Skocz do zawartości
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Lorem Ipsum is simply dummy text

Lorem Ipsum is simply dummy text of the printing and typesetting industry. Lorem Ipsum has been the industry's standard dummy text ever since the 1500s

Test Test

Lorem Ipsum is simply dummy text

Lorem Ipsum is simply dummy text of the printing and typesetting industry. Lorem Ipsum has been the industry's standard dummy text ever since the 1500s

Test Test

Lorem Ipsum is simply dummy text

Lorem Ipsum is simply dummy text of the printing and typesetting industry. Lorem Ipsum has been the industry's standard dummy text ever since the 1500s

Test Test

Lorem Ipsum is simply dummy text

Lorem Ipsum is simply dummy text of the printing and typesetting industry. Lorem Ipsum has been the industry's standard dummy text ever since the 1500s

Test Test

Po godzinach... najlepsze dowcipy :D


cycu20021

Promowane odpowiedzi

- Dlaczego garbatego wyrzucili z basenu?

- Bo udawał rekina.

--------------------

Co mówi prostytutka przed śmiercią?

- Długo już nie pociągne...

--------------------------------

-Dzień dobry,poproszę gume do żucia.

-Listek?

-Nie k*rwa, gałąź.

--------------------------

Siedzą na ławce dresiarz i jego dziewczyna. Nagle dresiarz bez słowa – jeb ją w twarz!

– Ale za co, co ja ci zrobiłam?

– OK, jebłem ci, ale po *wymoderowano* drążysz temat.

Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Idzie Czerwony Kapturek przez las do babci i myśli:

- Oj, żeby tylko nie spotkać wilka, bo jak mówiła babcia pewnie mnie zgwałci...

Nagle, z krzaków wyskakuje wilk. Czerwony Kapturek przerażony tym co się zaraz stanie (wg słów babci),

powoli ściąga majtki, a wilk na to:

- Co ty, co ty... srać tu przyszłaś? Dawaj koszyczek!

----------------------------------------------------

Małżeństwo wybrało się do zoo. Oglądają różne foczki, kaczki, papużki i inne tego typu pierdoły. Jest cholernie romantycznie i w ogóle. Po półdniowym zwiedzaniu zoo powoli kierują się do wyjścia. Został im jeszcze tylko wielki orangutan w klatce do pooglądania. Na widok żony orangutan niezdrowo się pobudził. Dostrzegł to mąż i postanowił trochę powk%%!iać wielkiego orangutana, jako że ten miał większy sprzęt od niego.

- Żono podciągnij odrobinkę sukienkę do góry.

Żona posłusznie podciągnęła - orangutan wywalił język i zaczął ślinić się niezdrowo.

- Żono obliż usta i wypnij się odrobinkę.

Kobieta posłusznie rozkaz wykonała, na co orangutan zaczął miotać się po całej klatce, rozrywać kraty i takie tam. I właśnie w tym momencie mąż złapał żonę, otworzył klatkę, wrzucił ją do środka i natychmiast zamknął:

- A TERAZ MU k%%!A WYTŁUMACZ, ŻE NIE MASZ OCHOTY!!!

----------------------------------------------------

Siedzi zajączek, wilk i żółw. Na stole stoi butelka wódki. Zwierzęta stwierdziły, że to za mało i trzeba by skoczyć po jeszcze. Wilk z zajączkiem od razu wskazali na żółwia. Żółw powiedział:

- Pójdę, ale nie możecie wypić ani kropelki.

Mija tydzień, żółwia nie ma, wilk mówi:

- Pijemy.

- Obiecaliśmy żółwiowi, że nie będziemy pić bez niego.

Tak minął 2 i 3 tydzień. W końcu zajączek bierze butelkę do ręki z zamiarem otwarcia, a żółw wygląda za krzaków i mówi:

- Bo nie pójdę.

---------------------------------------------

Były dwie wyspy:

Na 1 - było 100 mężczyzn i jedna kobieta.

Na 2 - 100 kobiet i jeden mężczyzna.

Pozostawiono ich na okres jednego roku.

