Skocz do zawartości
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Lorem Ipsum is simply dummy text

Lorem Ipsum is simply dummy text of the printing and typesetting industry. Lorem Ipsum has been the industry's standard dummy text ever since the 1500s

Test Test

Lorem Ipsum is simply dummy text

Lorem Ipsum is simply dummy text of the printing and typesetting industry. Lorem Ipsum has been the industry's standard dummy text ever since the 1500s

Test Test

Lorem Ipsum is simply dummy text

Lorem Ipsum is simply dummy text of the printing and typesetting industry. Lorem Ipsum has been the industry's standard dummy text ever since the 1500s

Test Test

Lorem Ipsum is simply dummy text

Lorem Ipsum is simply dummy text of the printing and typesetting industry. Lorem Ipsum has been the industry's standard dummy text ever since the 1500s

Test Test

Promowane odpowiedzi

Świetny początek miesiąca. Tak mogę określić wczorajszy dzień handlowy :). Czasu miałem nareszcie dosyć sporo a jednocześnie do dyspozycji była bardzo obszerna oferta z piłki nożnej. Handlowało mi się wyśmienicie. Rozpocząłem od handlu na całkiem nieznanych mi wodach czyli PNA. Trochę bałem się tego rynku bo nie miałem jakichkolwiek notatek ani wiedzy z takich rynków. Skusiłem się jednak na handel i się opłacało. Rynek zgreenowany i w pozytywnym nastroju przystąpiłem do handlu na PL oraz Copa del Rey. Wyniki z wczorajszego dnia poniżej:

post-28-0-24063100-1328195603_thumb.png

Postanowiłem, że nie będę tutaj opisywał dokładnie każdego rynku gdyż handel na większości wyglądał bardzo podobnie. Skupię się natomiast na dwu według mnie najciekawszych rynkach i napiszę o nich kilka słów.

Valencia - Barcelona cs 0-0

Większą uwagę raczej przywiązałem do spotkań PL, ale w międzyczasie także spoglądałem na ten mecz. Over 2,5 przez długi czas tam spadał, co pociągnęło za sobą 0-0 które znajdowało się już na poziomie 16,5/17,0. Wszystko zmieniło się diametralnie kiedy to nagle over poszybował do góry ponad 10 ticków. Widząc to od razu wprowadziłem stawkę i zaatakowałem koszyk 16,5 oraz 16,0 i nie wiem jakim cudem program wystawił mi kontrę 1 tick niżej tego co przyjęło mi się po 16,5 mimo, że opcja tick offset była wyłączona. Resztę tego co zakupiłem po 16,0 oddałem 2 ticki niżej po 15,0. Dziwna trochę ta sytuacja z ta wcześniejszą kontrą ale przyjęło się tam i tak tylko 200e to nie było czego aż tak przeżywać. Natomiast odsprzedasz reszty pieniędzy po 15,0 było strzałem w dziesiątkę gdyż kurs przez długi czas się na tym poziomie nie utrzymał i do samego już rozpoczęcia spotkanie nie spadł poniżej tego pułapu. Był to największy green tego dnia jaki udało się wypracować.

post-28-0-02714700-1328196384_thumb.png

Bolton - Arsenal cs 0-0

Analogiczna sytuacja z overem tutaj jak w meczu powyżej. Najpierw powolny spadek, aż wreszcie wybicie lecz już nie takie duże jak tam. Skusiło mnie to jednak do zaatakowania koszyka 19,5 na 0-0. Szkoda tylko, że przyjęło się tylko 50e i kurs poleciał momentalnie w dół. Także 18,5 zostało w całości pochłonięte. Chwilę przeczekałem aż sytuacja się uspokoi, lecz nie trwało to zbyt długo, gdyż over zaczął dalej iść ku górze, dodatkowo kurs na arsenal także delikatnie odbijał, a ja w tym czasie rzuciłem się na koszyk 18,0. Znów cała stawka nie została przyjęta, ale tym razem już znaczna jej część. Na około 30 min przed pierwszym gwizdkiem oddałem wszystko po kursie 17,0 notując greena na niecałe 40e. Również tutaj wyciągnąłem z rynku praktycznie maksimum, gdyż do samego meczu kurs poniżej poziomu 17,0 już nie spadł, a dodatkowo cały czas wracał z powrotem plasując się na sam koniec na poziomie 19,0/19,5.

post-28-0-60137000-1328197130_thumb.png

Dzień po prostu znakomity do handlu. Bogata oferta i mimo, że spotkania rozgrywane praktycznie o jednakowej godzinie nie można było narzekać na płynność. A jak wiemy często w soboty jest z tym duży problem szczególnie w PL o godz. 16,00. Cieszy również skuteczność jaką wczoraj osiągnąłem oraz dobre wyczucie rynków. Szybkie wejścia oraz wyjścia w odpowiednim momencie dały ładną dniówkę, która na pewno mobilizuje do dalszej pracy :)

Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
  • Odpowiedzi 317
  • Created
  • Ostatniej odpowiedzi

Top Posters In This Topic

Top Posters In This Topic

Popular Posts

Weekend mimo, że handlowałem tylko w sobotę kilka meczy bardzo udany. Bardzo niewiele brakło, a 100e dniówki byłoby osiągnięte. Poniżej podsumowanie: Dzień rozpocząłem od obserwacji rynkó

Handel w ostatni dzień listopada mogę uznać za naprawdę udany. Wszystko za sprawą praktycznie 2 meczy Ligii Europejskiej. Oby w kolejnym miesiącu pojawiały się równie udane dniówki. Poniżej podsumowan

Czwartkowe potyczki z Ligą Europejską zakończone bardzo pozytywnie. Na rynkach MO oraz U/O działo się bardzo dużo. Co chwilę można było zauważyć większe bądź mniejsze wybicia/spadki. Będąc wystarczają

Posted Images

Leno jeszcze jedno pytanie do Ciebie. Załóżmy, że kurs na over wybija do góry, wchodzisz na 0-0 no i właśnie, z tego co piszesz widzę, że nie interesuje Cię "niebieski kurs" tylko ustawiasz się wyżej i moje pytanie: zawsze (najczęściej) ustawiasz się tick wyżej od aktualnego backa?

Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Leno jeszcze jedno pytanie do Ciebie. Załóżmy, że kurs na over wybija do góry, wchodzisz na 0-0 no i właśnie, z tego co piszesz widzę, że nie interesuje Cię "niebieski kurs" tylko ustawiasz się wyżej i moje pytanie: zawsze (najczęściej) ustawiasz się tick wyżej od aktualnego backa?

Jak widzę mocne wybicie na overze to nie ustawiam się tick wyżej tylko biorę to co jest dostępne od ręki. Czyli jeśli aktualnie kurs znajduje się na poziomie Back 15,0 Lay 15,5 i wtedy następuje mocny wzrost overa to już nie ma sensu ustawiać się na 15,5 bo nikt tam już Twoich pieniędzy nie przyjmie. W takim przypadku rozsądniej jest zaatakować 15,0. Może być też tak, że kurs na 0-0 mógł być już zaniżony i wcale nie musi dalej spadać poniżej tego 15,0. Dlatego wart prowadzić notatki i dzięki nim mniej więcej można wywnioskować czy kurs stoi na właściwym miejscu czy może jest zaniżony bądź zawyżony.

Tick wyżej raczej ostatnio rzadziej się ustawiam ale jeśli już się zdecyduje to raczej w przypadkach stabilnych rynków gdzie za dużo się nie dzieje i pieniądze są pobierane raz z jednego i raz z drugiego koszyka.

Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Kolejna ciężka sobota, tym razem jednak zakończona na zielono. Handlowało mi się wczoraj dosyć ciężko. Na spotkaniu Arsenalu nic się nie udało wyciągnąć, później spotkania PL o godz. 16.00 to była kompletna porażka. Kursy na cs zawyżone, ale co z tego jak obroty tak mizerne, że nie było jak oddać tego co się kupiło. Z ledwością w dwu spotkaniach zrobiłem scratch trade. Później przyszła kolej na Real i tutaj pojawił się piękny spadek na 0-0 szkoda tylko, że runęło to równocześnie z wybiciem overa i trzeba było być na prawdę szybkim, żeby cokolwiek tam złapać... Dopiero w meczu Barcy zaliczyłem w końcu greena i to nie na rynku cs lecz na u/o 1,5.

post-28-0-31658900-1328429820_thumb.png

Barcelona - Sociedad over 1,5

W tym spotkaniu czaiłem się na 0-0 oraz na wspomniany już over 1,5 gola. Z cs 0-0 szybko zrezygnowałem, gdyż za bardzo nie orientowałem się na jakim poziomie powinno to stać przy takich kursach na MO oraz U/O. Skupiłem się tutaj bardziej na lay'u overa 1,5. Kurs podobnie jak na overze 2,5 stał przez większość czasu w jednym miejscu. Najwięcej pieniędzy przehandlowane było na koszyku 1,11, ale gdy tylko pojawiły się pierwsze wzrosty na o2,5 pojawiły się większe lay'e na 1,12 i sam również zaatakowałem ten koszyk. Po chwili już nic tam nie zostało i już na lay'u stało ponad 12k. Kontrę początkowo wystawiłem tick wyżej i przejęło się tam już kilka euro po czym przesunąłem ją jeszcze tick do góry. Postałem tam chwilę jednak kiedy o2,5 zaczął delikatnie spadać z powrotem przesunąłem kontrę na 1,13 i po kilku minutach zamknąłem rynek z greenam. Decyzja była dobra bo na 1,14 obrócono tylko 1,9k, a że nie byłem na początku kolejki to by mi się na pewno moje pieniądze nie przyjęły. Natomiast gdybym czekał do samego rozpoczęcia meczu musiał bym zamknąć ten rynek na czerwono gdyż dość duże pieniądze stały na backu 1,12 a na 1,11 zostało ich bardzo niewiele. Częściej będę teraz zaglądał na rynki u/o 1,5 gdyż na 0-0 coraz częściej pojawiają się spadki po czym dopiero jest jakiś ruch na u/o tak jak to miało miejsce na realu i kilkakrotnie spotkałem się już z czymś takim na rynkach PL.

post-28-0-30683300-1328431014_thumb.png

Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)

W ostatnie dni handel w moim wykonaniu nie był zbyt udany. W niedzielę handlowałem na dwóch rynkach. Na pierwszym koło południa zaliczyłem stratę na lidze włoskiej, którą odrobiłem później z nawiązką na lidze angielskiej. Wczoraj natomiast beznadziejnie zachowałem się na rynku Liverpool - Tottenham i zamiast wyjść chociaż na minimalny plus to musiałem zamykać rynek z redem. Szczegóły poniżej.

