Skocz do zawartości
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Lorem Ipsum is simply dummy text

Lorem Ipsum is simply dummy text of the printing and typesetting industry. Lorem Ipsum has been the industry's standard dummy text ever since the 1500s

Test Test

Lorem Ipsum is simply dummy text

Lorem Ipsum is simply dummy text of the printing and typesetting industry. Lorem Ipsum has been the industry's standard dummy text ever since the 1500s

Test Test

Lorem Ipsum is simply dummy text

Lorem Ipsum is simply dummy text of the printing and typesetting industry. Lorem Ipsum has been the industry's standard dummy text ever since the 1500s

Test Test

Lorem Ipsum is simply dummy text

Lorem Ipsum is simply dummy text of the printing and typesetting industry. Lorem Ipsum has been the industry's standard dummy text ever since the 1500s

Test Test

Promowane odpowiedzi

Oczywiście zbyt dobrze mi ostatnio szło. Głupio się dziś pokusiłem, że Dolgopolov wygra spokojnie i zagrałem sobie back, żeby złapać na początku meczu kilka ticków. Miałem już 3€ na plus, ale myślę sobie - jeszcze chwila. BŁĄD!!! KOSZTOWNY BŁĄD!!! Kolejna złamana zasada: nie uciąłem szybko straty, bo liczyłem że się odwróci jeszcze.

I w ten sposób popłynąłem sobie 56€. Screena nie zrobiłem bo nie było po co. Muszę teraz ochłonąć i przede wszystkim nie próbować odrobić na siłę, bo w ten sposób straciłem już poprzednio cały kapitał. Trudno. Do odrobienia, ale z czasem i spokojnie.

Nauczka na przyszłość: nie grać backa w spotkaniu jeśli nie mam podglądu na przebieg sytuacji.

Kuźwa, ale mam nerwa :oops: :oops: :oops:

Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
  • Odpowiedzi 84
  • Created
  • Ostatniej odpowiedzi

Top Posters In This Topic

Top Posters In This Topic

Popular Posts

"Gdyby babcia miała wąsy, to była by dziadkiem." O sukcesie w meczu Cibulkovej już pisałem. Dorzuciłem do tego jeszcze ponad 4€ w meczu Azarenki. Powyższy cytat dotyczy jednak meczu QPR-Ch

Kurcze, dlaczego goście przychodzą zawsze w nieodpowiednim czasie. Niestety przyszli do mnie w trakcie pierwszego seta Agnieszki, ale mimo to jestem bardzo zadowolony z takiego greena. Szkoda tylko, ż

Ostatnio troszkę zaniedbałem swojego bloga. Nie żebym nic nie handlował. Wielkich kokosów ostatnio nie było, ale zawsze coś. Moja przerwa w pisaniu blogu i rzadszym handlowaniu spowodowana jest tym,

Posted Images

Po wczorajszym niepowodzeniu, po czarnym poniedziałku lub lepiej będzie, po ostro czerwonym poniedziałku, zaczynam dochodzić do siebie i zacząłem odrabiać straty. 5€ zgreenowałem dziś Kvitovą, a dość sporo udało mi się odrobić (zarobić) na meczu Wozniacki-Radwanska. Handlowałem tylko w pierwszym secie i już więcej nie wchodzę, bo nie chcę sobie zepsuć takiego greena.

post-998-0-07177700-1319563967_thumb.jpg

Na wieczór jeszcze czekam na Barcelonę, którą zagram Clint`em. Mam nadzieję, że po ostatnich kiepskich meczach, dziś zagrają na swoim poziomie i padną co najmniej 3 bramki.

Edytowane przez grzmotek
Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Ach ten tenis. Można na nim ładnie zarobić, ale popłynąć również. Jeszcze nie zdążyłem odrobić strat z poniedziałku, a tu kolejna wtopa. Za szybko i za ostro sobie wszedłem w Wozniacką i potem jak ten głupek czekał licząc, że za chwile na pewno odbije. Jak się ocknąłem to strata była już dość spora. Potem niwelowałem ją po trochu i gdyby nie ten red na początku to miałbym greena pięknego, bo spokojnym skalpowaniem dużo udało mi się zmniejszyć przegraną.

Nie zmienia to jednak faktu, że chyba sobie odpuszczam na razie tenis. Może jedynie delikatne wejścia, żeby wyciągnąć jakieś 2, 3€.

Muszę teraz spokojnie i rozsądnie odrabiać straty.

Na dziś przyglądam się dwóm rynkom, ale już widzę, że jeden chyba nie pójdzie w dobrą stronę. Czekam jeszcze tylko jak z rana zmienią się kursy u buków, ale bardziej jestem skłonny ku:

Ath. Bilbao - Atl. Madrid -> wzrost Ath. Bilbao (2,54)

post-998-0-90594600-1319697116_thumb.jpg

Drugi to spadek Espanyol, ale kasa w koszykach sugeruje, że może być wzrost, więc na razie odpuszczam ten rynek

Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

widze, ze ktos jeszczce zdal sobie sprawe, ze penis to mina ;)

ale widze, ze kolega ujawnil swe perwersyjne sklonnosci ;) wejsc szybko i ostro w wozniacki - godne pozazdroszczenia :D

tak, yavor, szybko i ostro, ale Carolina uciekła mi w drugą stronę :-D

Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Mamy dziś ostatni dzień października. Nie będę robił podsumowania miesiąca bo nie ma co podsumowywać. Od jakiegoś czasu nie pisałem nic na swoim blogu, bo mało handlowałem. Mo niemiłych przejściach z tenisem inplay (były też miłe chwile) lekko się przyblokowałem i miałem jakieś opory i obawy przed wchodzeniem w rynki. Przemyślałem sobie wszystko, poukładałem spokojnie w głowie i w weekend się w końcu przełamałem.

