Skocz do zawartości
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Lorem Ipsum is simply dummy text

Lorem Ipsum is simply dummy text of the printing and typesetting industry. Lorem Ipsum has been the industry's standard dummy text ever since the 1500s

Test Test

Lorem Ipsum is simply dummy text

Lorem Ipsum is simply dummy text of the printing and typesetting industry. Lorem Ipsum has been the industry's standard dummy text ever since the 1500s

Test Test

Lorem Ipsum is simply dummy text

Lorem Ipsum is simply dummy text of the printing and typesetting industry. Lorem Ipsum has been the industry's standard dummy text ever since the 1500s

Test Test

Lorem Ipsum is simply dummy text

Lorem Ipsum is simply dummy text of the printing and typesetting industry. Lorem Ipsum has been the industry's standard dummy text ever since the 1500s

Test Test

Promowane odpowiedzi

Początek miesiąca znów ciężko mi się handlowało. Na minus nie byłem ale i o jakiekolwiek greeny było bardzo ciężko. Wczorajszy dzień natomiast mogę zaliczyć do bardzo udanych. Udało mi się wypracować dniówkę, z której jestem bardzo zadowolony. Poniżej screen:

4dl6bmmgoaiv7md.jpg

Wszystko zaczęło się nie za dobrze, gdyż pierwsze 2 rynki zakończyłem z redem. Jednak były one większe i byłem zadowolony, że udało się je zminimalizować. Później szło już tylko lepiej. Na meczu Azarenki złapane 2 ticki i później już kurs zjechał dość nisko i wyszedłem z tego rynku. Najlepiej handel wyszedł mi na meczu Kuznetsov - Baghdatis. Kursy stały na odpowiednim poziomie, co chwilę było jakieś przełamanie i spokojnie można było w przerwach łapać po kilka ticków. Na sam koniec jeszcze złapałem 2 ticki w meczu Dimitrov - Gabashvili i niewielki green w meczu Karlovic.

Z nożnej to szybkie wejście w przerwie na rynek CS 1-1 meczu Chelsea - Man Utd i złapany 1 tick za 300e

Dziś również przymierzam się do tenisa. Start już o 12.00 :)

Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
  • Odpowiedzi 317
  • Created
  • Ostatniej odpowiedzi

Top Posters In This Topic

Top Posters In This Topic

Popular Posts

Weekend mimo, że handlowałem tylko w sobotę kilka meczy bardzo udany. Bardzo niewiele brakło, a 100e dniówki byłoby osiągnięte. Poniżej podsumowanie: Dzień rozpocząłem od obserwacji rynkó

Handel w ostatni dzień listopada mogę uznać za naprawdę udany. Wszystko za sprawą praktycznie 2 meczy Ligii Europejskiej. Oby w kolejnym miesiącu pojawiały się równie udane dniówki. Poniżej podsumowan

Czwartkowe potyczki z Ligą Europejską zakończone bardzo pozytywnie. Na rynkach MO oraz U/O działo się bardzo dużo. Co chwilę można było zauważyć większe bądź mniejsze wybicia/spadki. Będąc wystarczają

Posted Images

Wczorajszy dzień bardzo mnie zdenerwował. Sam na siebie mogłem być zły... Dniówkę rozpocząłem dość dobrze bo od greena 15e na meczu tenisa Dulgheru - Medina Garrigues. Miałem już ponad 20e do przodu ale pod koniec straciłem jeszcze ticka. Kolejne spotkanie tez zakończyłem greenam na 4.5e. Dalej już zacząłem handlować na meczu Begu - Cabeza Candela ale za długo to nie trwało bo wpadł kolega z forum z browarkiem :) I tak oczywiście na piwku się nie skończyło, poszło coś mocniejszego... Po wszystkim oczywiście mówię a co tam trzeba jeszcze trochę pohandlować. I tak wszedłem na mecz Blake - Cuevas. Pierwsza przerwa nic się nie udało złapać. Kolejna, wszedłem z lay'em Cuecasa czekam aż moje pieniądze zostaną przyjęte. Spoglądam da streama jeszcze nie wychodzą, nagle kurs w dół poszedł i moja kasa się przyjęła. Mówię co jest grane jeszcze nie wyszli a kurs tak spada, patrze na tablice wyników bet365 a tam 0-15. Patrze na streama a tam nikt się nie porusza, F5 a oni faktycznie grają O KUR.. !!! Szybkie cięcie strat i red na ponad 30e ;/ Stream się po prostu zawiesił, a że byłem pod wpływem to nawet tego nie zauważyłem... I tak oto zwaliłem sobie całą dniówkę. Dostałem kolejną nauczkę żeby po alkoholu nawet nie zabierać się za trading bo grozi to katastrofą. Dobrze chociaż, że nie przyszedł mi głupi pomysł do głowy żeby przytrzymać ten zakład do końca tego gema. Nawet nie wiem jak on się zakończył bo szybko zrobiłem reda i wyłączyłem kompa żeby mnie nie kusiło jakieś odrabianie strat :)

