Skocz do zawartości
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Lorem Ipsum is simply dummy text

Lorem Ipsum is simply dummy text of the printing and typesetting industry. Lorem Ipsum has been the industry's standard dummy text ever since the 1500s

Test Test

Lorem Ipsum is simply dummy text

Lorem Ipsum is simply dummy text of the printing and typesetting industry. Lorem Ipsum has been the industry's standard dummy text ever since the 1500s

Test Test

Lorem Ipsum is simply dummy text

Lorem Ipsum is simply dummy text of the printing and typesetting industry. Lorem Ipsum has been the industry's standard dummy text ever since the 1500s

Test Test

Lorem Ipsum is simply dummy text

Lorem Ipsum is simply dummy text of the printing and typesetting industry. Lorem Ipsum has been the industry's standard dummy text ever since the 1500s

Test Test

Promowane odpowiedzi

Najbardziej denerwujący dzień ostatnimi czasy. Istny festiwal błędów-tych większych i tych mniejszych, straty małe, straty duże. Jakimś cudownym fartem udało się z tego bagna wyjść i do tego być na zadowalającym plusie. Zdarzały się dobre rynki, na których łapałem ładne swingi, te, które dobrze czułem, ale do czasu, takie, które generowały straty z mojej winy i niestety taki(bodajże jeden), którego nie dało się przewidzieć. Łapałem ticki niskim layem, aż tu nagle ni z tego, ni z owego strzał w dół. Pech? Raczej tak...

Zauważyłem też, że na wyścigach będę musiał w szczególności skupić się na szlifowaniu swojego kruchego charakteru. Może iść kosmicznie, ale do czasu popełnienia większego błędu, potem równia pochyła prosto do piekła.

Dzień 4

Budżet początkowy:44.15e

Rynków ogółem:17

Rynki na plus:12

Rynki na minus:5

Rynki na zero:0

Największy zysk:3.64e

Największa strata:-5.90e

Zysk/Strata:8.52e

Budżet obecny:52.68e

Edytowane przez 1899
Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
  • Odpowiedzi 58
  • Created
  • Ostatniej odpowiedzi

Top Posters In This Topic

Top Posters In This Topic

Popular Posts

Z przerwami na piłce przynajmniej na chwilę obecną skończyłem, o czym wiecie, jeśli czytaliście moje niedawne komentarze. Napisałem w nich, że handel na koniach jest ciekawszy i znacznie bardziej opła

Dzień 2 Budżet początkowy:27.12e Rynków ogółem:14 Rynki na plus:12 Rynki na minus:2 Rynki na zero:0 Największy zysk:1.77e Największa strata:-0,23e Zysk/Strata:7.43e Budżet ob

Na początku postanowiłem, że wrócę "kiedyś tam", czyli w momencie, kiedy będę obrzydliwie bogaty, a opalone dupy będą lecieć na moje wypolerowane Ferrari. Nie ma dup, nie ma Ferrari i cholera wie, czy

Posted Images

Szósty dzień i jedynie trzy rynki zaliczone. Tak szybko jak się do kompa przysiadłem, to od niego odszedłem, więc narzekać nie mogę.

Dzień 6

Budżet początkowy:52.68e

Rynków ogółem:3

Rynki na plus:3

Rynki na minus:0

Rynki na zero:0

Największy zysk:3.39e

Największa strata:brak

Zysk/Strata:4.47e

Budżet obecny:34.55e

Najlepsze rynki:

Najciekawszy ze złapanych w mojej "karierze" swingów. Dobrze wyczułem trend i podłączyłem się pod niego z nieco większą niż zwykle stawką. Najważniejsze jednak, że zobowiązanie wcale takie wielkie nie było.

post-864-0-40212200-1346877034_thumb.jpg

Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Przełomowy przez swój tragizm dzień. Można tracić pieniądze na giełdzie przez brak doświadczenia czy sporadycznie nawet przez brak szczęścia. Ale czy da się stracić przez....nieuwagę? A właściwie-czy ktoś jest w stanie do tego dopuścić? Już pewnie wiecie, że to wszystko pytania retoryczne...

Potężne straty, które zmuszają do myślenia, ale dlaczego kolejny raz muszę myśleć? Dlaczego nie może iść tak, jak powinno?

