Skocz do zawartości
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Lorem Ipsum is simply dummy text

Lorem Ipsum is simply dummy text of the printing and typesetting industry. Lorem Ipsum has been the industry's standard dummy text ever since the 1500s

Test Test

Lorem Ipsum is simply dummy text

Lorem Ipsum is simply dummy text of the printing and typesetting industry. Lorem Ipsum has been the industry's standard dummy text ever since the 1500s

Test Test

Lorem Ipsum is simply dummy text

Lorem Ipsum is simply dummy text of the printing and typesetting industry. Lorem Ipsum has been the industry's standard dummy text ever since the 1500s

Test Test

Lorem Ipsum is simply dummy text

Lorem Ipsum is simply dummy text of the printing and typesetting industry. Lorem Ipsum has been the industry's standard dummy text ever since the 1500s

Test Test

Promowane odpowiedzi

Witam. Z zamiarem założenia bloga nosiłem się już w minionym roku, ale dopiero teraz zdecydowałem się na ten krok, w końcu "Połowy dokonał, kto zaczął" jak mawiał Horacy.

Na Betfair trafiłem jakieś 3 lata temu, ale dopiero od zeszłego roku odkryłem zalety giełdy. Skupiam się głównie na piłce nożnej i tenisie. Okazjonalnie wchodzę na inne sporty. Moja gra opiera się na dwóch chyba najprostszych strategiach: handel na rynku faworyta w tenisie i under/over 2,5 w kopanej. Oczywiście mam swoje założenia dot. danego rynku, którymi się kieruję przy decyzji czy wchodzić czy nie. Ostatnio pojawił się w związku z tym problem, bo przez te moje "kryteria" nie mam czasami w co wejść, ale myślę, że wraz z nabieranym doświadczeniem to się zmieni.

Na razie nie korzystam z żadnych programów, ale przymierzam się do GT. Na pewno nadejdzie ten moment, gdy zacznę go używać, bo zdaję sobie sprawę z jego zalet.

Handel po kilkumiesięcznej przerwie wznowiłem w połowie lutego. W marcu przelałem dodatkowe pieniądze i zaczynam od budżetu 500e. Obecnie handluję stawką 100e, ale będę ją z czasem zwiększał.

To tyle na początek. Bardzo liczę na konstruktywną krytykę. Stawiam dopiero pierwsze kroki na giełdzie. Wiem, że jeszcze wiele muszę się nauczyć, a własny temat mam nadzieję pomoże mi poprawić błędy i zdobyć nowe umiejętności.

Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Teraz przedstawię część rzeczy, które już grałem w marcu. Pierwsza rzecz to mecz Del Potro i Tsongi. Tego typu rynki są moimi ulubionymi. Zazwyczaj ustawiam się wyżej w nocy, a koło południa sprzedaję.

Druga kwestia to mecz w LM Trentino i Maceraty. Ktoś wystawił kurs 3, więc wziąłem te 4e z zamiarem sprzedaży po znacznie niższym kursie. Niestety nie było chętnych, dlatego zdecydowałem się na inne rozwiązanie, które dało jakiś zysk.

Trzeci rynek, który decyduję się przedstawić to mecz Federera i Murray'a i strategia identyczna jak w pierwszym przypadku. Po porostu w nocy kurs na Rogera był wg mnie zbyt wysoki i rano jak przypuszczałem spadł.

Następnie mecz 1. Bundesligi. To druga moja strategia, a więc gra na under 2,5. Ustawiam się jakieś 2-3 ticki wyżej i cierpliwie czekam. Zazwyczaj ktoś skupi, po czym od razu idzie kontra (też zazwyczaj 2-3 ticki).

Ostatnia rzecz to wczorajszy mecz z ligi francuskiej. Jak widać początkowo ustawiłem się na 1,84 i sprzedawałem po 1,82. Co ciekawe od razu jak skupiono moje 1,84, to kursy poszły w górę. Nie wiem dlaczego, bo nie było ku temu powodów. Przypuszczam, że to była czyjaś strategia, może mi ktoś tutaj mądrzejszy to wyjaśni. Ja jednak cierpliwie czekałem, bo nie było podstaw, by kurs miał nie spaść. Następnie wszedłem jeszcze raz, czego mimo wszystko staram się nie robić, ale miałem jakieś przeczucie, że można spróbować. Ustawilem się na 1,83 i skupiło mi 89e po czym nastąpił spadek kursu w Pinnie i od razu na giełdzie również. Oddałem po 1,74 z niezłym końcowym wynikiem.

