Skocz do zawartości
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Lorem Ipsum is simply dummy text

Lorem Ipsum is simply dummy text of the printing and typesetting industry. Lorem Ipsum has been the industry's standard dummy text ever since the 1500s

Test Test

Lorem Ipsum is simply dummy text

Lorem Ipsum is simply dummy text of the printing and typesetting industry. Lorem Ipsum has been the industry's standard dummy text ever since the 1500s

Test Test

Lorem Ipsum is simply dummy text

Lorem Ipsum is simply dummy text of the printing and typesetting industry. Lorem Ipsum has been the industry's standard dummy text ever since the 1500s

Test Test

Lorem Ipsum is simply dummy text

Lorem Ipsum is simply dummy text of the printing and typesetting industry. Lorem Ipsum has been the industry's standard dummy text ever since the 1500s

Test Test

Wszyscy mają bloga - mam i ja ;)


Promowane odpowiedzi

  • Odpowiedzi 125
  • Created
  • Ostatniej odpowiedzi

Top Posters In This Topic

Top Posters In This Topic

Popular Posts

23 marzec... A ostatni wpis na blogu 5 luty, trochę wody w Wiśle upłynęło.  Ale co tu pisać skoro nic ciekawego się nie dzieje Mieliśmy wczoraj małe problemy z funkcjonowaniem forum, a przedwczoraj p

Dawno nic nie pisałem, a wypadałoby Złożylo się na to kilka czynników, między innymi problem ze screenshooterem, którego nadal nie udało mi się rozwiązać, co zniechęciło mnie do robienia dokumentacji

siema tradery! jestem juz w domu stary jak wytrzezwieje to wraca do gry

Posted Images

Powalczyłem z formatem, instalacją systemu i działa :) Geeksa też już skonfigurowałem "pod siebie", mogłem więc już dzisiaj trochę powalczyć na rynkach. W piłce bieda, tenisa mało, na tapetę poszła siatkówka in-play i nauka gry na tych rynkach. Przerobiłem ich jak dotąd kilkanaście, a więc jestem laikiem w tym temacie. Na pierwszy ogień Australia - Włochy. Otworzyłem rynek przy stanie 2-0 w setach dla australijczyków i jakoś szło. Włosi wyrównali stan rywalizacji i zachciało mi się handlować tie-break, a tam juz kursy do stabilnych nie należały i ładnego (jak dla mnie) greena na 15 eurasów pociąłem w mig. Chyba będę musiał wziąć na to poprawkę i odpuścić handel w tie, podobnie jak w tenisie.

post-857-0-99750000-1344126700_thumb.jpg

Chwila przerwy i sborna zaczęła swój mecz z USA. Tu już handlowało mi się, że tak powiem, mało komfortowo i cały czas kręciłem się w okolicy zera. Raz zielono - raz czerwono, co poszło w górę, to musiałem ciąć w kolejnych ruchach. Świeciło najwięcej na zielono około 6 eurasów, na czerwono wpadało maks na 4, a na koniec wyszedł red.

post-857-0-01528800-1344126985_thumb.jpg

Czekając na mecz Argentyna - Bułgaria wpadłem na szybko w przerwę meczu Wolfsburg - M.City i na u/o skubnąłem na piwko (płynność tragiczna).

post-857-0-88106500-1344127138_thumb.jpg

Kolejna przerwa przed siatką to mecz Juventusu z Malagą. Tam też słabiutko z płynnością było, a ponieważ już zaczynał się mecz argentyńczyków, pooddawałem wszystko, aby się już nie męczyć.

post-857-0-33822500-1344127296_thumb.jpg

Na kolejnym meczu siaty znów skubanie, szybkie zakupy i szybkie sprzedaże (nie lubię czekać na rozwój wydarzeń na parkiecie, zakupione pozycje oddaje maks po punkcie, a najlepiej jeszcze przed).

