Skocz do zawartości
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Lorem Ipsum is simply dummy text

Lorem Ipsum is simply dummy text of the printing and typesetting industry. Lorem Ipsum has been the industry's standard dummy text ever since the 1500s

Test Test

Lorem Ipsum is simply dummy text

Lorem Ipsum is simply dummy text of the printing and typesetting industry. Lorem Ipsum has been the industry's standard dummy text ever since the 1500s

Test Test

Lorem Ipsum is simply dummy text

Lorem Ipsum is simply dummy text of the printing and typesetting industry. Lorem Ipsum has been the industry's standard dummy text ever since the 1500s

Test Test

Lorem Ipsum is simply dummy text

Lorem Ipsum is simply dummy text of the printing and typesetting industry. Lorem Ipsum has been the industry's standard dummy text ever since the 1500s

Test Test

Krociak - Trading


Promowane odpowiedzi

Witam

z racji tego, że dziś pierwszy dzień miesiąca to pomyślałem o założeniu własnego (pierwszego w życiu ;-) ) bloga. Być może będzie to jakaś większa motywacja do nie popełniania tych samych błędów i ogólna historia mojej gry.

Z giełdą zakładów mam styczność dopiero od początku września a więc jestem raczkujący. Były wygrane, częściej spore przegrane - czyli to przez co każdy początkowy gracz powinien przejść. Aczkolwiek od początku gry jestem na prawie 30% plusie.

Gram przeważnie in-play dlatego, że jakoś bardziej czuję ten sposób "gry". Pre-play to jakieś 5-10% moich zakupów. Stawki są chyba dosyć spore jak na mój kapitał, ponieważ na jeden rynek gram po śr. 30€, a całość mojego portfela na dzień dzisiejszy to dokładnie 158,58€; Z takim też budżetem rozpoczynam ten miesiąc.

Teraz oczywiście strategia... nie jest to coś odkrywczego. Przed meczem, ewentualnie na jego początku kupuje BACK over 1,5 gola. Po strzeleniu gola wychodzę z rynku z all green. Maksymalny czas jaki przeznaczam na grę to pierwsza polowa i z rzadka 15min drugiej. Nie wchodzę w ogóle na drugą połowe bo już się na tym nie raz ostro przejechałem :-/ Czasami kupuję LAY remis i również po bramce dla faworyta wyjście.

- cel miesięczny to 50% początkowego budżetu czyli 80€.

- cel dzienny to 4-5% początkowego budżetu czyli ok 7€.

- poszerzanie wiedzy na temat zachowań kursu na innych rynkach w in-play i przewidywanie jego ruchów w grze pre-play.

Cel na dzień to może sporo ale wiadomo, że nie codziennie są dni z plusem i nie każde zakłady są wygrane.

Narazie to tyle, zobaczymy jak będzie mi szło w tym miesiącu. Wszelkie uwagi oraz rady mile widziane.

Pozdrawiam

Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Bardzo ciekawa strategia.Tez kiedys gralem w ten sposob przez czas jakis,ale zaniechalem z powodu mody na trading pre-play.W niektorych ligach jakies 70-75% meczow konczy sie overem 1,5,takze strategia ma duze szanse powodzenia...Powodzenia w grze i czekam na pierwsze wyniki :-)

Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Witam,

najwyższa pora podsumować weekend - bo w piątek nie było na to ochoty, w sobotę nie było czasu, a w niedziele nie było już siły ;)

A więc po kolei...

PIĄTEK

0110r.jpg

Zagranych 7 rynków z czego 4 były przegrane... niestety mecze na które czekałem to albo chwile przeoczyłem albo za wysoki kurs chciałem łapać i padała bramka. Ratowałem się innymi meczami, które nie koniecznie były dobrym wyborem. Niestety czasu na handel było mało, bo mecz Legia - Lechia był wieczorem. Ale może to i dobrze bo nie szło mi tego dnia... jak i zawodnikom Legii...

Pod koniec stwierdziłem, że cały czas zamiast łyżeczki chce mieć od razu cały kubek*... Wygrane rzędu 5€ z meczu na dzienne założenie 7€ to trochę za dużo. A straty z nieudanego rynku zbyt duże. Więc trzeba było coś zmienić - albo stawkowanie, albo strategie. Generalnie jest to dobra taktyka na ligę overową ale kursy są zbyt niskie przed meczem w porównaniu do ryzyka. A zysk - im później strzelona bramka tym zysk mniejszy lub nawet wyjście z mała stratą, jeżeli bramka pada pod koniec pierwszej połowy. Na początku zabezpieczałem się BACK 0-0 ale jakoś nie czułem z takiej gry żadnej przyjemności.

