Skocz do zawartości
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Lorem Ipsum is simply dummy text

Lorem Ipsum is simply dummy text of the printing and typesetting industry. Lorem Ipsum has been the industry's standard dummy text ever since the 1500s

Test Test

Lorem Ipsum is simply dummy text

Lorem Ipsum is simply dummy text of the printing and typesetting industry. Lorem Ipsum has been the industry's standard dummy text ever since the 1500s

Test Test

Lorem Ipsum is simply dummy text

Lorem Ipsum is simply dummy text of the printing and typesetting industry. Lorem Ipsum has been the industry's standard dummy text ever since the 1500s

Test Test

Lorem Ipsum is simply dummy text

Lorem Ipsum is simply dummy text of the printing and typesetting industry. Lorem Ipsum has been the industry's standard dummy text ever since the 1500s

Test Test

Pre-play | Frees


Promowane odpowiedzi

Sekret tkwi w tym, że wszystko to są przerwy, stąd duża ich ilość :D

Podsumowując, Porto jak pięknie spadało wczoraj, tak dziś zaczyna wzrastać i sprzedałem ze stratą 0.06e, Real na -0.33e, a Aalen którego nie brałem pięknie spadło z 2.80 na 2.56.

Wczorajsza Philadelphia za to wspaniale spadła z 1.98 na 1.92 pół godziny przed meczem, tu zarobiłem jakieś 0.20e i żałuję, że wszedłem tylko za 15e.

Przed chwilą natomiast zauważyłem piękne spadki na Kaiserslautern, ale oczywiście gdy wszedłem, kurs ciut podskoczył i stał w miejscu, przez co oddałem ze stratą -0.27e, irytuje mnie już to pre-play. Na razie chyba dobiję tymi przerwami do jakieś sensowniejszego kapitału w międzyczasie bawiąc się po 3-5e pre-play, a dopiero później zastanowię się co dalej.

Kusząco wygląda wzrost Majorki, jak ktoś chce to niech sobie sam przeanalizuje, ja osobiście z pre-play RACZEJ dziś już nie zaczynam.

Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
  • 2 weeks later...
  • Odpowiedzi 67
  • Created
  • Ostatniej odpowiedzi

Top Posters In This Topic

Top Posters In This Topic

Popular Posts

Witam ponownie. Przez długi okres straciłem zainteresowanie giełdą, część zostawiłem, część wygrałem, część przegrałem. Ostatnio grając w miarę regularnie dzień w dzień udało mi się ze 145e dociągnąć

#1. przerwa od forum w niczym nie pomoze. przerwa od grania pewnie tez nie. zmiejsz bank i stawki, przeanalizuj gre i graj dalej swoje.  #2. tilt istnieje tylko w glowie - to jak stawiasz nie ma zadn

Ja to traktuję bardziej jako zabawę, niż sposób na dorobienie, choć oczywiście celem zabawy jest powiększanie konta Stawki oczywiście zamierzam podnieść, gra na tych niskich dała mi pewność siebie,

Posted Images

Wpiszę się ponownie.

Ostatni okres bardzo udany, nie było większych strat, a były większy zyski, na około 5 rynkach udało mi się zrobić greena nie zaczynającego się od 0.XXe, a mając pod uwagę niedużą stawkę wchodzenia w rynek, jest dla mnie jak najbardziej wynikiem satysfakcjonującym.

Bardzo zraziłem się natomiast na rynki pre-play i raczej pozostanę przy tym, co mi w miarę wychodzi, czyli przerwy.

7c818e17526e0.jpg

Powyżej przedstawiam screena, wszystko pięknie było, postanowiłem wejść pre-play (czarna kropka), wszystkie buki spuszczały, pinnek trzymał coś po 1.83, tick niżej sbobet, ja wziąłem natomiast po 1.89, gdyż dobrze to wszystko wyglądało. I nagle, jeb. Pinnacle wywala kurs na 1.98, chwilę później sbobet próbuje dorównać, giełda MOMENTALNIE rzuca się do góry o 10 ticków, a niedoświadczony gracz, czyli ja, musiał pogodzić się ze stratą też czegoś więcej niż 0.XXe. Co było powodem takiego wybicia? Możliwe, że jakaś informacja o składach, gdyż wchodziłem w ten rynek w okolicach 30 minut przed meczem.

a34c0fb1d4984.jpg

Główny dzień zarobku to była sobota, pogoda nie sprzyjała przez cały weekend, w związku z czym sporo czasu przesiedziałem przed ekranem betfair. Co zaobserwowałem? Hmm, w sumie to, że najlepiej gra mi się na mikrorynkach (1 000 - 10 000), a najgorzej na takich 'gigantach' 200 000+, w związku z czym najlepiej handluje mi się rano (10-12).

W zasadzie to tyle, do następnego podsumowania!

