Skocz do zawartości
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Lorem Ipsum is simply dummy text

Lorem Ipsum is simply dummy text of the printing and typesetting industry. Lorem Ipsum has been the industry's standard dummy text ever since the 1500s

Test Test

Lorem Ipsum is simply dummy text

Lorem Ipsum is simply dummy text of the printing and typesetting industry. Lorem Ipsum has been the industry's standard dummy text ever since the 1500s

Test Test

Lorem Ipsum is simply dummy text

Lorem Ipsum is simply dummy text of the printing and typesetting industry. Lorem Ipsum has been the industry's standard dummy text ever since the 1500s

Test Test

Lorem Ipsum is simply dummy text

Lorem Ipsum is simply dummy text of the printing and typesetting industry. Lorem Ipsum has been the industry's standard dummy text ever since the 1500s

Test Test

Wszyscy mają bloga - mam i ja ;)


Promowane odpowiedzi

Hohoho! Dorobiłem się swojej wielkiej gwiazdy w alei sław :D Cycu, czy z górki to się jeszcze okaże. Spaced, dzięki za link, będę testował ;) Aczkolwiek obecnie ujarzmiam program Clip2Net wskazany przez Livera i jak na tę chwilę najbliżej mu do screenshootera wg mnie.

Małe podsumowanie trzech pierwszych dni października. Szkoda, że penisiści odbijają piłeczkę w godzinach dla mnie nieodpowiednich i jak dotąd udało mi się urwać trochę grosiowa jedynie na trzech rynkach. Może jutro uda się wstać w nocy i coś doskubać ;)

Na piłce skopanej wpadło też trochę grosza, na rynkach Champions League, handlując pre oraz w przerwie meczu. Tu też jednak niewykorzystany potencjał ze względu na jednakową porę rozgrywanych meczy.

A śmierdzące kobyły standardowo kosztowne :D

post-857-0-96058100-1349306597_thumb.jpg

Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
  • Odpowiedzi 125
  • Created
  • Ostatniej odpowiedzi

Top Posters In This Topic

Top Posters In This Topic

Popular Posts

23 marzec... A ostatni wpis na blogu 5 luty, trochę wody w Wiśle upłynęło.  Ale co tu pisać skoro nic ciekawego się nie dzieje Mieliśmy wczoraj małe problemy z funkcjonowaniem forum, a przedwczoraj p

Dawno nic nie pisałem, a wypadałoby Złożylo się na to kilka czynników, między innymi problem ze screenshooterem, którego nadal nie udało mi się rozwiązać, co zniechęciło mnie do robienia dokumentacji

siema tradery! jestem juz w domu stary jak wytrzezwieje to wraca do gry

Posted Images

4,5,6,7 październik. Cztery dni kończące tydzień. A właściwie to trzy dni, gdyż piątego praktycznie w ogóle nie handlowałem. Po pucharach, a przed weekendem nie było co wybrać, a i czasu brakowało w tym dniu. Wskoczyłem na szybko tylko na rynek match odds Herthy Berlin z 1860 Monachium i zaliczyłem reda. Handel w tym dniu został zakończony...

post-857-0-14112500-1349642277_thumb.jpg

W dniu poprzednim, a więc czwartego dnia miesiąca udało się załapać na trzy rynki tenisa. Kerber - Wozniacki i Lopez - Lu wyszły w sumie w okolicach zera, Li - Peng dał zarobić.

post-857-0-55245200-1349642438_thumb.jpg

Wieczorem tegoż dnia przysiadłem do meczy Ligi Europy piłki skopanej i zagrałem łącznie na ośmiu rynkach w meczach Andży - Young Boys, Panathinaikos - Tottenham oraz Liverpool - Udinese. Poniżej ciekawsze screeny

post-857-0-67819900-1349642663_thumb.jpg

post-857-0-49594400-1349642683_thumb.jpg

post-857-0-44270600-1349642698_thumb.jpg

post-857-0-62429200-1349642720_thumb.jpg

post-857-0-95927100-1349642736_thumb.jpg

Do tego doszły jeszcze mniejsze bądź większe greeny i redy co dało dzienny przychód w postaci 60e.