post-28-0-22729600-1328614496_thumb.png

Genoa - Lazio cs 0-0

Na ten rynek wszedłem niestety w najmniej odpowiednim momencie. Spotkanie było zaplanowane na godzinę 12.30, ja natomiast wszedłem na rynek na około 45min przed. Under spadł wtedy kilka ticków i zaatakowałem wtedy 0-0 po kursie 12,0. Wszystko było dobrze gdyż zaraz po mnie kolejni traderzy zaatakowali ten koszyk i po chwili już pojawiły się pierwsze backi na 11,5. Wszystko się skomplikowało kiedy ktoś za około 1k wziął lay'a po 12,0 i wykupił praktycznie cały ten koszyk. Po chwili zrobiła się panika i nie było tam już co zbierać i kurs wrócił na poprzedni poziom. Wtedy niepokojąco zaczęło się robić na underze, który zaczął iść do góry. Coraz szybciej znikały już pieniądze z 12,5 gdzie ja również oddałem moją kontrę. Szans na zrobienie scratch trade już raczej nie widziałem, gdyż na 12,0 uzbierała się spora suma w dodatku te wzrosty undera skutecznie odstraszały wszystkich chętnych na ten koszyk.

post-28-0-68330700-1328615834_thumb.png

Newcastle - Aston Villa cs 0-0

Na tym rynku było już o wiele lepiej. Przy delikatnym spadku undera zaryzykowałem i wziąłem 0-0 po kursie 13,0. Kontrę wystawiłem od razu tick niżej i w razie pojawienia się jeszcze jakiś większych spadków na underze w miarę możliwości miałem w planach przesunięcie jej w dół. Takie się jednak nie pojawiły i moja kontra powoli była przyjmowana. Jednak ciągle pojawiały się także lay'e na 13,0. Na tym rynku jednak dopisało mi szczęście i zdążyłem oddać wszystko z zyskiem i po paru minutach kurs skoczył tick do góry.

post-28-0-28260700-1328616172_thumb.png

Liverpool - Tottenham cs 0-0/AU

W tym wczorajszym szlagierowym spotkaniu najpierw zaliczyłem dosyć ładną wtopę na AU, później natomiast udało mi się ją trochę zminimalizować, ale i tak nie mogę być z tego zadowolony gdyż rynek w tym wypadku powinien raczej świecić się na zielono.

AU zaatakowałem na około 1,5h przed rozpoczęciem spotkania w momencie kiedy kurs na gospodarzy tego meczu w kilka sekund runął parę ticków w dół. Koszyk 10,5, który wziąłem szybko się rozszedł jednak po kilku minutach ktoś wystawił lay'a tam na 1,8k. Wtedy trochę się wystraszyłem gdyż powyżej w koszyku 11,0 stało tylko 1k, a jeszcze wyżej koszyki były praktycznie puste. Po około 30 min wszystko się strasznie pokomplikowało. Over przebił się przez dosyć sporą ścianę i ostro zaczął iść do góry. Po chwili także kurs na pool zaczął zawracać. Oddałem szybko to AU po 11,0 i wyszedłem z tego ze stratą 45e. Decyzja była słuszna gdyż po paru minutach strata spokojnie była by już trzycyfrowa.

Postanowiłem przejść w tedy na 0-0. Tam pojawiły się większe backi na 14,0. Również wziąłem się za ten koszyk. Niestety cała stawka nie została przyjęta, a jedynie jej część. Over dalej szedł systematycznie do góry. Kontry więc jeszcze nie wystawiałem. Szybko sprawdziłem sobie notatki i wynikało z nich, że kurs na 0-0 powinien wtedy znajdować się gdzieś na poziomie 12,5/13,0. Over jednak zatrzymał się na chwilę i nastąpiła mała korekta. Wtedy dość duże pieniądze pojawiły się na lay'u 13,0 których się oczywiście wystraszyłem i wystawiłem wtedy kontrę po 13,5. Over po chwili znów zaczął wzrastać, koszyk 13,5 gdzie stała moja kontra rozpłynął się w mgnieniu oka i po chwili rozeszła się w kilka sekund ściana, na 13,0 której się tak przestraszyłem i wydawała mi się nie do przebicia... Kurs zszedł bodajże do poziomu 12,0.

Stratę na tym rynku zminimalizowałem, szkoda tylko, że tak spanikowałem widząc większe pieniądze na 13,0. Tym bardziej, że jeszcze sprawdzałem notatki i wychodziło z nich jasno, że kurs powinien znajdować się poniżej tego poziomu.

Świetnym przykładem jest tutaj samuel, który ma chyba żelazne nerwy i najlepiej wie jak z takiego rynku wyciągnąć maksimum :)

post-28-0-48377000-1328617706_thumb.png

Na koniec dnia został jeszcze relaks w postaci comiesięcznego turnieju pokera, który mogę zaliczyć do udanych. Znalazłem się na podium, plasując się na 3 pozycji. Kilka $ dopisało się do konta tak więc mimo niepowodzeń na rynku PL dzień raczej mogę zaliczyć do udanych :). Zwycięzcy turniej gratuluję i do zobaczenia za miesiąc o ile odbędzie się kolejny :)

Edytowane przez leno
Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

W tygodniu praktycznie w ogóle nie handlowałem, a wszystko spowodowane oczywiście brakiem czasu. Jedynie w środę znalazłem chwilę i wszedłem na rynek Copa del Rey z udziałem Barcy oraz Valenci. Handel jednak zakończony bez rewelacji. Dzisiaj natomiast też kiepsko z czasem, ale myślę że znajdzie się chwila, żeby chociaż zainwestować kilka euro na Premier League...