h0fvzskjv9m31c5.jpg

TYDZIEŃ I:

Postanowiłem, że będę co tydzień wstawiał podsumowanie moich dokonań na giełdzie. I tak od początku miesiąca do wczoraj mogłem mieć zyski około 100e, ale przez świetny pomysł handlu na gazie jest tylko 63e. Ogólnie i tak ten rezultat mnie cieszy bo poprzedni miesiąc był kryzysowy. Mam nadzieję, że mam go już za sobą i teraz będzie tylko lepiej :) Poniżej wykres z handlu:

o5kz6zojxsq2v9l.jpg

Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
  • 5 months later...

Witam

Po bardzo długiej przerwie spowodowanej wakacyjnym odpoczynkiem oraz ogólnym brakiem czasu postanowiłem wrócić do aktywniejszego handlu na giełdzie, jak i do dalszego prowadzenia mojego bloga.

Powrót na samym początku okazał się bardzo trudny. Zaliczyłem kilka niewielkich greenów na piłce nożnej, ale również "nadziałem" się 3-4 razy na ogromne wybicia na rynkach MO. Z tego co zauważyłem są one ostatnio bardzo modne koło godzin południowych. I tak zapoznanie się z "nowymi" zachowaniami giełdy kosztowało mnie prawie 100e 44%20sssss.png.

Po tych wpadkach więcej uwagi przywiązywałem do rynków CS, a na rynkach MO bardziej szukałem okazji do jakiegoś lay'a. I tym sposobem we wtorek z rana wziąłem Lay Interu po 1,71. Długo nie trzeba było czekać i koło godziny 12,00 Inter ładnie poszedł w górę. Wtedy wziąłem Back po 1,79 robiąc greena na 26e. Jak się później okazało kurs delikatnie zszedł po czym nastąpiły kolejne ogromne wzrosty. Widziałem ze kurs skoczył do 1,91 a na SB ktoś wspominał, że nawet do 2,00 dochodziło.

Wczoraj od rana za bardzo nie miałem czasu na giełdę, lecz popołudniu do samego wieczora nie spuszczałem rynków z oka. Pierwszy rynek na zielono zaliczyłem na CS meczu Brighton - Liverpool. Widząc delikatny spadek undera postanowiłem zainwestować kilka euro na 0-1. Szybko moja kasa została przyjęta po czym wystawiłem kontrę tick niżej.

Kolejny rynek to również CS tym razem 0-0 meczu AC Milan - Udinese. Wzrastający kurs gospodarzy oraz bardzo duży zjazd undera wskazywał na spadek na tym rynku. Zakupione 0-0 najpierw po 14,5 za niewielką stawkę, gdyż kurs szybko spadał i tylko część się przyjęła, a także po 13,5. Wszystko oddałem na około 20 min przed rozpoczęciem meczu po 13,0.

Swoich sił próbowałem na rynku MO Brighton - Liverpool. Wziąłem Lay gości po 1,67 po czym kurs kilka ticków podskoczył do góry, następnie pojawiła się większa kasa, która spychała go w dół. Tym samym wyszedłem z tego rynku na 0 co jak później się okazało było dobrą decyzją.

Pozostałe rynki handlowałem w przerwie meczu. Poniżej screen:

post-28-0-26307100-1316687597_thumb.jpg

Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Dzisiaj obserwuje rynek CS 0-0 Espanyol - Getafe. Kurs na Espanyol ładnie wybił do góry, under delikatnie spadał i teraz trochę przystopował. Jak spadnie jeszcze trochę myślę, że spokojnie można atakować 10,5.

