Skocz do zawartości
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Lorem Ipsum is simply dummy text

Lorem Ipsum is simply dummy text of the printing and typesetting industry. Lorem Ipsum has been the industry's standard dummy text ever since the 1500s

Test Test

Lorem Ipsum is simply dummy text

Lorem Ipsum is simply dummy text of the printing and typesetting industry. Lorem Ipsum has been the industry's standard dummy text ever since the 1500s

Test Test

Lorem Ipsum is simply dummy text

Lorem Ipsum is simply dummy text of the printing and typesetting industry. Lorem Ipsum has been the industry's standard dummy text ever since the 1500s

Test Test

Lorem Ipsum is simply dummy text

Lorem Ipsum is simply dummy text of the printing and typesetting industry. Lorem Ipsum has been the industry's standard dummy text ever since the 1500s

Test Test

Korupcja piłkarska


josse

Promowane odpowiedzi

 

 1 - Skenderbeu 0 - 4 Mattersburg ( Atlantic Cup)

 

60 minuta - @ 6,4 na under 2,5, @1,8 na INNY WYNIK

65 minuta - @ 5,2 na under 2,5, @1,83 na INNY WYNIK

70 minuta - @ 5,1 na under 2,5

75 minuta - @ 4,5 na under 2,5

80 minuta - @ 3,9 na under 2,5, @2,08 na INNY WYNIK

83 minuta - @ 4,0 na under 2,5

85 minuta - @ 3,1 na under 2,5

86 minuta - GOL 0-3

88 minuta - @ 2,1 na under 3,5

89 minuta - GOL 0-4

post-1591-0-26979700-1359659451_thumb.jp

post-1591-0-13633900-1359659466_thumb.jp

post-1591-0-94649000-1359659482_thumb.jp

post-1591-0-47913600-1359659496_thumb.jp

post-1591-0-81914600-1359659529_thumb.jp

post-1591-0-91417000-1359659538_thumb.jp

post-1591-0-34553400-1359659641_thumb.jp

Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

w TV, ale pytałem o kanał ;) ew. jaki program to był

sidney, ja się najzwyczajniej w świecie z kolegi napier.... :D

A w tv to detektywów oglądam :P

Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

To, że wprowadził nową nazwę do polskiego słownika to zauważyłem :) ale po Twoim poście stwierdziłem, że rzeczywiście o czym konkretnym chłopak mówi. Nie było pytania w takim razie :D

Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
  • 3 weeks later...

"Ustawianie meczów w celu osiągnięcia korzyści w zakładach bukmacherskich to nie tylko problem futbolu. Zdarzało się to też w tenisie czy piłce ręcznej.

 

Z materiału przedstawionego przez Europejski Urząd Policji wynika, że w ostatnich latach ustawionych na kontynencie mogło być ponad 380 meczów piłkarskich, w tym w eliminacjach mistrzostw świata i Europy oraz dwa w Lidze Mistrzów.

Niedawno, w październiku 2012 roku, zszokowała kibiców piłki ręcznej wiadomość, że w aferę korupcyjną zaplątany był m.in. jeden z najlepszych szczypiornistów świata Francuz Nikola Karabatic. Sprawa dotyczyła meczu z maja, w którym drużyna Montpellier (miała już zapewniony tytuł mistrzowski) przegrała z walczącym o utrzymanie Cesson Rennes 28:31. Zawodnicy przyznali się do obstawiania zakładów, ale nie do ustalania końcowego wyniku.

Jednym z zarzutów prokuratora było, że przyjaciółka Karabatica postawiła na przegraną 1500 euro. Według nieoficjalnych informacji osoby, które obstawiły w zakładach bukmacherskich porażkę faworyta, mogły zarobić nawet 300 tysięcy euro.