post-28-0-84529300-1328948318_thumb.png

Barcelona - Valencia cs 0-0

W rynek ten wszedłem na około 1 godz. przed pierwszym gwizdkiem, zaraz po tym jak over 2,5 zaczął lekko iść do góry. Kupiłem wtedy 0-0 za ile się tylko dało po kursie 25. Po chwili również dokupiłem jeszcze za 600e po kursie 24. Wszystko szło ładnie po mojej myśli, over dalej szedł do góry co pociągnęło za sobą 0-0, które otarło się nawet o koszyk 22. Ja ze swoją kontrą czekałem już na 21, gdzie miałbym do wzięcia koło 140e. Liczyłem, że ten over dalej pójdzie do góry. Jednak na około 40 min przed rozpoczęciem spotkania over zawrócił i zaczął ostro spadać. Dodatkowo kurs na gospodarzy spotkania spadł w jednym momencie bodajże z 1,24 na 1,21 co przy tak zapchanym rynku może być zaskakujące. Na 0-0 od razu zaczęło się szybkie odsprzedawanie co wypychało kurs do góry. Mnie część udało się oddać po kursie 23, resztę niestety musiałem zamykać po 25.

post-28-0-23742700-1328950264_thumb.png

Poniżej jeszcze scrren z ładnego beta na Barcelonie, który zepchnął kurs do 1,21:

post-28-0-59690600-1328950390_thumb.png

Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

W weekend bardzo mało handlowałem. Znalazłem tylko trochę czasu w sobotę na spotkania PL o 16 oraz na to o 18.30. Niestety dzień ten nie był dla mnie zbyt udany. Zaliczyłem łącznie dwa rynki i niestety oba musiałem zamknąć na czerwono.

post-28-0-86482000-1329155752_thumb.png

Sunderland - Arsenal cs 0-0

Być może na rynku tym zareagowałem zbyt pochopnie. Początkowo ustawiłem się tam w koszyku 12,5. Jednak kiedy ktoś dosyć mocno uderzył na undera, spuszczając go do poziomu 1,89 zaatakowałem szybko 0-0 po 12,0. Under jednak po tej szybkiej akcji już tylko szedł w górę. Próbowałem oddać to co kupiłem na zero. Ciągle jednak stałem jeszcze w kolejce na 12,5 po back. Cała stawka również się tutaj przyjęła. Już nawet zaczęły przyjmować się moje pieniądze na 12,0 lecz na 12,5 bardzo szybko znikała kasa i zmuszony byłem do zamknięcia tego rynku po 12,5 ze stratą 27e. Pisałem, że zareagowałem tutaj zbyt pochopnie, ale gdyby under dalej leciał byłby pewni ładny green i gdybym tego nie kupił pluł bym sobie w twarze, że nie zaryzykowałem :)

post-28-0-86049300-1329156116_thumb.png

Tottenham - Newcastle cs 0-0

Ten rynek również zakończony niepowodzeniem. Liczyłem, że przynajmniej ticka uda się wyrwać. Ostatecznie kupione 0-0 po 16,5 nie udało się oddać w całości nawet na zero. Kurs skutecznie został wypychany do góry. W pewnym momencie nawet zeszły wszystkie pieniądze z koszyka 17,5. Na sekundy przed rozpoczęciem spotkania dopiero ktoś zagrał za większe pieniądze i zepchnął trochę ten kurs w dół.

post-28-0-77634800-1329156565_thumb.png

Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

We wtorkowy wieczór handlowałem na dwóch spotkaniach LM, z czego jedno zakończyłem scratch trade, drugie natomiast udało zamknąć się na zielono, choć liczyłem tam na bardziej okazałego greena...

post-28-0-66189400-1329301861_thumb.png

Leverkusen - Barcelona cs 0-0

Po raz kolejny byłem na tym rynku spóźniony, bądź też czekałem na jakiś większy sygnał do ataku. Na około 1 godzinę przed pierwszym gwizdkiem kilka ticków podskoczył over 2,5. Od razu wskoczyłem na 0-0 i byłem przygotowany do ataku na 18,5. Niestety jednak w jednym momencie zeszły wszystkie pieniądze z tego koszyka i już nie było czego zbierać. W równie szybkim czasie rozszedł się koszyk poniżej czyli 18,0. Ja dopiero załapałem się po kolejnych wzrostach na kurs 17,5. Z kontrą czekałem, gdyż liczyłem na dalsze wybicia overka. Takie nastąpiły i dokupiłem jeszcze trochę 0-0 po 17,0. Później jednak wszystko stanęło, a nawet zaczęło wracać z powrotem i ostatecznie oddałem wszystko po 17,0 wychodząc z greenam na 28e

post-28-0-15436800-1329302213_thumb.png

Braga - Besiktas cs 0-0

Ten rynek był dla mnie jakiś dziwny. Kilkakrotnie kupowałem tutaj 0-0 po kursie 10,5 oddając to na zero. Mimo, iż under stał już dosyć nisko i ciągle spadał to na 0-0 brakło chętnych na 10,0. Ostatecznie cieszę się, że udało się to zamknąć na zero, gdyż przed samym meczem skoczyło nawet na 11,0.

Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Wczoraj handlowałem tylko na jednym rynku, ale za to udało się wypracować całkiem niezłego greena. Przyglądałem się również wcześniej rozpoczynającemu się spotkaniu Zenitu, lecz tam ostatecznie nie zdecydowałem się na żadne wejście w rynek.

post-28-0-13569500-1329385166_thumb.png

AC Milan - Arsenal cs 0-0 + AU

Na tym spotkaniu wszedłem najpierw na rynek cs au na około 35-40 min przed rozpoczęciem kiedy under zaczął delikatnie iść do góry. Ustawiłem się wtedy w kolejce na 16,0, lecz gdy under skoczył o następne ticki kupiłem od ręki po 15,5. Jednak widząc, że mało się tam dzieje na tym rynku wycofałem to co miałem na 15,5, a to co się już przyjęło oddałem na zero. Pozostawiłem natomiast stawkę na 16,0, która powolutku się przyjmowała. Ponad 250e udało się obrócić na 16,0 >> 15,5 po czym under zaczął mocno spadać. Przeniosłem się wtedy szybko na 0-0 i kiedy under był gdzieś na poziomie 1,79/1,80 wziąłem back 0-0 po kursie 10,5. Kontrę wystawiłem od razu na 10,0, gdyż nie spodziewałem się, że kurs może spaść poniżej tego. Problemem była tylko dość spora suma pieniędzy, która stała przede mną. Na 10,5 jednak zbierało się coraz więcej pieniędzy, a także coraz więcej chętnych pojawiało się na koszyk 10,0 tak więc spokojnie sobie tam czekałem. Na około 10 min przed rozpoczęciem spotkania moja kontra została w całości wchłonięta.

post-28-0-20529100-1329385751_thumb.png

Dzisiaj również oferta bardzo ciekawa. Spotkań trochę więcej więc koszyki nie powinny być tak mocno zapchane jak to miało miejsce wczoraj. Zobaczymy jak będzie z czasem ale myślę, że uda się odwiedzić kilka rynków.

Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Przyjemny green :) Ja niestety wszedłem w AU kupujac kurs 15,5 i over 2,5 podskoczył, przez co zaliczyłem czerwień. Ale ogólnie można było przez chwile za 15 oddać AU.

Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Wczorajszy dzień mogę nazwać dniem scratch trade'ow. Gdzie praktycznie nie wszedłem to uciekałem na zero. Jedynie kila euro udało się zarobić na u/o 1,5 w meczu Ajax - Man Utd. Green byłby dużo ładniejszy, gdyby tylko na 1,28 przyjęła mi się cała stawka, a nie tylko 600e.

post-28-0-63141300-1329498874_thumb.png

Dziś myślę, że uda się coś wyciągnąć z Serie A bądź angielskiej Championship. W sobotę i niedzielę raczej nie zasiądę do rynków. Tak więc powrót pewnie w poniedziałek o ile będzie na czym handlować, albo dopiero we wtorek na Champions League. Życzę samej zieleni na weekend :)

Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Udany powrót po weekendowej przerwie, tak mogę nazwać swój wczorajszy handel. Zapowiadało się niezbyt ciekawie, z angielskiej ligi nie zostawili nic na poniedziałkowy wieczór, została praktycznie tylko liga hiszpańska i jedno spotkanie Saragossa - Betis. I właśnie do tego spotkania przywiązałem najwięcej uwagi i do samego rozpoczęcia wyczekiwałem tutaj okazji do handlu. Na chwilę także przerzuciłem się na rynek League One, ale tam nie zdecydowałem się na żadne wejście.

post-28-0-69407500-1329816059_thumb.png

Saragossa - Betis cs 0-0

Temu spotkaniu przyglądałem się dosyć długo. Na ponad 2h przed rozpoczęciem wszedłem tam na 0-0 i strasznie kusił mnie kurs 10,0 na którym obrócono jak do tej pory najwięcej pieniędzy. Wydawało mi się, że przy aktualnym underze na poziomie 1,76 powinno to spokojnie zejść poniżej 10,0. Z drugiej znów strony nie odpowiadała mi tutaj do końca pozycja kupna, a mianowicie stosunek zysku do straty. Dlatego też powstrzymałem się od tego kupna i postanowiłem poczekać i obserwować ten rynek dalej. Under praktycznie stał cały czas w miejscu, natomiast na lay 0-0 w koszyku 10,0 zebrało się już ponad 2k. Wtedy byłem zadowolony, że wcześniej odpuściłem sobie i nic nie kupiłem.

Na 20 min przed pierwszym gwizdkiem nastąpił chyba najważniejszy moment dla tego rynku. Under spadł do poziomu 1,72, wtedy szybko na 0-0 zaatakowałem koszyk 10,0 będąc przekonanym, że w takim momencie musi to pęknąć i zejść kilka ticków w dół. Tak się właśnie stało, 10,0 rozeszło się w mgnieniu oka. podobnie było z 9,8. Po kilku minutach także 9,6 się rozeszło. Ja swoją kontrę miałem jeszcze tick niżej na 9,4, którą spokojnie odsprzedałem i na 10 min przed meczem miałem już ładnego greena. Później mimo iż under zaczął wracać i znów stał na poziomie 1,75/1,76 to na 0-0 większych zmian już nie było.

post-28-0-10132500-1329817496_thumb.png

Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Wczoraj na Lidze Mistrzów nie udało się zbyt dobrze zarobić. Zbyt wielu ruchów na MO oraz U/O nie było stąd też bardzo mało okazji na CS. Również obroty, szczególnie na Realu wydawały mi się słabe. W końcu to LM i spotkania rozgrywane o różnych godzinach, więc spodziewałem się czegoś więcej. Ze względu na to, iż dysponowałem większą ilością wolnego czasu postanowiłem powrócić do metody, którą kiedyś stosowałem i pohandlować trochę w przerwach za symboliczną stawkę.

