Skocz do zawartości
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Lorem Ipsum is simply dummy text

Lorem Ipsum is simply dummy text of the printing and typesetting industry. Lorem Ipsum has been the industry's standard dummy text ever since the 1500s

Test Test

Lorem Ipsum is simply dummy text

Lorem Ipsum is simply dummy text of the printing and typesetting industry. Lorem Ipsum has been the industry's standard dummy text ever since the 1500s

Test Test

Lorem Ipsum is simply dummy text

Lorem Ipsum is simply dummy text of the printing and typesetting industry. Lorem Ipsum has been the industry's standard dummy text ever since the 1500s

Test Test

Lorem Ipsum is simply dummy text

Lorem Ipsum is simply dummy text of the printing and typesetting industry. Lorem Ipsum has been the industry's standard dummy text ever since the 1500s

Test Test

Promowane odpowiedzi

tez tam urzedowalem ;) wszystko oddalem po cenie kupna i wyszedlem na zero. over ruszyl, pozniej stanal, lekko zawrocil i skonczyly sie marzenia o kokosach :D

Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
  • Odpowiedzi 317
  • Created
  • Ostatniej odpowiedzi

Top Posters In This Topic

Top Posters In This Topic

Popular Posts

Weekend mimo, że handlowałem tylko w sobotę kilka meczy bardzo udany. Bardzo niewiele brakło, a 100e dniówki byłoby osiągnięte. Poniżej podsumowanie: Dzień rozpocząłem od obserwacji rynkó

Handel w ostatni dzień listopada mogę uznać za naprawdę udany. Wszystko za sprawą praktycznie 2 meczy Ligii Europejskiej. Oby w kolejnym miesiącu pojawiały się równie udane dniówki. Poniżej podsumowan

Czwartkowe potyczki z Ligą Europejską zakończone bardzo pozytywnie. Na rynkach MO oraz U/O działo się bardzo dużo. Co chwilę można było zauważyć większe bądź mniejsze wybicia/spadki. Będąc wystarczają

Posted Images

Wczorajszy handel na rynkach piłki nożnej to jedna wielka wtopa. Kompletni nic nie wychodziło. Najpierw wtopiłem na rynku MO później myślałem, że spokojnie uda się odrobić tą stratę z nawiązką na CS, niestety bez powodzenia i odrobione tylko 2e. Na sam koniec doszedł jeszcze najbardziej bolesny moment na rynku CS Barcy...

post-28-0-40569700-1331231333_thumb.png

Bologna - Juventus MO, CS 0-0

Na mo skorzystałem tutaj z propozycji maziego z RT, niestety wszedłem w rynek w niezbyt odpowiednim momencie. Kurs już ładnie poszedł do góry, lecz ja liczyłem że na tym nie koniec i zdecydowałem się na wzięcie lay'a po 1,87. Jednak koło godziny 13.00 nastąpił mocny spadek na tym rynku. Od razu zacząłem ciąć straty i ledwie udało się to zamknąć po 1,80. Później pewnie udało by się dopiero gdzieś po 1,76. Przed samym spotkaniem kurs wybił jeszcze na chwilę do góry ale pewnie tak długo bym na tym rynku nie wytrzymał.

post-28-0-30361500-1331231594_thumb.png

Później przyszła kolej na rynek cs 0-0. Tutaj początkowo ustawiłem się w kolejce na 11,5 gdyż wydawał mi się zawyżony ten kurs głównie w stosunku do undera który znajdował się na poziomie 1,79/1,80. Niestety mimo iż stałem na samym początku kolejki nic mi tam nie wzięło i under zaczął spadać w dół. Wziąłem wtedy bez wahania koszyk niżej czyli 11,0. Myślałem, że spokojnie uda się wszystko odsprzedać po 10,5 gdyż under spadł nawet do poziomu 1,73/1,74 a także nastąpiło wybicie kursu na faworyta tego spotkania. Jednak chętnych na 10,5 było niewielu, a czasu do rozpoczęcia spotkania było coraz mniej. Kilka euro przyjęło mi się z zyskiem, resztę jednak musiałem zamknąć na zero. I tak zamiast zysku prawie 40e musiałem zadowolić się marnymi 2e.

post-28-0-89208400-1331231916_thumb.png

Barcelona - Leverkusen CS 0-0

W tym spotkaniu za bardzo się podpaliłem. Być może było to spowodowane nerwówką po wcześniejszych rynkach.

