Skocz do zawartości
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Lorem Ipsum is simply dummy text

Lorem Ipsum is simply dummy text of the printing and typesetting industry. Lorem Ipsum has been the industry's standard dummy text ever since the 1500s

Test Test

Lorem Ipsum is simply dummy text

Lorem Ipsum is simply dummy text of the printing and typesetting industry. Lorem Ipsum has been the industry's standard dummy text ever since the 1500s

Test Test

Lorem Ipsum is simply dummy text

Lorem Ipsum is simply dummy text of the printing and typesetting industry. Lorem Ipsum has been the industry's standard dummy text ever since the 1500s

Test Test

Lorem Ipsum is simply dummy text

Lorem Ipsum is simply dummy text of the printing and typesetting industry. Lorem Ipsum has been the industry's standard dummy text ever since the 1500s

Test Test

Promowane odpowiedzi

  • Odpowiedzi 395
  • Created
  • Ostatniej odpowiedzi

Top Posters In This Topic

Top Posters In This Topic

Popular Posts

W odpowiedzi na prośbę abym opisał w jaki sposób handluję. Przede wszystkim biorę pod uwagę money management, ustalam ile mogę przeznaczyć na każdy rynek, by w wypadku całkowitego nie powodzenia

Tutaj pokazuję jak można zrobić dniówkę kasjerki w Tesco w 1-3 minuty. Trade na 1-2 ticki . Zakup po kursie 2,06 i 2,04. W tym wypadku łatwo wyczytać ruch ze "ścian". Jak widzimy na zrz

Post którego nie miałem w planach, no ale są dwie albo i 3 kwestie do poruszenia więc do rzeczy. Pierwsza bardzo przyjemna, to green na którego czekałem cały Boży dłuugi set.  Druga - od razu opiszę

Posted Images

I oto przyszedł rynek na którym pokusiłem się o back poniżej 2,0. Z początku był to back na Arsizo za średnią stawkę, dokładnie nie pamietam ale około 150f. Kurs uciekł w górę, puściłem lekką kontrę backiem na przeciwnika (też poniżej 2,0) sytuacja zrobiła się nieciekawa, ale nie dramatyczna. Byłem w stanie poświęcić 200-300f dla dobra tej sprawy, mam na myśli wyjście z tej nieciekawej sytuacji posługując się tylko layami, przy czym nie powiększać już dużego zobowiązania jak na jeden rynek.

A więc sytuacja jaka mnie zastała po tym maśle maślanym opisanym wyżej to:

Jak widać, wszędzie świeci się red, a stawka do wygranej to jakby na czysto przeliczyć back 1,30 za 300f. Przy czym kurs na Modenę nie sięgnął 1,30 najniżej w tej sytuacji był około 1,45. Wiadomo że najniższego nie złapałem, ale nie chciałem ryzykować więcej niż 284f które się świecą po lewej stronie na czerwono. No to chwyciłem to co miałem zielonego (100) i lay Modena kurs koło 1,70. Poszedł w dół, nic nie ruszałem, poczekałem poszedł w górę i po chwili to na Arsizo było 1,70. Nie trudno się domyśleć - lay. Te dwa laye spowodowały że po obu stronach świecił mi się red około 50f. No ale nie jest to już 284f ! czyli 5 razy mniej. W tej sytuacji już byłem zadowolony, chociaż cały czas kurs skakał raz na jednych 1,70 raz na drugich. A ja jak pacan siedziałem i patrzyłem z zachwytem ile tu już by greena było. Ale stwierdziłem że poczekam. I spróbuję odpalić coś z niskiego. Arsizo spadło w tiebreaku do 1,10 gdzie stałem już z layem. (ryzyko ok 50f) w razie nie powodzenia po stronie Arsizo bym miał red 100f. No ale stałem z kontrą na 1,20. Z wyniku 6-2 zrobił się 7-6 a kurs powędrował daaaleko na 1,40 i oczywiście zabrał moje 1,20. Różnica 10 tików dała mi green, nie duży ale jakże satysfakcjonujący. Nie czułem się tak dumny z greena, jakże małego, od dobrych 3 miesięcy. Bo wiem że włożyłem w ten rynek nie emocje (które były na początku) a czystą taktykę.