Piątek już opisałem powyżej, przejdźmy więc do soboty. W tym dniu screenow z poszczególnych rynków nie robiłem, gdyż na dzień dobry przysadziłem reda na 22e i już mi się odechciało. Odpaliłem geeka akurat na przerwę meczu City - Sunderland i mnie wymanewrowali. Przez to zajście już od początku trzeba było odrabiać zamiast zarabiać, a czegoś takiego nie lubię ;) Rozegrałem po tym jeszcze 9 rynków w meczach Chelsea - Norwich, West Ham - Arsenal, Zaragoza - Getafe, Valladolid - Espanyol, Betis - Sociedad i zakończyłem dzień z ogólnym bilansem 36e.

W niedzielę, 7 października również późno przysiadłem do handlu, gdyż pierwszym rozegranym rynkiem było bodajże spotkanie Hannover - Dortmund około godziny 17. Tak więc przeszło obok nosa kilka ciekawych rynków w Premership. Ale cóż - siła wyższa ;)

post-857-0-62263600-1349643398_thumb.jpg

post-857-0-16191200-1349643417_thumb.jpg

post-857-0-84025000-1349643467_thumb.jpg

post-857-0-24754100-1349643494_thumb.jpg

post-857-0-11055000-1349643514_thumb.jpg

post-857-0-92447400-1349643534_thumb.jpg

post-857-0-34564000-1349643546_thumb.jpg

post-857-0-96684400-1349643562_thumb.jpg

post-857-0-40794900-1349643575_thumb.jpg

Screen z meczu Barcelony zrobiony dopiero w 25 minucie meczu, ale pozycja domknięta przed pierwszym gwizdkiem.

Tak więc niedzielne, wieczorne ciupanie zamknąłem z zyskiem 67e.

Ogólnie tydzień zakończyłem bilansem 227e, niestety nie skorzystałem wiele z rynków tenisa, gdyż ekipa nadal włóczy się po Azji i rozgrywa swe mecze w środku nocy ;)

Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Tu nie o gwiazdy chodzi, aczkolwiek mile łaskoczą mą próżność ;):D

Kolejne dni to z kolei przewaga rynków tenisa, gdyż piłkarzyki wyjechali na wczasy "na kadrę", a więc handel na rynkach piłki skopanej praktycznie nie istnieje.

8.10 - poniedziałek, mało rynków. W oczekiwaniu na rozpoczęcie turnieju babek w Linz odpalony koński rynek i na dzień dobry red na 7e. Standard na śmierdzących kobyłach. Następnie odpalony rynek Bartens - Barthel i konina odrobiona.

post-857-0-03461800-1350140233_thumb.jpg

W tym dniu jednak nie dane mi było zarobić, gdyż kolejny rynek Arvidsson - Safarova przyniósł stratę...

post-857-0-16100300-1350140085_thumb.jpg

..., której nie udało się odrobić na rynku Hradecka - Soler...

post-857-0-44248100-1350140269_thumb.jpg

... ani na pomniejszych rynkach skopanej, których screenów nawet nie zamieszczam, gdyż są bez historii. Ogólnie dzień skończyłem 12e na minusie, co szczerze mówiąc nie pamiętam kiedy miało ostatnio miejsce

.

9.10 - wtorek. Cały praktycznie dzień minął na rynkach tenisowych, których rozegrałem łącznie sześć. Fognini - Baghdatis i Matosevic - Raonic bez historii. Zero płynności - zerowe zyski/straty. Na jednym minusik na drugim plusik i dopiero na rynku Stepanek - Hewitt coś się zaczęło dziać (chyba tradery zaczęły się budzić, bo to już okolice 14 godziny były :D ). Dwa rynki na zero plus zysk ze Stepanka lekko ponad 7e i oczekiwanie na mecze babek w Linz. Tam rozegrane trzy rynki ...

post-857-0-60321000-1350140786_thumb.jpg

post-857-0-63742000-1350140799_thumb.jpg

post-857-0-04003500-1350140811_thumb.jpg

... i dzień zakończony zyskiem 57e.

10.10. - środa, bardzo mało czasu na handel i rozegrany tylko jeden rynek.

post-857-0-01532400-1350140947_thumb.jpg

11.10. - czwartek, jeszcze mniej czasu na trading i nawet nie włączony geeks toy.

12.10. - piątek. Kilka beznadziejnych rynków skopanej w meczach eliminacyjnych do World Cup 2014, jakieś grosze w meczu Goerges - Arvidsson oraz...

post-857-0-53500000-1350141183_thumb.jpg

post-857-0-52359400-1350141198_thumb.jpg

... co dało dzienny zysk w granicach 23e.

