Skocz do zawartości
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Lorem Ipsum is simply dummy text

Lorem Ipsum is simply dummy text of the printing and typesetting industry. Lorem Ipsum has been the industry's standard dummy text ever since the 1500s

Test Test

Lorem Ipsum is simply dummy text

Lorem Ipsum is simply dummy text of the printing and typesetting industry. Lorem Ipsum has been the industry's standard dummy text ever since the 1500s

Test Test

Lorem Ipsum is simply dummy text

Lorem Ipsum is simply dummy text of the printing and typesetting industry. Lorem Ipsum has been the industry's standard dummy text ever since the 1500s

Test Test

Lorem Ipsum is simply dummy text

Lorem Ipsum is simply dummy text of the printing and typesetting industry. Lorem Ipsum has been the industry's standard dummy text ever since the 1500s

Test Test

Od zera do bohatera by Borys


Promowane odpowiedzi

Witam wszystkich!!!02%20Laugh.png

W końcu nadszedł ten wiekopomny dzień i założyłem bloga, który mam nadzieję pomoże mi, jak również innym czytelnikom w osiągnięciu postawionych sobie celów. Na wstępie opiszę swoją dotychczasową przygodę z Betfair żeby potem w krótkim podsumowaniu przejść do celów, obaw, sposobu gry oraz sposobu prowadzenia bloga.

Długo się zastanawiałem czy opisać, pochwalić się swoimi dotychczasowymi ,,osiągnięciami” na giełdzie sportowej, ale w końcu doszedłem do wniosku, że zrobię to.

AKT I

Tradingiem zacząłem się interesować przeszło rok temu, przy zabawie na surbetach i obracaniu bonusów przypadkiem trafiłem na artykuł dotyczący tradingu. Pierwszy artykuł i szok!!! Za jakiś czas rzucam pracę i żyję z tradingu!!! Długo się nie zastanawiając dokonałem wpłaty na konto Betfair z nadzieją na łatwy i szybki zarobek. Zaraz po tym pojawiła się jedna z wielu moich złotych myśli: przecież ja praktycznie nic o tym nie wiem, przydałoby się nieco dokształcić. Wchodzę na Google wpisuje sport trading i jak z nieba spadam mi strona, na której znajduje: Super Poradnik Tradera za jedyne 19,90 zł (SZOK!!!). I niestety dałem się nabrać, łyknąłem jak młody pelikan... Z tego co pamiętam to ów poradnik miał około 10-15 stron napisanych czcionką 16 z czego ¾ to były screeny, które dla początkującego nie mówiły nic (przynajmniej ja za dużo z tego nie zrozumiałem). Merytorycznie też nie było szału, dowiedziałem się, że typując 1 obstawiam zwycięstwo gospodarzy, a X to będzie remis….

Za pierwszym razem na giełdę wpłaciłem 20 EUR i otrzymałem bonus dla nowych użytkowników (10 albo 20 EUR). Wpłacając przelewem musiałem odczekać z dwa dni zanim pieniądze wpłyną na rachunek i ten czas postanowiłem poświecić na „naukę”. Wtedy też pierwszy raz trafiłem na traderzy.pl i na forum. No to zaczynamy naukę, przeglądam forum i trafiam na następujące kwestie, które wtedy wydały mi się zbędne lub poniekąd mnie rozczarowały. Między innymi były to:

  1. Słowniczek – pfff, co to dla mnie, 5min lektury drogą selekcji i wszystko opanowane. Przez naukę drogą selekcji mam na myśli naukę w bardzo krótkim czasie, pomijanie zbyt trudnych kwestii, nie zagłębianie się w temat (nawyk ze studiów).
  2. Zarządzanie kapitałem –nie mam kapitału żeby nim zarządzać (przecież posiadam niecałe 40 EUR), zostawię sobie ten temat na potem.
  3. Wyznaczanie celów –oczywiście, że zarobić w tydzień przynajmniej 100 euro
  4. Podstawowe błędy początkujących – czytam i czytam, po czym dochodzę do jakże prostego wniosku: co za gamonie mogły popełnić takie błędy? Ja będę mądrzejszy i tak się nie zachowam.
  5. Stawkowanie – grając tak małą stawką to ja nigdy nie zbuduję kapitału potrzebnego mi do zostania milionerem…

