Skocz do zawartości
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Lorem Ipsum is simply dummy text

Lorem Ipsum is simply dummy text of the printing and typesetting industry. Lorem Ipsum has been the industry's standard dummy text ever since the 1500s

Test Test

Lorem Ipsum is simply dummy text

Lorem Ipsum is simply dummy text of the printing and typesetting industry. Lorem Ipsum has been the industry's standard dummy text ever since the 1500s

Test Test

Lorem Ipsum is simply dummy text

Lorem Ipsum is simply dummy text of the printing and typesetting industry. Lorem Ipsum has been the industry's standard dummy text ever since the 1500s

Test Test

Lorem Ipsum is simply dummy text

Lorem Ipsum is simply dummy text of the printing and typesetting industry. Lorem Ipsum has been the industry's standard dummy text ever since the 1500s

Test Test

Piotrek trade'uje, na Hawaje wylatuje.


Promowane odpowiedzi

Ostatnio powstało  kilka nowych blogów. A jako, że i ja zacząłem jakies dwa miesiące temu drugie podejście do nauki gry na Betfair to postanowiłem założyć swojego bloga.

Głównie dla siebie, bo starzy wyjadacze to nie zobaczą nic nowego. Aczkolwiek chętnie wysłucham każdych rad. Już na sb wiele nowego się dowiedziałem, za co serdecznie dziękuję :)

 

 

Co gram?

Tenis inplay, przynajmniej na tę chwilę. W przyszłości planuję rozszerzyć swoją działalność na inne dyscypliny, ale teraz skupiam się na poznaniu tenisa.

 

Wcześniejsze granie, (30€ poszło na obrót bonusu, pechowo dla wyniku P/L wszystko na bf akurat nie weszło) jest lekki plusik.

Byłby większy, ale gorąca głowa i słaba gra brazylii mnie wyzerowała na MŚ (chyba 15€ reda przez zostawione bety). ;) (nie usprawiedliwiam się, wyciagam wnioski)

post-8278-0-76385000-1407079251_thumb.jp

 

Prowadzenie zacznynam od sierpnia, bo mniej więcej wtedy kupiłem geeksa na 3 miesiące, no i to początek miesiąca :)

Kasa na koncie w dniu 01.08 Około ~11€.

Stawka 3€

Cele na najbliższe 3 miesiące:

Nie wyzerować się

Odrobić abonament za GT

I taki cichutki cel dobicia bankiem do 100€ :rolleyes:

Cel na 3 lata: Wakacje na Hawajach :D

 

Zaczynamy:

 

Dzień pierwszy

post-8278-0-16297200-1407079199_thumb.jp

+3.30€

 

Zysk/Strata : +3.30€

Bank: 14€

 

Dzień drugi :

post-8278-0-35102100-1407079515_thumb.jp

+1.69€

 

Zysk/Strata: +4.99€

Bank: 15.69€

 

Jak już będę prowadził na bieżąco, to postaram sie jakiś komentarz dopisywać. Co zrobiłem dobrze, a co źle ;)

 

 

Żeby nie było tak cudownie, spora wpadka, ale już jej nie będę wliczał do blogowego P/L. Zostawię, żeby pamiętać o tym ;)

To też mnie nauczyło, żeby nie wchodzić stawką kilka razy na pałę. Lepiej mniej zarobić, niż dużo stracić.

post-8278-0-95916100-1407079732_thumb.jp

 

 

(Oczywiście gram w trybie treningowym, a nawet nie ja tylko mój kolega z UK, ja tylko przesyłam screeny ;) )

Edytowane przez hpiotrekh
Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Dzień trzeci:

Zaczął się od świetnego greena, i to przy dosyć bezpiecznej grze.

Później szło już nieco gorzej.

Kompletnie nie jestem zadowolony z meczu Martin vs Russel. Nie dość, że miałem już greena na 2,70€ to przekombinowałem i musiałem sie nieźle napocić, żeby wyjść na te -0.80€, bo chwilami red się świecił potężny. Powinienem się częściej zadowalać tym co wyhandluje, a nie szukać za wszelką cenę jeszcze kolejnych wejść. Przynajmniej na tę chwilę.