 

Podobna afera wstrząsnęła parę lat temu środowiskiem tenisowym. Bukmacherzy twierdzili, że mogło być ustawionych nawet 138 meczów. Wszystko zaczęło się w Polsce w 2007 roku, kiedy Nikołaj Dawidienko w Sopocie z powodu kontuzji przegrał pojedynek z mało znanym Argentyńczykiem Martinem Vassallo Arguello, choć na początku wyraźnie prowadził. Internetowa brytyjska firma bukmacherska Betfair zaalarmowała władze, bo aż 7 mln dolarów postawiono na przegraną Rosjanina.

Dawidienko do dziś twierdzi, że po prostu nabawił się urazu. ATP do wyjaśnienia sprawy wynajęła nawet dwóch byłych detektywów Scotland Yardu.

Przypadek Rosjanina otworzył wówczas usta tenisistom. "Ustawianie meczów w naszym sporcie ma miejsce" - powiedział ówczesny lider rankingu Roger Federer. Nie był to odosobniony głos. Obecny numer jeden światowego rankingu Serb Novak Djokovic przyznał, że w 2006 roku oferowano mu około 200 tys. dol. za przegraną w pierwszej rundzie w St. Petersburgu. O podobnych ofertach mówili też m.in. Szwed Thomas Johansson i Fin Jarkko Nieminen.

 

Największe afery dotyczyły jednak piłki nożnej, co potwierdził w poniedziałek Europol. Podobno zidentyfikowano 425 osób uwikłanych w proceder sprzedawania meczów (w latach 2008-2011) - piłkarzy, sędziów i zwykłych kryminalistów. Ujawnione do tej pory zyski z zakładów bukmacherskich na ustawione spotkania to osiem milionów euro, a dwa miliony miały być przeznaczone na łapówki dla zawodników i sędziów. Aktem oskarżenia objęto już wiele osób. Raport mówi o przestępstwach w 15 krajach.

Głośne afery dotknęły piłkę włoską. W zeszłym roku policja w Italii zatrzymała kilkanaście osób podejrzanych o ustawianie meczów, w tym reprezentanta kraju Domenico Criscito i kapitana Lazio Rzym Stefano Mauriego. Komisarze pojawili się też na zgrupowaniu kadry przed Euro w pobliżu Florencji i przeszukali pokój zajmowany przez Criscito.

16 osób, wśród nich byli piłkarze Serie A oraz działacze sportowi, zostało aresztowanych w rezultacie dochodzenia w sprawie zakładów piłkarskich i ustawianych meczów w drugiej i trzeciej lidze. Śledztwo wykazało, że zatrzymani "ustawiali" wyniki spotkań w porozumieniu z bukmacherami przyjmującymi zakłady.

Według śledczych byli i obecni piłkarze wraz z działaczami sportowymi tworzyli organizację przestępczą, której celem była manipulacja wynikami meczów dla osiągnięcia zysków z zakładów. Obrót uzyskanymi w ten sposób nielegalnymi dochodami odbywał się we Włoszech i za granicą.

Tylko w ostatnich dwóch miesiącach na jaw wyszły cztery afery. Wszystkie związane z futbolem. M. in. w styczniu FIFA zawiesiła 41 koreańskich piłkarzy, którzy zamieszani byli w 2011 roku w zorganizowaną sieć manipulacji wynikami meczów. Oskarżono ich o to, że specjalnie popełniali błędy i przez to silnie oddziaływali na wynik spotkania. Później otrzymywali premie od zakładów bukmacherskich.

W grudniu natomiast ukarano zespół Serie A Napoli, a dwaj jego gracze - kapitan Paolo Cannavaro i Gianluca Grava zostali zawieszeni na pół roku. "

Źródło: polskieradio.pl

Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

"Po trzyletnim dochodzeniu odnośnie ustawiania meczów, chińska federacja (CFA) odebrała byłemu klubowi Didiera Drogby tytuł mistrzowski z 2003 roku.