Postanowiłem pominąć powyższe kwestie i przejść do działu strategii. A tam delikatne rozczarowanie: gdzie jest ta złota strategia, która przyniesie mi ponadprzeciętny zysk!? Ponadto wszyscy w kółko piszą o obserwowaniu rynków i wyciąganiu wniosków, ale po co skoro piłką nożną interesuję się odkąd pamiętam? W końcu natrafiłem na strategię, która jak mi się wydawało pozwoli zarobić miliony!!! Lay The Draw (nie chcę tu podważać sensu strategii). Bez jakiejkolwiek analizy znalazłem pierwszy lepszy mecz z wyraźnym faworytem i obstawiamy…. po pierwszych 45 min szok i niedowierzanie 0-0. Zamiast zaakceptować stratę stwierdziłem, że jest to mega faworyt i muszą strzelić bramkę. Jak się później okazało, nie musieli 44%20sssss.png Duży red na połowę kapitału. Godzinę później powtórzyłem ten sam schemat i w ten o to sposób nie miałem już nic na koncie.

AKT II

Kolejna wpłata nastąpiła po kilku miesiącach. Łącząc gambling z tradingiem udało mi się podwoić kapitał w bardzo krótkim czasie. Tym razem bardziej się dokształciłem i zacząłem obstawiać pre-play. Trading pre-play kaleczyłem niemiłosiernie, ale jakoś się kulało i coś tam zarabiałem. Pewnego pięknego dnia znalazłem niczym nie wyróżniający się od poprzednich mecz i ustawiłem się na rynku U/O z oczekiwaniem na zysk. Rynek niestety nie poszedł po mojej myśli i zrobił się red (nie był to duży red, ale był!!!) No to co robię, wchodzę na live. Pierwsze kilka zakładów na rynku U/O i udało mi się odrobić stratę z nawiązką 01%20Smile.png zadowolony poczułem się jak rasowy trader, który rozgryzł system. Do 60min wszytko szło zgodnie z planem i wtedy zaczęły się schody, wpada bramka, która psuje mi wszystko, zaczynam się stresować… za chwilę drugi gol i z rynku U/O 2.5 wychodzę ze stratą całej stawki. Rozdrażniony tą sytuacją postanowiłem się odbić na rynku U/O 4.5, między 85 a 90 minutą wpadła kolejna bramka i zrobiło się bardzo nerwowo. W 94 minucie gdy myślałem, że to już koniec walki na boisku postanowiłem wejść za wszystkie pieniądze na rynek under, aby zwiększyć zysk (stawka do potencjalnego zysku była nie porównywalna, ryzykowałem bodajże 30 EURO żeby wygrać dodatkowo jakieś 2 EURO). Zamieszanie w polu karnym i przypadkowa bramka… po zawodach… bank wyzerowany… game over.

AKT III

Marzec bieżącego roku. Kolejna próba - tym razem to już było prawie na poważnie. Zacząłem analizować rynki, czytać, pytać, a wybierając mecze nie sugerowałem się tylko nazwami drużyn. Na początku grałem LTD, szukałem meczów bez wyraźnego faworyta, a w razie niepowodzenia zamykałem zakład w przerwie tracąc ok. 10% stawki. Rezultat: 3 greeny i dwa redy. Najważniejsze w tym było to, że zacząłem akceptować czerwony kolor 02%20Laugh.png. Następnie zacząłem sie bardziej interesować graniem pre-play, a dokładnie grą w przerwach na CS. Nie ukrywam, że szło mi to mizernie, ale grając mała stawką moje straty nie były zbyt duże a doświadczenie rosło. W celu zwiększenia swoich szans postanowiłem zainstalować sobie program wspomagający trading. Szybka instalacja, odpalamy program i gramy… jakoś udało mi się zrobić kilka małych greenów i wtedy postanowiłem pouczyć się programu i zacząłem sobie klikać na live, tak klikałem i klikałem, aż w końcu zorientowałem się że postawiłem 3 zakłady, a kiedy się zorientowałem co zrobiłem to nie było już co zbierać… Strata 40 ojro…. Nie pytajcie jak to zrobiłem ponieważ sam nie wiem :wacko:.