post-857-0-97722000-1344127475_thumb.jpg

Na koniec canarinhos. Początkowo kursiwo bardzo niskie, koszyki zapchane, na szczęście serbowie dobrze zagrali i udało sie coś urwać. Handel tylko na pierwszym secie i bodajże do pierwszej przerwy technicznej w drugim, gdyż musiałem już uciekać od kompa.

post-857-0-65454700-1344127645_thumb.jpg

Jak widać do najlepszych mi sporo brakuje :D A teraz piwko i lulu ;)

Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

siedze, gram te gruba niebieska dupe pavluczenkowa a tu na sb message:

kapitansb : (05 sierpień 2012 - 04:04) Odpowiedziałem w temacie: Wszyscy mają bloga - mam i ja

wiec wchodze i PACZE...a tu yavor blopa pier......ł:)

stosunek greenow do redow boski!! ale a tego nie wyzywisz Perły stary.... babie na waciki nie starczy wiec zwiekszaj stawki!

aaaaaa BTW, pozdro dla Twojej miejscowosci:)

Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Hehe, zwiększaj stawki - dobry joke :P Grać to trza umić, a nie stawki zwięszać ;)

Dzisiaj znów pomaglowałem in-play, niestety kolorowo to nie było. W oczekiwaniu na mecz siatkówki w ruch poszła przerwa w meczu Andży - Amkar i rynek u/o. Płynność nie powala, wszystko dzieje się w zwolnionym tempie. Poustawiałem się w koszykach i wyszedł scratch trade na underze

post-857-0-59083600-1344209740_thumb.jpg

i przehandlowane grosze na overze

post-857-0-12427300-1344209799_thumb.jpg

co łącznie dało mega greena ;)

post-857-0-53014900-1344209913_thumb.jpg

Włochy - Rosja, siatkówka kobiet. tutaj sobie spokojnie grałem do pewnego momentu. Był sobie green na jakieś 6e, skupiło mi back na włoszki, nie zdążyłem oddać i rosjanki dały popis. Stłamsiły rywalki rozpoczynając seta od bodajże 10-0 (piszę z pamięci więc mogą być minimalne przekłamania), kurs zaczął szybować w dół (na rosjanki), do zabawy włączył się jakiś bot dodatkowo silnie pchając kurs i ustawiając ściany na kilka patoli. Goniłem, goniłem, aż pociąłem - red na 13e. Trochę mnie to, że tak się wyraże wk... zdenerwowało ;) Ale już nie z takich redów się wychodziło więc nie zamknąłem rynku tylko grałem dalej. Trochę tego reda odrobiłem, doszło do tie breaka. Oglądając go betfair w czasie trwania meczu zawiesił rynek z wiadomych tylko sobie przyczyn.

post-857-0-87883900-1344210641_thumb.jpg

Niestety w tie break'u chciałem jeszcze odrobić czerwone i zamiast tego - dołożyłem do pieca

post-857-0-36167300-1344210764_thumb.jpg

Chłopaki na shoutboxie pisali, żeby na tie odłączać myszkę od kompa. Mnie paluchy zaswędziały ;)

Dalej ciężko było z płynnością, bądź kursy na faworytach na tyle niskie, że nie dało się grać. Znalazłem jednak mecz piłki ręcznej kobiet Norwegia - Hiszpania. Nie ma co dużo opisywać, gra jak zawsze. Ustawiam back ponad normę, lay poniżej normy i czekam. Jak ktoś weźmie to wystawiam kontrę. Kontra stoi i czeka na nabywce. Jak zejdzie podczas rozgrywania piłki - green, jak pójdzie punkt w moją strone - zdejmuję ją i przesuwam niżej/wyżej. Jak punkt przeciwko mnie - tnę (w miarę szybko, aby nie poszedł drugi przeciwko mnie). Faworyzowane w tym meczu skandynawki chyba nie do końca grały na poważnie chcąc trafić w dalszej fazie rozgrywek na teoretycznie łatwiejszego rywala z drugiej grupy. No, ale nie mnie to oceniać ;)