Dodam że od początku meczu na Arsizo było około 1,30 który już w pierwszym secie powędrował na ponad 2,0.

A oto rezultat tego intensywnego rynku:

Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Na tym zakończę przygodę w tym dziale, bynajmniej na najbliższy czas. Nie widzę sensu, wklejania kolejnych dni. Szczerze, leniwy jestem jeśli o to chodzi. Każdy widzi że można iść dobrą drogą na giełdzie.

Na koniec ostatni zrzut z dzisiaj. Wszystkiego dobrego !

Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Zamknięty znaczy, że nie będę robić podsumowania dziennego. Od czasu do czasu wkleję coś co mnie ucieszy. Nie chcę sytuacji gdy ktoś mi będzie liczyć, co i jak ile i gdzie. Myślę, że te zrzuty nikomu nie pomogły. Jest wielu lepszych graczy ode mnie, np zajczyk, ygrek, lotros, Adamek, nie chciałbym tutaj nikogo pominąć, ale ja tym zawodnikom to nawet sznurowadła nie jestem godzien zawiązać. Myślę że do nich powinniście się zwrócić.

W odpowiedzi na kilka priwów, niestety nie jestem w stanie każdemu z osobna odmawiać, dlatego robię to zbiorowo, sorry chłopaki ale nie jestem w stanie nikogo nauczyć. Wszystko tkwi w głowie, trzeba się po prostu przełamać i oduczyć nawyków. Pozdrawiam wszystkich, a przy okazji Szczęśliwego Nowego Roku !

Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Caly ryzyk w tym tradzie, to niecałe 6f. Przeszło 150% zysku.

Ciekawy wykres. Niedługo sezon w pełni gorący.

Jak tam chłopaki po Nowym Roku? U mnie 3 dni minęły jak jedna noc...

Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Troche zachowałem się jak dupa wołowa, nie wiem skąd to się wzięło, ale Pierwsze odbicie, a Esca sobie siedzi i się cieszy, po czym spada, za chwilę znów odbija, i dopiero po 3 odbiciu greenowałem, co jest u mnie nie dopuszczalne. Bo miał być green za 1 razem, a potem za każdym kolejnym spadkiem, lay, green, lay green. (oczywiście te kolejne wejścia bez ryzyka tylko sumą greena). Dodam że jest to mój 1 rynek dzisiaj.

Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Dzisiejszy dzień to tak na prawdę 3 rynki.

Pierwszy rynek to tenis lay, zobowiązania 10, wszedłem na ostatnią piłkę meczu Berdycha. Dlaczego tak późno - wróciłem dopiero z pracy i patrzę a tutaj coś do laya. Dodam że ostatnia piłka była przegrana przez Berdycha i mecz się zakończył. Bilans -10f. Wtedy oto, nie zdążyłem się ogarnąć i nastała Euroliga w koszu. Przed meczem chapnąłem całe 3,15f w meczu Żalgiris'u. Nie wiedziałem jakie dziś mecze, więc na szybko szybko przejrzałem ofertę i wchodzę w mecz Fenerbahe vs Montepaschi. Tutaj dałem laya 1,20 gdy lekko podskoczył zgreenowałem tylko po jednej stronie, bo hedge dałby mi tylko kilka funtów. Więc sytuacja wyglądała tak:

Poczekałem i na drabinie Sieny ustawiłem hedge na 30f. Przyszło mi czekać na to całe 4 kwarty i dopiero w połowie tej 4 kwarty uzyskałem taki wynik:

Żałuję tylko że nie zdążyłem na Berdycha bo tam lay chyba z 1,01 albo 1,02 odpalił... No ale cóż, nie pierwszy i nie ostatni raz.