Mecz Raonica to pewnie jak każdy. Załapałem się na przełamanie, a później cały zysk na lay położyłem + później kolejne 5€ na 1.08 chyba. No ale nie pograł vasek niestety. Chociaż na chama mogłem wziąć 0,80€, ale to było bez sensu, bo jakby jednak przełamał to zysk byłby konkretny. Wolałem zaryzykować te 25 centów :P

post-8278-0-63517100-1407098141_thumb.jp

 

Zysk/Strata: +4.81€

Bank: 20.50€

Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Dzień czwarty:

Dzień w sumie bez większej historii.

Długo nie było co grać, mecz Granollers - Gheb w ogóle mi nie szedł i zdecydowałem go zakończyć z miejsca i się nie denerwować.

Najgorsze przyszło z czasem. Hewitt się osrał od samego początku i wywaliło mi kosmicznego reda. Deszcz przerwał mecz i nie zapowiada się na szybki powrót. Nie zalicza mi tego do dzisiejszego handlu, ale pokażę go i tutaj, żeby nie było tak kolorowo. A podliczę go jutro.

 

Dzięki @mjablonski2 za cynk o krykiecie. Chociaż tak łatwo nie było, jak mówiłeś, ale plusik koniec końców był ;)
post-8278-0-14652400-1407183200_thumb.jp

 

Zysk/Strata: +7.54€

Bank: 28.04€

 

A jutro walka o zmniejszenie reda, chociaz nic na siłę ;)

Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Dzień piąty.

Wielkiej walki nie było w moim wykonaniu. W ogóle cały dzień mi szedł topornie.

O powiększeniu reda z 7,50 do 15€ to nawet nie będę wspominał :D

Zobaczę jak jutro mi będzie szło. Jak tak samo ciężko, to sobie odpocznę z dzień, czy pół :P

 

post-8278-0-60449000-1407274969_thumb.jp

 

Zysk/Strata: -13.02€

Bank: 16.60€

Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

za ostro cos pograles. kwotowo moze nie duzo i sznura nie ma co szykowac, ale to za duza obsuwa % calosci kapitalu jest. wez sobie wyobraz jaki bylby red od banku 10k ;)

Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Zdaję sobie z tego sprawę. Często udaje mi się zrobić w miarę ładny wynik grając łagodnie, a czasami puchnę i wchodzę kilka razy, i mści się to później na mnie. Tu akurat wierzyłem, że coś jeszcze Hewitt pogra :P Ale trzeba przestać liczyć na innych, a grać swoje.

Dlatego wszystko sobie tu notuje i będe starał się uczyć gry coraz bezpieczniejszej.

Muszę też przyjrzeć się grze w przerwach na tenisie.

Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Dzień szósty:

 

Nie było czasu grać w pracy :P  Zacząłem wieczorem, ale ciągle to nie jest to. Wynik ratuje Marysia, której wynik dociągnąłem do końca meczu. Ciągle łapię się na wchodzeniu w głupich momentach i wiem to już w momencie odliczania zakładu :P Zwłaszcza wejścia w niskie backi, gdzie kupuje po ~1.2 a często szybuje pod ~2.0 i jestem w dupie. (mecz dimitrova, ale on będzie jutro pokazany, bo podsumowania dni robie od 23 do 23)

 

post-8278-0-88468100-1407360039_thumb.jp

 

minus na piłce to lay 'to qualify' Legiuni :P

 

Zysk/Strata: +1.40€

Bank: 18.00€

Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Dobre pytanie. Ale jak jest 4:1 'dla mojego' to jakoś szkoda mi oddawać, bo mimo złamania liczyłem że seta wygra. a skończyło się na przegranej 4:6

W przerwie dokupiłem backa przy 2.02 no i już sprzedałem przy 1.3. Gdyby nie to idiotyczne wejście na początku, to byłbym 'zarobiony' a tak to -0.33€ reda.

Jak się sam nie wyredujesz to i się nie nauczysz chyba :P

Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Takich wejść na niskiego backa nie powinno się robić, jeżeli już to jest to zarezerwowane dla starych tenisowych wyjadaczy, rób swoje ucz się ruchu kursów, zawodników i czytać grę a będzie dobrze.

