Skocz do zawartości
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Lorem Ipsum is simply dummy text

Lorem Ipsum is simply dummy text of the printing and typesetting industry. Lorem Ipsum has been the industry's standard dummy text ever since the 1500s

Test Test

Lorem Ipsum is simply dummy text

Lorem Ipsum is simply dummy text of the printing and typesetting industry. Lorem Ipsum has been the industry's standard dummy text ever since the 1500s

Test Test

Lorem Ipsum is simply dummy text

Lorem Ipsum is simply dummy text of the printing and typesetting industry. Lorem Ipsum has been the industry's standard dummy text ever since the 1500s

Test Test

Lorem Ipsum is simply dummy text

Lorem Ipsum is simply dummy text of the printing and typesetting industry. Lorem Ipsum has been the industry's standard dummy text ever since the 1500s

Test Test

Promowane odpowiedzi

Jakiś czas temu zainteresowałem się tradingiem na Betfair, jednak czas mnie ograniczał i zdecydowałem przestać handlować. Na początku wplacilem 20 Euro i ten kapitał udalo mi się rozmnożyć do bodajże 30. W ostatnim czasie znów mam trochę wolnego i chętnie doszlifowałbym swoje umiejętności których i tak nie jest zbyt dużo. Co tu dużo mówić jestem totalnym początkującym.

Bloga zakladam oczywiście po to by otrzymać od was cenne wskazówki które pomogą mi dojść do swojego własnego idealnego sposobu na wygrywanie :)

Głównym moim problemem jest to że nie dysponuje zbyt dużym budżetem, gdyż postanowiłem znowu wpłacić 20 euro, gdyż uważam, że ta kwota jest idealna dla początkującego.

Co do stylu mojej gry, to zazwyczaj gram pre play CS lub w przerwach, dodatkowo MO i U/O, Największym mankamentem oczywiście jest to że czasem nie potrafię się powstrzymać przed wejściem in play gdyż trudno jest się pogodzić z redem. Wiem, że to droga do nikąd, dlatego też zakładam ten blog by analizować swoje błędy i je eliminować.

Tak więc zaczynam od kapitału 20 euro. Nie mam wyznaczonego celu pieniężnego. Moim celem jest nauka. Blog będę prowadził systematycznie, liczę na wasze sugestie jak powinienem grać i wytykanie co robię źle!

02%20Laugh.png Tak więc zacznijmy

Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
  • Odpowiedzi 48
  • Created
  • Ostatniej odpowiedzi

Top Posters In This Topic

Top Posters In This Topic

Popular Posts

Kolejne kilka dni grania, w tym jeden dzień bez pracy, który był bardzo soczysty. Trochę gorzej poszedł tenis, muszę uczyć się na swoich błędach i ciąć redy dużo szybciej. Czasem się to udaje jak w pr

Miałem pisać co 2-3 dni ale kolejny post po prostu muszę napisać gdyż stało się coś co wyczekiwałem od bardzo dawna. Pierwszy raz w karierze zakończyłem dzień grając kilka rynków bez żadnego reda. Pro

Każdy na własnej skórze musi się przekonać, że wchodzenie In-Play to nie jest łatwa kasa. Chciałeś iść na skróty, zachłysnąłeś się początkowym sukcesem i bez jakiegokolwiek przygotowania wpakowałeś si

Kapitał nie jest żadnym problemem, tym bardziej, że jak piszesz jesteś początkującym, to nawet lepiej dla Ciebie. Ja życzę przede wszystkim wytwałości i tradycyjnie jak najwiecej udanych trade-ów ;)

Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

No więc zacznę od początku. Dziś miałem kupę czasu, więc postanowiłem poświęcić prawie cały dzień na Betfair. Początek dnia był calkiem udany, widziałem dwie windy na MO, ale niestety się spóźniłem wlazłem na późno i wylazlem na 0. Na szczęscie meczyk o 13:30 był pomimo tego dość zarobkowy. Zauważyłem wzrost kursu na O2,5 więc nie zastanwiając się kupiłem back CS 0:0. Po chwili czekania kurs spadl o dwa ticki, a ja zamknąłem rynek z zyskiem.

