Skocz do zawartości
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Lorem Ipsum is simply dummy text

Lorem Ipsum is simply dummy text of the printing and typesetting industry. Lorem Ipsum has been the industry's standard dummy text ever since the 1500s

Test Test

Lorem Ipsum is simply dummy text

Lorem Ipsum is simply dummy text of the printing and typesetting industry. Lorem Ipsum has been the industry's standard dummy text ever since the 1500s

Test Test

Lorem Ipsum is simply dummy text

Lorem Ipsum is simply dummy text of the printing and typesetting industry. Lorem Ipsum has been the industry's standard dummy text ever since the 1500s

Test Test

Lorem Ipsum is simply dummy text

Lorem Ipsum is simply dummy text of the printing and typesetting industry. Lorem Ipsum has been the industry's standard dummy text ever since the 1500s

Test Test

Promowane odpowiedzi

Niedzielna dniówka trochę gorsza niż ostatnie, ale ważne że zakończona dodatnio a nie ujemnie. Najlepiej handlowało mi się z samego rana i koło południa. Później byłem jakoś rozkojarzony i szło gorzej, czego potwierdzeniem są dwa scratch trade.

post-28-0-89721600-1326711565_thumb.png

Atletico Madryt - Villarreal cs 0-0

Było to spotkanie rozpoczynające się najwcześniej wczorajszego dnia, na którym była jako taka płynność. Jednak popełniłem tutaj podobny błąd jak w meczu sobotnim z udziałem Chelsea. Kiedy na underze pojawił się dość mocny spadek szybko zrobiłem zakupy na 0-0 biorąc back z tick offsetem po kursie 14,5. No i właśnie z tick offsetem, dlaczego ja tego nie wyłączyłem...? Od razu po moim zakupie kontra po 14,0 też została wchłonięta i kurs poleciał sobie dalej. Nie było nawet szansy, żeby ten lay przesunąć w dół. Po raz kolejny pozostał duży niedosyt po tym rynku. Postanowiłem więc zrezygnować z tej funkcji. Jest przydatna, ale często też przeszkadza w handlowaniu. Bardziej wydaje mi się, że przyda się w rynkach wypchanych dużą liczbą pieniędzy. Wtedy sytuacja, gdy znikają momentalnie 2 koszyki na cs rzadko się raczej zdarza.

post-28-0-19460700-1326713418_thumb.png

Lazio - Atalanta cs 0-0

Dosyć wcześnie też handlowałem na spotkaniu Lazio - Atalanta, które rozpoczynało się już o godzinie 12.30. Rynek u/o raczej był spokojny więc postanowiłem ulokować swoje pieniądze w koszyku 10,5. Jednak na godzinę przed rozpoczęciem spotkania under delikatnie zaczął iść do góry. Od razu pojawiły się większe lay'e na 10,5, moja stawka zaczęła się przyjmować lecz zostało tam bardzo mało pieniędzy i postanowiłem wyjść z tego na zero. Po chwili zeszło wszystko i kurs skoczył tick do góry. Nie na długo jednak. Sytuacja na underze odwróciła się i na 0-0 z powrotem kurs wrócił na 10,0, a przed samym meczem spadł nawet poniżej tego.

Swensea - Arsenal cs 0-0

Na Arsenalu to już była całkowicie inna bajka. Rynkami tego spotkania zainteresowałem się już dosyć wcześnie bo około godziny 13.00 a mecz miał rozpocząć się dopiero o 17.00. Koszyki były tutaj wypchane po same brzegi. Po szybkiej analizie kursów ustawiłem się na 0-0 w koszyku 11,50. Kiedy moja stawka została przyjęta wystawiłem od razu kontrę po 11,0 gdzie było już ponad 10k. Z rynku uciekłem na zero kiedy to pojawiła się ściana na underze na ponad 50k. Podobna ściana ustawiona była też na drugim meczu angielskiej ligi z udziałem Newcastle. Później gdy jeszcze zaglądałem na rynek ściany nie było i under delikatnie spadł i 0-0 wróciło na 11,0. Być może udało by się odsprzedać to co kupiłem po 11,5 lecz ryzyko wydawało mi się tu zbyt duże i wolałem zrobić scratch trade.

