Skocz do zawartości
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Lorem Ipsum is simply dummy text

Lorem Ipsum is simply dummy text of the printing and typesetting industry. Lorem Ipsum has been the industry's standard dummy text ever since the 1500s

Test Test

Lorem Ipsum is simply dummy text

Lorem Ipsum is simply dummy text of the printing and typesetting industry. Lorem Ipsum has been the industry's standard dummy text ever since the 1500s

Test Test

Lorem Ipsum is simply dummy text

Lorem Ipsum is simply dummy text of the printing and typesetting industry. Lorem Ipsum has been the industry's standard dummy text ever since the 1500s

Test Test

Lorem Ipsum is simply dummy text

Lorem Ipsum is simply dummy text of the printing and typesetting industry. Lorem Ipsum has been the industry's standard dummy text ever since the 1500s

Test Test

Promowane odpowiedzi

Witam wszystkich 04%20Wink.png

Zaczynam moją (mam nadzieje dłuższą niż krótszą) przygodę z tradingiem. Można rzec, że dzisiaj (jest 2:23 więc w sumie wczoraj) uwolniłem się ostatecznie od bukmacherki. Trzymał mnie przy niej plan, który chciałem zrealizować - plan, który trzymał środki finansowe,które teraz mogę przeznaczyć na naukę tradingu. Po trzech dniach bez meczów, które by były dobre do obstawiania w piątek na siłę chciałem chyba znaleźć jakieś mecze - dodatkowo cieszyłem się jak głupi FM 2012 i bardziej byłem zainteresowany czy moi grajkowie w grze coś strzelą niż wyborem meczu ph34r.png Efekt wiadomy. 2 przegrane laye na 3 obstawione gry. A normalnie skuteczność miałem na poziomie 87%. Wczoraj równie niechętnie wybierałem na szybkiego i skończyło się 10/14 (~71%). Uświadomiłem sobie, że nie mam już po prostu ochoty kontynuować tej gry. I nie chodzi tu o dwa złe dni, już takie były - po prostu czułem, że chce handlować a sam się powstrzymuje. Tym bardziej, że niejednokrotnie mogłem moje laye sprzedać z zyskiem. Szczególnie przy mojej ulubionej magicznej liczbie 15 na underdoga na wyjeździe. Jak dotąd zawsze był taki kurs na doga, to wystawiałem lay za 13 (miałem zasadę max kurs lay =13) i zawsze kurs spadał do tych 13, kupowano mój lay, po czym bez kłopotu wracał kurs do 15 03%20Silly.png

No ale dość zanudzania epilogami. Czas na księgę I "Inicjacja":

Postanowiłem spróbować kupić trochę kursów back na jutrzejsze (niedzielne) mecze, gdzie wg mnie kursy spadną i będę mógł je sprzedać rano z zyskiem. I tak wystawiłem:

Aston Villa - Liverpool chcąc kupić back na Liverpool za 1,96

Breda - AZ chcąc kupić back na AZ za 1,81

Man City - Arsenal chcąc kupić over 2.5 za 1,66

Podczas pisania tego posta udało mi się kupić over 2.5 na Man City - Arsenal. Wystawię więc lay za 1,65 - nie jestem chciwy, na pierwszy handel zadowolę się jednym skalpem 01%20Smile.png

Zachęcam do wytykania mi błędów oraz chwalenia dobrych posunięć, czasem może wyjść na plus fartownie mimo błędów w rozumowaniu, więc zawsze warto wysłuchać drugiej opinii 04%20Wink.png

Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Udało się sprzedać skalpik na overze Man City - Arsenal:

post-1568-0-21922900-1324207020_thumb.jp

Dobrze, że nie byłem zachłanny i sprzedałem od razu, bo rano kurs już stał po 1.7. Niby jest zysk, ale z drugiej strony spodziewałem się spadku, więc przewidywanie na minus. Zysk: 0,05€

Mecz Breda - AZ też nie był udany, spodziewałem się spadku, kurs stał w miejscu, wycofałem się więc na 0:

post-1568-0-12169500-1324207301_thumb.jp

Na szczęście spotkanie Aston Villa - Liverpool ułożyło się po mojej myśli. Kurs na L'pool spadł w nocy i mogłem cieszyć się zyskiem. Co prawda tu też nie jestem w pełni zadowolony, bo spadek owszem był, ale tylko dzięki chyba jednej dużej transakcji, bo na wykresie widać, że zaczyna się on spłaszczać, następuje duży zakupi dalej jest płasko. Dlatego nie czekałem na kolejne spadki, tylko odsprzedałem kurs z zyskiem 0,46€

post-1568-0-23865100-1324207605_thumb.jp

edit: teraz widzę, że tak screeny zrobiłem, że nie ma rozkładu zysku ph34r.png. Dopisałem przy tekście jak to było. Następnym razem się poprawie.

