Skocz do zawartości
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Lorem Ipsum is simply dummy text

Lorem Ipsum is simply dummy text of the printing and typesetting industry. Lorem Ipsum has been the industry's standard dummy text ever since the 1500s

Test Test

Lorem Ipsum is simply dummy text

Lorem Ipsum is simply dummy text of the printing and typesetting industry. Lorem Ipsum has been the industry's standard dummy text ever since the 1500s

Test Test

Lorem Ipsum is simply dummy text

Lorem Ipsum is simply dummy text of the printing and typesetting industry. Lorem Ipsum has been the industry's standard dummy text ever since the 1500s

Test Test

Lorem Ipsum is simply dummy text

Lorem Ipsum is simply dummy text of the printing and typesetting industry. Lorem Ipsum has been the industry's standard dummy text ever since the 1500s

Test Test

Promowane odpowiedzi

Leno spoznione gratulacje - witamy w blogach profesjonalnych gdzie w sumie pownines byc juz od dawna :D swietne wyniki i rewelacyjne prowadzenie tematu.

Zycze samych greenow i greenikow

I ja gratuluję. Rewelacyjne wyniki i fantastyczny, przejrzysty blog. Absolutne mistrzostwo, oby tak dalej!

Dzięki Panowie. Takie komentarze na pewno motywują do dalszej pracy :) Również życzę samych greenow. Pozdro

Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
  • Odpowiedzi 317
  • Created
  • Ostatniej odpowiedzi

Top Posters In This Topic

Top Posters In This Topic

Popular Posts

Weekend mimo, że handlowałem tylko w sobotę kilka meczy bardzo udany. Bardzo niewiele brakło, a 100e dniówki byłoby osiągnięte. Poniżej podsumowanie: Dzień rozpocząłem od obserwacji rynkó

Handel w ostatni dzień listopada mogę uznać za naprawdę udany. Wszystko za sprawą praktycznie 2 meczy Ligii Europejskiej. Oby w kolejnym miesiącu pojawiały się równie udane dniówki. Poniżej podsumowan

Czwartkowe potyczki z Ligą Europejską zakończone bardzo pozytywnie. Na rynkach MO oraz U/O działo się bardzo dużo. Co chwilę można było zauważyć większe bądź mniejsze wybicia/spadki. Będąc wystarczają

Posted Images

Na dzisiaj jak na razie polecam rynek CS 0-0 Liverpoolu.Over poszedł już dosyć sporo do góry i liczę na dalsze wzrosty. Obecnie 0-0 mam kupione po 18,5.

Do obserwacji polecam rynek 0-0 Newcastle - Everton, gdzie powoli kurs na faworyta idzie do góry oraz kilka ticków spadł under. Jeżeli under utrzyma się na takim poziomie bądź spadnie jeszcze delikatnie spokojnie można brać 11,0.

Na oku również mam rynki United. Po porażce w derbowym meczu z City ten zespół przeżywa mały spadek formy. Ostatnie spotkanie ligowe to męczarnie na wyjeździe z Evertonem i skromne 0-1. Natomiast w lidze mistrzów skromne zwycięstwo nad Otelulem. Wydaje mi się więc, że over na poziomie 1,59 to trochę nisko. Niepokojący może być fakt, że przed chwilą ktoś z dużą kasą zepchnął kurs nawet na 1,52 lecz szybko wrócił on na swoje miejsce.

Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Dzięki Panowie :)

Za nami weekend, który dla mnie nie przyniósł dużych zysków. Handlowałem bardzo niewiele, jedynie w sobotę na lidze angielskiej. Niestety prawie wszystkie mecze odbywały się o tej samej godzinie co na pewno odbiło się na płynności. Spotkania wieczorne innych lig miały takie słabe obroty, że strach było cokolwiek tam inwestować. Łącznie zaliczyłem 4 rynki, gdzie aż z 3 wychodziłem na zero a tylko 1 zakończyłem z zielenią:

post-28-0-09642600-1320687701_thumb.png

Newcastle - Everton CS 0-0:

Na tym właśnie rynku udało się wypracować jedynego greena tego dnia. Rynki MO oraz U/O 2.5 były bardzo sprzyjające. Kolejno kurs na faworyta spotkania czyli Newcastle ciągle szedł w górę, under natomiast powolutku sobie spadał. Trochę czaiłem się na rynku 0-0 zamiast od razu brać 11.0. Ktoś (czyt. Samuel) dość ostro potraktował ten koszyk i wtedy w pośpiechu ustawiłem się na początku kolejki po Back 11.0. Szybko kurs mi się przyjął i wystawiłem kontrę po 10.5. Na jej przyjęcie trochę musiałem poczekać, ale po raz kolejny poszła większa kasa i wszystko zostało odsprzedane. Screena niestety zapomniałem zrobić.

