Skocz do zawartości
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Lorem Ipsum is simply dummy text

Lorem Ipsum is simply dummy text of the printing and typesetting industry. Lorem Ipsum has been the industry's standard dummy text ever since the 1500s

Test Test

Lorem Ipsum is simply dummy text

Lorem Ipsum is simply dummy text of the printing and typesetting industry. Lorem Ipsum has been the industry's standard dummy text ever since the 1500s

Test Test

Lorem Ipsum is simply dummy text

Lorem Ipsum is simply dummy text of the printing and typesetting industry. Lorem Ipsum has been the industry's standard dummy text ever since the 1500s

Test Test

Lorem Ipsum is simply dummy text

Lorem Ipsum is simply dummy text of the printing and typesetting industry. Lorem Ipsum has been the industry's standard dummy text ever since the 1500s

Test Test

Takie tam zabawy pre-play...


Bo jedno nie wyklucza drugiego  

40 użytkowników zagłosowało

  1. 1. Czy obok tradingu zajmujesz się bukmacherką?

    • Tak i przynosi mi to regularne zyski
    • Tak ale tylko w kategoriach rozrywki
    • Nie bo nie potrafiłem na tym zarabiać
    • Nie, bo koncentruję się tylko na tradingu


Promowane odpowiedzi

Jako, że nowe blogi nie przeszły, to postanowiłem wreszcie założyć swój - taka forma wydaje mi się najatrakcyjniejsza. Ankieta nieprzypadkowa, bowiem nadal zajmuję się bukmacherką i przynosi mi pokaźne zyski, aczkolwiek z uwagi na to, że specjalizuję się w jednej konkretnej dyscyplinie, to mam trochę "wolnego czasu" i postanowiłem go wykorzystać właśnie na trading. Było mi o tyle łatwiej, bo do ogarnięcia miałem praktycznie tylko interfejs betfair - ruchy kursów itp. to akurat to coś o czym niezłe pojęcie miałem itd. Najpierw jakoś w połowie maja wpłaciłem ok. 20 euro i zacząłem powoli się oswajać z tym wszystkim. Z czasem stan konta rósł, chociaż nie był to tylko czysty trading - czasami coś pomiędzy livebetem, a tradingiem. W pewnym momencie dorzuciłem sobie kolejne 20 euro i tak po Roland Garros mój stan konta wynosił ponad stówkę. Teraz uzupełniłem do dwustu i zaczynamy zabawę z Wimbledonem... dziś tak dla odmiany (tenis w trakcie i nic ciekawego się nie działo) spróbowałem koników i znalazłem fajny rynek - mogłem sprzedawać parę ticków taniej, ale chciałem skubnąć jeszcze trochę i kurs wrócił, a wykres pozwalał sądzić, że pójdzie nieco w górę. Sprzedałem więc z minimalną stratą tj. pół ticka - dość często zdarza mi się właśnie wychodzić w takiej sytuacji, ale w tym konkretnym przypadku okazało się to nietrafionym pomysłem. Na chwilę obecną tj. parę minut przed gonitwą mógłbym sprzedać bez problemu z zyskiem ponad 20 ticków, ale no mądry Polak po szkodzie. Równie dobrze mogło iść w drugą stronę... normalnie wszedł bym drugi raz, ale jako że było to takie, że tak powiem treningowe wejście, to sobie darowałem.

Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Dzisiaj jako, że trochę mizeria na rynkach Wimbledonu (coś tam próbowałem z samego rana), to postanowiłem spróbować swoich sił na konikach. No i udało się trochę skubnąć na paru rynkach - ten ostatni był trochę nerwowy, ale udało mi się zachować zimną krew i nie redować bezmyślnie. Generalnie ciekawe urozmaicenie i pewnie jakiś potencjał w tym jest, chociaż jest to ryzykowniejsze od praktycznie całej reszty, a to co się dzieje w ostatnich dziesięciu minutach, to istny sajgon! Nie mniej jednak dniówka na poziomie ok. 5% + 40 euro przerzuconego bonusu z betclic (wpłacałem raptem 10 - podwoili, ja sobie raz jeszcze podwoiłem i podziękowałem im grzecznie) i mam do dyspozycji ok. 240 euro. Powinno być nieco więcej, ale no wczoraj wieczorem nie miałem szczęścia z wyborem rynków. :D