Po przejrzeniu kursów na MO oraz U/O i porównanie ich z moimi notatkami wychodziło mi, że 0-0 powinno stać przynajmniej tick niżej. Chwilę jeszcze poczekałem i kiedy over skoczył tick do góry postanowiłem kupić 0-0 po 34. Niestety po ogłoszeniu składów na około godzinę przed rozpoczęciem wszystko się skomplikowało. Barca wyszła praktycznie w najmocniejszym składzie co od razu spowodowało mocne uderzenie na MO, które spowodowało spadek kursu na gospodarzy. Po chwili także over zaczął spadać a pieniądze które stały poniżej powoli zostały wycofywane. Postanowiłem spróbować wyjść na zero. Trochę udało się oddać resztę jednak zamknąłem ze stratą 1 ticka.

post-28-0-93475400-1331232313_thumb.png

Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

W ostatnie dni mimo iż oferta była dosyć bogata, nie udało się za dużo zarobić. Ograniczeniem jak zwykle był czas, którego ciągle jest mało i mało...

Najładniejszego greena zaliczyłem w piątek na Serie A. W sobotę znalazłem chwilę i wszedłem koło południa na rynek spotkania PL rozpoczynającego się o 13,45 Bolton - QPR, gdzie musiałem uciekać z minimalnym redem. Mecze o 16,00 musiałem już odpuścić i dopiero przed 18.00 udało się złapać ticka na AU Everton - Tottenham. Wczoraj przymierzałem się do wieczornego handlu na dwu obiecująco zapowiadających się spotkaniach, a mianowicie: Arsenal - Newcastle oraz Villarreal - Getafe, jednak skończyło się tylko na obserwacjach.

post-28-0-49253100-1331639573_thumb.png

Napoli - Cagliari cs 0-0

Kurs na rynku u/o 2,5 tego spotkania przez większość czasu utrzymywał się na jednym poziomie około 1,89/1,90. Wszedłem wtedy na 0-0 i zauważyłem praktycznie pusty koszyk 12,5. Ulokowałem od razu tam swoje pieniądze lecz przez kolejne minuty mało się tam działo i brakowało chętnych na jakiekolwiek zakupy. Na około 2h przed rozpoczęciem spotkania nastąpił spadek undera do poziomu około 1,86. Wtedy podjąłem decyzję o zakupie od ręki koszyka 12,0. Kontry na razie nie wystawiałem, gdyż liczyłem na dalsze spadki undera. Tak się jednak nie stało i ten z powrotem wrócił pod 1,90. Na 0-0 zaczęła się panika i wszystko znów wróciło do 12,0/12,5. Starałem się oddać wcześniejszy zakup na zero. W międzyczasie zaczęło mi brać moje pieniądze z koszyka 12,5. Kontrę tutaj wystawiałem również na 12,0. Powoli bardzo to wszystko szło, ale ostatecznie udało się wszystko oddać na 45min przed pierwszym gwizdkiem. Mimo iż under poruszał się ciągle w przedziale 1,86 - 1,90 to przed samym spotkaniem brali 0-0 nawet po 11,0.

post-28-0-70627600-1331640391_thumb.png

Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Wczoraj przeprowadziłem tylko jedną transakcje na rynkach LM. Na rynku cs 0-0 spotkania Bayern -Basel złapałem jednego ticka o dosyć dużej wadze, co zapewniło całkiem dorodnego greena.