Na początku wyznaczyłem sobie pewne zasady:

-przed wejściem w rynek zidentyfikować trend główny i być naprawdę ostrożnym przy krótkich wejściach przeciw niemu,

-próbować robić jak najwięcej wejść na jeden tick, jeśli jest taka możliwość,

-wejść w rutynę, która pozwoli zarabiać stałe pieniądze,

-Nie wracać do minionych strat/zysków, nie próbować na siłę odrabiać czerwieni, ani maksymalizować dniówek, skupiać się tylko i wyłącznie na bieżącym rynku,

-zaakceptować w końcu fakt, że trading jest maratonem,

-trzymać się jednej stawki dopóki nie poczuję, że "to jest ten moment",

Przez jakiś czas szło naprawdę dobrze(jakiś czas? czyli te...sześć dni, tak?), dopóki nie zacząłem łamać praktycznie wszystkich reguł. Pomijając jeden "wypadek", w którym zawiniło zwykłe gapiostwo, straciłem część z tego właśnie przez brak dyscypliny. Ktoś powie "telenoweli ciąg dalszy"? Będzie miał rację...

Dzisiaj nie mam najmniejszej ochoty pieprzyć się z tymi tabelkami, więc podam tylko stan konta:

Obecny budżet:29e

Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

To po co masz te zasady? Złamałeś jedną - udało się, drugą itd. a pewnie w końcu coś poszło nie tak i zredowałeś.

W tradingu zasady nie są po to żeby je łamać, a żeby je stosować bo tak to mamy zwykłą sztukę dla sztuki. Masz coś i z tego nie korzystasz. Proste.

Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Szczerze? ustawiłem się ze sprzedażą na 0 i wyszedłem po fajki. Byłem pewien, że skupią i... miałem rację. Tyle, że zostawiłem włączonego tick-offset'a. Wzięło back, potem znowu lay, wróciłem chyba w 2-giej minucie gonitwy i było po herbacie. Koń został uplasowany. Idiotyzm, po prostu idiotyzm...

Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
  • 3 weeks later...

Na początku postanowiłem, że wrócę "kiedyś tam", czyli w momencie, kiedy będę obrzydliwie bogaty, a opalone dupy będą lecieć na moje wypolerowane Ferrari. Nie ma dup, nie ma Ferrari i cholera wie, czy kiedykolwiek będą.

Po raz kolejny jestem tu po to, żeby dzielić się z Wami każdym zaliczonym(czyt.zmarnowanym) dniem na kuniach.

Po zaliczeniu kilkuset rynków jest piekielnie ciężko, ale dzień po dniu, malutkimi kroczkami tworzę sobie w głowie plan działania, który powinienem stosować.

W chwili obecnej bardzo, ale to bardzo często dobrze zaczynam dzień, by pózniej spieprzyć wszystko na... jednym rynku. Skalpuję niskim layem, aż tu nagle za którymś razem-"jeb". Niezła strata, ale nie tnę jej, bo przecież Bóg jest wszechmogący. Zarobiłem 5e, 5e poszło się walić... Że to totalny idiotyzm nikt mi tłumaczyć nie musi.

Odkryłem też, że na początek powinienem skupić się na skalpach. Szukanie trendów często mija na bezproduktywnym wgapianiu się w monitor i lataniu za kursami jak idiota. Nie muszę wspominać, że to z reguły kończy się redem. Problem w tym, że skalping, choć odpowiada mi bardziej, i pozwala osiągać większe zyski niż wspomniane próby "swingowania", to wymaga piekielnej uwagi. Tu wszystko musi być perfekcyjne, bo chwila zawahania przy cięciu ewentualnej straty i z greena mamy reda.

Do swojego portfolio postanowiłem dodać konie USA, ponieważ przy doświadczeniu z rynków UK wydają się znacznie prostsze niż kiedyś.

Obecny budżet:15e

Edytowane przez 1899
Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Powodzenia Maciej, trzymaj się w końcu tych swoich zasad to będzie dobrze i przede wszystkich nie wchodź in play..

Dzięki. Co do IP, to gdyby nie takie kilka wejść na koniach, mój budżet wyglądałby teraz inaczej.

I gratuluję Twoich wyników, wykręcasz naprawdę cuda na tych przerwach :)

Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Dodam, że nie wyznaczam sobie określonego celu, ale na grę mam równe 60 dni, gdyż tyle pozostało mi abonamentu na GT.

Dzień 1/60

Komentarz:

Taka sobie nuda. Handel męczący, oczy pieką jak cholera, ale tak to właśnie będzie wyglądać, więc trzeba się przyzwyczajać. Straty były dziś niewielkie, co napawa optymizmem. Do tego moje ruchy były jakieś takie bardziej instynktowne i nie spinałem się jak głupi w momencie, kiedy coś nie szło po mojej myśli.

