Skocz do zawartości
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Lorem Ipsum is simply dummy text

Lorem Ipsum is simply dummy text of the printing and typesetting industry. Lorem Ipsum has been the industry's standard dummy text ever since the 1500s

Test Test

Lorem Ipsum is simply dummy text

Lorem Ipsum is simply dummy text of the printing and typesetting industry. Lorem Ipsum has been the industry's standard dummy text ever since the 1500s

Test Test

Lorem Ipsum is simply dummy text

Lorem Ipsum is simply dummy text of the printing and typesetting industry. Lorem Ipsum has been the industry's standard dummy text ever since the 1500s

Test Test

Lorem Ipsum is simply dummy text

Lorem Ipsum is simply dummy text of the printing and typesetting industry. Lorem Ipsum has been the industry's standard dummy text ever since the 1500s

Test Test

Wszyscy mają bloga - mam i ja ;)


Promowane odpowiedzi

  • Odpowiedzi 125
  • Created
  • Ostatniej odpowiedzi

Top Posters In This Topic

Top Posters In This Topic

Popular Posts

23 marzec... A ostatni wpis na blogu 5 luty, trochę wody w Wiśle upłynęło.  Ale co tu pisać skoro nic ciekawego się nie dzieje Mieliśmy wczoraj małe problemy z funkcjonowaniem forum, a przedwczoraj p

Dawno nic nie pisałem, a wypadałoby Złożylo się na to kilka czynników, między innymi problem ze screenshooterem, którego nadal nie udało mi się rozwiązać, co zniechęciło mnie do robienia dokumentacji

siema tradery! jestem juz w domu stary jak wytrzezwieje to wraca do gry

Posted Images

Trzeba nadrobić zaległości i coś skrobnąć. 22 sierpnia nie handlowałem w ogóle, nie odpaliłem nawet geeka, z wiadomych przyczyn :D 23 szedłem z kolei na imprezę więc też nie było jak pograć. Ale musiałem znaleźć coś na chama i władować kase. W jednej ręce maszynka do golenia, w drugiej myszka, w między czasie bieganie po chacie w celu znalezienia ubrań... Nie były to dobre warunki do handlu. Rynek może i dobry, ale reakcje mocno spóźnione.

post-857-0-50161400-1346003437_thumb.jpg

24, 25 sierpień przerwy tenisowe, piłeczka pre i przerwy... Ogólnie nic nowego ;)

post-857-0-36326700-1346003538_thumb.jpg

post-857-0-82109700-1346003563_thumb.jpg

Querrey - Berdych pre...

post-857-0-41151900-1346003604_thumb.jpg

i lekko dołożone przerwy.

post-857-0-78344000-1346003697_thumb.jpg

post-857-0-89287400-1346003727_thumb.jpg

post-857-0-06327200-1346003784_thumb.jpg

post-857-0-96179200-1346003812_thumb.jpg

post-857-0-75317200-1346003862_thumb.jpg

Na kmą dżą ładnie "chodziło", mecz trzysetowy, wyrównany, można było pograć długo na przyzwoitych kursach.

post-857-0-81613800-1346004052_thumb.jpg

I na koniec dnia drugi z finałów Kvitova - Kirilenko. Tu nie pograłem całego meczu, gdyż musiałem opuścić stanowisko. Screen zrobiony jak już mecz sie skończył.

post-857-0-49376700-1346004259_thumb.jpg

A dzisiaj to napierniczam dalej :D

Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

No to ponapierniczałem. Szczególnie koniec dnia, gdzie wyredowałem wszystko czego się nie dotknąłem na Getafe z Realem. Wszystkie rynki w dniu to pre i przerwy na piłce plus jedno wejście po bramce.

post-857-0-96705900-1346021407_thumb.jpg

post-857-0-38290700-1346021460_thumb.jpg

Nie szło pre, nie szło w przerwie. Pre nie widziałem nic ciekawego, to załączyłem rynek Match Odds. Staram się omijać rynki MO szerokim łukiem i grywam ich niewiele z wiadomych przyczyn ;) Tu skusiło, ale widziałem szanse na remisie i próbowałem ją wykorzystać. W końcówce mocno jednak kupowali Real co wypychało Getafe i remis w górę, trezba było uciekać.

Na Valencii z Deportivo grosze w przerwie...

post-857-0-89757300-1346021774_thumb.jpg

...i grosze pre

post-857-0-59203800-1346021835_thumb.jpg

Tu jednak było blisko przeprowadzenia dobrej transakcji. Brakło trochę szczęścia, bo wszystko było robione jak należy. Przehandlowałem chyba ponad 3k, niestety praktycznie wszystko to scratch trade.

