Skocz do zawartości
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Lorem Ipsum is simply dummy text

Lorem Ipsum is simply dummy text of the printing and typesetting industry. Lorem Ipsum has been the industry's standard dummy text ever since the 1500s

Test Test

Lorem Ipsum is simply dummy text

Lorem Ipsum is simply dummy text of the printing and typesetting industry. Lorem Ipsum has been the industry's standard dummy text ever since the 1500s

Test Test

Lorem Ipsum is simply dummy text

Lorem Ipsum is simply dummy text of the printing and typesetting industry. Lorem Ipsum has been the industry's standard dummy text ever since the 1500s

Test Test

Lorem Ipsum is simply dummy text

Lorem Ipsum is simply dummy text of the printing and typesetting industry. Lorem Ipsum has been the industry's standard dummy text ever since the 1500s

Test Test

To dopiero początek...


Promowane odpowiedzi

Niskie ukłony wszystkim Traderom. Na wstępie zapewniam, że tylko pierwszy post będzie nieco przydługawy. Mógłbym go rozdzielić, ale brzydzę się spamowaniem. Nabijać postów też nie zamierzam.

Mam na imię Piotr i trafiłem tutaj dzięki Homikowi, który na innym forum zachęcił mnie do zajrzenia na tę stronę. W czerwcu się zarejestrowałem, czytałem, czytałem i... przy okazji handlowałem.

Dzięki Wam zbudowałem bonusowy kapitał rzędu 200 euro. 15 czerwca skompletowałem pierwszego greena. Do końca miesiąca zarobiłem niespełna 10 euro. Uczyłem się drobnymi stawkami. W lipcu już trochę odważniej, ale zysk trochę mniejszy, bo rzędu 4 euro (o szczegółach później). Jeśli chodzi o bieżący miesiąc to do dzisiejszego południa miałem 80 euro na plus. Już nie mam.

I właśnie dzisiejsze doświadczenia przekonały mnie do prowadzenia bloga. Za jakiś czas zapomnę o błędach i same liczby w excelu niewiele mi powiedzą. Zatem z kronikarskiego obowiązku muszę opisać błędy, które towarzyszyły mi do tej pory.

Czerwiec:

Kilkukrotne oczekiwanie inplay na zdobycie bramki przez faworyta. Wszystko szczęśliwe się skonczyło, ale już teraz wiem, że to igranie z ogniem.

Lipiec:

Zdarzyły mi się dwa, skutkujące fatalnym wynikiem błędy. Pierwszy miał miejsce, gdy zbackowałem zakład i czekałem do ostatniej chwili, aby zlayować. Plus dla mnie, że nie chciałem wchodzić inplay. Niestety nie sprawdziłem wcześniej i zakład ten nie był w ofercie live. Na dodatek na 2 minuty przed rozpoczęciem zawodów rynek zawieszono i zostałem z czystym zakładem bukmacherskim. Na szczęście skontrowałem w bet365 i zakończyłem rynek ze stratą 90 euro. Nie muszę dodawać co by było gdyby padła bramka przed kontrą.

Drugi babol bardzo podobny do powyższego. Różnica polegała tylko na tym, że nauczony poprzednim doświadczeniem sprawdziłem i wiedziałem, że mecz nie będzie na livie. Nie zerknąłem jednak na godzinę rozpoczęcia. Oczywiście po przyjęciu mojego backa mecz się rozpoczął i znowu zostałem z bukmacherką. Znowu z pomocą przyszedł mi bet 365 i szczęście. Bez kontry straciłbym wszystko, z kontrą ciąłem stratę na poziomie -120 euro. Rosenborg strzelając bramkę w 95 minucie dał mi stratę tylko około 15.