post-857-0-13846600-1344211324_thumb.jpg

Kolejny mecz w ręczną Dania - Francja. Tu już w pierwszej połowie francuzki szybko zdeklasowały rywala i można było zamknąć rynek, bo nie było czego szukać. Kurs na początku drugiej połowy już był zamknięty na 1.01

post-857-0-82954900-1344211472_thumb.jpg

Na koniec, gdy już wydawało mi się, że nic ciekawego się nie znajdzie, matematyk podpowiedział, że Haas gra finał z Długopałowem ;) w Waszyngtonie. Zagrałem jedną przerwę, zgreenowałem za jakieś eurocenty i w oczekiwaniu na kolejną przerwano mecz ze względu na opady deszczu. Tu mając jeszcze trochę czasu zagrałem "system deszcz" :D Do końca jednak nie pograłem, gdyż musiałem wyłączyć kompa.

post-857-0-44018200-1344211755_thumb.jpg

Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

yavor - doskonaly post.

dwa pytania:

1. jak idize ci system na siatce z ustawianiem sie ponad norme i nizej normy?

2. system deszcz czyli lay fav?

spaced powaznie pytasz, czy jaja robisz?

Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

W dniu dzisiejszym wiele nie pohandlowałem. Kolega z Anglii przyfrunął i o! ;)

Zdążyłem jedynie odpalić jeden rynek siatkówki, mecz Włochy - Bułgaria, w którym zacząłem trading od drugiego seta, przy prowadzeniu bułgarów 1-0. Ponieważ włosi byli faworytem tego meczu, kurs na bułgarów utrzymywał się dość długo na poziomie 1.40 - 1.20, co umożliwiło grę. Rynek długo nie chciał uwierzyć w gładkie zwycięstwo bułgarów i nie pchało kursu szybko do dołu pomimo ich zwycięstwa 3-0.

post-857-0-15347200-1344295984_thumb.jpg

Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Wczoraj pograłem dalej siate in-play, ale coś poszło źle i praktycznie caly dzień to red na każdym rynku. Pomijam redy przez niedopatrzenia (nie zdjęta stawka gdzieś z laddera, gdzie kurs już dawno w innym miejscu). Takie niedopatrzenia się zdarzają. Rzadko, ale zdarzają. Nie mam screenów, gdyż tak mnie to wszystko poirytowało, że nie myślałem o tym, aby je robić. Ale napisać wypada, a nawet trzeba. Jak ma być rzetelnie, to być musi ;) Zaczęło się od meczu bodajże Japonii z Chinami. Odpaliłem komputer jeszcze we wyrze i trochę lekceważąco podszedłem do rynku tradując bez koncentracji, a co gorsza touchpadem. Kilka wejść i red na 6e. Zminimalizowałem stream i ladder, bo nie "czułem" rynku (sam też jeszcze się nie czułem). Później zerkam - świeci na czerwono coś ok 20e (zostało coś na ladderze). Pociąłem, bo był już tie i nie chciałem, żeby zrobiło sie drugie tyle. Nie powiem żebym był happy, ale cóż - życie. Mój umysł przyjął reda na 6e, pozostałe 14 wymazałem z pamięci, bo to nie do końca przez trading urobiłem. Poza tym łatwiej będzie mi handlować na następnym rynku (takie małe oszukanie umysłu, aby łatwiej się handlowało. Na koniec dnia i tak wyjdzie tenred w całości, ale na daną chwilę łatwiejgo odrabiać i mniej w tym pośpiechu). Kolejny mecz w dniu i budowanie greena. Świeciło już ok 8e, pomyślałem że red odrobiony, zaraz odrobię całego. Niestety zaczęłó dziać się na rynku coś dla mnie dziwnego, green topniał a nie rósł, skończyło się redem na jakieś 20e (to juz red w pełni wypracowany, bez żadnych przypadków). Green na prawie 10 plus red na 20 - tak jakbym przerżnął 3 dychy. Nie wiem tylko co tam robiłem źle i może ktoś, kto ma większe doświadczenie w ip będzie mógł się wypowiedzieć. Nie wiem też czy to przez szybkość streama (demonem szybkości może nie był, ale widziałem gorsze). Co mi zebrało kase z laddera (nie zdążałem zdjąć), to dokładały kobitki punkt przeciwko - cięcie. Wiem, że franz nie gra na takich streamach, bo za wolne; dreppa zaś tłucze i idzie do przodu - czyli jednak można.