Ogólnie rynek był dość spokojny podobnie jak u/o 2,5 gdzie przez większość czasu obroty odbywały się na tych samych koszykach. Gdy over lekko skoczył 1-2 ticki postawiłem ustawić się na koszyku 32. Przyjęło mi się tam kilka euro lecz po ogłoszeniu składów over wrócił na wcześniejszą pozycję i postanowiłem zamknąć to na zero. Na layu 32 zebrało się już kilkaset euro kiedy to nagle ktoś wszystko posprzątał nie dość, że z tego koszyka to dodatkowo jeszcze ponad 2k z koszyka 30. Wtedy szybko postanowiłem skorzystać z luki i ustawiłem się ze stawką 2x700 na 32. Powoli moja stawka była pobierana po czym od razu szła kontra tick niżej.

Łącznie przyjęła się ponad połowa mojej stawki, po czym bezproblemowo oddałem wszystko po kursie 30. Przed samym rozpoczęciem meczu poszły kolejne większe pieniądze na tym rynku i zeszły nawet wszystkie pieniądze z koszyka 29.

post-28-0-05623800-1331735948_thumb.png

Dzisiaj kolejny dzień z LM. Mam dziś trochę więcej czasu, postanowiłem więc posiedzieć trochę na giełdzie. Zrobiłem już zakupy na rynku cs 3-0 Chelsea - Napoli. Kupiłem tam trochę po 17,5 oraz 17,0 i liczę na dalsze spadki. Do meczu jeszcze ponad 5h więc pewnie się jeszcze wiele wydarzy na tych rynkach.

Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Wtorkowe potyczki z Ligą Mistrzów mogę zaliczyć do udanych. Podobnie było w dniu wczorajszym, tyle że jeszcze więcej czasu poświęciłem giełdzie, co przełożyło się pozytywnie na końcowy wynik tego handlu.

Spotkanie, któremu przywiązałem najwięcej uwagi to Chelsea - Napoli. Jak już wcześniej napisałem poświęciłem dość dużo czasu na obserwacje tych rynków. Pierwsze wejście zanotowałem już na ponad 8h przed rozpoczęciem spotkania co ostatni bardzo rzadko mi się zdarzało. Spadający kurs na gospodarzy i dość nisko stojący kurs na over 2,5 przekonały mnie do zakupu 3-0 po kursie 17,5. Cała stawka jednak się nie przyjęła i over spadł 2-3 ticki w dół. Wtedy zrobiłem także zakupy po 17,0. Przez kolejne minuty, godziny kurs na Chelsea dalej stał dosyć nisko i powoli spadł tick po ticku. Na overze jednak kurs zaczął delikatnie odbijać, co mnie trochę zaniepokoiło, lecz dalej czekałem ze swoją kontrą na 15,5. Na około 5h przed pierwszym gwizdkiem ktoś ładnie pozbierał cały koszyk 15,5 i miałem już ładnego greena na ponad 60e.

Zadowolony z pierwszej udanej transakcji nie spocząłem na laurach i dalej obserwowałem rynki. Over który delikatnie zaczął piąć się ku górze nagle zaczął spadać. Wykorzystałem tą sytuację od razu na rynku AU, gdzie od ręki wziąłem 7,40 i po kilku minutach oddałem z zyskiem 1 ticka po 7,20. Ponownie ustawiłem się w kolejce po 7,40 i wtedy nastąpił kulminacyjny moment. Nagle over mocno wystrzelił ku górze. Początkowo nie wiedziałem co się dzieje, lecz szybko się opamiętałem i wycofałem pieniądze z koszyka 7,4 na AU i błyskawicznie przeszedłem na 0-0 gdzie wziąłem back po 17,0. Odczekałem jeszcze chwilę i wystawiłem kontrę 2 ticki niżej na 16,0. Liczyłem, że wzrosty overa na tym się nie skończą. Jak się później okazało wzrósł, jednak już niewiele. Na szczęście udało się oddać wszystko po 16,0. Przed samym spotkaniem over zawrócił co od razu odbiło się na 0-0, które z powrotem skoczyło na 17,0.