screenshot003bg.jpgscreenshot004sx.jpg

Po tym spotkaniu czekałem na PL, jednak z tego co widziałem strasznie marne obroty były na praktycznie wszystkich rynkach. Tak więc obserwowałem dość długo ruchy kursów i praktycznie większość meczy stała w miejscu. Przed meczami nie gralem nic oprócz rynku Chelsea CS 0:0 z którego uciekłem również na 0. W przerwach postanowiłem zainwestować w rynki CS jednak chyba nie potrafię dobrze przewidywać ruchu kursu w przerwie mimo tego że oglądałem 2 spotkania. Kolejny mecz który zdecydowałem wziąć pod lupę to Seviila Espanyol, zaczynał się on zaraz po PL więc nie miałem czasu na grę przed pierwszym gwizdkiem, więc wlazłem na gwizdku kończącym 1st połowe w CS 0:0 i kolejny raz pomyłka i ucieczka z redem. W trakcie całego dnai czytałem dużo o scalpingu in play i chciałem wypróbować go na spotkaniu Realu z Mallorca który był abrdzo płynny czyli idealny do scalpingu. Zaczął od CS 1:0 i 2:0 które spadały jak łeb na szyje, wchodząc i wychodząc z rynku m/w zarabiając 1-2 ticki lub wtedy gdy Mallorcka atakowała Real. Świetnie mi szlo tymbardziej że mialem bardzo duże prawdopodobieństwo uniknięcia strat gdyż każdę przejęcie piłki przez rywali realu kończyło się ucieczką z rynku. Zaowocowało to przy pierwszej bramce na 1:0 dla Mallorcki, w tym momencie miałem już greena prawie na 3 e, po gwizdku na przerwę zakupilem CS 1:1, 1:2 i 1:3 na każdym z nich zarobiłem około 20-30 centów. Nie spodziewałem się jednak że druga połowa będzie dalej tak owocowała. Zacząłem kolejny raz wchodzić i wychodzić m/w co 1-2 ticki dochodząc prawie do 6 e zysku. I ku mojemu szczęsciu Real strzelił bramkę więc odrazu zamknięcie rynku 1:1 i przeżucenie się na scalpowanie 1:2 gdyż real ciągle atakował. Kolejny raz 1-2 ticki zysku i out gdy mallorcka przejmowala doprowadził mnie do kolejneg gola dla realu i pięknego zamknięcia rynku z zyskiem prawie 11 e. Kolejnym meczem było spotkanie Valencii z Sociedad, w ktorego włożyłem kilka Euro i zamknąłem z zyskiem 13 centów na przerwie więc jest ok.

screenshot007ui.jpg

Stan konta: 29,02 Euro02%20Laugh.png

Proszę o podpowiedź jak dobierać rynki CS w przerwach, bo strasznie mi to nie idzie blink.png

Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Polska - Serbia [ Serbia Back ]

Już przedwczoraj interesowalem się tym rynkiem jednak wtedy nie było praktycznie w ogóle kasy, wczoraj wystawiłem z rana back po 1,70 który przyjął się dość szybko, z miarem upływu czasu kursy u buków spadały, więc czekałem tylko aż poleci w dół mój zakład. Wstalem rano popatrzyłem na kursy i już wtedy uśmiechnąłem się, gdyż rynek zrobił się bardziej płynniejszy a mój zakład świecił pięknym greenem +0,44

screenshot009un.jpg

Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Niestety co piękne nie może długo trwać, tak więc jak przystało na początkującego robiąc idiotyczne błędy przegrałem praktycznie wszystko co udało mi się wygrać plus jeszcze odjąłem sobie 3 euro od początkowego budżetu grając idiotycznie na meczu Barcelony cs 2:1. Po pierwszej bramce dla Barcy chciałem sprzedawać od razu jednak za nim rynki się ustawiły to padła następna bramka co zmusiło mnie do przyjęcia reda prawie na 5 euro. Kolejnym idiotycznym posunięciem była gra na przerwie przy wyniku 2:1 na cs 4:1 Barca i wejście in play. Betis strzela i cała stawka idzie się.... Red już straszny, a i jeszcze zapomniałem o nie sprzedaniu backa cs 1:0 i kolejny red. Dzień był bardzo syty dopóki nie zacząłem czuć się za pewnie.