Drugi rynek to CS 3-0 Betis - Zaragoza. Szkoda, że narazie taka słaba płynność na tym rynku, koszyki praktycznie puste. Betis cały czas w dół a overek przed chwilą poleciał 10 ticków w dół.

Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

W dniu wczorajszym handlowałem na 2 rynkach.

Pierwszy z nich to mecz Espanyol - Getafe, o którym pisałem wyżej. Kurs przez większą część dnia utrzymywał się na poziomie 10,5/11. W tym czasie spokojnie wyczekiwałem ze swoimi pieniędzmi w koszyku 11 gdzie byłem w kolejce gdzieś po 400e. Espanyol po dość sporym wzroście utrzymywał się przez dłuższy czas na poziomie 2,26-2,30. Under natomiast delikatnie, ale systematycznie tick po ticku spadał. Na CS 0-0 czekałem na jakiś większy impuls, który ruszył by tym rynkiem i wtedy zaatakowałbym 10,5, który przy aktualnym underze był moim zdaniem zawyżony. Doczekałem się większego ataku. Na koszyk 10,5 gdzie znajdowało się około 1,2k rzucono 500e. Po tej akcji od razu bez zastanowienia dołożyłem swoje 500e. Po mnie pojawiły się kolejne "Backi" i tak w kilka sekund na 10,5 stało już ponad 1k. (jak się później okazało pierwszym, który przyczynił się do tego spadku był Homik, później ja dołożyłem swoje, a następnie Samuel zaatakował z grubej rury :D)

Początkowo ustawiłem się z Lay'em na 9,8. Odszedłem dosłownie na kilka sekund od kompa, a tutaj nastąpił dość duży zjazd na underze, więc postanowiłem przesunąć moją kontrę jeszcze 2 ticki niżej. Długo nie musiałem czekać żeby moje pieniądze zostały przyjęte i mogłem cieszyć się z greena.

post-28-0-71036100-1316767958_thumb.png

Po spotkaniu ligi hiszpańskiej przeniosłem się na włoską serie A. Do rozpoczęcia spotkania zostało niewiele czasu. Na rynku MO nastąpiło wybicie kursu na Rome, natomiast na U/O spadał under. Co przyczyniło się do mojej decyzji o zakupie 0-0 po kursie 14,5. Kasa również z tego koszyka schodziła w szybkim tempie, aż do momentu kiedy jakiś wariat wziął lay'a i wykupił wszytko z koszyka 14,5 oraz 15. Na 15 w dodatku zrobiła się ściana na ponad 2k i pojawiły się duże wątpliwości czy uda się wyjść z tego rynku choćby na "zero". Do samego rozpoczęcia spotkania niechętnie brał ktoś jeszcze Backi. Większość raczej uciekała z tego rynku biorąc lay po wyższym kursie i przyjmując stratę. Przyczyniło się to do jeszcze większego wzrostu 0-0 i przed samym gwizdkiem ciężko było cokolwiek oddać po kursie 16. Mnie na szczęście udało się zamknąć tą transakcję po 15,5 z redem na ponad 22e.

post-28-0-36104600-1316768614_thumb.png

Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Weekendowy handel niestety się nie powiódł. W sobotę ustawiłem się na kilku rynkach i trochę pieniędzy mi się przyjęło lecz kiedy pojawiły się problemy betfair z API szybko pozamykałem wszystkie transakcje obawiając się jakiejś poważniejszej awarii. Jak się później okazało po meczach Premier League wszystko zaczęło hulać jak należy, niestety zabrakło mi już czasu na handel.

W niedziele (na kacu...) wolałem sobie całkowicie odpuścić. W takich chwilach człowiek nie myśli i łatwo można zrobić pokaźnego reda.

Dzisiaj natomiast obserwowałem spotkanie Norwich - Sunderland. Przyglądałem się CS 0-0 oraz overkowi 1,5. Z 0-0 zrezygnowałem bo dosyć dużo było tam upchnięte kasy, natomiast na u/o 1.5 wziąłem lay'a overa po 1,38. Długo nie trzeba było czekać i kurs podskoczył 2 ticki. Ustawiłem się z backiem na 1.41 i czekałem. Nic jednak z tego koszyka mi się nie przyjęło. Kurs przez cały czas utrzymywał się na poziomie 1,39/1,40. Oddałem więc wszystko na kilka minut przed pierwszym gwizdkiem z zyskiem 1 ticka.