Ekspedycja naukowa płynie po tym okresie na 1. wyspę, gdzie było 100 mężczyzn i jedna kobieta. Okazuje się, że panuje tam ład i porządek. Wybudowano nawet miasto i kręgielnie.

Pytają mężczyzn jak radzą sobie z tymi sprawami ?

- Jest ok. Obleci.

Płyną na drugą wyspę, gdzie było 100 kobiet i jeden mężczyzna. Spustoszenie i na środku wyspy tylko jedna palma. Na czubku tej palmy trzyma się kurczowo wystraszony facet, a kobiety skandują:

- Jak już nie możesz, to chociaż daj popatrzeć...!!!

-----------------------------------------------

Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Jasiu pyta się taty:

-Tato czym się różni "teoretycznie" od "praktycznie"?

-Idź do mamy i zapytaj się czy za 1000 zł dała by murzynowi.

Jasiu poszedł zapytać. Po chwili wraca:

-Mama powiedziała że tak, bo pieniądze by się przydały.

-To teraz idź i zapytaj się siostry o to samo.

Jasiu po chwili wraca:

-Powiedziala to samo co mama.

-To teraz idź sie zapytaj o to dziadka.

Mija chwilka:

-Tato dziadek także się zgodził.

-No widzisz mój synku. Teoretycznie mamy 3000zł a praktycznie to mamy 2 kur*wy i pedała w domu.

Spotykają sie dwie prostytutki.Pierwsza:

-Wiesz, kupiłam sobie skunksa aby mi robił dobrze językiem.

Druga z niesmakiem:

-Ale to chyba śmierdziało, nie?

-E tam, przez 2 tyg. zygał ale potem sie przyzwyczaił

Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Dzisiaj w Drive Through w Dunkin Donuts zamówiłem mrożoną kawę. Brak odpowiedzi. Wpadłem w furię I zacząłem wrzeszczeć, że takie traktowanie klienta jest niedopuszczalne, że złożę skargę itd. Po chwili z budynku wyszła kobieta, podeszła do mnie i powiedziała "Proszę podjechać dalej do mikrofonu". Darłem się przez 5 minut na kosz na śmieci.

---------------------------------------

Na samym końcu osiedla w niedużej dolince stoją 3 domy. Jeden z nich należy do mnie, pozostałe do rodziny Ewangelickiej i jakiegoś Świadka Jehowy. Nasze trzy rodziny nie są zbyt zamożne i kiedy parę miesięcy temu wylała pobliska rzeczka nikogo z nas nie stać było na remont. Mieszkańcy każdego z domów, łącznie ze mną, przenieśli się na wyższe piętra. Po tygodniu w domu Świadka pojawiło się bardzo dużo ludzi w ubraniach roboczych. Parę dni później to samo zaczęło się u Ewangelików. Poszedłem z żoną do każdego z nich zapytać skąd wzięli pieniądze na odbudowę. Okazało się, że to ich współwyznawcy zrobili składkę i zaczęli im pomagać. Poszedłem więc do księdza z prośbą o pomoc. Dał mi obrazek z Marią i powiedział, że będzie się modlił za to żebyśmy szybko wyremontowali nasz dom.

----------------------------------------------------

Jestem lekarzem internistą. Wczoraj przyszła do mnie młoda dziewczyna z grypą. Chciałem przepisać jej dosyć duże tabletki i zapytałem się jej, czy ma problemy z połykaniem... Dostałem w twarz.

--------------------------------------------------------------

Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Jest takie przysłowie: milosc i sraczka przychodzą znienacka. Az za bardzo przekonałam się jakie to prawdziwe. Dostałam w biurze mocnej biegunki i niestety świadkami mojego faux pas stali się wszyscy współpracownicy. Zachowali się bardzo elegancko, zaoferowali podwiezienie do domu, przynieśli stoperan i miętową herbatę. Następnego dnia udawali, ze nic się nie stało. Szkoda tylko, ze w co drugie zdanie wplatali z premedytacja słowo "kupa": "czy możesz poskładać jakoś do kupy ten projekt?." "Przeszkadzam ci czy masz kupę roboty? "Chodź z nami na kawę, w kupie raźniej" Po całym dniu myślałam, ze się rozpłaczę ze wstydu, a wtedy kierownik poklepał mnie przyjacielsko po plecach i rzekł, tak, żeby wszyscy słyszeli: Zbierz się do kupy, musisz być twarda, a nie miękka". Współpracownicy turlali się ze śmiechu po podłodze