post-987-0-46358600-1331118375_thumb.jpg

post-987-0-24339700-1331118383_thumb.jpg

post-987-0-60638400-1331118428_thumb.jpg

post-987-0-88462800-1331118434_thumb.jpg

post-987-0-91715100-1331119232_thumb.jpg

Edytowane przez Specjal
Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Wczoraj w ogóle nie udało mi się pograć z uwagi na brak czasu w ciągu dnia. Dzisiaj było trochę lepiej. Jedna z ciekawszych rzeczy, to rynek under/over 2.5 meczu AZ-Udinese. W innych nie było kolorowo, naprawdę niewiele mogłem zdziałać. Tutaj jak widać grałem większą stawką niż zazwyczaj, bo byłem bardziej pewny. Ustawiłem się w koszyku 1,83, który był pusty co mnie zaskoczyło. Standardowo po wchłonięciu stawki, wystawiłem kontrę i cierpliwość została nagrodzona.

Zapomniałem wcześniej napisać jaki mam cel, jak głosi mój temat. Otóż chodzi wyłącznie o naukę i zdobycie doświadczenia na giełdzie. To jest mój cel, do którego dążę. Wiadomo, że im lepsza będzie gra, tym większe zyski będzie przynosić.

Jednak, żeby było ciekawiej założę sobie cel na ten miesiąć 100e. Oczywiście nie będzie dramatu jak się nie uda go zrealizować. Z drugiej strony jeżeli będzie pozytywnie to wraz ze wzrostem stawki, zwiększy się również miesięczny cel. Na razie, po tygodniu gry udało mi się uzbierać 55,42e.

post-987-0-27992900-1331244881_thumb.jpg

post-987-0-13805700-1331244890_thumb.jpg

Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Witam . Mam pytanie : co i jak grałeś z snookera i siatkówki , jak chodzi o siatkę , to jaką ligę i w jaki sposób , jaka była płynność ?

Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Jeżeli chodzi o siatkę, to zwykła gra pod spadki. Np. Copra ostatnio notuje dobre wyniki, a ja kupowałem ją o ile pamiętam po najwyższym kursie - 1,32, potem ładnie pospadało. Gram ligę włoską, ale nie zawsze, bo wiadomo jak jest z obrotem...

Odnośnie snookera to handlowałem na ostatnim turnieju w Chinach. Już dokładnie wszystkiego nie pamiętam, ale gra polega na tym samym. Jeżeli wyczuwam, gdzie kurs może polecieć, to w nocy ustawiam się i przed rozpoczęciem następuje sprzedaż. W przypadku rynku na zwycięzcę grałem Allena zaraz po zakończeniu drugiego półfinału, bo kursy były po 1,6, a to wg mnie zbyt dużo. W tym rynku po prostu ustawiłem się ze sprzedażą po znacznie niższym kursie, licząc na dobry początek Allena, który naprawdę jest w życiowej formie (no i załatwił jak się okazało Lee bardzo łatwo 10-1).

post-987-0-82531700-1331251558_thumb.jpg

post-987-0-38226500-1331251565_thumb.jpg

Edytowane przez Specjal
Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Dwie rzeczy z dzisiaj. Najpierw rynek 1x2 1. Bundesligi. Wczoraj w nocy pobrałem 1,72, nawet nie ustawiając się wyżej, co jest zazwyczaj lepsze. Po prostu spadki były tutaj do przewidzenia, a poza tym popołudniu wychodzę, więc wolałem szybko to załatwić. W nocy też od razu wystawiłem kontrę na 1,7 i rano było już po zawodach.

Druga sprawa to under 2.5 Ajaccio-Marsylia. Wchodziłem jak było 50e obrotu 04%20Wink.png trochę wbrew swoim założeniom, ale wszystko było pod kontrolą. Pamiętam, że ktoś też w tym samym momencie co ja wchodził i trochę się "kiwaliśmy" z położeniem pieniędzy. Ostatecznie ustawiłem się lepiej bo po 1,79. Rano jak włączyłem kompa nie pobrało, ale po kilku minutach udało się. Potem standardowa kontra na 1,76 i w sumie długo czekałem na to, by zgarnęli wszystko (około 2h). Myślę, że tutaj będzie jeszcze spadać, sam bym ustawił się jeszcze niżej, ale rynek sałbo reaguje, a ja wieczorem będę poza domem.

Jestem jeszcze ustawiony na rynkach Stuttgartu i Interu, może coś wypatrzę innego, ale nie wiem jak to się zakończy, bo nie będę mieć okazji do pilnowania wszystkiego wieczorem, więc chyba już dziś wiele się nie stanie. To jest moja największa słabość niestety... brak czasu 44%20sssss.png

post-987-0-91830400-1331296353_thumb.jpg

post-987-0-11220800-1331296391_thumb.jpg

Edytowane przez Specjal
Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Tak jak przypuszczałem wczoraj nic więcej nie udało mi się pograć oprócz tych dwóch rzeczy, o których pisałem wyżej. Niestety nie miałem czasu by czekać, aż ściągną ustawione pieniędze.