*Podoba mi się to powiedzenie, przeczytane na tym forum:)

__________________________________________________________________________

SOBOTA

0210wf.jpg

Niestety też bardzo mało czasu - a meczyków bardzo dużo - jak to w weekend. Jednakże zysk już bardzo przyjemny bo prawie 200% założenia dziennego. Częściowo strata z piątku odrobiona. Niestety rynek na Over 1,5 nie jest na moje nerwy, jeżeli bramka nie pada w przeciągu 10min to już zaczynam się mocno stresować :-/ Zacząłem przeglądać inne rynki i poobserwowałem trochę :Dokładny wynik:

Zyski nawet całkiem niezłe a ryzyko było małe... jak się okazało tylko tego dnia.

__________________________________________________________________________

NIEDZIELA

0310b.jpg

Tutaj zaliczyłem wtopę... bo miała być mała łyżeczka a wyszły dwa pełne kubki 8-)

Zagranych zostało 38 rynków z czego 33 były na plusie! Oczywiście nie odbyło się bez sporych nerwów w końcówkach kilku spotkań jak i minusów. Największą wtopą był mecz Osasuna - Levante gdzie na rynek 1-1 wszedłem przy wyniku 0-0 i tuż przed pierwszą bramką dla gospodarzy. Stwierdziłem, że goście raczej nie strzelą na wyrównanie. Okazało się inaczej i trzeba było zaakceptować sporego minusa i uciekać z rynku.

I tutaj już widać progres jeżeli chodzi o pojedyńcze wygrane, w większości nie są to jakieś niebotyczne kwoty a 2-3€. Wyższe wygrane to już efekt decyzji pod wpływem emocji ale to już też staram się opanować :-) Ale akurat w tych wypadkach okazały się słuszne.

Ostatecznie jestem bardzo zadowolony z niedzieli. Plan dzienny wykonany 8-krotnie a bank powiększony o 36% ;-) Ponadto zaczynam akceptować czerwony kolor jak i zakłady z których staram się wychodzić kiedy widzę, że może być naprawdę kiepsko.

__________________________________________________________________________

@ sns i ombek

Musicie mi wybaczyć z racji tego, że jestem jeszcze świeżakiem jeżeli chodzi o BF i na pewno jeszcze nie raz będę zmieniał rynki tak by znaleźć tą odpowiednią. Niestety rynki Over 1,5 będę bardzo żadko grał, wyłącznie wtedy gdy będę miał co do nich pewność.

Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

O ile dobrze pamietam robilem tak,ze stawke przeznaczona na jedno zdarzenie dzielilem na 3 czesci.Pierwszy kawalek kupowalem po 15-u minutach od rozpoczecia (jezeli do tej 15-tej minuty padla bramka-odpuszczalem),druga czesc stawki " wchodzila do gry" tuz przed przerwa,ostatnia chyba ok.60-tej minuty(dokladnie nie pamietam).W przypadku braku bramki wychodzilem z rynku ze strata ok.75 minuty.

Jezeli bramka pada pozno mozliwe jest,ze kurs nie spadnie ponizej naszego poziomu zero ;-) W tych koncowych kilku minutach kurs po spadku zaczyna szybko rosnac,wiec ewentualnego greena nalezy brac wzglednie szybko.Chyba wroce do tej prostej metody ;-)

Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Krociak bardzo ładnie ci idzie.Ja też nie wytrzymywałem na o1.5 ale na nim zarabiałem i później na 2.5 przegrywałem to co zarobiłem na o1.5/ ciężko wytrzymać ale wydaje mi się że jest to dobry system.Oczywiście również sporo czasu zabiera bo ja każdy mecz oglądałem dodatkowo.

Zaskoczyłeś mnie bardzo pozytywnie w niedzielę, tyle rynków zagrać i tylko parę wtop super jednym słowem.

Jestem stałym czytelnikiem :) dajesz.

Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Popieram słowa przedmówcy. Jestem w podobnej sytuacji co Ty Krociak bo również mam zero doświadczenia i na dniach zacznę tradować. A wynik jak na początek masz świetny. Tak trzymaj również będę odwiedzał Twój blog!

Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

PONIEDZIAŁEK 04.10.2010

Podobno w poniedziałek nie można nic obstawiać bo traci się wtedy cały weekendowy zarobek... podobno ;-)

Ja jednak nie posłuchałem się tego porzekadła i coś tam pohandlowałem.