post-28-0-09679000-1317066247_thumb.png

Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Wtorkowy dzień całkowicie poświęciłem Lidze Mistrzów. W sumie uczestniczyłem w 4 rynkach. Jak się później okazało najciekawszym i najbardziej dochodowym rynkiem był dla mnie CS 0-0 Napoli - Villarreal. Widząc ciągle rosnący kurs na gospodarzy oraz delikatnie spadający under 2,5 chociaż prawie cały dzień stał w miejscu w granicach 1,8 dopiero wieczorem spadł może 2 ticki postanowiłem kupić 0-0 po kursie 11,0. Po niedługim czasie w koszyku 11,0 gdzie stała jeszcze część mojej nieprzyjętej stawki dorzucono ponad 1k. Po południu zeszło już wszystko z 10,5 i zaczęło się delikatne "dziobanie" koszyka 10,0, gdzie miałem ulokowaną swoją kontrę. Powoli, powoli po kilka euro i wszystko zostało wchłonięte. Szkoda tylko, że cała stawka z back'a 11,0 mi się nie pobrała bo green mógł być kilka euro większy.

Poniżej scrren:

post-28-0-17766300-1317198410_thumb.png

Kolejne rynki, w których brałem udział to u/o 1,5 oraz CS 3-0 Bayern - Man City; CS 0-0 Lyon - Dinamo.

Na rynku u/o 1,5 wziąłem lay overa po kursie 1,27 odsprzedając część po 1,29 i resztę po 1,28 widząc wzrosty na underze 2,5. Na 3-0 wszedłem w ostatniej godzinie przed rozpoczęciem meczu. W tym czasie kurs na over 2,5 oraz gospodarzy ciągle spadał. Kupiłem wtedy back po 17,5 oddając dosłownie na minutę przed rozpoczęciem 1 tick niżej po 17,0.

Ostatni rynek 0-0 Lyonu również handlowałem na godzinę przed pierwszym gwizdkiem, gdzie wykorzystując ciągły wzrost Lyonu oraz spadek undera 2,5 przeprowadziłem transakcje na 0-0 14,0 >> 13,5

Podsumowanie 27.09.2011:

post-28-0-06301600-1317199066_thumb.png

Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Środa z Ligą Mistrzów już trochę gorsza niż poprzedni dzień, ale najważniejsze, że zakończona na plus. Na 8 spotkań uczestniczyłem tylko w 3 rynkach. Pierwszy rynek był to CS 0-0 Arsenalu z Olimpiakosem. Niestety spóźniłem się trochę z wejściem i wziąłem back po 15,0 oddając z zyskiem 1 ticka po 14,50. Wydawało mi się, że niżej kurs już nie spadnie lecz na godzinę przed rozpoczęciem spotkania under 2,5 zaczął ostro spadać a wraz z nim kurs na 0-0. Przypuszczam, że spadek ten spowodowany był informacją o składach, gdzie RvP miał zasiąść na ławce rezerwowych. Można było tutaj zrobić naprawdę ładnego greena. Płynność była znakomita. O ile dobrze pamiętam to obrót na samym 0-0 przekraczał 100k.

Kolejne 2 rynki handlowałem w przerwach. Na Zenicie złapałem ticka na aktualnym wyniku 1-1 4,40>>4,30, natomiast na meczu Marsylia - Dortmund również złapany 1 tick na remisie za niewielką stawka 3,95>>3,90.

Podsumowanie:

post-28-0-41248700-1317284011_thumb.png

Dzisiaj oferta jeszcze większa a swoje spotkania rozgrywać będą zespoły w ramach Ligii Europejskiej. Pewnie płynność będzie dużo gorsza niż na LM ale myślę, że uda się znaleźć coś ciekawego do handlu. Jak na razie przyglądam się rynkowi CS 0-0 OB - Fulham. Przy lekkich spadkach undera wydaję mi się, że warto brać 0-0 po 10,5.

Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Dzięki Cycu, niestety długo tak nie utrzymałem 44%20sssss.png Wczoraj praktycznie cały dzień musiałem spędzić w pracy ale jednak ze względu na dużą ilość spotkań strasznie ciągnęło mnie na giełdę. Wieczorem okazało się, że był to zły pomysł...

