Skocz do zawartości
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Lorem Ipsum is simply dummy text

Lorem Ipsum is simply dummy text of the printing and typesetting industry. Lorem Ipsum has been the industry's standard dummy text ever since the 1500s

Test Test

Lorem Ipsum is simply dummy text

Lorem Ipsum is simply dummy text of the printing and typesetting industry. Lorem Ipsum has been the industry's standard dummy text ever since the 1500s

Test Test

Lorem Ipsum is simply dummy text

Lorem Ipsum is simply dummy text of the printing and typesetting industry. Lorem Ipsum has been the industry's standard dummy text ever since the 1500s

Test Test

Lorem Ipsum is simply dummy text

Lorem Ipsum is simply dummy text of the printing and typesetting industry. Lorem Ipsum has been the industry's standard dummy text ever since the 1500s

Test Test

Promowane odpowiedzi

  • Odpowiedzi 48
  • Created
  • Ostatniej odpowiedzi

Top Posters In This Topic

Top Posters In This Topic

Popular Posts

Witam wszystkich. Wczoraj zaczął się turniej w Cincinnati i z radością muszę stwierdzić, że nie spodziewałem się aż tak dobrej płynności i tego, że streamy będą już od poniedziałku i to w takiej

Witam, za namową yavora odnośnie dzielenia się wiedzą oraz tym, że z sb szybko wiedza wyparowuje, postaram się w miarę regularnie opisywać mój sposób gry oraz zyski i straty. Zacznę od tego, że gram

Witam. Z racji ciągłego złego ustawiania się na ladderze, stwierdziłem, że przyda mi się przerwa. Jak stwierdziłem tak zrobiłem i 2 dni sobie odpuściłem. Decyzja ta okazała się trafna. Stawki ni

Posted Images

gratuluje wyniku,przy takich stawkach to bardzo dobry rezultat :)

a co do meczu Armani - Real, sam tam siedzialem i dobrze mowisz, kursy predzej czy pozniej odbija :) z 1,2 skakalo do 1,4 nawet na Realu, gdzie Armani niwelowalo straty z 5-7pkt do 3 :)

powodzenia dalej

Edytowane przez amat0r
Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

gratuluje wyniku,przy takich stawkach to bardzo dobry rezultat :)

a co do meczu Armani - Real, sam tam siedzialem i dobrze mowisz, kursy predzej czy pozniej odbija :) z 1,2 skakalo do 1,4 nawet na Realu, gdzie Armani niwelowalo straty z 5-7pkt do 3 :)

powodzenia dalej

Ale tu całkiem o co innego chodzi. To czy kursy odbijaja czy nie jest kompletnie nie istotne.

Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
  • 2 months later...

Witam, po 2 miesiącach nieobecności. Musiałem nagle zawiesić granie i udział w blogu z powodu wypadku, jednak czas ten poświęciłem paru rzeczom i obserwacją. Mam nadzieję, że nic juz nie stanie mi na przeszkodzie regularnego grania i robienia greenów choćby najmniejszych, ale jednak.

Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Witam,

dziś przedstawię moje 2 miesięczne obserwacje. Ponieważ nie mogłem grać zacząłem obserwować kursy. Z racji braku tenisa i nie wystarczającej ilości siatkówki wziąłem się za hokej, NBA oraz in-play u buków. Obserwacje są dość ciekawe i można na nich coś popróbować.

Zacznę od in-play u buków. Na tapetę wziąłem bwin i bet365. Warunek jest taki aby ten sam mecz był u obydwóch. Bardzo często zdarza się, że traderzy z bwin robią dość zaskakujące rzeczy. Znacznie zawyżają kursy i można znaleźć okazje (w zasadzie w każdym meczu takie są) z zawyżonym kursem. Przykład:

Hokej lub piłka można. Kurs na +0,5/-0,5 w bet365 kształtuje się na poziomie 2,00/1,75 natomiast w bwin 1,65/2,25, stan ten trwa ok 5 minut!!

Kolejna sprawą jest gra pre-play na bwin. Tak jak powiedziałem uważam traderów stamtąd za szalonych. Na ok 2 dni przed meczem głównie NBA oraz tenis większość buków nie ma jeszcze ustalonych kursów. Większość, co nie znaczy wszyscy, bo bwin na część rzeczy już ma. I kursy są wzięte trochę z kosmosu. przykład:

Mecz NBA rynek zwycięzca meczu. Na dwa albo jeden dzień przed meczem kursy przedstawiają się 1,5/2,4 gdzie zdecydowanym faworytem jest drużyna pierwsza. Po czym kurs leci do poziomu 1,3/3,4.