Nawiązując jeszcze do przebiegu spotkania to meczyk był na prawdę przyjazny dla oka. Praktycznie zero przerw w grze, jakichkolwiek brutalnych fauli. Obie drużyny grały ładnie piłką, byłem pod wrażeniem tego jak grała Swensea. To raczej Arsenal był znany ze składnych ataków pozycyjnych i długiego utrzymywania się przy piłce, ale w tym dniu to ich przeciwnik pokazał jak na prawdę mądrze grać, nie oddając piłki za darmo. Zwycięstwo jak najbardziej zasłużone i jestem przekonany, że Swensea jeszcze nie jednej drużynie z czołówki zabierze cenne punkty :)

Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
  • Odpowiedzi 317
  • Created
  • Ostatniej odpowiedzi

Top Posters In This Topic

Top Posters In This Topic

Popular Posts

Weekend mimo, że handlowałem tylko w sobotę kilka meczy bardzo udany. Bardzo niewiele brakło, a 100e dniówki byłoby osiągnięte. Poniżej podsumowanie: Dzień rozpocząłem od obserwacji rynkó

Handel w ostatni dzień listopada mogę uznać za naprawdę udany. Wszystko za sprawą praktycznie 2 meczy Ligii Europejskiej. Oby w kolejnym miesiącu pojawiały się równie udane dniówki. Poniżej podsumowan

Czwartkowe potyczki z Ligą Europejską zakończone bardzo pozytywnie. Na rynkach MO oraz U/O działo się bardzo dużo. Co chwilę można było zauważyć większe bądź mniejsze wybicia/spadki. Będąc wystarczają

Posted Images

Poniedziałek jak to poniedziałek oferta z piłki nożnej dosyć uboga, więc oczy wszystkich skupione były głównie na spotkaniu angielskiej Premier League: Wigan - Manchester City.

Rynki tego meczu z nudów zacząłem przeglądać już dosyć wcześnie. Początkowo przymierzałem się do kupna 0-3 po kursie 11,0 ale coś mnie jednak powstrzymało i nie kupiłem. A w sumie szkoda bo ticka udało by się spokojnie złapać.

Najważniejszy jednak moment na rynkach tego spotkania miał miejsce na około 25 min przed rozpoczęciem spotkania. Na u/o 2,5 zaczęły się dziać cuda. Szły tam takie pieniądze, że przepełnione koszyki pękały w ciągu kilku sekund. Takiego czegoś dawno nie widziałem, o ile w ogóle widziałem :). Ktoś za wszelką cenę chciał zepchnąć under w dół. W tym momencie wprowadziłem stawkę i chciałem zagrać back 0-0 po kursie 18,5. Spóźniłem się jednak i moje pieniądze stanęły jedynie w kolejce na tym koszyku. Po chwili poszły kolejne duże pieniądze na under 2,5 i po chwili koszyk 18,0 gdzie stało ponad 10k zaczął się momentalnie rozpływać. Ja także zaatakowałem ten kurs i od razu wystawiłem kontrę po 17,5. Wszystko zeszło ładnie i na backu 18,0 stało 1,5k, powoli również zabierali się za oczyszczanie koszyka 17,5. Wtedy jednak zaczął się cyrk na underze, który zaczął wracać z powrotem. I wtedy zamiast szybko uciekać na zero to ja sobie czekałem i za chwilę ktoś wszystko wykupił co było na 18,0 i dodatkowo na lay'u stało już ponad 3k. Under dalej szedł do góry i w pośpiechu uciekłem po 18,5 co było chyba najlepszą moją decyzją na tym rynku. Przed samym meczem kurs na 0-0 stał na 19,0/19,5 więc mój red byłby dużo bardziej okazały gdybym się w porę nie decydował na cięcie strat.

Rynek był ciężki do handlu. Choć nie mogę tutaj winić tylko takiego zachowania na rynku bo sam też popełniłem spory błąd, który kosztował kilkadziesiąt euro. Ale cóż na takich błędach trzeba się uczyć i eliminować je w przyszłości...

post-28-0-28406700-1326795173_thumb.png

Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Dokładnie to samo widziałem co ty, z tym że kupiłem po 18,5 i głupio czekałem aż spadnie na 17,5 no i to szalone odbicie undera zmusiło mnie do ucieczki na 0, a miałem już kilkanaście centów zysku [mała stawka]. Szkoda reda.

Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Dokładnie to samo widziałem co ty, z tym że kupiłem po 18,5 i głupio czekałem aż spadnie na 17,5 no i to szalone odbicie undera zmusiło mnie do ucieczki na 0, a miałem już kilkanaście centów zysku [mała stawka]. Szkoda reda.

Jakbym kupił po 18,5 to pewnie postąpił bym podobnie do Ciebie cashis i też bym raczej z kontrą czekał niżej, dlatego tez skusiłem się na 18,0 bo liczyłem na większe spadki. Ale ładną podpuchę zrobili na tym underze i trzeba było uciekać. Reda szkoda, ale nic się nie poradzi. Pocieszam się tym, że mogło być znacznie gorzej heh :)

Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

No, fakt, też wczoraj chwilę obserwowałem ten rynek i ładnie nas wszystkich zrobili w bambuko z tym underem. Ja zaatakowałem 1-1 i też odniosłem tick straty.

Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

We wtorek zrobiłem sobie wolne od giełdy i w ogóle tam nie zaglądałem. Ogólnie oferta była dosyć uboga, więc nic mnie tam nie ciągnęło. Wczoraj natomiast było już znacznie więcej ciekawych spotkań. Płynność jednak mnie trochę zawiodła. Pewnie większość graczy skupiła się na GD i tam lokowała swoje pieniądze, co skutecznie odbiło się na zainteresowaniu wcześniejszymi spotkaniami.

