Skocz do zawartości
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Lorem Ipsum is simply dummy text

Lorem Ipsum is simply dummy text of the printing and typesetting industry. Lorem Ipsum has been the industry's standard dummy text ever since the 1500s

Test Test

Lorem Ipsum is simply dummy text

Lorem Ipsum is simply dummy text of the printing and typesetting industry. Lorem Ipsum has been the industry's standard dummy text ever since the 1500s

Test Test

Lorem Ipsum is simply dummy text

Lorem Ipsum is simply dummy text of the printing and typesetting industry. Lorem Ipsum has been the industry's standard dummy text ever since the 1500s

Test Test

Lorem Ipsum is simply dummy text

Lorem Ipsum is simply dummy text of the printing and typesetting industry. Lorem Ipsum has been the industry's standard dummy text ever since the 1500s

Test Test

Over 1,5 by krzysiultd


Promowane odpowiedzi

OVER 1,5

by krzysiultd

W związku ze sporym zainteresowaniem i prośbą moderatora postanowiłem napisać poradnik dotyczący strategii, którą od ponad miesiąca testuję i gram. Wiem, że spotka się ona z krytyką wielu osób, ale proszę nie pisać banałów w stylu "to nie jest trading tylko zwykły betting". Każdy sposób jest dobry, jeśli przynosi zyski.

Na czym polega strategia?

Nie jest to cudowny sposób na zarabianie na giełdzie zakładów. Nie jest to uniwersalna metoda, dzięki której szybko się wzbogacisz. Jednak jeśli interesujesz się piłką nożną i chcesz poświęcić trochę czasu na analizę, lektura może się okazać bardzo opłacalna.

Strategia opiera się na założeniu, że w meczu padną co najmniej 2 bramki. Aby wyselekcjonować najlepsze zdarzenia z dziennej oferty należy zebrać podstawowe informacje na temat drużyn, ale o tym później.

Na czym zarabiamy? Ogólnie rzecz ujmując, zarabiamy na uśrednianiu kursu. Jeśli np. wydaje mi się, że w meczu będą co najmniej 2 bramki, mogę postawić przed meczem 50 euro po kursie 1,30.

Bramki padają np. w 50 i 70 minucie. No tak, cieszymy się, bo rzeczywiście wygraliśmy. Jednak potrzebujemy skuteczności na poziomie 80% żeby w długim okresie czasu być na plus. Jak zmniejszyć wymaganą skuteczność? Proste - zwiększyć kurs. Jeśli kurs na over 1,5 byłby w okolicach 2,00 potrzebna byłaby nam skuteczność większa niż 50% aby zarabiać.

Zaplecze techniczne.

1. Konto Betfair ;-)

2. Środki na koncie - w zależności od agresji i stylu gracza, 100-300 euro.

3. Oprogramowanie - Geek Toy, Fairbot, BetAngel itp.

Zaczynamy.

Na początku, w przeddzień interesującego nas meczu musimy zebrać jak najwięcej informacji o spotkaniu. Starajmy się wybierać mecze z najpopularniejszych lig z prostych powodów:

- powszechny dostęp do informacji

- oferta live w Betfair (sprawdzajcie, zanim przystąpicie do analizy, czy zdarzenie będzie oferowane na żywo!)

- brak problemów z live video

- małe prawdopodobieństwo zawieszenia rynku z powodów technicznych przez Betfair

Jeśli mamy już spotkanie, które na "pierwszy rzut oka" pasuje do naszej strategii, zaczynamy analizować statystyki. Osobiście polecam stronę data2.7m.cn/database/index_en.htm . Jest to najlepsza znana mi strona ze statystykami, istna skarbnica wiedzy o drużynach. Minusem jest to, że czasem strona ładuje się bardzo wolno. Jeśli nie lubicie się "babrać" w statystykach, jeśli ufacie bardziej własnemu przeczuciu, możecie sprawdzić podstawowe informacje w zakładce "Forma" bezpośrednio ze strony Betfair. Są tam umieszczone ostatnie mecze, czasem zapowiedź meczu. Skoro dokonaliście już selekcji należy przystąpić do sprawdzenia kursów, jakie mamy na Betfair. Osobiście najpierw ustalam sobie, jaki minimalny kurs jest wg mnie opłacalny do gry i jeśli jest niższy, odpuszczam sobie spotkanie. Jednak nie jest to reguła, ważne, aby kurs był wartościowy od początku spotkania. Płynność rynku nie jest tutaj sprawą pierwszorzędną. Jeśli kurs jest dobry, nawet przy rynku na 1000 euro możesz śmiało kupować. Jeśli podczas meczu rynek będzie martwy, po prostu się wycofasz.