Wszystko rozpoczęło się od meczu OB - Fulham, gdzie przy spadającym underze 2,5 wszedłem na 0-0 kupując back po 10,0. Wszystko szło dobrze do pewnego momentu, kiedy to under nagle wystrzelił do góry. Widząc szybko znikające pieniądze z koszyka 10,5 również postanowiłem wyjść po tym kursie ze stratą 1 ticka. Trochę pospieszyłem się z tą odsprzedażą. Under po wybiciu ustabilizował się w granicach 1,82 a 0-0 ciągle utrzymywało się w tym samym miejscu co dałoby mi możliwość wyjścia na zero. Trochę jestem na siebie zły za to wejście gdyż kupiłem to 0-0 w niezbyt dobrym miejscu. Biorąc kurs 10,0 naraziłem się na stratę ticka o wadze 0,5 natomiast każdy tick do przodu był wartości 0,2.

Kolejne spotkanie to Tottenham - Shamrock. Tutaj wszedłem w rynki trochę później. Gdy zobaczyłem gwałtowny spadek na underze postanowiłem szybko kupić 0-0 po kursie 23. Bez problemu mogłem wszystko sprzedać z zyskiem 1 ticka lecz under ciągle spadał i liczyłem na więcej. Niestety na chwile odszedłem od kompa, a po kilku minutach gdy wróciłem ujrzałem ogromy wzrost na underze, który pociągnął za sobą oczywiście 0-0 i szybko redowałem po 24.

Ogólnie w tym spotkaniu na rynkach u/o 2,5 co chwilę następowały gwałtowne wybicia albo spadki. Wykorzystałem je później na rynku AU niwelując delikatnie stratę na CS.

Podsumowując, dzień mogę zaliczyć do bardzo nieudanych. Nie mogłem się za bardzo odnaleźć w tych rynkach LE. Największym błędem było handlowanie w pracy, gdzie nie mogłem non stop obserwować rynków. A przy tak częstych spadkach/wybiciach trzeba reagować błyskawicznie żeby nie zaliczyć reda. Piątek raczej będzie dniem odpoczynku od giełdy. Ostatnio za dużo na niej przesiaduje 02%20Laugh.png. A przecież już jutro raj dla wszystkich handlujących nożną czyli sobota. Pozdrawiam

Podsumowanie:

post-28-0-12423800-1317374640_thumb.png

Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Zmarnowany weekend...

Sobotni handel zacząłem już w nocy. Kupiłem 0-0 w meczach Wolves - Newcastle oraz Sunderland - West Brom. W pierwszym meczu wziąłem back po kursie 11,5 ustawiając od razu kontrę 2 ticki niżej na 10,5. Musiałem czekać, aż do samego rozpoczęcia meczu żeby wszystko mi się przyjęło. W pewnym momencie myślałem, że całości nie uda się odsprzedać po 10,5 gdyż under delikatnie odbił do góry. Jednak wytrwale czekałem do końca co zaowocowało greenem. W drugim meczu natomiast wziąłem kurs 10,5 i po wzrostach undera musiałem przyjąć stratę 1 ticka. Już sama decyzja wzięcia 0-0 po 10,5 była błędna. Spokojnie mogłem się ustawić na 11 bądź 11,5 a nie brać to co było dostępne od reki.

Po lidze angielskiej przyglądałem się innym, lecz na rynkach CS była taka słaba płynność, że strach było kilka euro zainwestować. Dopiero wieczorem można było coś wyciągnąć z rynku Inter - Napoli. Obroty na CS tego meczu błyskawicznie się zwiększyły gdy under po prostu runął w dół. Niestety nie było mnie przy kompie w tym momencie i nie załapałem się na ładne spadki np 0-0.

Nie wiem co mnie podkusiło żeby później wchodzić w przerwie tego meczu. 0-1 trochę wzrosło i myślałem, że na tym koniec, kupiłem po 4,10 i aż 2e udało się odsprzedać z zyskiem. Pozostałą bardzo niewielką część oddałem po 4,20 a resztę po 4,40 bo już się 2 połowa rozpoczynała, a wolałem już wyjść z redem niż zaliczyć jakąś wpadkę in play. Płynność w przerwie niezbyt imponująca, a na kilka minut przed gwizdkiem wszystka kasa zaczęła znikać z koszyków i wszyscy w pośpiechu odsprzedawali wypychając kurs coraz wyżej... Na tym meczu zakończyłem weekendowy handel.