W ciągu dnia jednak było dużo lepiej. Dzień na giełdzie zaczął się od przerwy Liverpoolu z Szitami.

post-857-0-07840100-1346022165_thumb.jpg

post-857-0-60413900-1346022198_thumb.jpg

Poźniej jeszcze tylko Barceluna. Wejście po bramce dla Osasuny plus kilka scalpów...

post-857-0-21370900-1346022331_thumb.jpg

...oraz przerwa tegoż spotkania

post-857-0-57756500-1346022379_thumb.jpg

I to by było na tyle.

Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

yavor , w dystansie Ci wychodzi. pozytywne wyniki.

2dg dziennie to wierze że masz jużmocno ustabilizowane.

nie chcem Cie namawiać ( bo tego nikt Ci nie powie, sam musisz poczuć) ale widać że metodycznie umiesz ogrywać rynek ( przynajmniej te swoje rynki) także na mój gust to możesz zwiększać stawki ;)

ale.... sam sobie to oceń zobacz czy sie będziesz czuł komfortowo z nimi , no i czy sie szybko od tych swoich odzwyczaisz.

Edytowane przez domsuw
Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Dzięki domsuw, na wszystko przyjdzie czas ;)

W poniedziałek zaczął się US Open i tylko na tych rynkach się skupiłem. Nie było ich jednak wiele, czas pozwolił na pohandlowanie meczu Cirstea - Lisicki oraz chwilkę Sock - Mayer. W pierwszym meczu płynność dobra, można było fajnie się rozstawiać na przerwach oraz dołożyć zielonego podczas "sytstemu deszcz", który padał dość długo ;) W drugi meczu tylko kilka przerw z braku czasu. Jak mnie później doszły słuchy był tam jakiś medical i w konsekwencji krecz Mayera. Nie widziałem już tego jednak więc nie wiem co tam się działo dokładnie.

post-857-0-04062600-1346243897_thumb.jpg

post-857-0-63021800-1346243925_thumb.jpg

We wtorek na dzień dobry rynek Wisły z Concordią. Zakupiony back Wisła po 1.27 oddany po 1.14. Niestety okazało się, że mecz został wycofany z oferty i wszystkie zakłady na niego anulowane ;)

post-857-0-10879400-1346244102_thumb.jpg

post-857-0-84283200-1346244134_thumb.jpg

Wykres Wisły pre zabójczy ;)

Następnie rynek Almagro - Stepanek. Tu również handlowało się przyjemnie i z każdą przerwą dokładało zielonego. Do tej nieszczęsnej - ostatniej w meczu, na której pociąłem greena o połowę. Gdy spiker wywołał "time", Almagro ruszył na kort, przy Stepanku zauważyłem jakieś lekkie zamieszanie. Ktoś do niego podszedł, on sam chyba zmieniał koszulkę (nie było dokładnie widać, z powodu odległości jak i parasolek narozkładanych wokół zawodnika). Szybko wycofałem pieniądze z koszyka, ale w konsekwencji nie wystarczająco szybko - ktoś je skupił. Były to dosłownie milisekundy, zdawać by się mogło, że najpierw usłyszałem kliknięcie myszką, a po tym skupiło pieniądze. Nawet ustawiony tick offset nie wystawił kontry (chyba też myślał, że zdjąłem kasę ;) ) Pociąłem od razu, nie było co czekać na szczęście. Almagro wziął mecz i czekając zrobiłby się redzioch. Po meczu zabrałem się i wyszedłem na browar, nie chciało mi się już grać kolejnego meczu. Po powrocie do domu jeszcze odpaliłem giełdę i skubnąłem na meczu McHale - Bartens. Ze względu na późną porę i odczuwalne "zmęczenie" ;) nie dograłem meczu do końca.

post-857-0-20708400-1346244789_thumb.jpg

post-857-0-57538700-1346244816_thumb.jpg

Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Kolejne dni to praktycznie tylko handel na rynkach tenisa. 29 sierpnia szło trochę topornie. Nie najlepsza płynność faworyci szybko zdobywali przewage w swoich meczach, co uniemożliwiało handel na przyzwoitych kursach, ale przede wszystkim ciężko było wykonać transakcje według planu, stąd niewiele udawało się zakupić jak i odsprzedać po dobrej cenie. Krótko mówiąc rynki mnie "nie chciały", a zmieniać nic na siłę nie zamierzałem. Nie ma co się z koniem kopać.

post-857-0-81145000-1346431911_thumb.jpg

post-857-0-38631300-1346431944_thumb.jpg

post-857-0-19203000-1346431971_thumb.jpg

post-857-0-21579800-1346432007_thumb.jpg

Nie było szału, jednak do interesu nie dołożyłem, a nawet doskubałem kilka eurasów.