W meczu Ivanovic świecił już red na 80e, co mnie trochę zdeprymowało, ale udało się go zniwelować do minus 7e, by skończyć z minusem 19e widocznym na screenie. Jak więc łatwo policzyć od momentu -80e do końca meczu zwiększyłem stan konta o 60e ;). A pomyśleć, że jak nie szło miałem już godzić się ze stratą i wyłączać rynek by nie dokładać do reda. Jak widać skoro można tracić, można też i zyskać. "Wystarczy tylko" stanąć po dobrej stronie :D

Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

13.10. - sobota. Rozegrany tylko jeden rynek w dniu ze względu na posuchę jak i życie towarzyskie. Nie samym betfair człowiek żyje ;)

post-857-0-02119300-1350302706_thumb.jpg

Szkoda tutaj trochę greena, który świecił już na ponad 80e i spadł w okolice zera. Później w górę do 50e, by skończyć na 20e.

Jak widać, zarówno na Federerze jak i wcześniej na Ivanovic, pojawiły się duże huśtawki i rozbieźności. Było to efektem rozszerzenia repertuaru zagrań i większej ilości wejść podczas trwania meczu. Do przerw między nieparzystymi gemami i setami dołożyłem przerwy po każdym gemie jak i po punktach (co nie znaczy, że po każdym punkcie otwierałem pozycje, często gęsto nie pobrało mojej wystawionej kasy).

Za wcześnie jeszcze na wnioski, ale widać gołym okiem jak duża występuje sinusoida podczas trwania spotkania (0-10-20-50-80-50-20-40-0-30 itp ;) ) Statystycznie może się okazać, że wchodząc tylko między setami i nieparzystymi gemami osiągnę podobny wynik końcowy, a "huśtawka" mniejsza, gdyż wówczas w wiekszości przypadków buduje greena, a nie go zmniejszam (jeśli nawet to nie tak drastycznie).

14.10. - niedziela. Suuuusza jak nigdy. Osobiście nie pamiętam takiej niedzieli na BF, aby praktycznie nie było co pohandlować (albo nieświadomie omijały mnie takowe). Rozegrane dwa rynki, obejrzany skok Baumgartnera i wycieczka na piwo ;)

post-857-0-05384800-1350303593_thumb.jpg

Drugim rynkiem był mecz siatkówki Verona - Latina z greenem na jakies 1e. Przyznam szczerze, że płynność na siatkówce jest mocno, ehm... niesamowita :D

Wieczorem jeszcze dołożyłem lekko ponad 10e na NBA, Atlanta - Memphis i dzień nandlu z doskoku zakończył się zyskiem w okolicach 20e.

Generalnie ten tydzień nie rozpieszczał pod kątem możliwych do rozegrania rynków, a płynność na pozostałych też nie była najlepsza. Dokładając do tego mało czasu z mojej strony w drugiej połowie tygodnia, a więc automatycznie mniej rozegranych rynków, zakończyłem go zyskiem ok 135e.

Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
  • 3 weeks later...

Widzę, że blog zdobył kilka punktów w głosowaniu na blog października i przyznam szczerze, że jestem trochę zaskoczony, bo tu ani aktualizacji, ani wyników na przyzwoitym poziomie ;) Niemniej jednak dziękuję tym odważnym, którzy oddali swój cenny głos :)

Problemem z aktualizacją bloga był brak screenshootera, który przez jakis czas nie działał, a o dobrą alternatywę było ciężko. Każdemu programowi czegoś brakowało.

Druga sprawa to fakt, że od połowy miesiąca zacząłem sporo redować i trading posuwał się do przodu, ale w mega żółwim tempie, co też nie napawało mnie dumą i chęcią do pisania elaboratów :D

Miesiąc co prawda zakończony nad kreską, ale nie tego oczekiwałem.

post-857-0-89317700-1351890626_thumb.jpg

Jak widać nadal handluje na rynkach piłki nożnej zarówno pre jak i w przerwach meczy, próbuje koszykówkę, siatkówkę i tym podobne in play, przerwy w tenisie oraz sponsoruje rynki konne :D

Koniny dużo nie było, a jednak udało się wykręcić ładny minus...