Napisałem to wszytko z myślą o przyszłych adeptach tradingu. Może w przyszłości mój dziennik odwiedzi początkujący gracz, który po przeczytaniu części na temat mojej początkowej gry, przynajmniej trzy razy się zastanowi zanim zacznie grać bez odpowiedniego przygotowania się i nazywać siebie traderem. Popełniłem chyba wszystkie błędy początkującego zaczynając od głupoty, lenistwa, nieznajomości programu kończąc na zbytniej pewności siebie i głupocie. Nie oszukujmy się, pewnych rzeczy nie da się przeskoczyć.

Cel

No dobra, czas na określenie celu, z który mam nie lada problem. Pierwsza rzecz jak przyszła na myśli to dzienny zysk na określonym poziomie. Nie jestem pewien czy jest to dobry pomysł, ponieważ w pierwszych dniach czy też tygodniach będę bardziej obserwował niż grał za prawdziwe pieniądze (planuje zdobyć trochę doświadczenia jednocześnie ucząc się programu Geeks za wirtualne pieniądze).

Kolejną rzeczą, o której pomyślałem to Stake rate na określonym poziomie. Chyba jednak zbyt ambitnie jak na początek. Biorąc pod uwagę fakt, że nie mam doświadczenia i tak naprawdę teraz dopiero się uczę to stake rate na początku nie będzie zbyt wysokie.

Brałem również pod uwagę wyznaczenie sobie celu typu: zdobycie doświadczenie na giełdzie. Pytanie tylko w jaki sposób mierzyć swoje postępy i w jakim czasie powinienem go osiągnąć?

W tym miejscu liczę na Waszą pomoc, nie chcę paść ofiarą własnego celu. Na pewno łatwiej będzie sformułować cel za jakiś czas i może teraz warto się z tym wstrzymać?

Wiem jedno, w przyszłości chciałbym systematycznie, w sposób zdyscyplinowany wykorzystywać możliwości jakie daje dany rynek.

Obawy (problemy)

Analizując swoją dotychczasową grę, mogę mieć problemy z następującymi rzeczami:

  1. Nawyki z gamblingu (chodzenie In-play)
  2. Chęć szybkiego odegrania się po stracie,
  3. Problemy z akceptacją czerwonego koloru,
  4. Zbyt szybko zdobyta pewność siebie,
  5. Może to głupio zabrzmi, ale szczęście, które na początku może mnie zmylić i ukryć moje błędy

Wiedząc gdzie mogę pojawić się problemy, mam nadziej, że uda mi się je zminimalizować a w dłużej perspektywie czasu wyeliminować. Jeżeli uważacie, że gdzieś jeszcze mogę mieć problemy to piszcie.

Sposób gry

Mogło by się wydawać, że powinna to być najważniejsza część, ale póki co jeszcze nie mam do końca dopracowanego sposobu gry i ciągle to się zmienia. Na pewno chcę grać tylko pre-play z nastawieniem na przerwy w piłce nożnej. Czy będzie to MO czy CS, tego jeszcze nie wiem. W przyszłości chciałbym się zająć również tenisem i grą w przerwach, ale na razie jest to dla mnie czarna magia i wolę się skupić na jednej dyscyplinie, w tym przypadku piłce nożnej. Jeżeli chodzi o in-play, to na razie będę unikał tego jak ognia.

W kolejnych dniach postaram się dokładniej opisać przyjęty przeze mnie sposób grania.

Sposób prowadzenia bloga

Na początku może to być trochę chaotycznie (jest to mój pierwszy blog), pewnie będę miał sporo pytań i nie będę zbyt aktywnym na rynku, ponieważ w początkowym etapie mojej przygody z giełdą chcę się skupić na obserwacjach a nie grze. Jako, że wybrałem rynek pre-play w przerwach, będę starał się robić print screeny na początku i na koniec przerwy. Następnie będę je zamieszczał i opisywał jak bym się zachował na danym rynku licząc na Wasze sugestie. Oczywiście w momencie gdy już wejdę na rynek za prawdziwe pieniądze to zacznę się dzieli swoimi spostrzeżeniami.