Wynik jaki wczoraj osiągnąłem na pewno nie może być zadowalający.

post-28-0-35677900-1326973375_thumb.png

Athletick Bilbao - Mallorca cs 0-0

Rynek ogólnie był dość słaby pod względem płynności. Nic ciekawego się tam przez długi czas nie działo. Dopiero na około 35 min przed rozpoczęciem można było zauważyć dość mocny wzrost kursu na Bilbao, a także spadek kursu na under 2,5. Wtedy też właśnie podjąłem decyzje o zakupie 0-0 po kursie 12,0 za 400e. Ze stawką nie szalałem bo raczej rynek na to nie pozwalał. Po tych ruchach na mo oraz u/o rynek na chwilę się rozkręcił. Po kilku minutach jednak wszystko zaczęło wracać do wcześniejszego poziomu. Kurs na gospodarzy po wybiciu wrócił na wcześniejszy pułap, a nawet spadł kilka ticków poniżej. Podobnie stało się z underem i trzeba było podjąć decyzję o oddaniu 0-0 po kursie zakupu.

Real Madryt - Barcelona cs 0-0

W tym spotkaniu zabrakło mi trochę szczęścia i szybkości. Bardzo długo obserwowałem ten rynek i czaiłem się w razie jakiegoś skoku overa 2,5 na 0-0 po kursie 14,5. Jednak gdy się takiego doczekałem ktoś był szybszy a w dodatku miał spory zasób gotówki i wykupił cały koszyk 14,5 pozostawiając kilka euro dla mnie. Zaatakowałem za 1,2k, niestety przyjęło się niecałe 100e i kurs spadł jeszcze tick niżej. Ciągle czekałem jeszcze w tym koszyku gdyż byłem 1 w kolejce licząc na jakąś korektę overa. Taka też nastąpiła i kurs już ładnie zbliżał się ponownie ku koszykowi 14,5. Na 14,0 backu zostało już tylko 500e, lecz wtedy nastąpił kolejny wzrost na overze i znów na 14,0 zaczęło pojawiać się coraz więcej pieniędzy. Przed samym rozpoczęciem spotkania ktoś zagrał dosyć grubo wykupując jeszcze cały koszyk 13,5.

Tak jak napisałem wcześniej zabrakło tu trochę szczęścia, może również trochę pewności siebie po ostatnim redzie... Tak czekałem na jakieś większe zagranie po czym sam również chciałem zaatakować. Takowe się pojawiło, ale cóż z tego jak praktycznie nie było już co brać z tego koszyka.

post-28-0-76376000-1326974323_thumb.png

Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

W czwartek z piłki nożnej nic nie handlowałem. Popołudniu postanowiłem jedynie wejść trochę na rynki koni i zobaczyć co tam się dzieje. Za mikro stawki pohandlowałem na kilku rynkach i poszło całkiem nieźle. Ogólnie na 14 rynków zaliczyłem tylko jeden minusowy. Więcej szczegółów podam być może na koniec miesiąca gdy przeprowadzę większą ilość takich treningów. Wszystko jednak zależy od ilości wolnego czasu.

Wczoraj natomiast na koniki czasu nie było. Dopiero wieczorem znalazłem trochę więcej i wszedłem na rynki piłki nożnej.

Monchengladbach - Bayern cs 0-0

W sumie to tylko to spotkanie mnie zainteresowało i tylko tutaj zainwestowałem swoje pieniądze. Kurs na Bayern przez większość czasu szedł do góry. Podobnie było z overem. Na zakupy na cs 0-0 jednak się jeszcze wstrzymałem. Na chwilę musiałem odejść od komputera, jednak kiedy już wróciłem zauważyłem dosyć mocne wybicie na overze 2,5. Od razu bez większego zastanawiania wprowadziłem stawkę i zgarnąłem resztę pieniędzy jakie zostały w koszyku 15,5 na cs 0-0. Niestety nie było tego za dużo i większa część mojej stawki już nie została przyjęta. Kontrę wystawiłem tick niżej, gdyż wystraszyłem się trochę ściany na ponad 7k jaka była na 14,5. Szybko jednak moja kontra została przyjęta. Liczyłem jeszcze, że może ten kurs jeszcze wróci i weźmie coś z mojej stawki. Tak się jednak nie stało. Na wykresie poniżej widać jak ktoś z bardzo dużym zasobem gotówki pozbierał wszystko z koszyka 14,5. Później kurs wrócił jeszcze na chwilę tick do góry, ale przed samym rozpoczęciem spotkania pojawił się kolejny dość duży bet na 14,5 który pozbierał wszystko z tego koszyka.

post-28-0-78869900-1327148710_thumb.png

post-28-0-67961400-1327148676_thumb.png

Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Weekend mamy za sobą pora więc na małe podsumowanie moich poczynań na giełdzie.