Edytowane przez FOREX 366
Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Jestem już o to mądrzejszy. Niski lay nie robi wielkiego zobowiązania, a kurs też już nie ma gdzie spadać.

Zresztą kilka razy widziałem już kursy rzędu 1.18 przy  wyrównanym meczu. wystarczy że dog złamie faworta i kurs leci pod samo niebo. a przy utrzymaniu serwisu kurs ile pojdzie w dół? do 1,14? Dzisiaj postaram się pograć mega bezpiecznie, unikając wchodzenia więcej niż jedną stawką. Zobaczymy coz tego wyjdzie :)

Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

HPIO kurs po złamaniu foworyta przez doga przy kursie 1.18 raczej nie poleci pod niebo tylko w granice 1.40. (Jako, że jest tutaj masa wyjadaczy tenisowych to proszę mnie poprawić jeżeli się mylę). Wystarczy że zrobisz sobie notatki z kilku meczy jak zachowuje się kurs po przełamaniu i po utrzymaniu i przed gemem będziesz miał już pogląd gdzie mniej więcej powinnien być kurs w danej sytuacji.

Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Wszystko zależy przy jakim jesteśmy wyniku, po odłamaniu kurs leci w okolice gdzie był pre +do ok.30 ticków od kursu w pre jak mamy końcówkę seta.

Edytowane przez FOREX 366
Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Dzień siódmy:

Oby jak najszybciej o nim zapomnieć. Kompletnie nic nie wychodziło. Wyglądało to dosłownie tak jakby zaraz po wzięciu zakładu sytuacja się odwracała o 180 stopni. Praktycznie na każdym rynku zaczynałem od reda i próbowałem go zmniejszać ile tylko się da. Kvitova zjebałem, że nie oddałem po wygranym secie. Miałbym wynik blisko zera, ale że wyglądała całkiem nieźle to chciałem potrzymać. Bardzo mądrze, wiem.

post-8278-0-89573100-1407447020_thumb.jp

Zysk/Strata: -10.05€

Bank: 7.95€

 

Niedawno z bankiem 4€ całkiem fajnie doszedlem do 14€, więc może teraz też będę sobie pykał na luzie :) Bo w sumie ilość kasy w banku teraz nie jest jakoś szczególnie ważna. Aby się nie wyzerować.

Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Dzień ósmy:

Codziennie sobie mówię, żeby nie ryzykowac dużo i codziennie przynajmniej jeden mecz gram idiotycznie i wkładam praktycznie cały bank ( teraz to i tak nie ma co wkładać)

Postaram się odejść od grania jak do tej pory na rzecz nauki gry w przerwach gemów/setów.

Zyski pewnie staną się groszowe, ale i ewentualne straty też się zmniejszą. (Głównie te na kilka €)

post-8278-0-83465100-1407534572_thumb.jp

 

Zysk/Strata: +0.84€

Bank: 8.79€

Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Dzień dziewiąty i dziesiąty.

 

Weekend, czasu mało. Opijaliśmy samochod brata :P

Radwa pomieszała wszystko, nie miała mieć tak łatwo. A federer znowu miał troche powalczyć. kupiłem na niego kurs za euraska koło 5.5, więc tymi 40 centami miałem do zgarnięcia blisko 4€ w sumie. Podjąłem ryzyko, bo i tak musiałem wyjść z domu. Przy wyjściu mogłem zamknąć pozycję z greenem 0,20€

 

Siatkowka to mecz usa - brazylia babek. Ruch strasznie mały, chociaż i tak miało przemielone ok 15k a na innym meczu chyba 1,5k. Duże luki, ciężko coś by było sprzedać jakby szło nie po naszej myśli. Albo inaczej, sprzedac by się dało, ale 10 tickow wyżej niż powinno by przy normalnej płynności.

post-8278-0-95070100-1407742711_thumb.jp

Zysk/Strata: -0.24€

Bank: 8.55€

Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
  • Przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników, przeglądających tę stronę.