W dalszym ciągu operuję na "Dokładnym wyniku", co prawda rynki nie były zbyt płynne ale jakieś ciekawe kursy udało się złapać.

Wcześniej tego nie zauważyłem ale teraz łatwo można stwierdzić, że na meczach bardziej popularnych gdzie jest więcej traderów łatwiej jest złapać korzystny kurs. Na mniej płynnych rynkach przeważnie kursy na LAY są w okolicach 330 czy 1000 :-o

0410w.jpg

Plan dzienny zrealizowany w 100%.

Kapitał początkowy powiększony o 4,9%.

_____________________________________________

@ombek

Ile rynków musiałeś zamykać ze stratą? Nie mówię tu o konkretnych liczbach ale czy było to wyraźnie dużo? Dało się na tym dobrze zarobić? I jaki % straty względem całego włożonego kapitału traciłeś?

Chyba zagram tym systemem na razie na papierze bo w rzeczywistości to jeszcze nie jestem do tego przygotowany :-P

Jeszcze zapomniałem dodać, że gdy grałem Over 1,5 to gdy padała bramka to nie robiłem all greena tylko freebeta ze stratą 0,00€. Przeważnie (albo i zawsze) w dalszej części meczu padała druga bramka i zysk był większy niż typowy all green... ale to tylko w tych meczach co ja grałem, bo nie zawsze tak będzie.

@sns

Dziękuje za pozytywny wpis i również życzę obfitych dni :-)

Ja na rynki Over2,5 wszedłem parę razy i jestem bardziej na minus niż plus. Tutaj bardziej nadaje się scalpowanie bo jeżeli bramka nie pada do 25-30 min to później zaczyna się prawdziwa nerwówka i trzeba zacząć patrzeć na czerwony kolor pod kursami... ale jestem początkujący i mogę się mylić :-)

@dziama

Jeżeli mogę coś doradzić jako początkujący - początkującemu to obserwacja kursów na początku to podstawa. Wcześniej sam nie wiedziałem jakie to ważne bo zachowania rynków mogą znacznie odbiegać od Naszych oczekiwań, dlatego lepiej jest zagrać na papierze lub za drobne żeby wiedzieć co dzieje się po bramce albo na jakim poziomie są kursy jeżeli tej bramki niestety nie ma.

Później jak już zaczniesz obstawiać na poważnie to żelazne zasady i akceptacja cięcia strat (to jest najtrudniejsze).

Powodzenia bo na pewno Ci się przyda tak jak mi :-)

Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Czolem!Pytasz o procent straty z kapitalu...Powiem szczerze,ze nie pamietam :-( To byly moje poczatki w temacie Betfair-ponad rok temu.Niestety nie mam zadnych notatek z tego okresu.Pamietam tylko,ze z poczatkowych 60-ciu P w kilka dni zrobilem ponad 100 P.Pamietam,ze liga angielska bardzo rzadko zawodzila ;-) Potem zainspirowany wyczynami Czyzyka(blog na innym forum) zaczalem konie-zabraklo cierpliwosci i czasu do opanowania tych rynkow.Nie mam wiec pojecia czy metoda over 1,5 w dluzszym terminie okaze sie skuteczna.Myslalem,ze dowiem sie tego od Ciebie ;-) No nic,bedzie trzeba samemu wziac sie do testowania.Pozdrawiam.

Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

WTOREK 05.10.2010

0510r.jpg

Plan dzienny zrealizowany.

Kapitał początkowy powiększony o 9,5%

___________________________________________________

Dzień zapisany jako udany chodź spotkań było naprawdę jak na lekarstwo... dziś zresztą jest to samo.

Jako, że były streamy na azjatycką ligę UEFA (coś takiego) to odważyłem się tam zagrać i powiem szczerze, że było ciekawie... bramka dla gości - czego nie za bardzo chciałem - strzały radości z strzelb na trybunach, gwiazdorskie parady bramkarskie... więc było co oglądać :-) Na moje szczęście więcej bramek już nie było.

Dziś jest dobra okazja na opisanie mojej strategi jeżeli chodzi o rynki CS. Jako przykład dam dwa wczorajsze spotkania z Anglii.

MK Dons - Charlton

Na rynek wszedłem 2 razy, przed przerwą i ok 75min przy wyniku 1-1. Ale skupmy się końcówką spotkania. Był stream w necie więc trochę obejrzałem meczyku i łatwo było zauważyć, że inicjatywę posiadali goście. Zresztą statystyki meczowe również były za Charltonem. W pewnym momencie ktoś wystawił kurs ok 20,0 na LAY 3-1. W moim przeczuciu była to dobra okazja na wejście po minimalna wygraną.