Niestety w tygodniu kompletna susza jeśli chodzi o nożną. Dopiero w piątek ruszają reprezentacje. Zobaczymy jak z płynnością będzie na tych rynkach. Może się za drobne potrenuje na konikach w międzyczasie. Dziś wieczorem na szczęście długo wyczekiwany turniej pokera z ładną pulą więc nudzić się nie będzie można :) Pozdro

post-28-0-99864400-1317652876_thumb.png

Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Witam po ponad tygodniowej przerwie.

Rynków piłki nożnej jak na lekarstwo więc odpoczywałem trochę od giełdy. Piątek, gdy odbywały się mecze reprezentacyjne niestety miałem cały zajęty i nie mogłem wejść na żaden rynek. Wczoraj dopiero wieczorem na niecałą godzinę przed rozpoczęciem meczu Szwecja - Holandia widząc mocno spadający under 2,5 szybko kupiłem 0-0 po kursie 10,5 za 350e. Kontry od razu nie wystawiałem bo under ciągle spadał i w pewnym momencie miałem nawet ochotę grubo zagrać back po 10,0 ale na szczęście się nie skusiłem. Głównym powodem był krótki czas jaki pozostał do pierwszego gwizdka, a także zmiana wartości ticka. Każdy do przodu to 0,20 natomiast do tyłu 0,50 więc wolałem nie ryzykować. Mimo to, iż under znajdował się bardzo nisko na cs 0-0 niechętnie nawet brali z koszyka 10,0 gdzie stała moja kontra. Udało mi się odsprzedać tylko 100e, a resztę musiałem oddać na zero gdyż za kilka sekund miało rozpocząć się spotkanie. Gdybym od razu wystawił kontrę 1 tick niżej na pewno wszystko by się odsprzedało i green byłby ładniejszy a tak jest tylko 5e. Ale cóż z meczami reprezentacji nie mam za dużego doświadczenia a rynki na pewno zachowują się trochę inaczej niż te ligowe.

Na szczęście już w piątek ruszają spotkania najsilniejszych lig europejskich i w weekend na pewno będzie co robić. A poza tym we wtorek kolejne grupowe spotkania Ligi Mistrzów.

Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Weekend minął a mój stan konta praktycznie nie uległ zmianie...

W sobotę do handu zasiadłem trochę za późno i ominęły mnie piękne spadki na 0-0 Liverpool - Man Utd. Chociaż ciekawe czy bym się na nie załapał bo jak widać było na wykresie błyskawicznie to poleciało za underem. Pozostałe spotkania, które rozpoczynały się o 16.00 nie handlowałem ze względu na bardzo kiepską płynność. Dopiero w przerwie meczu Wigan - Bolton przy wyniku 1-2 ustawiłem się za 1k z lay'em Boltonu po kursie 1,58 jednak przyjęły mi się dosłownie groszowe sprawy, ale zaliczyłem greena na 1,65e :-D

Później przyglądałem się spotkaniu z udziałem Interu jednak zjechali mi się goście na głowę i na tym zakończył się mój weekendowy trading...

Dzisiaj jak większość przyglądam się LM. Na razie mam na oku 0-3 Man Utd. Czekam jednak na dalszy rozwój sytuacji na MO oraz u/o 2,5. Zarówno kurs na gości jak i na over 2,5 wybił kilka ticków do góry. Drugi rynek to 0-0 Man City. Under spadł a kurs na gości z samego rana wybił z 1,32 na 1,37 co spowodowało już spadki na 0-0.

Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Wczoraj nareszcie udało mi się wypracować dniówkę, z której mogę być zadowolony.

Handel rozpocząłem z rana wchodząc w rynek, o którym pisałem wyżej czyli 0-0 Man City - Villarreal. Gdy kurs na under 2,5 spadł 3 ticki bez wahania kupiłem 0-0 po kursie 18,5. Żałuję tylko, że po raz kolejny ograniczyłem się ze stawką i zagrałem tylko za 350e. Od ręki można było brać prawie 500e. Po chwili ktoś inny również dołożył pieniądze, kasa szybko się rozeszła i na Backu 18,5 stało już 1,6k. Swoją kontrę wystawiłem 2 ticki niżej czyli po 17,5, gdzie byłem pierwszy w kolejce i popołudniu wszystko się ładnie przyjęło. Na zielono świeciło się wtedy coś koło 20e. Wszedłem w ten rynek jeszcze raz na godzinę przed rozpoczęciem. Wtedy po raz kolejny under spadł kilka ticków a w dodatku kurs na City poszedł do góry. Wziąłem wtedy szybko Back po 16,5 oddając po kilku minutach z zyskiem 1 ticka po 16,0.