Zdarza się też, że na otwarciu na dwa dni przed meczem kursy stoją 1,85/1,85 po czym jest gwałtowny skok 1,4/3,00.

Hokej, to mój obserwacyjny konik. Zauważyłem jedną zależność. Grać lay faworyt jeżeli kurs na faworyta jest w okolicy 1,8-2,2. Na 70% wejdzie. Ale to już czysty hazard, jednak jeżeli weźmiemy pod uwagę giełdę to można greenować i wtedy to już trading.

Pozdrawiam, życzę greenów i mam nadzieję, że komuś przydadzą się moje obserwacje.

Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)

Witam,

w związku z powrotem do handlu powracam też do bloga z moimi wynikami i sposobem gry. Z racji ubogiej siatkówki, a w zasadzie jej braku, postanowiłem pograć trochę w tenisa. Po obejrzeniu 20 razy filmiku jak Gofer handluje w przerwach postanowiłem swoich sił w tej części rynku.

Postanowiłem, że będę wchodził tylko w przerwach jednak nie udało mi się zachować tej sztuki. W meczu Kuzniecowej widziałem pięknego pewniaka (nawyk od buka) jednak przy redzie -10 postanowiłem przyjąć stratę i grać to co postanowiłem. Staram się grać tylko w przerwie między setami lub gemami. Nawet jakoś mi się udawało przewidzieć ruch rynku i skubałem od 1 do 2 tików.Grając stawką 20 niewiele na tym się zarabia ale robiąc tak kilkanaście razy można coś ugrać.

W meczu Monaco-Berlocq zauważyłem ciekawą sytuację i postanowiłem wykorzystać to co nauczyłem się w siatkówce od franca. Czyli wysokie value. Od końcówki 2 seta po każdej piłce była niespodziewanie długa przerwa. Zacząłem zauważać na jakim poziomie znajdują się kursy po punkcie więc zacząłem się tam wystawiać. Efekt był taki, że kurs leciał do mojej stawki wybierał ją, a ja spokojnie odsprzedawałem od 2 do 3 ticków niżej (staram się grać back), jeszcze przed kolejną piłką.

post-1453-0-56648400-1328515708_thumb.jp

tak wygląda to co wczoraj ugrałem.

Budżet początkowy: 70e

Zysk/strata: 9,56

Największy red: -7,51

Największy green: 7,04

Cel: opanowanie do perfekcji gry w przerwach w tenisa

Edytowane przez matematyk
Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Witam,

opisze na czym zarobiłem i na czym straciłem przez ostatnie dwa dni.

Pierwszy dzień zacząłem od poważnej wtopy związanej z awarią neta. Grając w przerwach w meczu Pironkova-Na Li jakoś mi szło do momentu drugiego seta. Zacząłem w przerwie grać, pobrało mi zakład, ale byłem też ustawiony 4 ticki wyżej od rynku licząc na to że może ktoś się skusi. W tym momencie net przestał działać. Włączyli za godzinę i okazało się, że Li skreczowała a ja jestem -42,92 w plecy. Nie załamałem się tym, tylko grałem dalej swoje. Mozolnie odrabiałem straty grając w przerwach do dnia wczorajszego, kiedy to znowu mi neta wyłączyli. Na całe szczęście nie byłem wtedy nigdzie ustawiony. Zadzwoniłem do operatora i okazało się, że przez tydzień konserwują serwer i wyszło im, że o tej porze jest najmniejszy ruch w sieci......

Okazało się też, że bf zwrócił mi z zakładu Na Li 16e??Nie wnikam, nie pytam, jestem zadowolony.

Od dwóch dni, po rozmowie z samuel10veb zacząłem się interesować CS pre. Zacząłem robić notatki i staram się myśleć przy tym co robię. Wczoraj HoMik155 powiedział na sb, że Celtic 0:0 przy takim u/o powinien stać 10, więc kupiłem za całe 80e back 0:0 po 11 i 30 minut później sprzedałem po 10, co jest moją największą radością wczorajszego. Liczę na to, że obserwacja i notatki z CS walnie przyczynią się do regularnej gry pre.

post-1453-0-37489600-1328776786_thumb.jp

Budżet początkowy: 70e

Zysk/strata: 39,58

Największy red: -42,92

Największy green: 11,10

Cel: opanowanie do perfekcji gry w przerwach w tenisa oraz cs pre

Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Witam,

opisze na czym zarobiłem i na czym straciłem przez ostatnie dwa dni.