Zbliża się początek meczu, a my ustalamy stawkę podstawową, np. 5 euro. Kupujemy zatem over 1,5 po kursie 1,30 przed rozpoczęciem spotkania, za 5 euro.

Mecz się zaczyna, a my skupiamy się na tym, co dzieje się na boisku. Jeśli chodzi o relacje na żywo to najlepiej grać spotkania, które mamy w TV albo na streamach Betfair czy u buków. Wtedy opóźnienie transmisji to maksymalnie kilka sekund. Podczas pierwszego kwadransu gry musimy rozszyfrować, jak nastawione są zespoły. Wbrew pozorom nie jest to trudne, wystarczy kilka meczów i bez problemów można tę umiejętność posiąść. Po pierwsze, formacje. Ilość zawodników defensywnych wobec ofensywnych. Jeśli (nie licząc bramkarzy) na boisku w jednej drużynie znajduje się 5 obrońców i 2 defensywnych pomocników, a w drugiej 4 obrońców i jeden defensywny pomocnik, pierwsza drużyna będzie nastawiona bardzo defensywnie, druga umiarkowanie. Jednak w takiej relacji bramki mogą padać bardzo rzadko. Druga drużyna prawdopodobnie będzie częściej w posiadaniu piłki, pierwsza będzie liczyła na bezpośrednie podania i kontry. Klaruje nam się zatem obraz gry. Po drugie. Pressing, wysokość linii obrony, pomocy. Jeśli jedna z drużyn gra ostry pressing, a druga się w tym pressingu gubi, możemy oczekiwać błędów w podaniach i bramek. Zwróćmy również uwagę na to, jak wysoko grają obrońcy w ofensywnych akcjach swoich zespołów, jeśli podchodzą aż do połowy boiska, będą chcieli zamknąć grę na połowie rywala.

Ogólnie pierwsze 15 minut powinien stanowić rekonesans i sami możecie zwracać uwagę na istotne detale, które będą kreowały grę. Jeśli podczas tych 15 minut pada bramka, kurs z 1,30 spadnie do około 1,10 sprzedajemy nasze 5 euro po tym kursie i mamy 0,93 euro zysku (jeśli padnie druga bramka). Niedużo, ale bezstresowo.

Jeśli bramki nie ma, mamy 3 wyjścia:

1. Cięcie strat, jeśli gra w ogóle się nie klei, nie ma inicjatywy a zespoły grają tylko aby nie stracić gola, wybijając piłkę "na oślep".

2. Czekamy na rozwój sytuacji, jeśli piłkarze próbują coś grać, ale niespecjalnie im wychodzi (widzimy jednak, że zdecydowanie chcą wygrać).

3. Zakup wyższego już kursu (około 1,40-1,50) w przypadku, gdy mieliśmy kilka groźnych akcji i mogła już paść bramka, a tylko szczęście oszczędziło bramkarza.

Około 30 minuty podejmujemy podobną decyzję, z tym, że kurs będzie już na poziomie 1,70- 1,80. W zależności od sytuacji na boisku dokupujemy lub nie, jeśli gra całkowicie się nie układa możemy wyjść z rynku. W ciągu pierwszych 45 minut robimy maksymalnie 5 operacji (ryzyko 25 euro), tylko w przypadku bardzo dobrego tempa i sporej ilości sytuacji.

Połowa. Jeśli w trakcie pierwszej połowy padła bramka, sprzedajemy wszystko, co kupiliśmy po kursie 1,10-1,30. Nasze ryzyko wynosi 0 gdy druga bramka nie padnie. Jeśli utrzymuje się wynik bezbramkowy, znowu musimy podjąć decyzję. Przeglądamy statystyki meczowe, bo czasem mecz może wydawać się bardzo dobry, a okazuje się, że padł tylko jeden celny strzał. Jest to sygnał ostrzegawczy, że to niekoniecznie jest dobry mecz do gry. Jeśli jednak brak bramek to nie kwestia nastawienia i nieudolności piłkarzy, a przypadku, śmiało możemy inwestować dalej. Przerwa w meczu to często moment, w którym radykalnie zmienia się obraz gry. Jeśli przed meczem trener ustawił zespół ofensywnie i ten zespół stworzył kilka dobrych sytuacji, to prawdopodobieństwo, że w drugiej połowie zagra jeszcze lepiej, jest spore. Oczywiście trener drużyny przeciwnej też reaguje na sytuację, jednak rzadko bywa tak, że przy satysfakcjonującym remisie dokona korekty ustawień. Gdyby padł gol, zarzuciłoby mu się błędną decyzję.