Klub, który zimą stracił swoje dwie największe gwiazdy Drogbę i Nicolasa Anelkę, ukarany został również grzywną w wysokości 120 tysięcy euro oraz sześcioma ujemnymi punktami w następnym sezonie ligi chińskiej. 

Podobną karę otrzymał także klub Tianjin Teda. Chińska federacja ukarała w sumie dziesięć zespołów.

Shenhua poniósł konsekwencje ustawienia meczu przeciwko Shanxi Guoli w czasie mistrzowskiego sezonu w 2003 roku.

CFA ukarała również 33 osoby dożywotnim wykluczeniem ze świata futbolu. Wśród nich znajdują się byli reprezentanci Chin Shen Si, Qi Hong, Jiang Jin i Li Ming, byli prezesi federacji Nan Yong i Xie Yalong oraz sędzia Lu Jun, który prowadził mecze podczas Mistrzostw Świata 2002 i Pucharu Konfederacji 2001.

- Sprawa dotyczy takich naruszeń regulaminu CFA jak ustawianie meczów, przyjmowanie i dawanie łapówek oraz uprawianie hazardu – powiedział rzecznik federacji. – Część z tych nadużyć odbyła się nawet 10 lat temu.

Jest to kolejna w ostatnich tygodniach afera związana z ustawianiem meczów, po tym jak Europol ogłosił, że prawie 400 spotkań w 15 krajach mogło być ustawionych."

Źródło: eurofutbol.net

Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

"Jak Rosjanie (nie)walczą z futbolową korupcją
Piłkarski związek rozwiązał komisję zajmującą się korupcją, choć w Rosji huczy na temat tego, że mecz Amkar Perm - Anży Machaczkała mógł zostać ustawiony.



Sytuacja w Rosji przypomina tę sprzed dziesięciu lat w Polsce. Wszyscy wiedzą, że część spotkań nie jest czysta, ale władze niewiele robią, by walczyć z procederem. Wydawało się, że coś może się zmienić dzięki kapitanowi reprezentacji Andriejowi Arszawinowi, który po Euro 2012 stwierdził, że ME to nie liga rosyjska, gdzie w razie potrzeby można kupić mecz. Efektem było powołanie komisji przy prezesie związku, która miała zajmować się korupcją. W jej skład weszli byli zawodnicy, przewodniczącym został były reprezentacyjny bramkarz Anzor Kawazaszwili.

W styczniu komisja została rozwiązana, choć od dwóch miesięcy prasa dyskutuje o spotkaniu 17. kolejki w położonym na Uralu Permie. Tamtejszy Amkar przegrał 1:2 z Anży Machaczkałą, tracąc decydującego gola w doliczonym czasie. Bomba wybuchła, gdy firma bukmacherska Maraton ogłosiła, że ktoś postawił na wygraną Anży aż cztery miliony rubli (ok. 400 tys. zł). Okazało się, że był to były piłkarz gospodarzy Denis Chochłow, obecnie biznesmen, spokrewniony z byłym prezesem Amkaru. Gdy pracownik Maratonu nie chciał przyjąć tak dużej kwoty, Chochłow przyprowadził trzy inne osoby, które obstawiły po milionie.



 
Inni bukmacherzy już wcześniej zakomunikowali, że nie przyjmują zakładów na ten mecz, bo obaj trenerzy zapowiedzieli wystawienie eksperymentalnych składów. Według mediów w końcówce obrońcy Amkaru robili wszystko, by nie przeszkadzać rywalom w dochodzeniu do sytuacji strzeleckich. - Jeszcze przed przerwą wyłączyłem telewizor, bo zorientowałem się, co się dzieje - komentował Siergiej Siemak z Zenitu Sankt Petersburg, który walczy z Anży o mistrzostwo.

Maraton wysłał informację do prezesa związku Nikołaja Tołstycha i komisji ds. ustawionych meczów. Kawazaszwili opowiada, że od razu chciał przekazać sprawę organom ścigania. Wcześniej twierdził, że niczego niepokojącego w spotkaniu nie zobaczył.