Myślę, że warto wyznaczyć sobie jakiś cel, bo zawsze lepiej się rozwijać dążąc do czegoś konkretnego, mając jakiś punkt odniesienia. Teoretycznie zawsze powinno się stawiać dość wysoko poprzeczkę, bo wtedy niby można osiągnąć więcej, ale z drugiej strony powinno być to coś jak najbardziej w zasięgu ręki... Punktem odniesienia niech będzie początek US Open - do tego czasu mamy całe dwa miesiące, dokładniej rzecz biorąc nieco ponad dziewięć tygodni. Oczywiście, jak to latem bywa, odpuszczę sobie minimum cały jeden, plus od czasu do czasu parę dni, jak przytrafi się jakiś dalszy wypad, więc liczę na prawie 50 dni tradingu (mniej lub bardziej intensywnego). Może się wydawać sporo w sezonie ogórkowym, ale w lipcu wielkie kopanie w Ameryce Łacińskiej, czyli Copa America + jakieś tam turnieje tenisowe. No a w sierpniu, tenisiści zrobią sobie porządną rozgrzewkę, przed wspomnianym US Open, turniejami w Ameryce Północnej. Do tego od czasu do czasu mały bonus, ale o tym później... Podsumowując cel to: 600€ na dzień 28.08.2011r., a dodatkowo taki pośredni cel to: 450€ na dzień 1.08.2011r. Zobaczymy jak to wyjdzie w praniu, ale chyba jest to jak najbardziej w zasięgu :)

Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Dzięki i od razu może przejdę do konkretów... Można nie lubić małych rynków, tudzież dopiero tworzących się, ale zawsze jest pewne ale - żużlem interesuję się od dawna, więc mam jakieś, trochę nieskromnie mówiąc, niemałe pojęcie o tym sporcie i od tego sezonu, oprócz standardowych zakładów, dołożyłem giełdę - po prostu nie mogłem nie spróbować. Na początku mikro stawki tzn. minimalne, ale z czasem ciut większe i generalnie jestem usatysfakcjonowany. Chociaż zrobiłem małe głupstwo ostatnio, ale o tym za chwilę...

W turnieju GP bierze udział szesnastu zawodników i jak to w każdym sporcie bywa - jest kilku faworytów, drugie tyle underdogów i paru outsiderów. Na początku sezonu kilku zawodników regularnie było niesłusznie niedocenianych (analogicznie część przecenianych), co bez mrugnięcia okiem udało mi się wykorzystać. No ale sezon się rozkręca i nie ma tak łatwo już, ale z drugiej strony nie ma co rozpaczać - trzeba się przystosować. Generalnie do tej pory analizowałem sobie układ biegów tj. pola startowe, kolejnych rywali i po takiej małej symulacji wiedziałem, czy wejść przed, czy ewentualnie w trakcie. Początki były takie sobie, ale trafiałem jednego/dwóch zawodników i po wspomnianych pięciu gonitwach, a przed półfinałami soczyście greenowałem.

Kulminacyjnym momentem, dotychczasowych moich potyczek na betfair, było GP Czech w Pradze, kiedy to wziąłem sobie pięciu jeźdźców i czterech (ten piąty trochę niefartem nie wszedł) znalazło się w półfinałach (wszyscy top 5 - co dawało pierwszeństwo wyboru pól startowych). Na moje szczęście byli rozbici po dwóch, więc postanowiłem poczekać jeszcze... Tak oto pierwszy wyścig po mojej myśli, potem zastanawiałem się nad kontrą, bo oczywiście faworyt był chyba ponad moimi wybrańcami jeśli chodzi o kurs, ale stwierdziłem, że i tak za wiele już nie spadnie, a do zyskania spoooro. No i wszystko było dobrze, ale do czasu - upadek jednego z zawodników i wykluczenie, co za tym idzie nie zwlekałem już z kontrą, a w powtórce niespodzianki nie było i finał na spokojnie - green bez layowania.

Z kolei podobnie miałem ostatnio, ale niestety wróciłem trochę później niż przewidywałem (aczkolwiek miałem wyniki "pod kontrolą") i to po paru piwach, a już dużo $ zarobiłem na zakładach, więc poszła kontra przed półfinałami na jednego z tych, których nie brałem na początku pod uwagę, a potem przed finałem powinienem jeszcze skontrować i wyjść na zero/mały minus, ale tego nie uczyniłem - wydawało mi się, że zostawienie takiej sytuacji jest opłacalne, ale patrząc z perspektywy porażki nie powinienem czegoś takiego robić, jeżeli nie oglądałem dokładnie całych zawodów, a tylko samą końcówkę. Ot taka droga nauczka, ale przydała się trochę na otrzeźwienie, a mimo wszystko po kieszeni aż tak nie dostałem, bo drugie tyle jak już wspomniałem wpadło na zakładach. Poniżej skrin z moich dotychczasowych dokonań. ;)

Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

No i przejdźmy już do konkretu - w sobotę następne starcie w rywalizacji o tytuł Indywidualnego Mistrza Świata. Tak więc doskonała okazja, aby przybliżyć Wam co nieco o tej pięknej dyscyplinie. Mistrzem świata jest nasz rajder - Tomcio Gollob i to on pozbawił mnie tych paru euro wygrywając ostatnio w Kopenhadze. Zrobił to w kapitalnym stylu szarżując pod samą bandą i objeżdżając jednocześnie wszystkich rywali - iście popisowa akcja. Przed rokiem w Cardiff (tak to właśnie na Millenium Stadium pojutrze będą się ścigać) wymiatał równo i w ostatnim swoim starcie rundy zasadniczej popisał się czymś jeszcze lepszym. Była to iście galaktyczna akcja i świadczyła o jego wielkiej klasie - parę biegów wcześniej w identycznej sytuacji ktoś inny się przestraszył i zwyczajnie położył motocykl. No ale nie Tomek... On tylko poprawił się na motocyklu, odkręcił gaz i przeszedł za tylnym kołem wciskając się między rywala, a bandę i na wyjściu z łuku był już pierwszy. Wtedy chyba do wszystkich dotarło, że jedynie pech może go pozbawić wygranej tego wieczoru i niestety tak się stało - defekt w półfinale i marzenia o pierwszej wygranej w Stolicy Walii musiał odłożyć o rok. Teraz przyjeżdża jako Mistrz Świata i jednocześnie lider aktualnych zmagań, oraz zwycięzca ostatniej rundy GP - zachwycali się tym wyczynem wszyscy komentatorzy, więc nie mogło to pozostać bez wrażenia na kibicach i grających. Do tej pory kursy na Tomka zwykły oscylować w granicach mniej więcej 4-6, może ciut niżej - chyba zawsze był jednym z głównych faworytów i po jego kolejnych wygranych biegach, kurs za wiele się nie zmieniał... Otwierając dziś rano rynek zobaczyłem prawie stówkę na 5.00, więc spojrzałem do buków - tutaj podobnie: od 4.5 do 5.2. Przy czym byłem przekonany, że bardziej odpowiednia jest ta dolna granica i jako, że rynek dopiero się tworzy - bez większego wahania zakupiłem po tym co było. Następnie ustawiłem sobie lay na 4.5 i przed dłuższą chwilą został przyjęty, a u mnie zawitał zielony kolor.

post-894-0-68629400-1308863921_thumb.png

Edytowane przez Zeberdee13
Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Dzisiaj znowu trochę na koniach się pobawiłem i stwierdzam, że to jednak jest zbyt dynamiczne dla mnie... Mając przykładowo dwóch tenisistów, to spadek jednego oznacza wzrost drugiego, a tutaj już czasem trafiają się jakieś dziwne akcje i nagle zaczyna gwałtownie spadać jeden z underdogów - po fakcie chce się rzecz: owszem można było się spodziewać, ale nieporównywalnie trudniej ogarnąć taki rynek. Efekt? Dwa wejścia i dwa razy nieźle łapię spadek, potem odsprzedaję 20-30% z zyskiem i sruuu w drugą stronę... do tego stopnia, że nawet odechciało mi się dawać stop loss - poczekałem chwilę i złapałem kontrę niżej, ale dziękuję za taką grę. Straciłem to co sobie wyrwałem wczoraj i drugie tyle - los bywa przewrotny. ;)

Wracając do żużla - cały czas próbuję coś tam skubać na Gollobie (60-70% całości przehandlowane na nim) i w efekcie powiększyłem greena o połowę, oraz ustawiłem się na Holderze - piąty w generalce, pokazuje się w finałach, więc można powiedzieć, że jest w czołówce, a dodatkowo jest ubiegłorocznym zwycięzcą z Cardiff. Wrzuciłem trochę $ na 10.5 i myślę, że spokojnie sprzedam poniżej dyszki, ale oczywiście ktoś najpierw musi mi dać po tym 10.5. :D

Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Poczyniłem jeszcze parę zakupów na powyższym rynku i już czekam aż przyjmą się ładne laye na Hancocku i Holderze. Na chwilę obecną dość wysoko stoi Hampel - 6.8 & 6.6 do wyjęcia, a w niektórych bukach kurs nieco ponad 5. Myślę, że tutaj spadnie do ok. 6.2 minimum, a kto wie może ciut niżej tak jak wspomniany Hancock. Ja złapałem po 7.0 i teraz czekam na rozwój wydarzeń. Zawody o 18 naszego czasu i myślę, że obroty się podwoją. Jest to GP Wielkiej Brytanii transmitowane przez Sky Sports, więc powinna być rekordowa płynność - 10k przed powinno pęknąć, a w trakcie te 40-60k do osiągnięcia - może więcej nawet. Nie mówię tu o wchodzeniu za spore stawki - tak do stówki, to optimum, ewentualnie na takim Gollobie można bawić się za więcej.

Podsumowując:

Back Jarek Hampel po 6.8 - powinno spaść do minimum 6.2 tak na godzinkę przed, ewentualnie odrobinę później. :D

Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Wracając jeszcze na chwilę do sobotniego GP - przehandlowałem Hancocka z 7.4 na 6.2 i Holdera z 10.5 na 9.0 i został mi tylko Hampel, niestety popołudniu zaczął spadać kurs na Crumpa, co mi nie pomogło - podniosło nieco do góry wspomnianego Hancock'a i właśnie Hampela. Wobec tego postanowiłem zmniejszyć swój udział i odsprzedałem znaczną część, ale jednocześnie zostawiłem część... starym dobrym zwyczajem liczyłem na niezłą jazdę i odsprzedaż z zyskiem po pierwszym jego starcie - układ biegów był korzystny, ale niestety nie tym razem. W konsekwencji straciłem całego greena, a był niezły, bo 10% kapitału. Potem jeszcze zdecydowałem się wypłacić całą stówkę - czasami zdarzają się niespodziewane wydatki i nic na to nie poradzimy. Nie mniej jednak plan nadal ambitny - jedenaście tygodni tj. do końca US Open i wypracować w każdym z nich po dwadzieścia procent zysku, co nie jest jakąś abstrakcją. No i przede wszystkim nauka, nauka i jeszcze raz nauka. Póki co bardzo dobrze mi idzie u buków - sezon w pełni, więc siłą rzeczy raz na parę dni skupiam się tylko i wyłącznie na typowaniu, ale jak rozdają przez swoją niewiedzę $, to trzeba korzystać. No ale wszystko co dobre szybko się kończy i jesienią już typowanie będzie niemalże czysto rekreacyjne, a nastawić bym się chciał na trading. No a że jak coś robię, to staram się robić na poważnie, więc fajnie byłoby mieć solidny kapitał, oraz odpowiednie podstawy, aby go bezpiecznie i skutecznie lokować. Na ten tydzień póki co +8.5% i jedziemy dalej!

Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Bahia vs Corinthians

post-894-0-84292700-1309360787_thumb.png

For this game coach will have many problems as Jobson (6/3) is suspended, defender Titi (6/0) is suspended, forward Souza (5/2) and defender Thiego (3/0) are injured and loaned players from Corinthians can't play: Dodo, Boquita and midfielder Lulinha (6/2).

Back Corinthians. U buków 1.91-1.93, czyli odrobinę niżej. Początkowo był znaczący spadek, ale doszło do ok. 2.00 i wyhamowało. Teraz powoli znalazło się pod tą "magiczną" granicą i jak na razie nie ma większych ruchów w dół, ale to może przez to, że od 1.94 do 1.96 mamy po ponad 1k w poszczególnych koszykach i dodatkowo te 1.96 to najniższa przehandlowana cena. Nie mniej jednak sporo czasu do meczu i jak pojawią się większe sumy, to wydaje mi się, że jeszcze poleci tak do ok. 1.90-1.92.

P.S.

Bahia w dwóch ostatnich spotkaniach zdobyła komplet punktów, ale to wyczyn Corinthians zasługuje na większe uznanie, bowiem rozgromili lidera z Sao Paulo 5:0. Jako, że lay nie jest póki co tak solidnie obłożony, to można się ustawić nawet na 2.00.

Edytowane przez Zeberdee13
Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

No i nie fajny rynek, bo odbiło strasznie - do 2.10 aż, a przez pewien czas nie siedziałem przy kompie, więc nie mogłem odpowiednio wcześnie zareagować. Nie mniej jednak ktoś wrzucił ponad 12k i udało mi się w miarę uciąć straty po 2.04 i mniejszą część wyżej, ale i tak straciłem ok. 4% kapitału. Podsumowując zdradliwy rynek, chociaż do pewnego momentu chyba doskonale nadawał się do skalpowania...