Edytowane przez Arce
Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Dzisiaj red all over można by rzec. Najpierw chciałem złapać skalp na spadku overa w meczu QPR - Man Utd. Wykres wyglądał mi na spadkowy + w sb ktoś napisał że kasę przerzucają, to pomyślałem, że chyba mam racje. Nie miałem, kurs poszedł do góry a ja nie zrobiłem stop lossa i straciłem 0.09€. Lekcja na dziś - od SL się zaczyna.

Masakra przyszła natomiast na meczu Osasuny z Villarreal. Kurs na Osasunę szedł do góry mimo iż ludzie go kupowali w dużych ilościach wg wykresu (powinno być na odwrót przecież, ja skupują backi kurs powinien spaść. Do tego na stronkach porównujących kursy tendencje u buków na kurs Osasuny były spadkowe. Wzrost kursu na Osasune w meczu z Villarreal, które gra najtragiczniejszy sezon odkąd im kibicuje mnie dziwił. Byłem pewien, że Osasuna ten mecz wygra i nie rozumiałem czemu kurs rośnie. W końcu górka zaczęła spadać. Pomyślałem - w końcu się ludzie ogarnęli. Kupiłem kurs (bez SL oczywiście...) i ... zamarło. Po czym znowu skoczył do góry. Grałem za 10€, więc kontre za 9,83 powinienem. Tymczasem patrze a tu oczekuje an przyjęcie 9,66. Mówię sobie, cholera, źle wpisałem, poprawie. Poprawiłem. Przyjęło. Patrze, coś nie tak - okazało się że te kilka centów od razu zostało przyjęte i nie zauważyłem tego. Chciałem znowu ciąć straty, ale Geeks nie przyjmował bo kwotę dziesiętną chciałem dać i wciskałem . zamiast , - z przyzwyczajenia ze strony BF. Zirytowany tym oraz faktem, że GT nie wyświetla jaki będzie stan zysku/straty przed przyjęciem zakładu tak jak stronka BF, wbiłem na stronkę i musiałem zrobić trick ze stawką mniejszą od 2. I oczywiście zapomniałem zmienić kurs... Postawiłem 2€... W tym momencie już się obsrałem na miętowo, bo nijak nie wiedziałem ile postawić, żeby wyjść na jak najmniejszy minus. Ostatecznie zrobiłem z tego +0,20€ na Osasune i -0,33€ reszta. Na moje szczęście tak jak przewidywałem Osasuna wygrała, ale co się nawściekałem to moje. Nigdy więcej takich debilnych wpadek + zawsze SL 17%20Devil.png

Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

to nie debilna wpadka, po prostu jeszcze obsluga geeks toy kuleje. druga sprawa - ty nie masz myslec kto wygra, tylko grac z gielda.

trzecia rzecz, skad wiesz, ze kursy u bukow mialy tendencje spadkowa? podejrzewam (choc moge sie tu mylic), ze zasugerowales sie "zielonymi strzalkami" w jakies porownywarce, ktore zauwazyles na korekcie, pomimo ze trend byl nadal rosnacy :)

Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Sugerowałem się tą stroną:

http://www.oddschecker.com/football/english/premier-league/wolverhampton-v-norwich/winner

tu akurat dałem przykład meczu 20 grudnia. Niebieskie spadło, czerwone urosło. Starałem się z giełdą - kurs uważałem za zawyżony i wg mnie powinien spadać, zobaczyłem ruch giełdy w dół i pomyślałem, że teraz będzie z górki tylko w dół 06%20Sad.png

Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Dzisiaj zacząłem źle. Kupiłem kurs 3,8 na remis w spotkaniu Almere - Eindhoven, ponieważ wydawał mi się ona sam w sobie zbyt wysoki. Dodatkowo bukmacherzy też mieli dużo niżej (3,4-3,5). Niestety kurs mi zrobił psikusa i poszedł aż do 4 mimo bardzo wyrównany kursów obu drużyn. Być może jest to specyfika drugiej ligi holenderskiej, że kurs na remis przy wyrównanym meczu jest jak jak w meczu z faworytem. Będę musiał to zbadać. Tak czy siak, nie skończyło się źle, postarałem się wyjść na 0 w przypadku braku remisu, zrzucając starte na remis. Wynik końcowy to 1:3, więc ten rynek mam na 0:

post-1568-0-04004500-1324330252_thumb.jp

Po południu zagrałem na rynku drugiej ligi tureckiej, gdzie widziałem wyraźny trend spadkowy faworyta. Postanowiłem zagrać. Niestety, walnąłem się w stawce i rozkład nie był równy:

post-1568-0-49018500-1324330317_thumb.jp

Widząc jednak, że nadal kurs może spadać, postanowiłem zagrać jeszcze raz. No i się nadziałem na zwyżkę kursu:

post-1568-0-87443900-1324330320_thumb.jp

Udało się uciąć straty i nadal wyjść na plus ale tylko w przypadku niewygrania meczu przez faworyta:

post-1568-0-51955400-1324330319_thumb.jp

Jak na razie nie szło zbyt dobrze. Lepiej mi poszło na rynku o/u York City - Kinderminster:

post-1568-0-60643000-1324330517_thumb.jppost-1568-0-80954900-1324330545_thumb.jp

Jak widać kurs nadal spadał, więc mogłem grać dalej, ale po wpadce z turkami, zadowoliłem się jednym tikiem i przede wszystkim nie zrobieniem błędu... Stawki takie małe, bo moje środki były zamrożone na obracaniu bonusem Bwina.

Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Dziś znowu będzie granie stawką 2€ i będzie tak długo, raz bo dopiero poznaje co i jak, dwa że obracam bonusami i nigdy nie wiem kiedy się jakaś okazja trafi na obrót. Przyznam, że Bwin do obrotu wybrałem niezbyt dobrze, bo mają marne kursy. Na szczęście trafił się mecz Carrick Rangers - Portadown. Bwin miała najwyższą ofertę na Portadown 1,44. Wczoraj więc na betfair dałem lay 1,44 i kupiłem kurs na Bwin. Dziś patrze, że na betfair niższy kurs jest. Do tego mając już trochę więcej oleju w głowie, sprawdziłem na porównywarce innych buków. Patrze, że 1,4 to norma a Bwin chyba śpi. Niestety rynek mały, tylko 700€ przyjęte i nie wiem czy mi przyjmie mój kurs. No ale stwierdzam, że ten kurs musi spać, skoro wszyscy mają go niżej. Kupiłem więc 1,44 na Bwin i wystawiłem lay na 1,41. To byłą dobra decyzja, bo chwilę potem Bwin skorygował kurs:

post-1568-0-76924300-1324381171_thumb.jp

Tym razem nie popełniłem błędu jak wczoraj przy meczu Bragi, gdzie najpierw czekałem aż mi giełda kupi lay i zostałem z ręką w nocniku, bo Bwin skorygował (z tego co widzę korygują aż o 0,05). W końcu w Bwin obórce z zyskiem lekkim a nie stratą 04%20Wink.png

post-1568-0-56262400-1324381271_thumb.jppost-1568-0-96117200-1324381268_thumb.jp

Udało mi się także złapać tick na Wolves. Już wczoraj wieczorem wydawało mi się, że spadną, ale brak mi pewności siebie jeszcze, przez co to tylko tick nie więcej. Wieczorem więc kupiłem tylko back 1,97 na gości w meczu Nancy - Marseille. Mam nadzieje, że do 1,93 spadnie, żeby na minusie nie być bo głupio straciłem kasę jak chciałem ustawić ręcznie stop loss (GT zaakceptował mi najlepszy lay automatycznie...)

post-1568-0-91897900-1324381323_thumb.jp

Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Dzika winda na Marseille sprawiła, że niestety nie doczekałem się spadku do 1,93. Musiałem ciąć straty:

post-1568-0-35512800-1324424502_thumb.jp

Wieczorkiem usiadłem sobie na spokojnie i wybrałem 4 interesujące mnie spotkania na noc. Dwa już są zielone, dwa czekają mam nadzieje na greena. Udinese jeden tick, Arsenal 3 i wygląda na to, że jeszcze może spaść.

post-1568-0-11220600-1324424505_thumb.jp post-1568-0-85122100-1324424508_thumb.jp

Gram też na spadki Evertonu i Rayo Vallecano. Będę też obserwował czy Bordeaux nie wzrośnie.

Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Everton nie spadł, więc na 0 wyszedłem. Bordeaux nie poszło jak chciałem, więc nie wchodziłem w rynek. Natomiast udało się na Rayo tick zdobyć:

post-1568-0-90206200-1324553742_thumb.jppost-1568-0-83308100-1324553744_thumb.jp

Newcatsle z kolei to mój kolejny błąd. Dobrze przewidziałem, że będzie rosnąć, kupiłem więc lay i... zapomniałem wystawić backa po 2,1 na noc :wacko: Efekt taki, że kurs poszedł w górę, po czym spadł i gdy się zorientowałem, że zapomniałem o tym kursie był już tylko do cięcia:

post-1568-0-00730800-1324553748_thumb.jp

Obserwowałem także kurs Schalke, ponieważ w nocy rósł sobie i wg mnie był zawyżony. Następnego dnia spadł i mogłem mój tick zebrać:

post-1568-0-14394900-1324553733_thumb.jppost-1568-0-07752200-1324553740_thumb.jp

Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
  • 7 months later...

Witam wszystkich po 7 miesięcznej przerwie 04%20Wink.png Niestety natłok spraw w życiu osobistym sprawił, że musiałem na chwilę sobie odbuścić trading (praca magisterka, praca, zakładanie własnej firmy). Jako iż teraz jest już większy luz, powoli powracam do tradingu. No może nie do tradingu stricte. Na razie podreperuje bank, poobracam bonusy i wtedy potradingujemy 03%20Silly.png

Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
  • Przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników, przeglądających tę stronę.