post-28-0-26235400-1329902443_thumb.png

CSKA - Real Madryt cs 0-3, 0-0

Przed spotkaniem nie udało mi się tutaj nic zarobić, choć okazja do tego na pewno była. Ale również okazja do dużego reda się pojawiła. Na około jedną godzinę przed rozpoczęciem spotkania over 2,5 ładnie zaczął iść do góry i już praktycznie miałem kupować 0-0 od ręki po kursie 14,5. Coś mnie jednak powstrzymało i całe szczęście nie kupiłem tego. Na overze nagle kurs spadł z 1,90 na 1,80 i zaczęła się panika. Po kilku sekundach, gdybym zakupił to 0-0 musiał bym oddać ze stratą ticka, a być może i więcej niż jednego. Kiedy ten over tak spadł przerzuciłem się na rynek 0-3. Zrobiłem tam od razu zakupy po 12,0. Po chwili wszedłem także na AU, jednak tam już ktoś mnie uprzedził i wykupił cały koszyk 6,4 , gdzie stało ponad 2k. Na 0-3 nic ciekawego się nie działo. Kurs praktycznie cały czas stał w miejscu, a na 11,5 chętnych nie było, więc oddałem wszystko na zero.

Kolejne wejście na tym spotkaniu miałem w przerwie przy wyniku 0-1. Na tapetę poszły cs 0-1 oraz 0-2. Zakupy dokonałem na tym pierwszym. Wziąłem back po kursie 5,10 za 350e i większość oddałem tick niżej po 5,00.

post-28-0-35653200-1329903802_thumb.png

Napoli - Chelsea cs au, 3-1

Rynki na tym spotkaniu w ostatniej godzinie zarówno MO jak i U/O pozbawione były praktycznie jakichkolwiek ruchów. Mnie wpadł w oko trochę zawyżony kurs na AU. Ustawiłem się tam na początku kolejki w koszyku 17,0 i powoli moja stawka była skubana. Pobrało się jednak niewiele ponad 100e i kurs spadł tick niżej i głównie tam się przez dłuższy czas utrzymywał. Przed samym rozpoczęciem skoczył jeszcze na 17,0, ale mnie już tam nie było.

W przerwie natomiast przy wyniku 2-1 skupiłem się na cs 2-1 oraz 3-1. Ten pierwszy zapchany był dosyć mocno kasą, dlatego bardziej skupiłem się na tym drugim. Ustawiłem się tam najpierw po 4,90, stawka została w całości przyjęta i część oddałem już po 4,80 kiedy to kurs zaczął iść do góry. Resztę zmuszony byłem oddać po 5,0. W międzyczasie ustawiłem się jeszcze raz po stronie back w koszyku 5,10. Tam przyjęło mi się ponad 200e, które spokojnie oddałem później po 5,00.

Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

W środę udało mi się trochę pohandlować i to z całkiem niezłym rezultatem. Szczególnie jedno spotkanie się do tego przyczyniło. Wczoraj natomiast na spotkaniach rozpoczynających się o godz. 19.00 było strasznie nudno. Płynność bardzo słabiutka, więc na żadne wejście się tutaj nie zdecydowałem. Na tych późniejszych meczach było podobnie, jedynie na tym z udziałem Man Utd działo się dosyć sporo i tam też wpadłem w sidła ale na szczęście uciekłem w miarę szybko...

post-28-0-29662100-1330081911_thumb.png

FC Basel - Bayern Monachium cs 0-0, 0-1, u1,5

W ostatniej godzinie przed rozpoczęciem togo spotkania działo się dosyć sporo. Na około 45 min przed rozpoczęciem over który przez większość czasu spadał w końcu zaczął iść do góry. Wykorzystałem to i praktycznie wykupiłem na 0-0 ile się dało z koszyka 16,0. Połowę oddałem tick niżej po 15,5, lecz kiedy pojawiły się kolejne wzrosty na overze szybko przesunąłem kontrę niżej i dokupiłem jeszcze 0-0 po 15,5. Wszystko oddałem później po kursie 15,0. Kurs długo się wahał właśnie w tym przedziale, ale przed samym meczem spadł nawet do 14,0/14,5. Po 14,0 pewnie ciężko byłoby to oddać ale po 14,5 bez większego problemu. Tak więc o jeszcze jednego ticka spokojnie mogłem się pokusić :)

W przerwie przy wyniku 0-0 wszedłem jeszcze na cs 0-1 zaliczając tam scratch trade.. Natomiast na underze 1,5 zagrałem lay po kursie 1,97 i część udało mi się oddać po 1,98 resztę niestety ze stratą po 1,96.

post-28-0-82234500-1330082368_thumb.png

Man Utd - Ajax cs 0-0

Na tym spotkaniu również działo się dosyć sporo w ostatniej godzinie. Over w pewnym momencie zaczął wybijać do góry. Niestety nie było mnie wtedy na rynku i nie załapałem się na 0-0. Dopiero później chciałem kupić 0-0 po 17,5. Przyjęło mi się tylko część stawki i widząc, że nie było w ogóle chętnych na 17,0 wycofałem resztę stawki, a to co już kupiłem oddałem prawie w całości na zero. Decyzja była bardzo trafna bo po chwili zaczęło to iść do góry. Ustawiłem się wtedy z ponad 1k na koszyku 18,5. Spokojnie sobie stałem, aż tu nagle mega spadek overa. Na szczęście tylko część stawki po 18,5 mi się przyjęła, resztę szybko wycofałem. To co mi się przyjęło musiałem oddawać po 19,0 bo na 18,5 już nie było szans. Ta decyzja również była dobra bo po chwili ciężko byłoby oddać nawet po 19,5. A przed samym spotkanie kurs przebił nawet 20, więc wtedy strata by zabolała.