post-857-0-15040900-1351891126_thumb.jpg

Kosza i siatki też wiele nie było, gdyż wszystkiego na raz nie da się handlować, a priorytetem są inne rynki. Poza tym wiele spotkań bez płynności z przehandlowanymi kilkuset eurosami. Zero szans na pogranie na takich rynkach. Chyba że kupować od ręki co dają i czekać na rozwój wydarzeń, ale to chyba nie na tym pic polega :D

post-857-0-42532600-1351891444_thumb.jpg

post-857-0-73190200-1351891464_thumb.jpg

Piłka skopana to głównie rynki under/over i greeny oraz redy w przedziale...

post-857-0-39603500-1351891584_thumb.jpg

post-857-0-69445900-1351891619_thumb.jpg

jednakże w zdecydowanej mierze rynki zielone więc plus jest. Grana liga angielska, hiszpańska oraz mecze pucharowe więc trochę ograniczone pole manewru. Gdyby rynki w pozostałych ligach miały dobrą płynność piłeczka byłaby dobrą opcją, ale niestety tak nie jest przez co rynków do rozegrania mniej niż by się chciało.

Największy niedosyt to jednak rynki tenisa, gdzie końcowy rezultat mógł, a nawet powinien być wielokrotnie lepszy. Potencjał jest ogromny, gdyby jeszcze potrafić go wykorzystać...

Do przerw dodałem wejścia między punktami (nie często) i kurs potrafił jednak uciec, co niwelowało greeny, bądź tworzyło redy. Pod koniec miesiąca doszły jeszcze niskie laye na WTA w turnieju w Sofii (też nie było tego wiele, bodajże 3-4 rynki), które niestety też nie dały zarobić i skończyły się na czerwono.

Słabo zaczęło się robić mniej więcej w połowie miesiąca, gdzie ładną dniówkę wyzerowałem...

post-857-0-16925400-1351893115_thumb.jpg

Potem kręcenie się w miejscu i jakiś dziwny rynek Monfilsa...

post-857-0-23452900-1351893179_thumb.jpg

następnie nieudana próba odczytania gdzie wyląduje kurs po gemie na meczu Williams (aby stanąć wcześniej w kolejce)...

post-857-0-39197700-1351893263_thumb.jpg

były również ładne greeny jak ten w meczu Lopeza...

post-857-0-09931500-1351893334_thumb.jpg

co pozwoliło zamknąć miesiąc na plusie, jednak tak jak wspomniałem, powinno być zdecydowanie lepiej.

Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Pierwszy dzień listopada praktycznie minął bez handlu z wiadomych przyczyn. Jednak chory bym był, gdybym w ogóle nie odpalił geeks toya :D. Tym oto sposobem wpadł na początek miesiąca redzik w NFL.

post-857-0-10986100-1351980926_thumb.jpg

Kolejne dwa dni to nocne posiedzenia przy NBA in play...

post-857-0-78334200-1351981532_thumb.jpg

...oraz standardowo piłka skopana pre/przerwy i przerwy w tenisie (jak na razie nie odważyłem się eksperymentować na inne sposoby :D ), co łącznie przyniosło zysk w okolicach 60e.

Z ciekawszych rynków pod kątem zarobkowym dzisiejszy United - Arsenal...

post-857-0-93922000-1351981723_thumb.jpg

... oraz Petrova - Vinci

post-857-0-92564900-1351981770_thumb.jpg

Nie mogło również zabraknąć tenisowej czerwieni, co okroiło dochody ;)...

post-857-0-97496800-1351981857_thumb.jpg

Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Nie ma co chwalić dnia przed zachodem słońca ;) Zaraz przyjdzie tydzień kręcenia w miejscu, potem tydzień soczystych redów, następnie znów trochę ruszy do przodu i finalnie miesiąc się zamknie 1/4 tego co powinno być :D

Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Ach jak mało czasu na uzupełnianie bloga... Praca, pogawędki na shoucie, handel, życie prywatne... Brakuje doby :D

Ostatnio do przerw tenisa, przerw piłki skopanej i piłki pre dodałem koszykówkę i siatkówkę in play. Próbowałem już swego czasu sił na tych rynkach, ale nie zawsze jest kiedy pohandlować na tych rynkach, a i płynność tam nie powala na kolana. Jednak z racji tego, że tenisa już mało za względu na kończący się sezon, to i więcej uwagi mogłem tym rynkom poświęcić (z braku laku dobry kit :D).