Sierpień:

Jak już wspomniałem miałem już 80 górki. I oto rzucił mi się w oczy mecz 1 dywizji rosyjskiej Petrotrest-Khimki. Oczom nie wierzyłem, że kurs na remis był 2.8. Layowałem więc. Kilkanaście minut później kurs zleciał błyskawicznie do poziomu 2.4. Zerknąłem do buków. Wycofali ofertę. Lampka mi się zapaliła. Po godzinie kurs urósł do 2.7. Ustawiłem się na 2.74. Niestety, na kwadrans przed rozpoczęciem oniemiałem. Kurs leciał, leciał i leciał. Szybciej niż in play. Na parę minut przed rozpoczęciem back na remis wystawiony był na 1.4. Szok! Już wiedziałem, że mam do czynienia z wałkiem. Miałem pokusę, aby zagrać na remis ryzykując wszystko, ale zredowałem ostatecznie na -184 euro. Mecz zakończył się (chyba, bo nigdzie nie mogłem znaleźć liva) 0-0. I tak oto miałem wątpliwą przyjemność znalezienia się w środku wielkiego wałka. Dodam, że obrót na tym meczyku i tylko na rynku mo (z czego 95% to remis) przekroczył 400000. Stratę zaksięgowano.

Pozostało mi niecałe 40 eurosów z bonusów także paniki nie ma, ale złość już jest ogromna.

Jutro startuję zatem z nową energią i z bagażem doświadczeń.

Tym co wytrwali do końca tego postu dziękuję. Musiałem komuś się wyżalić ;)

Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
  • Odpowiedzi 51
  • Created
  • Ostatniej odpowiedzi

Top Posters In This Topic

Top Posters In This Topic

Popular Posts

Niskie ukłony wszystkim Traderom. Na wstępie zapewniam, że tylko pierwszy post będzie nieco przydługawy. Mógłbym go rozdzielić, ale brzydzę się spamowaniem. Nabijać postów też nie zamierzam. Mam na

Dzięki za miłe słowa. Dziś zgodnie z deklaracjami przystąpiłem do odrabiania strat. Dla pełnej jasności, póki co walczę głównie na MO piłki nożnej. Czasami inne sporty drużynowe, rzadko tenis.

To, co mogę z własnego doświadczenia polecić, to opinie zarówno prywatne jak i innych oraz informacje o drużynach, formie itd traktuj drugorzędnie a nawet trzeciorzędnie. Pierwsze co, to patrz na wykr

Posted Images

fajnie ze zalozyles bloga. dobrze ze czytales forum dlugo namietnie , szkoda ze nie doczytales si eo takich wlasni esytuacjac na tak dziadowskich ligach wiesniackich....

uszy do gory i graj dalej, zycie jest ciezke a zwlaszcza tradera, przedewszystkim takiego ktory trafia na walek a szczeoglnie na krecz w tenisie prowadzacej 6-0, 3-0:)

czasem mozesz sie doczytac w komentarzach - ale tez warto miec takie strony , czy fora gdzie ludzei na biezaco pisza o tym co sie dzieje - np forum betfair - gdzie na pewno o tym napisali i przestrzegali...

zbuduj sobie baze portali gdzi emozesz sledzic sytuacje o teamach, przez komentarze, kilka roznych nie klonowanych portali i bedziesz ustawiony

pozdrowka

spaced

Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

No dzięki Kolego. Kolejnej rzeczy się dowiedziałem.

Wszedłem na forum betfair i pierwsze, co przeczytałem to: "petro - khimki looking like a fix".

Fajnie, że dopiero teraz.

Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Dzięki za miłe słowa.

Dziś zgodnie z deklaracjami przystąpiłem do odrabiania strat. Dla pełnej jasności, póki co walczę głównie na MO piłki nożnej. Czasami inne sporty drużynowe, rzadko tenis.