W sobotę nie handlowałem zbyt długo. Zainteresowałem się tylko spotkaniem PL rozgrywanym o 13.45 gdzie płynność była w miarę, no i później spotkaniami o 16.00, gdzie mało nie przysnąłem na tych rynkach. Takiej cienizny to już dawno na tej lidze nie widziałem. Nawet tydzień temu, gdzie wszystkie spotkania były rozgrywany o jednej godzinie można było spokojnie coś ugrać. Tutaj strach był w ogóle wchodzić w jakikolwiek rynek na cs.

Niedziela to już całkiem inna bajka. Spotkania ułożone idealnie pod handel. Już pierwsze dwa może o niezbyt dobrej płynności, ale na pewno lepszej niż te sobotnie mieliśmy do dyspozycji w godzinach południowych. Później dwa szlagiery w angielskiej lidze, na których nie można było się nudzić. W miedzy czasie jeszcze rozgrywane były spotkania w lidze włoskiej oraz niemieckiej. A na deser, wieczorem swoje mecze miała Barca oraz Real.

Z wyników jakie osiągnąłem, szczególnie w sobotę nie mogę być zadowolony. W niedzielę natomiast było już dużo lepiej, niestety pech jaki mi się przydarzył w ten dzień skutecznie zmniejszył moją dniówkę...

post-28-0-38012800-1327320454_thumb.png

SOBOTA 21.01.2012

Norwich - Chelsea cs 0-0

W pierwszym spotkaniu rozpoczynającym kolejkę PL od razu zaliczyłem reda co oczywiście nie było zbyt optymistyczne. Na rynek wszedłem na około 1,5h przed rozpoczęciem. Obserwowałem bacznie over 2,5 i liczyłem na jego wybicie. Gdy takie miało miejsce po około 20 min wpatrywania się w rynki postanowiłem zakupić 0-0 po kursie 17,5. Wszystko szło zgodnie z planem, po chwili na backu 17,5 stało ponad 1k i byłem przekonany, że to tylko kwestia kilku minut i kurs zacznie dalej spadać. Nic bardziej mylnego. Over zaczął wracać i błyskawicznie zniknęła cała kasa z 17,5. Później ustawiłem się jeszcze, żeby wyjść na zero jednak już się nie udało i trzeba było zamykać rynek na czerwono.

post-28-0-37794000-1327320808_thumb.png

Stoke - West Brom cs 1-0

To już spotkanie zaplanowane na godzinę 16.00 i opłakana płynność. Stąd też stawka jaką operowałem była niewielka. Na cs 1-0 wszedłem kiedy to po długich wzrostach gospodarzy kurs w końcu zawrócił i zaczął spadać. Zaatakowałem koszyk 8,80, jednak było tam dosyć mało pieniędzy i przyjęło się tylko 138e. Poniżej na 8,60 i 8,40 po prostu była luka i nie było w ogóle pieniędzy. Zagrałem tylko na jeden tick. Większych spadów się raczej nie spodziewałem gdyż chętnych na zainwestowanie tutaj pieniędzy było bardzo niewielu. Po niedługim czasie kontra została przyjęta i wyszedłem z tego rynku z niewielkim greenam. Kurs przed samym meczem spadł nawet do 8,0, więc trochę szkoda, że zagrałem asekuracyjnie. Jednak gdyby coś poszło nie po myśli mógłby się wtedy pojawić problem z oddaniem tej stawki komukolwiek. Screena niestety nie zrobiłem na tym rynku.

NIEDZIELA 22.01.2012

Osatuna - Valencia cs 0-0

Tak jak wcześniej pisałem handel rozpocząłem już przed południem. Jakieś poważniejsze ruchy na tym rynku rozpoczęły się dość późno. Przez długi czas nic tam się nie działo i kurs 0-0 znajdował się w przedziale 10,5/11,0. Jednak na około 10 min przed rozpoczęciem spotkania under kilka ticków spadł stąd moja trochę nie przemyślana decyzja o zakupie 0-0 po 10,5. Wszystko z tego koszyka zeszło jednak czym bliżej rozpoczęcia spotkania tym częściej pojawiały się laye na 10,5, aż w końcu zeszło wszystko. Natomiast na 10,0 zbyt wielu chętnych nie było tak więc postanowiłem również spróbować wyjść na zero. Na 5 min przed pierwszym gwizdkiem mogłem odetchnąć z ulgą, gdyż moje pieniądze zostały przyjęte.