Pierwszy dzień zacząłem od poważnej wtopy związanej z awarią neta. Grając w przerwach w meczu Pironkova-Na Li jakoś mi szło do momentu drugiego seta. Zacząłem w przerwie grać, pobrało mi zakład, ale byłem też ustawiony 4 ticki wyżej od rynku licząc na to że może ktoś się skusi. W tym momencie net przestał działać. Włączyli za godzinę i okazało się, że Li skreczowała a ja jestem -42,92 w plecy. Nie załamałem się tym, tylko grałem dalej swoje. Mozolnie odrabiałem straty grając w przerwach do dnia wczorajszego, kiedy to znowu mi neta wyłączyli. Na całe szczęście nie byłem wtedy nigdzie ustawiony. Zadzwoniłem do operatora i okazało się, że przez tydzień konserwują serwer i wyszło im, że o tej porze jest najmniejszy ruch w sieci......

Okazało się też, że bf zwrócił mi z zakładu Na Li 16e??Nie wnikam, nie pytam, jestem zadowolony.

Od dwóch dni, po rozmowie z samuel10veb zacząłem się interesować CS pre. Zacząłem robić notatki i staram się myśleć przy tym co robię. Wczoraj HoMik155 powiedział na sb, że Celtic 0:0 przy takim u/o powinien stać 10, więc kupiłem za całe 80e back 0:0 po 11 i 30 minut później sprzedałem po 10, co jest moją największą radością wczorajszego. Liczę na to, że obserwacja i notatki z CS walnie przyczynią się do regularnej gry pre.

post-1453-0-37489600-1328776786_thumb.jp

Budżet początkowy: 70e

Zysk/strata: 39,58

Największy red: -42,92

Największy green: 11,10

Cel: opanowanie do perfekcji gry w przerwach w tenisa oraz cs pre

Witam.

To sprzedaj tą wiedzę od samuela i homika na priwat.

Dzięki i samych greenów.

Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
  • 6 months later...

Witam,

za namową yavora odnośnie dzielenia się wiedzą oraz tym, że z sb szybko wiedza wyparowuje, postaram się w miarę regularnie opisywać mój sposób gry oraz zyski i straty. Zacznę od tego, że gram tylko przerwy w tenisie pomiędzy nieparzystymi gemami, przerwę po 1 gemie w każdym secie (jest zmiana stron), oraz jak dobrze mieli kasą to chwilową przerwę pomiędzy punktami. Gram stawką w zależności od turnieju od 150 do 300, no chyba, że widzę duży przemiał to 500, ale to rzadkość. Gram z TO ustawionym na 1. Obecnie turniej w Toronto gram 150, z racji ustawek (takie jest moje zdanie) lub jak kto woli oddania meczu bez walki. Od razu powiem, że jest wiele do poprawy w moim sposobie gry, sam to widzę i gdybym przemógł swoje lęki to można by parę procent więcej zarobić.

Koniec teorii teraz czas na konkrety:

Pierwszy mecz na jaki się ustawiłem to Cilic- Tipsarevic. Mecz miał się odbyć w czwartek, ale z racji deszczu przełożyli go. Grałem więc tylko pre i w miarę dobrze to chodziło ustawiałem, się po 1,86 backiem i 1,78 layem. Z racji tego, że nie było streama do meczu in nie grałem.

Drugi mecz to Gaquet- Berdych. Grałem tylko przerwy i w miarę spokojnie się grało, z tym, że później boty weszły i skończyło się granie.

Trzeci mecz to Fish- Monaco. Tu po zakończeniu meczu Berdycha przyszło trochę kasy i dało się nieco uszczknąć. Grałem zazwyczaj back Fish i w miarę dobrze zbierało stawki i nie było problemu z odkupieniem.

Czwarty mecz to Radwańska- Barthel. Tu to jedna przerwa jeszcze w czwartek także mecz bez historii.

post-1453-0-47948600-1344670739_thumb.jp

W sobotę i niedzielę nie mam w planach gry także w poniedziałek kolejne zmagania.

Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Fajnie ,że wznowiłeś działalność na blogu,porównując poprzedni wpis widać duży progres w wynikach,jeszcze jak byś mógł(chciał napisać)jak wchodzisz w przerwach back na serwującego ,lay faworyta ,trochę kuchni jeśli można.

I jeszcze jedno pytanie spotkałem się z opinią,że na samych przerwach nie da się wyjść na swoje ze względu na medicale co ty na to,jak Twoje doświadczenia z medicalami.

