Skocz do zawartości
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Lorem Ipsum is simply dummy text

Lorem Ipsum is simply dummy text of the printing and typesetting industry. Lorem Ipsum has been the industry's standard dummy text ever since the 1500s

Test Test

Lorem Ipsum is simply dummy text

Lorem Ipsum is simply dummy text of the printing and typesetting industry. Lorem Ipsum has been the industry's standard dummy text ever since the 1500s

Test Test

Lorem Ipsum is simply dummy text

Lorem Ipsum is simply dummy text of the printing and typesetting industry. Lorem Ipsum has been the industry's standard dummy text ever since the 1500s

Test Test

Lorem Ipsum is simply dummy text

Lorem Ipsum is simply dummy text of the printing and typesetting industry. Lorem Ipsum has been the industry's standard dummy text ever since the 1500s

Test Test

Promowane odpowiedzi

Z racji, iż mamy dwa turnieje mistrzowskie- w baskecie i siatkówkę, warto spróbować swoich sił i być może co nieco zarobić.

Kto siedzi na shoutboxie ten wie, że głównie gram tenis ip oraz od święta LTD, lecz ten blog będzie, przynajmniej w pierwszej fazie, poświęcony jedynie tym dwóch, wyżej wymienionym turniejom. 

Z tradingiem będzie to miało tyle wspólnego na ile płynność pozwoli, a nie ma co się oszukiwać, ta jest mizerna. 

Będą się pojawiać jakieś podsumowania, czasem na pewno pojawi się coś z tenisa, jeżeli będę miał więcej czasu na jakiś szerszy opis, bo suche screeny są mimo wszystko bez sensu. 

 

Na dziś spotkania, które będę obserwował:

Siatkówka:

 Włochy - Iran: (13.00)- tutaj wziąłem back Włochów po 1.36 i oglądając spotkanie będę reagował, prawdopodobnie dopierał backa. (na becie kursy już spadają) 

 Belgia - USA: (16.30)- podobnie jak wyżej, back Amerykanów, którzy z Belgami nie będą mieli raczej problemu, teraz 1.20-1.22 można brać, ja jednak w tym momencie czekam, aż będzie bliżej spotkania

Koszykówka:

 Dominikana - Nowa Zelandia: (12.30)- tutaj bedę obserwował co się dzieje na parkiecie, w późniejszej fazie gry będę próbował grać back Dominikane. 

 Finlandia - Ukraina: (16.00) - spec od kosza(Backrus) mówi back Ukraińców, no to back Ukraińców,, po 1.66 jest teraz, ale ja również czekam aż spotkanie będzie bliżej początku. 

Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Ok, czas na małe podsumowanie,

Włochy - Iran, wziąlem back jak pisałem, oddałem po 1.7 i brałem back Iran za połowę stawki po 2.49, oddałem po 1.99. W drugim secie wziałem back makaronów po 1.71, licząc, że wezmą seta. Po przegranym secie dołożyłem stawką back na nich, ale już niestety nie było co zbierać. -13€

Drugiego meczu nie gram, nie wchodziłem bo skupiłem się na baskecie.

 

Co to meczu Dominikany, tak jak chciałem , wziąlem lay NZ po 1.32 bodajże , oddałem po około 2.0 i potem bach Dominikany znowu(po jakimś czasie) po 1.73, który też oddałem w trakcie meczu, łącznie +4,47€

No i jest nasz czarny konik, który zagrałem beznadziejnie, za nisko brałem kursy i taki oto skutek -21€.

 

Początek bloga nie zachęca, no cóż, odrobi się w przyszłości :D Dziś już nic nie handluję, jutro też jest dzień

Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Jeżeli chodzi o dzień dzisiejszy, to sytuacja ma się kiepsko, w baskecie praktycznie nie ma kursów do gry, więc będę szukał tutaj niski lay, w siatkę jedyny mecz który widzę, to Brazylia - Niemcy oraz Finlandia - Kuba-> tu będę szukał back Kuba.

Poza tym, po wczorajszym dniu, z racji tego, że te rynki mają taką płynność jaką mają, wypłaciłem część środków, by mnie nie korciło grać za większe sumy i zmniejszam stawkę o połowę.

Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Dziś co do początku, to dość ciekawie. Załapałem się na trzeci set challengera, zrobione 14% stawki dość szybko, potem LTD, a teraz pewnie dzisiejsza ,,wisienka'' na torcie czyli lay Chorwatów w baskecie. Można było oddawać znacznie lepiej, ale ja już wolałem po trzeciej kwarcie wyjść i oglądać mecz w spokoju(ten lay 2.04 to tylko wyrównanie). Dodatkowo na meczu Rosjan też na zielono się świeci.

 

Jedne co w meczach zauważyłem, że opłaca się brać handi oraz lay, szczególnie gdy te kursy są na poziomie 1.04, bo może jeden lub dwa mecze były gdzie byśmy na tym stracili.

 

 

post-2363-0-27392300-1409572713.jpg

Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Za ile pobrałeś tego lay ? Bo procent zysku imponujący :)

 

Z racji iż i tak był koniec miesiąca, a ja wypłaty robię w połowie i na koniec, zostawiłem sobie 50€. Lay był brany za 10€

Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Wczorajszy dzień praktycznie wyszedł na zero, a powinno być przynajmniej stawka zarobiona(10€).