Na początek zarzuciłem Pironkova-Stephens. Back 1,74 oddałem po 1 ticku. Mogłem poczekać, ale chciałem błyskawicznie zainkasować jakikolwiek zysk. Zrobiłem to tylko po to, aby zobaczyć zieleń. To ważne dla mnie po ostatnich doświadczeniach.Zysk 0,28. Niewiele, ale dla mnie więcej niż można się spodziewać. Zielony-kolor nadziei w końcu :)

Potem zająłem się piłką kopaną. Under21 Irlandia-Turcja. Mecz o stawkę więc gra na poważnie. Do tej pory Turcja goliła Irlandczyków więc Turcja wyceniona na 3 to według mnie okazja. Zakupiłem. Troszeczkę dołożyłem za 3,05. Oddałem zdecydowaną większość po 2,90 i drobne po 2,96. Średnio wyszło więc back 3,009 lay 2,913. Green 3,76. Wracam na swój tor, mam nadzieję. Jutro sporo meczów towarzyskich więc będę atakował.

Zysk po 1 dniu 4,04 euro.

W międzyczasie otrzymałem prezent od tobetu z reloadem 25 eurosów więc... cały czas do przodu.

Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Dziecko ogląda bajkę więc postanowiłem przyjrzeć się rynkom. Znalazłem coś, co muszę zanotować, aby mi później nie umknęło. To kolejna rzecz, której się dzisiaj nauczyłem, a może innym się przyda i pomogę w dzisiejszym tradowaniu.

Otóż rynek na bf meczu Anglia-Włochy wygląda tak:

post-2393-0-18056900-1345017014_thumb.jp

Tymczasem gospodarzem jest Anglia! Nie muszę chyba dodawać, że to dla handlującego istotne znaczenie. Po otworzeniu bf nie mogłem uwierzyć jak niedoszacowany jest kurs na grające u siebie Włochy. W oczach pojawiły mi się eurosy, ale tak szybko jak się pojawiły, tak zniknęły. Dodatkowo, mniej uważni mogą się pomylić przy analizie kursów u innych buków. Bo tam na gościa kursy lecą, a na giełdzie rosną. Problem w tym, że u buków gościem są Włosi, a na giełdzie-Anglia.

Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Oczywiście Liver. Dzięki za czujność i doprecyzowanie. Chodziło mi o gospodarza w zestawieniu. Jedynka w bf oznacza dwójkę na przykład w oddsportal.

Podczas analiz może więc dojść do pomyłek.

A swoją drogą jak widać to nie tylko polska specjalność, aby grać na neutralnych boiskach pomimo swoich stadionów. Zupełnie tego nie rozumiem. Ale nie wszystko muszę rozumieć.

Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Niektórzy zapewne dopiero siadają do handlu. Ja już robię podsumowanie. Powoli dojrzewam do grania w przerwach, ale jeszcze trochę poobserwuję bez kasy.

Dziś mój wybór padł na (wszystko oczywiście w skórzanym przedmiocie pożądania 22 facetów):

Dania-Słowacja.

Zakupiony back Dania 1,69. Sądziłem, że pójdzie sporo w dół. Trochę się przeliczyłem i po jednym ticku oddałem dla malutkiej zieleni. Lay 1,68. Zysk 0,28e.

Anglia-Włochy, czy jak kto woli Włochy-Anglia (patrz post wyżej) to właściwie podobne doświadczenia. Zakupiłem back na Anglię 2,58. Podczas mojego handlu niewiele się tam działo poza stawianymi sporymi ścianami raz tu, raz tam. Odebrałem to jako przygotowywanie się kogoś do ataku. Spokojnie jednak poczekałem, bo do meczu jeszcze było sporo czasu i przy nadarzającej się okazji sprzedałem po 2,54. Wychodzi na to, że miałem rację. Kurs wystrzelił i obecnie oscyluje w okolicach 2,66-2,70.

Zysk 0,75e.

Estonia-kadra PZPN-u.

Handel bez historii. Back 1,98, lay 1,95, zysk 1,46e. Kurs w okolicach 2 na zwyciętwo ze słabiutką Estonią wydaje się zawyżony. Wieczorem przekonamy się, czy to prawda. Jeśli chodzi o moje konto nie ma to jednak już żadnego znaczenia. Niezbity dowód na przewagę tradingu nad bukmacherką.

Norwegia-Grecja.