Stan konta: 44.43e ->> 49.28e ->> 57.15e ->> 62.27e ->> 100.17e ->>

Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

gratuluję wyników. bardzo szybko budujesz budżet jak na osobę która dopiero się uczy :-) podobnie jak ja lubisz małe rynki i potrafisz na nich zarobić. przede wszystkim cieszę się że jest kolejna osoba na forum która gra przerwy piłki i jest nas coraz więcej :-D . w pewnym okresie myślałem że prawie wszyscy tu tylko tenisa grają

Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Frees ja tak samo się na tym rynku przejechałem, zaczynam z podobnym budżetem co ty i musze uważnie spojrzeć na gre w przerwie meczu. Pare razy pre play ładnie mi weszły rynki, ale wystarczyły 3 rynki i wiekszosc zysku poszła się ...

Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Frees a propos tej wtopy na Sassuolo - piszesz, że pinnek wywalił mocno w górę i od razu zareagowała giełda, a Ty zostałeś z zakładem w drugą stronę. Widzę screen, więc rozumiem, że spoglądałeś na oddsportal? Masz świadomość, że on ma stosunkowo spore opóźnienie? Najlepiej korzystać z betbraina, albo bezpośrednio ze strony pinnacle z opcją kursy zmienne. Czasem na tych mniejszych rynkach giełda reaguje z kilkunastosekundowym opóźnieniem i jest dosyć czasu na wyjście/wejście w takiej sytuacji. ;)

Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Dzięki za wpis, a więc tak - coś słyszałem, że oddsportal lekko opóźnia, ale jednak jest tam jak dla mnie bardziej przejrzyście, zresztą to i tak już nieistotne, bo skupiam się głównie na przerwach. A propos tych przerw, stale idzie to do przodu, weekend mógłby być o wiele lepszy, ale większe profity przyjdą (mam nadzieję) gdy pogoda nie będzie dopisywać i trzeba będzie siedzieć cały dzień w domu :D

to tak, ogólnie w porządku, coraz częściej udaje mi się zrobić greena na co najmniej 1,00e, jak zwykle nie przestrzegam końca przerwy, dwa razy skończyło się to dla mnie szczęśliwe (2x +5e), raz smutno (-3e), no i jeszcze pierwsze wejście w live PSV, liczyłem, że szybko coś strzelą, ale się przeliczyłem i też minus ponad 2e.

W zasadzie nie mam co już pisać, także dopiszę jedynie, iż cieszę się, że idzie to w miarę sprawnie i kolejne centy zasilają moje konto, trzy tygodnie temu myślałem, że fajnie byłoby dobić do 100e do końca listopada, ale zauważyłem, że jednak mam większy potencjał, który staram się wykorzystywać. Zauważyłem również, że lubię pisać długie zdania z tysiącami przecinków :D Także liczę, iż niedługo będę mógł ujrzeć na swoim koncie 150e, a następnie 200e, ale zobaczymy jak to się potoczy. Dobranoc!

bdcbad2e14f97.jpg

Stan konta: 44.43e ->> 49.28e ->> 57.15e ->> 62.27e ->> 100.17e ->> 129.68e ->>

Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
  • 3 weeks later...

Witam po dłuższej przerwie.

Była ona spowodowana stagnacją w grze, kręciłem się cały czas w okolicach 130-140e, jak zrobiłem ładny zysk to nagle znowu bramka po przerwie (nigdy się tego chyba nie oduczę, ale cóż, czasem uda się też zarobić :D). Dopiero w ostatnich dniach udało mi się wystrzelić, i jak robiłem przez ostatni miesiąc wszystko raczej na siłę i od niechcenia, tak teraz z zapałem wracam do gry. Na plus, że coraz częściej udaje mi się zrobić greena na +1.00e, co dla mnie, tradera przyzwyczajonego do greenów 0.10e, jest jednak sukcesem :D Kolejnym plusem, że nie boję się już wchodzić za 60e, czy nawet 100e, co kiedyś było dla mnie niewyobrażalne, a stawka 3-5e towarzyszyła każdemu rynkowi. Minusem natomiast jest częsty brak koncentracji, wejdę w jakiś rynek, zacznę robić coś innego i totalnie o tym zapominam, kiedyś mi się to nie przytrafiało, mam nadzieję, że to tylko przejściowe problemy.

To cóż, jeśli nie zamkną Betfair dla Polaków, co mam nadzieję nie nastąpi, to będę tradował dalej, jak zwykle powolutku do przodu, pozdrawiam!

c87a8a9dda195.jpg

Stan konta: 44.43e ->> 49.28e ->> 57.15e ->> 62.27e ->> 100.17e ->> 129.68e ->> 177.72e ->>

Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
  • 4 weeks later...