screenshot010pc.jpg

Niestety były to bardzo idiotyczne rynki na których grałem, na pewno jest to nauczką i cenną lekcją dla mnie i wszystkich początkujących jak nie grać. A już na pewno nie wchodzić inplay z tak małym doświadczeniem. Szczerze mówiąc zdziwiły mnie ruchy kursów po 1 golu Barcelony. Wychodzi brak ogrania... Teraz powoli odrabiam straty i już broń mnie Panie Boże od wejścia inplay.

Stan konta: 17.95

Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Każdy na własnej skórze musi się przekonać, że wchodzenie In-Play to nie jest łatwa kasa. Chciałeś iść na skróty, zachłysnąłeś się początkowym sukcesem i bez jakiegokolwiek przygotowania wpakowałeś się w rynek.

Nie można grać in-play nie mając przygotowanego planu B, a czasami nawet C. Nie można być zaskoczonym, że rynek idzie nie po naszej myśli.

Na pocieszenie powiem ci, że każdy z nas przez to przechodził. Pytanie czy wyciągniesz z tego wnioski i starczy ci konsekwencji, aby swoje postanowienia podtrzymywać?

Wchodzenie in-play, w sytuacji gdy mamy stratę, to ZAWSZE OBJAW SŁABOŚCI i braku wiary we własne umiejętności. Doświadczony gracz potrafi okiełznać tę pokusę, bo JEST PEWNY, że potrafi w ciągu kilku dni to odrobić z nawiązką.

Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Dzięki za podpowiedzi, musiałem sam się przekonać jak boli strata kapitału i już teraz wiem, że in play nie jest dla mnie. Przerwy i pre play są bardzo fajne, analizując rynki coraz częściej trafiam w ruchy kursów łapiąc kilka ticków, oczywiście na razie większość rynków w przerwach grałem na wirtualu, ale doświadczenie jest bezcenne.

Dziś grałem kilka spotkań pre play jednak najlepiej wyszedłem na wczoraj zakupionym backu na Węgry w ręczną, a także City po wysokim skoku. Nie ma tu co za dużo opowiadać bo wyszło mi całkiem przyjemnie, zysk 0,80 euro przy takim kapitale jest bardzo dobrą dniówką. Dziś postanowiłem również spróbować w końcu CS w przerwie na prawdziwą kasę, był to jedyny rynek który grałem w przerwie i jak widać na dołączonym obrazku udało mi się wyjść całkiem ok.

screenshot011ac.jpg

Stan konta: 18,75 Euro

Cel: 25 Euro

Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Wczorajsza noc raczej nie była udana, próbowałem trejdować na przerwach w NBA jednak nic ciekawego z tego nie wyszlo i skończyłem tam z dość pokaźnym redem.

Dziś dużo bardziej obfita ilość rynków tak więc i zyski większe, a przede wszstkim . Od rana praktycznie szukałem dobrych rynków i jak się później okazało znalazłem kilka na prawdę fajnych które dały dość spory zysk. Kupiłem Lay na Leicester, Millwal, Polskę i Niemcy [w ręczną], wszystkie kursy bardzo ładnie poszły do góry i około godziny 13 wszystko sprzedałem z całkiem przyzwoitym zyskiem. Grałem również back na Espanyol i Szwecję i tu też moje przeczucie mnie nie zawiodło gdyż zamknąłem oba rynki z zyskiem, niestety nie jestem zadowolony z siebie, mogłem wyciągnąć na Hiszpanach dużo więcej jednak połakomiłem się za bardzo i kurs się odbił, jednak wyszedłem na plus.

