Skocz do zawartości
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Lorem Ipsum is simply dummy text

Lorem Ipsum is simply dummy text of the printing and typesetting industry. Lorem Ipsum has been the industry's standard dummy text ever since the 1500s

Test Test

Lorem Ipsum is simply dummy text

Lorem Ipsum is simply dummy text of the printing and typesetting industry. Lorem Ipsum has been the industry's standard dummy text ever since the 1500s

Test Test

Lorem Ipsum is simply dummy text

Lorem Ipsum is simply dummy text of the printing and typesetting industry. Lorem Ipsum has been the industry's standard dummy text ever since the 1500s

Test Test

Lorem Ipsum is simply dummy text

Lorem Ipsum is simply dummy text of the printing and typesetting industry. Lorem Ipsum has been the industry's standard dummy text ever since the 1500s

Test Test

Promowane odpowiedzi

1001 rynków z ostatniego bloga już dawno zaliczyłem, a do tego przestał mi się podobać absolutny burdel, który tam panował. Tutaj mam nadzieję spokojnie, powoli, co 3-6 dni wklejać sprawozdania ze swoich działań. Postanowiłem też obierać znacznie mniejsze, ale całkowicie możliwe do zrealizowania cele.

Po przymusowych wypłatach na koncie pozostało ok.34e i od tego zacznę cel pierwszy-dobić do 50e na koncie.

Stan Konta:34e

Cel 1:16e zysku

Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
  • 4 weeks later...

Dzień 1/30

Dużo się ostatnimi czasy działo, ale ważne, że mam okazję napisać na forum kolejny post. Były momenty, w których byłem pewien swojej klęski. Budżet jest trochę większy, więc możliwości są większe i mam nadzieję jak najlepiej je wykorzystać. Na początek nie wyznaczam sobie jakiegokolwiek celu. Chciałbym tylko zobaczyć, jaki wynik osiągnę po 30 dniach handlu.

Pierwszy dzień nie robi szału, ale zle też nie było. Martwią duże redy, ale na szczęście nie było ich tak wiele. 5 stratnych rynków z 21 zagranych nie jest chyba najgorszym wynikiem. Tym bardziej, że zdarzały się takie(bodajże 2-3) z którymi miałem niesamowity kłopot.

Tak na marginesie-cieszy mnie jedna rzecz-jeszcze nigdy nie zarobiłem takiej kwoty pre-play jednego dnia. Kiedyś było bardzo blisko, podczas tradingu na wspominanych przeze mnie z sentymentem przerwach piłki nożnej :)

Budżet początkowy:483.01e

Zysk/strata:+59.13e

Budżet obecny:542.14e

post-864-0-93163700-1355156269_thumb.jpg

Edytowane przez 1899
Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Chciałem się z Wami podzielić obserwacjami dotyczącymi moich denerwujących nawyków. Zauważyłem, że bardzo często nie potrafię zaakceptować reda i szukam okazji odkucia się in play. Za każdym razem chodzi o to, żeby nie zakończyć dnia na minusie. Kiedy miałem naprawdę mały budżet, a było to, mówiąc delikatnie, nie dawno, wchodziłem IP po to, by właśnie odrobić stratę z pre. Mały przełom nastąpił dopiero wtedy, kiedy wybiłem się umysłem troszkę ponad te małpie instynkty i zdałem sobie sprawę, że takie postępowanie nie ma sensu. Nie ze względu na głupotę wchodzenia IP "w ramach" łamania zasad, ale samą opłacalność tych działań. Mając na koncie 100e, redujemy na 10e i odrabiamy to z nawiązką, wychodząc dajmy na to 10e na plus. Wszystko ok, ale nasza sytuacja nie uległa zmianie. Za wygraną dychę na pewno nie pojedziemy na Majorkę. Tak samo głupie, chociaż na pewno bardziej warte świeczki byłoby ryzyko 200e dla podwojenia, bo to już jakaś kasa jest. Jaka z tego puenta? Co straciłeś dzisiaj, odrobisz jutro, pojutrze czy za tydzień. Nie warto ryzykować tak wiele dla umownego zysku. Najlepiej oczywiście trzymać się z góry ustalonych zasad, ale jeśli stanę przed wyborem-"IP czy nie IP?", powinienem zadać sobie pytanie-ile tracę w przypadku niepowodzenia, a ile mam szansę zyskać, i czy w ogóle.

Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Pierwszy dzień nie robi szału, ale zle też nie było...

Tak na marginesie-cieszy mnie jedna rzecz-jeszcze nigdy nie zarobiłem takiej kwoty pre-play jednego dnia...

post-864-0-93163700-1355156269_thumb.jpg

Maciej gdzie tu sens :)? to jest szał czy go nie ma? gratuluję

Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Sens jest. Potencjał był znacznie większy, więc szału nie ma. Jednocześnie nie zarobiłem tyle jeszcze nigdy. Za czasów przerw to była naprawdę kolosalna dniówka, to był szał, tutaj (nie)stety nie :)

Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Cóż... Miało być pięknie, a skończyło się jak zwykle. Jedna awaria internetu i z grubo ponad 500e zostało niecałe 80. Nie ma co ukrywać-psychikę mam w kawałkach i rozważam rozstanie się z giełdą na "zawsze". Na chwilę obecną zrobię sobie naprawdę długą przerwę. Nie dałbym sobie ręki uciąć, że w blogu pojawi się jeszcze kiedyś jakiekolwiek podsumowanie.

Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Co Ty tam za głupoty piszesz, jak nie Twoja wina to walnij sobie 4 piwka na uspokojenie i graj dalej. Miales ostatnio rekordowy dzien +60e czyli idzie w dobra strone . Jak utrzymasz poziom to po tygodniu nie bedzie sladu.

Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

ja pier.... wspolczuje... naprawde. jak nie urok to sraczka, zawsze cos. nie wiem co powiedziec... napewno szkoda kasy, ale czy rezygnowac? wypadek - przypadek. jesli zlapalaes juz te konie za łby, to nie rezygnuj - odrobi sie. troche teraz beda denerwowac male greeny, bo wiadomo ze z tym bankrollem chcac niechcac musza byc mniejsze. sprobuj jednak robic to co robiles dotychczas, nie zmieniajac absolutnie nic w technice ( z przymusu tylko te nieszczesne stawki). daj sobie szanse.

Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Podjąłem naprawdę pochopną decyzję, ale to nie dziwne. To był po prostu szok. Postanowiłem, że jednak będę wklejał podsumowania każdego dnia. Zrezygnowany "bawiłem się" trochę IP sprzedając niskie kursów typu 1.01 i licząc na cud prosto od Pana Bozi, więc ten mój umowny budżet stopniał jeszcze bardziej. Nie zależy mi, bo w takim momencie ma to już niewielkie znaczenie. Biorę to co zostało i spróbuję w nieograniczonym okresie czasu zbudować bank 1000e. Ambitne, ale na pewno nie niewykonalne.

Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

widzisz, nie potrzebnie rzezbiles jakies cuda, przez co straciles troche kasy. o ile awaria neta to byl wypadek, o tyle gra in juz tylko i wylacznie twoja wina. wg mnie graj swoje, to co przynosilo ci zyski a bank odbudujesz spokojnie.

Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Na chwilę obecną chodzę po pokoju szukając łba i mam przeczucie, że tak szybko go nie odnajdę. Rozważałbym dłuższą przerwę od giełdy, ale to idiotyzm, biorąc pod uwagę ograniczony okres abonamentu na oprogramowanie. W takim razie wkleję tu listę zasad, którymi będę kierował się przy próbach realizacji celu i od jutra biorę się w garść.

I.Grasz przed gonitwą, więc nie ma mowy o wejściach w jej trakcie. Stratę rozkładamy i przenosimy się na kolejny rynek.

II.Bardzo ważny punkt-nie daj się skusić niskim layom. Zobowiązanie niewielkie, prawda, ale potencjalne straty kolosalne, jeśli porównamy je z ewentualnymi zyskami wypracowanymi "zwykłą" stawką. Poza tym, ewentualny, nawet znacznie większy niż zwykle zysk nie przyniesie zbyt wiele korzyści przy tak umownym "kapitale". Zwalczanie skłonności do walenia layów pokroju 1000e przy budżecie 10x mniejszym na pewno zmniejszy ilość pokus wejścia In play. Ciężko zaakceptować stratę 10% budżetu, więc może by tak zostawić? Może się uda? Nie uda się.

III.Rynkowi głównemu poświęcaj tyle samo uwagi, ile TBP i na odwrót. Te rynki są od siebie całkowicie zależne i nie raz nie dwa przekonałem się, że ruch kursu na jednym można przewidzieć na podstawie drugiego. Tak, to działa w obie strony, mimo tego, że TBP jest tym "podrzędnym" rynkiem.

IV.Nie ma mowy o handlu na rynkach głównych. Nie mam wystarczającego doświadczenia, żeby się nimi zająć. Wyższe kursy, a co za tym idzie-wyższe zarobki na pewno kuszą, ale na dłuższą metę nie wyjdę na tym dobrze. Na kokosy przyjdzie pora pózniej.

V.Staraj się rozkładać zysk/stratę ręcznie i nie robić tego pochopnie, pod wpływem emocji. Często jest możliwość sprzedania zakładu po znacznie atrakcyjniejszej cenie, ze względu na luki.

Obecny budżet:28.87e

Cel:1000e

Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Dzień 1

Naprawdę dobry dzień, biorąc pod uwagę budżet jaki mam obecnie do dyspozycji. Byłoby 5e więcej, ale oczywiście postanowiłem poszukać cudu na kucach IP. Zawsze miałem z tym wielki problem, więc w takim dołku tym bardziej będzie trzeba z tym walczyć. Powoli jednak przyjmuję do wiadomości, że nie ma co liczyć na drogę na skróty i wziąć się solidnie do pracy, to duży plus.

Moim dodatkowym celem jest powiększać kapitał początkowy każdego z "progów budżetowych" średnio o 10% dziennie. O co chodzi? Zaczynając od, dajmy na to, 25e, w ciągu dziesięciu dni, codziennie zarabiamy 10%. Po dobiciu do progu 50e, celem jest 10% dziennie od tej właśnie kwoty. Oczywiście tak prosto wygląda to tylko na papierze i niektórym może wydać się zbyt wysoko postawioną poprzeczką, ale biorąc pod uwagę fakt, iż mam do czynienia z rynkami o naprawdę wielkim potencjale, nie jest to cel niewykonalny. Mało tego, w miarę powiększania się konta i stawki idą w górę, więc osiągnięcie 10% dziennie od kwoty wyjściowej jest znacznie bardziej prawdopodobne dzięki magii procentu składanego. Jeśli się jednak nie uda-trudno. To tylko cel dodatkowy, głównym jest osiągnięcie 1000e w nieograniczonym okresie czasu.

Budżet początkowy:28.16e

Zysk/strata:+9.24e

Zysk/strata w procentach:ok.33% budżetu początkowego

Budżet obecny:37.40e

Procent celu głównego:0.924%

Rynki:17

Na plus:12

Na zero:2

Na minus:3(jeden IP)

post-864-0-13505700-1355428659_thumb.jpg

Edytowane przez 1899
Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
  • Przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników, przeglądających tę stronę.