Prawie miesiąc mija, ostatnie 1,5-2 tygodnie praktycznie bez gry, jakoś czuję się z jednej strony spełniony i nie chcę zepsuć tego co osiągnąłem, a z drugiej trochę mi głupio, że osiągnąłem to w taki a nie inny sposób. O ile trochę eurasów wpadało w miarę regularnie, o tyle znowu sprzyjało mi ogromne szczęście, będące wynikiem głupoty. Najpierw zagrałem lay X w meczu Legia - Widzew, oczywiście zapomniałem o tym, i gdy już miałem wyłączać przeglądarkę, w 60 minucie, zobaczyłem, że mam ten zakład, a Kosecki bramką w coś 47 minucie dał mi zarobić ponad 12 euro. Podobna sytuacja w meczu z Realem, na rynku 'Następny gol', gdzie w przerwie pocisnąłem za 80 euro, że Real nie strzeli następnej i...no właśnie, nie pamiętam nawet jak zapomniałem o tym. Nie wiem, Alzheimer dotyka mnie w tak młodym wieku? :D W każdym bądź razie, następnego dnia budzę się bogatszy o 76 euro (podatek) i dopiero po chwili dochodzi do mnie skąd aż tyle widnieje w moim saldzie konta. Niedługo może pobawię się trochę live za 3 euro, albo koniami za podobną kwotę, żeby zasmakować i tego. Jak przyjdzie poważniejsza motywacja, to spróbuję wypłacić trochę żeby być na plus, nawet jak jakimś sposobem straciłbym wszystko, i spróbuję kręcić coraz to lepsze wyniki :) Tym razem bez screenu, pozdrawiam wszystkich i samych greenów!

Stan konta: 44.43e ->> 49.28e ->> 57.15e ->> 62.27e ->> 100.17e ->> 129.68e ->> 177.72e ->> 280.75e ->>

Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
  • 1 year later...

Witam ponownie. Przez długi okres straciłem zainteresowanie giełdą, część zostawiłem, część wygrałem, część przegrałem. Ostatnio grając w miarę regularnie dzień w dzień udało mi się ze 145e dociągnąć do obecnych 215e. Studia się zaczynają już za miesiąc, więc przydałoby się zdobywać większe doświadczenie, by osiągać lepsze profity :-)

Ciężko powiedzieć jak gram, ale głównie skupiam się na piłce nożnej - jakieś underki chwilę przed meczem, czasem przerwy, rzadziej live. Blog ten będzie służył głównie mi do śledzenia swoich poczynań i spisywania profitów/strat. Innym powodem kontynuacji tego bloga jest moje zainteresowanie rynkami CS pre-play i sprawdzanie pewnej zależności, która bez większych notatek sprawdzała mi się w 9 na 10 przypadków, a więc wygląda to dosyć optymistycznie.

Jeśli chodzi o cele - zadowoliłyby mnie zyski w okolicach 30e tygodniowo. Oczywiście - wiem, że wiele osób tutaj zarabia tyle na jednym rynku. Ja uważam siebie jeszcze za początkującego tradera, który musi się wiele nauczyć, a i też moją dużą wadą jest strach we wchodzeniu za większe pieniądze. Moją główną stawką jest 20e i jakoś luźno się czuję przy niej, 40e przy pewniejszych rynkach, ale więcej zdarza mi się już bardzo rzadko i potrzebuję jakiegoś impulsu by się przełamać.

Jutro słaba oferta, jedynie jakiś puchar angielski, na którym spróbuję ten CS pre-play. Start pewnie rano. Pozdrawiam i greenów.

Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

To okej, czas na jakiś wpis.

+18e wpadło, ZNAKOMICIE tradowało mi się na meczach międzypaństwowych wczoraj i przedwczoraj.

Na 29 zagranych rynków piłki nożnej tylko dwa zakończyły się 'ogromnymi' redami w wysokości -0,05e i -0,32e. Udało się natomiast zrobić kilka większych (dla mnie) niż zazwyczaj greenów w liczbach: +2.49e, +3.01e, +3.08e.

 

post-1006-0-44617200-1409911620_thumb.jp

 

No także następne podsumowanie pewnie 07.09, żeby w miarę tygodniami podliczać i żeby wychodziło te 30-35e, co raczej nie będzie proste, bo różowo zawsze nie będzie :D

Także powodzonka i greenów!

Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Innym powodem kontynuacji tego bloga jest moje zainteresowanie rynkami CS pre-play i sprawdzanie pewnej zależności, która bez większych notatek sprawdzała mi się w 9 na 10 przypadków, a więc wygląda to dosyć optymistycznie.

 

Tak, rynki Cs sa bezpośrednio skorelowane i zależne od innych, tu nie ma dywagacji co do kierunku. 

Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Tak, rynki Cs sa bezpośrednio skorelowane i zależne od innych, tu nie ma dywagacji co do kierunku. 