Rynki UK

Ogółem:12

Plus:11

Zero:0

Minus:1

Zysk ogółem:3.62e

Rynki US

Ogółem:8

Plus:5

Minus:3

Zero:0

Zysk ogółem:3.06e

Zysk całkowity:6.68e

Budżet:21.68e

Rynek dnia:

Nie mam siły wrzucać screenów, ale z pewnością byłby to ten skromny kawałeczek tortu z ostatniego rynku koni US. Spadek z okolic 10 do...4.5. Kosmos, szkoda, że załapałem się tylko na 2.18e zysku, bo mogło być ze dwa razy tyle, jak nie więcej. Wychodzę jednak z założenia, że żadnego rynku nie wykorzystam w pełni.

Edytowane przez 1899
Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Dzień 2/60

Komentarz:

Chciałbym, żeby taki był każdy dzień. Chodzi mi oczywiście o decyzje, bo błędów nie było wiele, handel był spokojny i nie miałem tak ogromnego jak dotychczas problemu z akceptacją redów.

Rynki UK

Ogółem:24

Plus:20

Zero:1

Minus:3

Zysk ogółem:6.70e

Rynki US

Ogółem:9

Plus:7

Zero:1

Minus:1

Zysk ogółem:3.67e

Zysk całkowity:10.37e

Budżet:32.05e

Rynek dnia:

Naprawdę wartego uwagi rynku właściwie brak.

Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Dzień 3/60

Komentarz:

Nie jestem zadowolony. Na tylu rynkach mogłem osiągnąć znacznie lepszy wynik, jednak ważne, że do przodu. Ostatnie rynki to głupkowate błędy, gdzie nie tylko zmęczenie, ale i bezpłciowość rynków zrobiła swoje.

Wczorajszego dnia nie ma co podsumowywać. Takie sobie kilka rynków na odwal się. Nie miałem czasu na poważne posiedzenie. Raz na plus, raz na minus i w końcu wyszło coś w okolicach zera.

Rynki UK

Ogółem:37

Plus:29

Zero:2

Minus:6

Zysk ogółem:11.54e

Rynki US

Ogółem:2

Plus:1

Zero:0

Minus:1

Zysk ogółem:0.05e

Zysk całkowity:11.59e

Budżet:43.64e

Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Dzień 4/60

Komentarz:

Mniej czasu, to i mniejsza liczba rynków zaliczona. Wiele błędów spowodowanych zbyt dużym rozluznienem. Na rynki amerykańskie nie miałem czasu.

Rynki UK

Ogółem:18

Plus:14

Zero:0

Minus:4

Zysk ogółem:6.07e

Zysk całkowity:6.07e

Budżet:49.71e

Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Dzień 5/60

Komentarz:

Fatalny początek, po którym po trochę z desperacji, a po trochę z czystej ciekawości postanowiłem wejść na rynki główne i tam skalpować. O dziwo nie skończyło się to wyczyszczeniem konta. Odrobiłem dużą stratę z To Be Placed(około 4e) i dołożyłem trochę do tej kupki drobniaków.

Czasem udało się przewidzieć naprawdę fajny swing, ale bardzo rzadko z tego korzystałem. Zanim zastanowiłem się czy warto, to kurs biegał grube ticki niżej...

Rynki UK

Ogółem:16(większość to rynki główne)

Plus:14

Zero:2-tylko z rynków głównych

Minus:4(z czego bodajże dwa z rynków głównych)

Zysk ogółem:

Zysk całkowity:6.01e

Budżet:55.72e

Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Dzień 6/60

"A szóstego dnia przejebał...", czy jakoś tak to leciało, w Biblii Tradera wg.1899...

Fatalny początek, od dwóch dni fatalne nastawienie, problemy prywatne, na rynkach czułem się jak ryba...na plaży. Dwa głupkowate wejścia IP i w sumie kwocie 25e powiedziałem "pa,pa". Co mam napisać? "Nigdy więcej", na pewno nie, bo to zadziała do następnego razu. Z kwotą 35e jadę dalej i postaram się handlować tak, jak przez pierwsze cztery dni-nic nie muszę, jedynie mogę. Niskie nominały waluty ełro stały się moim bogiem, a to dobrze nie wróży.

Taki kawałek dla motywacji:

Budżet:35e

Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

nie pamietam dokladnie, moze sie myle, gdyz kika blogow juz prowadziles i kazdy liczyl sobie sporo wpisow, ale cos kojarze, ze ciagle włazisz in play, lamiesz swoje pisane w pierwszych postach zasady i tym sposobem ciagle krecisz sie w okolicach zera, a nawet smiem twierdzic, ze dokladasz do interesu. po co to? golym okiem widac gdzie tkwi blad, musisz "tylko" go wyeliminowac. glupi gosc nie jestes, pojecie o handlu masz, odpedz te swoje demony a bedzie dobrze.

Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
  • Przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników, przeglądających tę stronę.