P.S.

Przed chwilą szybka akcja i na Vasco skubnięte z 2.42 na 2.38, ale szkoda ogromnie, bo zamiast wchodzić po 2.46, to ustawiałem się wyżej... i to dwa razy.

Edytowane przez Zeberdee13
Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

post-894-0-35962900-1309434966_thumb.png

No i po raz kolejny lay po 1.63 i jednocześnie ustawiam się wyżej, ale tym razem tylko o jeden tick, bowiem nieco wyżej jest już mała ścianka. U buków póki co kurs kręci się koło 1.60, ale kto wie - może jeszcze spadnie trochę. No a jak się tak nie stanie, to przynajmniej ten jeden tick jeszcze powinien wpaść. ;)

Edit:

Ktoś wrzucił ponad 2k na 1.64, a potem uprzedził mój ruch i o sekundę wcześniej zszedł na 1.63 skupując back za stówkę. Także na chwilę obecną, przy braku ruchów u buków, czekam na dalszy rozwój wypadków - jeżeli coś się zacznie dziać, to ewentualnie rozważę kolejne wejście.

Edit2:

U buków poszło trochę w dół, a na bf $ przy 1.62 zaczęły powoli znikać... na 1.63 jak już wspominałem sporo $, więc jeszcze pójdzie w dół, a bynajmniej nie odbije nagle - na wykresie rysuje się ładny trend.

Edit3:

No i mamy ładny zjazd nawet do 1.58 (coś tam wzięło), ale ja dałem lay po 1.59 i jako, że u buków się zatrzymało, to liczę na małą korektę i wróciłem na 1.61.

Edytowane przez Zeberdee13
Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

logo_ca2011.png

1679091c5a880faf6fb5e6087eb1b2dc.pngVS 9bf31c7ff062936a96d3c8bd1f8f2ff3.png

post-894-0-55708000-1309524825_thumb.png

post-894-0-62492000-1309524896_thumb.jpg

Back: Kolumbia

Kostaryka tak jak i Meksyk dostała pozwolenie od CONCACAF na udział w Copa America, ale pod warunekiem, że zagra drużyna U-23 - nie dawno przecież zakończył się Gold Cup, a federacja wiadomo chciała, aby to ich impreza była priorytetowa. Tak więc Kostaryka w młodym i chyba 100% krajowym składzie. Z kolei Kolumbia w najlepszym składzie, a grajków mają nieprzeciętnych. Zwłaszcza osoba Radamela Falcao ekscytuje fanów futbolu, bowiem w znakomitym stylu zdobył on koronę króla strzelców LE i samo trofeum. Co za tym idzie przymierzany jest do największych europejskich klubów. Dziś inauguracja - spotkanie Argentyny, a jutro drugie spotkanie z grupy A tj. właśnie pojedynek Kolumbii z Kostaryką. Jako, że będzie tylko jeden mecz, to nie będzie takiego rozproszenia kapitału, a na Kostarykę grać, to chyba nie sposób. Tak więc liczę na masówkę na Kolumbijczyków, chociaż trzeba przyznać, że kurs za wysoki i tak nie jest. U buków podobnie, aczkolwiek większe zainteresowanie będzie pewnie po spotkaniu Argentyny. Minimum do 1.33-1.34 powinno spaść, a liczę nawet na drop do granicy 2.3.

Edytowane przez Zeberdee13
Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

post-894-0-13542300-1309558997_thumb.jpg

Tak jak przewidywałem spadło do 1.34, a i po 1.33 "coś" tam łyknęło. U buków powolne, aczkolwiek regularne spadki - pinnek 1.3 i myślę, że po Argentynie część przerzuci się na ten rynek i popłynie do 1.30. :)

Edytowane przez Zeberdee13
Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

uwazam, ze to bardzo dobra propozycja. Szkoda, ze nie udalo sie zlapac wczesniej bo bylo co. Start Copa pokazal jak Traderzy byli wyglodzeni. Sami powiedzcie kiedy widzieliscie ostatnio taki rynek - 1 dzien do gwizdka a tu juz przetradowane 82k Jutro pewnie podobnie jak na Arg dobije do prawie miliona w pre play.

Bardzo cieszy mnie, ze wszystko znow na nowo sie rozkreca. Znow bedzie mozna wchodzic za powazne stawki i moze wreszcie doczekam 100 na zielono na jednym rynku :D

Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
  • Przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników, przeglądających tę stronę.