Jeżeli chodzi o częstotliwość aktualizacji to tu może pojawić się problem, ponieważ z różnie bywa z moim wolnym czasem (praca i częste wyjazdy). Może być tak że przez kilka dni czy też nawet tygodni będę aktualizował swój dziennik codziennie, żeby potem nie robić tego przez tydzień.

Na razie to by było na tyle, zachęcam do odwiedzania, komentowania i wytykania błędów, które na pewno się pojawią 04%20Wink.png.

Edytowane przez boryss123
Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Pomysł z wklejaniem screenów i analizą sytuacji na nich przedstawionych naprawdę przedni. Podoba mi się też, że nie masz zamiaru grać za prawdziwą kasę, choć ja bym wprowadził tutaj małe poprawki-graj za swoje, ale operuj symboliczną stawką(dajmy na to 2e). Co do celu, jaki sobie stawiasz-powinien być niezbyt ambitny. Taki, który teoretycznie bez większych problemów zdołasz wypełnić w przyjętym okresie czasu. Nie ma wielkiej presji, niezadowolenia itd. Poza tym, jeśli osiągniesz cel pred czasem, możesz go zwiększyć. Ja tak robię od pewnego czasu i choć wydaje się, że to zwykła błahostka-jest zupełnie odwrotnie. Odpowiednie nastawienie i forma psychiczna to 90% sukcesu.

Edytowane przez 1899
Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Dzięki za rady 1899 01%20Smile.png. Tak jak napisałeś zacznę grać za symboliczne stawki i w moim przypadku na razie będzie to 3 EUR. Nad celem dalej myślę 01%20Smile.png

A teraz troszkę o tym co się działo dzisiaj. Jeżeli chodzi o moją grę to było naprawdę skromnie, w końcu ładna pogoda, próby konfiguracji geeksa i na grę nie zostało zbyt wiele czasu.

Po za tym muszę sobie ustalić w jaki sposób w miarę zgrabnie dobierać mecze do gry. Czy z rana robić listę meczy, które chcę zagrać danego dnia, czy po prostu z partyzanta szukać meczy na żywo, w których niedługo będzie przerwa.

AZ Alkmar - Breda

Na rynku tym zagrałem jeszcze za wirtualne pieniądze w przerwie na U/O 2.5, a dokładnie na under 2.5. Zaraz po rozpoczęciu przerwy ustawiłem się back dwa ticki wyżej niż aktualny kurs na 1,5, bardzo szybko zostało to przyjęte i pochwali miałem greena 1 tick. Jak tylko udało mi się zrobić grena to powtórzyłem manewr i ponownie ustawiłem się dwa ticki wyżej co przyniosło kolejnego greena. Poniżej dwa screeny z tej przerwy:

post-498-0-85023500-1332108944_thumb.jpg

post-498-0-92369400-1332108971_thumb.png

Real Madryt - Malaga

Tutaj przed meczem ustawiłem się na rynku over 2.5 z nadzieją na spadek, ponieważ takowe zauważyłem u bukmacherów. Na rynek wszedłem 15 min przed meczem i 10 minut później miałem greena 1 tick. Kolejną próbą gry przed rozpoczęciem spotkania był rynek CS 3-0, na SB poszła informacja, że jest on zawyżony i dlatego zdecydowałem się na grę. Kurs jednak nie poszedł w tym kierunku co chcieli wszyscy i w moim przypadku1 tick straty.

Następnie zagrałem w przerwie back na under 2.5 i under 3.5. Podobnie jak w przypadku pierwszego spotkania ustawiłem się dwa ticki wyżej niż aktualny kurs. W przypadku under 2.5 w miarę szybko udało mi się zrobić greena 1 tick. Rynek w tym przypadku pozwolił na znacznie więcej co widać w załączonych screenach, ja jednak na razie gram z włączonym tick-offst i nie wykorzystałem tego.

Jeżeli chodzi o rynek 3.5 to nie udało mi się sprzedać back i nic na tym nie ugrałem. Wżne jest to, że dobrze przewidziałem ruch kursu

Poniżej dwa screeny z tego meczu:

post-498-0-51753200-1332110180_thumb.jpg

post-498-0-43414100-1332110243_thumb.jpg

To by było na tyle. Jeżeli chodzi o samą grę, to nie było tego zbyt wiele, ważne jest to, że udało mi się przewidzieć ruch kursów i grałem tylko pre-play (mecz Realu i bramka w doliczonym czasie pokazał, że wchodzenie in-play prędzej czy później bardzo źle się skończy).

Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Benfica - Porto

Dzisiaj udało mi się zagrać w przerwie tylko ten mecz. Po pierwszej połowie było 2-2, a ja ustawiłem się na dwóch rynkach: back under 5.5 oraz CS 2-2.

Na under 5.5 ustawiłem się dwa ticki wyżej niż kurs z końca przerwy. Kurs szybko powędrował w oczekiwanym przeze mnie kierunki i po chwili miałem greena. Zagranie powtórzyłem jeszcze dwa razy, za każdym razem ustawiając się o 1 ticka wyżej niż aktualny kurs. Wszystkie transakcje zakończone po 12 min przerwy. Nie wiem czy nie popełniłem błędu wystawiając trzecią pozycję back, kiedy jeszcze lay do drugiej nie został skupiony (załącznik).

Na rynku CS 2-2 ustawiłem się o 1 tick wyżej. Kurs dość szybko został skupiony, jednak nic nie ugrałem. Na rynku było niecałe 6k i w połowie przerwy sprzedałem po tym samym kusie co kupiłem.

Dzisiaj niestety nie zamieściłem screenów (za późno zrobiłem kurs po rozpoczęci przerwy i stwierdziłem, że informacja ta jest nieużyteczna). Zastanawiam się nad dodatkowym screenem z połowy przerwy, ponieważ według moich delikatnych obserwacji kurs wtedy osiąga maksimum.Chciałbym zobaczyć o ile taki kurs jest w stanie wzrosnąć, może warto ustawiać się o 3 ticki wyżej i mieć włączony tick-offset na 2.

Dzisiejszy dzień jest historyczny jeżeli chodzi o rekordowego greena 02%20Laugh.png.

post-498-0-96356500-1332281762_thumb.jpg

post-498-0-78172500-1332282124_thumb.jpg

Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Co do tych skoków na u/o kursu,to muszę ci powiedzieć,że jest różnie jeśli są luki kurs skacze od ściany do ściany,więc jak się ustawisz wyżej,możesz się nie złapać ,jak jest dużo kasy w koszykach ruch jest bardzo słaby ,po prostu kasa się mieli,z dwóch koszyków ,a bywa taka sytuacja,że overy spadały o 7-10 ticków(na Ajaxie,Porto),a korekta po takich spadkach 2-3 ticki.Ciekawy ten twój sposób ustawiać się wyżej na underze.

Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Dzięki za rady Sebo225501%20Smile.png

Kolejny słaby dzień jeżeli chodzi o rynki w moim wykonaniu44%20sssss.png aż 1 mecz...

Villarreal - Real Madryt

Zagrałem 4 rynki w przerwie tego meczu: back under 1.5 i 2.5 oraz back CS 0-0 i 0-1.

Dzisiejszy dzień nie należał do udanych... Podobnie jak w poprzednich dniach ustawiłem się dwa ticki wyżej niż aktualny kurs i podobnie jak w poprzednich dniach kurs został w miarę szybko skupiony. Zgodnie z moimi oczekiwaniem mniej więcej w połowie przerwy osiągną on swoje maximum, a ja zadowolony czekałem na spadki. Niestety kurs praktycznie nie drgnął w dół a nawet delikatnie piął się w górę. Wszystkie pozycje zamknąłem ze stratą.

Wnioski:

1. chyba nie ma na razie sensu wchodzi na podobne rynki jednocześnie, tzn. np. U/O 1.5 i 2.5 (na razie będę wybierał 1 rynek z danej ,,grupy") w zupełności wystarczyłoby jak bym zagrał U/O 1.5 i CS 0-0.

2. dzisiejszego dnia miałem włączonego tick-offset na 2, wracam do 1.

post-498-0-12276800-1332369372_thumb.jpg

post-498-0-91787300-1332369433_thumb.jpg

post-498-0-72214300-1332369471_thumb.jpg

post-498-0-13912300-1332369498_thumb.jpg

Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
  • 2 weeks later...