Liverpool - Swansea CS 0-0; U/O 1.5:

Rynku 0-0 z tego meczu mi najbardziej szkoda. Z samego rana widząc wzrastający over 2.5 postanowiłem całkowicie wyczyścić koszyk 18.5 gdzie stało prawie 500e. Posunięcie to było bardzo dobre bo już po chwili mogłem oddać wszystko po 17.5. Jednak nie uczyniłem tego, a kontrę wystawiłem jeszcze tick niżej czyli po 17.0. Pobrało się tam kilka euro i kurs zaczął odbijać powoli z powrotem. Na dodatek jeszcze Liverpool zaczął spadać i niestety over też. Z koszyka 18.5 powoli zaczęły znikać pieniądze a ponad nim było ich niewiele stąd moja decyzja o wyjściu. Po niedługim czasie ktoś wszedł z trochę większą kasą i kurs ponownie spadł do 17.5. Ponownie długo na tym poziomie się nie utrzymał i wrócił na 18.5, a nawet w pewnym momencie skubane było 19.0. Przed samym meczem już nie widziałem jak się ten kurs zachowywał.

Wszedłem również na rynek U/O 1.5 w tym spotkaniu. Na SB pojawiły się słowa, że over 1.5 może być zaniżony przy tym kursie over 2.5. Zainteresowałem się tym, sprawdziłem w swoich notatkach i faktycznie wydawało się ze kurs 1.25 na over 1.5 stał 1-2 ticki za nisko. Wziąłem więc od razu laya za 2k po 1.25 i czekałem za backiem na 1.27. Niestety jednak kurs tam nie zawędrował i zmuszony byłem do wyjścia bez zysku/straty.

Man Utd - Sunderland CS 0-0:

Tutaj Utd powolutku szło w górę i na overze 2.5 również można było zauważyć tendencję wzrostową. Zakupiłem więc szybko 0-0 po 21 licząc na dalsze wzrosty overa, gdyż stał on dość nisko, Man Utd w ostatnich meczach nie był zbyt skutecznym zespołem. Moje prognozy się nie sprawdziły i over po wybiciu spadł kilka ticków i szybko wyszedłem na zero, co było dobrą decyzją w tym przypadku bo w pewnym momencie zeszło wszystko z 22 i co nieco brało się nawet z 23.

Przeglądając ofertę piłki nożnej w bieżącym tygodniu zrzedła mi trochę mina. Jedyne ciekawe spotkanie, które wpadło mi w oko to puchar Hiszpanii L'Hospitalet - Barcelona, o którym pisał juz zico. Mało tego w weekend nie grają w ogóle najlepsze europejski ligi. Może na kwalifikacjach do Euro U21 pojawią się jakieś lepsze obroty...

Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Oferta dla handlujących nożną ostatnio nie rozpieszcza.

Dzisiaj jednym z ciekawszych meczy nadającym się do handlu było spotkanie Copa del Rey: L'Hospitalet - Barcelona. Wczoraj przymierzałem się do jakiegoś laya Barcy, ale jednak się nie zdecydowałem bo dzisiaj dopiero od południa mogłem śledzić rynek, a przez ten czas dużo się mogło wydarzyć. Liczyłem również, że Barca na taki mecz wyjdzie w całkowicie rezerwowym składzie i będzie to można wykorzystać np na rynku CS 0-0. Jednak na niecałą godzinę przed rozpoczęciem spotkania, po ogłoszeniu wyjściowego składu zarówno kurs na over 2,5 jak i na gości spadł dość mocno. Tak więc na tych rynkach nie udało mi się nic wyciągnąć.