post-28-0-82750800-1330083290_thumb.png

Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Wczoraj praktycznie nie miałem handlu w planach. Z jednej strony oferta piątkowa bardzo uboga, z drugiej znów chciałem sobie zrobić przerwę przed sobotą i niedzielą. Ostatecznie z nudów wszedłem po godzinie 19.00 na rynek niemieckiej Bundesligi i mówię sobie chociaż poobserwuje co tam się dzieje, gdyż doświadczenia i notatek z tej ligi posiadam bardzo mało. Okazja się jednak trafiła i postanowiłem wejść w ten rynek. W kilka sekund udało się wypracować greena, którego w życiu bym się nie spodziewał takiego dnia :)

post-28-0-10045200-1330173832_thumb.png

Mgladbach - Hamburg cs 0-0

Jak już pisałem rynek głównie był do obserwacji. Ale kiedy to na niecałą godzinę przed rozpoczęciem spotkania pojawiła się wyśmienita okazja do wejścia to z niej skorzystałem. Over wtedy w błyskawicznym tempie poszybował do góry. Szybko wszedłem wtedy na 0-0 i nie zastanawiając się nawet nad stawką szybko wklepałem co mi na myśl przyszło i zrobiłem zakupy po kursie 14,0. Od razu wystawiłem kontrę 2 ticki niżej na 13,0. W razie dalszych wzrostów overa byłem przygotowany na przesunięcie kontry jeszcze niżej. Jednak taka szansa się nie pojawiła. Po dosłownie kilku sekundach wykupiono moją kontrę i na backu 13,0 stało już ponad 1k. Początkowo trochę żałowałem, że tak szybko to odsprzedałem, ale później kurs wahał się dość długo między 13,0 a 13,5. Na 13,5 stałem jeszcze gdzieś na początku kolejki, żeby coś kupić, ale słabo skubali ten koszyk i nic się nie przyjęło. Na sam koniec over poszedł jeszcze trochę do góry i zeszło wszystko z 13,0 jak również na 12,5 nie zostało już praktycznie nic.

post-28-0-77648400-1330174363_thumb.png

Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

W sobotę za dużo nie udało mi się pohandlować. Ogólnie płynność na PL o 16,00 jak zwykle była bardzo kiepska. Dopiero na spotkaniu o 18.30 Man City - Blackburn był sens zainwestować jakieś pieniądze. Przyjęła mi się jednak minimalna część mojej stawki stąd bardzo mały zysk.

Niedziela to już całkiem inna bajka. Spotkania dużo lepiej rozłożone w czasie, a co za tym idzie obroty o niebo lepsze niż w sobotę. I już w godzinach południowych udało się ładnie zarobić na dwóch spotkaniach. Później już niestety dwie niewykorzystane bardzo dobre sytuacje na rynkach Arsenalu oraz Barcelony.

post-28-0-10515200-1330424173_thumb.png

Poniżej krótki opis najciekawszych rynków:

Villarreal - Athletic Bilbao cs 0-0

Spotkanie zaplanowane było na godzinę 12,00. Rynkom przyglądałem się tutaj już dosyć wcześnie bo na ponad 2h przed rozpoczęciem. Liczyłem, że obroty będą tutaj dosyć ładne. Under początkowo szedł delikatnie do góry co pociągnęło za sobą 0-0, które było dostępne od reki po kursie 12,50. Stało tam ponad 2k i kiedy na underze zaczęło się zamieszanie miałem chęci zrobić tam zakupy. Zawahałem się jednak. Under niby zaczął spadać ale w koszykach powyżej było bardzo mało pieniędzy. Bałem się, że może to być kolejna podpucha. Jednak ktoś w tym momencie wykupił praktycznie wszystko co tam stało na 12,5. Również postanowiłem po tym uderzeniu wejść po tym kursie. Przyjęło się jednak tylko kilka euro. Kiedy under zaczął dalej spadać, zaatakowałem koszyk znajdujący się poniżej czyli 12,0. Tutaj przyjęło się już trochę więcej, bo ponad połowa stawki. Under dalej spadał, znajdował się już tak nisko, że pokusiłem się nawet o zakup po 11,0. Kontrę miałem wystawioną na 10,5. Przyjęło się tam nawet kilka euro, lecz po chwili kurs wrócił na 11,0. Trochę dziwne mi się to wydawało gdyż liczyłem, że przy underze bodajże 1,74-1,76 kurs powinien spokojnie brać nawet 10,0. Być może ja twierdzi jeden z użytkowników forum powodem zatrzymania kursu na 0-0 był także ciągle spadający kurs na gospodarzy tego spotkania czyli Villarreal. Ostatecznie udało mi się wszystko odsprzedać po 11,0.