Augsburg – FC Koln

Do przerwy 2-1. Na tym meczu spróbowałem gry na trzech rynkach:

U/O 3.5 i 4.5 – odczekałem około minutę od rozpoczęcia przerwy i ustawiłem się back 2 ticki wyżej niż aktualny kurs. Zagranie udane, szybki i bezbolesny green.

CS 2-1 – w połowie przerwy kupiłem back

Rynek z małą ilością gotówki, grałem na nim tylko dlatego, że póki co gram za małą stawkę.

Man City – Sunderland

Do przerwy 1-2. Na tym meczu spróbowałem gry na trzech rynkach:

MO back Man City – rynek udany, green 1 tick niżej. Można było ugrać znacznie więcej, ale póki co gram z włączoną opcją tick-offset 1.

CS 2-2 – wszystko zgodnie z planem, green 1 tick niżej. Podobnie jak w przypadku MO, można było wyciągnąć więcej.

U/O 4.5 – taka mała katastrofa… zakupiłem po back under za 2.18 kurs poszedł nie po mojej myśli i zamiast ciąć stratę to dokupiłem dodatkowo po 2.20 licząc, że trend zaraz się odwróci i zarobię jeszcze więcej. Niestety trend się nie zmienił a ja się przyglądałem do końca przerwy jak wzrasta, żeby sprzedać po 2.30. Mimo tego że grałem za małą stawkę spanikowałem, pierwszy raz mi się zdarzyło żeby kurs tak szybko zaczął mi uciekać... O ile w przypadku zysków tnę go natychmiast (tick-offset) o tylko w przypadku strat nie robię nic, brak pomysłu i nie przemyślane ruchy…

Catania - Milan

Do przerwy 0-1. Na tym meczu spróbowałem gry na następujących rynkach:

MO – Back na Milan 1,34 zakupiony w połowie przerwy, do końca przerwy nic się nie zmieniło i strata 1 tick.

U/O 2.5 – back na uder i 1 tick zarobku.

CS 0-1 oraz C-S 0-2 – zarobek na każdym rynku 1 tick.

Hertha – Wolfsburg

Do przerwy 1-2. Na tym meczu spróbowałem gry na następujących rynkach:

MO – back Wolfsburg, zakupione 1,59 i sprzedane za 1,58.

U/O 2.5 – Bardzo udany rynek, trze razy udało mi sie zarobić na tym rynku 1 tick. Wszystkie trzy transakcje dokonane w pierwszych 10 minutach przerwy.

Chciałem spróbować jeszcze rynku CS, ale odstraszyła mnie mała ilość gotówki. Jak się potem okazało miałem sporo szczęści bo kurs wzrósł, a ja chciałem się ustawić na back.

Bordeaux – Dijon

Do przerwy 0-0.

MO- back Bordeaux, jedyny rynek, który skupił mojego backa i dał zarobić 1 ticka. Na tym rynku można było wydusić 2 ticki.

Próbowałem jeszcze zagrać back na under 2.5 ustawiając się od razu po rozpoczęciu przerwy 2 ticki wyżej niż aktualny kurs. Kurs jednak od razu po rozpoczęciu przerwy poleciał w dół z 1,72 na 1,68, a ja w połowie przerwy wycofałem nieskupione pieniądze. Na koniec przerwy back na under 2.5 wynosił 1,67.

Osasuna – Real Madryt

Do przerwy 0-3

Under 4.5 - dwa razy udało mi się dwa razy skubnąć po 1 ticku

Under 5.5 – raz mi się udało zarobić 1 tick, żeby potem stracić 2

CS 0-3 – z tego rynku wyszedłem za zero, za późno kupiłem back.

CS 1-3 – strata 1 tick, ale biorąc pod uwagę wysoki kurs to zniwelowała moje zyski na innych rynkach

AU – back za 1,36 i 1 tick zarobku

Ogólnie to znowu źle wszystko rozegrałem, mając już zarobek na 3 rynkach na siłę zacząłem wchodzi na CS 0-3 i CS 1-3. Muszę się tego oduczyć, bo zauważyłem, ze jak mi dobrze idzie to zamiast cieszyć się z zysku to ja dalej szukam gry, która w najlepszym przypadku pozwoli mi wyjść na zero…

Podsumowanie:

  1. Dzień można uznać za udany, jak na mnie to sporo rynków dzisiaj udało się zagrać (co do jakości wybieranych meczów to już nie było tak kolorowo). Chyb trzeba zrezygnować z rynków z małą ilością gotówki, tworzą się spore luki i ciężko jest mi coś ugrać (może w przyszłości jak zdobędę doświadczenie to będę potrafił wykorzystać takie rynki).
  2. Muszę jeszcze dokładnie przeanalizować moment wejścia, mimo tego że dzisiaj udało się zakończyć dzieńna plusie nie czułem się zbyt pewnie
  3. Poza tym muszę się oduczyć ,,gry na siłę" gdy już zarobię na danym rynku. Wydaje mi się, że na obecną chwilę, lepszym rozwiązaniem będzie gra z tick-offset 2 niż ponowne wchodzenie na rynek.
  4. Strata z meczu Man City pokazała, że muszę popracować nad cięciem strat. Może ucieczka z rynku gdy kurs poszedł o 4 ticki nie po mojej myśli było by w miarę rozsądnym rozwiązaniem.
  5. Na plus jest to, że wszystkie moje zakłady były pre-play01%20Smile.png.

post-498-0-58562100-1333224216_thumb.jpg

Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Musisz sobie wyznaczyc zasady i ich przestrzegac, grasz myłymi kwotami, wiec narazie błędy nie są kosztowne, ale bedzie to procentowac przy wiekszych kwotach. Zycze samych greenow.

Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Dzisiaj zdecydowałem się zwiększyć stawkę 3E na 5E.

Atletico Madryt – Getafe

Do przerwy 1-0.

U/O 2.5 –dwa razy udało się zarobić po jednym ticku. Rynek mogę uznać z szczęśliwy ponieważ mimo dwóch greenów, kurs na koniec przerwy wzrósł (1.76 -> 1,79) a ja spodziewałem się spadku.

CS 1-1 – zaraz po rozpoczęciu przerwy ustawiłem się jeden tick wyżej na back. Kurs został skupiony i w połowie przerwy był ładny green.

Próbowałem jeszcze coś ugrać na CS 1-0, ale mój kurs nie został skupiony i w połowie przerwy wycofałem się z tego rynku.

AS Roma – Novara

Do przerwy 2-1.

MO back Roma – Udało mi się kupić po 1,14 żeby za tyle samo sprzedać.

AU – szybki back i zarobek 1 tick i potem moje firmowe zagranie, czyli szukanie na siłę gry zamiast się cieszyć szybkiego greena.

Ponownie ustawiłem się 2 ticki wyżej i ku mojej radości kurs został zakupiony. Niestety to nie był koniec wzrostu i moich mało inteligentnych poczynań… Zamiast zaakceptować stratę 0,04 E wszedłem IN-PLAY z dodatkową stawką. Po jakiś 5min zorientowałem się, że jestem źle ustawiony!!! 10 E na rynku a ja jestem źle ustawiony… Długo się nie zastawiać zacząłem ciąć stratę, niestety zamiast zrobić to równomiernie i mieć 0,8 E straty ubzdurałem sobie, że zrobię jeszcze małego greena... 10 min później miałem reda na 2,87 E

Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Dzisiaj udało mi się jeszcze zagrać w przerwach następujących meczów:

  1. Newcastle – Liverpool zarobek 2 ticki na U/O 2.5,
  2. Fiorentina – Chievo zarobek 1 tick na CS 1-1,
  3. Tottenham – Swansea zarobek po 1 tick na U/O 2.5 oraz na CS 2-0,
  4. Valencia – Levante dwa ticki zarobku na U/O 2.5.

Były to mecze, na których próbowałem grać na różnych rynkach. Z reguły mój zestaw składał się z: MO, U/O 2.5 albo 3.5 oraz CS. Nie zawsze jednak rynek skupował mój kurs, a ja nie zawsze czekałem na zysk i czasami sprzedawałem z zerowym zyskiem.

Dzisiejszego dnia popełniłem jeden, ale za to konkretny błąd.... Była to solidna lekcja, która mam nadziej zaowocuje w przyszłości.

post-498-0-98219500-1333305039_thumb.jpg

Edytowane przez boryss123
Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
  • Przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników, przeglądających tę stronę.