Właściwie akcją dnia było przeglądanie ruchów kursów na jedynym Greckim spotkaniu. Wypróbowałem sposób na szybkie wejście i wyjście z rynku zaraz po golu, gdy rynek nie jest jeszcze ukształtowany. Wystawiłem back po 2,55 na over 2,5 gola zaraz po golu. Ktoś go wykupił, więc kontra od razu poszła na aktualnie najniższy lay i po okolo 10-20 sekundach przyjęła się całość. Niestety według mnie nie jest to dobra taktyka, bo dziś zysk zawdzięczam tylko szczęściu, gdyż rynek mu zacząć kształtować się zupełnie inaczej. Więc wniosek jest taki, że nie będę tak grał.

W czasie całego dnia rozgrywane były dwa spotkania snookera, które spróbowałem wykorzystać, grałem pierwszy raz na tym rynku więc zminimalizowałem stawkę do 2 euro. W pierwszym meczu który oglądałem, próbowałem grać w przerwach jednak średnio mi to wychodziło gdyż przerwy między frejmami trwają m/w 1-2 minuty a to jest bardzo krótki czas. Jednak z czasem, coraz lepiej wychodziła mi gra na sucho i w meczu o godzinie 20:00 zacząłem grać na MO w przerwach. Zauważyłem również pewną zależność, że gdy jeden zawodnik przegra frejma to w przerwie spada na niego kurs, jest to najprawdopodobniej spowodowane tym, że uderza on jako drugi bilę [nie musi rozbijać] więc ma szanse zacząć od wbicia.

Dzień wydawał się dlugi do tego nie zdążyłem załapać się na żadne spotkania z angielskiego i hiszpańskiego pucharu, gdyż za bardzo wkręciłem się w snookerka. Dzień kończę z bilansem

screenshot013aw.jpg

Dzień zdecydowanie mogę zaliczyć do udanych, oby tak dalej!

Stan konta: 20,27 Euro

Cel: 25 Euro

Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

18 Styczeń

Dzień ten rozpocząłem jak zwykle sprawdzeniem praktycznie wszystkich meczów ręcznej, nożnej i snookera. Znalazłem kilka ciekawych spotkań dodatkowo wszystkie u buków spadały, więc wlazłem na 5 rynków. Na każdym z nim zarobiłem po kilka ticków i około godziny 13 sprzedałem wszystko z całkiem niezłym zyskiem. Późnym po południem czekając na GD obserwowałem rynek w meczu Bragi, a dokładniej CS 0:0, zauważyłem lekki spadek undera więc od razu kupiłem back 0:0 po 22, sprzedałem po 21, praktycznie jako ostatni bo od razu kurs odbił znowu na 22.

Najbardziej zadowolony jestem jednak z wyniesionego doświadczenia na Grand Derbi. Spóźniłem się na pierwsze spadki CS, dodatkowo ominęły mnie wszystkie skoki U/O. Czekałem i czekałem, kursy na over leciały do góry, ja z zakupionym backiem na 0:0 również czekałem, jednak nic się nie działo, na szczęście udało mi się wyjść na 0. Przerwa również była na 0. Wchodziłem dwa razy i dwa razy zmuszony byłem wyjść.

ubzx.jpg

osmq.jpg

Stan konta: 21,05

Cel: 25 Euro

Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Ajax - Az Alkmaar CS 0:0

Wczorajszy dzień rozpoczął się tak jakoś nijako, znalazłem kilka spotkań które według mnie powinny spaść, jednak żaden nie ruszył się nawet tick. Do godziny 14 pozamykałem wszystkie rybki i usadziłem się otwierając sobie MO, CS, U/O meczu Ajax - Az. Już prawie na godzine przed spotkaniem zauważyłem wyraźne ruchy na MO [rósł kurs na Ajax], a także over 2,5 leciał do góry. Więc nie zastanawiając się dłużej zakupiłem backa CS 0:0 po kursie 18, miałem włączonego tickoffseta więc, od razu wystawił mi kontrę po kursie 17. Ku mojemu zdziwieniu po kilkunastu sekundach wszystko się przyjęło, bo ktoś zarzucił grubszą kasę i wykupił wszystko z koszyka 18,17,5 i pobrał trochę z 17. Jednak ja byłem ustawiony jako pierwszy w kolejce, więc przyjęło mi wszystko. Kurs po tym ataku wrócił do 17,5 i wtedy zakupiłem go jeszcze raz mając nadzieje na kolejny spadek gdyż over leciał dalej do góry. Mój pech że zapomniałem wyłączyć ticoffseta i wystawił mi 2 ticki niżej, a udalo by mi się urwać ticka, bo kurs spadł nawet do 17 na chwile lecz gdy się zorientowałem over stanął a CSy zaczęły wracać do swoich pierwotnych kursów więc uciekłem z rynku. W przerwie meczu przy wyniku 2:2 próbowałem jeszcze handlować lay CS 2:2 jednak wyszedłem znowu na 0.