post-28-0-86440300-1331808058_thumb.png

Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

toś pan poszalal. nie spodziewalem sie takich rezultatow :P gratulacje :-)

dzieki yavor :) Ponad 8h posiedzialem na rynkach i sie troche nazbieralo... W sumie calkiem niezla stawka na godzine wyszla heh :)

Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Ostatnio zbyt wiele nie handlowałem. Po ostatnim ładnym greenie przyszła kolej na trochę gorsze dni. W weekend ogólnie handlowało mi się dosyć ciężko, płynność na rynkach również nie powalała. Większość moich transakcji kończyła się scratch trade. W sobotę jedynie złapałem jednego ticka na 0-0 Everton-Sunderland robiąc greena na ponad 20e. Większość niestety w głupi dosyć sposób straciłem w niedzielę na AU meczu Levante-Villarreal. Zrobiłem tam zakupy przy spadającym overze biorąc kurs 13,5. Część nawet udało mi się oddać tick niżej po 13,0 lecz na moment się zagapiłem i wtedy właśnie over wystrzelił do góry. Kiedy się zorientowałem koszyki powyżej były już puste i nie było praktycznie komu oddać. Udało się oddać resztę na szczęście po 14,5.

Wczoraj również handlowałem na rynku AU, który w ostatnich dniach dosyć często obserwowałem. Wszedłem w spotkanie Roma - Genoa i zakupiłem owe AU za niewielką stawkę po kursie 5,8. Wszystko ładnie szło po myśli, over oraz kurs na faworyta ładnie spadały co pociągnęło za sobą kurs na AU i ostatecznie oddałem wszystko trzy ticki niżej po 5,5. Przed samym rozpoczęciem spotkania zepchnięto kurs overa poniżej 1,66, a AU brali nawet po 5,2!!

post-28-0-45099400-1332238644_thumb.png

Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Handel na piłce zarówno w ostatnich dniach jak i w marcu nie idzie mi najlepiej. Jak już są jakieś ciekawe spotkania to najczęściej brakuje czasu, jednak gdy go trochę znajdę to jakoś ciężko mi się handluje. Bardzo dużo w tym miesiącu mam rynków zakończonych scratch trade, pojawiło się również dosyć sporo redów.

W miniony weekend handel totalnie mi nie leżał. Najpierw w sobotę koło południa layowałem overa 1,5 Chelsea - Tottenham dość wysoko bo po 1,30 i sytuacja zmusiła mnie do wyjścia na zero.

Później przyszła kolej na spotkania rozpoczynające się o 16.00. Obrałem tylko mecz Arsenal - Aston Villa. Obroty były całkiem niezłe na 1,5h przed rozpoczęciem. W pewnym momencie ładnie wybił do góry over 2,5. Zrobiłem wtedy zakupy na rynku cs 0-0 po kursach 17,5 oraz 17,0. W ostatniej godzinie niestety na rynku była kompletna cisza. Koszyki zrobiły się puste, dodatkowo jeszcze over zaczął wracać do wcześniejszego poziomu. Pojawił się wtedy problem z oddaniem tego co wcześniej kupiłem. I tak trochę oddałem po 17,0 i 17,5 jednak większość musiałem zamykać już po 18,0 i stąd taka strata. Trochę mnie tutaj chciwość zjadła. Mogłem spokojnie oddać przynajmniej większość stawki z zyskiem po 16,5 jednak liczyłem na większe spadki.

Bardzo podobny obrót sprawy miałem na rynku cs 0-0 Mallorca - Barcelona, gdzie over zachował siępodobnie. Większe pieniądze wypchnęły go na chwilę do góry po czym zaczął spadać. Niestety nie wyniosłem nic z rynku powyżej i zachowałem się identycznie. Zakup po 26 oraz 25 i czekanie na nie wiadomo jakie spadki. Znów spokojnie można było oddać po 24 i tutaj nawet odrobił bym stratę ze spotkania Kanonierów. Chciwość niestety i w tym przypadku była silniejsza. Ciąć straty musiałem po kursie 26, a kilka euro oddałem nawet po bardzo wysokim kursie 29.