Dobranoc

Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Esca wrzuce tu bo w zasadzie nie wiem gdzie :D poczytalem Twoj blog, zreszta nawet nie musialem nadrabiac zaleglosci bo sledze na biezaco. Z nudow dzis pobawilem sie troche na nba - jejku jakie tam windy lataja :D zaznaczam, ze gralem malymi stawkami. Panie i Panowie - te zapiski to obowiazkowa lektura. Pzdr

post-827-0-13383600-1357351838_thumb.jpg

Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Esca, dzisiaj przeczytałem prawie całego Twojego bloga. jestem pod ogromnym wrażeniem. Gratulacje za takie super wyniki:)

Też troche podpatruję Twoj sposób gry i narazie idzie mi na przemian, raz green raz red.. Ciekawi mnie czy grasz dzisiejszy mecz Bedene - Tipsarevic? Bardzo ciekawy, zaczynał się Backiem na Tipse 1,2 i powędrował nawet do 2,1. kto potrafił na pewno nieźle na nim zarobił. Ja się zastanawiałem czy wejść w ten mecz bo nie znam się za bardzo na tenisie. Gdybym to zrobił na pewno zagrałbym laya Tpse i teraz troche żałuję:( Zagrałem dzisiaj też przed samym meczem Brigton - Newcastle U 2,5 po 2,18 i zarobiłem 2 tiki zawsze coś;) Powodzenie i będę dalej śledził Twoj temat

Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

brawo cycu ! Każdy green jest bezcenny, nie ważne są liczby, ważny jest kolor zielony. Nie należy tego traktować jak "życie albo śmieć" a wyniki same przyjdą. Berix szkoda że się nie skusiłeś, należy pamiętać że często jest ważne by złapać pierwszą możliwą dywagację w górę. Dodam że nie trzeba się znać na tenisie by layować cokolwiek, właśnie ci "co się znają" back'ją i potem wychodzą z przekleństwami że miało być tak a tak, liczby nie kłamią, jakby mecz od początku miałby być wygrany przez faworyta to kursów by nie było. To też są tylko ludzie i nie ma się czemu dziwić że Djokovic, Berdych czy ktoś tam jeszcze inny wielki przegrał. Nikt nie wygrywa 100% meczy. A sytuacja w trakcie meczów jest zmienna stąd się biorą ruchy kursów. Bo kto by chciał chodzić na mecze bez walki? Bez niespodzianki... powtarzam jeszcze raz, to są tylko ludzie. PS. myślenie że każdy lay odpali też jest błędne. Należy wyjść z myślą że lay daje matematycznie większe szanse na powodzenie.

Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Wszedłem bodajże 1,23 w tym momencie gdzie spadał ostro, spadł jeszcze i przez jakiś czas świecił mi się red, później odbił i lekko spadł, wtedy byłem niemal na zero więc bzdurą było wyjść, a później widzimy tą windę, która poszła na 1,60 oczywiście nie jestem w stanie przewidzieć kiedy greenować i nie zrobiłem tego przy 1,60, tylko już stałem na 1,40. TO był pierwszy green na 20f, później jeszcze 2 albo 3 wejścia za 20f żeby w razie czego nie stracić, i skubły się po 2-3f w każdym. (na wykresie nie widać tego ale kursy jak latają to "góra dół góra dół" na przedziale 5-10 ticków). I takim sposobem dojechałem do 30f. Pierwsze wejście było z ryzykiem bodajże 20 albo 25f.

Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Tak zakończyłem ostatnie dwa dni. Dziś w nocy nie wiem jakim cudem zrobiłem -16f na Charlotte, gdzie rynek wymarzony, tylko coś w mojej głowie jeszcze nie poszło i +40 na rynku Memphis-Phoenix, tutaj zadziałało wszystko jak trzeba, jeszcze pół godziny po tych meczach leżałem w łóżku i myślałem co zrobiłem nie tak w Charlotte i pukałem się w głowę, no ale bilans nocy dobry. Zrzutu z tych dwóch meczów zrobić nie mogę bo wszędzie gdzie wejdę mam "konto zawieszone".

Obecnie (jakieś 2 godziny temu) zablokowano mi konto na giełdzie. Chłopaki mówią że to brak weryfikacji, dosyłam właśnie brakujące dokumenty, jestem ciekaw czy będą wystarczające. Tak czy inaczej na 48 godzin jestem odcięty.

Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
  • Przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników, przeglądających tę stronę.