Wczoraj jak wróciłem w nocy ustawiłem się na dwa rynki u/o 2.5 z 1. Bundesligi i na meczu AV-Fulham. Kasa z obu rynków niemieckich została przez noc częściowo pobrana, a z Anglii nie. W południe gdy wstałem wszystko fajnie pospadało. Jak widać na screenie z Mainz miałem kasę na 1,89 i ściągnęło tylko blisko 27e, ale kurs około 12 był już dość nisko, więc oddałem po 1,81. W meczu Koln z Hertą ściągnęło mi kasę po 1,87, a oddawałem po 1,83, jednak musiałem trochę na to poczekać. Mogłem zamknąć wszystko dużo szybciej, oddając np. po 1,84, lecz wyglądało stabilnie z kursem i dlatego czekałem. Jeszcze dodam, że próbowałem swoich sił na 12 w meczach ze sporymi obrotami, ale nie za specjalnie mi to się podobało i raczej nie skuszę się na dalszą grę na tego typu rynkach. Dzisiaj już kończę, bo znowu wieczorny wypad się szykuje 03%20Silly.png no i niestety chyba w niedzielę także nie pogram. Wszystkim życzę samych greenów w ten weekend 01%20Smile.png

post-987-0-19284400-1331399464_thumb.jpg

post-987-0-19257500-1331399473_thumb.jpg

Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Niedziela jak myślałem była zmarnowana, ale popołudniu udało mi się powchodzić trochę do tenisa. W zeszłym roku fajne wyniki osiągałem na tym i mam nadzieję, że w tym sezonie będzie podobnie. Tutaj przedstawiam wczorajsze łowy. Fajny był zwłaszcza rynek deblistów, który mimo dość skromnych obrotów jak na tenis przyniósł dobry wynik. Dzisiaj rano trochę zaspałem i jestem ustawiony na Wawrince, który spada. Zobaczymy jak to wyjdzie. Udało mi się też pograć na rynku Berdycha, który też powinien lecieć w dół. Niestety śpieszyłem się i trochę na wariata wpisałem wartości (tutaj pomocny byłby GT czy inny program), ale trudno.

post-987-0-27379300-1331569604_thumb.jpg

post-987-0-46741100-1331569645_thumb.jpg

Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Kolejny dzień grania tenisa jak najbardziej na plus. Może najpierw zacznę od tego, że wczoraj przyłapałem pierwszego w marcu reda. Było to na deblu Bryanów. Wczoraj na części rynków grałem w przerwach i generalnie było ok, niestety oprócz tego jednego. Trochę na własne życzenie złapałem minusa, ale w sumie nie ważne. Właściwie to mój trzeci red na myślę ponad 100 rynków jakie grałem od połowy lutego, a więc od momentu, gdy wróciłem do Betfair po przerwie. Z piłki grałem Arsenal - Newcastle pod spadki na rynku 1x2.

Do tego dołączam screena z rynkiem Del Potro - Verdasco. Grałem to w nocy i trochę wyszło zmęczenie. Ustawiłem się na 1,29, bo akurat w tym koszyku było niewiele kasy, a wydawał się kurs wysoki. Biorąc pod uwagę fakt, jak się kursy trzymają w tym Indian Wells, to byłem dość pewny spadków, co najmniej do 1,25. Nie przeliczyłem się. Rano tj. koło 11 oddałem po nieco gorszym kursie jaki był w Pinnie. Trochę frajersko, że grałem tylko za 100e, bo akurat tego rynku i spadku byłem pewny jak nigdy, jednak ustawiłem kasę w innych miejscach. Teraz wiem, że lepiej było zostawić inne rzeczy, a przyłożyć tu. Niestety człowiek po całym dniu i graniu około 2.30 w nocy myśli gorzej 04%20Wink.png

Ogólny bilans z wczoraj to 12,5e. Na obecną chwilę mam chyba około 93e, a więc już bardzo blisko zrealizowania miesięcznego celu, czyli 100e. Niestety raczej po przekroczeniu tego celu będę zmuszony nieco przystopować, bo mam sporo pracy, do tego dochodzi mi pisanie magisterki. Na pewno jednak nie odpuszczę totalnie grania w marcu, bo formę trzeba podtrzymywać 01%20Smile.png

post-987-0-58772600-1331659455_thumb.jpg

post-987-0-75860100-1331659467_thumb.jpg

Edytowane przez Specjal
Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
  • 2 months later...