Niedosyt mały pozostał po tym spotkaniu. Najbardziej żałuję tego, że znów się długo czaiłem z tym zakupem na 12,5. Muszę chyba zacząć handlować trochę agresywniej. Wiadomo więcej rynków pojawi się wtedy ujemnych, ale za to greeny byłyby bardziej obfite. Szkoda również, że to 0-0 zatrzymało się i nie udało się oddać po 10,5. Wtedy green przynajmniej byłby trzycyfrowy :)

post-28-0-11702300-1330424253_thumb.png

Inverness - Rangers cs 0-0

Tutaj w rynek wszedłem znacznie później bo na niecałe 30 min przed rozpoczęciem. Gdy zauważyłem wzrosty na gości czyli faworyta tego spotkania i ładnie spadający under od razu wszedłem na 0-0. Moim oczom ukazała się można powiedzieć promocja. Kurs na under spadł o ile dobrze pamiętam już poniżej 1,80 a na 0-0 od ręki do wzięcia koszyk 12,0. Bez wahania wprowadziłem stawkę i zgarnąłem tam co się dało. Kontrę wystawiłem na 11,0 i spokojnie czekałem. Gorąco się trochę zrobiło w pewnym momencie kiedy dość spora suma pojawiła się na 11,5 a na 12,0 została tylko reszta mojej stawki. Ale na szczęście ktoś ładnie pozbierał to co było na 11,5 i na około 15 min przed rozpoczęciem spotkania oddałem wszystko po planowanym wcześniej kursie. Ostatecznie można było się pokusić nawet o sprzedaż po 10,5 ale to już wymagało większej odporności na stres :)

post-28-0-86337100-1330424651_thumb.png

Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

W ostatnie dni praktycznie w ogóle nie handlowałem. W tygodniu oferta z nożnej strasznie uboga, a kiedy już było coś ciekawego z reprezentacji to znów brakowało czasu na obserwację rynków.

Wczoraj natomiast z nudów wszedłem na rynki koników. Skonfigurowałem odpowiednio GT i symboliczną stawką liability 50e zaatakowałem te rynki. Myślę, że jak na taką stawkę to poszło całkiem nieźle. Początkowo były to wejścia i szybkie wyjścia. Później jednak o ile rynek pozwalał starałem się przytrzymywać pozycję trochę dłużej, starając się zgarnąć większą ilość ticków. Skończyło się to niezbyt ciekawie. Zaliczyłem 4 rynki pod rząd z redem z czego 2 były dosyć spore. Po tych wydarzeniach chwilę ochłonąłem i wróciłem z całkiem innym nastawieniem czego wynikiem były same greeny.

post-28-0-33763600-1330762554_thumb.png

Podjąłem także decyzję, iż luty był ostatnim miesiącem, w którym prowadziłem w miarę regularne wpisy na blogu. Czasu jak na lekarstwo, pogody coraz ładniejsze, czyli będzie go jeszcze mniej... Pora również pomyśleć trochę o bezpieczeństwie i w mniejszym stopniu dokumentować swoje rezultaty.

Mam nadzieję, że przynajmniej kilku użytkowników skorzystało z moich wpisów i wyniosło jakieś pozytywne wnioski :)

Pozdro dla wszystkich traderów!

Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Marzec pod względem handlowym jak do tej pory nie wygląda u mnie najlepiej. Ogólnie wszedłem do tej pory jedynie na 3 rynki więc nie ma co się cudów spodziewać. Liczyłem, że wczoraj uda się coś lepszego ugrać na LM jednak nic z tego. Było blisko jednak rynek zatrzymał się i trzeba było zamykać z niewielką stratą.

post-28-0-03304600-1331114040_thumb.png

Benfica - Zenit cs 0-0

W sumie więcej uwagi poświęcałem rynkom drugiego spotkania LM, jednak tam krążyły chyba zbyt duże sumy i bałem się gdziekolwiek wejść. Kiedy tylko nadarzyła się okazja wszedłem na rynek cs Benfiki. Na niecałą godzinę przed rozpoczęciem spotkania ładnie do góry zaczął iść over 2,5. Zaatakowałem wtedy szybko koszyk 14,5 na 0-0. Przyjęło mi się jedynie 400e i kurs spadł. Zeszło również wszystko z 14,0. Kiedy over znów zaczął iść do góry i znajdował się już na poziomie 1,97 wziąłem dodatkowo 0-0 po 13,5. Z kontrą czekałem już na 12,5. Ładnie zaczęło już pobierać koszyk 13,0 i liczyłem że to tylko kwestia kilku minut i zaraz pójdą pierwsze backi na 12,5. Wszystko jednak stanęło na tych rynkach. Over nawet zaczął delikatnie wracać co odbiło się zaraz na 0-0, które wróciło na 13,5. Spokojnie czekałem jednak dalej licząc, że over przebije tą barierę i pójdzie jeszcze wyżej. W razie czego mogłem wychodzić w każdym momencie po 14,0 z niewielką stratą 10e.

Do samego rozpoczęcia spotkania nic ciekawego się już tutaj praktycznie nie działo, może poza wzrostem kursu na faworyta czyli Benfice. Jednak nie miało to większego wpływu na zachowanie cs 0-0. Ostatecznie na 10 min przed pierwszym gwizdkiem wykonałem plan awaryjny i zamknąłem to wszystko ze wspomnianą wcześniej stratą 10e.

Trochę szkoda tego rynku. Może niepotrzebnie napalałem się na duże wzrosty overa i kupiłem to 0-0 jeszcze po 13,5. Tak spokojnie to co kupiłem po 14,5 mogłem zamknąć z zyskiem przynajmniej 2 ticków. Chciwość jednak na tym rynku wyprowadziła mnie w pole :)

Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
  • Przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników, przeglądających tę stronę.