Właściwie do tej pory nie rozumiem dlaczego w tym meczu faworytem jest Norwegia. Dla mnie jest nim Grecja. Dlatego nawet nie patrząc (choć to chyba błąd) na kursy buków zakupiłem back za 4,2 na Grecję. Z racji tej, że kurs generalnie ani drgnął zacząłem przyglądać się co się dzieje. I generalnie wszystkie buki podzialały mój pogląd oferując dwójkę za około 3,7-3,85. Biorąc pod uwagę, że to goście mógłbym je przyjąć za zgodne z wartością przyjętą przeze mnie. Jedynie Pinek twardo trzymał 4,11. Dlaczego, nie wiem. Złapałem więc ticka, tj. sprzedałem za 4,1. Zakładam, że przed meczem kurs poleci. Niemniej ja już w tym uczestniczył nie będę. Zysk 1,16e.

Rosja-Wybrzeże Kości Słoniowej.

Najciekawszy z dzisiejszego dnia rynek, w którym uczestniczyłem. Rosja z nowym trenerem grając w Moskwie musi być w tym meczu faworytem. I to według mnie sporym faworytem. Gdzieś na granicy kursu 1,50. W końcu na pewno nie lepsza od nich drużyna Smudy pokonała WKS 3-1. Tymczasem zakupiłem back na Rosję za równe 2 oczekując konkretnych spadków. Rynek jednak myślał odmiennie ode mnie. Tick po ticku kurs wzrastał, trochę spadał i znowu wzrastał. To jakaś ściana widmo się pojawiała, to znikała. Postanowiłem więc zmienić swój plan i zredowałem sprzedając Rosję za 2,04. Odzyskaną gotówkę wrzuciłem w back WKS za 4,5. Kursy zastygły, ale zauważyłem, że koszyk z 4,5 jest na bieżąco opróżniany. Zatem, gdy pojawiła się luka po prawej stronie ustawiłem się jeszcze z backiem po 4,6. Po przyjęciu cały back wyniósł 4,55. Wystawiłem lay 4,5 i zgodnie z moimi przewidywaniami od razu ktoś go łyknął. Teraz spoglądam, że tuż przed meczem mój pogląd odnośnie Rosji się jednak sprawdza. Ludzie Putina już sporo poniżej dwójki. Ostateczny zysk z rynku 0,12e. Wobec reda po sprzedaży Rosji to zadowalający mnie wynik.

Reasumując, pięć rynków, pięć zieleni. Zatem nie jest ze mną tak źle.

Zysk dnia 3,77e.

Zysk od początku bloga 7,81e.

Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Dziś wielka bieda w piłce nożnej. Może to i dobrze. Po wczorajszej estońskiej wyprawie odpoczynek od piłki dobrze mi zrobi.

Postanowiłem więc trochę poduczyć się w tenisie. Rynki wybieram na podstawie rankingu, statystyk, wykresów i kursów u buków. Zatem zupełna amatorka w moim wykonaniu. Nie ukrywam, że na tenisie znam się słabo. Wybrałem tylko trzy rynki, aby nie kusić losu.

Fish-Stepanek.

Zakupiłem back na Stepanka za 2,68. Ze statystyk wynikało, że pomimo gorszego rankingu pojedynki pomiędzy tymi zawodnikami wygrywać był zwykł Stepanek. Zatem postanowiłem wejść. Ku mojemu zdziwieniu kurs poszedł w górę. Potem zaczął wracać. Gdy był w okolicach 2,72 dokupiłem uśredniając mojego backa na 2,7. Ustawiłem się z layem na 2,68, który został przyjęty.

Zysk 0,70e.

Radwańska-Stephens.