Teraz gram wyłącznie pre piłkę oraz oczywiście w przerwach. Postanowiłem się wyłącznie na tym skupić i z takim postanowieniem zaczynam nowy tydzień i nowy miesiąc.

Chciałem przy okazji bardzo podziękować 5 osobom, które oddały głos na mój blog. To miłe, że ktoś uważa, że dobrze prowadzę swojego bloga.

Dziś na razie nie zauważyłem nic ciekawego na piłce. Będzie trzeba pewnie skupić się na przerwach. Jednak spróbowałem ustawić się w meczu Gil Vicente-Maritimo -> spadek Maritimo (2,54). Może wpadnie jakiś tick.

post-998-0-27881300-1320045794_thumb.jpg

Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

1 tick do przodu. Nie ma tego wiele, ale zawsze to zielony kolor. Pewnie bym trzymał dalej, ale będę musiał wyjść, więc zamknąłem rynek, ale poza tym coś dziwnego zaczyna się dziać i obawiam się, że pójdzie w górę.

post-998-0-96496200-1320058984_thumb.jpg

Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Myślałem, że mając urlop będę miał więcej czasu na trading. Niestety zawsze na urlopie jakieś inne rzeczy wychodzą. To już więcej czasu mam jak pracuję.

Wczoraj zagrałem tylko 2 rynki:

  1. FC Kopenhaga-Hannover - tutaj zagrałem Lay The Draw z zabezpieczeniem 0-0. Gdyby było 0-0 wyszedłbym na zero. W 60 minucie zdecydowałem się wyjść z rynku na plusie. Po kilku minutach padła bramka i green byłby większy, ale to nic.
  2. Schalke-AEK Larnaca - tutaj zagrałem w przerwie u2,5

Dzień na plus 4,39€

post-998-0-55057000-1320391361_thumb.jpg

Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Wczoraj udało mi się zagrać tylko jeden rynek St. Polten - Austria Lustenau. Wszedłem tu Lay The Draw oczywiście z zabezpieczeniem 0-0 i to zabezpieczenie wykorzystałem w połowie spotkania greenując na 2€.

post-998-0-30872300-1320501369_thumb.jpg

Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Weekendowy wynik należy raczej do marnych, ale ważne że zielono.

W sobotę miałem mało czasu. Udało się złapać tylko 2 rynki. Jeden w ostatniej godzinie przed meczem, a drugi w przerwie.

W niedzielę najpierw spróbowałem Bolton-Stake używając LTD oczywiście z zabezpieczeniem 0-0. Doszedłem jednak do wniosku, że jest to mało opłacalne jeśli bramka szybko padnie (w tym przypadku w 2 minucie). Kurs na remis oczywiście skoczył do góry, ale niestety nie pokrył mi 0-0.

Następnie wszedłem w mecz Bayernu stosując tu strategię The Clint. Przy wyniku 0-2 greenowałem, więc strata z LTD została odrobiona. Potem już tylko przerwy meczu oraz zauważyłem, że fajnie można złapać po ticku w ostatniej godzinie, kiedy to trend nagle się odwraca.

Reasumując weekend średniutko, ale do przodu 2,42€

post-998-0-93831800-1320656062_thumb.jpg

Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Dzisiaj zagrałem 2 rynki w ostatniej godzinie przed rozpoczęciem spotkań oraz 3 w przerwach. Wynik nie najgorszy.

Niestety w Lens-Sedan ustawiłem się za nisko. Mimo, że stanąłem pod sporą ścianą, ona nagle zniknęła i kurs poleciał ze 3 ticki wyżej. Na szczęście do końca przerwy udało się wyjść na zero.

Dzisiejszy wynik +3,75€

post-998-0-61624600-1320703240_thumb.jpg

Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Dupiany dzień. Nie było ciekawych rynków na piłce, tenis na razie omijam szerokim łukiem, więc postanowiłem spokojnie sobie pograć na koniach (oczywiście pre).

Szło dobrze, gdy nagle w jednym wyścigu wywaliło mi reda 10€. Chciałem to odrobić i każde kolejne wejście robiło coraz większy red. W kolejnych wyścigach chciałem się odkuć i nie wyszło mi to na dobre.

Wkurzyłem się niemiłosiernie. Człowiek tyra tick po ticku a tu wpierdzieliłem w takie szambo.

Najgorsze jest to, że teraz mam w głowie szybkie odkucie się za wszelką cenę.

Zawsze jak zaczyna być ok, to się musi spierdzielić. Szlag by to trafił.

post-998-0-41277900-1320769462_thumb.jpg

Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Zrób sobie przerwę z 1 czy 2 dni, wtedy emocje ucichną w Tobie i będziesz dużo rozsądniej handlować :) Nie szukaj rynków na siłę, wszystko przyjdzie powoli, trzeba być cierpliwym, a redy to też cześć tradingu i trzeba o tym pamiętać.

Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Zrób sobie przerwę z 1 czy 2 dni, wtedy emocje ucichną w Tobie i będziesz dużo rozsądniej handlować :) Nie szukaj rynków na siłę, wszystko przyjdzie powoli, trzeba być cierpliwym, a redy to też cześć tradingu i trzeba o tym pamiętać.

Wiem, że redy to część tradingu. Potrafię się pogodzić co jakiś czas z czerwonym dniem, ale dobija mnie fakt, że co jakiś czas trafi mi się red, który pochłania greeny z kilku dni

Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
  • Przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników, przeglądających tę stronę.