Wcześniej jednak wszedłem na spotkanie, o którym pisał cycu Chesterfield - Tranmere. Całkiem niezła płynność na tym rynku, ładny wykresik, więc za niewielką stawkę postanowiłem wejść z Backiem na gości. Ustawiłem się w koszyku 2,52 i po chwili moja stawka została w całości pochłonięta. Kurs powolutku spadał, a ze swoją kontrą ustawiłem się początkowo na 2,42. Kurs jednak na większą chwilę zatrzymał się na 2,46/2,48, a do rozpoczęcia spotkania było coraz bliżej. Bojąc się, że za chwilę może nastąpić jakieś wybicie do góry jak to bywa na minuty przed rozpoczęciem postanowiłem przesunąć tą kontrę na 2,46. Po kilku sekundach ktoś wszedł z większą kasą i wykupił wszystko z 2,46 oraz 2,44 po czym kurs przez parę minut skubał nawet 2,42. Na niecałe 10 min przed pierwszym gwizdkiem w końcu nastąpiło odbicie kursu. Green niewielki ale ważne, że jest :)

post-28-0-45074400-1320877958_thumb.png

Jutro jedyne co widzę to kwalifikacje do Euro U21. Ciekawe jak płynność będzie tam wyglądała. Może z braku laku wszyscy przeniosą się na te rynki i co nieco pohandlujemy :)

Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Leno ,jeśli można mam kilka pytań .

1.Płynność na CS ,jaka jest według ciebie minimalna do wejścia w rynek ?

2.Płynność na konkretny wynik ma znaczenie by interesować się tym rynkiem,np. na CS ogółem płynność wynosi 24Tys. na wyniku 2-1 1,5tys czy taki rynek jest bezpieczny pod względem płynności powiedzmy dla stawki back 80 e ?

3.Masz jakieś ramy czasowe ,zaczynasz obserwacje rynku dzień wcześniej ,12 godzin wcześniej ,2 godziny ?

4.Na koniec może trochę osobiste pytanie ile zajęło ci czasu żeby osiągnąć taki poziom tradingu na Cs ?

Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Leno ,jeśli można mam kilka pytań .

1.Płynność na CS ,jaka jest według ciebie minimalna do wejścia w rynek ?

2.Płynność na konkretny wynik ma znaczenie by interesować się tym rynkiem,np. na CS ogółem płynność wynosi 24Tys. na wyniku 2-1 1,5tys czy taki rynek jest bezpieczny pod względem płynności powiedzmy dla stawki back 80 e ?

3.Masz jakieś ramy czasowe ,zaczynasz obserwacje rynku dzień wcześniej ,12 godzin wcześniej ,2 godziny ?

4.Na koniec może trochę osobiste pytanie ile zajęło ci czasu żeby osiągnąć taki poziom tradingu na Cs ?

sebo2255 pewnie, że można:

1. Jeśli chodzi o płynność to nie mam ustalonego minimalnego obrotu przy którym bym wchodził w rynek. Po prostu gram takie rynki gdzie jestem pewien, że obroty będą jako takie i spokojnie będę mógł odsprzedać zakład. Wybieram głównie ligę angielską, hiszpańską, włoską, lm, le gdzie praktycznie mamy pewność, że nie będzie problemu z płynnością. Problem jeszcze pojawia się gdy o jednej godzinie odbywa się kilka spotkań, wtedy tam gdzie grają mniej znaczące firmy trzeba być ostrożnym.

2. Wchodzę głównie na takie wyniki jak 0-0, 1-0, 0-1, 3-0, 0-3, AU gdzie płynność zazwyczaj jest najlepsza. Na ogólne obroty CS raczej nie patrze. Bardziej skupiał bym się na obrotach poszczególnych wyników. Raczej wydaje mi się, że takie wejście za 80e przy obrocie 1,5k jest raczej bezpieczne. Wszystko zależy też od rozkładu pieniędzy w koszykach. Bo jak będzie stało tam po kilka euro to można nie zdążyć wyjść nawet z redem z takiego rynku.

3. Tutaj to wszystko zależy od wolnego czasu. Bo jak wiem, że np jutro jest spora oferta i będę miał dużo czasu żeby śledzić rynki to lubię dzień wcześniej wejść jeśli jest okazja bądź zawczasu ustawić się na początku kolejki w jakimś koszyku. Obserwuję także rynek U/O 2,5 w dniu rozgrywania meczu i gdy widzę jakieś znaczące ruchy wtedy atakuję konkretny wynik na CS. Tak więc momenty wejście są bardzo różne. Czasami to jest 12h a czasami nawet 20 min przed rozpoczęciem.

4. Dokładnie to nie wiem, ale na CS od samego początku szło mi dosyć dobrze, od czasu do czasu oczywiście zdarzała się jakaś wpadka z trochę większym redem. Ogólnie to na Betfair spędziłem coś koło 2 lat odwiedzając różnorodne rynki wielu dyscyplin i myślę, że właśnie CS-y najbardziej mi odpowiadają.

Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Wczorajszy dzień już praktycznie uznałem za stracony. Jedyne ciekawe dla mnie spotkanie to Anglia - Hiszpania. Kursy jednak były tam już dość stabilne. 0-0 stało na poziomie 10.5/11.0 i przy obecnym kursie na under 2.5 nie liczyłem na jakieś spadki. Stało się jednak inaczej. Under spadł dobre kilka ticków co od razu rozruszało CS. Na 0-0 10.5 pojawiały się coraz to większe kwoty, sam również postanowiłem skusić się na Back po tym kursie. Po zakupie od razu stanąłem z kontrą tick niżej po 10.0. Długo nie musiałem czekać i ktoś zagrał naprawdę ostro i wykupił wszystko z koszyka 10,0. Zaświeciło się wtedy na zielono 30e. Do rozpoczęcia spotkania było jeszcze kilka minut więc pomyślałem sobie co mi zaszkodzi ustawić się jeszcze raz po Back na 10,5. Na około 10 min. przed pierwszym gwizdkiem moja stawka się przyjęła i spokojnie stałem ponownie z kontrą na 10,0. Po chwili under znów spadł kilka ticków a zaraz za nim 0-0, które poleciało nawet na 9,6. Rynek okazał się bardzo przyjemny. Płynność po prostu rewelacyjna. Spokojnie można było zastosować tutaj dużo większe stawki i wyciągnąć naprawdę dużą kasę. Liczę, że na Euro 2012 właśnie takimi obrotami na rynkach będziemy się cieszyć :)

post-28-0-43247100-1321175427_thumb.png

Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Wczorajszy handle na meczach reprezentacyjnych bez rewelacji. Po tych ostatnich dniach, gdzie oferta nożnej była bardzo uboga liczyłem, że zrobi się jakąś ładniejszą dniówkę. Niestety tak się nie stało i zaliczyłem tylko jednego greena na meczu Niemcy - Holandia. Wszedłem na rynek 0-0 na kilka minut przed rozpoczęciem spotkania, kiedy to kurs na Niemcy szedł do góry a under spadł kilka ticów. Szybko z włączoną opcją tick offset w GT kupiłem 0-0 po kursie 16,5. Tick niżej udało mi się odsprzedać większą część stawki, a resztę oddałem na zero. Screen poniżej:

post-28-0-06798400-1321458626_thumb.png

Trochę szkoda mi rynku 0-0 w towarzyskim meczu Anglia - Szwecja. Tam, gdy under znajdował się na poziomie około 1,85, a kurs na gości szedł w górę w pewnym momencie ktoś zagrał grubszą stawką 0-0 po 10,5 wykupując wszystko z koszyka 10,5. Ustawiłem się wtedy szybko w kolejce gdzieś po 500e. Jednak po przejrzeniu notatek wychodziło mi na to, że ten kurs jest trochę zaniżony i przynajmniej 1 tick powinien stać wyżej i wycofałem wtedy moje pieniądze. I faktycznie przez większość czasu bardzo mało chętnych było na kurs 10,0. Dużo więcej i częściej brało się z koszyka wyżej. Później, kiedy to do meczu było coraz bliżej under 2,5 spadł aż do poziomu 1,75. I dopiero wtedy chętnych na koszyk 10,0 znalazło się więcej i wykupili wszystko a nawet jakieś grosze pobierały się z 9,8. Trochę dziwny był ten rynek. Wydaje mi się, że ktoś zagrał tutaj w ciemno to 0-0 za większą kwotę spodziewając się dalszych spadków undera i takich się właśnie doczekał.

Zadowolony z wczorajszego dnia to mogę być jedynie z rynku tenisowego, a chodzi tutaj o bardzo trafną propozycję rze w rynkach tradera. Z samego rana ustawiłem się na samym początku kolejki po back Federera jako zwycięzcę ATP World Tour w koszyku 3,20. Z całej jednak stawki 600e przyjęło mi się jedynie 250e, które odsprzedałem później po 2,96. Gdy już widziałem, że praktycznie nie ma szans na przyjęcie reszty moich pieniędzy z koszyka 3,20 ustawiłem się z 600e na 3,10. Tym razem przyjęło się trochę więcej bo prawie 350e, lecz odsprzedawałem już z mniejszą ilością zyskownych ticków bo po 3,0 oraz część późnym wieczorem po 3,05 bo już nie mogłem dłużej śledzić tego rynku. Screen poniżej:

post-28-0-44842800-1321461048_thumb.png

Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Weekend mimo, że handlowałem tylko w sobotę kilka meczy bardzo udany. Bardzo niewiele brakło, a 100e dniówki byłoby osiągnięte. Poniżej podsumowanie:

post-28-0-09414200-1321868619_thumb.png

Dzień rozpocząłem od obserwacji rynków spotkania ligi angielskiej, które rozpoczynało się najwcześniej Norwich - Arsenal. I tak gdy kurs na over 2,5 delikatnie zaczął iść do góry postanowiłem ustawić się na rynku 0-0 w koszyku 19,5 ze stawką 500e. Przyjęło mi się niecałe 250e i widząc dosyć mocne wybicie overa do góry również za ta samą stawkę zaatakowałem koszyk 19,0. Niestety tutaj również nie przyjęły się wszystkie pieniądze i kurs zaczął spadać. Swoją kontrę ustawiłem na 17,5 i po niedługim czasie została przyjęta. Po tym wszystkim znów nastąpił wzrost na overze i z myślą o wyciągnięciu z tego rynku jeszcze choć 1 ticka kupiłem za 600e 0-0 po kursie 17,5. Lecz przez długi czas 17,0 niechętnie było brane, do rozpoczęcia spotkania było już coraz bliżej więc wyszedłem z tego na 0 nie chcąc ryzykować wcześniej wypracowanego greena.

post-28-0-14989900-1321869703_thumb.png

Najciekawsze spotkanie do handlu przypadło nam na sam koniec dnia. Valencia - Real Madryt - na rynkach MO oraz U/O tego spotkania mogliśmy być świadkami pięknych wind, które później ciągnęły za sobą CS. Ja początkowo ustawiłem się na 0-0 po kursie 18,5 z myślą o zagraniu na 1 tick. Przyjęło mi się tak 150e, które zgodnie z planem odsprzedałem po 18,0. Później nastąpił dosyć duży wzrost kursu na gości co można było wykorzystać na wyniku 1-0. Ja jednak cały czas obserwowałem 0-0 i tylko na tym starałem się skupić. Nagle zauważyłem dużą windę na overze 2,5 i bez zastanowienia wziąłem 0-0 po kursie 17,5. Starałem się oddać to po 16,5. Na 17,0 stało coś koło 2k i ładnie już zaczęło się pobierać z 16,5 lecz w pewnym momencie "ktoś" wykupił prawie wszystko z 17,0 i zaczęła się panika. Również postanowiłem przesunąć swoją kontrę do tego koszyka. Po chwili wszystko się przyjęło i miałem już greena na 22e.

Na około 30 min przed rozpoczęciem spotkania byliśmy świadkami kolejnego skoku overa, ale również kurs na real nie przestawał się wzbijać. Tak więc wprowadziłem szybko stawkę 600e i rzuciłem się na koszyk 16,5 wyniku 0-0 gdzie stało około 2k. Ku mojemu zdziwieniu przyjęło się tyklo 135e. Jak się okazało znów o sekundy uprzedził mnie samuel ;). Lecz over dalej szedł w górę co przyczyniło się do mojej decyzji o zakupie 0-0 również po 16,0. Wszystko po kilku minutach oddałem po 15,5.

Trochę szkoda mi tego rynku bo można było na nim zarobić dużo więcej. Trochę brakowało mi pewności siebie i przy tej pierwszej odsprzedaży mogłem spokojnie jeszcze czekać na 16,5 z kontrą, a nie w panice przesuwać do góry. A najbardziej szkoda mi tej drugiej sytuacji gdzie zostałem uprzedzony o dosłownie setne sekundy i zamiast 600e kupiłem tylko 150e po 16,5.

post-28-0-89629200-1321870542_thumb.png

Dziś mamy po jednym spotkaniu z ligi angielskiej i hiszpańskiej. Płynność powinna być dobra ze względu na ubogą ofertę. Na razie jednak rynki dosyć stabilne i nie ma się co śpieszyć z wejściem. Trzeba poczekać na bardziej znaczące ruchy i dopiero zaatakować. Pozdrawiam

Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Wczorajszy handel na giełdzie mimo, że rozpoczął się dopiero o godz 17.00 mogę zaliczyć do udanych. Dwie satysfakcjonujące transakcje i wypracowana dniówka na 70e.