Długa przerwa za mną, ale na szczęście praca magisterska napisana i można odpocząć. Będą jeszcze egzaminy i obrona, ale w sumie to pikuś, jak już się ma skończoną magisterkę 03%20Silly.png Pora wrócić do handlowania. Wielka szkoda, że kończy się piłka nożna (a z tym moje ulubione undery), ale będzie Euro i tenis, na który mocno liczę.

W drugiej połowie marca musiałem trochę przystopować, ale udało mi się zrealizować swój cel, a było nawet lepiej, bo wynik wyszedł 133,56e. Kwiecień totalnie z mojej strony odpuszczony - przyczyna wiadomo jaka. Teraz powinno być lepiej, ale nie jestem pewien czy uda mi się regularnie handlować, dlatego modyfikuję trochę cel, jakim było początkowo wyciąganie z giełdy ok. 100e miesięcznie na to, by zdobywać jak najwięcej doświadczenia.

Powrót do handlu po przerwie był średni. W sobotni wieczór kupiłem Rogera i S. Williams licząc na spadki. W przypadku Amerykanki wszystko poszło zgodnie z planem, ale gorzej było z Federerem, na którego kurs poszedł w górę, a ja nie miałem okazji by czekać do rozpoczęcia gry, więc kończyłem z redem -1,52e. Mam nadzieję, że to pierwszy i ostatni red w najbliższej przyszłości 04%20Wink.png

post-987-0-39567700-1337032466_thumb.jpg

post-987-0-47397200-1337032485_thumb.jpg

Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)

Dzięki yavor za miłe słowa :)

Trzeci dzień na rynkach po powrocie był całkiem udany. W poniedziałek wieczorem ustawiłem się z chęcią zakupu Feliciano Lopeza, ale się nie udało.

Z kolei wczoraj po północy zdecydowałem się na kilka rynków z niezłym skutkiem. Przede wszystkim żałuję Monaco, na którego ustawiłem się zbyt wysoko i mi nic nie pobrało. Wielka szkoda, bo spadki kursów były pewne. Pohandlowałem za to na innych rynkach. Ładnie wszedł Fognini, gdzie zyskałem 5 ticków (+2,81e), dobrze wyczułem też rynek z Ivanovic +1,37e i na koniec rynek z Wawrinką. Udało mi się tutaj osiągnąć minimalny zysk, bo po pobraniu mojego kursu, nie było oczekiwanych spadków, więc zadowoliłem się 1 tickiem, +0,56e. Ogólnie dziś +4,74e.

Mam nadzieję, ze jeszcze jutro coś uda mi się skubnąć, bo w piątek rano wyjeżdżam, więc ominie mnie niestety kilka fajnych rzeczy.

Generalnie jeżeli chodzi o kasę to wiadomo szału nie ma. Biorąc jednak pod uwagę fakt, że gram na razie stawką 100e, to perspektywy są dobre. Najważniejsze, że cały czas dobrze wybieram rynki. Z czasem być może zdecyduję się na grę w przerwach, ale tu potrzeba jeszcze większego doświadczenia.

post-987-0-37232800-1337197280_thumb.jpg

post-987-0-63796200-1337197288_thumb.jpg

post-987-0-74705100-1337197299_thumb.jpg

Edytowane przez Specjal
Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Dzisiaj byłem na trzech rynkach. Pierwszy Kerber nie udał się. Byłem ustawiony za wysoko i z racji, że musiałem wychodzić przed meczem, to rano nic z tym rynkiem nie kombinowałem.

Drugi rynek to mecz, który jeszcze trwa, a więc Wawrinka - Seppi. Tutaj nie wiedziałem w nocy dokładnie, gdzie się ustawić. Ostatecznie padło na 1,39 i rano okazało się, że troszkę z tego pobrało. Musiałem jednak zejść niżej i ustawiłem się na 1,37, a jak pobrało to dałem kontrę na 1,35. Po powrocie do domu kurs znajdował się trochę wyżej niż sądziłem. Pilnowałem rynku cały czas i na szczęście cierpliwość popłaca. Przed rozpoczęciem pobrało moją kasę i cieszyłem się z greena.