Bologna - Parma cs 0-0

Rozpoczęcie spotkania włoskiej Seria A przewidziane było na godzinę 12.30. Obserwację tego rynku rozpocząłem właściwie równocześnie z rynkiem powyżej. Płynność była troszkę słabsza niż w lidze hiszpańskiej, ale zdecydowałem się tutaj na kupno 0-0 kiedy to już dość nisko stojący under zaczął spadać i pojawiały się tam coraz większe pieniądze w koszykach spychające ten kurs jeszcze niżej. Ustawiłem się więc w koszyku 9,6 na 0-0. Chętnych po moje pieniądze jakoś nie było. Under znów zaczął spadać więc od reki wziąłem koszyk 9,4. Myślałem, że będzie dalej spadać jednak na layu 9,4 pojawiało się coraz więcej pieniędzy. W międzyczasie również przyjęło mi całą stawkę z 9,6. Na razie byłem spokojny bo ciągle wydawało mi się, że to 0-0 względem undera i dość wyrównanych kursów na MO jest zawyżone. Kontrę za wystawiłem po 9,2 i spokojnie czekałem na jej przyjęcie. Kurs under na sam koniec spadł aż do 1,62 i wtedy powoli moja konta została wchłonięta. I tak wydaje mi się jeszcze, że gdyby płynność na tym rynku była trochę lepsza to spokojnie to 0-0 spadło by gdzieś do poziomu 8,60.

post-28-0-89837400-1327323170_thumb.png

Man City - Tottenham cs 0-0

Przyszła kolej na spotkanie, gdzie o płynność przynajmniej nie trzeba było się martwić. Na 0-0 ustawiłem się w koszyku 15,5 zaraz po dość dużym backu, kiedy to zostało z niego wszystko wykupione. Czekałem i czekałem i niestety nic się nie pobierało. Zeszło nawet wszystko z koszyka 15,0. Nie na długo jednak. Z biegiem czasu pojawiało się tam na layu coraz więcej pieniędzy. W końcu została pobrana moja stawka, choć do meczu było już coraz mniej czasu i nadzieja na greena była coraz mniejsza. Jednak czekałem prawie do samego końca gdyż 4k jeszcze stało na 15,5. Do rozpoczęcia spotkania była jeszcze ponad minuta i wtedy zdecydowałem, że nie ma sensu dłużej czekać i trzeba uciekać na zero. I wtedy dopadł mnie cholerny pech. Jak nigdy najechałem myszką na hedge w prawy górny róg w GT gdzie widniało 0,00 i w momencie kiedy na to klikałem ktoś wykupił wszystko z 15,5 co spowodowało, że pojawiło się tam na czerwono 46,86. Po chwili patrze co jest grane a tu się ładnie świeci wszędzie redzik. Żebym używał hedge przy drabince to taka sytuacja by nie miała miejsca bo by wtedy kasa po prostu ustawiła się w kolejce do wyjścia na zero, a tak przez głupi zbieg okoliczności zredowałem sobie cały rynek...

post-28-0-07726800-1327324176_thumb.png

Arsenal - Man Utd cs 0-0

W trakcie oglądania wyżej opisanego spotkania trochę ochłonąłem po tym głupim incydencie i byłem na tyle spokojny, żeby kontynuować handlowanie.

Kolejny rynek, gdzie mieliśmy świetną płynność. Wcześniej wchodziłem już na ten rynek i wydawało mi się ciągle, że 0-0 było tam już zaniżone. Kursy overa stały praktycznie na tym samym poziomie co w meczu city a 0-0 stało 2-3 ticki niżej. W pewnym momencie w końcu 0-0 skoczyło do góry 2 ticki i wtedy zainteresowałem się tym rynkiem. Na overze kurs raz szedł do góry, a raz w dół. Jednak kiedy nastąpiło dość mocne wybicie niestety spóźniony zaatakowałem koszyk 15,0. Przede mną niestety poszedł back który wykupił bodajże 3k z tego koszyka co spowodowało, że stanąłem tam na samym początku kolejki. Nic tam się jednak nie pobierało i kurs przez chwilę stał w miejscu po czym nastąpiły kolejne wybicia overa. Wtedy bez wahania już szybko zaatakowałem koszyk 14,5, żeby po raz kolejny nie zostać bez niczego. Opłacało się to jak najbardziej i na około 30 min przed pierwszym gwizdkiem wyszedłem z zyskiem 1 ticka na tym rynku. Humor od razu się poprawił i przygotowywałem się do kolejnych spotkań.

post-28-0-29607500-1327324669_thumb.png

Malaga - Barcelona cs 0-0

Początkowo obroty na tym spotkaniu jeśli chodzi o 0-0 były dość słabe. Jednak w miarę upływu czasu, gdy pojawiła się informacja o składach płynność się o niebo polepszyła. Stałem wtedy na 0-0 w koszyku 22 gdzie powoli już przyjmowana była moja stawka. Wzięło się tam jednak niewiele bo tylko 77e. Następnie zeszło wszystko z koszyka 21. Później przez dłuższą chwilę kurs był stabilny. Gdy tylko over zaczął iść do góry zaatakowałem jeszcze koszyk 20,0. Po kilku minutach oddałem wszystko po 19,5 kiedy ktoś mocniej zaatakował właśnie ten koszyk oraz 19,0. Na sam koniec ustawiłem się jeszcze na 19,5 z backiem gdyż przy aktualnym overze wydawało mi się, że kurs powinien zejść przynajmniej do 18,5. Stawka została nagle przyjęta i o dziwo na layu pojawiło się ponad 1000e. Przez chwilę miałem trochę stracha, jednak te pieniądze szybko się rozeszły i oddałem to na zero nie zmniejszając ani powiększając mojego greena.