Tak więc 4 listopad:

post-857-0-42474200-1352683428_thumb.jpg

post-857-0-18089200-1352683456_thumb.jpg

post-857-0-48796300-1352683494_thumb.jpg

post-857-0-59940800-1352683529_thumb.jpg

post-857-0-48412500-1352683558_thumb.jpg

post-857-0-42482100-1352683603_thumb.jpg

Jak widać było różnie - kwadratowo i podłużnie ;) Czułem, że po paśmie sukcesów przyjdzie fala porażek, tak to już bywa w tej robocie :D Takie dni nie nastrajają pozytywnie i człowiek czuje niedosyt, że pomimo poświęconego czasu nie jest tak jak być powinno. strat może nie ma, ale zysków też niewiele.

5 listopad:

Tu zacząłem od debla i na dzień dobry wtopa. Wszedłem ze stawką po piłce kończącej gem... tak mi się wydawało. Sędzia nie uznał ewidentnie prawidłowo zdobytego punktu (to nie tłumaczenie, ślepy nie jestem :D) i nie było zmiłuj, ladder nie wybacza. Potem jeszcze kilka tradów na tym rynku, udanych i tyxh niezbyt i wyszło jak wyszło...

post-857-0-22524000-1352684144_thumb.jpg

6 listopad (a właściwie to chyba tylko według daty, bo przez to NBA nie wiem do jakiego dnia to podciągnąć, ale niech będzie :D )

post-857-0-75612200-1352684268_thumb.jpg

post-857-0-20775600-1352684294_thumb.jpg

post-857-0-73863000-1352684359_thumb.jpg

Na tym turnieju w Londynie, to w ogóle ciężko się przekopać, koszyki zabunkrowane po same brzegi, co utrudnia, a wręcz uniemożliwia jakiekolwiek poczynania w przerwach między gemami.

7 listopad

Tego dnia nie miałem zbyt wiele czasu na giełdę, jednak geeks musiał być uruchomiony choćby na chwilę :D

post-857-0-96268500-1352684527_thumb.jpg

8 listopad

post-857-0-40516400-1352684557_thumb.jpg

post-857-0-49522400-1352684708_thumb.jpg

9 listopad

Tutaj już podczas dnia można było spróbować sił na koszykówce i siatkówce (rozgrywki pucharowe), co też uczyniłem...

post-857-0-88674900-1352684903_thumb.jpg

post-857-0-91094700-1352684931_thumb.jpg

post-857-0-89535200-1352684967_thumb.jpg

... oraz spróbować sie przekopać w przerwach przez londyńskie bunkry, co też uczyniłem...

post-857-0-06810600-1352685104_thumb.jpg

Na koniec screen, którego nie zrobiłem, gdyż delikatnie mówiąc byłem lekko wqr... no, powiedzmy, że niepocieszony :D i wyłączyłem szybko program o nazwie geeks toy. Wrzucam go jednak, bo było nie fair to kisić we fakturach ;)

post-857-0-71495300-1352685405_thumb.jpg

Było to spotkanie wyrównanych drużyn i często gęsto zmieniały się one prowadzeniem punktowym, co nie wpływało dobrze na stabilność kursu. Wiem już, że będę musiał takie rynki odpuszczać, gdyż są bardzo trudne do handlu. Skusiłem się jedynie ze względu na dużą płynność jaką tu zauważyłem. Jednak tak jak wspomnialem brak zdecydowanego faworyta nie wpływa dobrze na rynek, na którym często kurs spada po jednej ze stron poniżej 2.00, by za chwilę przebić tę granicę w górę.

Zysk 04.11 - 09.11 w okolicach 80e

Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Podsumowanie minionego weekendu 10-11 listopada.

Weekend, jak to weekend głownie piłka skopana pre i przerwy plus troszkę tenisa i koszykówki.

post-857-0-59785700-1352937240_thumb.jpg

post-857-0-34899700-1352937263_thumb.jpg

post-857-0-29522200-1352937295_thumb.jpg

post-857-0-75892300-1352937319_thumb.jpg

post-857-0-03461000-1352937345_thumb.jpg

post-857-0-47872600-1352937370_thumb.jpg

post-857-0-94606800-1352937397_thumb.jpg

post-857-0-77227700-1352937425_thumb.jpg

post-857-0-98817400-1352937451_thumb.jpg

post-857-0-71090100-1352937478_thumb.jpg

post-857-0-53070300-1352937509_thumb.jpg

post-857-0-33633600-1352937533_thumb.jpg

Jak widać nie obyło się bez redów na tenisie i na rynku Atletico pre, gdzie dałem się złapać i niepotrzebnie czekałem na odwrócenie losów, co tylko pogłebiło reda. Można było pociąć na tick, ale czułem, że się odwróci. Niestety nie tym razem ;) Poza tym transakcje poszły tak jak oczekiwałem i skończyło się całkiem przyjemnie zyskiem za sobotę i niedzielę w okolicach 100e.

Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
  • 2 weeks later...

12 - 15 listopad. Bywały dni, w których praktycznie nie było ciekawych rynków i pojawiły się próby gry na rynkach takich jak snooker czy darty. Z mieszaną skutecznością ;) Poza tym standardowo i o ile pozwalał czas starałem się coś urwać dla siebie.

post-857-0-65517500-1353708040_thumb.jpg

A tu screen z rozliczenia, bo jak mnie coś trafia, to nie potrafię zrobić go od razu i w trosce o sprzęt domowy odchodzę od komputera :D

post-857-0-18506300-1353708148_thumb.jpg

post-857-0-54539500-1353708181_thumb.jpg

post-857-0-31489300-1353708200_thumb.jpg

Było też to, co tygrysy lubią najbardzie czyli wspomniane darty :D

post-857-0-26798400-1353708273_thumb.jpg

I kolejna wtopa na NBA, gdzie szybciej ktoś zbierał z koszyków nim się zorientowałem, aby odpuścić,

post-857-0-75253000-1353708348_thumb.jpg

W dniu następnym kolejna porcja dartów...

post-857-0-59030300-1353708430_thumb.jpg

NBA nadal nie szło jak powinno...

post-857-0-42239300-1353708536_thumb.jpg

Za to na snookerze szczęście początkującego ;)

post-857-0-11189500-1353708615_thumb.jpg

Wpadło trochę grosza też z piłki skopanej, której w tych dniach było jak na lekarstwo...

post-857-0-01569400-1353708709_thumb.jpg

oraz troszkę odrobione NBA...

post-857-0-06378500-1353708817_thumb.jpg

Na koniec zestawienia jeszcze jeden redzik do kolekcji...

post-857-0-83650200-1353708852_thumb.jpg

Poza tym było jeszcze kilka rozegranych rynków z mniejszymi greenami bądź redami, co dało mimo wszystko dodatni bilans tych dni w postaci 30e. Niewiele, ale jak na taką słabą passę, udało się utrzymać na powierzchni i nie utonąć ;)

Jeszcze mała edycja. Umknął mi gdzieś w zestawieniu jeden rynek, który generalnie był w miarę udany...

post-857-0-36690800-1353709417_thumb.jpg

Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

16,17,18 listopad...

W piątek 16 tylko trzy rynki. Piłki oczywiście nie było co handlować i trzeba było szukać szczęścia gdzie indziej.

post-857-0-34224000-1353938058_thumb.jpg

post-857-0-65638500-1353938089_thumb.jpg

post-857-0-72278000-1353938134_thumb.jpg

Ostatni mini green to wydłubywanie się z reda.

W sobotę 17 już więcej skopanej i w miarę możliwości próby urwania czagoś dla siebie pre i w przerwach.

post-857-0-94308900-1353938248_thumb.jpg

post-857-0-13346700-1353938280_thumb.jpg

post-857-0-56297700-1353938309_thumb.jpg

post-857-0-61246300-1353938337_thumb.jpg

post-857-0-62853800-1353938366_thumb.jpg

post-857-0-95378100-1353938394_thumb.jpg

post-857-0-44845200-1353938428_thumb.jpg

post-857-0-31447900-1353938450_thumb.jpg

Wszystko szło idealnie i nie wpadł ani jeden red tego dnia - niebywałe zjawisko :D

Ale przyszła niedziela, 18 listopad i co się odwlecze, to nie uciecze ;) Na starcie czerwień.

post-857-0-51599400-1353938590_thumb.jpg

potem jeszcze dołożyłem...

post-857-0-02403100-1353938680_thumb.jpg

i na koniec mały green na NBA ...

post-857-0-46598500-1353938725_thumb.jpg

Niedziela na czerwono tak jak kartka z kalendarza ;) Generalnie w tym dniu nie było na czym handlować i można było zamykać geeka.

Bilans za piątek, sobotę i niedzielę: 90e

Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
  • Przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników, przeglądających tę stronę.