Meczem w Permie zajęła się Premier Liga, czyli organizator rozgrywek. Nie stwierdziła nieprawidłowości, choć przesłuchała piłkarzy i trenerów obu zespołów. - Media szukają sensacji - komentował Giennadij Szyłow, prezydent Amkaru. Na forach internetowych umorzenie sprawy powiązano z właścicielem Anży Sulejmanem Kerimowem, jednym z najbogatszym Rosjan (jego majątek to blisko 17 mld dolarów), deputowanym do Dumy z ramienia Jednej Rosji, partii Władimira Putina.

W międzyczasie Tołstych rozwiązał komisję do spraw ustawionych meczów. Kawazaszwili stwierdził, że ma nagrania dowodzące korupcji w rosyjskiej ekstraklasie. Powiedział, że prezes związku nie zgodził się, by komisja pojechała do Permu i przesłuchała Chochłowa i jego pomocników.

W rosyjskim prawie nie ma przepisów, na podstawie których można karać ludzi zamieszanych w korupcję w sporcie. Dopiero niedawno prezydent Putin zapowiedział wprowadzenie do kodeksu karnego sankcji za ustawianie meczów. Maksymalna kara ma wynosić siedem lat więzienia. Premier Liga planuje jeszcze przed wznowieniem rozgrywek (8 marca) uruchomienie linii telefonicznej, poprzez którą będzie można informować o korupcji. - Piłkarze Zenitu dali mi do zrozumienia, że wiedzą, które mecze są rozgrywane nieuczciwie - mówi Aleksander Miejtin z Premier Ligi. - My też zauważyliśmy podejrzane spotkania, ale jak udowodnić nieuczciwość piłkarzowi, który ucieka odpiłki, albo bramkarzowi rzucającemu się w drugą stronę. Zawsze może wytłumaczyć, że coś mu nie poszło. Piłkarskimi siłami nie jesteśmy w stanie rozwiązać problemu.

Kawazaszwili zapowiedział, że przedstawi listę ludzi związanych z rosyjską piłką, którzy są zamieszani w korupcję. - Ogłosimy ich nazwiska, żeby ich publicznie zlinczować - grzmi. Nikt się tym jednak nie przejął. "
Źródło: sport.pl

 

https://www.youtube.com/watch?v=9wraGTW19pU

post-1591-0-53463500-1361436947_thumb.jp

Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
  • 2 weeks later...

 

 

Turecka Antalya

 

Doskonałe miejsce na wypoczynek, ale również świetna lokalizacja do ustawiania meczów. Zima na tureckiej Riwierze rozgrywanych jest kilkanaście spotkań sparingowych dziennie.

 

Według informacji ze wstępnego śledztwa UEFA w sprawie piłkarskiej korupcji, w ostatnich latach w Europie ustawiono 380 meczów. Włoskie media twierdzą, że 79 z nich odbywało się w Turcji. To mało prawdopodobne, dane dotyczą oficjalnych spotkań międzypaństwowych, oraz meczów ligowych.

 

Karny turniej

Ale co z setkami potyczek towarzyskich rozgrywanych podczas piłkarskich zgrupowań w okolicach Antalyi? Ich czystości praktycznie nie da się zweryfikować, chyba że przekręt jest wykonany w sposób zbyt ordynarny.

 

Tak stało się przed dwoma laty. Na stadionie Mardan w Antalyi zorganizowano międzynarodowy turniej piłkarski. W meczach Łotwa – Boliwia (2:1) i Estonia – Bułgaria (2:2) wszystkie bramki padły po rzutach karnych! Korespondent „Przeglądu Sportowego" oglądał pierwsze z tych spotkań. Mecz obserwowało kilkanaście osób, w barwach Łotwy biegał Artiom Rudniew, były zawodnik Lecha Poznań. Poza karnymi obie drużyny nie stworzyły sobie praktycznie ani jednej dogodnej sytuacji. Śledztwo, jakie wszczęły piłkarskie władze, przyniosło szokujące wyniki. Na mecz Estonii u azjatyckich bukmacherów postawiono ponad 5,5 miliona euro, a organizatorem tych spotkań był biznesmen z Singapuru, podobno powiązany z ustawianiem meczów w Europie. Bardzo długo trwało ustalanie, kto zawody sędziował.