Reasumując wyszło trochę ponad 40e na czerwono. Z racji tego, że już mnie trochę "nosiło", wyłączyłem geeka i ruszyłem w miasto. Czułem, że kolejne rynki to będzie dokładanie do reda, bo po pierwsze - poirytowany redami, po drugie - będe chciał je szybko odrabiać, a głowa gorąca. Odpuściłem.

Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Wczoraj pograłem dalej siate in-play, ale coś poszło źle i praktycznie caly dzień to red na każdym rynku. Pomijam redy przez niedopatrzenia (nie zdjęta stawka gdzieś z laddera, gdzie kurs już dawno w innym miejscu). Takie niedopatrzenia się zdarzają. Rzadko, ale zdarzają. Nie mam screenów, gdyż tak mnie to wszystko poirytowało, że nie myślałem o tym, aby je robić. Ale napisać wypada, a nawet trzeba. Jak ma być rzetelnie, to być musi ;) Zaczęło się od meczu bodajże Japonii z Chinami. Odpaliłem komputer jeszcze we wyrze i trochę lekceważąco podszedłem do rynku tradując bez koncentracji, a co gorsza touchpadem. Kilka wejść i red na 6e. Zminimalizowałem stream i ladder, bo nie "czułem" rynku (sam też jeszcze się nie czułem). Później zerkam - świeci na czerwono coś ok 20e (zostało coś na ladderze). Pociąłem, bo był już tie i nie chciałem, żeby zrobiło sie drugie tyle. Nie powiem żebym był happy, ale cóż - życie. Mój umysł przyjął reda na 6e, pozostałe 14 wymazałem z pamięci, bo to nie do końca przez trading urobiłem. Poza tym łatwiej będzie mi handlować na następnym rynku (takie małe oszukanie umysłu, aby łatwiej się handlowało. Na koniec dnia i tak wyjdzie tenred w całości, ale na daną chwilę łatwiejgo odrabiać i mniej w tym pośpiechu). Kolejny mecz w dniu i budowanie greena. Świeciło już ok 8e, pomyślałem że red odrobiony, zaraz odrobię całego. Niestety zaczęłó dziać się na rynku coś dla mnie dziwnego, green topniał a nie rósł, skończyło się redem na jakieś 20e (to juz red w pełni wypracowany, bez żadnych przypadków). Green na prawie 10 plus red na 20 - tak jakbym przerżnął 3 dychy. Nie wiem tylko co tam robiłem źle i może ktoś, kto ma większe doświadczenie w ip będzie mógł się wypowiedzieć. Nie wiem też czy to przez szybkość streama (demonem szybkości może nie był, ale widziałem gorsze). Co mi zebrało kase z laddera (nie zdążałem zdjąć), to dokładały kobitki punkt przeciwko - cięcie. Wiem, że franz nie gra na takich streamach, bo za wolne; dreppa zaś tłucze i idzie do przodu - czyli jednak można.

Reasumując wyszło trochę ponad 40e na czerwono. Z racji tego, że już mnie trochę "nosiło", wyłączyłem geeka i ruszyłem w miasto. Czułem, że kolejne rynki to będzie dokładanie do reda, bo po pierwsze - poirytowany redami, po drugie - będe chciał je szybko odrabiać, a głowa gorąca. Odpuściłem.

Dobrze, że odpuściłeś bo ja czasem też tak mam, że chcę za wszelką cenę odrobić reda i wtedy nie myślę racjonalnie tylko o tym redzie. Ale zdarza mi sie to na szczęście coraz rzadziej ;)

Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
  • Przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników, przeglądających tę stronę.