post-28-0-74431100-1327325038_thumb.png

Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Najważniejsze, że dniówki na zielono są, redy jednak uczą i hamują emocje, któe pewnie każdemu towarzyszą podczas niekiedy pochopnych wejść w rynek.

Powoli zaczyna mi wychodzić pre, już całkowicie wyleczyłem się po dużym redzie in-play. Chyba dobrze, że teraz się on przytrafił, a nie później - wcześniej wyleczony z in-play, może będę robił za jakiś czas takie greeny hehe kto wie :D

Edytowane przez harlesden
Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

W poniedziałek w ogóle nie handlowałem z braku czasu. Co prawda odpaliłem jeszcze po 20.30 na szybko GT, ale zdecydowałem, że nie będę nigdzie na siłę się wciskał.

Wczoraj natomiast przeglądając ofertę z samego rana wiedziałem już, że skupię się raczej na trzech spotkaniach pucharowych: Carling Cup, Copa del Rey oraz Coppa Italia. Ostatecznie udało się wejść tylko na to ostatnie i zarobić kilka euro.

post-28-0-39065200-1327483845_thumb.png

Juventus - Roma cs 3-0

Początkowo przyglądałem się tutaj 0-0, gdyż liczyłem na jakieś spadki undera. Kurs na Juve też przez większość dnia szło ładnie do góry, co sprzyjałoby spadkowi na 0-0. Wszystko jednak odmieniło się na około 40-45 min przed pierwszym gwizdkiem, kiedy to kurs na gospodarzy zaczął ostro spadać. Przeszedłem wtedy szybko na 3-0, początkowo trochę niechętnie tam coś kupowałem bo obroty były tam dosyć słabe, a także w koszykach znajdowało się bardzo mało pieniędzy. Jednak po chwili namysłu wszedłem tam ze stawką 250e, atakując koszyk 23. Wszystkiego nie przyjęło, jedynie 105e. Kontrę wystawiłem sobie dwa ticki niżej. Kurs na Juve dalej spadał więc liczyłem, że uda się to spokojnie oddać przed rozpoczęciem spotkania. Tak też się stało, a pomógł w tym na pewno lekki wzrost undera po którym w niedługim czasie przyjęła się moja kontra.

Zysk jaki wyniosłem z tego rynku może jest niewielki, lecz patrząc na stawkę jaką tutaj obracałem to jest prawie 10% zysku :)

post-28-0-15763300-1327483802_thumb.png

Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

W środę mimo kilku na prawdę ciekawych spotkań, na których obroty na pewno nie zawiodły w ogóle nie handlowałem z braku czasu. Wczoraj było go trochę więcej i mogłem co nieco pohandlować. Zaliczyłem 2 rynki i ogólnie słaby zarobek w tym dniu. Zabrakło trochę szczęścia, a być może na jednym z nich miałbym ładnego greena...

post-28-0-29662100-1327680924_thumb.png

AC Milan - Lazio cs 0-0

Na rynku mo tego spotkania mieliśmy bardzo ładny trend spadkowy, natomiast na underze odwrotnie, czyli kurs przez dłuższy czas szedł ku górze. Gdy się sytuacja trochę odwróciła na underze 2,5 zrobiłem wtedy zakupy na cs 0-0 po kursie 12,5. Niestety zmiany te raczej były małą korektą niż zmianą trendu i po około 10-15 minutach musiałem już uciekać z tego rynku na zero, gdyż under ponownie zaczął iść do góry.

Levante - Valencia cs 0-0

Rynek, na który wszedłem zaraz po rozpoczęciu powyższego spotkania. Under widziałem, że tam powoli, ale spada. Ustawiłem się więc w koszyku 12,5 na początku kolejki. Przyjęło mi się jednak ponad 200e i ktoś zgarnął wszystko z koszyka 12,0. Później na około 30 min przed pierwszym gwizdkiem nastąpił mocny zjazd na underze. Podjąłem wtedy decyzję, żeby grubiej zaatakować koszyk 11,5 na 0-0. Myślałem, że spokojnie odda się to przy aktualnych pozycjach kursu na mo oraz u/o. Jednak tak się nie stało. Na 0-0 co się jakieś pieniądze pojawiały na backu 11,5 to po chwili zaraz znikały, natomiast na 11,0 gdzie miałem ustawioną swoją kontrę chętnych na zakupy było niewielu. Poza tym pojawiły się jakieś problemy z prądem w mojej okolicy i nie chciałem ryzykować w razie jakiejś dłuższej awarii i zamknąłem tą transakcję. Jako rezerwowe narzędzie do handlu używam telefonu, a z tym różnie może być. Mały green powstał na tym rynku tylko dzięki niewielkim zakupom 0-0 po 12,5, które zaraz oddałem po 12,0.