Ostatnio Radwanskiej zdarzały się kiepskie mecze. Na pewno po lawinie krytyki nie jest jej łatwo. Może to mieć przełożenie na jej grę. Kurs 1,33 na nią wydawał mi się trochę za niski. Zatem lay. Kurs oczywiście...spadł. Dokupiłem laya po 1,32 do średniej 1,326 z zamiarem sprzedaży po 1,33. Kurs poleciał niżej. Buki też Radwańską spuszczały (chyba złe słowo ;) ). Wymyśliłem więc, że zakupię backa po 1,31, ale za taką kwotę, że w przypadku wygranej Polki będzie delikatny zysk, a w przypadku porażki strata 3 euro. Tak też się stało. Gdybym zredował klasycznie, ukończyłbym ten rynek z minusem około 1 euro. Nie chciałem jednak zostać uznanym za gamblera. Przecież aspiruję do tradera. Zacząłem więc handlować in play. Pierwszy set to dominacja Agnieszki więc było łatwo. Po greenie 0,69 zakończyłem. Mój handel nie trwał dłużej niż pierwszy gem.

Zysk 0,69e.

Stosur-Makarova.

Zakupiony back na makarovą za 2,12. Tradycyjnie dzisiaj kurs poszedł nie w tą stronę jakiej oczekiwałem. Dokupiłem jeszcze za 2,16, a potem jeszcze za drobne po 2,24. Dało to średnią 2,15. W tym momencie zamiast kupna powinienem był ciąć stratę. Ustawiłem się na layu na 2,14 i gdy już się witałem z gąską i moją kasę już ktoś zaczął łykać zapaliła się kontrolka live. Kurs zaczął krążyć. Wszystkie live milczały więc nie wiem o co chodziło. Skoro nie wiedziałem, nauczony moimi rosyjskimi doświadczeniami jak najszybciej z rynku uciekłem. Sprzedałem pozostałą kwotę ze stratą za 2,18. Pierwsze wyniki pojawiły się na livach kilka minut później. Giełda je oczywiście znała.

Strata -1,04e.

Podsumowująć muszę przyznać, że popełniłem dzisiaj kilka błędów. Nie powinienem był ruszać rynków, o których wiem niewiele. Po drugie gra na żywo to igranie z ogniem. Po trzecie brak cięcia strat, tylko czekanie na odwrócenie trendu. Jedyny plus to fakt, że uciąłem stratę na ostatnim rynku i nie mam żadnych wyrzutów z tego powodu. Zatem nie mam alergii na kolor czerwony. Jak na wstępie wspomniałem chodzilo mi tylko o wyczucie tenisa. Powinienem jednak bawić się centami. Dotarło to do mnie za późno. Najważniejsze, że dzionek w sumie na zielono. Zatem za naukę nie zapłaciłem, a jeszcze trochę uciułałem. Jutro kopacze niektórych lig wychodzą na trawę, więc może będzie lepiej. Póki co, tenis to nie moja bajka.

Zysk dnia 0,35e.

Zysk od początku bloga 8,16e.

Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Dzisiaj sześć rynków, a właściwie pięć. Z jednego, tj. Piast-Górnik zrezygnowałem. Ustawiłem się, co prawda na back Górnik, ale wobec wewnętrznego głosu, że derby rządzą się swoimi prawami- odpuściłem. To chyba dobrze rokuje.

Z pozostałych pięciu, cztery na plus, jeden z kolejną przygodą, a raczej nauczką.

Pogoń-Zagłębie

Zobaczyłem sporą lukę więc spróbowałem backa na gości za 2,5. Zagłębie na wiosnę grało nieźle. Pogoń- beniaminek. Oczekiwałem spadku Zagłębia. Szło niemrawo. Ustawiłem laya na 2,46. Część z niego przyjęło. Potem kurs poszedł w górę. Wobec greena, choć nierównego, reszty już nie sprzedawałem. Lepszym wariantem dla mojego konta byłaby wygrana Zagłębia. Życie pokazało, że beniaminek rozgromił miedziowych.

Zysk 0,27e.

Den Bosh-Sparta.