 

 

– W przypadku podejrzanego spotkania UEFA prosi o raport – mówi szef Kolegium Sędziów PZPN, Zbigniew Przesmycki. – Polscy arbitrzy przygotowując się w Turcji do sezonu, sędziują dziennie kilka meczów, ale nie zdarzały się naciski z zewnątrz, nikt nie próbował ich skłonić do niegodnego zachowania – dodaje.

 

 

– Jeśli chodzi o ustawianie meczów, Antalya i jej okolice jest numerem jeden na czarnej liście – zaznaczał niedawno Szef Departamentu Bezpieczeństwa w UEFA, Marc Timmer.

 

W środku pola kukurydzy

Turcy wymyślili wyśmienity sposób na zasypanie zimowej dziury, kiedy brak urlopowiczów daje się we znaki setkom luksusowych hoteli. Kilka lat temu zainwestowali w infrastrukturę, wybudowali setki boisk. Zielone, w miarę dobrze utrzymane murawy, oraz średnia temperatura około 15 stopni Celsjusza przyciągają niezliczone drużyny, które grupują się w trzech rejonach: Antalya (dokładniej okolice miejscowości Lara), Belek oraz Side. Często zdarza się, że piłkarze polskich klubów mieszkają w tych samych hotelach (tak jest obecnie w przypadku Lechii Gdańsk i Górnika Zabrze). W jednym ośrodku mieszka po kilka drużyn, które często grają sparingi między sobą na hotelowych boiskach, albo obiektach umiejscowionych dosłownie w środku pola kukurydzy. Warunki do manipulowania wynikiem są wręcz perfekcyjne. Przeważnie oprócz zainteresowanych, na meczu nie ma nikogo. Idealne miejsce na cuda... W takich właśnie warunkach rok temu Cracovia zmierzyła się z rumuńską Vointą Sibu. Polacy wygrali 3:0. Niedługo po tym spotkaniu na łamach rumuńskiej prasy jeden z zawodników Vointy, zachowujący anonimowość, opowiadał: – Do przerwy miał być remis, w drugiej połowie mieliśmy stracić trzy gole. Polacy nic o tym nie wiedzieli.

 

Dwie bramki zdobyto z rzutów karnych.

–  Kilku piłkarzy dyskutowało na ten temat. Spotkanie miało zakończyć się wynikiem 0:3 – bez ogródek i pod nazwiskiem przyznał Doru Buican, obrońca Vointy. Zgrupowanie Vointy w Turcji opłacił tajemniczy mężczyzna, prawdopodobnie agent sportowy. Przykłady można mnożyć. Tylko nieświadomi kibice, śledząc informacje z przygotowań swoich drużyn, martwią się, albo cieszą z wyników.

Źródło:przegladsportowy.pl

 

Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

josse, czytam, czytam i jest ok. ale tak sie zastanawiam... czy ty wziales jakas fuche w uefa w komorce antykorupcyjnej? czy moze ktos cie podeslal na forum w celu wylowienia wsrod userow potencjalnych "ustawiaczy"? :D  no, moze nie na taka skale jak liga mistrzow, ale pewnie znalazloby sie kilku co by ustawki porobili na szczeblu regionalnym ;)  :D

Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Temat został zarchiwizowany

Ten temat został przeniesiony do archiwum. Brak możliwości dodania odpowiedzi.

  • Przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników, przeglądających tę stronę.