Na bramki czekamy do 60 minuty, cały czas dokupując (jeśli tempo jest bardzo dobre). Na początku spotkania warto ustalić sobie maksymalne ryzyko. Jeśli do 60 minuty padnie bramka, kurs spadnie do poziomu 1,50-1,70. Wtedy, mając kurs średni w okolicach 2,00 spokojnie możemy sprzedać z zyskiem. Jednak, aby zarobić dużo więcej, możemy poczekać na drugą bramkę. Wszystko zależy od tego, czy "czujemy" drugą bramkę. Statystycznie 40% wszystkich goli pada od 60 minuty do końca meczu. Mając zatem kurs 2,00 i jedną bramkę do sukcesu jesteśmy w bardzo dobrej pozycji. Nie zapominajmy jednak o tym, co pokazują piłkarze. Jeśli przy stanie 1:0 trener zmienia 2 skrzydłowych na defensywnych pomocników, a napastnika cofa do pomocy, widać, że 1:0 to dla nich cel meczowy. Będą tego wyniku bronić nastawiając się na ewentualne kontry. A bramki z kontrataków są na tyle rzadkie, że nie mamy co na nie liczyć. Wtedy możemy zdecydować o rozłożeniu zysku na obie strony drabinki.

Tak jak mówię, wszystko zależy od meczu.

Przykład

Mecz 2. Bundesligi

Osnabruck - Fortuna Dusseldorf

Statystyki przedmeczowe:

71ll1tv32it6xkl.jpg

sj6y0nvg1pvmojh.jpg

Widzimy, że z drużynami na podobnym poziomie obie drużyny zaliczały sporo bramek.

f3n29sk7df3botc.jpg

q82iby7ny7wwihu.jpg

Na powyższych screenach mamy zestawienie ilości bramek w meczach, w których brały udział obydwie drużyny. Łatwo policzyć, że w przypadku gospodarzy 20,14% meczów skończyło się z mniej niż 2 bramkami, w przypadku gości zaś była to wartość 26,61%.

Statystycznie mamy zatem jakieś 75-80% szans na powodzenie, jednak dodajmy do tego fakt, że goście w 6 meczach zaliczyli 6 porażek, więc dzisiaj będą zrozpaczeni, żeby wygrać (tak podpowiada logika). Gospodarze punktowali w ostatnich meczach i dziś również powinni liczyć na zwycięstwo (są faworytami). Rozsądek mówi, że powinno być to otwarte spotkanie.

Ustalamy zatem prawdopodobieństwo na poziomie 80%. Jako, że kurs jest odwrotnością prawdopodobieństwa, łatwo policzyć, że oczekujemy kursu wyższego niż 1,25.

Wchodzimy zatem na giełdę Betfair:

ch47ho5mlilbawx.jpg

Niespodzianka, 1,34 wydaje się być kursem zawyżonym, więc bez lęku kupujemy za minimalną niemal stawkę.

Gdy zbliża się spotkanie, włączamy sobie software, odpalamy stream z video i cierpliwie czekamy na rozpoczęcie spotkania:

yjmfwqqeex4c5a7.jpg

Jak widzisz, nie trzeba było długo czekać na bramkę. Zespoły ruszyły do ataku praktycznie od pierwszej minuty, a nam pozostało wyjść z rynku z minimalnym, ale jednak zyskiem.

wk4ni2bpj8gutnj.jpg

Jest to przykład, w którym nasz zysk jest minimalny, sprawdźmy jednak co się dzieje, gdy bramka pada dokładnie w 60 minucie. Grałem niedawno taki mecz i na szczęście zrobiłem screena.

Bordeaux – Lyon

Kurs początkowy 1,53 (tak jak widać na screenie).