Edytowane przez sebo2255
Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Fajnie ,że wznowiłeś działalność na blogu,porównując poprzedni wpis widać duży progres w wynikach,jeszcze jak byś mógł(chciał napisać)jak wchodzisz w przerwach back na serwującego ,lay faworyta ,trochę kuchni jeśli można.

I jeszcze jedno pytanie spotkałem się z opinią,że na samych przerwach nie da się wyjść na swoje ze względu na medicale co ty na to,jak Twoje doświadczenia z medicalami.

To zależy. Nie ma zasady czy wchodzic backiem na serwujacego. Wszystko zależy jak kursy się prezentują. Staram się zapamiętywać jak podczas poprzeniej przerwy kursy się kształtowały. To jest mój punkt wyjściowy. Zależy czy są ściany, jak są to można się ustawić przy niej a ona będzie takim buforem bezpieczenstwa.

Z medicalami to jest różnie. Czasami można wtopić bardzo dużo. Jednak medicale nie są codziennie więc nawet jak mi zeżre 90% stawki to nie martwie się tym, 2 dni i już jestem odrobiony. A zdaża się tak jak ostatnio na Fishu co wpadł w siatkę i dzięki temu 800 wpadło bo już nie oddawałem tego po tiku tylko czekałem do końca.

Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Siema z rana,

miałem nie grać wczoraj, ale jednak przemogłem się na chwilkę. W zasadzie to tylko jeden mecz, ale chodził prawidłowo.

Pierwszy mecz to MCHale- Wozniak. Mecz rozgrywany w piątek, ale kończony wczoraj dokończony. Bardzo fajny do grania zwłaszcza, że kurs był wyrównany przez pierwszy set i bardzo ładnie się łamały więc przerwy były też ciekawe. Raz swing po przełamaniu, raz lay bo kurs spadł za nisko.

Fish- Gasquet, Isner- Kohlchreiber, Haas- Stepanek. Wszystkie mecz w których zagrałem po jednej albo dwie przerwy, ale z racji tego, że albo były przerywane albo późno to odpuściłem dalszy handel.

Lepczenko- Wozniacki. Tu nie spodziewałem się, że pogram, ale z racji przełamania przez Lepczenke w pierwszym secie kurs fajnie chodził i nie było ścian. W drugim secie był medyk na Wozniacki i kurs poleciał 19 tików. Jednak z racji tego, że gram z TO na 1 to złapałem tylko 3 tiki, później ciężko było z ustaleniem kursu bo kurs był raz za nisko po medyku a w kolejnej przerwie za wysoko, także z tych przerw wychodziłem albo na 0 albo z minusem. Trzeciego seta już nie grałem bo miałem problemy z api.

post-1453-0-78453100-1344757595_thumb.jp

Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Witam,

z racji tego, że oferta tenisa jest dość skromna nie ma za wiele do opisywania.

Wozniak- Wozniacki. Obudziłem się w nocy zasiadłem do kompa i nie moc mnie ogarnęła jak skupiało tylko po 5 lub 10 e mojej stawki, więc wkurzony opuściłem rynek i poszedłem spać.

Matosevic- Janowicz. Tutaj z racji braku streama zabawiłem się w value i tak wyszło, że złapałem backiem 1,47 i od razu layem 1,18. Jedno wejście, spory zarobek, później Janowicz się połamał i nie było czego zbierać.

Li- Safarova. No mecz idealny jak dla mnie. przy stanie 4-3 w pierwszym secie miałem 23 euro. Wtedy zaczęli mi przeszkadzać i nie zdjąłem stawki z laddera i jak wróciłem do kompa było -20. Jak się nie wkurzyłem. Z racji tego, że ładnie się przerwy tam grało siedziałem i odrabiałem, także odrobiłem z nawiązką, ale gdyby nie przeszkadzanie 70 e by było. Tutaj jak za w czasu się ustawiałem to nawet 3 wejścia podczas jednej przerwy zaliczałem.

post-1453-0-67605600-1344836412_thumb.jp

Edytowane przez matematyk
Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Witam wszystkich.

Wczoraj zaczął się turniej w Cincinnati i z radością muszę stwierdzić, że nie spodziewałem się aż tak dobrej płynności i tego, że streamy będą już od poniedziałku i to w takiej ilości. Swoje zmagania rozpocząłem stawką 200, bo nie byłem pewien jak będzie z płynnością, ale muszę stwierdzić że 300 też bez problemu można grać.