Niedzielę rozpocząłem od scratch trade w godzinach południowych. Później już skupiłem się na bardziej % dniu ;) Wieczorem głupi pomysł przyszedł do głowy i na dość mocnej fazie zachciało mi się handlować i co najlepsze udało się złapać ticka na AU Juventus - Inter :D

post-28-0-95649800-1332845575_thumb.png

Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Marzec mamy już za sobą. Był to dla mnie bardzo ciężki miesiąc pod względem tradingu, jeden z najgorszych w ostatnim czasie. Najważniejsze jednak, że zakończony z niewielkim ale jednak zyskiem. Mam nadzieje, że kwiecień okaże się dużo lepszy.

Wczoraj nadarzyła się już fajna okazja do zarobku jednak wykorzystałem ją chyba w najmniejszym stopniu jakim mogłem. Koło południa przeglądając rynki LM wspólnie z zicoo doszliśmy do wniosku, że 0-0 na bayernie jest lekko zawyżone. Można było wtedy brać od ręki po 22. Nie skusiłem się jednak gdyż wiedziałem, że nie będę mógł śledzić tego rynku na bieżąco. Później popołudniem wszedłem tam jeszcze raz i kurs już ładnie spadł tick w dół i zaczynali brać 20.

Do rynku tego powróciłem niestety dość późno bo dopiero gdzieś na 45 min przed rozpoczęciem. Szybka analiza i postanowiłem ustawić się na 0-0 po 19,0. Czekałem trochę jednak nic się nie pobierało. Kurs na gospodarzy oraz over 2,5 po raz kolejny zaczął wybijać ku górze. Wtedy zrobilem zakupy po 18,5 wystawiając kontrę od razu tick niżej po 18,0. Przez kila minut nic tam się nie działo. Kurs zszedł tick niżej ale tylko na chwilę i wrócił z powrotem. Zaczęło mi pobierać pieniądze z koszyka 19,0. Podjąłem także decyzje o przesunięciu kontry z 18,0 na 18,5 i oddaniu wszystkiego po tym kursie gdyż czasu do rozpoczęcia meczu było coraz mniej. Nagle jednak coś niesamowitego wydarzyło się na overze 2,5. Wystrzelił kilkadziesiąt ticków do góry. Wtedy szybko przesunąłem kontrę tick w dół. Część już jednak przyjęła się po 18,5 a po kilku sekundach reszta po 18,0. Po chwili pomyślałem sobie czemu całkowicie tego nie wycofałem...? 0-0 po prostu runęło w dół bodajże do 15,0. Niedosyt został po tym wspaniałym rynku.

W marcu po prostu zbyt dużo razy liczyłem na większe spadki i zamiast łapać spokojnie ticka musiałem robić na koniec scratch trade bądź nawet redować. Niestety w złym momencie postanowiłem zagrać tylko na jednego ticka :)

post-28-0-86185800-1333535685_thumb.png

Logując się dzisiaj na forum ujrzałem ciekawy obrazek, a mianowicie zmianę rangi mojego konta za co wielkie dzięki :)

Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
  • 3 weeks later...