lkei.jpg

Panaitolikos - OFI

Na tym rynku czekałem i czekałem aby cokolwiek kupić, bo płynność była strasznie słaba. Jednak obserwując over 1,5 praktycznie nic się nie zmieniało, tym bardziej na rynku over 2,5. W pewnym momencie coś się ruszyło, zakupiłem backa po 6,8 było 6 min do pierwszego gwizdka, więc myślałem, że najwyżej wyjdę na lekki minus, jednak w pewnym momencie zonk i napis SUSPENDED, myślę kurde rozpoczęło się szybciej i gol, no ale wchodzę na bet365, a tam nic mecz jeszcze nie trwa więc trochę się uspokoiłem. Nie wiedziałem co mam robić, choć pewnie nic nie mogłem i czekałem aż odblokują, odblokowali mecz 2 minuty po pierwszym gwizdku, więc od razu sprzedałem backa po 6,6 z lekkim zyskiem i uciekłem z rynku. Jako, że tego mi było mało, a wiedziałem, że wieczorem wychodzę na impreze to chciałem ugrac coś jeszcze, no i udalo mi się. Jako, że Grecja to zwykle undery, więc odrazu po gwizdku zakupiłem back CS 1:0 [HT 1:0] i sprzedałem kilkanaście sekund później z zyskiem 3 ticków.

akfx.jpg

hzul.jpg

Stan Konta: 21,75 Euro

Cel: 25 Euro

Edytowane przez cashis
Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

We wczorajszym dniu nie miałem zbyt wiele czasu na tradowanie, dlatego ominęło mnie większość ciekawych wieczornych spotkań, jednak ogólnie z całego dnia jestem zadowolony bo wyciągnąłem największą dniówkę w swojej tradingowej karierze grając wyłącznie pre play i w przerwach na CS. Najbardziej podobał mi się trading na tureckiej lidze, który zaowocował mi dość dużym greenem. Akcja znana i powtarzana do znudzenia, czyli czekamy na spadki undera i kupujemy back CS 0:0. Drugim ważnym aspektem wczorajszego tradingu było to, że wszystkie przerwy przewidziałem poprawnie i udało mi się na nich zarobić. Wieczorem strasznie mi się nudziło i postanowiłem jeszcze raz wejść w rynek, tym razem meksykańskich młodzików. HT 0:1 więc zagrałem back 0:1, gdyż kursy u buków były zdecydowanie niższe niż na giełdzie. Wszystko ładnie spadło, mogłem trzymać jeszcze i zarobić o 2 ticki więcej jednak i tak z tego jestem zadowolony.

dioz.jpg

Stan konta: 23,73 Euro

Cel: 25 Euro

Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Wczorajszy dzień obfitował w bardzo dużo rynków, no w końcu był to weekend. Grałem dość sporo gdyż praktycznie cały dzień siedziałem w domu. Nauczyłem się wiele przy obserwacji rynków, doświadczenie zebrane prze zemnie jest bezcenne gdyż to dopiero początki, myślę że z każdym weekendem powinno być coraz lepiej, no a wczoraj udało się całkiem dobrze zarobić. Niestety złamałem zasadę nie grać in play, chociaż layowalem Szwedów po 1,04 i miałem zobowiązanie 0,9 Euro więc mogę to sobie wybaczyć. Najlepiej udało mi się zarobić na pierwszym meczu w szkockiej lidze.