post-28-0-36166000-1319014935_thumb.png

Kolejnym rynkiem, który przyniósł dość ładnego greena był MO w meczu CSKA - Trabzonspor. W głównej mierze wszedłem tutaj dzięki Lepustiemu. Po jego mocnych argumentach na SB również postanowiłem ustawić się w kolejce po Lay gospodarzy. Kurs w tym momencie znajdował się bodajże na 1,70/1,71 a ja ustawiłem się w koszyku 1,69. W pewnym momencie ktoś ostrzej zaatakował spychając kurs do 1,67. Serce zaczęło mocniej bić ale na szczęście rynek szybko wrócił na swoje miejsce. Na Backu 1,70 w pewnej chwili ktoś umieścił ponad 10k ale bardzo szybko się to rozeszło. Kurs powoli wspinał się do góry a ja zgreenowałem po 1,75 wychodząc z zyskiem na około 20e. Być może pospieszyłem się z tym wyjściem bo kurs po małej korekcie znów poszybował do góry, ale zysk 20e jak najbardziej mnie zadowalał i postanowiłem nie czekać na dalszy obrót sprawy.

Swoich sił próbowałem również na rynku CS Napoli - Bayern, gdzie przy spadającym underze 2,5 oraz kursie na Bayern chciałem kupić 0-1. Od ręki wziąłem kurs 8,80 jednak tylko niewielka część mojej stawki zdążyła się przyjąć i kurs spadł. Stąd taki mały green na tym rynku.

Ostatni rynek handlowałem w przerwie meczu Otelul - Man Utd. Miałem już w przerwach nie handlować bo ostatni wychodziło to nie najlepiej, ale tutaj akurat płynność była w miarę i jednak się skusiłem. Po ustabilizowaniu się kursu na 0-0 ustawiłem się w koszyku 4,80. Zagrałem na 1 tick. Gdy przyjęty został mój Back od razu poszła kontra po 4,70 która po kilku sekundach została pożarta.

post-28-0-65188100-1319016389_thumb.png

Dziś dosłownie przed kilkoma minutami gdy już wprowadzałem stawkę i byłem gotów na zakup ktoś uprzedził mnie na rynku CS 0-0 Milan - BATE wykupując wszystko z koszyka 21. Kilka euro na szczęście zostało mi na 20 i to kupiłem. Resztę spotkań na razie obserwuję.

Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Drugi dzień Champions League równie udany jak i pierwszy.

Swój handel w ten dzień rozpocząłem od spotkania Milan - BATE. Widząc ostry spadek na underze szybko wszedłem na cs 0-0 wprowadziłem stawkę, klikam na back po kursie 21 gdzie od ręki było do wzięcia trochę euro i..... Ktoś mnie uprzedził dosłownie o sekundę. A tym kimś oczywiście był nie kto inny jak doskonały specjalista od cs-ów samuel. Ale cóż under dalej lecial, kurs na Milan poszedł w górę postanowiłem więc ustawić się na 20,0. Przyjęło się niecałe 300e z mojej stawki. Następnie kurs zaczął spadać i odsprzedałem wszystko po 19,0. Później miała miejsce ciekawa sytuacja bo under ani kursy na MO był stabilny a 0-0, które już skubało 18,5 nagle zaczęło wzrastać i poszło aż do 20,0. Kilka minut nawet się utrzymywało na tym poziomie aż do momentu gdy ktoś mocniej uderzył i kurs spadł. Miałem chęci wejść jeszcze w ten rynek ale jak kurs podskoczył do 20.0 to ponad tym było bardzo mało pieniędzy i w razie skoku undera nie byłoby komu odsprzedać a ticki na tym poziomie zmieniają się już co 1. Po południu zrobiłem sobie małą przerwę ale na wykresie widziałem, że kurs chodził raz do góry raz na dół i obrót na tym rynku był bardzo ładny. Niestety screena zapomniałem zrobić.