Po pierwsze, zostało mało czasu, bo ok 13-14min + dodatkowe minuty.

Po drugie była mała szansa, że gospodarze strzelą w tym czasie dwie bramki przeważającej drużynie.

Po kilku minutach Charlton strzelił na 1-2 i mogłem się cieszyć wygraną.

Colchester - Wycombe

Tym spotkaniem również zainteresowałem się ok 75min. Statystyki meczowe były za gospodarzami. Streamu nie było, korzystałem z myślę dobrze opisywanego live na William Hill. Wynik był 0-1. Goście zapewne zrobili jedną kontrę po której padła bramka. Przy tym wyniku złapałem kurs LAY ok 25,0 na 1-2. Wybór taki z racji tego, że w przypadku gdy nic się nie stanie do końca to wiadomo wygrywam. Goście w tym czasie są bardziej nastawieni na obronę korzystnego wyniku i bardziej skupiają się na posiadaniu piłki niż atakowaniu. Kiedy gospodarze strzelą bramkę wyrównującą tempo spotkania może opaść bo będą "ostatecznie" zadowoleni z wywalczenia 1 pkt w końcówce spotkania.

Stało się jednak coś nie po mojej myśli bo goście strzelili na 0-2. I zaczęły się nerwy. Nagle coraz więcej było rzutów rożnych dla gospodarzy, fauli na gościach i tempo przyspieszyło. Jednak do końca spotkania nic już się nie zmieniło. Ostatecznie wygrana ale po sporych nerwach.

I teraz pytanie...

Czy dobrą strategię obrałem? Czy coś można by było poprawić? Ewentualnie w jakim czasie wchodzić do gry?

Dziś zastanawiałem się czy nie lepiej skupić się na LAY "Jakikolwiek inny" za większą stawkę i stopniowo sprzedawać po lepszym kursie. Ale to musiałby ktoś wypowiedzieć się w tej sprawie.

Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

ŚRODA 06.10.2010

0610i.jpg

Plan dzienny zrealizowany.

Kapitał początkowy powiększony o 9%.

_______________________________________________

Witam,

wczorajszy dzień spędzony jedynie na dwóch spotkaniach. Pierwszy to ponownie azjatycka liga UEFA a drugi z naszego podwórka. W meczu Warty z Dolcanem trochę powiało bukmacherką, ponieważ wiedziałem, że Dolcan w tym sezonie jest najsłabszą drużyną i w ciągu kilku kolejek zdobył tylko jednego gola, to skupiłem się na LAY 0-1. Poza tym w live audio wyraźną przewagę mieli gospodarze a goście bronili zaciekle korzystnego remisu. Efekt osiągnąłem dwa razy - do przerwy oraz w całym spotkaniu.

Później były jeszcze dwa spotkania z Anglii ale jako, że już byłem zmęczony oraz zadowolony z osiągniętego celu to sobie darowałem.

Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

CZWARTEK 07.10.2010

0710.jpg

Plan dzienny zrealizowany w 60%.

Kapitał początkowy powiększony o 2,7%

______________________________________________

Wczoraj nie miałem zbyt dużo czasu na granie dlatego tylko dwa mecze.

Pierwszy mecz zrobiłem moją próbną metodą, w tym przypadku okazała się trafna ale szczęściem wyszedłem z tego rynku tuż przed bramką... gdy ledwo rynek został otwarty to padła kolejna bramka i nerwy byłby do samego końca.

Więc tutaj kupiłem LAY "Jakikolwiek inny" przy wyniku 2-1 i stopniowo sprzedawałem po wyższym kursie.

Jeszcze nie wiem, która metoda jest bezpieczniejsza bo gdyby odwlekał sprzedaż to właśnie wpadłbym na te dwie bramki.

Drugie spotkanie to gra faworyta na własnym boisku z underdogiem. Tutaj kupione LAY 0-2 do połowy. Można było i przerwie tak zagrać ale już poszedłem spać.

____________________________________________________

PODSUMOWANIE

1 TYDZIEŃ

01.10.2010 - 07.07.2010

1tydzie.jpg

Nastało podsumowanie swojej działalności przez ten pierwszy - dziewiczy - tydzień :-)

Moje zadowolenie wyraźnie pokazuje krzywa wykresu, która w ostatnim dniu powędrowała ponad założony cel na cały miesiąc! Sądzę, że cel nie jest zbyt mały - tylko wyniki całkiem dobre. Na razie nie zmieniam swojego miesięcznego założenia, po pierwsze, żeby nie stać się zbyt zachłannym a po drugie miesiąc się jeszcze nie skończył.