post-28-0-85770800-1327682367_thumb.png

Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

W ostatnie dni z czasem u mnie było bardzo kiepsko, stąd też bardzo niewiele handlowałem. W sobotę załapałem się tylko na jedno spotkanie angielskiej PL, natomiast w niedzielę czas znalazłem dopiero wieczorem na spotkanie Serie A. Mimo tylko 2 przehandlowanych rynków jestem zadowolony. Oba udało się zamknąć na plus w kilka minut bez większych stresów i problemów.

post-28-0-18701900-1328004232_thumb.png

Liverpool - Man Utd cs 0-0

W tym spotkaniu 0-0 bardzo ładnie spadało. Najwyżej kurs stał nawet na 12,0/12,5. Czekałem na jakieś spadki na underze, wtedy zaatakował bym 0-0 jednak takie początkowo nie miały miejsca. Under praktycznie cały czas stał w miejscu, natomiast na 0-0 najpierw pojawiły się duże bety na 11,5, które zepchnęły kurs, a później jeszcze na 11,0. Na około 45 min przed rozpoczęciem meczu w końcu spadł ten under i postanowiłem zagrać na 1 ticka kupując 0-0 już dosyć nisko po 10,5. Cała stawka jednak nie została przyjęta, under zaczął dalej spadać zatrzymując się w okolicach 1,76. Wtedy popełniłem błąd bo spokojnie mogłem kontrę tego co się już przyjęło przesunąć trochę niżej. Nie uczyniłem tego jednak i po chwili wszystko co miałem na 10,0 zostało przyjęte a kurs w kilka sekund spadł poniżej tego sięgając nawet 9,6.

post-28-0-01230900-1328005974_thumb.png

AC Milan - Cagliari cs 0-0

Tutaj mimo, że całkiem nieźle zarobiłem zabrakło mi trochę szczęścia. Najpierw zauważyłem delikatne wybicie overa 2,5, co od razu wykorzystałem na 0-0 biorąc od reki co się dało z koszyka 17,0. Wszystko dosłownie po kilku sekundach oddałem tick niżej po 16,5. Przez kolejne 30-40 min wiele się tutaj nie działo. Kurs na chwilę zszedł do 16,0, lecz długo się tam nie utrzymał i z powrotem wrócił na 16,5/17,0. Na 16,5 zebrało się już sporo pieniędzy, odszedłem wtedy na chwilę od komputera, kiedy wracałem w oczy rzucił mi się od razu wykres na overze, który momentalnie poszedł kilka ticków do góry . Niestety zanim dorwałem myszkę i cokolwiek zdziałałem koszyki 16,5 oraz 16,0 zostały całkowicie rozszarpane. Pozostało mi tylko trochę na 15,5 co wykorzystałem i ostatecznie oddałem przed samym rozpoczęciem spotkania po 15,0. Trochę szkoda, że akurat w momencie tego skoku overa nie było mnie przy kompie. Czasu na zakup tego 0-0 było dość sporo, więc na pewno pokusił bym się o wzięcie 16,5 od ręki. Tak tylko za niewielką stawkę udało się trochę powiększyć greena łapiąc ticka na 15,5 >> 15,0.

post-28-0-36531300-1328006891_thumb.png

Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Bardzo ciekawy blog Leno, jak dla mnie. Dopiero zaczynam przygodę z traidingiem, ale interesuje się głównie CS-ami właśnie, a dzięki Tobie dużo się w tym temacie nauczyłem (a przeczytałem dopiero połowę03%20Silly.png ). Na pewno będę śledził na bieżąco Twoje poczynania01%20Smile.png

Jedno pytanie. Wchodzisz w rynek tylko gdy widzisz ruchy na MO i U/O czy korzystasz też z jakichś notatek i jak widzisz, że jakiś kurs jest zaniżony/zawyżony to wchodzisz?

Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Bardzo ciekawy blog Leno, jak dla mnie. Dopiero zaczynam przygodę z traidingiem, ale interesuje się głównie CS-ami właśnie, a dzięki Tobie dużo się w tym temacie nauczyłem (a przeczytałem dopiero połowę03%20Silly.png ). Na pewno będę śledził na bieżąco Twoje poczynania01%20Smile.png

Jedno pytanie. Wchodzisz w rynek tylko gdy widzisz ruchy na MO i U/O czy korzystasz też z jakichś notatek i jak widzisz, że jakiś kurs jest zaniżony/zawyżony to wchodzisz?