----------------------------------------------------

Dzisiaj, moja sześcioletnia córeczka powiedziała mi, że mam ogromny nochal. Kiedy wyjaśniłam jej, że tym stwierdzeniem sprawiła, że zrobiło mi się przykro, odpowiedziała ze śmiechem: "Nie bądź śmieszna, mamusiu, brzydcy ludzie nie mają uczuć."

---------------------------------------------------

Dzisiaj mój mąż, z którym jestem od 9 lat oznajmił, że jest gejem. Insynuował, że był w stanie osiągnąć przy mnie erekcję tylko dlatego, że wyglądam jak facet.

-------------------------------------------

Dzisiaj po paru miesiącach i po wielkiej awanturze zerwałam ze swoim chłopakiem. Ma brata bliźniaka... okazuje się że spałam z każdym z nich

------------------------------------------------------

Jakiś czas temu byłam z tatą na zakupach w pewnym sklepie z elektroniką w celu nabycia mp4. Gdy wyszłam szczęśliwa z nowym zakupem, mój tata widząc nieopodal stoisko z lodami powiedział do mnie dosyć głośno: to co, może teraz lodzika? Mina ludzi w okół bezcenna.

---------------------------------------------

Szedłem na zakupy przed świętami. Na parkingu wpadłem w poślizg i wylądowałem na lodzie. Nieco obolały wstałem i parę kroków dalej znowu się wywróciłem. Gdy wstałem usłyszałem za sobą głos małej dziewczynki "Mamusiu czy ja też w przyszłości będę taką ciotą jak ten pan?"

-----------------------------------------

Dostałem grypy żołądkowej i najgorszej biegunki jaką kiedykolwiek miałem. Chciałem spróbować się zdrzemnąć, kiedy mój tata stwierdził, że będzie zabawne jak się zakradnie i tak mnie zaskoczy, że aż "zwieracze mi popuszczą ze strachu". Udało mu się

----------------------------------------------

Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
  • 3 weeks later...

Serena rozmawia z Venus:

Serena - Tata nam chyba jakiś sterydów dosypuje do jedzenia?

Venus - Czemu tak myślisz?

Serena - Bo włosy na jajach mi zaczęły rosnąć

Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Pewien facet dowiaduje się od sąsiada, ze codziennie, jak tylko wychodzi do pracy żona go zdradza z facetem imieniem Robert. Zaczaja się więc niedaleko własnego domu, zamiast pójść do pracy. Nie czeka długo gdyż wkrótce pojawia się Robert, wysoki na prawie dwa metry, ciało atlety, arystokratyczny typ, włoski garnitur skrojony na miarę, w ręku trzyma okazały bukiet kwiatów. Z daleka widzi jak jego rozpromieniona małżonka wpuszcza Roberta do środka. Mąż podbiega, drżącymi rękami otwiera zamek w drzwiach, bezszelestnie zakrada się i podgląda przez półotwarte drzwi sypialni. Robert zdejmuje marynarkę, pod koszulą widać wspaniale i muskularne ciało.

"Hmm.., niezły jest ten Robert" - myśli mąż z zazdrością.

Robert zdejmuje koszulę z najczystszego jedwabiu ukazując doskonały tors i twardy brzuch bez grama tłuszczu. Zdejmuje spodnie - ukazują się nogi jak u greckiego posagu oraz wspaniała męskość mogąca być przedmiotem zazdrości każdego mężczyzny.

"Hmm.., niezły jest ten Robert" - myśli mąż z szaloną zawiścią.

Teraz ubranie zrzuca kobieta. Ukazuje się niezbyt apetyczne ciało: rozstępy, obwisły biust...

"- o kurrwa taki wstyd przed Robertem ! ".

Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
  • 2 weeks later...