 

Nie chodzi mi tu o powiązanie z rynkami u/o czy 1x2, ale na razie nie miałem specjalnej okazji wypróbować tego otwarcie w tym temacie, więc nie będę się na razie rozpisywał ;)

Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Czas na kolejny wpis, gdyż pierwszy tydzień września już za mną.

Kilka słów o wczorajszym dniu, gdyż po ugraniu jakichś tam cenciaków wpadł grubszy red, którego mogłem ciąć od razu po ~10.50e, lecz ryzykując trochę, ale poczekałem i zredowałem ostatecznie po 7.83e. Jeśli miałbym powiedzieć co najbardziej zmieniło się od grania rok-dwa temu to właśnie chyba redy, a raczej stosunek do nich. Rok/dwa temu po takim redzie chodziłbym wkurzony cały czas, ogólnie tilt, rozpacz i brak chęci do gry. A teraz? Luzik, spokój, akceptacja - rzadko kto zrobi w dłuższej przestrzeni 100% zielonych rynków, a wiem, że strata nie jest tak duża i jestem w stanie ją odrobić w dzień/dwa. Psychika odgrywa tu kluczową rolę. Dzień ten i tak zakończyłem na plusie (+2.80e), ze względu na trzymany kilka dni wcześniej lay na Polsce, który przy zobowiązaniu 15.75e dał mi zysk 3.50e. Dodatkowo świetne wejścia na rynku under/over Niemiec i kolejne 3.89e. W zasadzie więc te dwa rynki praktycznie wyzerowały mi reda z rana, a kilka mniejszych wejść pozwoliło wyjść na plus.

 

Zestawienie za drugą część tygodnia:

 

post-1006-0-27727800-1410169337_thumb.jp

 

Oraz spełniony tygodniowy cel na 5e dziennie (w sam raz :D):

 

post-1006-0-90965800-1410169347_thumb.jp

 

Pozdrawiam i greenów!

Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

O ile stratę rzędu 7-8e jeszcze mogłem przełknąć tak ze stratą około 30e jest już znacznie ciężej. Wku...irytuje mnie to, że cały zysk z tygodnia idzie się je...przejść na spacer w ciągu minuty. Dzień zaczął się świetnie, trzy rynki i już 6e na +, potem dwa redy łącznie na 7-8e i teraz to 30e.

 

Tilt, zrezygnowanie, smutek, irytacja, wku...rzenie, niemoc, bezsilność.

 

Tak podsumowałbym dzisiejszy dzień, zresztą bardzo kiepski nie tylko w tradingu.

Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Chorwacja - Malta, już skupowało mój kurs a tu rozpoczęcie połowy i pierwsza akcja gol. under/over za 50e.

 

Zostawiłem jeszcze +5e na under i -40e chyba, potem stopniowo oddawałem, miałem już 0e i -32e i mogłem oddawać po -20e a było tylko 10 minut do końca, więc liczyłem że się uda i dam radę chociaż z -10e zrobić, ale oczywiście bramka od razu jak włączyłem streama :D Już trochę ochłonąłem, odrabiamy.

 

PS: tak, wiem że to moja wina i powinienem siedzieć z zegarkiem w ręku, ale ja tak nie potrafię, po prostu pech że od razu padła bramka.

Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Dziś nie dość, że nie ma co grać to jeszcze kolejny minus :D -5e nie świadczy o mnie najlepiej, dlatego dziś i jutro jeszcze przerwa, wracam w piątek. Jutro najwyżej pobawię się na tenisie.

Z takich wniosków jeszcze - czytałem jak wiele osób odnosiło się do tradingu mówiąc iż najważniejsze mieć jakiś cel - 3 euro dziennie, 100 tygodniowo itd. Myślę, że nie ma to większego sensu, bo projekt '5e dziennie' to była trochę niepotrzebna presja i impuls to grania na siłę. Także od teraz moim celem jest stopniowe powiększanie kapitału, a ile wyjdzie - zobaczymy.

 

Greenów.

Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
  • 1 month later...

Czas na małe podsumowanie...Od 10 września około 130e na plusie, ale co z tego, jak teraz jestem w dołku...jak to jest, że mecz się zaczyna, B/L jest ustawione powiedzmy na poziomie 1.70/1.71 a mój back był na 1.73, za chwilę zawieszenia, pada bramka niekorzystna dla mnie i...skupuje mój kurs...druga już taka sytuacja, jestem mocno podirytowany, bo straty są jednak dość spore a i na psychikę wpływa to bardzo niekorzystnie, stąd ten wpis by się trochę ogarnąć...do piątku chyba nie będzie specjalnie co grać, to będę chciał chociaż odrobić część strat z dzisiaj...trzeba znaleźć sobie jakąś inną strategię i na niej się skupić, pozdrawiam i greenów.

Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
  • Przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników, przeglądających tę stronę.