post-28-0-88666100-1322039150_thumb.png

Handel rozpocząłem od spotkania, które miało być rozgrywane najwcześniej czyli CSKA - Lille. Mimo, iż były już tam wyraźne spadki na 0-0, po małej konsultacji na SB postanowiłem umieścić swoją stawkę w koszyku 10,5 i zagrać na 1 tick. Ustawiłem się w kolejce po 800e, później jeszcze przybywało tam pieniędzy aż w końcu moja stawka się przyjęła. Na kontrę trzeba było czekać już trochę dłużej. Powoli jednak udało się odsprzedać po czym o ile dobrze pamiętam kurs skoczył do powrotem do góry. Do pierwszego gwizdka było już coraz bliżej i pewnie większość nie chciała czekać do ostatniej chwili i zaczęło się odsprzedawanie.

post-28-0-73661200-1322039829_thumb.png

Na drugim spotkaniu mój handel wyglądał bardzo podobnie. Na CS 0-0 Man Utd - Benfica większe spadki nastąpiły z rana, więc tutaj także skupiłem się na 1 ticku bo nie liczyłem na jakieś mega spadki undera. Czekałem tylko aż ściana, która stała na underze zostanie przebita. Gdy to nastąpiło wziąłem bez wahania 0-0 po 12,0 wystawiając od razu lay po 11,5. Na początku reszta pieniędzy, która jeszcze stała trochę opornie się przyjmowała. Jednak w pewnym momencie ktoś naprawdę ostro przyłożył chyba ponad 4k i wykupił wszystko. Wtedy rynek znacznie ożył i powoli pobierało się z koszyka 11,5 gdzie stała moja kontra. Długo nie czekałem i na około 25min przed rozpoczęciem meczu miałem już greena.

post-28-0-52022200-1322040520_thumb.png

Obserwowałem również rynek CS 0-0 z udziałem Realu M. Jak wielu innych handlujących liczyłem tam na wybicie overa 2,5 do góry, co właśnie można by wykorzystać na 0-0. Jednak over coś niechętnie szedł do góry a 0-0 znajdowało się na granicy 30/29 gdzie waga ticka do przodu była 1, natomiast każdy tick straty był wagi 2. Wolałem więc w takiej sytuacji nie podejmować ryzyka.

Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Środowe rynki Champions League wyglądały bardzo kiepsko. Po bardzo ruchliwym wtorku liczyłem, że środa będzie bardzo podobna. Było jednak całkiem inaczej...

Jedyny rynek, z którego wyszedłem na plus to CS 0-0 Zenit - APOEL. Na szczęście rano miałem trochę czasu i od razu gdy wszedłem na giełdę zauważyłem spadek undera oraz wzrost kursu na gospodarzy. Kupiłem więc 0-0 po kursie 13,0 i spokojnie czekałem. Po chwili wszystko zeszło już nawet z 12,5. Kurs undera znów powędrował w dół co przyczyniło się o mojej decyzji dokupienia 0-0 po 12,0. Wszystko szło zgodnie z planem, na backu 12,0 stało już 1,6k a moja kontra stała sobie zaraz na początku kolejki na 11,5 gdzie miałem do wzięcia 113e. Plany się jednak pokrzyżowały kiedy to nastąpił mocny spadek kursu na zenit, a także under zaczął cofać do wyjściowej pozycji. Tak więc z koszyka 11,5 nic się praktycznie nie pobierało a z 12,0 błyskawicznie znikały pieniądze. Taki obrót sprawy doprowadził do tego, że przesunąłem wszystko z laya na 12,0 i wyszedłem z greenem na 55e. Później jeszcze obserwowałem rynek i na 11,5 spokojnie się wykupiło i był na tym koszyku całkiem ładny obrót. Tak więc spokojnie by się to wszystko odsprzedało i green byłby 2 razy większy. Lecz nie ma co tego rozpamiętywać bo gdyby under dalej szedł w górę to zamiast 55e mogło by być dużo mniej, a nawet zieleń mogłaby zastąpić czerwień :)

post-28-0-03910500-1322157555_thumb.png

Na około godzinę przed rozpoczęciem spotkań o 20,45 wszedłem na CS 0-0 meczu Arsenal - Dortmund, ale zmuszony byłem wyjść na zero, gdyż under w tym meczu nie mógł się za bardzo zdecydować czy iść w górę czy w dół i tak sobie wędrował w tą i z powrotem...

Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
  • Przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników, przeglądających tę stronę.