Gdybym odważył się na zostawienie rozstrzygnięcia zakładu zyskałbym 71euro. To tak jak zagranie over 1,5 po kursie 2,18. Ryzykuje przy tym 60 euro, ale jeśli ktoś postawił 60 euro przed spotkaniem, oczekując tego samego co ja, wygra tylko 30 euro. Nie wycofa się on również z niesprzyjającego rynku, a jeśli to zrobi, poniesie dużo większe straty.

haf7wzidfb6qix1.jpg

Inny przykład, tym razem nie udało się zarobić:

Inter – Juventus

Ostatnie mecze drużyn dawały spore szanse na wystąpienie dwóch bramek, mecz zaczął się całkiem nieźle i było kilka dobrych sytuacji. Co 10 minut dokupowałem coraz wyższy kurs, ostatni zakup w 50 minucie i wyjście z rynku ze stratą w 65 minucie. Mecz zakończył się wynikiem 0:0 więc decyzja o wyjściu z rynku i ograniczeniu strat do 50% była bardzo dobra. To naprawdę się liczy, w długim okresie czasu. Piłka nożna to gra, w której prawdopodobieństwo odgrywa bardzo ważną rolę. Nawet dobrze dobrany mecz może skończyć się, tak jak dziś, wynikiem bezbramkowym. Jedna bramka w końcówce też nam niewiele daje, więc tutaj trzeba trzeźwej oceny sytuacji na boisku i podjęcia ważnej decyzji. Od decyzji będzie zależało bowiem to, czy i Tobie uda się zarabiać w ten sposób!

lmb6ukyn08la2rm.jpg

Podsumowanie:

Ta stategia działa, wierzcie mi. Sprawdziłem ją na kilkuset meczach. Jednak nie każdy może ją stosować. Jeśli trawi cię niecierpliwość i chęć szybkiego zarobku, bardzo szybko możesz pozbyć się sporej części bankrolla. Trzeba być rygorystycznym wobec meczów i podejmować racjonalne decyzje. Nie ma tu miejsca na emocje i przypadkowe reakcje.

Warto na początku pograć trochę „na papierze” żeby zapoznać się ze specyfiką tej strategii, nauczyć się wyłapywać pewne zależności. Myślę, że najlepszym sposobem jest tutaj obserwowanie jak największej ilości spotkań piłkarskich z różnych lig. Doświadczenie w tej dziedzinie jest bardzo ważne, a tylko tak można je zdobyć.

Na zachętę podam trochę statystyk, które policzyłem tylko na podstawie zapisków w arkuszu kalkulacyjnym, więc mogą się one minimalnie różnić od rzeczywistych (yield):

Liczba meczów: 411

Yield: 15,87%

Liczba rynków wygranych: 334 [81,27%]

Liczba rynków zerowych: 42 [10,22%]

Liczba rynków przegranych 35 [8, 51%]

To byłoby na tyle, dziękuję za poświęcony czas i życzę powodzenia w zmaganiach z rynkami.

Post został wypromowany jako artykuł

Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Bardzo ciekawa strategia, sam kiedyś nią grałem ale trzeba mieć w niej bardzo silne nerwy :) a takich mi po jakimś czasie brakowało.

Najpierw grałem standardowo a więc mecze z kursem zazwyczaj 1.25-1.30 i na dłuższą metę wychodziłem na plus ale psycha przy tym systemie naprawdę siada.

Potem pomyślałem kurczę zarabiam grosze, ok zarabiam ale wtopa i parę meczy idzie się .... i pomyślałem właśnie o betfair.

To jest o wiele lepszy sposób.Oczywiście informacje o drużynach jak również oglądanie meczy to podstawa.

Pozdrawiam i czekam na twoje następne testy, mam nadzieję że je dodasz ja aktualnie robię sobie przerwę i próbuję inny system, próbuję grać dokładny wynik 0;0 1;1 i 2;1 wiadomo że na dokładny wynik kurs jest wysoki aktualnie ok 5mecz wszedł i zysk taki że mogę mieć 20wtop ale właśnie trzeba testować, pozdrawiam.

Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Witam. :-)

Przeczytałem z uwagą opisany przez Ciebie sposób gry i lekko generalizując ważne są dwa aspekty:

1. Satysfakcjonujący kurs przed spotkaniem;

2. cyt.: Ogólnie pierwsze 15 minut powinien stanowić rekonesans i sami możecie zwracać uwagę na istotne detale, które będą kreowały grę.