St Mirren - Celtic Glasgow CS 0:0

Około godzinny 12 czyli półtora godziny przed meczem, zacząłem obserwować rynki MO U/O I CS 0:0. Czekałem i czekałem i w pewnym momencie bum, zaczął rosnąć kurs na Celtic, który pociągnął za sobą under, a ten pociagnął CS, nie zastanawiając się dłużej kupiłem back CS po kursi 15,5 i zaraz sprzedalem po 14,5, poczekałem chwile i under spadł znowu, zakupiłem dwa kursy 15 i 14 za łączną sumę 14 Euro, wystawiłem kontrę na 13,5 i miałem szczęście że byłem pierwszy, gdyż wykupione zostały koszyki 14,5 i 14 i zaczęło zbierać 13,5 akurat gdy przyjęła się moja stawka, under odbił się i leciał do góry, a tym samym CS. Więc rynek zamknąłem z niezłym zyskiem.

qyvn.jpg

Dalej było coraz lepiej gdyż nie zaliczyłem dziś ani jednego reda, kilka rynków udało mi się dość lepiej ogarnąć do tego przerwy wszystkie znowu były dla mnie bardzo udane. Hmm co więcej chcieć, cel swój czyli dojście do 25 Euro osiągnąłem prawie w nie cały tydzień. Jestem bardzo zadowolony i oby to mnie nie zgubiło. Kolejnym moim celem jest dojście do poziomu 35 Euro, chciałbym aby to stało się jeszcze przed końcem stycznia, no ale nie można się spieszyć.

fmxr.jpg

Cel: 25 Euro - pełen sukces!43%20rerere.png

Kolejny Cel: 35 Euro 07%20Cool.png

Stan Konta: 27,84 Euro

Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Niedziela, która miała mi dać duży zysk, w końcu dwa świetne i płynne rynki w Anglii jednak od rana byłem jakiś rozdrażniony głowa mnie bolała i w ogóle wszystko denerwowało. W takim stanie usiadłem do tradingu i to był chyba najgorszy pomysł jaki mógł mi wpaść dł łba. Wlazłem o 12 na rynek Valencii, który był tak zamulony, że wyglądało to jak ślimak. Niestety nie widząc żadnych ruchów na CS i U/O zagrałem backa na Valencie, która poleciała do góry jak torpeda i red aż miło było popatrzeć. Gorzej chyba nie mogłem sobie wyobrazić początku i tak już fatalnego dnia. Jednak ogarnąłem się wziąłem prysznic i usiadłem jeszcze raz. Tym razem spokojnie obserwowałem rynki, wiedząc że jeśli się napalę na odkucie to pewnie wejdę inplay i przegram więcej. Do końca dnia udało mi się spokojnie uciułać prawie 3 Euro, jednak wieczorem zachciało mi się grania w przerwie meczu NBA. No i jak widać red "jak się patrzy" Na szczęście nie duży i dzień pomimo dość dużego wysiłku na 0. No cóż mam kolejną nauczkę, by nie wchodzić w nieznane rynki.

khxa.jpg

Stan konta: 27,84 Euro

Cel: 35 Euro

Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Nastawienie jest bardzo ważne. Jak człowiek rozdrażniony to zawsze tak się kończy. Lepiej zrobić sobię przerwę. Posłuchać muzyki, obejrzeć jakiś serial albo pójść na spacer i przewietrzyć głowę. Jak już podładujemy akumulator i złapiemy pozytywne myślenie można usiąść do handlu.

Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Serial? Bo można sobie poprawić humor, szczególnie jeśli jest to jakiś polski :) A co do bloga, dzisiaj nie tradowałem nic. Niestety nie będę mógł prowadzić bloga przez najbliższe parę dni, gdyż po prostu czas mi na to nie pozwoli. Nie wiem czy będę tradował czy nie. Dlatego zawieszam go na co najmniej tydzień. Spróbuje coś pograć, najwyżej później to opiszę, mam nadzieje, że jak wrócę odświeżony i wypoczęty to wygram miliony :D Bye!

Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
  • Przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników, przeglądających tę stronę.