W kolejnym dniu praktycznie to sama sytuacja. Rynki Fisha i Radwaśkiej nie pozwoliły na wiele. Aczkolwiek na Fishu miałem już greena na ok 10, którego pociąłem niestety. W pewnym momencie nawet wyłączyłem ten rynek, żeby nie wyredować. Druga sprawa - obawiałem się trochę nieobliczalnego Davydienki pod kątem krecza. Chłopina z każdą piłką gasł w oczach i nie wiem co mu po głowie chodziło.

Na Radwanie nie było jak pograć, tylko jedno wejście i to trochę takie niedokończone ;)

post-857-0-97272600-1346432791_thumb.jpg

post-857-0-93856200-1346432813_thumb.jpg

Napiąłem się trochę, że drugi dzień z rzędu wpadają same płocie, no to w końcu wpadł szczupak :D

post-857-0-29876600-1346433044_thumb.jpg

Początkowo mnie ta zdobycz podgotowała, ale po szybkiej analizie przeszło. Odrobi się. Robiłem "swoje", a tu taki zonk. Kurs na Raonicia juz na dole, ale chciałem coś urwać, porozstawiałem się w przerwie tick,za tickiem, a tu poleciał jakiś "baton" i skupił całe dwa koszyki. Zapchało kasiorą i nie było co liczyć na cud tylko ciąć. Wydupcył mnie jakiś rekin, który wessał nosem w sekundzie dwa grube koszyki. Druga kwestia to red byłby mniejszy o połowę, gdybym nie wstawił na ladder stawki x2.

Na koniec dnia jeszcze Wang z Simonem, po którym udowodniłem sobie, że się da jak warunki sprzyjają i lulu ;) Handelek spokojny, w każdej przerwie do przodu i się uskładało.

post-857-0-92357800-1346433683_thumb.jpg

Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Przez trzy ostatnie dni handlowałem tylko w wolnych chwilach. Weekend minął pod znakiem korzystania z życia :D

Pocięty green na 10e w meczu Li. Wszystko szło ładnie pięknie, w każdej przerwie budowana zielenina, aż w końcu gruba kasa pchała przeciwko mnie i goniłem kurs w celu zmniejszenia strat. Było fajnie, wyszło jak wyszło.

post-857-0-62786900-1346674718_thumb.jpg

Przed meczem Chelsea handel na overku. Chyba dwa scratch trady i trochę brakło czasu. Gdyby sędzia łaskawie zaczął mecz kilka minut później trade uznałbym za udany, a tak skubło z kontry niewiele, pozostałą kwotę trzeba było znów oddać po cenie kupna, unikając wejścia in play.

post-857-0-58564300-1346674957_thumb.jpg

Zaatakowałem również przerwę tegoż meczu.

post-857-0-04311600-1346675037_thumb.jpg

Kolejne rynki piłkowo - tenisowe bez większej historii. Gdzie się da, tam się skubie ;)

post-857-0-12229800-1346675177_thumb.jpg

post-857-0-51476000-1346675224_thumb.jpg

post-857-0-57845000-1346675259_thumb.jpg

post-857-0-87796900-1346675294_thumb.jpg

post-857-0-61517500-1346676477_thumb.jpg

Wczoraj pograłem jeszcze jeden rynek Bartoli - Kvitova, gdzie ta druga będąc zdecydowaną faworytką wygrała pierwszego seta 6-1, kurs spadł nisko i myślałem, że już pograne. Koszyki zapchane, w żadnej przerwie nie skupi nawet grosza. Zawodniczki odpoczywały sobie po trudach seta i zrobiłem transakcję (nie do końca skupiło jednak kontrę, którą zdjąłem z laddera i nie hadgowałem, bo wyszła fajna konfiguracja).

post-857-0-82471100-1346675504_thumb.jpg

Nie miałem jednak jaj, aby trzymać to do końca i zhadgowałem w któreś przerwie, gdy Kvitova odbiła w okolice 1.30. Nie muszę dodawać, że Bartoli wygrała ten mecz? :D