Nauczycielka pyta sie na lekcji dzieci: Co to jest, na 3 litery

i robi wielki halas. Jasio podnosi reke. Pani obawia sie go spytac poniewaz

moze pasc odpowiedz jakiej ona nie chce uslyszec, ale rysykuje i pozwala

Jasiowi na odpowiedz. Jasio wstaje i mowi: To jest Huk prosze pani.

Na to nauczycielka: Swietnie Jasiu, podoba mi sie twoj styl myslenia.

Jasio taj sobie siedzi i mysli. Nagle podnosi reke i mowi, no dobrze teraz

ja mam dla pani zagadke. Co to jest na 3 litery w srodku u i przed uzyciem

musi sie sprezyc? Pani zawstydzona krzyczy do Jasia: Jasi wstawaj i wynos

sie z klasy. Jasi wstaje, wychodzi i mowi: To jest luk prosze pani ale

podoba mi sie pani sposob myslenia!!!!!!!!!

Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

I trochę z polityki:

Polski minister udał się w oficjalną podróż do Francji. Jednym z punktów wizyty była kolacja u francuskiego odpowiednika. Widząc jego wspaniałą willę, z obrazami wielkich mistrzów na ścianach, pyta się, jak on zapewnia sobie taki poziom życia ze skromnej pensji urzędnika republiki.

Francuz zaprasza go do okna:

- Widzi pan tę autostradę?

- Tak.

- Ona kosztowała 20 miliardów franków, firma wypisała fakturę na 25, a różnicę przekazała mi. Dwa lata później minister francuski udaje się do Polski i odwiedza swojego polskiego odpowiednika. Kiedy podjeżdża pod domostwo ministra, jego oczom ukazuje się najpiękniejszy pałac jaki widział w życiu. Pyta od razu:

- Nie rozumiem, dwa lata temu stwierdził pan, że prowadzę książęce życie, ale w porównaniu do pana... Polski minister podchodzi do okna:

- Widzi pan tam autostradę?

- Nie.

- No właśnie.

Egzaminy wstępne na kierunek nauk politycznych. Profesor rozmawia z kandydatką:

- Co Pani wiadomo na temat programu ekonomicznego dla Polski realizowanego przez ministra Hausnera?

Dziewczyna milczy.

- No to co Pani wie o polityce społecznej Leszka Millera?

Dziewczyna milczy.

- A wie Pani kto to jest Leszek Miller?

Dziewczyna milczy. Profesor myśli, że jest niemową:

- A skąd Pani pochodzi?

- Z Bieszczad Panie Profesorze.

Profesor podszedł do okna, wygląda na ulicę, chwilę się zastanawia i mówi do siebie:

- *wymoderowano*... może by tak wszystko pierdolnąć i wyjechać w Bieszczady!

Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
  • 2 months later...

Sąsiadom Jasia urodziło się dziecko. Niestety, dziecko urodziło się bez uszek.

Kiedy sąsiadka z dzieckiem wróciła ze szpitala do domu, rodzice Jasia zostali zaproszeni żeby zobaczyć dziecko.

Przed wyjściem z domu tata bierze Jasia na bok i mówi: 'Mały Franek urodził się bez uszek. Jak coś wspomnisz na ten temat,

albo użyjesz nawet słowa uszy, to po powrocie do domu dostaniesz lanie jakie długo popamiętasz!'

Mały Jasio kiwnął głową i poszli. Kiedy Jasio zobaczył Franka krzyknął: 'Ojej jakie piękne dziecko!'

'Dziękuję Jasiu' powiedziała sąsiadka, 'A dlaczego tak ci się podoba?'

'No ma piękne raczki i nóżki i nosek i piękne duże oczy' mówi Jasio, dodając:

'Czy wszystko w porządku z jego wzrokiem?'

'Och tak' odpowiada dumna sąsiadka 'Doktor powiedział że ma świetny wzrok, 10/10'.

'To dobrze' odpowiada Jasio 'bo miałby przej***ne gdyby musiał nosić okulary'

Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Temat został zarchiwizowany

Ten temat został przeniesiony do archiwum. Brak możliwości dodania odpowiedzi.

  • Przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników, przeglądających tę stronę.