A jak kształtuje się wzrost kursu na over1,5 bramki w pierwszych 15 minutach, bo z ilości spotkań, które obstawiałeś masz zapewne duże rozeznanie?

Bo moje pytanie jest takie: Czy warto obstawiać /mimo dobrego kursu/ przed spotkaniem, czy lepiej w okolicach 15 minuty spotkania?

Śledząc np. ostatnio kursy na dokładny wynik 0:0 to spadki kursów po kwadransie były na poziomie 2,5 - 3 pktów.

I drugie pytanie: Czy jeżeli mecz jest dobry dla Ciebie, a kurs nie to czy sam wystawiasz kurs, który satysfakcjonowałby Cię?

Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Witam,

Oczywiście, kurs przed meczem jest bardzo ważny, granie niskiego kursu powoduje, że nie mamy przewagi statystycznej, co zmniejsza naszą skuteczność.

Wzrost kursu w pierwszych 15 minutach zalezy oczywiscie od kursu początkowego, jeśli kurs początkowy wynosił 1,30 to kurs w 15 minucie będzie w okolicach 1,40. Na oko jest to mała różnica, ale przekładając ją na szansę trafienia mamy odpowiednio 77% i 71%.

Obstawianie w 15 minucie ma sens, ale co jeśli padnie bramka? Wychodzisz bez zysku. A tak przynajmniej masz jakąś minimalną rekompensatę za włożony trud ;-)

Można podeprzeć się statystyką i jeśli w sezonie obie drużyny nie strzelały bramek w pierwszym kwadransie, można odwlec zakup.

Jeśli chodzi o 0:0 to zgadza się, zauważ jednak relację procentową: kurs spada np. z 10 na 7

szansa trafienia zmienia się z 10% na 14% czyli zaledwie o 4 pkt. procentowe

jeśli kurs jest np. na poziomie 1,18 a ja potrzebuję 1,30 to całkowicie odpuszczam mecz.Jeśli różnica ta jest minimalna, np. 1,28 / 1,30 wtedy gram (jeśli uważam ten mecz za bardzo dobry do gry). Jeśli jestem nieprzekonany to gram tylko mocno zawyżone kursy.

Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
  • 3 weeks later...

A co powiecie na granie over 1,5 w dziesiątej minucie . Kurs skupujemy stopniowo. Wyjście w przypadku 0:0 w 40 minucie. Strata około 10 %-16%- chociaż tu muszę przeanalizować więcej spotkań.

W przypadku trafienie od razu greenujemy. W zależności od tego w której minucie padnie bramka nasz zysk będzie się kształtował różnie. Ale będzie to około 20 %. Pytanie czy zyski pokryją straty ?

Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
A co powiecie na granie over 1,5 w dziesiątej minucie . Kurs skupujemy stopniowo. Wyjście w przypadku 0:0 w 40 minucie. Strata około 10 %-16%- chociaż tu muszę przeanalizować więcej spotkań.

W przypadku trafienie od razu greenujemy. W zależności od tego w której minucie padnie bramka nasz zysk będzie się kształtował różnie. Ale będzie to około 20 %. Pytanie czy zyski pokryją straty ?

Na podstawie dotychczas zagranych spotkań jeżeli miałbym wchodzić w spotkanie to dopiero w 15 minucie. Dlaczego:

1. Dopiero ok. 15 min. oglądając spotkanie możemy stwierdzić czy warto, czy też będzie to spotkanie na zasadzie: "ja do ciebie, ty do mnie a ja się przewrócę na piłce i przeciwnik też to zrobi". Już kilka takich widziałem, gdzie niby wszystko wskazywało na over.

2. Jeżeli wyjściowy kurs na over był w ok. 1,25 to w 10 min nie wzrośnie on aż tak bardzo żeby był opłacalny. W moich spotkaniach ten ruch kursów zaczynał się ok. 12 - 15 min.

3. Na rynek gdzie kurs wyjściowy był powyżej 1,3 po upływie 15 minuty można było bardzo wartościowy kurs, który mógł zastąpić jeden dokup patrząc na kwestię uśredniania kursów.

To tyle z moich doświadczeń.

Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

A która minuta byłaby najlepszym czasem na cięcie kosztów i wychodzenia z rynku gdyby wynik utrzymywał się 0-0 . Ja to myślę tak ( choć jestem początkującym ) gdy bramka pada w 1 połowie to spoko robimy Greena jesteśmy zadowoleni i kończymy ale jednak gdy bramka nie pada to tniemy koszty i wychodzimy w około 60 min . Co o tym myślicie to taka metoda dla tych którzy nie lubią dużo ryzykować .

Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
A która minuta byłaby najlepszym czasem na cięcie kosztów i wychodzenia z rynku gdyby wynik utrzymywał się 0-0 . Ja to myślę tak ( choć jestem początkującym ) gdy bramka pada w 1 połowie to spoko robimy Greena jesteśmy zadowoleni i kończymy ale jednak gdy bramka nie pada to tniemy koszty i wychodzimy w około 60 min . Co o tym myślicie to taka metoda dla tych którzy nie lubią dużo ryzykować .

Bardzo dużo masz na temat wychodzenia w tytułowym materiale. Po drugie nie można przyjąć sztywno jednej granicy czasowej zamykania rynku. Z tego względu, że mecz meczowi nierówny. Obserwując spotkanie można spokojnie wywnioskować czy warto np. pozostać jeszcze na drugą połowę czy jest to taki 'piach", że lepiej zamykać rynek w przerwie. A wyczucia kiedy kończyć rynek nabierzesz wraz z ilością granych spotkań.

Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Aha czyli rozumiem że sami podejmujemy decyzje o wyjściu z rynku po analizie sytuacji która jest na boisku ? Im bardziej jesteśmy pewni że padnie bramka w meczu tym dłużej możemy zostać na rynku ? Jeszcze jedno pytanie czy z budżetem 10 euro warto zainteresować się ta strategia i przetestować ją ?

Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Aha czyli rozumiem że sami podejmujemy decyzje o wyjściu z rynku po analizie sytuacji która jest na boisku ? Im bardziej jesteśmy pewni że padnie bramka w meczu tym dłużej możemy zostać na rynku ? Jeszcze jedno pytanie czy z budżetem 10 euro warto zainteresować się ta strategia i przetestować ją ?

1. Ilość zagranych spotkań, ilość obejrzanych spotkań /bo warto je oglądać/ i staranna selekcja lig a nawet konkretnych zespołów to spowoduje, że stosunkowo szybko można wyrobić doświadczenie i wyczucie sytuacji kiedy wychodzić z rynku.

2. 10 euro - jeżeli chcesz zbić kokosy to daj sobie spokój. Jeżeli chcesz powoli i systematycznie budować swój budżet i nie narazić się na jakąś jednorazową dużą stratę to jest to jeden z najlepszych sposobów.

Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
  • 2 weeks later...

Krzysiultd -jestem ciekaw ,jakby bylo mozliwe przeliczyc Twoje notatki -jaki bylby rezultat gdybys na kazdy mecz wyszedl z lay a zamykal w momencie gdy otwierasz nastepna pozycje (wg pierwotnego systemu ),ewentualnie po strzeleniu gola gdyby taki szybko padl .

Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
nie wiem o co do konca chodzi, wytlumacz bo nie kojarze co masz na mysli

Przystepujac do meczu wg Twojej strategii robisz back za powiedzmy 1.30 -chodzi mi o to ,zeby zamiast tego zrobic lay -zobowiazanie jest duzo mniejsze a i bramka nie zawsze pada .

Zamiast wiec usredniac zainteresowalo mnie w jakim momencie oplaca sie zamknac laya i jak to wyglada statystycznie poniewaz masz stosunkowo duza probe losowa ,jak rowniez kursy w poszczegolnych okresach meczu .

Mam nadzieje ,ze teraz jest jasniej .

Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Przeanalizowałem 100 spotkań historycznych i muszę powiedzieć, że nie wygląda to za ciekawie:

Aby zyskać 100% z ryzyka kurs z 1.30 musi wzrosnąć do 1.91 dzieje się tak koło 40 minuty. W przypadku kursu 1.5 kursem zapewniającym 100% jest kurs 3.15 który złapiemy dopiero po przerwie. Z przeanalizowanych 100 spotkań tylko 24 spełniłyby ten warunek (0:0 do przerwy), więc bylibyśmy mocno w plecy. Po szybkiej bramce w pierwszej połowie kursy na over 1,5 rosną bardzo wolno i pożądany poziom osiągają dopiero koło 70-80 minuty (zależy od kursu początkowego). Jednak faktem jest, że te spotkania dobierałem z myślą o bramkach, a nie ich braku, to może wpłynąć na ilość meczów, które skończą się 0:0 w przerwie.

Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
  • 3 months later...

Witam wszystkich,

tutaj jestem nowym gostkiem, który generalnie się nie lubi udzielać. "obracać" pieniążkami biegałem już w 97r. do profesionala, więc jako takie doświadczenie chyba posiadam. Historii o wygranych i porażkach mam na osobny temat a pisania na przynajmniej 2 lata ale do rzeczy.

przeczytałem wątek i chciałem dorzucić swoje trzy grosze. Bardziej jako problem do dyskusji i nie chciałbym aby moje zdanie potraktowano jako "krytykanctwo".

Temat ciekawy tylko analizując go pod względem finansowym należy zwrócić uwagę na czas poświęcony w stosunku do zysków. Odniosę się do TEJ strategii a nie całego tradingu.

Nie wiem po co grając U1,5 po dogłębnej selekcji i analizie istnieje potrzeba tzw. cięcia strat?

Czyżby TYLKO dlatego, że "bawimy się w trading"?

W ostatnim sezonie w Primiera Division rzadko wpada mniej niż dwa gole. przy kursie 1.3 na zdarzenie over1,5 śmiało możemy pomylić się raz na pięć meczów, a i tak będziemy mieli zysk podobny lub większy niż koledzy z tzw skalpingu (oczywiście zależne jest to od kwot jakimi obracamy). Przejrzałem większość screenów i średnia wyszła mi coś ok 40-70j na dzień tylko ten czas. Podam przykład z dzisiejszego dnia, oto wyniki:

Espanyol 2 - 0 Deportivo La Coruna

Levante 1 - 1 Mallorca

Osasuna 3 - 1 Racing Santander

Real Sociedad 0 - 2 Malaga

Villarreal 1 - 1 Sporting Gijon

Sevilla 1 - 1 Barcelona

Mecze odbywały się o 17, 19, 21. Wrzucając 350E (zakładam, że większość chcąc obracać takie sumy posiada) z każdej podanej godziny wychodzi 100j na plus. Czyli dobrze wyselekcjonowany weekend może przynieść 700j+, nawet tylko z bazowego 400E.

Słyszałem "opowieści" i czytałem w internecie o osobach, które żyją z bukmacherki. Legendy były tak rozbudowane, że rozpalały wyobraźnię. Jednak to wcale nie jest wielką sztuką. pokazałem na przykładzie jednej ligi, że można śmiało 500E osiągnąć za weekend. Na nasze warunki to wcale nie jest zły wynik. Teraz aby pobudzić wyobraźnię, można "zaroboinych" cięzko pieniążków nie wypłacać i grać za wyższe stawki. N.p. 5 razy.

A na koniec UWAGA:

- podstawą jest DYSCYPLINA, którą jest cholernie trudno utrzymać, choćby się paliło i waliło, choćby w meczu gol wpadł w 3 min. NIE GRAMY za wszystko na over 1,5. ZAWSZE jest ten mecz kiedy już więcej gol nie wpadnie. I tu przykład również z tego sezonu z Hiszpanii, nie pamietam daty i z kim grał REAL ale mecz zakonczył się 0 - 0. Lepiej jest powiedzieć: wygrałem 50j a mogłem 1000, niż mogłem wygrać 500 a wszystko przeje...łem.

JEDYNYM PLUSEM GIEŁDY jest możliwość postawienia LAY. U normalnych booków nie ma takiej możliwości i to jest właściwie sedno mojego zdania. Po co grać over 1,5 jak można over 0,5 czyli na betfair LAY 0-0. W tym przypadku zyski są porównywalne z tymi co uzyskują "skalpownicy" ale nie tracimy na to tyle czasu.

Jak się nie mylę (jadę teraz z czaszki) to średnio LAY 0 - to coś ok 18-22 czyli za 300 można uzyskać ok. 12-13j.

Czyli za weekend ok. 60-90j. to jest coś jak skalpownicy przedstawiają na tym forum.

Przedstawiłem swoje zdanie, pokazałem zarys strategii, reszta w waszych głowach i kalkulatorach.

życzę wielu sukcesów i zawsze allgreen

edeco

Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Maksymalnie dozwolone są tylko 75 emotikony.

×   Odnośnik został osadzony automatycznie.   Wyświetlaj jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.

Ładowanie
  • Przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników, przeglądających tę stronę.