Podczas jednej z ostatnich przerw zrobiłem podobną konfigurację, tym razem w drugą stronę. Niestety Bartoli już nie oddała i kurs nie wybił.

post-857-0-92579200-1346676017_thumb.jpg

Jak na weekend stosunkowo mało rynków, ale tak jak wspomniałem czasu na siedzenie przed kompem wiele też nie było. Było też trochę handlu w przerwach, gdzie nie przyjęło nawet grosza więc nie ma co opisywać. Jak dotąd przerwy w skopanej można atakować praktycznie tylko na MO, pozostałe rynki praktycznie bez płynności (albo ja trafiam na takie, w których nic się nie dzieje). Kiedyś w Anglii można było brać wszystko i wszędzie coś się działo, obecnie nawet tam o to trudno. Piłka w tym sezonie, jak dotąd, nie rozpieszcza pod względem płynności.

Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Wczoraj słaba oferta, skupiłem się jedynie na US Open. Handel nadal między gemami i między setami, zawodnicy odpoczywają, a my handlujemy ;) Pierwszy rynek mecz Almagro - Berdych trudny do handlu, kurs na Berdycha niski, koszyki zapchane i jak tu handlować?

post-857-0-10061500-1346754489_thumb.jpg

Potem przysiadłem do Kerber - Errani, faworytka przegrywa mecz i dość długo kursy na przyzwoitym poziomie, co umożliwia handel. Rynek chyba w miarę prosty, o czym świadczą ładne greeny u traderów podpatrzone na shoutboxie.

Następnie zaatakowany rynek w spotkaniu Cilic - Klizan. Tu niestety słaba płynność ze względu na równolegle rozgrywany mecz Vinci - Radwańska. Jak się okazało stracony czas, trzeba było od razu wchodzić w to drugie spotkanie.

Na koniec, do kolacji, Murray - Raonic. Tutaj handel tylko przez pierwszy set i początek drugiego ze względu na późną porę. Poza tym Andy wygrał pierwszego seta, złamał na początku drugiego i czekać na rebreak mi się nie chciało, a handel na takim kursie praktycznie niemożliwy.

post-857-0-41394700-1346755205_thumb.jpg

post-857-0-93292700-1346755235_thumb.jpg

post-857-0-51815500-1346755258_thumb.jpg

post-857-0-61722000-1346755287_thumb.jpg

post-857-0-29501500-1346755347_thumb.jpg

Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Popadało ostatnio na kortach, oj popadało. Przez dwa dni pod rząd trzeba było rozpoczynać handel na tych samych meczach, by po chwili znów przerywać ze względu na opady deszczu. Dziwne uczucie wyredować rynek w jednym dniu, by w kolejnym wyjść z greenem na tym samym. Handlowane same przerwy, "systemem deszcz" nie udało się wiele ugrać, gdyż brakło cierpliwości na handel tym sposobem. W meczu Szarapovej "deszczem" wyredowane w jednym dniu, później trzeba było odrabiać w dniu kolejnym. Na Ferrerze z kolei w deszczu prawie pocięty green o połowę. Znów mnie szybko zjedli, ale wyczekałem i przed wznowieniem gry kursiwo wróciło w swoje miejsce.

post-857-0-10818000-1346935641_thumb.jpg

post-857-0-62413300-1346935665_thumb.jpg

post-857-0-29708400-1346935697_thumb.jpg

post-857-0-22741000-1346935731_thumb.jpg

Ostatnio na forum kwitnie wątek "stare gry". Jeżeli ktoś jeszcze posiada stare, poczciwe Commodore 64, może powoli odkurzyć sprzęt. Geek niedługo rusza ze sprzedażą softu na C64. Można więc będzie przypomnieć sobie stare czasy, spędzić miło czas katując joystick przy tytułach z dzieciństwa i w mędzyczasie pohandlować na giełdzie ;)

post-857-0-31911700-1346936145_thumb.jpg

Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Ja wnioskuje z opisów kolegów że polega to na dobrym ustawieniu się na spadek lub wzrost w momencie kiedy mecz zostaje przerwany z powodu opadów deszczu a mimo tego kursy na giełdzie wykazują tendencje do ruchu w jedna lub druga stronę.

P.S. yavor napisałem u Ciebie swojego 200 posta na forum :D

Edytowane przez Kornik1985
Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
  • 4 weeks later...
  • Przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników, przeglądających tę stronę.