Następny rynek to również cs 0-0 tym razem w meczu Olympiakos - Dortmund. Kurs na gości szedł do góry natomiast under był w miarę stabilny. Ustawiłem się więc na samym początku kolejki w koszyku 11,50. Powoli moja stawka 400e była pobierana. Poszedłem na obiad, nie było mnie kilka minut. Gdy wróciłem ujrzałem bardzo ładny obrazek. Aczkolwiek under runął w dół a wraz z nim 0-0. Szkoda, że nie było mnie przy tym spadku undera. Być może udało by się jeszcze coś dokupić po 11,0 bądź po 10,5 gdyż na 11,5 z mojej stawki przyjęło się tylko 247e. Ale odsprzedając wszystko z zyskiem 3 ticków po 10,0 powstał całkiem ładny green.

Ze spadającego undera, na godzinę przed meczem skorzystałem na rynku u/o 1,5. Under 2,5 spadł 2-3 ticki, wszedłem szybko na overka 1,5 wystawiając lay za 1k po kursie 1,43 odsprzedając wszystko z zyskiem 2 ticków po 1,45. Po chwili wszedłem ponownie z layem na 1,43, kasa sie przyjęła ale kurs nie poszedł po mojej myśli i wyszedłem ze stratą ticka pomniejszając greena o połowę.

W przerwie spotkania Marsylia - Arsenal przy bezbramkowym rezultacie liczyłem, że uda sie złapać jakiegos ticka na 0-0 lecz skończyło się na wejściu po 4,3 i wyjściu po tym samym kursie. Dobrze, że w porę wyszedłem z tego rynku bo chwilę później prawdopodobnie musiał bym zaakceptować stratę.

post-28-0-12797500-1319101772_thumb.png

Dziś bedzie trochę gorzej z czasem więc każdy nawet najmniejszy rynek na plus bedzie cieszył. Może wieczorem znajdzie się więcej czasu i pohandluję coś na godzinę przed rozpoczęciem.

Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Wczoraj handlowałem z doskoku. Próbowałem raczej grać ostrożnie na 1 tick i za niewielką stawke. Znalazłem chwilę wolnego czasu i wszedłem na rynek mo meczu Wisły z londyńskim Fulham. Kurs na gości wydawał mi się zawyżony i chciałem tutaj trochę poskalpować. Wynik był taki, że najpierw straciłem ticka a później zyskałem i wyszedłem z rynku praktycznie na zero.

Później zauważyłem spadki undera w meczu Udinese - Atl Madryt i od razu wszedłem na cs 0-0, gdzie wziąłem back po 11,5. Wszystko szło po mojej myśli i prawie połowę stawki odsprzedałem już po 11,0 ale na około 10 minut przed rozpoczęciem spotkania kurs znów wskoczył na 11,5. Musiałem odejść od komputera i nie miałem pewności, iż zdążę wrócić przed 1 gwizdkiem więc resztę oddałem szybko po 12,0 z minimalną stratą 2e. Przed samym rozpoczęciem meczu udało mi się chociaż sprawdzić jak się ten kurs zachował i zauważyłem, że spokojnie bym odsprzedał wszystko po 11,0 i miałbym greena na ponad 15e...

Trochę więcej czasu znalazłem na handel późniejszym wieczorem. I tak miałem akurat otwarty rynek undera w meczu Zurich - Lazio. W pewnym momencie ostro zaczął spadać, wszedłem na 0-0 i bez wahania za 400e chciałem kupić po 15,0. Przyjęło mi się jedynie 72e i kurs poleciał w dół. Widząc dalsze spadki undera dokupiłem jeszcze za 200e back po 14,0 i odsprzedałem wszystko po 13,5. Szkoda, że więcej po 15,0 nie udało się kupić bo 3 ticki za większą stawkę utworzyło by ładnego greena.

post-28-0-71168900-1319222541_thumb.png

Ogólnie z braku czasu więcej tych rynków Ligii Europejskiej obserwowałem niż brałem w nich bierny udział. Początkowo widziałem, że obroty na cs były bardzo mizerne. Jednak gdy czas rozpoczęcia spotkania był coraz bliższy płynność znacznie się poprawiała i można było spokojnie inwestować większe pieniądze.

post-28-0-54809400-1319222777_thumb.png

Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
  • Przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników, przeglądających tę stronę.