Dawno już nic nie pisałem na blogu, ale praktycznie nie było o czym. Nic ciekawego w ostatnich dniach w moim tradingu się nie działo. Większość prób wejścia w rynek choć było ich bardzo niewiele kończyło się scratch trade. Na LM zarówno we wtorek jak i we środę koszyki były strasznie zapchane, a ruchy praktycznie zerowe.

post-28-0-33574700-1334996729_thumb.png

Dopiero w czwartek na spotkaniu LE Sporting Lizbona - Ath Bilbao udało się złapać choć jednego ticka. Jednak pozostał po tym rynku mały niedosyt. Handlowałem tutaj na rynku 0-0. Na około 40 min przed rozpoczęciem spotkania nastąpił dosyć mocny spadek undera, który w kilka sekund poleciał z 1,92 na 1,82. Zrobiłem wtedy zakupy na 0-0 po kursie 12,0. Kontrę wystawiłem od razu 2 ticki niżej na 11,0, gdyż przy takim underze spokojnie powinno brać 11,0 a nawet 10,5. Po kilku minutach oczekiwania wszystko szło po mojej myśli. Z 12,0 błyskawicznie zeszły pieniądze, podobnie zresztą było na 11,5, gdzie po chwili już na backu stało coś koło 3k. Wtedy pomyślałem, że to tylko kwestia czasu i moja kontra z 11,0 będzie pobierana. Niestety stało się inaczej. Nie było praktycznie chętnych na koszyk 11,0, ktoś z 11,5 wycofał większość pieniędzy i zaczęła się panika. Coraz więcej pieniędzy zaczęło pojawiać się na layu 11,5. Under zaczął delikatnie odbijać 2-3 ticki, postanowiłem więc również przesunąć moją kontrę tick wyżej. Gdy już zaczęła się przyjmować ktoś zagrał ostrzej i wykupił cały ten koszyk, a do samego rozpoczęcia spotkania dodatkowo praktycznie w całości zostały wykupione pieniądze z 11,0 gdzie początkowo miałem kontrę. Lekki niedosyt pozostał, ale na przełamanie tych scratch tradów, które się ostatnio do mnie przyczepiły myślę, że ten zyskowny tick będzie bardzo dobry :)

Dzisiaj oferta bardzo ciekawa, a głównie za sprawą dwóch arcyciekawych spotkań, a mianowicie już o 13,45 mamy hit angielskiej PL Arsenal - Chelsea, a na podwieczorek Gran Derbi Barca - Real. Tak więc płynności na rynkach nie powinno zabraknąć :)

Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Weekendzik mogę jak najbardziej zaliczyć do udanych. Znalazłem dość dużo czasu, który głównie poświęciłem giełdzie i wyniki same przyszły.

post-28-0-40333300-1335194672_thumb.png

W sobotę zacząłem od handlu na derbowym spotkaniu Arsenal - Chelsea i tutaj dałem ciała na całej linii. Po ogłoszeniu składów kurs na gospodarzy zaczął spadać i od razu skupiłem się na 3-0. Sytuacja była taka, że na 26 stało coś ponad 1k a powyżej koszyki były słabo zapełnione. Kusiło mnie strasznie wziąć od ręki to co na 26, ale jednak postanowiłem poczekać na jakiś ruch kogoś innego. No i niestety się doczekałem. Ktoś zgarnął praktycznie wszystko i zostało mi do wzięcia liche 12e. Oddałem to po kilku minutach, aż 3 ticki niżej po 23.

Kolejne spotkanie do, którego się przymierzałem to QPR - Tottenham. Początkowo skupiłem się na 0-0 lecz po głębszej analizie wydawało mi się już zaniżone. Przeszedłem na 1-0 i tam ustawiłem się w koszyku 14,5. Powoli moja stawka była przyjmowana po czym wystawiałem kontrę tick niżej. Część mojej kontry już się przyjęła na 14,0 i wtedy pojawiła się piękna winda na overze. Błyskawicznie wycofałem to co się jeszcze nie przyjęło na 14,0 i dodatkowo zgarnąłem wszystko co tam stało. Po kilku chwilach kurs ładnie szedł w dół. Część stawki oddałem po 13,0 a resztę udało się odsprzedać jeszcze niżej po 12,5.

W niedzielę natomiast udało mi się koło południa złapać 2 ticki na 0-0 w spotkaniu Man Utd - Everton. Wzięty back po 16,5 i oddane wszystko bezproblemowo po 15,5.

Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
  • Przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników, przeglądających tę stronę.