Ostatni mecz to pojedynek Stosur i V. Williams. Tutaj wchodziłem dwa razy, czego nie robię często, tylko w wypadku, gdy jestem pewny o spadkach. W nocy pobrało moje 1,67 i czekałem, ponieważ kursy były wyżej niż tego chciałem. Jakieś 2h przed meczem zobaczyłem, że jest pusto w koszyku 1,64, więc tam zostawiłem swoje pieniądze. Okazało się to strzałem w dziesiątkę 01%20Smile.png Około 10 minut przed meczem kurs zaczął spadać zgodnie z oczekiwaniami i z racji tego, że moja kasa była pierwsza na 1,64, udało się zrobić greena. Było jeszcze sporo czasu, dlatego postanowiłem drugi raz wejść. Ustawiłem się na 1,68, a potem chciałem oddawać po 1,65, jednak duża ściana w postaci ponad 6k na 1,66 utrudniała życie, więc ostatecznie oddałem po 1,67.

Dziś wyszło +3,92e, ale to nie z kasy się cieszę, a z coraz lepszej orientacji na rynkach. Z każdym dniem można czegoś nowego się nauczyć, jednak bardzo dużo frajdy daje to, że pewne założenia się sprawdzają. Jutro rano wyjeżdżam na weekend, więc dopiero pohandluję w przyszłym tygodniu. Adios 03%20Silly.png

post-987-0-33561100-1337272455_thumb.jpg

post-987-0-95102700-1337272463_thumb.jpg

Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Dzisiaj jak i wczoraj słabo mi szło na rynkach z tenisa. Trochę dziwnie się handluje na turnieju w Nice i Brukseli. Są dość małe obroty i przez to jakby nie wszystko idzie tak jak zawsze. Przynajmniej wydaje mi się, że taka jest przyczyna. We wszystkich meczach ustawiałem się wyżej, rano miałem pobrane, ale kurs nie był na poziomie, jaki sobie bym życzył. W każdym przypadku było 1-3 ticków wyżej, przez co albo oddawałem z lekką stratą, albo udawało się wyjść na 0.

Po moim powrocie zaliczam kolejny raz reda i w sumie nie wiem, czy źle się ustawiam, czy źle dobieram rynki, ale wcześniej tak często mi się minusy nie pojawiały. Zobaczymy jeszcze jak wypadnie RG. Najważniejsze, żebym miał czas, bo to jest na razie mój największy problem.

W sumie chciałem olać te turnieje przed RG, ale spróbuję jeszcze raz. Na razie kusi Simon i w niego będę wchodzić oraz Ula Radwańska, która dziś fajnie zagrała i pewnie będą spadki. Problemem jest tylko obrót na mega słabym poziomie.

post-987-0-73920500-1337806843_thumb.jpg

Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Ciekawe rzeczy dzieją się na rynku Uli Radwańskiej w meczu z Arvidsson. Kiedy pisałem poprzedniego posta kurs na Polkę wynosił w Pinnie 2,46, więc ustawiłem się na 2,52. Po kilku minutach zostało skupione bez problemu, bo kurs poszybował w Azji na 2,52, a potem 2,57. Na BF było gorzej i trochę byłem w kropce. Z jednej strony spodziewam się spadków i wchodzę na rynek nie faworyta czego unikam, bo się mało pewnie czuję, a z drugiej nie wiem jakim cudem leci w górę i co teraz robić. Potem na szczęście kurs w Pinnie znowu poleciał na 2,46, nawet 2,43 i ktoś miły skupił wszystko jak leci do od 2,58 do 2,24 :) Dałem rade na to się załapać i bardzo dobrze. Kurs znowu jest wysoko, bo aż 2,57. Moim zdaniem powinien być niższy, po tym jak fajnie grała Ula z Francuzką, więc zagram normalnie, ponieważ taki rynek nie jest moją domeną.

post-987-0-57732400-1337809550_thumb.jpg

Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)

Co do rynku Uli Radwańskiej miałem dobre przeczucia. Kurs na Polkę ładnie spadł do 2,38. Byłby na pewno spory zarobek, gdybym przytrzymał kasę, ale nie jestem zbyt doświadczony na takim rynku, więc na razie wolę nie ryzykować.

Próbowałem jeszcze handlować na rynku G. Simona, ale znowu się nie udało. Wczoraj wieczorem trochę za wysoko się ustawiłem, a w ciągu dnia nie miałem ochoty już wchodzić. Jak się okazało, to była słuszna decyzja, bo znowu mnie zaskoczył ruch kursów na tym turnieju. Zamiast spadać to szło w górę przed meczem na Simona aż do 1,49, gdy rano kurs był na poziomie 1,43-1,44.

W związku z tym, że bardzo opornie mi szło na obecnych turniejach, to odpuszczam sobie granie. Mam co robić, więc wole teraz kilka rzeczy załatwić, by mieć więcej czasu na RG.

Edytowane przez Specjal
Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
  • Przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników, przeglądających tę stronę.