Bardzo ciekawy blog Leno, jak dla mnie. Dopiero zaczynam przygodę z traidingiem, ale interesuje się głównie CS-ami właśnie, a dzięki Tobie dużo się w tym temacie nauczyłem (a przeczytałem dopiero połowę03%20Silly.png ). Na pewno będę śledził na bieżąco Twoje poczynania01%20Smile.png

Jedno pytanie. Wchodzisz w rynek tylko gdy widzisz ruchy na MO i U/O czy korzystasz też z jakichś notatek i jak widzisz, że jakiś kurs jest zaniżony/zawyżony to wchodzisz?

Ostatnio najczęściej wchodzę właśnie kiedy widzę jakieś spadki bądź wzrosty głównie na U/O. Kiedyś nawet wchodziłem dzień albo kilka godzin przed meczem, ale teraz brakuje mi czasu na tak długie śledzenie rynku. Jeśli chodzi o notatki to wydaje mi się że jest to absolutna podstawa szczególnie na początku. Choć i teraz są mi bardzo pomocne bo gdy wchodzę na interesujące mnie rynki to zawsze sprawdzam na jakim mniej więcej poziomie powinien znajdować się dany CS przy obecnych kursach MO oraz U/O i wtedy wiem czy kurs jest zawyżony czy zaniżony, a może stoi w odpowiednim poziomie.

Tak więc barcelonismo życzę samej zieleni na rynkach CS i zachęcam do założenia swojego bloga :)

Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Ostatnio najczęściej wchodzę właśnie kiedy widzę jakieś spadki bądź wzrosty głównie na U/O. Kiedyś nawet wchodziłem dzień albo kilka godzin przed meczem, ale teraz brakuje mi czasu na tak długie śledzenie rynku. Jeśli chodzi o notatki to wydaje mi się że jest to absolutna podstawa szczególnie na początku. Choć i teraz są mi bardzo pomocne bo gdy wchodzę na interesujące mnie rynki to zawsze sprawdzam na jakim mniej więcej poziomie powinien znajdować się dany CS przy obecnych kursach MO oraz U/O i wtedy wiem czy kurs jest zawyżony czy zaniżony, a może stoi w odpowiednim poziomie.

Tak więc barcelonismo życzę samej zieleni na rynkach CS i zachęcam do założenia swojego bloga :)

Na blog jeszcze chyba za wcześnie, ale w przyszłości na pewno.

Odnośnie tych notatek, to wiem, że dla każdej ligi powinny być osobne bo pomiędzy ligami mogą być spore różnice, ale jestem ciekaw jak to u ciebie wygląd. Bierzesz przykładowo mecz i co jakiś czas kursy wrzucasz do excela?. Poza tym byłoby super jakbyś wrzucił jakiegoś screena ze swojego excela (oczywiście bez konkretnych danych, chodzi mi o sam schemat).

Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Przez pewien czas spisywałem praktycznie wszystkie mecze z ligii angielskiej, włoskiej i hiszpańskiej. A wygląda to tak:

post-28-0-76933300-1328117942_thumb.png

Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Witam. Dzięki leno za tego bloga który wczoraj/dziś jeszcze raz przeczytałem od posta nr 1 do ostatniego. Wielki browarek piwo.gif za udostępnioną wiedzę i przejrzystą analizę Twoich tradów :-)

Mam do Ciebie pytanko:

Czy w Swoich notatkach zapisywałeś także kursy jakiegoś buka (jeśli tak to jakiego) i porównywałeś je z kursami z giełdy, bo nieraz da się zauważyć że wahania kursów u niektórych buków np: azjatyckich zbiegają się z ruchami kursów na giełdzie?

pozdrawiam

Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)

Witam. Dzięki leno za tego bloga który wczoraj/dziś jeszcze raz przeczytałem od posta nr 1 do ostatniego. Wielki browarek piwo.gif za udostępnioną wiedzę i przejrzystą analizę Twoich tradów :-)

Mam do Ciebie pytanko:

Czy w Swoich notatkach zapisywałeś także kursy jakiegoś buka (jeśli tak to jakiego) i porównywałeś je z kursami z giełdy, bo nieraz da się zauważyć że wahania kursów u niektórych buków np: azjatyckich zbiegają się z ruchami kursów na giełdzie?

pozdrawiam

Dzięki lotto za miłe słowa. Jeśli chodzi o Twoje pytanie to notatki robiłem jedynie z kursami z giełdy BF. Kiedyś podczas prób handlu na rynkach MO oraz U/O sugerowałem się ruchami kursów u innych buków przy pomocy strony betbrain. Ale od kiedy głównie na MO pojawiły się takie windy zająłem się tylko rynkami CS i myślę, że nie ma sensu porównywać kursów na tych rynkach z innymi bukami gdyż rozbieżność jest tutaj bardzo duża. Lepiej chyba skupić się na analizie samych kursów BF.

Edytowane przez leno
Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
  • Przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników, przeglądających tę stronę.