Zakupiłem backa na Spartę za 2,9. Moje spostrzeżenia wskazywały na spadek. Oczywiście poszło do góry. Moje przekonanie było silniejsze i dokupiłem za 3,05, a potem jeszcze za 3. Średnia wyszła 2,984. Szło opornie. Ustawiłem się zatem na layu 2,96. Przyjęto większość, a resztę pogoniłem za 2,98 dając średnią 2,966. Dochodzi tutaj błąd wejścia w Spartę. Ze względu na obrót powinienem był wejść na Den Bosh.

Zysk 0,87e.

Villarreal-Real M. b.

Wzorowo odczytane sygnały. Handel bez historii. Poza tym, że grany za najmniejszą kwotę. Ale tak bywa. Cieszy mnie każdy kolor zielony. Nie o kwoty w nauce chodzi.

Back na gospodarzy za 1,98 lay 1,93.

Zysk 0,25e.

Olhanense-Estoril.

Skorzystałem z podpowiedzi sidney-trd (dzięki Kolego). Choć było już blisko meczu uznałem, że warto jeszcze coś uszczknąć. Back na gości za 3 sprzedany za 2,96.

Zysk 0,64e.

I na koniec babol dnia. Grogheda-Shamrock.

Wszystko źle. Wejście w gospodarzy, gdzie niezbyt dużo przehandlowano. Analiza wykresu zdecydowanie skłaniała do grania gości. Pisał o tym zresztą również sidney-trd. A ja swoje. Kurs dobijający do 4 na grających u siebie viceliderów tabeli uznałem za apetyczny kąsek. Nawyki z bukmacherki wzięły górę nad rozsądkiem. Back na Grogheda po 3,75. Kurs w górę. Dokupuję po 3,95. Kurs rośnie. Sprzedaję? NIE! Dokupuję po 4,1 i 4,2. Średnia 4,005. Końcowe zakupy wynikały z tego, że chciałem to oddać po 4 unikając straty. Ze dwa razy już byłem przy kasie, ale znów zaskoczył mnie mecz. Chciałem więc jak najszybciej ciąć straty. To akurat dobrze. Ale oto cały rynek został zawieszony. U buków kursy też zamilkły. Zastałem z zakładem na zwycięstwo gospodarzy i ewentualną, możliwą stratą około 60e. Po 10 minutach kursy na szczęście wróciły i średnia laya wyniosła 4,409. Bodajże 5 minut później padła bramka dla Shamrock. Nie chcę myśleć, co bym zrobił, gdyby to miało miejsce trochę wcześniej.

Strata -8,57e.

Od dzisiaj wprowadzam zasadę bezwzględnego zakańczania handlu na 5 minut przed rozpoczęciem meczu.

Strata dnia -6,54e.

Zysk od początku bloga 1,62e.

Jutro wyjeżdżam na weekend więc przerwa w handlu. Żałuję, bo to żniwa. Ale przyda mi się odpoczynek i świeże spojrzenie. Twoje zdrowie!

Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Kolego,

Twój post jest spełnieniem przysłowia o kotle, który przyganiał garnkowi. Pojechałeś po mnie, a tymczasem na Twoim blogu czytam, że miałeś nie wchodzic ip-wchodzisz. Miałeś nie palić-palisz. Tak łatwo kogoś pouczać, nie?

Poza tym, chyba blogujemy po to, aby błędów się ustrzegać. Gdybym już umiał wszystko na pewno by mnie tu nie było.

Aha i zapewniam Cię, że nie ryzykowałem wszystkiego.

Mimo wszystko ja Ci życzę powodzenia.

Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Jeśli tak było to oczywiście nie będę mial oporów z przeprosinami. Ja to odebrałem negatywnie. Ale może się mylę. Czasami czytając inaczej się odbiera intencje autora. Ja zakładam, że pewne środowiska, a do takich ja uważam traderów na tej stronie powinny się wspierać. Bardzo mi się nie podobają kłótnie, jakieś prywatne rozgrywki czy obrażanie innych. Wszak to nie jest forum o polityce. Rejestrując się tutaj (mam na nadzieję, że się nie myliłem), że wszystkim nam chodzi o jedno. O kolor zielony.

Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
  • Przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników, przeglądających tę stronę.