spotkanie Ivanovic - Bartoli. Handluje w jednej z przerw mam juz zysk na poziomie 20-kilku euro nagle spoglądam na transmisje a tam Bartoli bierze medicala i mierzy sobie ciśnienie... No i oczywiście kurs wystrzelił do góry, ja miałem kupionego backa na Bartoli i szybko musiałem ciąć straty. Z greena na ponad 20e zrobił się red na 20e :(

Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Po dość długiej przerwie i ogólnie kiepskim handlu w tym miesiącu mogę być zadowolony z wczorajszego dnia. Dniówka nie jest powalająca lecz dla mnie najważniejsze jest to, że nie zaliczyłem ani jednego większego minusa na tenisie choć były już 2 na około 20e. Jednak udało mi się je skutecznie zniwelować. Oprócz tenisa obserwowałem również poczynania FlySky'a na wyścigach konnych (duże piwko za ten pokaz :D) i sam wszedłem później w kilka rynków wychodząc z nich na niewielki plus.

Poniżej screen z wczorajszego dnia:

loq8ndw4rim64eh.jpg

Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Wczorajszy dzień podobnie jak poprzedni mogę zaliczyć do udanych i myślę, że dłuższy odpoczynek wpłynął na mnie bardzo pozytywnie. Od czasu do czasu chyba trzeba robić sobie przerwy od handlowania.

Z piłki nożnej zagrałem tylko 1 rynek Irlandia Płn - Słowenia. W przerwie meczu wszedłem z Backiem na Słowenie i złapałem 1 ticka. Próbowałem również coś przehandlować na CS 0-0 lecz nic z moich pieniędzy się nie przyjęło a kurs poleciał w dół i to znacznie.

Tenis wczoraj także bardzo dobrze mi się handlowało. Rozpocząłem bardzo dobrze bo w kilku przerwach meczu Fish - Del Potro zrobiłem greena na ponad 18e. Następnie tylko 2 rynki i niewielkie greeny po 4e. Niestety warunki pogodowe w Miami się popsuły i automatycznie mecze zostały przerwane na dłuższą chwilę. Po wznowieniu gry już nie uczestniczyłem w handlu ze względu na oznaki zmęczenia. Taka dniówka jak najbardziej mnie satysfakcjonowała i wolałem nie kusić losu :)

Uczestniczyłem również w kilku rynkach wyścigów konnych jednak tym razem z niepowodzeniem. Wielki podziw dla FlySky'a. Oglądałem trochę pokaz i na prawdę wielokrotnie robił bardzo ładne greeny. Potwierdza to również dniówka jaką wypracował, gratulacje dla niego i wielkie dzięki za prowadzenie pokazów :)

Screen z wczoraj:

post-28-1306395845,2_thumb.png

Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Podsumowanie marca 2011:

eyroerendv2sspz.jpg

Krótko pisząc miesiąc dla mnie bardzo bezbarwny w dodatku zakończony minusowym wynikiem. Od kiedy zajmuję się tradingiem po raz pierwszy zaliczyłem ujemny wynik w skali całego miesiąca.

Poniżej wykres z przebiegu handlu:

4a3x55ucgaki1lz.jpg

Jak widać powyżej na samym początku miesiąca zaliczyłem bardzo dużą wtopę na ponad 260e, którą w tym samym dniu udało się delikatnie zminimalizować. Kolejne kilka dni szło dość dobrze i strata z tenisa ciągle malała. Następnie miałem mały przestój w handlu by później zaliczyć kolejno całkiem niezłą dniówkę 13 marca, 2 kolejne dni na minus i znów plusowy i minusowy dzień. Od 19 do 26 marca już praktycznie w ogóle nie grałem. Dopiero od 27 zabrałem się ostro za odrabianie strat i poszło to całkiem nieźle.

Przez to zainteresowanie tenisem kompletnie nie mogę odnaleźć się na rynkach piłki nożnej. Bardzo szybkie tenisowe rynki spowodowały u mnie niechęć do przesiadywania przy stosunkowo wolnych CS piłki nożnej. W przerwach znów raz wychodziłem do przodu raz do tyłu. Ogólnie po tych awariach betfair handel w przerwach nożnej szedł bardzo opornie.

Dziś już rozpoczynamy kolejny miesiąc i o minusowym marcu trzeba jak najszybciej zapomnieć. Weekend - ruszają najlepsze ligi europejskie i tym rynkom mam zamiar przyglądać się w najbliższym czasie. Pozdrawiam

Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
  • Przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników, przeglądających tę stronę.