Young- Levine. Pierwszy mecz jaki wczoraj zagrałem i od razu bardzo fajnie mi się na nim grało, Zdarzało się, że podczas jednej przerwy 4 razy wchodziłem na rynek i wszystko bez problemu odsprzedawałem. Później zaczął padać deszcz i tutaj kolejna okazja do zarobku. Ustawiłem się layem po 1,26 a w zasadzie wziąłem to co było w koszyku po czym wyszedłem backiem po 1,32 i potem na odwrót. Back 1,32 lay 1,29.

Stachowski- Cilic. Po tym jak Cilic przegrał 2 seta kurs fajnie podskoczył zahaczając nawet o 1,7. Po mniej więcej takim kursie grałem do pierwszego przełamania bo później było po frytkach i za duże ściany żeby wejść nie mówiąc o wyjściu.

Baker- Kohlschreiber. Grałem w zasadzie tylko 2 set. Bardzo mocno spychali Kolbe w dół na przerwach, więc pod koniec gemów (jak oczywiście Kolba zdecydowanie prowadził) ustawiałem się już backiem i tak spadaliśmy po parę ticków. Później grałem na nim lay bo był zdecydowanie za nisko, także z przerwy można było po 5 tików urwać. Z racji tego, że gram z TO na 1 to usuwałem się albo drugi raz wchodziłem na rynek.

Troicki- Dodig. Grałem tylko pierwszego seta i po zakończeniu meczu Kolby kiedy przyszła większa kasa (po 3 gemach było 150k tylko) zaczął się handel. Tutaj grałem na dogu Dodigu, dzięki temu z 1 tika więcej wyciągałem a nie było większych problemów z oddaniem pozycji.

post-1453-0-73011900-1344927759_thumb.jp

Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Witam z rana.

Wczorajszy dzień pod względem oferty był piękny. Fajne mecze, przełamania, porażki w pierwszych setach faworytów, tak że kurs skakał wysoko a co za tym idzie łatwiej było wbić w rynek.

Ja niestety nie skorzystałem z wczorajszego dnia. Wróciłem z roboty po 19, zmęczony i coś nie najlepiej się czułem. Stwierdziłem jednak, że zacznę grać, bo fajny turniej, bo wczoraj fajnie się grało, bo dużo kasy leży, bo... Jak pomyślałem tak zrobiłem a oto skutki:

Nalbandiane- Haas. Już od rana szykowałem się na ten rynek i zagrałem lay po 1,53 pre. Udało się ugrać 3 tiki przed wyjściem do roboty. Po robocie gdy zacząłem grać wszystko na odwrót tam gdzie rosło ja back, tam gdzie spadało lay. Stwierdziłem, że to nie jest mój dzień bo wszystko mi przeszkadzało i wyszedłem z -14.

Melzer- Querrey. Zjadłem obiad, odpocząłem więc myślę, może będzie lepiej. I było, ale jakie męki przeżywałem to tylko ja wiem, to za wysoko to za nisko, to skupiło 5 euro z 300. W sumie zagrałem 3 przerwy i patrząc na moje beznadziejne popisy odpuściłem bo to większego sensu już nie miało.

post-1453-0-05014700-1345006132_thumb.jp

Wniosek dla mnie i dla wszystkich jest taki, żeby nie grać gdy stan ciała i umysłu nie jest w najlepszej kondycji. Lepiej odpuścić, odpocząć, poczekać na kolejny dzień bo taki stres i potyczki z samym sobą nie są przyjemne. Dla mnie handel na bf to wielka frajda, można powiedzieć, że uwielbiam to robić, ale do tego trzeba być odpowiednio przygotowanym (nie mówię tutaj o wiedzy i umiejętnościach, ale stanie ciała i umysłu). Bo łatwo jest wejść w rynek, ale żeby na nim zarobić to już gorzej wtedy.

Jeszcze jedno spostrzeżenie. Jak patrze ostatnio na ofertę pod kontem handlu, to widzę kursy, skoki i możliwe scenariusze na grę, a nie zawodników, pot, walkę ze samym sobą. Tez tak macie, mieliście?

Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Mamy,mamy jak gram na piłkarskich przerwach to często dopiero po tygodniu wiem jaki był wynik meczu,na którym tradowałem.Co do warunków umysł,ciało to ważne jest ,przynajmniej dla mnie ,żeby warunki w jakich gram były powtarzalne,jakieś odstępstwa od razu dyskomfort ,co za tym idzie gorszy wynik.

Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
  • Przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników, przeglądających tę stronę.