Cieszę się, że ujemny dzień był tylko jeden, kiedy to jeszcze nie wiedziałem jaka strategię obrać. Należy także podkreślić, iż w tym tygodniu nie było co specjalnie grać... strike rate na bardzo dobrym poziomie. Mam nadzieję, że będzie on tylko rósł... tak jak pieniądze na koncie ;-)

PS. Szablon zapożyczony z forum, wykres z tematu Szupesa. Mam nadzieje, że nie będzie zły :-)

Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

PIĄTEK 08.10.2010

0810n.jpg

Plan dzienny zrealizowany.

Kapitał początkowy powiększony o 20%.

_____________________________________________

Wczorajszy dzień był oczywiście podyktowany meczami eliminacji do EURO2012.

Gra ostrożna, ponieważ korzystam aktualnie z gorszego sprzętu niż normalnie a szkoda bo można było szybciej wejść w rynek np. Węgry - San Marino czy też inne. W meczu Niemcy - Turcja kupione 3-1 przy wyniku 2-0, sprzedane po tym samym kursie po strzeleniu na 3-0. Był to mój ostatni rynek więc nie chciałem ryzykować na te ostatnie minuty. Z zysku jestem jak najbardziej zadowolony.

@KIDO

Tak jak Ci leno86 podpowiedział linkiem tak samo i ja z niego korzystam, tylko trochę przeze mnie poprawionym.

Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Czy na samym początku w niedziele też korzystałeś tylko z dokładnego wyniku czy jednak z o1.5?

Powiem ci że dokładny wynik i ogólnie layowanie dużych kwot to jest spore ryzyko.Mi też dobrze szło tym systemem ale zdarzyła się pod koniec jedna wtopa z kursem lay ok 25 i cały zysk prawie poszedł się topić.Następna sprawa dużo tą metodą nie można wygrać a przegrać jednak można sporo.

Jeśli w niedzielę grałeś o1.5 to próbuj dalej tej metody bo ci dobrze poszło.Ja jadę na o1.5 i rzeczywiście nerwówka jest ale zysk jest i to jest najważniejsze.

Napisz też gdzie sprawdzałeś i jakie info na o1.5 bo ten rynek bardzo mnie interesuje.

Ja głównie patrzę na soccerway.com wcześniejsze wyniki między tymi drużynami, ostatni wynik między tymi drużynami i czy te drużyny strzelały w ostatnich meczach bramkę w pierwszej połowie bądź tracili.Wchodzę zazwyczaj 10-15min po szukam kursu zaczynającego się 1.3-1.4 gram, czekam jak się sytuacja rozwinie jak jest ok sprzedaje szukam innego meczu jak nie to kupuje 1.6-1.8 koło 2już większą kwotę, zazwyczaj pada jeden gol więc nic nie ryzykuję tylko o1.5 musi być spory kurs.

Pozdrawiam i napisz swoją metodę.

Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Witam sns,

w niedziele grałem na początku trochę Over 1,5 tyle, że były to mecze z dość bramkostrzelnych lig (angielska, niemiecka) tak więc nie analizowałem dogłebnie tych spotkań. Tyle co ostatnie mecze, w których minutach padały bramki i forma strzelecka w tym sezonie. Linka do swojej strony niestety nie mam bo nie siedzę przy swoim kompie ale jutro prześle Ci go na PW.

A co się dzieje w Twojej metodzie jeżeli bramka padnie pod koniec spotkania? Wiadomo, że kurs nie spadnie tak nisko jakbyś tego oczekiwał. Mecz może też skończyć się bezbramkowo. Czekasz do końca czy tniesz straty?

A co do aktualnej strategii to zdaję sobie sprawę, że jest to dość ryzykowny sposób. Jeden fatalny zakład i strata może być dotkliwa. Ale każdy zakład jest dwa razy przemyślany (statystki, możliwość strzelenia kolejnych bramek, sytuacja na boisku itd.) a nie strzelany na ślepo. W najbliższym czasie chciałbym przerzucić się na trading w przerwie ale do tego potrzebna jest przede wszystkim ciągłość a tego brakuje w ostatnich dniach. Ponadto sporo lektury przede mną.

Dzisiejszy handel przedstawię jutro.

Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
  • Przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników, przeglądających tę stronę.