Niepotrzebne wejście na challengerze jednym oraz nie oddanie lay bambusa, mimo, że było zielono, potem mnie powiózł, jeszcze coś próbowałem odrobić, ale zrobiłem tylko gorzej i zostawiłem. 

Co to kosza, to chyba muszę go wykluczyć, bo nie czuję tych rynków w ogóle, poza tym kasy mało, a co do siatkówki, to po prostu zebrałem prezenty z laddera na wczorajszym meczu Włochów, stopniowo oddając. 

post-2363-0-74911700-1409732376_thumb.jp

Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

No to jeszcze tak na świeżo po meczu Stasia, raczej kończę dziś handel, plus jest na 37% stawki więc nie ma sensu raczej siedzieć, a szkoda, bo można było mieć 80% stawki plusowej, niestety dwa razy mnie na żółtku powieźli. Jutro postaram się już coś więcej napisać jak grałem tamten mecz, dziś tylko suchy screen :)

 

 

No i oczywiście piosenka z dedykacją dla wszystkich, którzy siedzą po nocy na US open :D

 

https://www.youtube.com/watch?v=L0cmaKb69_E

post-2363-0-57102700-1409787531_thumb.jp

Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Wczoraj w końcu dzień taki jaki bym chciał mieć każdy, prawie 100% stawki zrobione, jeden rynek minusowy, na co ja zwracam szczególną uwagę. 

 

Szkoda mi jedynie meczu Berdycha, niestety pojechałem pod prąd przy double breaku i musiałem potem się ratować, gdy tylko wyszedłem na plus zostawiłem już ten rynek w spokoju, bo w ogóle go nie czułem :)

 

 

Co do dzisiejszego dnia, to już mnie ja jednym chelku porobili trochę, więc raczej zapowiada się dzień odrabiania strat, by wyjść przynajmniej na minimalny plus.

post-2363-0-72016400-1409911426_thumb.jp

Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Wyjście na Paire na plus to było mistrzostwo świata, mnie porobił na -5e. 

 Akurat dobrze wjechałem, to wyszedłem na plus :D

 

 

Co do dzisiejszego dnia, to już tylko w skrócie napiszę, reszta rano. 

Pierwszy mecz, dałem się wydymać na 100% stawki prawie, ale już mi Koraz na sb uświadomił, że trochę zjebałem :) Ogólnie jeszcze jeden mecz był redy- Niuni z Peng, no cóż, tutaj większość pewnie wychodziła na plus, wystarczyło grać ,,z wiatrem'', no cóż. Mimo tego dzień zamykam na plusie- 96% stawki, szkoda, bo chciałem 100%, ale lepiej taki plus jak żaden :)

 

 

To tak, bo jeszcze mamy piątek :)

Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Tak jak pisałem, pora ma P/L z dnia wczorajszego. 

Jak widać mocno mnie porobili na pierwszym meczu, nie dość, że po raz drugi Karatsev, to jeszcze jego przeciwnik to Sikora, no kurde :D Taki red, dlatego, że zacząłem handlować pod koniec seta i jeszcze tb, gdzie ruchy były spore, a ja niekoniecznie brałem opłacalne kursy. 

Potem wyglądała sprawa już o wiele lepiej(mecz Zvereva bądź Pospisila), ale nie jestem z nich zadowolony. Po takim redzie głowa już całkiem inaczej pracuje, na Zverevie już po setcie mogłem hedgować na 30 kilka % stawki, ale przetrzymałem, potem po złamaniu się Herberta dołożyłem stawkę licząc na odłamanie, którego się nie doczekałem, dopiero w trzecim secie szybko Herbetr połamał, co dopiero dało mi green. 

Na Pospisilu sprawa wyglądała a wiele lepiej, tam przetrzymałem stawkę, którą wziąłem layem w pierwszym secie jeszcze. Postanowiłem przytrzymać, ew. oddawać gdyby Pospisil miał się łamać. Od razu przełamał, więc ucieszony i spokojny siedzę na krześle, potem była już sytuacja gdzie się łamał to oddałem. 

 

Potem dopiero moja gra wyglądała tak jak wyglądać powinna, 

post-2363-0-60474100-1409991536_thumb.jp

Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Na trzech meczach w zasadzie, najbardziej na A.Beck, niestety głowa już tylko była nastawiona na zysk, a w takich momentach w 90% przypadków się traci, stąd wolę zrobić przerwę dzień, a potem tydzień/półtora i powinienem spokojną grą to odrobić z nawiązką

Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

No to wracam do uzupełniania bloga, w niedzielę zrobiłem przerwę, w poniedziałek również w powodu problemow z internetem, czasem po prostu traciłem połączenie, więc wolałem nie ryzykować. 

 

Wczoraj już usiadłem do gry, kręciłem się ciągle koło zera, dopiero pod wieczór udało mi się ugrać 27% stawki. Co do planu na dziś- min. 50%, zobaczymy jak będzie. 

post-2363-0-57078000-1410337960_thumb.jp

Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
  • Przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników, przeglądających tę stronę.